Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kobieta jest jak ewolucja. Tego nie ogarniesz
#21
Żołądek się przewraca jak się czyta te mizoandryczne wynurzenia.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#22
Rodica napisał(a): Natomiast matka podporzadkowana mężowi, nieszczęśliwa, która nie mogła się spełnić i realizować, wychowuje najczęściej męską agresywną pisdę, która ukrywa swoją słabość pod maską twardziela i chama.

Masz rację. Toksyczny patriarchat zamienił się na toksyczny matriarchat. Jedno i drugie jest do dupy. Rodzice powinni być jednakowo zaangażowani w wychowywanie dzieci.
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#23
Pytanie jest takie czy mężczyznom w ogóle można powierzyć dzieci pod opiekę?
Jak na razie to sądy wolą oddać dziecko matce, nawet jeśli jest niekompetentna. Dopóki mężczyźni nie złagodnieją i nie wyrażą woli brania udziału w wychowywaniu i edukowaniu się w tym zakresie, zawsze będzie istniało ryzyko nadużyć. To nie jest tylko stereotypowe myślenie, z ich słabą zdolnością rozpoznawania emocji u innych mogą posuwać się do przemocy względem dziecka.
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#24
Rodica napisał(a): Pytanie jest takie czy mężczyznom w ogóle można powierzyć dzieci pod opiekę?
Jak na razie to sądy wolą oddać dziecko matce, nawet jeśli jest niekompetentna. Dopóki mężczyźni nie złagodnieją i nie wyrażą woli brania udziału w wychowywaniu i edukowaniu się w tym zakresie, zawsze będzie istniało ryzyko nadużyć. To nie jest tylko stereotypowe myślenie, z ich słabą zdolnością rozpoznawania emocji u innych mogą posuwać się do przemocy względem dziecka.

Sądzę, że powodem dla którego sądy nie chcą oddać dziecka pod opiekę ojcu, jest krzywdzące postrzeganie mężczyzny jako potencjalnego agresora. To jest jawna dyskryminacja mężczyzn. Jakie sąd ma kompetencje w zakresie oceny umiejętności rozpoznawania emocji u innych?
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#25
TP:
Cytat:Jakie sąd ma kompetencje w zakresie oceny umiejętności rozpoznawania emocji u innych?
Nie wiem, ale ja agresora rozpoznaję po tym, że staje przede mną w rozkroku i patrzy z góry groźnym wzrokiem.Uśmiech
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#26
Rodica napisał(a): Nie wiem, ale ja agresora rozpoznaję po tym, że staje przede mną w rozkroku i patrzy z góry groźnym wzrokiem.Uśmiech

Czyli niski mężczyzna nie będzie nigdy agresywny Uśmiech
[Obrazek: Kaczyński-kanalie.jpg]
Odpowiedz
#27
ZaKotem:
Niski wzrost, sam w sobie predysponuje do zachowań gresywnych i zastraszających, poza tym wzrok pełen obłędu i widoczne tłumienie negatywnych emocji w wyrazie twarzy, zdradza agresora.
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#28
Wysoki agresywny, bo wysoki. Niski agresywny, bo niski. W ogóle wszyscy są w stosunku do Rodicy agresywni.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#29
Już tak nie generalizujmy, zefciu. Żeby przy wysokim wzroście być agresywnym, jeszcze trzeba patrzeć groźnym wzrokiem. Oczko
"Jesteś odpowiedzialny nie tylko za to, co mówisz, ale również za to, czego nie mówisz." Martin Luther

Odpowiedz
#30
zefciu:
Cytat:Wysoki agresywny, bo wysoki. Niski agresywny, bo niski. W ogóle wszyscy są w stosunku do Rodicy agresywni.
Wlaśnie, że nie wszyscy i w tym problem. Mam porównanie. Skoro nie dostrzegasz agresorów, to znaczy, że sam jesteś agresywny.

Agresywni mężczyźni eksponują krocze, żeby zademonstrować swoją dominację i władzę.
W linku poniżej znajdziecie wyeksponowane krocze Władka Putina.

http://www.psychologiawygladu.pl/2015/08...a.html?m=1
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#31
Rodica napisał(a):
Agresywni mężczyźni eksponują krocze, żeby zademonstrować swoją dominację i władzę.
W linku poniżej znajdziecie wyeksponowane krocze Władka Putina.

http://www.psychologiawygladu.pl/2015/08...a.html?m=1

A ja myślę, że to jest cecha mężczyzn pewnych siebie. Czują się swobodnie jak w knajpie, to nie uciskają niepotrzebnie jajek. Zaś zniewieściali racjonaliści lubią zarzucać nogę na nogę.
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#32
Rodica napisał(a): Agresywni mężczyźni eksponują krocze, żeby zademonstrować swoją dominację i władzę.
W linku poniżej znajdziecie wyeksponowane krocze Władka Putina.

Ale ty notorycznie mylisz agresję z dominacją. To zupełnie dwie różne rzeczy. Owszem, agresja może być sposobem na zdobycie dominacji, ale równie często jest sposobem na zapobieżenie czyjejś dominacji. A dominację można osiągnąć także bez agresji, poprzez charyzmę i dyplomację. Owszem, my w taki sposób pokazujemy siłę (jestem tak bardzo pewien swej mocy, że nadstawiam ci najwrażliwszą część ciała, bo wiem, że i tak mnie nie zaatakujesz), ale przecież nie jest to w żaden sposób agresją, bo nijak nie narusza wolności innych osób. To jest wręcz deklaracja pokoju, pod warunkiem, że dwóch mężczyzn tak siedzi naprzeciwko siebie. Dlatego jak szef tak się rozkracza, trzeba też się rozkraczyć, wtedy jest grzeczniejszy i instynktownie nie uznaje się za dominanta, tylko za partnera, a o to przecież chodzi w cywilizacji. Zamiast głupio krytykować mężczyzn, że są pewni siebie, sama załóż portki i tak samo pokazuj.
Odpowiedz
#33
ZaKotem:
Cytat:Dlatego jak szef tak się rozkracza, trzeba też się rozkraczyć, wtedy jest grzeczniejszy i instynktownie nie uznaje się za dominanta, tylko za partnera, a o to przecież chodzi w cywilizacji.
A jak facet się rozkracza przed kobietą to co ona powinna zrobić? Wyeksponować cipkę?
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#34
Rodica napisał(a): Wlaśnie, że nie wszyscy i w tym problem.
Kogo na tym forum jeszcze nie oskarżyłaś o agresję względem siebie?
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#35
Jaki agresywny, protekcjonalny ton, łał. Aż mnie cierki przeszły.
Kilka osób się znajdzie.
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#36
Rodica napisał(a): Kilka osób się znajdzie.
Tylko jakoś żadnej konkretnej nie potrafisz podać.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#37
zefciu:
A dlaczego miałabym to robić? Przeprowadzasz inwigilację?
"Tylu namnożyło się proroków wołających na puszczy, aż się puszcza nimi zaludniła."- K. Irzykowski.
Odpowiedz
#38
Rodica napisał(a): ZaKotem:
Cytat:Dlatego jak szef tak się rozkracza, trzeba też się rozkraczyć, wtedy jest grzeczniejszy i instynktownie nie uznaje się za dominanta, tylko za partnera, a o to przecież chodzi w cywilizacji.
A jak facet się rozkracza przed kobietą to co ona powinna zrobić? Wyeksponować cipkę?

Zakładam, że mówimy o ludziach cywilizowanych, którzy noszą ubrania. I to ubrania poważne, do poważnej pracy, a nie kostium klauna wymuszający uległą postawę i uważanie na każdy krok, jaki często zupełnie z własnej woli zakładają kobiety. Jeśli jednak kobieta ubierze się normalnie, to może stosować taką samą mowę ciała jak mężczyzna i z tym samym skutkiem.

Cuddy wyszła od wyników badań stwierdzających, że urodzeni liderzy, podobnie jak osoby silne psychicznie, charakteryzują się wysokim poziomem testosteronu (hormonu odpowiedzialnego m.in. za skłonność do dominacji) oraz niskim poziomem kortyzolu (często nazywanego hormonem stresu).

We własnym eksperymencie poprosiła badanych o pozostawanie przez kilka minut w pozycjach wyrażających dominację, lub wręcz przeciwnie – uległość. Następnie badała poziom wymienionych hormonów w ich ślinie i porównywała je z wcześniej pobranymi próbkami. Wyniki były zaskakujące – u osób , które przyjmowały pozycje dominacyjne (jak man/woman -spreading) poziom hormonów był regulowany do modelu charakteryzującego osoby bardzo pewne siebie. Odwrotnie działo się z osobami przyjmującymi pozycje uległe czy wystraszone. Różnice poziomów poszczególnych wynosiły w porywach nawet do 30 proc. I to zaledwie po dwóch minutach.

https://natemat.pl/223613,zyskujacy-na-p...u-do-zdjec

Emancypacja chłopstwa nie polega na zniewoleniu panów, tylko na tym, aby chłop stał się panem. I dobrze mówi Pelikan, że kastrowanie (kulturowe) mężczyzn to nie jest emancypacja kobiet. Emancypacja kobiet to sprawienie, żeby kobiety miały jaja. Niekoniecznie w takim sensie, jak samice hien, ale zasada jest podobna - klasa dotychczas niższa musi przejąć zachowania klasy wyższej, a nie na odwrót.
Odpowiedz
#39
ZaKotem napisał(a): Emancypacja chłopstwa nie polega na zniewoleniu panów, tylko na tym, aby chłop stał się panem. I dobrze mówi Pelikan, że kastrowanie (kulturowe) mężczyzn to nie jest emancypacja kobiet. Emancypacja kobiet to sprawienie, żeby kobiety miały jaja. Niekoniecznie w takim sensie, jak samice hien, ale zasada jest podobna  - klasa dotychczas niższa musi przejąć zachowania klasy wyższej, a nie na odwrót.

Serce  Brawo!
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#40
Rodica napisał(a): A dlaczego miałabym to robić?
Aby zadać kłam zarzutom. Ale po co masz przedstawiać merytoryczne argumenty, skoro możesz zawsze zastosować swoją ulubioną strategię i oskarżyć zarzut stawiającego o „agresywny, protekcjonalny ton”?
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości