Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Prawda" o muzyce
#1
W skrócie - jakimiś tam skomplikowanymi algorytmami przeanalizowano wszystkie utwory muzyczne z lat 1955-2010. Utwory sprawdzono m.in. pod kątem:

1) złożoności harmonii
2) różnorodności barw dźwięku
3) głośności
4) poziomu tekstów

...a rezultaty tych badań są opisane w filmiku:






Ogólnie, bardzo upraszczając można by powiedzieć, że utwory muzyczne stają się coraz bardziej ubogie, coraz prostsze, coraz bardziej podobne jeden do drugiego

Bardzo ciekawe są części o "millenial whoop", Maxie Martinie oraz głośności. Jeśli ktoś interesuje się muzyką, to ten filmik jest "a must see". Serio - nie zawiedzieta się.

Ma ktoś jakieś kontrargumenty dla tez zawartych w filmiku? Ja wiem tylko tyle, że mógłbym znaleźć zespoły, których muzyka odstaje złożonością od popularnych kawałków radiowych (np. tool).
Odpowiedz
#2
U mnie w takich porównaniach "dobrej starej muzyki" z "współczesną sieczką" zawsze wzbudza wątpliwości dobór próby. Czy w ogóle przetrwały nagrania złej muzyki z lat 50, 60? A nie jest aby tak, że do dzisiejszych czasów przetrwały tylko dobre, udane utwory, a ówczesna "sieczka radiowa" odeszła słusznie w zapomnienie?

W Polsce na przykład nawet ludzie niemuzykalni kojarzą jakieś "Czerwone gitary" czy "Skaldów", ale nikt raczej nie zapamiętał muzyki na poziomie Wesołego Romka, której właśnie było najwięcej:



Za 50 lat z miliona dzisiejszych utworów pozostanie ze sto najlepszych i nasi potomkowie też będą kiwać głową z frasunkiem, że w początku XXI wieku to była prawdziwa muzyka.
Odpowiedz
#3
Zespołów muzycznych jest aktualnie na tyle dużo że można znaleźć naprawde dużo niszowych fajnych zespołów. Istnieją przecież audiofile i artyści piszący własne teksty i muzyke. Powyższe zarzuty dotyczą przede wszystkim tej mainstreamowej muzyki. Problemem jest znalezienie  dobrego utworu wśród setek innych, oraz oczywiście to co dla jednego jest dobre dla innego może być zwyczajnie nudne albo nie do słuchania.

Ja audiofilem nie jestem a muzyki nie słucham często ostatnio. Ale na przykład wydaje mi się że coś takiego ma fajne dźwięki:




Albo polski Votum


Odpowiedz
#4
to votum brzmi wypisz wymaluj jak wczesne nagrania Porcupine Tree Duży uśmiech nie jest to zarzut, bo wiem, że od ostatnich 100 lat cieżko zrobić coś nowego w sztuce, ale po prostu już to słyszołech Duży uśmiech
w ogóle ten film co lumber wrzucił ogladalem sobie w pracy, bo moja praca tak wygląda, że połowę się robi, a połowę oglada fimy w necie. I teraz sobie sprawdzam, czy artysci których słucham sami sobie pisżą teksty xD Większość z nich nie jest amerykanami więc na razie takiego co jemu piszą nie wykryłem Duży uśmiech
Trochę miałem styczności z tą polską nieambitą, garażową muzyką punkową dzięki siostrze ktora wozilem na koncerty jak jeszcze niepełnoletnia była i choć teksty są o chuj wie czym, to literacko chyba bardziej zaawansowane niż te wszystkie mele koteluk i co tam teraz jest na topie. Więcej jest zabawy słowami, jakichś punktów zwrotnych w tych piosenkach. nie ma tego "jak mi dobrze"/"jak zle"/"jak bardzo jestem zakochana" wyartykułowanego na 100 wyświechtanych sposobów. Ale nadal nie jest to coś co było wcześniej Duży uśmiech Jakiś czas temu kupiłem remake tych najbardziej znanych piosenek elektrycznych gitar. Przecież te piosenki są proste jak drut. Ale w genialny sposób napisane Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#5
(06.09.2018, 07:01)ZaKotem napisał(a): Czy w ogóle przetrwały nagrania złej muzyki z lat 50, 60? A nie jest aby tak, że do dzisiejszych czasów przetrwały tylko dobre, udane utwory, a ówczesna "sieczka radiowa" odeszła słusznie w zapomnienie?

A nie wiem. Trzeba by to sprawdzić, bo możliwe, że sieczka przetrwała Uśmiech

(06.09.2018, 07:01)ZaKotem napisał(a): Za 50 lat z miliona dzisiejszych utworów pozostanie ze sto najlepszych i nasi potomkowie też będą kiwać głową z frasunkiem, że w początku XXI wieku to była prawdziwa muzyka.

Z dzisiejszych utworów żaden nie zniknie. Wszystko jest utrwalone cyfrowo na tylu komputerach, że nie ma bata - jak ktoś się uprze i będzie chciał, to sobie przeanalizuje całą współczesną muzykę - i tą lepszą i siekę.

(06.09.2018, 12:40)magicvortex napisał(a): Powyższe zarzuty dotyczą przede wszystkim tej mainstreamowej muzyki.

Dokładnie. Dlatego podałem przykład toola jako zespołu wyłamującego się ze schematów przedstawionych w filmiku.

(06.09.2018, 19:38)Dragula napisał(a): Jakiś czas temu kupiłem remake tych najbardziej znanych piosenek elektrycznych gitar. Przecież te piosenki są proste jak drut. Ale w genialny sposób napisane Duży uśmiech

Super są. "Złodziej samochodowy" i "Wszystko chuj" to moje ulubione kawałki.
Odpowiedz
#6
(05.09.2018, 20:25)lumberjack napisał(a): Bardzo ciekawe są części o "millenial whoop", Maxie Martinie oraz głośności. Jeśli ktoś interesuje się muzyką, to ten filmik jest "a must see". Serio - nie zawiedzieta się.


O jednej rzeczy nie wiedziałem, mianowicie, że tylko dwóch gości odpowiada za tyle hitów i gwiazdek. Jasnym było, analizując podobieństwo pomiędzy różnymi gwiazdkami i ich utworami, że stoi za tym określony schemat i sztab osób, ale nie miałem pojęcia, że tylko 2 z nich mają aż taki wkład! No ładnie!

Dlatego nie lubię głównego ścieku. Trzeba po prostu szukać wykonawców i albumów : )

Pop na 4 akordach.






W tym celu istnieją rzeczy takie jak np. Astigmatic Komedy, innych, muzyka klasyczna. Przesłuchasz raz i nie zapamiętasz, drugi, trzeci, dziesiąty... No trudno żeby się znudziła.



The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości