Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
dlaczego ateiśći są ateistami ?
#41
Dlatego nie wierzę w Boga, Bóg wyklucza osobniki kompulsywne.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#42
Rodica napisał(a): Dlatego nie wierzę w Boga, Bóg wyklucza osobniki kompulsywne.

Nie wyklucza. Czeka, aż zmądrzeją.
Odpowiedz
#43
towarzyski pelikan:
Cytat:Nie wyklucza. Czeka, aż zmądrzeją.
W większości przypadków jest to niemożliwe. Psychoterapia lub psychoanaliza wymaga pewnego poziomu inteligencji dlatego jest nieskuteczna jako metoda leczenia osobników głupich. W przypadku osobników inteligentniejszych, też może okazać się nieskuteczna, dlatego, że kompulsywność może stać się stałą cechą charakteru, z którą trudno jest się rozstać.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#44
Rodica napisał(a): W większości przypadków jest to niemożliwe. Psychoterapia lub psychoanaliza wymaga pewnego poziomu inteligencji dlatego jest nieskuteczna jako metoda leczenia osobników głupich. W przypadku osobników inteligentniejszych, też może okazać się nieskuteczna, dlatego, że kompulsywność może stać się stałą cechą charakteru, z którą trudno jest się rozstać.

Osobniki głupie (a więc trwale i znacznie upośledzone umysłowo) stanowią niewielki ułamek społeczeństwa. Cała reszta ma dość inteligencji, żeby kompulsywność przezwyciężyć.

A psychoterapia i psychoanaliza najprawdopodobniej stanowią beznadziejne metody leczenia kompulsywności. I zamiast się z tym faktem pogodzić, wmawia się ludziom głupotę albo jakieś trwałe zaburzenia psychiczne.
Odpowiedz
#45
towarzyski pelikan:
Cytat:Cała reszta ma dość inteligencji, żeby kompulsywność przezwyciężyć.
Tego nie jestem pewna, mnóstwo ludzi daje się pokonać swoim chorym nawykom, nawet w sytuacjach w których te nawyki nie mają prawa istnieć.
Odnośnie kompulsywnego pragnienia Boga, często się ono pojawia w obliczu ciężkiej choroby lub śmierci, nawet u ateistów. Sytuacja w jakiej się znajdują całkowicie zmienia ich system wartości.
A Bóg wtedy mówi: teraz ponosisz karę za to, że bardzo mnie potrzebujesz.

Cytat:Osobniki głupie (a więc trwale i znacznie upośledzone umysłowo) stanowią niewielki ułamek społeczeństwa.
Nie wydaje mi się, żeby 100 IQ stanowiło jakąś super inteligencją pozwalająca na autorefleksję. Z obserwacji wnioskuję, że większość ludzi żyje zgodnie z programem mentalnym ukształtowanym przez rodziców, środowisko i warunki bytowe.

Cytat:A psychoterapia i psychoanaliza najprawdopodobniej stanowią beznadziejne metody leczenia kompulsywności. I
Znasz jakieś lepsze metody? Może faszerowanie prochami i rozwalanie sobie wątroby do końca życia?
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#46
Rodica napisał(a): Tego nie jestem pewna, mnóstwo ludzi daje się pokonać swoim chorym nawykom, nawet w sytuacjach w których te nawyki nie mają prawa istnieć.

Ponieważ nie potrafią używać swojego mózgu. Niestety, nikt ich tego nie uczy. A już na pewno nie szkoła. Mózg jest neuroplastyczny, można go sobie naprawić, pozbywając się tych beznadziejnych nawyków. I nie trzeba mieć do tego IQ członka Mensy.


Cytat:Odnośnie kompulsywnego pragnienia Boga, często się ono pojawia w obliczu ciężkiej choroby lub śmierci, nawet u ateistów. Sytuacja w jakiej się znajdują całkowicie zmienia ich system wartości. 

A Bóg wtedy mówi: teraz ponosisz karę za to, że bardzo mnie potrzebujesz.

Ja myślę, że wtedy oni raczej się nawracają, bo to "kompulsywne pragnienie Boga" w krytycznym momencie życia to ten moment, w którym ateista przestaje się sam oszukiwać. Przestaje sobie wmawiać, że jest swoim ciałem. Uznaje swoją nieśmiertelność.


Cytat:Nie wydaje mi się, żeby 100 IQ stanowiło jakąś super inteligencją pozwalająca na autorefleksję. Z obserwacji wnioskuję, że większość ludzi żyje zgodnie z programem mentalnym ukształtowanym przez rodziców, środowisko i warunki bytowe.

A mnie się wydaje, że IQ to w ogóle niewiele ma wspólnego ze zdolnością do autorefleksji. IQ to jest inteligencja logiczno-matematyczna. A jak wiemy, największą zdolnością do autorefleksji cechują się artyści. Kto przeczytał w życiu dobrą książkę, wiersz, tekst piosenki wie, o czym mówię.

A artysta przez to jest taki autorefleksyjny, bo jest inteligentny w sposób ogólny, a więc pełnomózgowy. Same wysokie IQ czyni człowieka co najwyżej doskonałym półgłówkiem.

Przyczyną tego stanu rzeczy, że tak nieliczni przejawiają jakąś wyraźną autorefleksyjność jest to, że szkoła nie uczy ludzi myśleć całym mózgiem. Cały system edukacji obliczony jest na rozwijanie inteligencji logiczno-matematycznej, pamięci i ...spolegliwości. 

Cytat:Znasz jakieś lepsze metody? Może faszerowanie prochami i rozwalanie sobie wątroby do końca życia?

Nie, żadne prochy. Oczywiście, mam na myśli metody naturalne. Przede wszystkim praca nad swoim mózgiem. Uniwersalnym remedium na wszelkie przypadłości psychiczne, nawyki, cierpienia jest koordynacja funkcji mózgowych, którą można osiągnąć np. uprawiając medytację, oddając się twórczości artystycznej, działalności naukowej, humorystycznej albo każdej innej, do której się podchodzi z pasją, w sposób bezinteresowny.
Odpowiedz
#47
towarzyski pelikan:
Cytat:A mnie się wydaje, że IQ to w ogóle niewiele ma wspólnego ze zdolnością do autorefleksji. IQ to jest inteligencja logiczno-matematyczna. A jak wiemy, największą zdolnością do autorefleksji cechują się artyści. Kto przeczytał w życiu dobrą książkę, wiersz, tekst piosenki wie, o czym mówię.
Samo IQ nie, ale czytałam, że wszystkie rodzaje inteligencji współtnieją ze sobą. Można się spodziewać, że ktoś kto ma wysokie IQ jest artystycznie uzdolniony. Zanim pojawiła się cywilizacja naukowa wielką rolę w tworzeniu rzeczywistości odgrywali artyści. Taki budowniczy np. musiał posiadać zarazem zmysł przestrzenny, plastyczny i matematyczny. Wystarczy spojrzeć na wielką piramidę w Egipcie, jest to przyklad sztuki i matematycznego geniuszu w jednym.

Cytat:Uniwersalnym remedium na wszelkie przypadłości psychiczne, nawyki, cierpienia jest koordynacja funkcji mózgowych, którą można osiągnąć np. uprawiając medytację, oddając się twórczości artystycznej, działalności naukowej, humorystycznej albo każdej innej, do której się podchodzi z pasją, w sposób bezinteresowny.
Spójrz na dzieła Beksińskiego, moim zdaniem w ten sposób można tylko rozładować napięcie a nie pozbyć się choroby. Jego obrazy wiele mówią o jego osobowości i lękach.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#48
Rodica napisał(a): Samo IQ nie, ale czytałam, że wszystkie rodzaje inteligencji współtnieją ze sobą. Można się spodziewać, że ktoś kto ma wysokie IQ jest artystycznie uzdolniony.

Raczej na odwrót. Kto jest artystycznie uzdolniony, ma wysokie IQ.


Cytat:Zanim pojawiła się cywilizacja naukowa wielką rolę w tworzeniu rzeczywistości odgrywali artyści. Taki budowniczy np. musiał posiadać zarazem zmysł przestrzenny, plastyczny i matematyczny. Wystarczy spojrzeć na wielką piramidę w Egipcie, jest to przyklad sztuki i matematycznego geniuszu w jednym. 

A ja słyszałam, że piramidy budowali prymitywni niewolnicy, posiłkując się kamieniami i sznurami, a nie żadni geniusze.


Cytat:Spójrz na dzieła Beksińskiego, moim zdaniem w ten sposób można tylko rozładować napięcie a nie pozbyć się choroby. Jego obrazy wiele mówią o jego osobowości i lękach.

Na początku rozładowujesz napięcie, ale ostatecznym rezultatem jest przezwyciężenie cierpienia. Oczywiście, nie każdy artysta musi tego dożyć.
Odpowiedz
#49
towarzyski pelikan:
Cytat:Raczej na odwrót. Kto jest artystycznie uzdolniony, ma wysokie IQ.
Niekoniecznie, nie każde zdolności twórcze przekładają się na logiczne myślenie. Podobno jest mały związek między umiejetnością pięknego mówienia a zdolnościami logicznego myślenia. Można pięknie mówić i być debilem.
Można mieć upośledzone ośrodki mowy i być geniuszem.

Cytat:A ja słyszałam, że piramidy budowali prymitywni niewolnicy, posiłkując się kamieniami i sznurami, a nie żadni geniusze.
Ktoś tymi prymitywnymi niewolnikami musiał kierować, żeby cały proces budowy przebiegał zgodnie z planem.

Cytat:Na początku rozładowujesz napięcie, ale ostatecznym rezultatem jest przezwyciężenie cierpienia. Oczywiście, nie każdy artysta musi tego dożyć.
Jeśli artysta nie dostrzeże prawdziwych motywacji swojej twórczości, a bez analizy tego co robi nie ma na to szans, to jest to niemożliwe.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#50
Rodica napisał(a): Niekoniecznie, nie każde zdolności twórcze przekładają się na logiczne myślenie. Podobno jest mały związek między umiejetnością pięknego mówienia a zdolnościami logicznego myślenia. Można pięknie mówić i być debilem.
Można mieć upośledzone ośrodki mowy i być geniuszem.

Piękne mówienie to jeszcze nie twórczość. Twórczość przejawia się w tym, co się mówi, a nie jak się mówi.
Tak samo ładnie namalowany obrazek też nie świadczy jeszcze o tym, że to dzieło artystyczne. Piękno obrazu się mieści w jego przekazie.


Cytat:Ktoś tymi prymitywnymi niewolnikami musiał kierować, żeby cały proces budowy przebiegał zgodnie z planem.

To dużo musiało być tych kierujących, biorąc pod uwagę, ilu tych niewolników było. Każdemu trzeba było patrzeć na ręce, traktować batem. Dla mnie to jakieś takie grubymi nićmi szyte. 


Cytat:Jeśli artysta nie dostrzeże prawdziwych motywacji swojej twórczości, a bez analizy tego co robi nie ma na to szans, to jest to niemożliwe.

Grzebanie w psychice w poszukiwaniu jakichś demonów z przeszłości, które czynią Cię nieszczęśliwszym, jest pozbawione sensu. Ludzka psychika to nie jest ciasto, które można sobie pokroić na kawałki, wyciągać po kawałku i analizować.

Trzeba być po prostu autentycznym. Jeśli na tę chwilę nienawidzisz świata, to nienawidź. Wyraź tę nienawiść. Jeśli czegoś się boisz, to po prostu o tym powiedz, napisz, namaluj swój lęk.

Żeby się uwolnić od toksycznych fenomenów psychicznych musisz się do nich sam przed sobą przyznać. Kiedy je rozpoznasz i nazwiesz, to wtedy zaczniesz się ich pozbywać.
Odpowiedz
#51
Cytat:Trzeba być po prostu autentycznym. Jeśli na tę chwilę nienawidzisz świata, to nienawidź. Wyraź tę nienawiść.

Jeśli chce ci się napluć na chodnik, napluj. Jeśli chce ci się walnąć ciemnoskórą osobę, to walnij - wyraź swoją nienawiść. Trzeba być autentycznym.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#52
znaLezczyni napisał(a): Jeśli chce ci się napluć na chodnik, napluj. Jeśli chce ci się walnąć ciemnoskórą osobę, to walnij - wyraź swoją nienawiść. Trzeba być autentycznym.

Człowiek, który nie tłumi na co dzień swoim emocji nie ma potrzeby uciekać się do przemocy. Przemoc to sprawka tych, którzy na co dzień autentyczni nie są. Stłumione emocje piętrzą się w kompleksy i owocują agresywnymi reakcjami.
Odpowiedz
#53
towarzyski pelikan
Cytat:Piękne mówienie to jeszcze nie twórczość. Twórczość przejawia się w tym, co się mówi, a nie jak się mówi.
Tak samo ładnie namalowany obrazek też nie świadczy jeszcze o tym, że to dzieło artystyczne. Piękno obrazu się mieści w jego przekazie.

Tak, niezbędny w twórczości jest element świadomego, zamierzonego działania, racjonalnego planowania.
Dlatego obecnie malarstwo traci na znaczeniu i jest raczej postrzegane za bezmyślne działanie twórcze, zwłaszcza kiedy wywołuje w odbiorcach negatywne emocje.
Kiedyś pełniło funkcję fotografii, było formą dokumentu i dekoracji, właśnie dlatego za wielkich malarzy uważa się takich, którzy mimo, że odeszli od dokładnego odwzorowywania rzeczywistości, potrafią realistycznie rysować i malować.
Cytat:To dużo musiało być tych kierujących, biorąc pod uwagę, ilu tych niewolników było. Każdemu trzeba było patrzeć na ręce, traktować batem. Dla mnie to jakieś takie grubymi nićmi szyte.
A nie wydaje ci się dziwne, to że masa prymitywnych niewolników była w stanie sama się zorganizować i działać w sposób dokładnie przemyślany? Dla mnie to bardzo dziwne.

Cytat:Grzebanie w psychice w poszukiwaniu jakichś demonów z przeszłości, które czynią Cię nieszczęśliwszym, jest pozbawione sensu. Ludzka psychika to nie jest ciasto, które można sobie pokroić na kawałki, wyciągać po kawałku i analizować.
Nie jestem psychiatrą ale z tego co wiem, ludzka psychika pod względem tworzenia kompleksów nie jest zbyt skomplikowana. Ludzie zazwyczaj cierpią z podobnych powodów tylko u każdego występują inne objawy.

Cytat:Wyraź tę nienawiść
To nic nie daje, wyrażanie nienawiści wzmaga nienawiść.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#54
Rodica napisał(a): Tak, niezbędny w twórczości jest element świadomego, zamierzonego działania, racjonalnego planowania.
Z tym się jednak zgodzić nie mogę. Twórczość właśnie nie czerpie z racjonalizmu. Królową twórczości jest podświadomość. Racjonalizm, świadomość jest tu tylko o tyle potrzebny, żeby w ogóle podjąć sam akt twórczy. Czyli nie wystarczy mi tylko marzenie na jawie, ale chcę to marzenie ubrać w formę.
Artysta tworzy z natchnienia. Kładziesz się spać, ale nie możesz zasnąć, bo w Twojej głowie pojawiają się myśli, uczucia, obrazy, które domagają się ujęcia w dziele. Spacerujesz po lesie, aż tu nagle dostajesz weny i po prostu musisz ją przelać w odpowiednią formę. 
Podczas tworzenia czujesz się jak medium. Tak jakbyś była tylko kanałem, przez który coś, co Cię przewyższa, komunikuje się ze światem. Dzieło wręcz samo się tworzy na Twoich oczach. Bywasz zdumiona, że to coś wyszło spod Twoich rąk. Przecież to zbyt dobre, żebym ja na to wpadła.
Po tym poznasz dzieło artystyczne, że się je lekko odbiera. Nie jest wymuszone, przeintelektualizowane, przekombinowane. Odbiera się je równie lekko jak lekko się je tworzy.

Cytat:Dlatego obecnie malarstwo traci na znaczeniu i jest raczej postrzegane za bezmyślne działanie twórcze, zwłaszcza kiedy wywołuje w odbiorcach negatywne emocje.

Kiedyś pełniło funkcję fotografii, było formą dokumentu i dekoracji, właśnie dlatego za wielkich malarzy uważa się takich, którzy mimo, że odeszli od dokładnego odwzorowywania rzeczywistości, potrafią realistycznie rysować i malować.

Ja zdecydowanie nie jestem zwolenniczką fotograficznego podejścia do sztuki. Czyni to z takiego malarza sprawnego rzemieślnika, odtwórcę. Szczególnie w dziedzinie malarstwa jest sporo takich "artystów".
W obrazie to ja chcę widzieć mikrokosmos artysty. Chcę oglądać świat jego duszą.

Cytat:A nie wydaje ci się dziwne, to że masa prymitywnych niewolników była w stanie sama się zorganizować i działać w sposób dokładnie przemyślany? Dla mnie to bardzo dziwne.

Oczywiście, że mi się wydaje dziwne. Nie wierzę w to ani trochę. Uważam, że za budową piramid stali geniusze wyposażeni w zaawansowaną technologię.
Nie mamy żadnych dowodów na to, jak wyglądał proces budowy piramid. Egiptolodzy opierają się na relacji Herodota.

Cytat:Nie jestem psychiatrą ale z tego co wiem, ludzka psychika pod względem tworzenia kompleksów nie jest zbyt skomplikowana. Ludzie zazwyczaj cierpią z podobnych powodów tylko u każdego występują inne objawy.

Jednak nie ma znaczenia dla pozbycia się kompleksu, skąd się dokładnie wziął. Wiele przypadłości natury psychicznej ma swoje źródło w okresie prenatalnym. Naprawdę nie trzeba się uciekać do jakieś hipnozy regresyjnej, żeby pokonań kompleks. Wystarczy się uważnie obserwować.

Cytat:To nic nie daje, wyrażanie nienawiści wzmaga nienawiść.

Nie sądzę. Jak napiszesz wiersz, w którym się zemścisz na wrednym sąsiedzie, to w tym wierszu go poturbujesz i wszystko wróci do normy. Różnie sobie ludzie radzą z rozładowywaniem negatywnych emocji. Jedni lubią pisać, inni np. biegać czy boksować, jeszcze inni grają w gry lub słuchają mocnej muzy. Takie fikcyjne odreagowywanie jest autoterapią.
Odpowiedz
#55
towarzyski pelikan:
Cytat:tym się jednak zgodzić nie mogę. Twórczość właśnie nie czerpie z racjonalizmu. Królową twórczości jest podświadomość. Racjonalizm, świadomość jest tu tylko o tyle potrzebny, żeby w ogóle podjąć sam akt twórczy. Czyli nie wystarczy mi tylko marzenie na jawie, ale chcę to marzenie ubrać w formę.
Artysta tworzy z natchnienia. Kładziesz się spać, ale nie możesz zasnąć, bo w Twojej głowie pojawiają się myśli, uczucia, obrazy, które domagają się ujęcia w dziele. Spacerujesz po lesie, aż tu nagle dostajesz weny i po prostu musisz ją przelać w odpowiednią formę.
Podczas tworzenia czujesz się jak medium. Tak jakbyś była tylko kanałem, przez który coś, co Cię przewyższa, komunikuje się ze światem. Dzieło wręcz samo się tworzy na Twoich oczach. Bywasz zdumiona, że to coś wyszło spod Twoich rąk. Przecież to zbyt dobre, żebym ja na to wpadła.
Po tym poznasz dzieło artystyczne, że się je lekko odbiera. Nie jest wymuszone, przeintelektualizowane, przekombinowane. Odbiera się je równie lekko jak lekko się je tworzy.
To o czym piszesz jest bardzo współczesnym podejściem do tworzenia sztuki. Od zarania dziejów twórczość była w pewnym stopniu użytkowa i służyła zademonstrowaniu swoich umiejętności manualnych, muzycznych lub technicznych, niezależnie od tego czy służyła upiększeniu ciała, wyrobie atrakcyjnych przedmiotów, naczyń, niezbędnych narzędzi. Wyroby artystyczne miały czysto użytkową funkcję. Dopiero niedawno sztuka uwolniła się od tej konieczności, stała się sposobem na ekspresję  indywidualnych emocji, na uzewnętrznienie duszy artysty.

Cytat:Ja zdecydowanie nie jestem zwolenniczką fotograficznego podejścia do sztuki. Czyni to z takiego malarza sprawnego rzemieślnika, odtwórcę. Szczególnie w dziedzinie malarstwa jest sporo takich "artystów".
W obrazie to ja chcę widzieć mikrokosmos artysty. Chcę oglądać świat jego duszą.
Osobiście uważam, że umiejętność fotograficznego oddania rzeczywistości jest niezbędna do uznania kogoś za artystę. To świadczy o znajomości rzemiosła. Tak jak muzyk, który nie za się na nutach, instrumentach i zasadach komponowania nie może stworzyć dobrej gatunkowo muzyki nowoczesnej, tak samo malarz który nie potrafi biegle posługiwać się kreską, formą, doborem kolorów nie będzie w stanie namalować dobrego obrazu. Picasso potrafił narysować portret jedną kreską, nie odrywając ręki od płótna.
Oczywiście "artysta" może nasrać na płotno i oglosić, że jest wybitnym malarzem ale i tak nikt w to nie uwierzy.

Cytat:Oczywiście, że mi się wydaje dziwne. Nie wierzę w to ani trochę. Uważam, że za budową piramid stali geniusze wyposażeni w zaawansowaną technologię.
Czyli kto? Kosmici?

Cytat:Naprawdę nie trzeba się uciekać do jakieś hipnozy regresyjnej, żeby pokonań kompleks. Wystarczy się uważnie obserwować.
To się właśnie nazywa psychoanaliza albo autopsychoanaliza.

Cytat:Nie sądzę. Jak napiszesz wiersz, w którym się zemścisz na wrednym sąsiedzie, to w tym wierszu go poturbujesz i wszystko wróci do normy. Różnie sobie ludzie radzą z rozładowywaniem negatywnych emocji. Jedni lubią pisać, inni np. biegać czy boksować, jeszcze inni grają w gry lub słuchają mocnej muzy. Takie fikcyjne odreagowywanie jest autoterapią
Agresja powoduje rozstrój nerwowy i zwiększa poziom agresji, ale wiem skąd takie myślenie się bierze.
Wystarczy poczytać o tym, jak polscy chłopi rozładowywali agresję przed wojną i po wojnie, żeby się przekonać, że nie ma w tym niczego dziwnego. Czymś normalnym były konflikty o miedzę i rozwalanie sobie głów kamieniami.
Stąd też uważam, że specyficzna polska mentalność polegająca na wyładowywaniu agresji, frustracji, szukaniu zaczepek, prowokowaniu, poniżaniu ma właśnie żródło w wiejskiej mentalności.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#56
powróciłem do wątku
Odpowiedz
#57
*owacje na stojąco*
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#58
Rodica napisał(a):  Dopiero niedawno sztuka uwolniła się od tej konieczności, stała się sposobem na ekspresję  indywidualnych emocji, na uzewnętrznienie duszy artysty.
Dzięki Bogu.

Cytat:Osobiście uważam, że umiejętność fotograficznego oddania rzeczywistości jest niezbędna do uznania kogoś za artystę. To świadczy o znajomości rzemiosła. Tak jak muzyk, który nie za się na nutach, instrumentach i zasadach komponowania nie może stworzyć dobrej gatunkowo muzyki nowoczesnej, tak samo malarz który nie potrafi biegle posługiwać się kreską, formą, doborem kolorów nie będzie w stanie namalować dobrego obrazu. Picasso potrafił narysować portret jedną kreską, nie odrywając ręki od płótna.

Oczywiście "artysta" może nasrać na płotno i oglosić, że jest wybitnym malarzem ale i tak nikt w to nie uwierzy.

Na osobę znającą rzemiosło mamy już adekwatną nazwę - rzemieślnik. 
Większość raperów zapewne na nutach się nie zna, a jakże często,  jak się ich słucha, to dech zapiera.
Jak śpiewa Owal w utworze "Panta rhei":

Cytat:Dumny że nagrywam rap chociaż nie znam nut 

Uważam, że powodem takiego postrzegania "artyzmu" jak u Ciebie jest jakieś oduczuciowienie sztuki. Bardzo typowe dla ludzi wyznających kult IQ i racjonalizmu. Wszystko ma być mierzalne w obiektywny sposób, także sztuka. A więc będziesz oceniać artyzm na podstawie obiektywnych kryteriów. 
Nawet jak Ci noga podskoczy do jakiegoś niechlujnego kawałka nagranego przez amatora, to uznasz, że to jest skoczne i nawet porusza, ale sztuką nie jest.

Cytat:Czyli kto? Kosmici?

Nie wiem, czy kosmici, czy po prostu ucywilizowani ludzie. Nie kupuję tej bajki z prymitywnymi ludźmi posługującymi się prymitywnymi narzędziami. 

Cytat:To się właśnie nazywa psychoanaliza albo autopsychoanaliza.

A mnie się zawsze wydawało, że psychoanaliza polega na analizie. Jak swego czasu odwiedziłam psychologa, to zetknęłam się z psychoanalizą w praktyce. Dostałam arkusz z pytaniami dotyczącymi teraźniejszości i przeszłości. Ewidentnie celem było zidentyfikowanie konkretnego źródła problemu w przeszłości.
Pamiętam również absurdalne pytanie "Z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?". Bardzo długo nad tym pytaniem myślałam. Pani psycholog się zaczęła niecierpliwić, aż w końcu wybąkałam "Człowiek"  Szczęśliwy

Cytat:Agresja powoduje rozstrój nerwowy i zwiększa poziom agresji, ale wiem skąd takie myślenie się bierze. 
Wystarczy poczytać o tym, jak polscy chłopi rozładowywali agresję przed wojną i po wojnie, żeby się przekonać, że nie ma w tym niczego dziwnego. Czymś normalnym były konflikty o miedzę i rozwalanie sobie głów kamieniami.
Stąd też uważam, że specyficzna polska mentalność polegająca na wyładowywaniu agresji, frustracji, szukaniu zaczepek, prowokowaniu, poniżaniu ma właśnie żródło w wiejskiej mentalności.

Przy czym polscy chłopi, jak mniemam na co dzień wierszy nie pisywali ani na siłkę nie chodzili, więc dla nich takim naturalnym polem odreagowywania były wojenki. 
Właśnie w tym jest problem, że człowiek zamiast sam ze sobą rozpracować swój problem, wywleka go w obszar, gdzie się spotyka z innymi ludźmi.
Odpowiedz
#59
towarzyski pelikan:
Cytat:Dzięki Bogu.
Sama się nie uwolniła, uwolniły ją nowoczesne wynalazki, nad którymi ktoś ciężko intelektualnie pracował.
Zresztą, nie da się tworzyć wszystkiego spontanicznie. Nie stworzysz spontanicznie symfoni, nie zbudujesz piramidy, nawet makijażu nie zrobisz spontanicznie, bo musisz się napracować, żeby osiagnąć naturalny efekt.

Cytat:Na osobę znającą rzemiosło mamy już adekwatną nazwę - rzemieślnik.
Każdy artysta powinien być rzemieślnikiem, natomiast nie każdy rzemieślnik to artysta.

Cytat:Uważam, że powodem takiego postrzegania "artyzmu" jak u Ciebie jest jakieś oduczuciowienie sztuki. Bardzo typowe dla ludzi wyznających kult IQ i racjonalizmu. Wszystko ma być mierzalne w obiektywny sposób, także sztuka. A więc będziesz oceniać artyzm na podstawie obiektywnych kryteriów.
Nawet jak Ci noga podskoczy do jakiegoś niechlujnego kawałka nagranego przez amatora, to uznasz, że to jest skoczne i nawet porusza, ale sztuką nie jest.
Sama stwierdzilaś, że artyści mają wysokie IQ, z czegoś to musi wynikać. Ale ja twierdzę, że nie każdy, bo można być kiepskim lub przeciętnym artystą.Natomiast samo posiadanie wysokiego IQ nie świadczy o wybitności. Żeby coś stworzyć trzeba być kreatywnym, czyli otwartym na bodźce sensoryczne, na intuicję,  wyobraźnię. Z negatywnym, krytykanckim nastawieniem niczego się nie stworzy.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#60
Cytat:Rodica
Sama się nie uwolniła, uwolniły ją nowoczesne wynalazki, nad którymi ktoś ciężko intelektualnie pracował.


Człowiek ją uwolnił. Wynalazki same bez ludzkiej świadomości nic nie zrobią. Za każdym wynalazkiem stoi jakieś spontaniczne "Eureka".


Cytat:Każdy artysta powinien być rzemieślnikiem, natomiast nie każdy rzemieślnik to artysta.

Rzemiosło artysty samo się spontanicznie tworzy, kiedy artysta ulega podszeptom ducha. Piękno wewnątrzne domaga się pięknej formy. Duch tworzy materię. 

Na symfonię ktoś kiedyś musiał wpaść całkiem spontanicznie. Tak jest z każdą skonwencjonalizowaną formą.


Cytat:Sama stwierdzilaś, że artyści mają wysokie IQ, z czegoś to musi wynikać.


Wynika to z tego, że używają całego mózgu, a więc mają zarówno wysokie IQ, jak i EQ.


Cytat:Żeby coś stworzyć trzeba być kreatywnym, czyli otwartym na bodźce sensoryczne, na intuicję,  wyobraźnię. Z negatywnym, krytykanckim nastawieniem niczego się nie stworzy.

Otóż to. Dlatego właśnie ktoś, kto ma wysokie IQ, a niskie EQ nigdy niczego sensownego nie stworzy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości