Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Karlheinz Deschner
#1
Otwieram wątek , który dotyczy oceny twórczości literackiej dość znanego krytyka Kościoła i religii w ogóle.
Wątek ten NIE ma charakteru polemicznego - jego celem jest wyłącznie zbiór subiektywnych uwag i sądów na temat jego twórczości literackiej. Mile widziane autorytety , które również są obiektywną oceną wiarygodności ( lub niewiarygodności) Czyli tego do jakiej klasy człowieka należy/ał; rzetelnego, fanatycznego, idealistycznego, bezstronnego , utalentowanego, wybitnego, amatorskiego, sofistycznego itp. ( Zamiast sondy)
Jednak w szczególności interesują mnie uwagi krytyczne, merytoryczne.
-Co nie znaczy , że uwagi pozytywne są nieistotne lub nie mają tu zastosowania. Również trzeba je uwzględnić jeżeli takowe istnieją. 
Zaznaczam, że sam nie czytałem " Kryminalnej Historii Chrześcijaństwa," z racji tego, że wiedza- która jest analogiczna do WIEDZY Z książek historii; wojny, daty, powstania, rebelie, ofiary itp. Nie jest dla mnie wiedza szczególnie twórcza. ( I tego uwagi, krytyka ) Tym bardziej w 10 tomach..raptem aż dziesięć tomów? 
Natomiast znam inne jego książki i już dawno zauważyłem , że w wielu książkach stosuje on często taką oto metodykę dowodzenia :

1 Pewien ksiądz? ( nie wiadomo kto) ...   potem cytat "..... " (często - nie wiadomo skąd)
2 potem następuje przedstawienie własnego stanowiska ( jak gdyby najistotniejsze )
3 wykorzystuje także subiektywne opinie ( różnych stron) do tego jak postrzegani są chrześcijanie.
( nie wiadomo kto, nie wiadomo nawet z jakiego wieku  pochodzą te informacje )

Pewien biskup...Najlepiej jak napisałby po prostu "pewien człowiek" . Właśnie przez tego typu podejście uważam , że sam dużo traci, ponieważ nie tylko jest to nieprzekonujące, ale co gorsza nie ma argumentu obrony, że sobie tego nie np; nie wymyślił....

Druga uwaga, że wykorzystuje te same motywy (przybliżone  tematy, identyczne argumentacje, własne wywody ) i zwyczajnie ponawia je.
Nie będę je tu przytaczał, ale sam zauważyłem , że tak jest. W obu przypadkach przedstawiam uwagi krytyczne, bo o nich w pierwszej kolejności pomyślałem. Ci , którzy znają twórczość - muszą to zauważyć.

PS
- Pewien docent zarzucał mi - że nie znam biografii autora- rozumiem że to był żart.  Jednak, ( gdyby nie) to wyjaśniam; że noty o biografii , życiorysie autora występują także w niektórych książkach - jak w Opus D. - ostatnia strona. Może wydawać się to zdumiewające, ale - Czytałem.
- Może wydać się to jeszcze bardziej nieprawdopodobne , ale również  czytałem biografię w autonomicznych źródłach. Ja wiem, to jest cios. Ale nie ma się co przejmować, przecież sam pisałem w sposób , który o tym świadczył. Więc takie podejrzenie niezupełnie było niesłuszne. I trzeba to uwzględnić. Tym bardziej, że pewien docent bardzo delikatnie to sugerował, co świadczy o właściwym podejściu, cierpliwości i taktowności. To bardzo pożądane cechy, dlatego zasłużył na sprecyzowanie.
Każdy historyk ma swe determinaty, przesłanki, predylekcje;  każdy swe systemy wartości , hipotezy, mechanizmy wyboru, projekcje, typizacje. Każdy naświetla, bada, objaśnia świat i historię, zgodnie ze swym światopoglądem. A najniebezpieczniejszy ze wszystkich jest ten , kto temu zaprzecza, kto udaje bezstronnego, kto łudzi neutralnością odnośnie wartości , kto mami obiektywnością jakiej przypuszczalnie nie ma , a najmniej zapewne jest w teologii i historiografii.  OBIEKTYWNY-jest jedynie człowiek bezmyślny.
" Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ..." Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
(11.08.2018, 11:41)Antyteista napisał(a): 1 Pewien ksiądz? ( nie wiadomo kto) ... potem cytat "..... " (często - nie wiadomo skąd)
2 potem następuje przedstawienie własnego stanowiska ( jak gdyby najistotniejsze )
3 wykorzystuje także subiektywne opinie ( różnych stron) do tego jak postrzegani są chrześcijanie.
( nie wiadomo kto, nie wiadomo nawet z jakiego wieku pochodzą te informacje )

Myślę, że całkiem trafnie podsumowałeś całą jego twórczość. Od siebie mogę dodać tylko tyle, że tworzy różne naciągane teorie i jakieś z dupy wyssane twierdzenia. Na przykład że Piłsudski był wodzem faszystowskim.

Przeczytałem dwa tomy "I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła"... jest tam trochę ciekawych informacji, ale jest sporo dezinformacji. Nie polecam jego książek, bo są bardziej propagandowymi gadzinówkami aniżeli rzetelnym opisem historii Kościoła.
Odpowiedz
#3
Deschner ma swoją ideę fiksę, której bynajmniej nie ukrywa i oczywiście nie należy traktować go jako źródło obiektywnej wiedzy na temat chrześcijaństwa. Ale to, że coś nie jest obiektywne, nie znaczy, że jest bezwartościowe. Tak jak warto czytać apologetów chrześcijaństwa (jak i każdej innej religii) aby wiedzieć, co jej wyznawcy uznają za wartościowe (nie musimy się koniecznie z nimi zgadzać, ale wiedzieć wypada), tak samo warto czytać zaprzysięgłych krytyków, aby zrozumieć, co takiego w religii daje raka i powoduje awersję u wielu ludzi - i znowu, nie trzeba się zgadzać, warto rozumieć. Tak więc młodym katolikom polecałbym Deschnera, a ateistom bardziej Tischnera (żeby było do rymu), nie odwrotnie.
Odpowiedz
#4
@ZaKotem

Akurat tfurczość Deschnera ma taki charakter, że czytając katolik odniesie tylko wrażenie, że wszystkie zarzuty w stronę jego Kościoła to ściema.
Błogosławieni bogaci we własnego ducha gdyż do nich należą królestwa tego świata.
Błogosławieni twardzi, gdyż posiądą podbitą ziemię.
Błogosławieni, którzy płaczą, oby tylko mówili sobie, że złym jest ten drugi.
Błogosławieni głodni i spragnieni swojej własnej sprawiedliwości, zawsze będą umieli domagać się swego.
Błogosławieni miłosierni, będą praktykować eutanazję.
Błogosławione serca, które czują się czyste, gdyż zobaczą diabła.
Błogosławieni pacyfiści, będą podpisywać kolejne traktaty w Monachium.
Błogosławieni ci, którzy się szczycą, że są prześladowani, i w zamian przyznają sobie prawo do prześladowania, królestwa tego świata są dla nich.
F. Hadjadj, "Wiara demonów"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości