Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cud stworzenia sukni dla Maryi na występ w Fatimie
#21
bert04:
Czyżbyś wreszcie zrozumiał, że jesteś gliną. Uśmiech
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#22
Rodica napisał(a): A możesz mi powiedzieć jaką rolę w emancypacji kobiet ma odegrać wzorzec Maryji?
Pewnie żadną. Czemu miałby odgrywać jakąkolwiek rolę? A jaką rolę odgrywa słoń w emancypacji kobiet?

Cytat:Albo rżniesz głupa albo nim jesteś. Nie porównuj jajecznicy do arszeniku. To jest namawianie do gwałtu (uświeconego).
Próbuję zrozumieć język, którym się posługujesz, ale napotykam trudności. Czy definicja gwałtu w twoim języku to "stosunek seksualny który może doprowadzić do zapłodnienia"?

Cytat:Zwłaszcza kiedy znaczna część społeczeństwa słucha kościoła jak muslim allaha i idzie potem głosować na populistów.
No zdarza się, ale co ma to wspólnego z racjonalizmem społeczeństwa? Węgrzy to ateusze a PiS mają bardziej jeszcze pisowski niż u nas.
Odpowiedz
#23
ZaKotem:
Cytat:Pewnie żadną. Czemu miałby odgrywać jakąkolwiek rolę? A jaką rolę odgrywa słoń w emancypacji kobiet?
Spróbuj sobie wyobrazić, że żyjesz w państwie w którym dominujacą religią jest wiara w trzy największe bóstwa kobiece. Męskie bóstwo nie mieści się w panteonie a jednynym jego osiagnięciem było prawictwo i zapłodnienie którejś z bogiń i wszystkie kobiety porównują cię do tego bóstwa.

Cytat:Próbuję zrozumieć język, którym się posługujesz, ale napotykam trudności. Czy definicja gwałtu w twoim języku to "stosunek seksualny który może doprowadzić do zapłodnienia"?
Zmuszanie kobiety do tego, żeby każdego miesiąca musiała modlić się o okres, bo seks z ejakulacją poza fizycznym zjednoczeniem to zuo, to forma gwałtu psychicznego. Tak, orgazm cieszy Boga pod warunkiem, że towarzyszy mu lęk przed niechcianą ciążą. Orgazm bez lęku to zdziczenie i zaspokajanie chuci.

Cytat:No zdarza się, ale co ma to wspólnego z racjonalizmem społeczeństwa? Węgrzy to ateusze a PiS mają bardziej jeszcze pisowski niż u nas.
Nie wiem jaka jest sytuacja na Węgrzech, ale w Polsce spora część elektoratu PiS to katolicy.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#24
Rodica napisał(a): Spróbuj sobie wyobrazić, że żyjesz w państwie w którym dominujacą religią jest wiara w trzy największe bóstwa kobiece. Męskie bóstwo nie mieści się w panteonie a jednynym jego osiagnięciem było prawictwo i zapłodnienie którejś z bogiń i wszystkie kobiety porównują cię do tego bóstwa.
Analogia słaba, bo w katolicyzmie nie wszyscy mężczyźni porównują kobietę do Marii, większość zupełnie nie ma takich upodobań. Ale nawet gdyby - to w każdej mitologii każda postać ma wiele różnych aspektów, chociaż w danym okresie historycznym kultura podkreśla jedne, ignorując drugie. Gdybym chciał pozostać wyznawcą takiej religii, po prostu nieco inaczej poustawiałbym akcenty i z owego prawicowego zapładniacza zrobiłbym prawdziwego aktywistę.

Cytat:Zmuszanie kobiety do tego, żeby każdego miesiąca musiała modlić się o okres, bo seks z ejakulacją poza fizycznym zjednoczeniem to zuo, to forma gwałtu psychicznego. Tak, orgazm cieszy Boga pod warunkiem, że towarzyszy mu lęk przed niechcianą ciążą.
Jeśli kobieta lęka się niechcianej ciąży, to znaczy że nie jest "otwarta na życie", a więc nie robi tego wcale po Bożemu. Czyli tak samo grzeszy "antykoncepcyjnym nastawieniem" i równie dobrze mogłaby gumki używać, bo grzeszyłaby tak samo, a przynajmniej by się nie stresowała. I tak większość polskich katolików to rozumie i tak robi, bardzo sensownie.

Cytat:Orgazm bez lęku to zdziczenie i zaspokajanie chuci.
E?

Cytat:Nie wiem jaka jest sytuacja na Węgrzech, ale w Polsce spora część elektoratu PiS to katolicy.
Spora część elektoratu każdej polskiej partii to katolicy, bo w ogóle większość Polaków to katolicy. Uważasz, że wyborcy anty-PiS są jakoś mniej katolikami?
Odpowiedz
#25
Rodica napisał(a): Spróbuj sobie wyobrazić, że żyjesz w państwie w którym dominujacą religią jest wiara w trzy największe bóstwa kobiece.
Tylko że chrześcijanie nie wierzą w trzy bóstwa męskie. Wierzą w jednego Boga, który nie ma płci. Jedna z hipostaz tegoż Boga wcieliła się, owszem, w mężczyznę. Ale np. inna, gdy się objawiła w postaci jako tako cielesnej, to akurat żeńskiej.
Cytat:Męskie bóstwo nie mieści się w panteonie a jednynym jego osiagnięciem było prawictwo i zapłodnienie którejś z bogiń
I znowu – pudło. Bo nie bóstwo, a człowiek. Ale człowiek, który osiągnął doskonałą wręcz sprawiedliwość.
Cytat:Zmuszanie kobiety do tego, żeby każdego miesiąca musiała modlić się o okres, bo seks z ejakulacją poza fizycznym zjednoczeniem to zuo, to forma gwałtu psychicznego.
A tu już odfruwasz.
Cytat:Nie wiem jaka jest sytuacja na Węgrzech, ale w Polsce spora część elektoratu PiS to katolicy.
Na Węgrzech pewnie też spora część to katolicy. Ale nie wydaje mi się, abyś dysponowała jakimiś danymi na ten temat. Natomiast przyznać trzeba, że demonstracyjny katolicyzm PiS-u jest bardzo powierzchowny i kończy się tam, gdzie trzeba zgnoić jakiegoś biskupa, albo otwarcie skrytykować KRK za to, że jest zbyt chrześcijański.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#26
ZaKotem:
Cytat:Analogia słaba, bo w katolicyzmie nie wszyscy mężczyźni porównują kobietę do Marii,
Wszyscy to robią, stąd częstym problemem kobiet jest bycie adorowaną przez faceta, który niezbyt się podoba. Facetom się wydaje, że jak kobieta nie leci na niego to na nikogo innego nie poleci. Im bardziej dajesz mu do zrozumienia, żeby spadał, tym bardziej jest podniecony.

Cytat:Jeśli kobieta lęka się niechcianej ciąży, to znaczy że nie jest "otwarta na życie", a więc nie robi tego wcale po Bożemu. Czyli tak samo grzeszy "antykoncepcyjnym nastawieniem" i równie dobrze mogłaby gumki używać, bo grzeszyłaby tak samo, a przynajmniej by się nie stresowała. I tak większość polskich katolików to rozumie i tak robi, bardzo sensownie.
To skąd się biorą zwolennicy NPR? Jak dla mnie, tego typu nauczanie nie różni się zbytnio od tego, co proponują nauczyciele islamu. Wycięcie łechtaczki czy piętnowanie antykoncepcji, żeby kobiecie odebrać przyjemność, zasiać w niej strach, upokorzyć wpisuje się w mentalność mizoginów.

Zefciu:
Cytat:Tylko że chrześcijanie nie wierzą w trzy bóstwa męskie. Wierzą w jednego Boga, który nie ma płci. Jedna z hipostaz tegoż Boga wcieliła się, owszem, w mężczyznę
Pan Bóg, Duch Święty to nie jest mężczyzna? Maryja nie jest kobietą?

Cytat:Natomiast przyznać trzeba, że demonstracyjny katolicyzm PiS-u jest bardzo powierzchowny i kończy się tam, gdzie trzeba zgnoić jakiegoś biskupa, albo otwarcie skrytykować KRK za to, że jest zbyt chrześcijański.
Powierzchowny czy nie powierzchowny, Katolik zawsze będzie lepszy od ateisty czy Żyda.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#27
Rodica napisał(a): ZaKotem:
Cytat:Analogia słaba, bo w katolicyzmie nie wszyscy mężczyźni porównują kobietę do Marii,
Wszyscy to robią,
Znam dziesiątki katolików, i daję słowo, żaden jeszcze nie porównał swej kobiety do Matki Boskiej. Nie wiem wprawdzie, co tam w sypialni robią, ale ty chyba też nie, więc skąd te rewelacje?
Cytat: stąd częstym problemem kobiet jest bycie adorowaną przez faceta, który niezbyt się podoba. Facetom się wydaje, że jak kobieta nie leci na niego to na nikogo innego nie poleci. Im bardziej dajesz mu do zrozumienia, żeby spadał, tym bardziej jest podniecony.
Rozumiem ten ból, bo jak byłem młody i piękny, zdarzyło mi się kiedyś być adorowanym przez babkę, która niezbyt mi się podobała, im bardziej jej dawałem do zrozumienia, żeby spadała, tym bardziej była podniecona, i wiem jak bardzo to żenujące, no bo przecież w pysk dać nie wypada. I owszem, zdaję sobie sprawę, że kobietom takie sytuacje zdarzają się znacznie częściej. Ale co to, do chuja karmazyna, ma wspólnego z kultem maryjnym? Weź no pod uwagę, że dla tych, co nie wyznają twojej wiary, pewne rzeczy nie są oczywiste.

Cytat:To skąd się biorą zwolennicy NPR?
Pewności nie mam, obstawiałbym, że z Torunia. Co za różnica, skąd się biorą? Co ci przeszkadzają? Jedni ludzie lubią seks tylko w butach, inni tylko na drzewie, a jeszcze inni tylko tak, jak powie im nieuprawiający seksu facet w sukience. No i co mnie to obchodzi, czego kto jest zwolennikiem? Jak to dotyczy dwojga dorosłych ludzi, albo i większej ilości, to niechże tak robią, jak uważają za słuszne, byłbym zboczony, gdybym się wtrącał.
Cytat: Jak dla mnie, tego typu nauczanie nie różni się zbytnio od tego, co proponują nauczyciele islamu. Wycięcie łechtaczki
Jaki "nauczyciel islamu" propaguje ten starożytny egipsko-sudański zwyczaj, praktykowany przez kobiety?
Cytat:czy piętnowanie antykoncepcji, żeby kobiecie odebrać przyjemność, zasiać w niej strach, upokorzyć wpisuje się w mentalność mizoginów.
Pary stosujące seks po Bożemu, które nie chcą robić dzieci, nie uprawiają seksu w dni płodne, więc żadnego strachu nikt nie odczuwa. Natomiast ograniczenie przyjemności dotyczy ich obojga, bo przecież oboje nie uprawiają seksu. Więc co to za rodzaj mizogina, który odmawia mężczyźnie "prawa" do seksu?
Odpowiedz
#28
Rodica napisał(a): Duch Święty to nie jest mężczyzna?
A skąd taki wniosek?
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#29
zefciu napisał(a):
Rodica napisał(a): Duch Święty to nie jest mężczyzna?
A skąd taki wniosek?

W kościele na suficie widziałem namalowanego Ducha Świętego. To nie był mężczyzna. To był biały gołąb. Tylko nie wiem czy samiec czy samica, więc spór nadal mamy nierozstrzygnięty Oczko  Język
Odpowiedz
#30
lumberjack napisał(a):
zefciu napisał(a):
Rodica napisał(a): Duch Święty to nie jest mężczyzna?
A skąd taki wniosek?

W kościele na suficie widziałem namalowanego Ducha Świętego. To nie był mężczyzna. To był biały gołąb. Tylko nie wiem czy samiec czy samica, więc spór nadal mamy nierozstrzygnięty Oczko  Język

Kościół nakazał przedstawiać Ducha Świętego jako białą gołębicę a z drugiej strony przecież Duch tak jakby "zapłodnił" Maryję, co lekko przychyla szalę w drugą stronę -  tutaj potrzeba prawdziwego eksperta Oczko
Odpowiedz
#31
ZaKotem:
Cytat:Znam dziesiątki katolików, i daję słowo, żaden jeszcze nie porównał swej kobiety do Matki Boskiej. Nie wiem wprawdzie, co tam w sypialni robią, ale ty chyba też nie, więc skąd te rewelacje?
Świadomie tego nie robią, ale schematy kulturowe wypracowane przez wieki wpływają na postrzeganie kobiety jako matki i dziewicy. Dziewiczość oczywście nie musi być rozumiana dosłownie, ale od żony nie oczekuje się, żeby była dobrą kochanką. Kobieta powinna być przede wszystkim skoncentrowana na macierzyństwie i domowych obowiązkach. Kultura katolicka uczy, że kobiecie należy się hołd  wtedy kiedy nie przywiązuje do seksu  zbyt dużej wagi. Na pierwszym miejscu stawia się cnotę a nie uczucie.

Cytat:Ale co to, do chuja karmazyna, ma wspólnego z kultem maryjnym?
Kult maryjny stworzył kulturę rycerską, w której kobietę trzeba wielbić i wywyższać z powodu jej dziwictwa i zdolności prokreacyjnych. Stąd często faceci płaszczą się przed babami, które ich nie chcą a one z wygody się z nimi zwiażą.
Takiego faceta można wykorzystywać i poniewierać a on tak będzie zachwycony. Ostatecznie zostanie pantoflarzem albo frustratem seksualnym szukajacym kochanek, które dadzą mu to, czego nie dostaje od żony.

Cytat:Pewności nie mam, obstawiałbym, że z Torunia. Co za różnica, skąd się biorą? Co ci przeszkadzają? Jedni ludzie lubią seks tylko w butach, inni tylko na drzewie, a jeszcze inni tylko tak, jak powie im nieuprawiający seksu facet w sukience. No i co mnie to obchodzi, czego kto jest zwolennikiem? Jak to dotyczy dwojga dorosłych ludzi, albo i większej ilości, to niechże tak robią, jak uważają za słuszne, byłbym zboczony, gdybym się wtrącał.
Cytat:

Kościół twierdzi, że nie można oddzielać spraw płodności od miłości, że kobieta powinna brać odpowiedzialność za swoją płodność rezygnując z antykoncepcji. To tak jakbyś zrezygnował z zapinania pasów w samochodzie bo jako odpowiedzialny kierowca w pełni kontrolujesz sytuację. Takie jest stanowisko najważniejszej instytucji religijnej i trudno oczekiwać, że kobiety wierzące będą dobrowolnie ignorować nauki kościelne.

Cytat:Pary stosujące seks po Bożemu, które nie chcą robić dzieci, nie uprawiają seksu w dni płodne, więc żadnego strachu nikt nie odczuwa.
Gwarantuję ci, że nikt nie jest jasnowidzem, i nie można stwierdzić z całą pewnością kiedy dni płodne wystepują.
Pomijam już fakt, że seks bez zabezpieczenia wcale nie jest taki zdrowy. Można się czymś zarazić.

zefciu:
Cytat:A skąd taki wniosek?
Z tego, że w języku polskim wystepuje rodzaj żeński, męski i nijaki.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#32
Rodica napisał(a): Świadomie tego nie robią, ale schematy kulturowe wypracowane przez wieki wpływają na postrzeganie kobiety jako matki i dziewicy. Dziewiczość oczywście nie musi być rozumiana dosłownie, ale od żony nie oczekuje się, żeby była dobrą kochanką. Kobieta powinna być przede wszystkim skoncentrowana na macierzyństwie i domowych obowiązkach. Kultura katolicka uczy, że kobiecie należy się hołd  wtedy kiedy nie przywiązuje do seksu  zbyt dużej wagi. Na pierwszym miejscu stawia się cnotę a nie uczucie.
Owszem, to typowe dla kultury patriarchalnej, że żona ma być rodzącą dzieci służącą męża. Od więzi emocjonalnych są przyjaciele, a od seksu kur...tyzany. Ale powtarzam: czy tego wszystkiego nie ma w kulturach azjatyckich i afrykańskich, które o żadnych Maryjach nie słyszały? Po prostu nie ma związku przyczynowego. A czy ideał Matki Boskiej może być wykorzystywany do utrwalania patriarchatu? Jak najbardziej, może. A żonę można bić kablem od żelazka. Kto ponosi winę: ten, kto bije, czy także producent żelazek i przewodów elektrycznych?

Cytat:Kult maryjny stworzył kulturę rycerską, w której kobietę trzeba wielbić i wywyższać z powodu jej dziwictwa i zdolności prokreacyjnych. Stąd często faceci płaszczą się przed babami, które ich nie chcą a one z wygody się z nimi zwiażą.
Takiego faceta można wykorzystywać i poniewierać a on tak będzie zachwycony. Ostatecznie zostanie pantoflarzem albo frustratem seksualnym szukajacym kochanek, które dadzą mu to, czego nie dostaje od żony.
Jeśli tak, to kreslisz właśnie obraz matriarchatu, w którym faceci płaszczą się przed babami. Trochę to różne od modelu indyjskiego, arabskiego czy chińskiego, w którym baby płaszczą się przed facetami! Kultura rycerska - która zresztą była zawsze bardziej ideałem, niż rzeczywistością, no ale przynajmniej niektórzy próbowali ten ideał realizować - jest z gruntu feministyczna, bo daje kobietom władzę i moc będącą kontrą dla "naturalnej" w prymitywnym społeczeństwie ekonomicznej i politycznej władzy mężczyzn. I ułatwia zniesienie tej władzy, kiedy na skutek rozwoju cywilizacji patriarchat staje się przeżytkiem. A wraz z patriarchatem ginie i "rycerskość", bo lekarstwo przestaje być potrzebne, gdy kończy się choroba.
Odpowiedz
#33
Rodica napisał(a): Z tego, że w języku polskim wystepuje rodzaj żeński, męski i nijaki.
Zdaniem Rodicy Nowy Testament był spisywany w języku polskim. Zawsze, jak się wydaje, że Rodica już niczego głupszego powiedzieć nie zdoła…
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#34
ZaKotem:
Cytat:Jeśli tak, to kreslisz właśnie obraz matriarchatu, w którym faceci płaszczą się przed babami. Trochę to różne od modelu indyjskiego, arabskiego czy chińskiego, w którym baby płaszczą się przed facetami! Kultura rycerska - która zresztą była zawsze bardziej ideałem, niż rzeczywistością, no ale przynajmniej niektórzy próbowali ten ideał realizować - jest z gruntu feministyczna, bo daje kobietom władzę i moc będącą kontrą dla "naturalnej" w prymitywnym społeczeństwie ekonomicznej i politycznej władzy mężczyzn. I ułatwia zniesienie tej władzy, kiedy na skutek rozwoju cywilizacji patriarchat staje się przeżytkiem. A wraz z patriarchatem ginie i "rycerskość", bo lekarstwo przestaje być potrzebne, gdy kończy się choroba.
Nawet jeśli kultura chrześcijańska stanowi jakiś wyjątek na tle innych kultur patriarchalnych to nie jest czystym matriarchatem. Kobieta jest wywyższana w jednym aspekcie a poniżana w innym. Nie mogła realizować się jako kochanka, nie mogła się realizować na polu kulturalnym, zawodowym czy naukowym. I co to ma wspólnego z równością płci? Do tego przecież zmierzamy a nie do matriarchatu.

zefciu:
Cytat:Zdaniem Rodicy Nowy Testament był spisywany w języku polskim. Zawsze, jak się wydaje, że Rodica już niczego głupszego powiedzieć nie zdoła…
A co mnie obchodzi to w jakim języku była spisywana? Trzeba było poprawnie ją przetłumaczyć.
Odpowiedz
#35
Rodica napisał(a): A co mnie obchodzi to w jakim języku była spisywana? Trzeba było poprawnie ją przetłumaczyć.
A kto mówi, że jest przetłumaczona nieporawnie? Według Rodicy tłumaczenie jest poprawne tylko wtedy, gdy użyjemy wyłącznie słów w tym samym rodzaju, co w oryginale. Ciekawe jak Rodica tłumaczyłaby na Polski teksty z języka swahili (jakieś 12 rodzajów) lub gruzińskiego (brak rodzaju gramatycznego). Zawsze, jak się wydaje, że już nic bardziej debilnego Rodica napisać nie potrafi…
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#36
To trzeba było zostawić pisownię oryginalną. Myslisz, że prosty człowiek ma wiedzę, żeby odpowiednio interpretować starożytne ksiegi? Sam piszesz debilizmy, jeśli uważasz, że tłumaczenie czegoś na rodzaj męski będzie odbierane jako rodzaj nijaki. Na katechezie nie tlumaczą, że Bóg Ojciec i Matka Boska to ono.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#37
Rodica napisał(a): To trzeba było zostawić pisownię oryginalną. Myslisz, że prosty człowiek ma wiedzę, żeby odpowiednio interpretować starożytne ksiegi?
Aha. Czyli zdaniem Rodicy Pismo Święte w języku polskim powinno wyglądać np tak:
Cytat:Idąc tedy, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i ΑΓΙΟΥΠΝΕΥΜΑΤΟΣ.
Zaiste. Gdyby Biblia tak była publikowana, to każdy prosty człowiek by łatwo ją rozumiał.

Zawsze jak się wydaje, że Rodica niczego bardziej kretyńskiego już nie wymyśli…

Cytat:Sam piszesz debilizmy, jeśli uważasz, że tłumaczenie czegoś na rodzaj męski będzie odbierane jako rodzaj nijaki.
Niczego takiego nie napisałem. Ale widać, że już pozostały Ci tylko oszczerstwa z braku argumentów.
Cytat:Na katechezie nie tlumaczą, że Bóg Ojciec i Matka Boska to ono.
A czemu mieliby tłumaczyć? I czemu niby „Matka Boska to ono”. Matka Boska jest kobietą przecież.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#38
Rodica napisał(a): Nawet jeśli kultura chrześcijańska stanowi jakiś wyjątek na tle innych kultur patriarchalnych to nie jest czystym matriarchatem. Kobieta jest wywyższana w jednym aspekcie a poniżana w innym.
Owszem. Ale to sytuacja o wiele lepsza, niż kiedy jest poniżana w każdym. Bo zamiast zrywać kajdany, łamać baty, kobiety mają z góry pewną pozycję do negocjacji: wy, chłopy, zejdźcie trochę z waszego piedestału, a my w zamian trochę zejdziemy z naszego.
Cytat:Nie mogła realizować się jako kochanka, nie mogła się realizować na polu kulturalnym, zawodowym czy naukowym. I co to ma wspólnego z równością płci? Do tego przecież zmierzamy a nie do matriarchatu.
No tak, ale żeby wyrównywać, trzeba dostosować taktykę do natury nierówności. Jakoś dobrze udało się to rozegrać feministkom z lat 20-30, kiedy Polska była chyba najbardziej postępowo genderowym krajem świata. "Komuna" zatrzymała nas na tym poziomie, a przez ten czas Zachód nadrobił i wyprzedził. A wtedy feministki (jak i wszyscy) zaczęły bezmyślnie naśladować zachodnie style walki, zupełnie nieadekwatne do sytuacji. W Polsce w ogóle nie ma tradycji mężczyzny jako "głowy rodziny", jak w państwach kultury protestanckiej (do których zaliczam także porewolucyjną Francję, bo tak naprawdę nie o religię tu chodzi, tylko pewną "burżuazyjność"). W polskiej ludowej kulturze dominuje raczej model chłopka-roztropka uciekającego przed straszną Babą Jagą czekającą w domu z wałkiem. A ucieka chłopek do kochanki, do knajpy albo... do pracy, gdzie go babsko nie dopadnie i może robić, co chce, także z koleżankami. Mamy więc podział na "kobiecy ład w domu" i "męską wolność poza domem". To oznacza, że "wyzwolicielska" retoryka feminizmu, charakterystyczna dla innej formacji kulturowej, u nas trafia w próżnię. Polski Sarmatochłop powie na to "no ale o co chodzi, przecież my też gardzimy damskimi bokserami i gwałcicielami, my som rycerze, o co tym babom chodzi, wścieku macicy dostały jak zwykle bez powodu, i znowu nam się patelnią dostanie, chodźmy, chopy, na mecza". Feminizm polski nie może być walką o niepodległość, ale właśnie dążeniem do zjednoczenia. A więc odwoływać się do dobrej strony mężczyzn:

Drodzy nasi mężni rycerze, to super, że się o nas troszczycie i nas podziwiacie. I dlatego możecie już nam nie otwierać drzwi od auta, same z tym sobie doskonale radzimy, bo już nie nosimy pieciowarstwowych spódnic do kostek (a wy jak zwykle nie zauważyliście). Zamiast tego moglibyście na przykład razem z nami zająć się domem, nie pomagać w domu, tylko gospodarzami być, bo być gospodarzem to jest męskie, będziecie wtedy tacy mężni i potężni jak Herkules sprzątający stajnie Augiasza. Zamiast komplementować publicznie nasze dupy i cycki, moglibyście trochę pozachwycać się naszym intelektem, naszymi zainteresowaniami, naszymi osiągnięciami zawodowymi, wtedy będziecie tacy niesamowicie męscy, że jakże nas to och, ach, podnieci. A my w zamian damy wam własne dziecko potrzymać nie okazując strachu, że zepsujecie. Wspólne życie jest fajne i wszyscy na tym zyskamy.
Odpowiedz
#39
Cytat:I dlatego możecie już nam nie otwierać drzwi od auta, same z tym sobie doskonale radzimy, bo już nie nosimy pieciowarstwowych spódnic do kostek (a wy jak zwykle nie zauważyliście). Zamiast tego moglibyście na przykład razem z nami zająć się domem

Taki feminizm może i miałby szansę na poparcie wśród mężczyzn, ale nie ma szans na poparcie wśród kobiet.
Odpowiedz
#40
ZaKotem:
Cytat:"Komuna" zatrzymała nas na tym poziomie, a przez ten czas Zachód nadrobił i wyprzedził
Za komuny kobiety miały prawo do legalnej aborcji. Po obaleniu komuny wszystkie postulaty feministek są wrzucane do kosza, jako antyklerykalne i antypolskie. Nasze spoleczeństwo jest bardzo konserwatywne a ideałem kobiety jest matka i żona. "Prawdziwa kobieta" nie interesuje się feminizmem bo feministki to grube, brzydkie lesby mordujace nienarodzone dzieci. Zastanawiam sie tylko, dlaczego katoliczki jadące na NPR mają tak mało dzieci.

Cytat:W polskiej ludowej kulturze dominuje raczej model chłopka-roztropka uciekającego przed straszną Babą Jagą czekającą w domu z wałkiem.
Wychodzi na to, że mężczyźni karzą kobiety za to, że muszą je wynosić na piedestał. Z każdej kobiety można zrobić Babe Jagę, wystarczy ją odpowiednio źle traktować, a z subtelnej kobiety zrobi się obskurny babochłop, który faceta do niczego nie potrzebuje.

Cytat:Zamiast tego moglibyście na przykład razem z nami zająć się domem, nie pomagać w domu, tylko gospodarzami być, bo być gospodarzem to jest męskie, będziecie wtedy tacy mężni i potężni jak Herkules sprzątający stajnie Augiasza.
Mogliby też nauczyć się czerpać przyjemność z seksu, ale dopóki autorytetem w dziedzinie  życia seksualnego będą  księża dla których seks służy głównie prokreacji, seks będzie im się kojarzył głownie z pornolami.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości