Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Żyjemy wewnątrz czy na zewnątrz Ziemi?
#61
towarzyski.pelikan napisał(a): Stworzyciel nie istnieje, a więc nie jest bytem.

Rzadko tu się spotyka tak radykalną i jednoznaczną pozycję silnego ateizmu chociaż dziwić nie powinno na forum ateista.pl.
Odpowiedz
#62
towarzyski.pelikan napisał(a): Nie Stworzyciel się urzeczywistnia w czasoprzestrzeni, tylko wizja. Stworzyciel nie istnieje, a więc nie jest bytem.

"Stworzyciel" "urzeczywistnia się w czasoprzestrzeni" poprzez intencjonalne przekazywanie swojej własnej, stworzonej przez siebie, wizji, wybranym przez siebie bytom w "czasoprzestrzeni"
I to według twojej własnej definicji Duży uśmiech

Według każdej innej znanej powszechnie definicji bytu, każda postać Boga jest bytem i kwestia "czasoprzestrzeni" nie jest żadnym problemem.

Nie pytam cię nawet jak rozumiesz "czasoprzestrzeń", "wpływ", "urzeczywistnianie się" bo intuicyjnie czuję, że jesteś idiotką i nawet się nad tym nie zastanawiałaś Duży uśmiech

P.S.
Uwielbiam nabijać się z idiotów, więc nie przestawaj odpowiadać na moje posty! 
Matsuka już wymiękł i się mnie boi, tylko ty mi zostajesz do zabawy...
Odpowiedz
#63
Joker napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a): Stworzyciel nie istnieje, a więc nie jest bytem.

Rzadko tu się spotyka tak radykalną i jednoznaczną pozycję silnego ateizmu chociaż dziwić nie powinno na forum ateista.pl.

Wierzę, że świat stworzył Bóg, więc nie jestem ateistką.


Cytat:Vanat
"Stworzyciel" "urzeczywistnia się w czasoprzestrzeni" poprzez intencjonalne przekazywanie swojej własnej, stworzonej przez siebie, wizji, bytom w "czasoprzestrzeni"


I to według twojej własnej definicji [Obrazek: biggrin.gif]

Nie. Stworzyciel nie zaczna istnieć tylko dlatego, że przekazuje wizję czasoprzestrzennym bytom.


Cytat:Według każdej innej znanej powszechnie definicji bytu, każda postać Boga jest bytem i kwestia "czasoprzestrzeni" nie jest tu żadnym problemem.

A co mnie obchodzą powszechne definicje bytu, skoro nie są poprawne?


Cytat:P.S.
Uwielbiam nabijać się z idiotów, więc nie przestawaj odpowiadać na moje posty! 
Matsuka już wymiękł i się mnie boi, tylko ty mi zostajesz do zabawy...

To dobrze, że wywołuję w Tobie pozytywne emocje. Od tego przyrasta inteligencja. Postaram się być tak zabawna, jak tylko potrafię. Show must go on.
Odpowiedz
#64
towarzyski.pelikan napisał(a): Nie. Stworzyciel nie zaczna istnieć tylko dlatego, że przekazuje wizję czasoprzestrzennym bytom.
Oczywiście że nie zaczyna, bo już istnieje od dawna
Jak coś nie istnieje, to nie może wpływać na nic innego.
Jak wpływa no cokolwiek w jakikolwiek sposób to znaczy że istnieje.
Jeśli wpływa intencjonalnie, to znaczy że jest bytem osobowym.
Sama idiotko zdefiniowałaś "czasoprzestrzeń" jako miejsce w którym istnieją wszystkie byty (bo niby poza nią nic nie może istnieć) czyli skoro Bóg wpływa, to znaczy że istnieje, a to znaczy, że zgodnie z twoją definicją jest w "czasoprzestrzeni"
Czyli że wszystko ci się w małej główce pokiełbasiło Duży uśmiech

towarzyski.pelikan napisał(a):
Cytat:Według każdej innej znanej powszechnie definicji bytu, każda postać Boga jest bytem i kwestia "czasoprzestrzeni" nie jest tu żadnym problemem.
A co mnie obchodzą powszechne definicje bytu, skoro nie są poprawne?
Udowodnij ich niepoprawność logiczną, albo odszczekaj!
Odpowiedz
#65
towarzyski.pelikan napisał(a): Stworzyciel nie istnieje, a więc nie jest bytem.

towarzyski.pelikan napisał(a):Wierzę, że świat stworzył Bóg, więc nie jestem ateistką.

Włamanie na konto użytkownika lub zaburzenie dysocjacyjne osobowości....
Odpowiedz
#66
Oj tam, nie wiesz, że Bóg może wszystko? To może i tworzyć, nie istniejąc Tworzyć, działać istniejąc to byle mrówka potrafi. Ale żeby działać nie istniejąc, to trzeba być Bogiem.
Odpowiedz
#67
Cytat:Vanat
Oczywiście że nie zaczyna, bo już istnieje od dawna

Jak coś nie istnieje, to nie może wpływać na nic innego.
Jak wpływa no cokolwiek w jakikolwiek sposób to znaczy że istnieje.
Jeśli wpływa intencjonalnie, to znaczy że jest bytem osobowym.
Sama idiotko zdefiniowałaś "czasoprzestrzeń" jako miejsce w którym istnieją wszystkie byty (bo niby poza nią nic nie może istnieć) czyli skoro Bóg wpływa, to znaczy że istnieje, a to znaczy, że zgodnie z twoją definicją jest w "czasoprzestrzeni"
Czyli że wszystko ci się w małej główce pokiełbasiło [Obrazek: biggrin.gif]

Wszystko co istnieje, zostało stworzone. Każdy byt domaga się stworzyciela. Jeśli Stwórcę sprowadzasz do bytu, to orzesz samą podstawę teizmu. Bo wówczas zasadne jest pytanie, kto stworzył Stwórcę?

Czy teraz dociera do Ciebie waga problemu, ciulu?


Cytat:Joker
Włamanie na konto użytkownika lub zaburzenie dysocjacyjne osobowości....

Albo Joker nie rozumie podstaw filozofii.

Wierzę, że świat powstał z niczego. Byt powstał z niebytu. Bóg stworzył świat. KaPeWu?
Odpowiedz
#68
towarzyski.pelikan napisał(a): Wszystko co istnieje, zostało stworzone. Każdy byt domaga się stworzyciela. Jeśli Stwórcę sprowadzasz do bytu, to orzesz samą podstawę teizmu. Bo wówczas zasadne jest pytanie, kto stworzył Stwórcę?
Czy teraz dociera do Ciebie waga problemu, ciulu?
Dociera do mnie tylko że jesteś zbyt głupia by zrozumieć o czym dyskutujemy.
A dyskutujemy o definicji pojęcia byt.
Byt to byt i nie jest ważne kto go stworzył. Byty mogą istniej odwiecznie i dalej są bytami.
Wyzywanie adwersarzy nie zmieni tego faktu. Potwierdza za to inny fakt - że nerwy ci puszczają bo nie masz argumentów.

Trolować trzeba umieć. Nie bierz się za to, bo nie umiesz.
Odpowiedz
#69
Cytat:Vanat

Byt to byt i nie jest ważne kto go stworzył. Byty mogą istniej odwiecznie i dalej są bytami.

Dlaczego byt może istnieć odwiecznie?


Cytat:Wyzywanie adwersarzy nie zmieni tego faktu. Potwierdza za to inny fakt - że nerwy ci puszczają bo nie masz argumentów.

O proszę. To musiałam Ci nawrzucać od najgorszych, żebysz był w stanie uświadomić sobie, swoją własną chorobę? Zauważ, że robiłam dokładnie to, co Ty od początku Twojej kariery w tym wątku.
Odpowiedz
#70
towarzyski.pelikan napisał(a): Dlaczego byt może istnieć odwiecznie?
A dlaczego nie? Udowodnij, że byty nie mogą istnieć odwiecznie. Jak nie udowodnisz, to znaczy że mogą.
Choćby fizyka mówi o tym dość jednoznaczne i nazywa prawem zachowania energii.
Wszelkie religie upierają się ze Bóg jest bytem wiecznym.
Odpowiedz
#71
Obserwacje i doświadczenia wskazują na to, że każdy byt jest skończony. Wszystko co istnieje, koniec końców istnieć przestaje. A prawo zachowania energii, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy energii, która bytem nie jest.
Odpowiedz
#72
towarzyski.pelikan napisał(a): Obserwacje i doświadczenia wskazują na to, że każdy byt jest skończony. Wszystko co istnieje, koniec końców istnieć przestaje.
Bzdura totalna!
Udowodnij że tak jest! 
Coś czuję, że jesteś idiotką więc podpowiem, że kluczowe jest tu słowo "każdy", więc udowodnij, że "każdy byt jest skończony"
Jak nie umiesz to odszczekaj wypowiedziane głupoty!

towarzyski.pelikan napisał(a): A prawo zachowania energii, jak sama nazwa wskazuje, dotyczy energii, która bytem nie jest.
Jak to nie jest bytem? Energia jest bytem, przecież jest w czasoprzestrzeni! Sama pisałaś, boża krówko, że bycie w czasoprzestrzeni definiuje byt!

Cytat z ciebie idiotko o pamięci złotej rybki:
towarzyski.pelikan napisał(a): Wszystko co jest, jest bytem. 
a energia chyba twoim zdaniem istnieje? A więc jest bytem
towarzyski.pelikan napisał(a): A wiadomo, że to co jest, to jest w czasoprzestrzeni.
a energia chyba jest w czasoprzestrzeni? A więc jest bytem
towarzyski.pelikan napisał(a): Paniał, czy mam namalować?
No mówiłem, że masz sobie to namalować, bo jak widzę nie rozumiesz co piszesz (co definiuje idiotyzm a wiec mam prawo cię nazywać idiotką, a ty mnie kiepem czy kutafonem nie masz prawa, bo te określenia nie odnoszą się do cech umysłu, a jak udowodniłem wielokrotnie twój umysł jest bardzo bardzo marnej jakości)

Pamiętaj Pelikanie - moim celem nie jest udowodnić, że nie nie masz racji, bo to oczywiste że nie masz i że tylko trolujesz.
Moim celem jest udowodnić że jesteś głupia i że nawet jakbyś miała rację, to nie potrafiłabyś jej udowodnić.

Jak na razie osiągam swój cel w 100%
Odpowiedz
#73
Cytat:Vanat
Bzdura totalna!

Udowodnij że tak jest! 
Coś czuję, że jesteś idiotką więc podpowiem, że kluczowe jest tu słowo "każdy", więc udowodnij, że "każdy byt jest skończony"
Jak nie umiesz to odszczekaj wypowiedziane głupoty!

Nigdy w życiu nie spotkałam się z bytem, który nie jest skończony. Nie wierzę w nieskończone byty na tej samej zasadzie, jak nie wierzę w Czajniczek Russella. Jeśli mi wskażesz, że rzeczywiście istnieje nieskończony byt, to odszczekam to, co tutaj piszę.


Cytat:Jak to nie jest bytem? Energia jest bytem, przecież jest w czasoprzestrzeni! Sama pisałaś, boża krówko, że bycie w czasoprzestrzeni definiuje byt!

Energia działa spoza czasoprzestrzeni. Wpływa na czasoprzestrzenne bytu, stwarza je, ale sama bytem nie jest. Innymi słowy, energia działa, choć nie istnieje. Wniosek jest jednoznaczny - energia jest Bogiem.
Odpowiedz
#74
towarzyski.pelikan napisał(a): Nigdy w życiu nie spotkałam się z bytem, który nie jest skończony.
A twoje życie? Naprawdę skończyło się?
Więc po co kłamiesz, że nigdy nie spotkałaś się z takim bytem, skoro jest oczywiste, że sama jesteś takim bytem, który spotkałaś i którego końca nie jesteś w stanie udowodnić!

towarzyski.pelikan napisał(a): Energia działa spoza czasoprzestrzeni.
Kup se bateryjkę. Spozaprzestrzenną Duży uśmiech
Udowodnij że energia działa spoza czasoprzestrzeni, albo odszczekaj!
Odpowiedz
#75
Cytat:Vanat

A twoje życie? Naprawdę skończyło się?


Więc po co kłamiesz, że nigdy nie spotkałaś się z takim bytem, skoro jest oczywiste, że sama jesteś takim bytem, który spotkałaś i którego końca nie jesteś w stanie udowodnić!

Życie nie jest bytem. Moje ciało jest bytem, ale życie, ktore to ciało ożywia, bytem nie jest. 


Cytat:Kup se bateryjkę. Spozaprzestrzenną [Obrazek: biggrin.gif]

Udowodnij że energia działa spoza czasoprzestrzeni, albo odszczekaj!

A skąd w ogóle wiesz o tym, że energia "istnieje"?
Odpowiedz
#76
towarzyski.pelikan napisał(a): Życie nie jest bytem. Moje ciało jest bytem, ale życie, ktore to ciało ożywia, bytem nie jest. 
Napisałaś idiotko, że:
"Wszystko co jest, jest bytem".
Jak można być tak głupim i nie stosować własnych definicji?
Ale OK, gadam z idiotką, więc poproszę:

Podaj definicję bytu, ale taką, żeby z niej wynikało jasno co jest bytem a co nie jest. I żeby pasowała choć trochę do tego co już napisałaś i do tego co jeszcze napiszesz.

towarzyski.pelikan napisał(a): A skąd w ogóle wiesz o tym, że energia "istnieje"?
Bo co miesiąc płacę za energię rachunki. Zdziwią się jak im powiem, że nie mam za co płacić bo energia nie istnieje...
Odpowiedz
#77
Cytat:Vanat

Podaj definicję bytu
, ale taką, żeby z niej wynikało jasno co jest bytem a co nie jest. I żeby pasowała choć trochę do tego co już napisałaś i do tego co jeszcze napiszesz.

byt jest materią

wikipedia:

Cytat:Materia (z łac. materia: tworzywo, materiał) – ogół istniejących przedmiotów fizycznych, poznawalnych zmysłami; w ujęciu filozoficznym wszystko co istnieje w czasie i przestrzeni,


Cytat:Bo co miesiąc płacę za energię rachunki. Zdziwią się jak im powiem, że nie mam za co płacić bo energia nie istnieje.

Dałabym Ci za to plusa, bo się uśmiałam, ale wyczerpałam dzienny limit. Trochę popłynęłam z głaskaniem pewnego kotka. Ale jutro Ci to wynagrodzę.

Płacisz za energię, ponieważ z niej korzystasz. Ale to nie jest dowód na to, że ona istnieje. Musiz się bardziej postarać.
Odpowiedz
#78
towarzyski.pelikan napisał(a): byt jest materią
Nie, nie jest. Wkleiłaś nie ten cytat
Poprawny cytat to:  

"Byt jest pojęciem najogólniejszym, bo wszystko, co jest, jest bytem. Nie istnieje nic, co nie wchodziłoby w zakres tego pojęcia."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Byt

Tak więc jeśli Wikipedia jest dla cienie autorytetem (a jest skoro ją cytujesz) to musisz uznać, że i energia i Bóg i życie są bytami
Natomiast nic tam nie ma o materii, choć oczywiście istnieje pojęcie węższe, "byt materialny" ale przecież nie o nim tu rozmawiamy

towarzyski.pelikan napisał(a): Płacisz za energię, ponieważ z niej korzystasz. Ale to nie jest dowód na to, że ona istnieje.

A co jest dowodem istnienia czegokolwiek?
Odpowiedz
#79
Cytat:Vanat

"Byt jest pojęciem najogólniejszym, bo wszystko, co jest, jest bytem. Nie istnieje nic, co nie wchodziłoby w zakres tego pojęcia."
[url=https://pl.wikipedia.org/wiki/Byt][/url]
Zgadzam się z tą definicją.

I zgodnie z tą definicją energia bytem nie jest, ponieważ jej nie ma.


Cytat:A co jest dowodem istnienia czegokolwiek?

Skończoność, czasoprzestrzenność, zmienność.
Odpowiedz
#80
A wy w ogóle uścisliliście sobie, czy dywagujecie o bytach na płaszczyźnie fizycznej, filozoficznej, jezykowej czy jakiejs jeszcze innej? Chociaż pelikan pierdoli głupoty i wymyśla koło od nowa, to w pewnych okolicznościach moźna na przykład przyjąć, że "życie" rozumie jako określenie stanu, nie jako byt.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości