Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aktualna sytuacja geopolityczna i ewentualna możliwość wojny 2018
#1
Zalożyłem wątek w 2015: https://ateista.pl/showthread.php?tid=12656


Jedna z odpowiedzi wyglądała tak:

Jesli analizy cykli gield sa poprawne, to wojna powinna wybuchnac pod koniec 2015 do polowy 2016

Jakie są odczucia dzisiejsze tego forum. 
Moje niedawne przemyślenia znowu skierowały mnie w tą samą stronę.
Giełda jest na szczycie, długi zapewnie też, nie wiadomo co w tych ukrytych częściach. Wojna to łatwe wyjście z sytuacji politycznej dla elit.
Im się nic nie stanie zginą najsłabsi.

Czy uda nam się zapobiec totalnej wojnie?
Czy to w ogóle bez sensu?
Jest 2018 a wojna miała być w połowie 2016 roku...
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#2
(08.08.2018, 00:22)TouchDown napisał(a): Wojna to łatwe wyjście z sytuacji politycznej dla elit.
Im się nic nie stanie zginą najsłabsi.

Czy uda nam się zapobiec totalnej wojnie?
Czy to w ogóle bez sensu?
Jest 2018 a wojna miała być w połowie 2016 roku...

W totalnej wojnie giną nie tylko najsłabsi. Dlatego totalnej wojny nie będzie. Korzystna dla autorytałów jest wojenka ograniczona i jednostronna, jak rosyjska na Ukrainie lub turecka w Syrii. Można wtedy odtrąbić Wielkie Zwycięstwo i słupki wzrastają. A zapobiec takim wojnom możemy po prostu dobrowolnie nie wybierając nazionalistów pierdolących o Pięknej Historii Wielkiego Narodu Sile Narodowej Potędze od Morza do Morza Jezus Maria Należy Nam Się Godność Chwała Bóg Honor Ojczyzna.
Odpowiedz
#3
(08.08.2018, 00:22)TouchDown napisał(a): Jakie są odczucia dzisiejsze tego forum. 
Nadal zgadzamy się z Tobą, że wojna wybuchnie gdzieś na przełomie 2015 i 2016 roku.

Cytat:Wojna to łatwe wyjście z sytuacji politycznej dla elit.
Uzasadnij tę tezę? Czy elity nie mają rodzin? Czy elity nie giną na wojnie? Czy elity nie tracą władzy na wojnie? Czy elity nie zarabiają na stabilnej sytuacji gospodarczej?
Cytat:Im się nic nie stanie
Doradził TouchDown wierchuszce NSDAP przed rozpoczęciem II wojny światowej Uśmiech
Cytat:Jest 2018 a wojna miała być w połowie 2016 roku...
Dla niektórych mógłby to być powód, aby przemyśleć tok rozumowania, który ich doprowadził do błędnego wniosku. Jak widać dla Ciebie nie.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#4
(08.08.2018, 07:57)zefciu napisał(a): Uzasadnij tę tezę? Czy elity nie mają rodzin? Czy elity nie giną na wojnie? Czy elity nie tracą władzy na wojnie? Czy elity nie zarabiają na stabilnej sytuacji gospodarczej?

Ale czy wszyscy ludzie działają rozsądnie i zgodnie z tym co się opłaca?

Czy nie pojawiają się charyzmatyczni szaleńcy oraz ideologicznie nawiedzeni posrańcy zdolni rozpętać konflikt z irracjonalnych powodów?

Ile razy jeszcze usłyszymy, że prawdziwego socjalizmu jeszcze nie było; że do tej pory wszędzie były wypaczenia i że należy wprowadzić ten prawdziwy i słuszny socjalizm?

Albo, że islam jedyną drogą dla świata?

Nadziane elity Arabii Saudyjskiej finansują w Europie najbardziej posranych muzułmanów - robią to, bo zależy im na pokoju oraz na tym, żeby nie było żadnych konflików?
Odpowiedz
#5
(10.08.2018, 21:47)lumberjack napisał(a): Ale czy wszyscy ludzie działają rozsądnie i zgodnie z tym co się opłaca?

Czy nie pojawiają się charyzmatyczni szaleńcy oraz ideologicznie nawiedzeni posrańcy zdolni rozpętać konflikt z irracjonalnych powodów?

Szaleńcy z definicji stanowią mniejszość, bo są odchyleniem od normy psychicznej. Natomiast zdrowi ludzie mogą licznie popierać szaleńców i owszem, zazwyczaj jest to zupełnie racjonalne. Człowiek dąży bowiem do osiągnięcia jak najlepszych warunków życia w porównaniu z innymi ludźmi. Ludzie, którzy nie widzą przed sobą perspektywy znaczącej poprawy sytuacji swojej lub swoich dzieci będą więc popierać wszelką inicjatywę działającą na niekorzyść "elyt", czyli ludzi, którym jest lepiej. Nawet, jeśli im samym miałoby się pogorszyć. Nędzarz wśród innych nędzarzy ma bowiem lepiej, niż milioner wśród multimilionerów. A wszelka rewolucja daje szansę na awansowanie na wodza albo i króla nędzarzy.
Odpowiedz
#6
(11.08.2018, 14:25)ZaKotem napisał(a): Ludzie, którzy nie widzą przed sobą perspektywy znaczącej poprawy sytuacji swojej lub swoich dzieci będą więc popierać wszelką inicjatywę działającą na niekorzyść "elyt", czyli ludzi, którym jest lepiej. Nawet, jeśli im samym miałoby się pogorszyć.

Bo ja wiem. Nie wszyscy mają taką mentalność.

(11.08.2018, 14:25)ZaKotem napisał(a): A wszelka rewolucja daje szansę na awansowanie na wodza albo i króla nędzarzy.

Ale po co? Co z tego, że będzie królem skoro i tak nic z tego nie będzie miał?
Odpowiedz
#7
(11.08.2018, 17:41)lumberjack napisał(a): Bo ja wiem. Nie wszyscy mają taką mentalność.
Pewnie, że nie wszyscy. Nie wszyscy też są heteroseksualni, albo w ogóle seksualni.

(11.08.2018, 14:25)ZaKotem napisał(a): A wszelka rewolucja daje szansę na awansowanie na wodza albo i króla nędzarzy.
(11.08.2018, 17:41)lumberjack napisał(a): Ale po co? Co z tego, że będzie królem skoro i tak nic z tego nie będzie miał?

Oj, chłopie. Laski będzie miał. A jeśli sam jest kobietą - to syna, który będzie królewiczem i będzie miał laski. I potomstwa więcej. Ci, co postępują według opisanej reguły, przekazują w przyszłość więcej swoich genów. Wszystko się sprowadza do doboru naturalnego. Stąd w genach mamy żądzę władzy, przejawiającą się także w żądzy pozbawiania władzy tych, co ją mają.
Odpowiedz
#8
Nie tylko. Zniszczenie elit likwiduje konkurencję z ich strony. Także konkurencję o laski. Jak ktoś jest na spodzie drabiny społecznej, to nawet jeśli nie wskoczy iluś szczebli wyżej zyskuje. Poniekąd za komuny tak było, pozycja społeczna inżyniera i stróża nocnego niewiele się różniła, a dziś to przepaść.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#9
@Zefciu, nie zgadzamy się ze mną, to są luźne przemyślenia które konfrontuje z forum ludzi ktorych uważam za rozsądnych.

I nie muszę uzasadniać żadnych tez, bo żadnych nie stawiam, pytam o subiektywne odczucia, przedstawiając swoje subiektywne odczucia.
To, że wojna miała być w 2016 jest też podstawą do tego, że w 2018 wcale nie jest jakoś bliżej nawet jeżeli Trump prowadzi wojnę cłową....

Lumberjack chyba zawsze był jakiś bardziej rozgarnięty, i to też subiektywne odczucie po większości lurkowania tego forum.
Bo nie bierze wszystkiego "as it is" tylko rozumie, powiedzmy ogólny sens pytania.
Życie - to sztuka wyciągania wystarczających wniosków z niewystarczających przesłanek. Samuel Butler
Odpowiedz
#10
Cytat:Nadziane elity Arabii Saudyjskiej finansują w Europie najbardziej posranych muzułmanów - robią to, bo zależy im na pokoju oraz na tym, żeby nie było żadnych konflików?
Mam pewną ciekawą obserwację z życia korespondującą z twoim przekonaniem o tym, że muzułmany przyjeżdżajo do bogatej juropy żeby jeno ją cała zgwłacić, zeżreć, wysadzić, wysrać i na jej zgliszczach paść kozy, które będą ruchać w dupę. Pracuję sobie ostatnio w polskim oddziale francuskiej firmy o takiej "specyficznej" organizacji, że w Polsce pracują jedynie pracownicy najniższego szczebla a we francji specjaliści z którymi jesteśmy w ciągłym kontakcie. I niecała połowa tych francuzów ma arabskie imiona i nazwiska. Branża to informatyka a klientami firmy są duże francuskie przedsiębiorstwa, które od dawna funkcjonują  na rynku.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#11
Ciekawe ilu z tych Arabów to muzułmanie. Pamiętaj, że nie jestem antyarabski tylko antymuzulmanski. I równie dobrze może być tak, że masz kontakt z jakimiś co bardziej ogarnietymi Arabami, którzy w większości mogą być zlaicyzowani ;-)
Odpowiedz
#12
Czesc jest wierzaca a czesc nie. Jak w każdej społeczności
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości