Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ilu modlitw grzeszników naraz jest w stanie słyszeć Maryja w Niebie?
#1
No bo Maryja jest człowiekiem a nie Boginią i człowiekiem to ilu modlitw naraz od grzeszników może słuchać Maryja?
I czy Maryja tych modlitw od grzeszników słucha uszami i czy modlitwy są w pomieszczeniu w którym Maryja siedzi na krześle na głośno tak jak radio czy Maryja słucha modlitw grzeszników przez jakieś słuchawki jak do i'phona?


Jak ona te modlitwy słyszy uszami i ile modlitw naraz, jak więcej niż od jednej osoby to czy słyszy to np. tak że słyszy gwar jakby była w kościele w którym 4 miliardy ludzi mówi naraz każdy inną modlitwę, czyli że Maryja słyszy gwar a nie odróżnia słów i treści poszczególnych pociskanych modlitw?



Bo może Maryja dostała od Ojca swojego syna dar słyszenia 4 miliardów modlitw naraz ale każdej z osobna czyli nie w postaci ogólnego czteromiliardowego gwaru w jednym kościele/ budynku.

Jako sympatyk pomysłowego Reksia z dobranocny wpadł mi do głowy pomysł, że może Maryja dostała dar od ojca swojego syna i na głowie wyrosło jej [ 4 miliardy  minus jeden par dodatkowych uszu]. No i słucha każdej z 4 miliardów modlitw osobnæ parą uszu, ale proszę sobie wsadzić do lewego ucha słuchawkę od jednego radia z jedną muzyką a do prawego ucha słuchawkę z inną muzyką.
To nic nie da.

Ojciec syna Maryi musiałby jej dać dar żeby jej wyrosły dodatkowe 4 miliardy głów z długimi szyjami jak łabędzie z jednego karku, bo same dodatkowe mózgi 4 miliardy mózgów w jednej łepetynie Maryi to chyba też złe rozwiązanie.


Ale może ktoś wierzy, że Maryi wyrosły w Niebie tylko dodatkowe uszy, na ślicznej główce 4 miliardy minus jeden par uszu?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#2
Czy wierzący wierzą, że Maryja która jest normalną kobietą ( a nie Boginią ) słucha tych modlitw uszami czy w jakiś inny sposób - czy oni wierzą, że te modlitwy brzmią w pomieszczeniu w którym Maryja siedzi na tronie ( albo na drewnianym zydlu wysokość 24 cm, nie wiem która opcja dostojna królowa w majtkach i sukni na tronie czy skromna pasterka na zydlu / taborecie jest bardzie na topie) i wysłuchuje modlitw?
Czy może uważają, że Maryja słyszy te modlitwy tylko głową - tak jak we śnie słyszy to co jej się śni w snach, albo że słyszy głosy w głowie bez snu, jak nie śpi czyli, że słyszy głosy w głowie tak jak niektórzy chorzy psychicznie którzy takie głosy w głowie słyszą?

Czy ktoś się spotkał z tego typu wypowiedziami lub w tym temacie od osób wierzących?
Albo może jest wierzący i sam w coś wierzy w tym temacie?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#3
gąska9999 napisał(a): 1 Czy wierzący wierzą, że Maryja która jest normalną kobietą ( a nie Boginią ) słucha tych modlitw uszami czy w jakiś inny sposób - czy oni wierzą, że te modlitwy brzmią w pomieszczeniu w którym Maryja... wysłuchuje modlitw?
2 Czy może uważają, że Maryja słyszy te modlitwy tylko głową - tak jak we śnie słyszy to co jej się śni w snach, albo że słyszy głosy w głowie bez snu, jak nie śpi czyli, że słyszy głosy w głowie tak jak niektórzy chorzy psychicznie którzy takie głosy w głowie słyszą?

1 Podchodzę do tego tematy zdecydowanie sceptycznie. Ale trzeb austalic pewne fakty.
Maryja nie jest jakimś tam człowiekiem. Jest kobietą która porodziła ( nie mylić z urodzeniem ) Boga- człowieka. Maryja ( nie mylić z mamoną) została wybrana przez samego Boga ( do tego celu). "Zesłał Bóg Syna swego"
(Ga 4, 4) Aby zrozumieć tę metafizyczną łamigłówkę trzeba sięgnąć do starożytności. Posłanie Maryi zostało przygotowane w Starym Przymierzu przez posłanie wielu świętych kobiet. Mimo swojego nieposłuszeństwa Ewa już na początku otrzymuje obietnicę potomstwa, które odniesie zwycięstwo nad Złym (Por. Rdz 3, 15). tak więc zło zostało pokonane na krzyży. Teraz jest dobro. Tym dobrej jest właśnie umiejętność słuchania wielu milionów modlitw naraz. oczywiście zjawisko to niepojęte jest dla ludzkiego rozumu, ponieważ rozumie się , że wydarza się ono w sposób nadprzyrodzony.
Doprawdy, nie rozumiem, aby ktoś: Maryja Dziewica- która jest uznawana i czczona jako prawdziwa Matka Boga i Odkupiciela- miała być pozbawiona potężnej mocy?
Przecież gdyby tak była, do dlaczego zachęcała by do odmawiania różąńca? W wielu wizjach i objawieniach na całym bożym świecie. Różaniec ma tą przewagę , że występuje Ona sama w nim, także Maryja zachęca , aby także się  do niej samej modlono.


2 Dogmatyka katolicka bezpośrednio tego nie wyjaśnia. Jadnak pośrednio można by to zrozumieć, analizując :
a)  łączność Matki z Synem w dziele zbawczym
b) Po Wniebowstąpieniu swego Syna Maryja modlitwami swymi wspierała początki Kościoła
c) Wniosek,  iż  Niepokalana Dziewica, ( zachowana od wszelkiej skazy winy pierworodnej)  dopełniwszy biegu życia ziemskiego z ciałem i duszą wzięta została do chwały niebieskiej  została w końcu  wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobniła się do Syna swego, Pana panujących oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci. Dlatego nie ucho, ale Boskie ucho, którymi wysłuchuje modlitwy.  
d) f) Uważam, że skoro w narodzeniu zachowała dziewictwo, w zaśnięciu, nie opuściła tego świata,
https://ekumenizm.wiara.pl/doc/478272.Za...atki-Bozej

to tym samem może z łatwością słuchać modlitw, do których w końcu sama zachęcała.
e)  Skoro wierzymy ( lub nie wierzymy, ale tylko czytamy , że inni wierzą) że  Najświętsza Boża Rodzicielka,  kontynuuje w niebie swoją macierzyńską rolę wobec członków Chrystusa, to wypadało by uwzględnić, że ma także kontakt ze swymi wyznawcami.
f) Sądzę, że jako figurą" Kościoła (typus Ecclesiae) Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 63 Maryja nie tylko słyszy modlitwy , ale widzi swych wyznawców , którzy odprawiają jej kult.
g )
Ponieważ  Maryja Dziewica jest dla Kościoła wzorem wiary i miłości.Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 53, niemożność wysłuchania lub wsłuchiwania się w miliony modlitw jednocześnie wydaje się czymś całkowicie absurdalnym.

h ) Sądzenie, że Maryja nie ma możności wysłuchiwania modlitw jest tak samo absurdem jak negowanie twierdzenia , że Maryja jest prawdziwie "Matką Bożą", ponieważ jest Matką wiecznego Syna Bożego, który stal się człowiekiem i który sam jest Bogiem.

Wierzący nie może wierzyć , że Maryja jest zwyczajną kobietą. Jak jego własna matka-grzesznica.

Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ...
Odpowiedz
#4
Antyteista napisał(a):
gąska9999 napisał(a): 1 Czy wierzący wierzą, że Maryja która jest normalną kobietą ( a nie Boginią ) słucha tych modlitw uszami czy w jakiś inny sposób - czy oni wierzą, że te modlitwy brzmią w pomieszczeniu w którym Maryja... wysłuchuje modlitw?
2 Czy może uważają, że Maryja słyszy te modlitwy tylko głową - tak jak we śnie słyszy to co jej się śni w snach, albo że słyszy głosy w głowie bez snu, jak nie śpi czyli, że słyszy głosy w głowie tak jak niektórzy chorzy psychicznie którzy takie głosy w głowie słyszą?

1 Podchodzę do tego tematy zdecydowanie sceptycznie. Ale trzeb austalic pewne fakty.
Maryja nie jest jakimś tam człowiekiem. Jest kobietą która porodziła ( nie mylić z urodzeniem ) Boga- człowieka. Maryja ( nie mylić z mamoną) została wybrana przez samego Boga ( do tego celu). "Zesłał Bóg Syna swego"
(Ga 4, 4) Aby zrozumieć tę metafizyczną łamigłówkę trzeba sięgnąć do starożytności. Posłanie Maryi zostało przygotowane w Starym Przymierzu przez posłanie wielu świętych kobiet. Mimo swojego nieposłuszeństwa Ewa już na początku otrzymuje obietnicę potomstwa, które odniesie zwycięstwo nad Złym (Por. Rdz 3, 15). tak więc zło zostało pokonane na krzyży. Teraz jest dobro. Tym dobrej jest właśnie umiejętność słuchania wielu milionów modlitw naraz. oczywiście zjawisko to niepojęte jest dla ludzkiego rozumu, ponieważ rozumie się , że wydarza się ono w sposób nadprzyrodzony.
Doprawdy, nie rozumiem, aby ktoś: Maryja Dziewica- która jest uznawana i czczona jako prawdziwa Matka Boga i Odkupiciela- miała być pozbawiona potężnej mocy?
Przecież gdyby tak była, do dlaczego zachęcała by do odmawiania różąńca? W wielu wizjach i objawieniach na całym bożym świecie. Różaniec ma tą przewagę , że występuje Ona sama w nim, także Maryja zachęca , aby także się  do niej samej modlono.


2 Dogmatyka katolicka bezpośrednio tego nie wyjaśnia. Jadnak pośrednio można by to zrozumieć, analizując :
a)  łączność Matki z Synem w dziele zbawczym
b) Po Wniebowstąpieniu swego Syna Maryja modlitwami swymi wspierała początki Kościoła
c) Wniosek,  iż  Niepokalana Dziewica, ( zachowana od wszelkiej skazy winy pierworodnej)  dopełniwszy biegu życia ziemskiego z ciałem i duszą wzięta została do chwały niebieskiej  została w końcu  wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobniła się do Syna swego, Pana panujących oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci. Dlatego nie ucho, ale Boskie ucho, którymi wysłuchuje modlitwy.  
d) f) Uważam, że skoro w narodzeniu zachowała dziewictwo, w zaśnięciu, nie opuściła tego świata,
https://ekumenizm.wiara.pl/doc/478272.Za...atki-Bozej

to tym samem może z łatwością słuchać modlitw, do których w końcu sama zachęcała.
e)  Skoro wierzymy ( lub nie wierzymy, ale tylko czytamy , że inni wierzą) że  Najświętsza Boża Rodzicielka,  kontynuuje w niebie swoją macierzyńską rolę wobec członków Chrystusa, to wypadało by uwzględnić, że ma także kontakt ze swymi wyznawcami.
f) Sądzę, że jako figurą" Kościoła (typus Ecclesiae) Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 63 Maryja nie tylko słyszy modlitwy , ale widzi swych wyznawców , którzy odprawiają jej kult.
g )
Ponieważ  Maryja Dziewica jest dla Kościoła wzorem wiary i miłości.Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 53, niemożność wysłuchania lub wsłuchiwania się w miliony modlitw jednocześnie wydaje się czymś całkowicie absurdalnym.

h ) Sądzenie, że Maryja nie ma możności wysłuchiwania modlitw jest tak samo absurdem jak negowanie twierdzenia , że Maryja jest prawdziwie "Matką Bożą", ponieważ jest Matką wiecznego Syna Bożego, który stal się człowiekiem i który sam jest Bogiem.

Wierzący nie może wierzyć , że Maryja jest zwyczajną kobietą. Jak jego własna matka-grzesznica.
Kto ze zwykłych kobiet chciałby być taką Maryją w Niebie albo kimś dodatkowym do pomocy w Niebie?


To jakiś potwór-maszyna, która 24/7 słucha do jednego ucha milion modlitw i do drugiego ucha milion modlitw, a nie je, nie śpi, nie robi kupy i nie oddaje moczu, nie ma rozrywek typu jazda na rowerze, oglądanie meczu w telewizji i kąpiel w morzu.
Może jeszcze nie oddycha i nie bije jej serce i nie robią niej się odleżyny od ciągłego siedzenia w fotelu w jednej pozycji i braku ruchu?

Kto z kobiet które dziś żyją na planecie Ziemia chciałby być takim mutantem-maszyną w Niebie i posłuchiwać brzęczenia modlitw 24/7 w sumie 2 miliony modlitw naraz, po milion do jednego ucha?
Może ktoś z forum, niezależnie od płci byłby chętny jakby w Niebie do pomocy Maryi-maszynie, kogoś chcieli przyjąć?

No i jakby jeszcze na głowie trzeba było trzymać 3 kg koronę ze złota też 24/7, jaki jest sens tyle metalu trzymać na głowie jak nikt nie patrzy?
Maryja może tych modlitw słuchać nawet nago, jest maszyną a nie człowiekiem to nie jest jej zimno, a syn Jezus Chrystus się od patrzenia na cycusie i pupunię od matuli nie podnieca bo jest święty.
Święci mogą się patrzeć na gołe baby i się nie podniecają, chociaż dotyczy to takich świętych którzy już umarli, bo chyba nie mianowano kogoś świętym za życia i nie sprawdzano jego podatności seksualnej na podniecenie się od gołej baby?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#5
gąska9999 napisał(a): Kto ze zwykłych kobiet chciałby być taką Maryją w Niebie albo kimś dodatkowym do pomocy w Niebie?


To jakiś potwór-maszyna, która 24/7 słucha do jednego ucha milion modlitw i do drugiego ucha milion modlitw, a nie je, nie śpi, nie robi kupy i nie oddaje moczu, nie ma rozrywek typu jazda na rowerze, oglądanie meczu w telewizji i kąpiel w morzu.
Może jeszcze nie oddycha i nie bije jej serce i nie robią niej się odleżyny od ciągłego siedzenia w fotelu w jednej pozycji i braku ruchu?

Kto z kobiet które dziś żyją na planecie Ziemia chciałby być takim mutantem-maszyną w Niebie i posłuchiwać brzęczenia modlitw 24/7 w sumie 2 miliony modlitw naraz, po milion do jednego ucha?
Może ktoś z forum, niezależnie od płci byłby chętny jakby w Niebie do pomocy Maryi-maszynie, kogoś chcieli przyjąć?

No i jakby jeszcze na głowie trzeba było trzymać 3 kg koronę ze złota też 24/7, jaki jest sens tyle metalu trzymać na głowie jak nikt nie patrzy?


2 Maryja może tych modlitw słuchać nawet nago, jest maszyną a nie człowiekiem to nie jest jej zimno, a syn Jezus Chrystus się od patrzenia na cycusie i pupunię od matuli nie podnieca bo jest święty.
Święci mogą się patrzeć na gołe baby i się nie podniecają, chociaż dotyczy to takich świętych którzy już umarli, bo chyba nie mianowano kogoś świętym za życia i nie sprawdzano jego podatności seksualnej na podniecenie się od gołej baby?

Ze zwykłych kobiet chciała zostac królową Nieba - Maryja Matka Jezusa- dziewica, która jak się potem okazało miała mała gromadkę dzieci. Choć uważała, że była tego niegodną.
Mylisz się, oddawanie kupy, nie jest to forma rozrywki w katolickim niebie. ( Może na katolickiej ziemi).
Prawdziwymi rozrywkami są wysłuchiwanie modlitw oraz odprawianie modlitw. Głowna rozrywką jest modlitwa za dusze cierpiące w czyśćcu, za to aby wytrzymali, bo kiedyś skończą się te bolesne męki i trafia do nieba ( zgodnie z doktryną).
Nie, nie robią jej się odleżyny, ponieważ ( słusznie, bo Maryja została wzięta do nieba z całym ciałem) święci Pańscy, robią jej masaż pośladków - na ten czas się materializują, a ona na 20 minut schodzi z tronu na którym się modli i płacze , przez grzechy ludzi, które ją zasmucają. Czasem - tak jak na ziemi,  Maryja - królowa Niebios- płacze krwawymi złami. Może się o tym przekonać ( dla niedowiarków) przy licznych jej objawieniach oraz jeszcze liczniejszych cudach , naturalnie w miejscach do tego uprzednio przygotowanych ( domach Bozych, Kościołach itp )

W niebie zjawisko czasu ziemskiego nie występuje. Tak, nie ma czasu, czas nie płynie. Nikt się nie starzeje, a modlitwy są wieczne. Jedni z czyśćca przychodzą do nieba, drudzy z nieba spadają do piekła ( za grzech nieposłuszeństwa, jak spotkało to kiedyś Lucyfera, o czym donosi Orygenes. )

2 Jezus patrzy , ale ukradkiem, jak nikt nie widzi. Znaczy swymi 99 oczami patrzy na resztę z rzeszy świętych , a jednym okiem znajdującym się na pięcie patrzy na części które katolicka teologa i nazywa "nieczystymi".
Jako Bóg nie może patrzeć na części intymne swojej mamuni, ponieważ jest to grzech kazirodztwa . Gdyby to robił, straciłby wyznawców, poza tymi katolikami, którzy sami to praktukują. A Bóg nie che straci swych wyznawców, ponieważ jak powszechnie wiadomo niezbyt dobrze radzi sobie z kasą.
naturalnie, że się nie podnieca od samego patrzenia, od tego ma swe Boginie , młodsze, ( zanim awansowały do chwały niebios) zgrabniejsze, których pupunie- jak powszechnie wiadomo są tak śliczne, tak kształtne, tak przyjemne w dotyku, że ich pupy są słowem; hymenem na cześć dla Stwórcy!

Niestety, my mężczyźni nie możemy tego powiedzieć o zwykłych kobietach, dlatego czasem bijemy się , gdy trafi się lepszy towar, bo jest o co. Potem zostawiamy, je , gdy  się zużyją, zestarzeją, wtedy juz samo patrzenie staje się przykre dla nas, mężczyzn. na ziemi krótko trwa chwała kobiety, trzeba to uczciwie przyznać. Ledwie sobie kobieta trochę poszaleje , a już się starzeje. Potem nachalnie pyta : kochasz mnie, kochasz?
 No powiedz że mnie kochasz!!!!!!!!!!!

To jest właśnie perfidia , sadyzm psychiczny kobiety, która doskonale zna odpowiedź. Na szczęście w niebie te problemy już nie występują.

ja z forumowiczów chciałbym trafic do nieba, w towarzystwie młodych , zgrabnych, napalonych niewiast, a które mają zgrany tyłeczek. Nie dupsko jak trzydrzwiowa szafa i - na domiar złego - małe móżdźki, które potem okazują się gehenna dla  nieszczęsnego mężczyzny, jeśli się w porę nie zorientuje. Takie kobiety nadają się jedynie na towarzyszów broni w walce z niewiernymi....

Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ...
Odpowiedz
#6
Ja pierdaczę, wam chyba coraz bardziej odpierdziela.
Odpowiedz
#7
Nie wiem co gorsze, treść, alternatywne formatowanie (wnerwia nie tylko zefcia) czy mylenie hymnu z hymenem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#8
bert04 napisał(a): Nie wiem co gorsze, treść, alternatywne formatowanie (wnerwia nie tylko zefcia) czy mylenie hymnu z hymenem.

Mi się podoba poczucie humoru Antyteisty w tym poście, jest to takie dosyć obleśne te wynurzenia dotyczące kobiet w Niebie i na ziemi,  ale w kontekście sytuacji której dotyczy pisanie mnie to nie razi.
Nie czytam tak dużo na Forum i nie skupiam się na tym czyje wypowiedzi czytam, więc nie wypowiem się na temat innych postów Antyteisty.
To co tu napisał wydaje mi się dosyć zabawne.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#9
Tak w ogóle przy okazji to chciałabym się dowiedzieć czy Maryja w Niebie ma licencję na uzdrawianie grzeszników z różnych chorób lub usterek medycznych - chodzi mi o tych grzeszników którzy się do niej modlą w sprawie bolącej nogi lub innej usterki medycznej? W co wierzą wierzący oraz Watykan?
Czy Maryja ma licencję / przyznaną łaskę na 100% uzdrowień modlących się do niej grzeszników w sprawach zdrowia czy np. na 1 promil modlitw lub 1 promil zgłaszanych usterek medycznych od modlących się do niej grzeszników?
Czy jeśli jej zdolność uzdrowień jest mniejsza niż 100% np. 14% to czy maryja z góry wie kogo może uzdrowić lub jaką usterkę medyczną może uzdrowić, czy nie wie i próbuje uzdrowić słowami:
" Ja Maryja, ja Maryja matka Pana Jezusa, Amen, Alleluja, synu Boży pomóż, Panie mój Panie Boże Jahwe pobłogosław, Niech się stanie Cud! niech się stanie Cud"
i dopiero jak po 15 minutach Cud się nie staje to dopiero wtedy Maryja matka pana Jezusa wie, że nie miała licencji "na Cud do ty Osoby lub do ty choroby"?

Pytanie wynika stąd, że słyszałam, że matka boska Maryja się wstawia w sprawie cudu i uzdrowienia do Pana Boga Jahwe chyba na klęczkach, klęcząc przed jego obrazem.
No to nie łapię czy jakieś cuda uzdrowienia jest w stanie zmajstrować samodzielnie czy nie i ile % tych cudów lub które cuda jest w stanie zmajstrować samodzielnie?

A może chodzi o to, że Maryja umie uzdrowić 100% zgłoszeń usterek medycznych w modlitwach-lamentach ale nie wie / nie jest pewna czy jakiś modlący się grzesznik jest godzien / zasługuje na uzdrowienie? I dlatego jak nie wie czy grzesznik zasługuje na uzdrowienie to się wstawia do pana Boga Jahwe - "niech Władca Pan Bóg Jahwe sam zadecyduje!".

W sumie to Maryja powinna mieć dostęp do "Księgi Przeznaczenia autorstwa pana Boga Jahwe - jakiejś jej części", gdzie będzie naopisane w którym przypadku modlitwy o bolącą nogę ma:
- sama uzdrowić
- odmówić uzdrowienia czyli nie uzdrowić
- iść pomarudzić , powstawiać się do pana Boga Jahwe
bo przecież wszystko musi lecieć zgodnie z "Księgą Przeznaczenia" bo Wszechwiedzący pan Bóg Jahwe przecież z góry wszystko wie.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#10
Para ewidentnie chorych umysłowo biedactw...
Odpowiedz
#11
Pearl Jam napisał(a): Para ewidentnie chorych umysłowo biedactw...

Być może. Ale to nasze biedactwa. Zwłaszcza gąska. Będziesz też na tym forum 10 lat a nie 11 dni, to może wyrobisz prawo do wydawania takich opinii*. Do tego czasu radzę oceniać czyny, nie osoby. Tak po koleżeńsku.

(* albo będziesz za 10 lat takie posty odpierdalał, jak niektórzy userzy wyżej...)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#12
Aha, Wasze, OK.
A wiecie jednak, że hodowanie cudzych obłędów jest czymś bardzo nieetycznym?
Odpowiedz
#13
Pearl Jam napisał(a): Aha, Wasze, OK.
A wiecie jednak, że hodowanie cudzych obłędów jest czymś bardzo nieetycznym?

No, owszem, ale zauważ, że my nie tuczymy, to samożywne organizmy. Gąska wytwarza swoją... twórczość i sama ze sobą dyskutuje, zasadniczo ignorując inne tematy (za co jestem jej wdzięczny). Ma z tego jakąś radość w życiu, innym nie szkodzi, a naiwnością byłoby sądzić, że od bana jej się polepszy.
Odpowiedz
#14
Pearl Jam napisał(a): Aha, Wasze, OK.
A wiecie jednak, że hodowanie cudzych obłędów jest czymś bardzo nieetycznym?

Może wyraziłem się niejasno. Jako osoba wchodząca na to forum z niespełna dwutygodniowym stażem powinieneś - moim skromnym zdaniem - ograniczać się do krytykowania czynów. Na wyzwiska wobec osób to trzeba - znowu moim skromnym zdaniem - sobie tutaj trochę zapracować. A lepiej zrezygnować w ogóle, ale tutaj nie będę się narzucał.

Kiedyś może osoby typu "gąska" zostaną z tego forum wyrzucone. I tutaj - ponownie moim skromnym zdaniem - z pożytkiem dla forum. Ale z powodu niezbadanych decyzji moderacji są tutaj tolerowane. Więc należą im się (IMHO, IMHO, IMHO) te same względy, wpisane w tutejszy Regulamin, jak osobom znanymi z konstruktywnych i ciekawych wpisów.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#15
Pearl Jam napisał(a): Aha, Wasze, OK.
A wiecie jednak, że hodowanie cudzych obłędów jest czymś bardzo nieetycznym?
Z pewnością etycznym jest nazywanie kogoś chorym umysłowo na podstawie postów na forum.
Przy okazji: dziwi mnie, że niektórym wadzi specyficzny język gąski (za którym często kryją się ciekawe spostrzeżenia) a nikomu nie przeszkadza, gdy jakiś wierzący stwierdzi, że gada z Jezusem czy Maryją - przecież to nic niezwykłego Uśmiech
Odpowiedz
#16
Osiris napisał(a): Przy okazji: dziwi mnie, że niektórym wadzi specyficzny język gąski (za którym często kryją się ciekawe spostrzeżenia) a nikomu nie przeszkadza, gdy jakiś wierzący stwierdzi, że gada z Jezusem czy Maryją - przecież to nic niezwykłego Uśmiech

Znam raczej więcej wierzących niż niewierzących. Jedynym, który twierdził, że ma "łączność bezpośrednią" z transcendencją był jakiś nawiedzony okultysta, specjalista od LD i OOBE, kontaktów z duchami demonami i bogami. I to wszystko. Natomiast "ciekawych spostrzeżeń" z gatunku gąskowato-antytwistycznych miałem na pęczki. I to, chociaż w tym czasie i na tamtym forum regularnie wywalaliśmy tego typu teksty i tekściarzy. Jeżeli dodamy do tego, że populacja niewierzących wśród Polaków jest jeszcze ciągle niska muszę założyć, że produkowanie "ciekawych spostrzeżeń" o hymenach na tyłkach kobiet lub o sraczce Madonny jest wśrós niewierzących niewspółmiernie częstsze, niż jakiekolwiek doświasczenia mistyczne wierzących.


No ale to może nie było reprezentatywne doświadczenie było. W każdym bądź razie prostym powodem, że nie dziwiłem się relacjom o rozmowach z Maryją lub Jezusem jest to, że nie znam osobiście osoby, która by coś takiego twierdziła. Prostym powodem, że nie dziwię się tekstom jak powyżej jest to, że już za dużo się tego naczytałem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#17
bert04 napisał(a): Znam raczej więcej wierzących niż niewierzących. Jedynym, który twierdził, że ma "łączność bezpośrednią" z transcendencją był jakiś nawiedzony okultysta, specjalista od LD i OOBE, kontaktów z duchami demonami i bogami. I to wszystko.
Na tym forum freeman ma stałą "łączność" z Jezusem a jeśli przejrzysz chrześcijańskie fora to znajdziesz więcej przykładów. 

Cytat:Natomiast "ciekawych spostrzeżeń" z gatunku gąskowato-antytwistycznych miałem na pęczki. I to, chociaż w tym czasie i na tamtym forum regularnie wywalaliśmy tego typu teksty i tekściarzy. Jeżeli dodamy do tego, że populacja niewierzących wśród Polaków jest jeszcze ciągle niska muszę założyć, że produkowanie "ciekawych spostrzeżeń" o hymenach na tyłkach kobiet lub o sraczce Madonny jest wśrós niewierzących niewspółmiernie częstsze, niż jakiekolwiek doświasczenia mistyczne wierzących.

Nie zgodzę się - gąska jest raczej nie do podrobienia a mistyków i fanatyków- szczególnie na religijnych forach - jest pełno. Tam też często odsiewa się wszelkiego rodzaju niechrześcijańskie zapędy szukających swojej własnej Prawdy. 
Cytat:No ale to może nie było reprezentatywne doświadczenie było. W każdym bądź razie prostym powodem, że nie dziwiłem się relacjom o rozmowach z Maryją lub Jezusem jest to, że nie znam osobiście osoby, która by coś takiego twierdziła. Prostym powodem, że nie dziwię się tekstom jak powyżej jest to, że już za dużo się tego naczytałem.
Zapytaj Freemana. Ponadto w Polsce prawie nikt nie podejrzewa różnych chrześcijańskich mistyczek w rodzaju siostry Kowalskiej o zaburzenia psychiczne czy oszustwa.
Odpowiedz
#18
WSZYSTKIM, gąska9999 napisał(a): Tak w ogóle przy okazji to chciałabym się dowiedzieć czy Maryja w Niebie ma licencję na uzdrawianie grzeszników z różnych chorób lub usterek medycznych - chodzi mi o tych grzeszników którzy się do niej modlą w sprawie bolącej nogi lub innej usterki medycznej? W co wierzą wierzący oraz Watykan?


W sumie to Maryja powinna mieć dostęp do "Księgi Przeznaczenia autorstwa pana Boga Jahwe - jakiejś jej części", gdzie będzie naopisane w którym przypadku modlitwy o bolącą nogę ma:
bo przecież wszystko musi lecieć zgodnie z "Księgą Przeznaczenia" bo Wszechwiedzący pan Bóg Jahwe przecież z góry wszystko wie.

Podzieliłem tekst, w zasadzie asocjacyjnie. Druga część jest już przyczynkiem do mej spekulacji ontologicznej  oraz po części samą odpowiedzią.  Mianowicie :
Katolicy- ludzie choć dwulicowi- często kierujący się etyką ( nieudawaną) np:
Tylko w teorii Bóg jest dla katolików WSZYSTKIM w praktyce  jak powszechnie dają przykłady, wszystkim  jest dla nich inny, drugi  człowiek. To nawet nie jest  ich wina, że ulegają manipulacjom zgubnej teologii. Tacy się urodzili, muszą być oszukiwani. Świat Boski jest dla nich jedynie dekoracją , ale w istocie liczy się świat doczesny. Cóż, stanowiska większości ich są natury na wskroś  moralistyczne, tj. nie lubią hedonizmu, a utylitaryzm wydaje się , że ich razi?! W rzerczywistości nie znam ludzi, którzy by więcej uwagi poświęcali sprawom materialnym z Bogiem w tle. Tacy ludzie muszą być zwolennikami egalitaryzmu, a dzieje się to przez prosty fakt znajdowania się w nizinach społecznych  zarówno co do ekonomii jak i inteligencji. Oczywiście nie oznacza to, że Ludzie bowiem w istocie  są bynajmniej z natury równi...
Gdy wszystko zawodzi przyjadę się modlitwa!  Nie sa to nawet moje słowa, ale osób wierzących w dysputach filozoficznych, które z nimi jak mam okazje porozmawiać, to wykorzystuję- aby teraz dla przykładu się powołać. Dzięki temu doświadczeniu utwierdzony zostałem z jakich pobudek ta wiara powstaje, z jakiej beznadziei i niemocy. I taką też ma wartość praktyczna, tyle, że jest to coś nie do przyjęcia dla stronnictw religijnych.
 Dlatego ( odpowiadam teraz na pytanie ) katoliki, nie wiedzą do kogo się modlą, myślą , że Modlą się do Boga, z modlą się do Bogini Maryi. Permanentnie oszukują sami siebie wiarę w racjonalną metafizykę, na szczęście tego nie pojmują. To w związku z tym wydaje im się że rozmawiają z Bogiem w ekstazie religijnej. To niesamowite, to cud, jak człowiek potrafi oszukać sam siebie. Nieraz prosiłem, , aby katolicy ortodoksyjni napisali książkę- jak człowiek potrafi oszukać sam siebie- w oparciu o ich zwodniczość, przebiegłość, perfidię oraz oczywiście gusła i zabobon. Niestety bezskutecznie, unikają rozmowy ze mną.
Tak - ma licencje na uzdrawianie z ramienia partii socjalistycznej, której przewodził Jan Chryzostom. Watykan nie sprzeciwia się tej ideologii, dopóki nie osłabia ona jego wpływów i roszczeń - różnego typu. Gdy osłąbia, to ta ideologia staje się amoralna, asocjalna- i co ciekawe BEZBOŻNA. Sądzę, że ich teorie transcendentalne kiedyś zdołają porzucić , aby ugrzęznąć w innym szambie metafizycznego idealizmu. Zapewne w duchu zjełczałej, heglowskiej, ideologii panlogizmu, albo - co uważam za szczyt ambicji tychże głęboko religijnych ludzi - romantycznego idealizmu dialektycznego.
Maryjny kult- jak zapewnia Kościół - jest miły Bogu. I OWSZEM, PRZY KAŻDYM RODZAJU PSYCHOPATOLOGII , TEN KULTY JEST MIŁY I OPRZE SIĘ KAŻDEJ ATEISTYCZNEJ  DIALEKTYCE.  
ZRESZTĄ - JAK POW2SZECNIE W2IADOMO - MARYJA SAMA ZACHĘCA ABY SIĘ DO NIEJ MODLONO,
-W OBJAWIENIACH , ZACHĘCAŁA ABY ODMAWIANO RÓŻANIEC. ( Ponoć bardzo skuteczna modlitw2a, tylko długa)
Tak, aby się do Najświętszej Panienki modlić, Maryja ma poparcie Syna Bożego, Ducha Świętego, Boga oraz Michała Archanioła. ( Byłaby Silna grupa- gdyby grali razem w tenisa stołowego. ) Ze względów zrozumiałych nie grają- modlą się. Modlą się za grzeszników, a grzesznicy do nich. Przyjaźń, serdeczność inspirowana zabobonem i obskurantyzmem, który razić nie może nikogo....


gąska9999 napisał(a): Jak ona te modlitwy słyszy uszami i ile modlitw naraz, jak więcej niż od jednej osoby to czy słyszy to np. tak że słyszy gwar jakby była w kościele w którym 4 miliardy ludzi mówi naraz każdy inną modlitwę, czyli że Maryja słyszy gwar a nie odróżnia słów i treści poszczególnych pociskanych modlitw?
Odpowiadając lapidarnie: wszystko zależy od tego , czy Maryja zbrukała swe rączki męskim przyrodzeniem, czy nie?

Sądzę, że nadprzyrodzona ( i oczywiście niewidoczna) łaska Boża ja ochroniła. Oczywiście , zdania są podzielone. Kościół przecież nie może kłamać. A w kwestiach dogmatycznych NIE MOŻE SIĘ MYLIĆ.
O czym zapewnia nas PIUS IX w swej encyklice "Pastor aeternus".
Boże Święty, jaki to był mądry Ojciec Święty. Dziekować Bogu, że zesłał, nam tak mądrego Papieża ubogich, gdyby był 18 wieków wcześniej wszyscy by zrozumieli,że Kościół w sprawach wiary nie może się mylić.
W końcu jest to stwierdzone nawet dogmatycznie, a nie byle jak!
Albigensi by nie byli eksterminowani i ile mln sekciarskich chrześcijan by żyło i radośnie , którzy zginęli przy drobnej różnicy zdań jakie wystąpiły w wymianie poglądów tj. w niewielkich różnicach o naturze dogmatycznej. Oj lała się krew! A dlaczego ? To proste, ponieważ nie wiedzieli, że Kościół nie może się mylić w sprawach wiary!  Myśleli, że będzie koniec świata co proklamował niejaki taumaturg z Jerozolimy.
Lepiej późno niż wcale!!!

-Teraz katoliki i niekatoliki już wiedzą!

Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ...
Odpowiedz
#19
Osiris napisał(a): Na tym forum freeman ma stałą "łączność" z Jezusem a jeśli przejrzysz chrześcijańskie fora to znajdziesz więcej przykładów. 

Owszem, znajdę mnóstwo przykładów modlitwy. Jeżeli to chciałeś wyrazić tym kolokwialnym "gada z Jezusem i Maryją" to wyraziłeś się niepoprawnie, a przynajmniej myląco. Powinno być przynajmniej "gada do Jezusa i Maryi". Na to znajdziesz liczne posty i przykłady.

Ale na serio nie widzisz różnicy między prostą modlitwą a wizjami sraczki Madonny lub hymenów na tyłkach? No to sorry, nie ja mam tu problem.


Cytat:Nie zgodzę się - gąska jest raczej nie do podrobienia a mistyków i fanatyków- szczególnie na religijnych forach - jest pełno. Tam też często odsiewa się wszelkiego rodzaju niechrześcijańskie zapędy szukających swojej własnej Prawdy. 

Widocznie bywałem na jakichś dziwnych forach, bo tam mistyków było jak na lekarstwo. Choć to były i nadal są największe fora katolickie w PL. Najbliżej temu opisowi "katolickiego mistyka" był pewien gostek kreacjonista, który twierdził, że szkielety dinozaurów to sprawka szatana. Nie pamiętam, czy opierał te tezy na jakichś wizjach, być może. Natomiast, owszem, budził zdziwienie i szyderę po obu stronach, wśród "wierzących" i "nie podzielających". Był taką naszą kreacjonistyczną gąską.

Cytat:Zapytaj Freemana. Ponadto w Polsce prawie nikt nie podejrzewa różnych chrześcijańskich mistyczek w rodzaju siostry Kowalskiej o zaburzenia psychiczne czy oszustwa.

Primo, mówisz teraz o wydarzeniach wyjatkowych. Freeman to nie siostra Faustyna, nic porównywalnego do treści "Dzienniczka" w jego postach nie odnalazłem. Jeżeli ty coś masz, to daj linka.

Secundo, budzą zdziwienie i zainteresowanie. I nie wszyscy katolicy je przyjmują. Jest to nawet gdzieś oficjalnie dozwolone, jak chcesz to poszukam kanonu.

Tertio, takie sprawy są badane i "odsiewane" przez odpowiednie komisyje. Nieco wcześniejsze objawienia siostry Feliksy Kozłowskiej (frapująca zbieżność inicjałów) wywołały takie zdziwienie, że zostały odrzucone.



Być może miałes na mysli wrzucanie objawien i proroctw na stronach, mowiac lagodnie, katoprawicowych? Owszem, znam taki fenomen, jest jednak niszowy, religijno- polityczny oraz, przede wszystkim, budzi zdziwienie i konsternacje. Nawet bardziej, niz gaska.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#20
Osiris napisał(a): Przy okazji: dziwi mnie, że niektórym wadzi specyficzny język gąski (za którym często kryją się ciekawe spostrzeżenia) a nikomu nie przeszkadza, gdy jakiś wierzący stwierdzi, że gada z Jezusem czy Maryją - przecież to nic niezwykłego Uśmiech

A mnie dziwi twoje zdziwienie. Jak ktoś wierzący w Jezusa gada o Jezusie, do Jezusa i w końcu z Jezusem, no to można powiedzieć, że trochę przesadził z wiarą, ale jednak wciąż jego zachowanie i doznania zmysłowe są jakoś spójne z jego poglądami. Ale jak ateista wciąż nawija o Jezusie i Maryi, to jest to o stopień dziwności wyżej i zwykła schiza tego nie tłumaczy. Może jakieś... opętanie?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości