Ankieta: Czy uważasz, że pedofilia będzie dalej ukrywana , a jej duchowni będa dalej bezkarni?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Nie wiem.
14.29%
1 14.29%
Sądże, że Koscioł ukarze sprawców.
28.57%
2 28.57%
Ponad wszelka wątpliwość tak.
42.86%
3 42.86%
Tak, ponieważ Kościołowi nie zależy na ukaraniu sprawców.
14.29%
1 14.29%
Razem 7 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pedofilia
#61
Przecież antyklerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu. Zamykali by w łagrach osoby którym winy nie udowodniono. Na szczęście wymiar sprawiedliwości nie działa tak jak to się humanistom marzy
Odpowiedz
#62
tp:
Cytat:Postęp czy degrengolada? Wybielanie pedofila czy pokazanie, że pedofil-morderca też człowiek?
Katharsis. Dzięki identyfikacji z prawdziwym psychopatą, realizujesz swoje fantazje o byciu wyzwolonym z sumienia.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#63
pilaster napisał(a): Zatem w jaki sposób ukrywał? Dawał fałszywą tożsamość? Fundował operacje plastyczne? Zapewniał fałszywe alibi? Niszczył dowody?

Pomoc przestępcy w uniknięciu wymiaru sprawiedliwości samo jest bardzo poważnym przestępstwem zwanym poplecznictwem. Ile osób (księży, biskupów, etc) za to skazano?

Co ciekawe humaniści nawet nie próbują wyjaśnić skąd owi "ukrywający" przestępców biskupi mieliby w ogóle wiedzieć o ich występkach. Zapewne normą jest, wg humanistów, że księża mający problemy z policją (nie tylko pedofile, ale także np złodzieje)  idą do swoich biskupów po pomoc, a ci od razu im pomagają. Wyrabiają fałszywe dokumenty, etc...  Cwaniak

Pilaster niech sobie sam odpowie na te pytania - jako zawzięty obrońca KK chyba nie uważa, że KK stanowił przykład współpracy i pomocy dla ofiar duchownych nadużyć seksualnych ? Z mojej strony wystarczą słowa papieża Franciszka - jako katolik powinieneś uznać to za wystarczające potwierdzenie moich słów Cwaniak

Letter of His Holiness Pope Francis To the People of God

"If one member suffers, all suffer together with it" (1 Cor 12:26). These words of Saint Paul forcefully echo in my heart as I acknowledge once more the suffering endured by many minors due to sexual abuse, the abuse of power and the abuse of conscience perpetrated by a significant number of clerics and consecrated persons. Crimes that inflict deep wounds of pain and powerlessness, primarily among the victims, but also in their family members and in the larger community of believers and nonbelievers alike.

Looking back to the past, no effort to beg pardon and to seek to repair the harm done will ever be sufficient. Looking ahead to the future, no effort must be spared to create a culture able to prevent such situations from happening, but also to prevent the possibility of their being covered up and perpetuated. The pain of the victims and their families is also our pain, and so it is urgent that we once more reaffirm our commitment to ensure the protection of minors and of vulnerable adults.

The heart-wrenching pain of these victims, which cries out to heaven, was long ignored, kept quiet or silenced. But their outcry was more powerful than all the measures meant to silence it, or sought even to resolve it by decisions that increased its gravity by falling into complicity.

Jeśli dla pilastera papieskie uznanie winy znaczącej iczby duchownych katolickich w procederze seksualnych nadużyć i ich ukrywania w imieniu całego Kościoła Katolickiego nie ma znaczenia to znaczy, że jest wyznawcą jakiejś teorii spiskowej i ląduje w grupie z płaskoziemcami czy turbosłowianami (sądząc po tym, co wypisuje gazetka "Najwyższy czas" to by mnie to wcale nie zdziwiło...)

Quinque napisał(a): Przecież antyklerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu. Zamykali by w łagrach osoby którym winy nie udowodniono. Na szczęście wymiar sprawiedliwości nie działa tak jak to się humanistom marzy

Przecież klerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów starożytnej Palestyny. Na szczęście społeczeństwo powoli się od tej prymitywnej mentalności wyzwala.
Odpowiedz
#64
Osiris napisał(a): Przecież klerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów starożytnej Palestyny.
Jest to oczywiście (jak większość Twoich „genialnych przemyśleń”) totalna bzdura. Judaizm był na tle innych religii starożytnych szczególnie nieklerykalny. W większości kultów mieliśmy do czynienia z boskością bądź boską proweniencją władcy. Władca był też kapłanem. Urzędy religijne i państwowe mieszaly się (jak w Starożytnym Rzymie). W Izraelu mamy natomiast do czynienia z kastą kapłańską rozdzielną od aparatu państwowego. Królowi nie wolno pełnić funkcji kapłańskich (mamy nawet w Biblii opowieść na ten tema). Kapłani zaś nie spełniają państwowych urzędów.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#65
Osiris napisał(a):
pilaster napisał(a): Zatem w jaki sposób ukrywał? Dawał fałszywą tożsamość? Fundował operacje plastyczne? Zapewniał fałszywe alibi? Niszczył dowody?

Pomoc przestępcy w uniknięciu wymiaru sprawiedliwości samo jest bardzo poważnym przestępstwem zwanym poplecznictwem. Ile osób (księży, biskupów, etc) za to skazano?

Co ciekawe humaniści nawet nie próbują wyjaśnić skąd owi "ukrywający" przestępców biskupi mieliby w ogóle wiedzieć o ich występkach. Zapewne normą jest, wg humanistów, że księża mający problemy z policją (nie tylko pedofile, ale także np złodzieje)  idą do swoich biskupów po pomoc, a ci od razu im pomagają. Wyrabiają fałszywe dokumenty, etc...  Cwaniak

Pilaster niech sobie sam odpowie na te pytania
Czyli Osiris odpowiedzieć nie potrafi. Dlaczego pilastra to jakoś nie dziwi? W końcu pilaster też by nie potrafił.  Cwaniak
Nie wie pilaster czy jest znany na świecie chociaż jeden przypadek takiego poplecznictwa, czyli incydentu w którym jacyś kościelni funkcjonariusze pomagały sprawcom uniknąć świeckiego wymiaru sprawiedliwości. Dawali fałszywe alibi, zacierali ślady, niszczyli dowody, zastraszali świadków, fundowali śsprawcom fałszywą tożsamość, etc...
Czyli Osiris znów zełgał.  Smutny Ależ to przewidywalne. Oni po prostu inaczej nie potrafią, czego najlepszym dowodem jest tzw "mapa kościelnej pedofilii", będąca jedną wielką, ale też niesłychanie prymitywną, ściemą.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#66
pilaster napisał(a): Nie wie pilaster czy jest znany na świecie chociaż jeden przypadek takiego poplecznictwa, czyli incydentu w którym jacyś kościelni funkcjonariusze pomagały sprawcom uniknąć świeckiego wymiaru sprawiedliwości. Dawali fałszywe alibi, zacierali ślady, niszczyli dowody, zastraszali świadków, fundowali śsprawcom fałszywą tożsamość, etc...

Trochę ostatnio się zastanawiałem nad tą Twoją linią argumentacji. I pozwolę sobie na małą dygresję. Przypuśćmy, że ksiądz dokonał morderstwa na terenie parafii. Oczywiste wtedy jest, że rodzina zawiadamia policję. Gdyby biskup wpadł na taki głupi pomysł, żeby chronić księdza przed wymiarem sprawiedliwości, musiałby dawać mu fałszywe alibi, zastraszać świadków, fudnować fałszywą tożsamość. Wszystko z powyższej listy, a i to by pewnie nie starczyło.

Przypuśćmy teraz dla porównania, że ksiądz okradł któregoś z parafian? Co wtedy leży bliżej? Można pójść do biskupa. Domagać się wyrównania krzywd. Biskup, dla uniknięcia skandalu, może przeniesie księdza na inną parafię. Ewentualnie wyśle go na jakieś terapie dla kleptomanów. Owszem, parafianin może też od razu pójść na policję, ogłosić wszem i wobec, ewentualnie wywieźć na taczce. A biskup może, wiedząc o tym przestępstwie, wydać księdza w ręce policji, ewentualnie dać jakieś zakazy prowadzenia posługi (mniejsza o prawo kanoniczne). Ale nie wszyscy chyba uznają to za jedyną opcję.

I teraz dla porównania, te wszystkie oskarżenia o tuszowanie są bliższe któremu z powyższych przykładów?



Jest to pewien wstęp do ogólniejszego tematu postrzegania przestępstw i wykroczeń seksualnych. Inspirowany książką o losie dzieci w międzywojennej Polsce, ostatnio było głośno o niej w internetach. Tu tylko taka myśl: przykazanie szóste nieprzypadkowo jest osadzone między piątym a siódmym. Kwestia oceny pedofilii, homoseksualizmu a nawet tak podstawowej sprawy jak zdrada małżeńska podlegało zmianom na przestrzeni wieków, nawet dekad. I ocena zachowania biskupów bez oceny zachowania rodziców ofiar jest tu pewną ahistoryczną aberracją w dyskusji.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#67
bert04
 

Cytat:Przypuśćmy teraz dla porównania, że ksiądz okradł któregoś z parafian? Co wtedy leży bliżej? Można pójść do biskupa. Domagać się wyrównania krzywd.

 
Owszem, taka opcja jest dostępna jeżeli jest szansa na odzyskanie w ten sposób swojej własności. Jeżeli okradzionemu zależy na tym bardziej niż na ukaraniu sprawcy może liczyć na to, że biskup naciśnie na księdza a ten ukradzione dobro zwróci.
 
Ale na co może liczyć rodzic dziecka które padło ofiara pedofila? Na jakąś rekompensatę finansową? Czyżby bert04 uważał że rodzice chętnie by kuplerstwo własnymi dziećmi uprawiali? Gdyby rodzic dziecka nie zgłaszał przestępstwa policji licząc na odszkodowanie, to nie byłby lepszy od samego pedofila   Smutny
 

Cytat: 
I teraz dla porównania, te wszystkie oskarżenia o tuszowanie są bliższe któremu z powyższych przykładów?


No własnie któremu jest bliższe? Nawet pilaster, który daleki jest od demonizowania pedofilii, uważa jednak, że jest to znacznie poważniejszy występek niż kradzież wyrządzający ofiarom znacznie większą krzywdę, którą naprawdę trudno przeliczać na pieniądze. A co wtedy, kiedy mamy do czynienia nie ze zwykłym uwiedzeniem, ale regularnym gwałtem? Też rodzice będą tuszować i ukrywać przed policją?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#68
pilaster napisał(a): Ale na co może liczyć rodzic dziecka które padło ofiara pedofila? Na jakąś rekompensatę finansową? Czyżby bert04 uważał że rodzice chętnie by kuplerstwo własnymi dziećmi uprawiali? Gdyby rodzic dziecka nie zgłaszał przestępstwa policji licząc na odszkodowanie, to nie byłby lepszy od samego pedofila   Smutny

Faktem jest, że przynajmniej część tzw. tuszowania polegała na całkiem normalnym wypłacaniu odszkodowań w formie ugody poza-sądowej. Długo mnie to wewnętrznie gryzło, bo też nie mogę sobie wyobrazić takiej opcji. I nie chcę nawet oceniać moralnie takich rodziców. Niemniej przez proste porównanie można odnieść wrażenie, że dla tych rodziców wykorzystanie seksualne dziecka było właśnie taką stratą materialno-honorową. Może gorszą niż złodziejstwo, ale jeszcze daleko poniżej morderstwa.

Dziś prędzej znajdziesz osobę, dla której gwałt dziecka to coś gorszego niż morderstwo nawet.

Cytat:No własnie któremu jest bliższe? Nawet pilaster, który daleki jest od demonizowania pedofilii, uważa jednak, że jest to znacznie poważniejszy występek niż kradzież wyrządzający ofiarom znacznie większą krzywdę, którą naprawdę trudno przeliczać na pieniądze. A co wtedy, kiedy mamy do czynienia nie ze zwykłym uwiedzeniem, ale regularnym gwałtem? Też rodzice będą tuszować i ukrywać przed policją?

Nie pytałem się, któremu jest bliższe dziś, ale któremu było bliższe w przeszłości. Serio, ta książka o losie dzieci w międzywojennej Polsce otwiera oczy, jakby człowiek w jakiejś Tajlandii się znalazł, gdzie prostytucja dziecięca czy gwałcenie dzieci z sąsiedztwa to taki występek, ot zdarza się. Nikt mi nie powie, że parę dekad później już wszyscy stawiali dobro emocjonalne dzieci na takim piedestale, jak dziś.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#69
zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): Przecież klerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów starożytnej Palestyny.
Jest to oczywiście (jak większość Twoich „genialnych przemyśleń”) totalna bzdura. Judaizm był na tle innych religii starożytnych szczególnie nieklerykalny. W większości kultów mieliśmy do czynienia z boskością bądź boską proweniencją władcy. Władca był też kapłanem. Urzędy religijne i państwowe mieszaly się (jak w Starożytnym Rzymie). W Izraelu mamy natomiast do czynienia z kastą kapłańską rozdzielną od aparatu państwowego. Królowi nie wolno pełnić funkcji kapłańskich (mamy nawet w Biblii opowieść na ten tema). Kapłani zaś nie spełniają państwowych urzędów.

Zefciu naprawdę nie rozumiesz o co chodzi. Quinque napisał debilny komentarz "antyklerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu" i odpowiedziałem w podobnym tonie. Może powinna być "buźka" i pewnie nie powinienem sformułować to inaczej. Nie zmienia to faktu, że komentarz Quinque Ciebie nie zainteresował, zapewne w imię solidarności chrześcijańskiej.
Odpowiedz
#70
Osiris napisał(a): Zefciu naprawdę nie rozumiesz o co chodzi. Quinque napisał debilny komentarz "antyklerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu" i odpowiedziałem w podobnym tonie. Może powinna być "buźka" i pewnie nie powinienem sformułować to inaczej. Nie zmienia to faktu, że komentarz Quinque Ciebie nie zainteresował, zapewne w imię solidarności chrześcijańskiej.
Ale dlaczego komentarz Quinque jest niby debilny? Systemy komunistyczne były w istocie bardziej antyklerykalne niż inne im współczesne. Natomiast Izrael nie był bardziej klerykalny niż współczesne mu kraje. Więc uwaga Quinque choć może niemerytoryczna jest jednak oparta o fakty. Natomiast Twoja jest zupełnie durna i wykazuje Twoją zerową wiedzę historyczną.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#71
zefciu napisał(a):
Osiris napisał(a): Zefciu naprawdę nie rozumiesz o co chodzi. Quinque napisał debilny komentarz "antyklerykałowie posiadają mentalność pochodzącą jeszcze z czasów komunizmu" i odpowiedziałem w podobnym tonie. Może powinna być "buźka" i pewnie nie powinienem sformułować to inaczej. Nie zmienia to faktu, że komentarz Quinque Ciebie nie zainteresował, zapewne w imię solidarności chrześcijańskiej.
Ale dlaczego komentarz Quinque jest niby debilny? Systemy komunistyczne były w istocie bardziej antyklerykalne niż inne im współczesne. Natomiast Izrael nie był bardziej klerykalny niż współczesne mu kraje. Więc uwaga Quinque choć może niemerytoryczna jest jednak oparta o fakty. Natomiast Twoja jest zupełnie durna i wykazuje Twoją zerową wiedzę historyczną.

Czy Ty w ogóle przeczytałeś posta Quinque? Wrzucił on wszystkich antyklerykałów do jednego worka pod tytułem "czasy komunizmu" bo przecież ich mentalność może wywodzić się tylko i wyłącznie od tego ustroju. Jest wielu antyklerykałów, którzy nie mają nic wspólnego z czasami komunistycznymi a stereotypowy komentarz Quinque uznajesz z oparty na faktach? Twoje tłumaczenie jego wypowiedzi jest równie debilne jak jego post. 


A teraz, jako udowodnij, że większość moich postów jest w istocie "genialna" ( czyli w domyśle pewnie głupia). Masz ochotę się wykazać swoim geniuszem.

pilaster napisał(a): Czyli Osiris odpowiedzieć nie potrafi. Dlaczego pilastra to jakoś nie dziwi? W końcu pilaster też by nie potrafił.  Cwaniak
Nie wie pilaster czy jest znany na świecie chociaż jeden przypadek takiego poplecznictwa, czyli incydentu w którym jacyś kościelni funkcjonariusze pomagały sprawcom uniknąć świeckiego wymiaru sprawiedliwości. Dawali fałszywe alibi, zacierali ślady, niszczyli dowody, zastraszali świadków, fundowali śsprawcom fałszywą tożsamość, etc...
Czyli Osiris znów zełgał.  Smutny Ależ to przewidywalne. Oni po prostu inaczej nie potrafią, czego najlepszym dowodem jest tzw "mapa kościelnej pedofilii", będąca jedną wielką, ale też niesłychanie prymitywną, ściemą.  Cwaniak

Udowodnij gdzie skłamałem. Nigdzie nie twierdziłem, że będę odpowiadać na twoje durne pytania. Twoje prymitywne retoryczne sztuczki naprawdę nie działają i możesz sobie je odpuścić. Pilaster po prostu wierzy w teorię spiskową jakoby straszni humaniści wymyślili sobie całą to pedofilską aferę w KK i teraz zmuszają biednych duchownych do przepraszania i zadośćuczynienia. 
Napisałem, że twój ukochany Kościół Katolicki ukrywał pedofilów, co jest prawdą i potwierdził to i przeprosił za to zwierzchnik tegoż Kościoła
Czyżby pilaster nie ufał słowom Franciszka?
Odpowiedz
#72
Za to nie ma ani jednego antyklerkała którego zarzuty byłyby oparte o fakty Uśmiech

Edit: żadnych przykładów ukrywania pedofilii w Kościele oczywiscie nie mamy co oczekiwać. Zresztą, może humaniści przedstawią przykłady ukrywania pedofilii wśród humanistów, piekarzy, lekarzy i antyklerykałów...?

Osiris napisał(a):jakoby straszni humaniści wymyślili sobie całą to pedofilską aferę w KK

Owszem, podobnie jak kiedyś uroili sobie że Jezus nie istniał, miliardy ofiar inkwizycji, że Kościół zwalczał naukę(czego nigdy nie robił w porównaniu do humanistów) i wiele wiele innych rzeczy. Przecież humaniści atakują Kościół od XIX wieku, tak samo i dzisiaj. Z tym że równie kretyńskimi argumentami
Odpowiedz
#73
pilaster napisał(a): Ale na co może liczyć rodzic dziecka które padło ofiara pedofila? Na jakąś rekompensatę finansową? Czyżby bert04 uważał że rodzice chętnie by kuplerstwo własnymi dziećmi uprawiali? Gdyby rodzic dziecka nie zgłaszał przestępstwa policji licząc na odszkodowanie, to nie byłby lepszy od samego pedofila   Smutny
 

I tak bardzo często jest, o ile nie zazwyczaj. Pedofile wybierają na ofiary dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, w których nie ma normalnych relacji rodzica z dzieckiem. Pedofil nie zaczyna przecież od gwałcenia na pierwszym spotkaniu, najpierw przejawia różne zachowania okołoseksualne i czeka na przyzwolenie. I od takiego dziecka je dostaje, bo dziecko za trochę czułości i zrozumienia, których nie ma w domu rodzinnym, jest w stanie zapłacić każdą cenę. Wie przecież, że za darmo miłości nie ma.

Często wśród ludu czyta się i słyszy różne "hurr durr gdyby tak moje dziecko pedofil ten, tego, to bym go tak, ten, tego, przysłał paru czarnuchów żeby popracowali nad nim obcęgami i palnikiem". Tylko że pedofile nie wyskakują zza krzoka, żeby gwałcić dzieci normalnych rodziców, natomiast właśnie typowo bywa tak, że rodzice ofiary pedofila nie są lepsi od samego pedofila.

Cytat: No własnie któremu jest bliższe? Nawet pilaster, który daleki jest od demonizowania pedofilii, uważa jednak, że jest to znacznie poważniejszy występek niż kradzież wyrządzający ofiarom znacznie większą krzywdę, którą naprawdę trudno przeliczać na pieniądze. A co wtedy, kiedy mamy do czynienia nie ze zwykłym uwiedzeniem, ale regularnym gwałtem? Też rodzice będą tuszować i ukrywać przed policją?

W takich sprawach "sygnalistami" byli niekoniecznie rodzice (którzy, jak wyżej, często nie byli lepsi od pedofili), ale jakieś osoby postronne, dalsza rodzina, gosposia albo inni księża, którzy po prostu życzyli sobie, aby ksiądz przestał się dopuszczać nieprzyzwoitości, ale nie mieli ochoty robić skandalu. Dla samych dysfunkcyjnych rodziców też ewentualny skandal jest złem większym, niż jakieś tam uczucia dzieci. Problem (nie tylko kościelny oczywiście) na tym polega, że w XX wieku pedofilia często nie była traktowana w kategorii krzywdzenia ludzi, ale raczej "nieprzyzwoitości". To się zmieniło stosunkowo niedawno, natomiast Kościół jako instytucja oparta na tradycji nie może wciąż się do tej zmiany przyzwyczaić. Szczególnie dotyczy to księży starszego pokolenia, którzy wciąż pedofilię, którą oczywiście potępiają, wsadzają do tej samej kategorii wagowej grzechów, co cudzołóstwo, homoseksualizm czy choćby masturbacja. Czyli rzeczy, które lud już powszechnie jako grzechy nie postrzega, a jeśli, to lekkie. Dlatego właśnie wyglądają na "obrońców pedofili" i sami się spychają do roli czarownic, które lud chętnie widziałby na stosie. A jak ktoś wygląda na czarownicę, to już znajdzie się uzasadnienie tego, że nią jest. To mi się wydaje, że po prostu lepiej nie wyglądać.
Odpowiedz
#74
bert04 napisał(a):
pilaster napisał(a): Ale na co może liczyć rodzic dziecka które padło ofiara pedofila? Na jakąś rekompensatę finansową? Czyżby bert04 uważał że rodzice chętnie by kuplerstwo własnymi dziećmi uprawiali? Gdyby rodzic dziecka nie zgłaszał przestępstwa policji licząc na odszkodowanie, to nie byłby lepszy od samego pedofila   Smutny

Faktem jest, że przynajmniej część tzw. tuszowania polegała na całkiem normalnym wypłacaniu odszkodowań w formie ugody poza-sądowej. Długo mnie to wewnętrznie gryzło, bo też nie mogę sobie wyobrazić takiej opcji. I nie chcę nawet oceniać moralnie takich rodziców.

Nic podobnego. Ugoda poza-sądowa może dotyczyć spraw cywilnych, a nie karnych. Stosunki seksualne z dzieckiem są przestępstwem ściganym z urzędu. I nawet w czasach, o których wspomina bert04, również były, choć społeczna tolerancja dla takich zachowań była oczywiście znacznie wyższa niż obecnie.

Zatem nie mogło być żadnej oficjalnej "ugody", tylko co najwyżej coś w rodzaju łapówki wypłacanej za milczenie. Czyli proceder właściwie tożsamy z kuplerstwem wobec własnych dzieci.  Smutny

Osiris

Cytat:Udowodnij gdzie skłamałem.

Pisał Osiris o "ukrywaniu" (pedofilów przed odpowiedzialnością karną przez Kościół) nie potrafiąc jednak przytoczyć ani jednego takiego przypadku. 

Zresztą nie ma się co dziwić. Pilaster też by nie potrafił, bo takich przypadków w ogóle nie ma. I nigdy nie było.  Wywracanie oczami


Cytat:Napisałem, że twój ukochany Kościół Katolicki ukrywał pedofilów, co jest prawdą

10 raz. Jeszcze może z 990 razy i może ktoś uwierzy.  Cwaniak

Zakotem


Cytat: Pedofil nie zaczyna przecież od gwałcenia na pierwszym spotkaniu

Nie zaczynał, dopóki kary za gwałt były wyraźnie wyższe. Jednak od kiedy uwiedzenie jest karane tak samo jak gwałt, nie mają pedofile żadnego powodu, żeby się ograniczać.  Smutny


Cytat:W takich sprawach "sygnalistami" byli niekoniecznie rodzice (którzy, jak wyżej, często nie byli lepsi od pedofili), ale jakieś osoby postronne, dalsza rodzina, gosposia albo inni księża

Wszystko jedno kto. "Sygnalizuje się" policji albo prokuraturze, a nie przełożonym w pracy. Bo logicznie to co oni mogą zrobić? I jak wyłowić "sygnalizację" faktycznego pedofila ze znacznie liczniejszych donosów osobników chcących tylko wyrównać prywatne porachunki?

Właściwe narzędzia do właściwej reakcji na "sygnalizację" mają świeckie organy ścigania. A nie kuria. Jeżeli ktoś śle donosy do tej drugiej z pominięciem tych pierwszych, to sam się ustawia w gronie osób niepoważnych, wyrównujących prywatne porachunki.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#75
Quinque napisał(a): Za to nie ma ani jednego antyklerkała którego zarzuty byłyby oparte o fakty Uśmiech
Jednym z problemów jest prawo które utrudnia skazanie w takich sprawach. Przykładowo Anglii i Walii  nie ma obowiązku zgłaszania nadużyć seksualnych a nieujawnianie informacji o takich przypadkach nie jest przestępstwem. 

Co nie zmienia faktu, że australijski arcybiskup Philip Wilson został skazany prawomocnym wyrokiem za ukrywanie nadużyć seksualnych, więc być może nadchodzi jakaś pozytywna zmiana. Także komentarz Quinque jest warty tyle co nic. 

https://edition.cnn.com/2018/07/02/austr...index.html

Cytat:Zresztą, może humaniści przedstawią przykłady ukrywania pedofilii wśród humanistów, piekarzy, lekarzy i antyklerykałów...?

Pilaster wymyślił sobie kategorię "humanistów" (do których wrzuca wszystkich wyznających poglądy anty-pilasterowskie, antyklerykalne, komunistów czy anty-homo) i atakuje takiego chochoła. Natomiast Quinque bezmyślnie powtarza jak papuga, nie mając pewnie pojęcia o co chodzi. Wygląda mi to na objaw pewnej paranoi i spiskowego myślenia - za całe zło na tym świecie odpowiedzialni są "humaniści". Jedni zwalają na masonów, drudzy na Żydów a Pilaster i Quinque na "humanistów".

Cytat:Owszem, podobnie jak kiedyś uroili sobie że Jezus nie istniał, miliardy ofiar inkwizycji, że Kościół zwalczał naukę(czego nigdy nie robił w porównaniu do humanistów) i wiele wiele innych rzeczy. Przecież humaniści atakują Kościół od XIX wieku, tak samo i dzisiaj. Z tym że równie kretyńskimi argumentami
Taaa, dalej ci sami humaniści...kim oni są? Może wyjaśnisz?
Odpowiedz
#76
Osiris napisał(a):Co nie zmienia faktu, że australijski arcybiskup Philip Wilson został skazany prawomocnym wyrokiem za ukrywanie nadużyć seksualnych

Doprawdy? A cóż takiego zrobił? Ukrywał pedofilii w piwnicy? A jak już coś linkujesz pod moim adresem to linkuj w języku dla mnie w pełni zrozumiałym. Mówiłem że nie znam Mandaryńskiego

' napisał(a):Taaa, dalej ci sami humaniści...kim oni są? Może wyjaśnisz?

Osobami które powołują się na naukę jednocześnie nią gardząc i nie rozumiejąc jej. Czyli tak jak 100% antyklerykalów
Odpowiedz
#77
pilaster napisał(a): Pisał Osiris o "ukrywaniu" (pedofilów przed odpowiedzialnością karną przez Kościół) nie potrafiąc jednak przytoczyć ani jednego takiego przypadku. 
Zresztą nie ma się co dziwić. Pilaster też by nie potrafił, bo takich przypadków w ogóle nie ma. I nigdy nie było.  Wywracanie oczami
Jeden wystarczy, aby wykazać pilastra ignorancję w temacie:

https://www.theguardian.com/world/2018/j...hild-abuse
Przy okazji pytanie do pilastra:
Papież Franciszek twierdzi, że Kościół ukrywał przypadki nadużyć seksualnych.
Pilaster twierdzi, że Kościół nie ukrywał przypadków nadużyć seksualnych.
Kto jest kłamcą: pilaster czy papież Franciszek?
Odpowiedz
#78
Gdzie papież Franciszek mówił że Kościół kogoś ukrywał? I na czym to ukrywanie miało polegać?
Odpowiedz
#79
Osiris - Setki mln dolarów wypłaconych już odszkodowań,  około roku 2005 a taki mongoł pyta ,
"gdzie Ojciec Święty mówił , że Kościół  ( Boży )  ukrywał pedofilie."

- Takie właśnie jest rozumowanie mongołów, którzy w życiu nie posługują się logika, faktami, którym pragną zaprzeczać, a posługują się doktrynerstwem.  Tak jakby zaprzeczanie powszechnym praktykom księży miało to w jakikolwiek sposób pomóc. Ludzie Kościoła jawią się jako ignoranci, którzy w ogóle nic nie wiedza,że pederastia jest w ich Kościele zjawiskiem niemal powszechnym. Konkubinat i poligamia jawią się przy tym zdecydowanie mniej nikczemne niż wsadzanie kutasa w miejsce gdzie słońce nie zachodzi - dzieciom.
( Potem przyjmowanie ciała pana z tych samych rąk) - taka prawda.
Tacy ignoranci, bardzo mnie denerwują, najlepiej jak zacytują Losserwatore Romano, który stwierdza, że kiedyś tam zdarzył się przypadek pedofilii w Kościele katolickim. A może jeszcze lepszy przykład, " kiedyś zdarzył się zły papież".
Czy oni nie wiedzą, że udowodnionych pedofilów zamiast zamknąć za kraty, przenosiło się z parafii na parafie , ( i dalej się przenosi ) aby dalej uprawiali swój proceder? Daj im Boże, aby w więzieniach byli wydymani- jak sami to robili-  przez wygłodniałych pedofilów. Uśmiech  Za to mógłbym się pomodlić do Pana Boga, gdyby istniał. Szkoda tylko tych dzieci, w tym Kościele rzymskopedofilskim.

„Nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie” – napisał. Papież Franciszek.

Papież Franciszek w ogłoszonym w poniedziałek liście do wiernych na temat skandalu pedofilii w Kościele przyznał, że w przeszłości doszło do błędów i zaniedbań w reakcji na te wydarzenia oraz do ich lekceważenia. „Nigdy nie będzie dość proszenia o przebaczenie” – napisał.
Papież: Trzeba naśladować Jezusa, a nie otaczający nas świat

Papież Franciszek powiedział, że życie wieczne można osiągnąć naśladując Jezusa, a nie spełniając kryteria otaczającego nas świata. Mówił, że...
zobacz więcej

„Ze wstydem i skruchą, jako wspólnota kościelna, przyznajemy, że nie potrafiliśmy być tam, gdzie powinniśmy być, że nie działaliśmy w porę, rozpoznając rozmiary i powagę szkody spowodowanej w tak wielu ludzkich istnieniach. Zlekceważyliśmy i opuściliśmy maluczkich” – napisał Franciszek.

Przywołał następnie słowa ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary kardynała Josepha Ratzingera, który podczas drogi krzyżowej w 2005 roku w Koloseum powiedział:
"Ile brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! Jak mało cenimy sobie sakrament pojednania, w którym On czeka, by nas podźwignąć z upadków!" .

- Te słowa warte są zapamiętania i rozważenia. Powiedział je jeden z wybitniejszych intelektualistów kard. Ratzinger. Sam fakt, że to powiedział świadczy o jego poważnym  podejściu do sprawy. Zapewne nie chodzi o samą pychę i wyniosłość, co jest zjawiskiem normatywnym wśród klech.

https://www.tvp.info/38582289/papiez-w-s...zebaczenie

Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ...
Odpowiedz
#80
Osiris napisał(a):
pilaster napisał(a): Pisał Osiris o "ukrywaniu" (pedofilów przed odpowiedzialnością karną przez Kościół) nie potrafiąc jednak przytoczyć ani jednego takiego przypadku. 
Zresztą nie ma się co dziwić. Pilaster też by nie potrafił, bo takich przypadków w ogóle nie ma. I nigdy nie było.  Wywracanie oczami
Jeden wystarczy, aby wykazać pilastra ignorancję w temacie:

Osiris po wykonaniu tytanicznego wysiłku znalazł ...jednego. Na całym świecie.  Cwaniak


Ale nawet ten jedynak nie spełnia kryteriów, bo on żadnych pedofilów nie ukrywał. Nie dawał im fałszywego alibi. Nie wyrabiał fałszywych dokumentów. Nie ukrywał przed policją pod biurkiem w gabinecie. Nie niszczył dowodów, nie zastraszał świadków.

On jedynie ...nie doniósł.

O plotkach sprzed ...40 lat.

W Polsce to po pierwsze w ogóle nie jest (niezakapowanie) przestępstwo, po drugie już dawno by się przedawniło.

Zatem nadal żadnego przypadku ukrywania (pedofilów przed świeckim wymiarem sprawiedliwości) nie ma.  Cwaniak

Antyteista


Cytat: udowodnionych pedofilów zamiast zamknąć za kraty

Udowodnionych pedofilów właśnie zamyka się za kraty. Ale to nie jest zadanie dla Kościoła, tylko dla policji, prokuratury i sądów.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości