Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nieredukowalna złożoność
#41
pilaster napisał(a): A żeby nie było, to przykłady dwóch największych rzeczywistych wpadek pilastra [...]

Czy należy dodawać, że to nie Poligon, ani żaden inny humanista te błędy znalazł?

Za to jeden humanista wytknął co nieco pilastrowi tutaj: https://ateista.pl/showthread.php?tid=68...#pid581815 Trzeba dodawać, że pilaster nigdy tego nie skomentował? Ale to pewnie była nierzeczywista wpadka. ;]

p.s.
Serio, polecam poczytać linkowany temat. Bo tak się zamotać w sprzecznościach swojej gówno-ideologii, jak pilaster, to jest prawdziwa sztuka. Duży uśmiech
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#42
pilaster napisał(a):
Poligon. napisał(a):  negowałeś istnienie ruchu obrotowego w przyrodzie ożywionej

Wywracanie oczami doprawdy?


Cytat:poziomego transferu genów. 

gdzie?



Cytat:Dawkins zaprzeczał możliwości istnienia intelektualnie satysfakcjonującego ateizmu, bez znajomości Teorii Ewolucji.

Owszem, zaprzeczał. Tylko czynił to nie w "Bogu urojonym", tylko w "Ślepym zegarmistrzu", który był dla Poligona zbyt trudny do przeczytania.  Uśmiech




Cytat:Poza tym wykazałeś się totalną ignorancją w zakresie teorii kopernikańskiej.

ROTFL !!!

Cytat:No, i jesteś autorem wiekopomnego stwierdzenia, że w całej historii Kościoła zdarzył się tylko jeden przypadek narzucania tej religii siłą.

Proszę zatem wymienić drugi taki przypadek. 


Cytat:O moralnie odrażającym stawianiu znaku równości między homoseksualizmem a pedofilią, wspomnę tylko z rozpędu.

Ogrom różnicy między tymi zjawiskami jakoś umknął uwadze pilastra  Cwaniak
Jedyna jaka jest, to stopień społecznej akceptacji dla tych zboczeń. Zresztą płynny i zmienny. Obecnie homoseksualizm jest traktowany jako coś niegroźnego, a pedofilia jako śmiertelne zagrożenie. Lecz jeszcze sto lat temu było dokładnie na odwrót.
Przeszukałem trochę forum katolik.pl.
Niestety, większość wątków, w których dałeś wyraz swej indolencji umysłowej już nie istnieje, jednak nawet te, które ocalały nie pozostawiają wątpliwości co do Twojej "rozległej" wiedzy. 

Fred Hoyle;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...98#p683498

Dawkins i ateizm;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...61#p761561

Kopernikanizm;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...50#p855250

To tylko te ocalałe dyskusje, w których sam brałem udział.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
#43
Christoff napisał(a): Mógłbyś to rozwinąć? Mam wrażenie, że nikt nie rozumie, o co ci chodzi.

No nie wiem jak inaczej miałbym to napisać? Skoro śmierć jest skutkiem grzechu, to nie ma mowy o tym żeby Bóg posłużył się ewolucją. Więc człowiek nigdy nie żył w raju, co za tym idzie ofiara Jezusa nie ma sensu bo miał on na celu przywrócić pierwotną komunię z Bogiem
Odpowiedz
#44
Cytat:Skoro śmierć jest skutkiem grzechu, to nie ma mowy o tym żeby Bóg posłużył się ewolucją.
Dlaczego? Nawet odczytując Genesis dosłownie, w tym fragmencie chodzi konkretnie o śmierć człowieka. Samo pojęcie śmierci istniało wcześniej. Nieśmiertelność miało zapewniać człowiekowi Drzewo Życia, zatem nie była jego cechą immanentną.
Odpowiedz
#45
I odczytując Genesis dosłownie powinieneś zauważyć, że człowiek (Adam) nie został stworzony w Edenie. Ale został tam przeniesiony. A po grzechu pierworodnym został wydalony "z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty." Rdz 3:23b
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#46
Ziemia z której został wzięty rozumiemy jako teren, czy jako substancję z której został ulepiony? Pytam bo nie znam hebrajskiego
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#47
Poligon. napisał(a): Niestety, większość wątków, w których dałeś wyraz swej indolencji umysłowej już nie istnieje, jednak nawet te, które ocalały nie pozostawiają wątpliwości co do Twojej "rozległej" wiedzy. 

Fred Hoyle;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...98#p683498

Dawkins i ateizm;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...61#p761561

Kopernikanizm;
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic...50#p855250

To tylko te ocalałe dyskusje, w których sam brałem udział.

No i?

Proszę zwrócić uwagę, że dla Poligona "błąd", "wpadka", etc to dowolny wniosek, opinia, informacja nie zatwierdzona przez Biuro Polityczne, lub jeszcze gorzej, sprzeczna z tym zatwierdzeniem (np coś przeciwnego do dogmatów ogłoszonych przez Hitchensa)

A za pouczanie bierze się osobnik, który nie odróżnia kobry od dżdżownicy i Dopplera od Hubble'a  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#48
Dragula napisał(a): Ziemia z której został wzięty rozumiemy jako teren, czy jako substancję z której został ulepiony? Pytam bo nie znam hebrajskiego

Jedna interpretacja nie wyklucza drugiej, niemniej gdyby w Edenie była taka sama gleba jak poza nim, to całe wyganianie by się mijało z celem, wystarczyłoby samo Drzewo Życia odgseparować. Wiem, że nie jest to interpretacja oficjalna, ale odczytuję te dwa rozdziały Genesis tak, że sam Eden nie należał do "natury materialnej", ale był z niej wyłączony, był już tym "Rajem" poza sferą natury, do której Bóg wsadzał a to człowieka, a to jakieś zwierzątka czy roślinki. Na moje potrzeby godzenia tego i owego to starcza.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#49
bert04 napisał(a):
Dragula napisał(a): Ziemia z której został wzięty rozumiemy jako teren, czy jako substancję z której został ulepiony? Pytam bo nie znam hebrajskiego

Jedna interpretacja nie wyklucza drugiej, niemniej gdyby w Edenie była taka sama gleba jak poza nim, to całe wyganianie by się mijało z celem, wystarczyłoby samo Drzewo Życia odgseparować. Wiem, że nie jest to interpretacja oficjalna, ale odczytuję te dwa rozdziały Genesis tak, że sam Eden nie należał do "natury materialnej", ale był z niej wyłączony, był już tym "Rajem" poza sferą natury, do której Bóg wsadzał a to człowieka, a to jakieś zwierzątka czy roślinki. Na moje potrzeby godzenia tego i owego to starcza.

Przed XIX wiekiem nie było takich problemów. Poza tym, co by sie stało jakby taka interpretacja została potępiona jako niezgodna z wiarą katolicką?
Odpowiedz
#50
Quinque napisał(a): Przed XIX wiekiem nie było takich problemów. Poza tym, co by sie stało jakby taka interpretacja została potępiona jako niezgodna z wiarą katolicką?

Przed XVI wiekiem nie było problemów z pozycją Ziemi w kosmosie. I właśnie dyskusje wokół tej problematyki sprawiły, że Kościół jest bardzo ostrożny w potępianiu, nawet w pozorach potępiania czegoś, co krzyżuje się z poznaniem naukowym. Dlatego, wbrew twierdzeniom niektórych gówno-portali, Charles Darwin nigdy nie wylądował na Indeksie, nawet czasowo.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#51
Na jakich portalach widziałeś że "OPG" trafiło na IKZ?

Btw, (hipotetycznie) co by Bert zrobił jakby gdyby jego interpretacja Ks. Rodzaju zostala uznana za heretycką?
Odpowiedz
#52
Quinque napisał(a): Na jakich portalach widziałeś że "OPG" trafiło na IKZ?

Akurat to szybkim guglem znalazłem na forum historycy.org, nawet z wyssaną z palca datą (1937). W internecie są dostępne ostatnie edcje ILP, każdy może sprawdzić, co tam stoi.

Cytat:Btw, (hipotetycznie) co by Bert zrobił jakby gdyby jego interpretacja Ks. Rodzaju zostala uznana za heretycką?

A co by Quinque zrobił, gdyby papież rozkazał mordować nie-katolików? Za stary jestem, żeby odpowiadać na pytania typy "Co by było, gdyby KRK był inny niż jest". Już wystatczająco trudne bywa odnoszenie się do pewnych faktycznych wyskoków mojej Matki Kościoła, żebym jeszcze zajmował się jakimiś wydumanymi.

Papież Pius XII określił w encyklice Humani Generis <1> dopuszczalne ramy rozważanka n/t ewolucji i jedyną granicą jest poligenizm. Tu leży pole konfliktu nauki i UNK, gdyż ostatnio poligenizm jest coraz modniejszą teorią naukową, niemniej w naszej dyskusji nawet nie otarliśmy się o ten punkt. I ani oryginalny Darwin ani bert w swoich teoriach tej granicy nie przekroczyli.

<1>
https://pelagiusasturiensis.wordpress.co...eneris-pl/

Punkty 36 i 37 i następne także.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#53
Bert04 napisał(a):Akurat to szybkim guglem znalazłem na forum historycy.org

Jeżeli mówimy o tym samym forum.historycy. to jest tam wiele bzdur ale są też użytkownicy którzy piszą z sensem

Bert04 napisał(a):A co by Quinque zrobił, gdyby papież rozkazał mordować nie-katolików?

To co każdy katolik by zrobił na miejscu Quinque

Bert04 napisał(a):. Już wystatczająco trudne bywa odnoszenie się do pewnych faktycznych wyskoków mojej Matki Kościoła

Tzn?

Bert04 napisał(a):gdyż ostatnio poligenizm jest coraz modniejszą teorią naukową

Hipotezą*. Zresztą, chodzi o to że ludzie pochodzą od większej ilości osobników czy o to że ludzie pochodzą od ludzie z różnych rejonów na ziemi?
Odpowiedz
#54
Quinque napisał(a): Jeżeli mówimy o tym samym forum.historycy. to jest tam wiele bzdur ale są też użytkownicy którzy piszą z sensem

Wiem, zazwyczaj to dosyć solidne źródło a wpis był z roku 2005, trochę mnie poniosło. Niemniej przypuszczam, że tamten wpis był kopiuj-wklejką z jakiegoś innego (gówno-)źródła, tyle że nie chciało mi się szukać.

Cytat:
Bert04 napisał(a):A co by Quinque zrobił, gdyby papież rozkazał mordować nie-katolików?

To co każdy katolik by zrobił na miejscu Quinque

To nie jest odpowiedź na pytanie. Ale też i pytanie było retoryczne (mam nadzieję że takie zostanie).

Cytat:Tzn?

Ach gdzie mam zacząć. A to jeden biskup (czyli już należący do UNK) w porywach polemiki przeciwko Halloweenowi zaczyna się powoływać na satanistycznego autora (!) oraz szukać związku z datą zmiany czasu (?). A to inny kardynał wysyła pocztówki do autorki książek anty-okultystycznych, potem zostaje papieżem i już ta autorka traktuje te pocztówki ex-cathedra. A to inny biskup w temacie NPR podaje dane "trochę odbiegające" od wiedzy medycznej. Zabieranie głosu w kwestiach politycznych wspomnę tylko dlatego, że ostatnio wyszło nawet poza granice naszego kraju, jak jeden biskup do jednego urzędnika UE napisał. Bo że na użytek wewnętrzny swoje preferencje polityczne prezentują, to już prawie normalne jest. Ale tylko prawie. A już w kwestii skandali (nie tylko "wiadomych") to ma się wrażenie, że mają jakiś podręcznik "Jak wypaść najgorzej w kryzysie i doprowadzić do jego eskalacji"...

I to tylko przykłady biskupów, bo gdybym miał jeszcze dodawać księży i zakonników, to bym nie skończył. Za czasów mojej aktywności na katolik.pl sporo czasu poświęcałem na rozwałkowywanie takich i innych wypowiedzi. Ale to przeszłość.

Cytat:Hipotezą*. Zresztą, chodzi o to że ludzie pochodzą od większej ilości osobników czy o to że ludzie pochodzą od ludzie z różnych rejonów na ziemi?

Nie jest to "pierwotna" poligeneza, którą obaliła zresztą teoria ewolucji, a która próbowała uzasadnić różnice rasowe pochodzeniem od różnych gatunków. Natomiast ostatnio odżywa teoria o mieszaniu się homo sapiens neanderthalensis z homo sapiens sapiens.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#55
Przypomniałem sobie o jakiego kreacjonistę mi chodziło, a był to Francis Crick

Sory Berto sama ze z opóźnieniem

Bert04 napisał(a):To nie jest odpowiedź na pytanie. Ale też i pytanie było retoryczne (mam nadzieję że takie zostanie).

Z punktu widzenia chrześcijaństwa Quinque nie miałby powodu żeby się przeciwstawiać

Bert04 napisał(a):Natomiast ostatnio odżywa teoria o mieszaniu się homo sapiens neanderthalensis z homo sapiens sapiens.

Ale czy to poligenizm? I jeśli się okaże prawdziwy to czy to będzie miało znaczenie dla chrześcijaństwa?

Mnie ciekawi inna kwestia. Czy Bert uważa że można uznawać TE i wierzyć w Jezusa Chrystusa? Bo Quinque jest sceptyczny i żadne argumenty go nie mogą przekonać że jest inaczej

Bert04 napisał(a):Zabieranie głosu w kwestiach politycznych wspomnę

Rozdział ideologii od państwa to bujda. Każdy to wie

Narazie krótko nie jestem w stanie napisać nic dłużej
Odpowiedz
#56
Nieładnie się bawicie Panowie "Ten czy tamten w 2005 r. powiedział to czy tamto" na forum Boghonorojczyzna.pl  Huh  Duży uśmiech

Żart, spoko się to czytaUśmiech
Voodoo People
Odpowiedz
#57
Quinque napisał(a): Przypomniałem sobie o jakiego kreacjonistę mi chodziło, a był to Francis Crick

Coś Ci się chyba pomerdało, F. Crick mędrkował na temat panspermii. To coś innego niż kreacjonizm.

Cytat:Z punktu widzenia chrześcijaństwa Quinque nie miałby powodu żeby się przeciwstawiać

Rzadko jestem zmuszony do tak ostrych słów, ale brzydzę się Tobą.

Cytat:Ale czy to poligenizm? I jeśli się okaże prawdziwy to czy to będzie miało znaczenie dla chrześcijaństwa?

Pisałem już, co jest poligenizm. A znaczenie ma o tyle, że chrześcijaństwo widzi jednego praojca w Adamie. Jeżeli tych "ojców" miałoby być więcej, to byłby mały problem. Nie powiem, że nierozwiązywalny, ale o wyższym poziomie trudności.

Cytat:Mnie ciekawi inna kwestia. Czy Bert uważa że można uznawać TE i wierzyć w Jezusa Chrystusa? Bo Quinque jest sceptyczny i żadne argumenty go nie mogą przekonać że jest inaczej
Mnie też nic nie przekona, że Quinque nie będzie sceptyczny. Jeżeli zaś chodzi o ewolucję, to miliony katolików to godzą. W końcu to katoliccy duchowni współtworzyli podstawy teorii heliocentryzmu, genetyki, Wielkiego Wybuchu. To cegiełki skladające się na obraz i rozwój wszechawiata. Ewolucja jest tylko kolejną cegiełką.

Cytat:Rozdział ideologii od państwa to bujda. Każdy to wie

Ale konkordat określił, że KRK i państwo współżyją na zasadzie autonomii. Ani cezaropapizm ani papocezaryzm nie wypełniają tej formuły. Ani wpływanie na wybkory ani służalatwo wobec tzw. "Suwerena" nie realizują zasady autonomii.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#58
Bert04 napisał(a):Rzadko jestem zmuszony do tak ostrych słów, ale brzydzę się Tobą

Nie pierwszy i nie ostatni raz słyszę niemiłe rzeczy. Wyjasnię o co mi chodziło. Przykładowo papież nakazuje "coś tam zrobić co w indywidualnej ocenie jest nieetyczne i powiedzmy że niezgodne z wiarą". Bo tego to pytanie dotyczyło. No ale na jakiej podstawie miałbym stwierdzić co jest zgodne z wiarą a co nie? Na podatwie wlasnych upodobań? Dlatego napisałem z "religijnego punktu widzenia". Przecież nie napisałem że bym to zrobił... Myślałem że każdy odczyta to w ten sposób. Jak widać myliłem się

Narazie to tyle
Odpowiedz
#59
Quinque napisał(a):
Bert04 napisał(a):Rzadko jestem zmuszony do tak ostrych słów, ale brzydzę się Tobą

Nie pierwszy i nie ostatni raz słyszę niemiłe rzeczy. Wyjasnię o co mi chodziło. Przykładowo papież nakazuje "coś tam zrobić co w indywidualnej ocenie jest nieetyczne i powiedzmy że niezgodne z wiarą". Bo tego to pytanie dotyczyło. No ale na jakiej podstawie miałbym stwierdzić co jest zgodne z wiarą a co nie? Na podatwie wlasnych upodobań? Dlatego napisałem z "religijnego punktu widzenia". Przecież nie napisałem że bym to zrobił... Myślałem że każdy odczyta to w ten sposób. Jak widać myliłem się

Narazie to tyle

Na podstawie własnych upodobań uznałeś prymat zdania papieża nad swoim własnym. Czemu w jednym przypadku ci to nie przeszkadza, a w drugim już tak - chuj wi
Odpowiedz
#60
Quinque napisał(a):
Bert04 napisał(a):Rzadko jestem zmuszony do tak ostrych słów, ale brzydzę się Tobą

Nie pierwszy i nie ostatni raz słyszę niemiłe rzeczy. Wyjasnię o co mi chodziło. Przykładowo papież nakazuje "coś tam zrobić co w indywidualnej ocenie jest nieetyczne i powiedzmy że niezgodne z wiarą". Bo tego to pytanie dotyczyło. No ale na jakiej podstawie miałbym stwierdzić co jest zgodne z wiarą a co nie?

Bo ja wiem, sumienie?

Cytat:Na podatwie wlasnych upodobań? Dlatego napisałem z "religijnego punktu widzenia". Przecież nie napisałem że bym to zrobił... Myślałem że każdy odczyta to w ten sposób. Jak widać myliłem się

Narazie to tyle

No dobra, może byś nie zrobił, ale i się nie sprzeciwiał. I tak ta dyskusja poboczna poszła za daleko więc nie powiem, z czym mi taka postawa się kojarzy.

I dlaczego papieże ogłaszający REALNIE, że nie ma niezgodności między TE a wiarą są przez Ciebie ignorowane, a natomast HIPOTETYCZNA sytuacja, że papież zarządza powtórkę z nocy św. Bartłomieja już wywołuje wzruszenie ramion... jak zauważył lumber. Widocznie wbrew własnym słowom jednak oceniasz wypowiedzi papieży, i raz Ci wyszło na nie, innym razem może wyjdzie na tak. Dlaczego, nie wiadomo.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości