Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Które przykazanie łamie seks z niewolnicami?
#61
zefciu napisał(a): Nie wiem, co to jest Katechiźm i nie pisałem, że 10 przykazań nie jest elementem wiary. Pisałem, że nie jest nim zestaw przykazań kościelnych.

Podasz jakieś kryterium czy będziesz przedstawiał swoją opinię (co bardzo często lubisz robić). 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Przykazani...kowski2004

Poczytaj sobie. "Ustanowione przez władze KK normy postępowania dotyczące uczestnictwa w życiu kościelnym, zwłaszcza liturgicznym" itd. 

Cytat:Oczywiście nie znaczy i taka interpretacja jest w oczywisty sposób durna. Zresztą akurat na to dictum odpowiedziałem robiąc przytyk do herezji o nieomylności papieża.

Quinque stwierdził, że chrześcijanie nie zmieniali nigdy swoich wierzeń co oznacza, że zawsze wierzyli w to samo. W czym widzisz problem?

Quinque napisał(a): Po pierwsze, nie jestem żadnym znawcą

Nie jesteś żadnym znawcą ale powtarzasz w kółko bez sensu, że nie mam żadnej wiedzy na temat katolicyzmu. To skąd to wiesz? Jezus ci powiedział?
Odpowiedz
#62
Osiris napisał(a): Nie jesteś żadnym znawcą ale powtarzasz w kółko bez sensu, że nie mam żadnej wiedzy na temat katolicyzmu. To skąd to wiesz? Jezus ci powiedział?

Gdyż, iż zaprawdę itd, ignorancja w najczystszej formie bije z postów Osirisa.
Tu nawet nie chodzi o jakąś hiper-super-mega porcję wiedzy na temat takiej czy innej doktryny religijnej. Tu chodzi o umiar i zdrowy rozsądek, a tym użytkownik Osiris nie może się poszczycić...serwując takie gnostyckie mundrości jak:

Cytat:Jezus zrobiłby lepiej gdyby po prostu wrzucił zakaz niewolnictwa do Dekalogu i byłoby po problemie. Uratowałby to przy okazji miliony istnień ludzkich
by potem osobiście tę własną cudaczną logikę obalić:
Cytat:Dla dobra cywilizacji byłoby po prostu lepiej wyrzucić z Dekalogu " nie cudzołóż" a zapisać coś w rodzaju " nie miej niewolników w domu swoim". Przecież przykazanie "nie cudzołóż" jest i tak nagminnie łamane i bezużyteczne

podkreślenie i wytłuszczenie moje.

Ps: na obszarze pierwszo-wiecznej Judei i Galilei nie było prostytutek ani burdeli.
"Kurwienie się" które pojawia się w Talmudzie, czy w Zwoju Świątynnym, ma inne znaczenie.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#63
Marlow napisał(a): Gdyż, iż zaprawdę itd, ignorancja w najczystszej formie bije z postów Osirisa.
Tu nawet nie chodzi o jakąś hiper-super-mega porcję wiedzy na temat takiej czy innej doktryny religijnej. Tu chodzi o umiar i zdrowy rozsądek, a tym użytkownik  Osiris nie może się poszczycić...serwując takie gnostyckie mundrości jak:

Cytat:Jezus zrobiłby lepiej gdyby po prostu wrzucił zakaz niewolnictwa do Dekalogu i byłoby po problemie. Uratowałby to przy okazji miliony istnień ludzkich
by potem osobiście tę własną cudaczną logikę obalić:
Cytat:Dla dobra cywilizacji byłoby po prostu lepiej wyrzucić z Dekalogu " nie cudzołóż" a zapisać coś w rodzaju " nie miej niewolników w domu swoim". Przecież przykazanie "nie cudzołóż" jest i tak nagminnie łamane i bezużyteczne
Naprawdę nie mogę Duży uśmiech  Ja się zastanawiam jak można zachować zdrowy rozsądek rozprawiając o zasadach wiary chrześcijańskiej? Po prostu żartuję sobie w tych postach z religii chrześcijańskiej, tak jak wielu użytkowników robi sobie jaja z płaskoziemców. Tak trudno to zauważyć? Czy mam za każdym razem wstawiać emotikona aby to było zrozumiałe? Ale pewnie dla Marlowa należy zachować najwyższą powage w momencie gdy pojawia się słowo "Jezus". 
Niech Marlow wytłumaczy co dla niego znaczy "zdrowy rozsądek" skoro zarzuca mi jego brak. Dla mnie cięzko mówić o zdrowym rozsądku jeśli ktoś traktuje poważnie takie mundrości  jak 10 przykazań. 


Cytat:Ps: na obszarze pierwszo-wiecznej Judei i Galilei nie było prostytutek ani burdeli.

"Kurwienie się" które pojawia się w Talmudzie, czy w Zwoju Świątynnym, ma inne znaczenie.

Czyżbym gdzieś obraził świętą wiarę chrześcijańską słowem "kurwienie się"?
Odpowiedz
#64
Osiris napisał(a):
Marlow napisał(a): Gdyż, iż zaprawdę itd, ignorancja w najczystszej formie bije z postów Osirisa.
Tu nawet nie chodzi o jakąś hiper-super-mega porcję wiedzy na temat takiej czy innej doktryny religijnej. Tu chodzi o umiar i zdrowy rozsądek, a tym użytkownik  Osiris nie może się poszczycić...serwując takie gnostyckie mundrości jak:

Cytat:Jezus zrobiłby lepiej gdyby po prostu wrzucił zakaz niewolnictwa do Dekalogu i byłoby po problemie. Uratowałby to przy okazji miliony istnień ludzkich
by potem osobiście tę własną cudaczną logikę obalić:
Cytat:Dla dobra cywilizacji byłoby po prostu lepiej wyrzucić z Dekalogu " nie cudzołóż" a zapisać coś w rodzaju " nie miej niewolników w domu swoim". Przecież przykazanie "nie cudzołóż" jest i tak nagminnie łamane i bezużyteczne
Naprawdę nie mogę Duży uśmiech  Ja się zastanawiam jak można zachować zdrowy rozsądek rozprawiając o zasadach wiary chrześcijańskiej? Po prostu żartuję sobie w tych postach z religii chrześcijańskiej, tak jak wielu użytkowników robi sobie jaja z płaskoziemców.
A to teraz to są żarty....
Już bardziej żałosnego wykrętu nie możesz wymyślic...
I zapewne na wiara pl, gdzie w podobnej retoryce i używając podobnej "logiki"
produkowałeś się zawzięcie, tj bredziłeś; też zapewne żartowałeś.
I zapewne żartowałeś linkując Arkę Noego tyle że po chińsku...tak sobie tłumacz, może gąska albo inny tytan intelektu w to uwierzy....
Osiris napisał(a): Tak trudno to zauważyć? Czy mam za każdym razem wstawiać emotikona aby to było zrozumiałe? Ale pewnie dla Marlowa należy zachować najwyższą powage w momencie gdy pojawia się słowo "Jezus". 
Całatwoja paplanina to jeden wielki emotikon, więc innych nie musisz wstawiać.
Osiris napisał(a): Niech Marlow wytłumaczy co dla niego znaczy "zdrowy rozsądek" skoro zarzuca mi jego brak. Dla mnie cięzko mówić o zdrowym rozsądku jeśli ktoś traktuje poważnie takie mundrości  jak 10 przykazań. 
Drogie dziecko neostrady, skoro dla ciebie 10 przykazań jest zaprzeczeniem zdrowego rozsądku, to w ogóle nie ma tu o czym dyskutować.
Sam sobie wystawiłeś cenzurkę.

Osiris napisał(a):
Cytat:Ps: na obszarze pierwszo-wiecznej Judei i Galilei nie było prostytutek ani burdeli.

"Kurwienie się" które pojawia się w Talmudzie, czy w Zwoju Świątynnym, ma inne znaczenie.

Czyżbym gdzieś obraził świętą wiarę chrześcijańską słowem "kurwienie się"?

Kolejna porcja bredni.
Raz że niczego takiego jak obrażanie nie sugerowałem, lecz po prostu skomentowałem twoje mundorści w temacie:
Cytat:Widocznie Jezusowi seksualne niewolnice nie przeszkadzały, a i przecież z nierządnicami też się zadawał.
Marcin Basiński
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Keep calm and blame Russia
Odpowiedz
#65
Marlow napisał(a): A to teraz to są żarty....
Już bardziej żałosnego wykrętu nie możesz wymyślic...
I zapewne na wiara pl, gdzie w podobnej retoryce i używając podobnej "logiki"
produkowałeś się zawzięcie, tj bredziłeś; też zapewne żartowałeś.
I zapewne żartowałeś linkując Arkę Noego tyle że po chińsku...tak sobie tłumacz, może gąska albo inny tytan intelektu w to uwierzy....
Widzę, że lekcje z "wiary pl" nie poszły na marne: używanie ad personam nie jest ci obce - na pewno dla gąski też jesteś tytanem intelektu. 
Potrafisz coś sensownego napisać zamiast powtarzania w kółko "brednie"? Uzasadnisz swoje racje? Czy podobnie jak on zignorujesz sprawę. I o co chodzi z tą Arką Noego?
Co do wiary.pl: Kolejny miłośnik tego pseudoforum? Żałosne...

Cytat:Całatwoja paplanina to jeden wielki emotikon, więc innych nie musisz wstawiać.

Na razie nie napisałeś niczego wartościowego tylko paplaninę. 


Cytat:Drogie dziecko neostrady, skoro dla ciebie 10 przykazań jest zaprzeczeniem zdrowego rozsądku, to w ogóle nie ma tu o czym dyskutować.
Sam sobie wystawiłeś cenzurkę.

Ups, nie wyraziłem się precyzyjnie "mistrzu". Pisząc o traktowaniu poważnie 10 przykazań miałem na myśli uznawanie tego za wartościowy element etyki chrześcijańskiej. 

Cytat:Kolejna porcja bredni.
Raz że niczego takiego jak obrażanie nie sugerowałem, lecz po prostu skomentowałem twoje mundorści w temacie:

Widocznie Jezusowi seksualne niewolnice nie przeszkadzały, a i przecież z nierządnicami też się zadawał. 

Widzę, że wyciągnąłeś jednego posta do użytkownika Quinque, który napisany był celowo w tonie prowokacyjno-żartobliwym. Jeśli się tobie to nie podoba to nie czytaj, przecież to nie do ciebie skierowane "mistrzu".
Odpowiedz
#66
Osiris napisał(a): Poczytaj sobie. "Ustanowione przez władze KK normy postępowania dotyczące uczestnictwa w życiu kościelnym, zwłaszcza liturgicznym" itd.
No i gdzie tu mowa, że stanowią one część kerygmatu wiary?
Cytat:Quinque stwierdził, że chrześcijanie nie zmieniali nigdy swoich wierzeń co oznacza, że zawsze wierzyli w to samo. W czym widzisz problem?
W tym widzę problem, że Ty twierdzisz, że zmieniali, ale nie umiesz samodzielnie podać przykładu takiej zmiany.
Osiris napisał(a): Naprawdę nie mogę Duży uśmiech Ja się zastanawiam jak można zachować zdrowy rozsądek rozprawiając o zasadach wiary chrześcijańskiej?
To już jest naprawdę słabe. Nikt Ci nie każe przecież wierzyć w chrześcijańską doktrynę. Ale twierdzenie, że nie da się zachować religioznawczej rzetelności rozprawiając o chrześcijaństwie to idiotyzm.
Cytat: Po prostu żartuję sobie w tych postach z religii chrześcijańskiej, tak jak wielu użytkowników robi sobie jaja z płaskoziemców.
No właśnie nie jest tak. W temacie o płaskiej Ziemi wielu użytkowników podaje płaskoziemcom sensowne argumenty. Nie piszą na temat fizyki celowo bzdur, aby „robić sobie jaja”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#67
zefciu napisał(a): No i gdzie tu mowa, że stanowią one część kerygmatu wiary?
A kto zdecydował, że elementem wiary może być tylko treść należąca do kerygmatu wiary? Zefciu? 

Cytat:W tym widzę problem, że Ty twierdzisz, że zmieniali, ale nie umiesz samodzielnie podać przykładu takiej zmiany.

Podałem powyżej. Ty natomiast forsujesz tezę, że przykazania kościelne nie są elementem wiary - uzasadnienia chyba się nie doczekam. 

Cytat:To już jest naprawdę słabe. Nikt Ci nie każe przecież wierzyć w chrześcijańską doktrynę. Ale twierdzenie, że nie da się zachować religioznawczej rzetelności rozprawiając o chrześcijaństwie to idiotyzm.
Gdzie napisałem, że nie da się zachować religioznawczej rzetelności? Idiotyzmem jest Twoja interpretacja tego co napisałem. Słabe są za to wielokrotne i bezpodstawne zarzucanie przedstawiania bzdur, idiotyzmów itp. 

Cytat:No właśnie nie jest tak. W temacie o płaskiej Ziemi wielu użytkowników podaje płaskoziemcom sensowne argumenty. Nie piszą na temat fizyki celowo bzdur, aby „robić sobie jaja”.

Na temat fizyki to pewnie nie ale mimo to da się zauważyć dosyć sporą dawkę "mięsa" , jak na przykład: 

"Jak zwykle te same założenia: dajesz mi swoje namiary. Oglądam film. Jeśli w filmie jest to, co uważasz, że jest, dostajesz w mordę za każdą zmarnowaną przeze mnie minutę. I co? Idziesz na taki układ? Czy zwyczajnie znowu kłamałeś?"

lub 

"Wyjdź za niego, jak chcesz. Ale nie racz nas takimi ejakulacjami tutaj."

albo

"Gówno mnie obchodzi, co przypuszczasz. Albo daj model, który można zweryfikować, albo się zamknij."

Trudno skojarzyć tego typu wyrazenia z "sensownymi argumentami". Czy to podchodzi pod "robienie sobie jaj" ?
Odpowiedz
#68
Osiris napisał(a): A kto zdecydował, że elementem wiary może być tylko treść należąca do kerygmatu wiary? Zefciu?
Jeśli za „elementy wiary” uznamy wszystko, co z wiarą jest związane, typu krój ornatu, to wówczas teza „wiara się zmieniała” będzie prawdziwa. Ale też będzie tezą oczywistą i nic w zasadzie dla samej wiary nie będzie z niej wynikało.
Cytat:uzasadnienia chyba się nie doczekam
Uzasadniłem – przykazania kościelne to praktyczne wskazówki dla wiernych, a nie część doktryny.
Cytat:Trudno skojarzyć tego typu wyrazenia z "sensownymi argumentami". Czy to podchodzi pod "robienie sobie jaj" ?
Ależ argument o kopaniu po mordzie jest z pewności sensowny. Gdyby bowiem matsuka autentycznie wierzył, że w danym filmiku, którym spamuje jest jakaś wartość, to by był w stanie coś postawić na ten fakt. Choćby i flaszkę. Podobnie domaganie się konkretnego płaskoziemskiego modelu jest sensownym argumentem w sytuacji, gdy ktoś nieuczciwie atakuje znaną kosmologię nie oferując niczego w zamian.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#69
zefciu napisał(a): Jeśli za „elementy wiary” uznamy wszystko, co z wiarą jest związane, typu krój ornatu, to wówczas teza „wiara się zmieniała” będzie prawdziwa. Ale też będzie tezą oczywistą i nic w zasadzie dla samej wiary nie będzie z niej wynikało.

Przecież mamy różne odłamy chrześcijaństwa co jest dowodem, że musiały zajść jakieś zmiany. Ale jeśli masz jakiś pomysł co uznać za elementy wiary to słucham.


Cytat:Ależ argument o kopaniu po mordzie jest z pewności sensowny. Gdyby bowiem matsuka autentycznie wierzył, że w danym filmiku, którym spamuje jest jakaś wartość, to by był w stanie coś postawić na ten fakt. Choćby i flaszkę. Podobnie domaganie się konkretnego płaskoziemskiego modelu jest sensownym argumentem w sytuacji, gdy ktoś nieuczciwie atakuje znaną kosmologię nie oferując niczego w zamian.

Nie chce mi się wyciągać różnych wypowiedzi różnych użytkowników, wystarczy przejrzeć wątek płaskoziemski i jest tego pełno. I według mnie to dobrze, przecież cierpliwość się  kończy szybko w obliczu osobników takich jak maciej1 czy matsuka. Moje żarty można uznawać za słabe ale nie atakuję nikogo personalnie (chyba, że uznasz Jezusa za żyjącego) natomiast kiedy widzę takiego freemana powtarzającego w kółko "zmartwychwstanie to fakt" to dla mnie nie ma wielkiej różnicy między tym a twierdzeniami płaskoziemców.
Odpowiedz
#70
Osiris napisał(a):Przecież mamy różne odłamy chrześcijaństwa co jest dowodem, że musiały zajść jakieś zmiany

katolicyzm i prawosławie to nie odłamy. Tylko nurty chrześcijańskie
Odpowiedz
#71
Quinque napisał(a):
Osiris napisał(a):Przecież mamy różne odłamy chrześcijaństwa co jest dowodem, że musiały zajść jakieś zmiany

katolicyzm i prawosławie to nie odłamy. Tylko nurty chrześcijańskie

Mi bardziej pasuje odłam. 
Poczytaj sobie o nurtach/odłamach czy jakkolwiek to nazwiesz. Sporo tego jak na religię która się nie zmienia...

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Ch...ominations
Odpowiedz
#72
Osiris napisał(a): Przecież mamy różne odłamy chrześcijaństwa co jest dowodem, że musiały zajść jakieś zmiany.
Hmmm... Niekoniecznie. Ale nawet jeśli tak, to i tak Ty nie potrafisz tych zmian wskazać.
Cytat:Ale jeśli masz jakiś pomysł co uznać za elementy wiary to słucham.
Elementami wiary są te sądy na temat Boga i jego działań, które wiara uważa za kluczowe dla naszego życia. Definicja „na kolanie”, ale może się nada.
Cytat:wystarczy przejrzeć wątek płaskoziemski i jest tego pełno
Jest tak pełno, że nie potrafisz wskazać jednego przykładu. Tak samo ze „zmianami wiary” też ich jest „pełno”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#73
Osiris, to teraz mi odpowiedz, od czego niby się odłamał Kościół który został założony przez Jezusa z sukcesją apostolską?
Odpowiedz
#74
Kościół się od niczego nie odłamał bo nie musiał. Zawsze miał wsparcie polityczne, a w pierwszych wiekach jego istnienia to cesarze interpretowali słowo boże. To, że ta konkretna interpretacja zwyciężyła nie świadczy o tym, że jest to wiara odzwierciedlająca intencje Jezusa.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#75
Rodica napisał(a): a w pierwszych wiekach jego istnienia to cesarze interpretowali słowo boże
Tak. W trzech pierwszych wiekach istnienia Kościoła cesarze interpretowali Słowo Boże. Zawsze kiedy się wydaje, że Rodica już nic głupszego nie może napisać…
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#76
Rodica napisał(a): Kościół się od niczego nie odłamał bo nie musiał. Zawsze miał wsparcie polityczne, a w pierwszych wiekach jego istnienia to cesarze interpretowali słowo boże.
Khem.... tak, rzeczywiście, w pierwszych wiekach istnienia Kościoła to cesarze interpretowali "słowo boże". Najlepiej znana jest interpretacja cesarza Nerona, ale i Dioklecjan na trwale zapisał się w pamięci. Z mniej znanych należy wspomnieć Domicjana, Septymiusza Sewera, Maksyma Traka czy Decjusza. Interpretowali że aż miło. I zawsze wspierali, wspierali, wspierali...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#77
W pierwszych wiekach, czyli gdzieś od czasów Konstantyna Wielkiego.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#78
Rodica napisał(a): W pierwszych wiekach, czyli gdzieś od czasów Konstantyna Wielkiego.
A konkretnie co zinterpretował Konstantyn WIelki i jak zinterpretował? A co zinterpretował Julian Apostata i jak? A co zintepretował Teodozjusz II i jak? A co Konstantyn Kopronim i jak?

Widzę, że mamy do czynienia z konkursem niewiedzy historycznej. Na razie w szrankach stoją Osiris i Rodica i naprawdę nie mam pojęcia, kto zwycięży.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#79
zefciu:
Cytat:A konkretnie co zinterpretował Konstantyn WIelki i jak zinterpretował?
Na przykład podważył interpretację Arian na soborze nicejskim, odnosnie istoty Trojcy Świętej a Teodozjusz rozpoczął ich prześladowania.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#80
Rodica napisał(a): Na przykład podważył interpretację Arian na soborze nicejskim
Proszę o konkretne źródło, które mówi o tym, że Konstantyn podważył interpretację Arian na soborze nicejskim. Bo akurat jeden z głównych przydupasów Konstantyna – biskup Euzebiusz z Nikomedii przedstawia tę sprawę zupełnie inaczej.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości