Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Matematyczność wszechświata
#41
Cytat:Absolutną esencją chrześcijaństwa jest zrozumienie i naśladowanie Jezusa, a nie wiara w Jego zmartwychwstanie.
No i to właśnie jest idealny przykład herezji.

Cytat: Wiara nie ma tu żadnego znaczenia, a wiara w zmartwychwstanie (biologiczne) to folklor w czystej postaci.
Jeśli jesteś ateistą traktującym Jezusa jako jakiegoś filozofa, to tak. Jeśli jesteś chrześcijaninem, wiara w zmartwychwstanie jest absolutnie najważniejsza.

Cytat:Wykaż że świat obiektywnie istnieje
Jakiś świat na pewno istnieje. Prowadzisz rozmowę, a zatem COŚ musi istnieć - nawet jeśli to COŚ ogranicza się do Twojego własnego umysłu, który wymyśla sobie rozmówców i wszystko, co Ci się zdaje, ze postrzegasz - w takim wypadku świat ogranicza się do Ciebie, ale istnieje.
Notabene, rozumowanie na zasadzie "Nie da się obiektywnie udowodnić na 100%, że świat istnieje, więc wiara ma sens" nie dowodzi, że konkretnie wiara w Boga ma sens - przynajmniej nie większy, niż wiara w smerfy czy smoki (a powiedziałbym, że mniejszy).

Cytat: Czy poglądy Hellera nie są w istocie Deistyczne?
A zatem - heretyckie.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#42
Adeptus napisał(a): Już drugi raz, kiedy ktoś Ci wytyka, że podał źródła, odpisujesz w stylu "Ale sobie założyłem, że ich nie podałeś, bo w waszej kulturze...".
Ale ja sobie niczego nie założyłem. Po prostu jak piszę „podaj źródła”, to oczekuję źródeł, a nie linka do blogaska dla debili, gdzie są jakieś filmiki, w których rzekomo coś tam jest i jeśli raczę poświęcić trzy godziny, to debil tworzący bloga obiecuje ładnie, że to znajdę.

Cytat:Bo w artykule masz linki do tych wypowiedzi wraz z komentarzem wskazującym, dlaczego one są heretyckie. Stąd też zasadne było zalinkowanie całego artykułu.
Nie, nie było. Bo gówno mnie obchodzi opinia debila, który pisał artykuł. Tutaj dyskutuje Adeptus i zefciu, a nie ten debil. Zatem możesz mi podać po prostu źródła i samemu uzasadnić, dlaczego uważasz, co z nich wynika.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#43
zefciu napisał(a):
Adeptus napisał(a):Już drugi raz, kiedy ktoś Ci wytyka, że podał źródła, odpisujesz w stylu "Ale sobie założyłem, że ich nie podałeś, bo w waszej kulturze...".
Ale ja sobie niczego nie założyłem. Po prostu jak piszę „podaj źródła”, to oczekuję źródeł, a nie linka do blogaska dla debili, gdzie są jakieś filmiki, w których rzekomo coś tam jest i jeśli raczę poświęcić trzy godziny, to debil tworzący bloga obiecuje ładnie, że to znajdę.

Cytat:Bo w artykule masz linki do tych wypowiedzi wraz z komentarzem wskazującym, dlaczego one są heretyckie. Stąd też zasadne było zalinkowanie całego artykułu.
Nie, nie było. Bo gówno mnie obchodzi opinia debila, który pisał artykuł. Tutaj dyskutuje Adeptus i zefciu, a nie ten debil. Zatem możesz mi podać po prostu źródła i samemu uzasadnić, dlaczego uważasz, co z nich wynika.
Ja podalam dosyć dużo linków. Chcesz więcej. Podam.
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#44
Cytat:Nie, nie było. Bo gówno mnie obchodzi opinia debila, który pisał artykuł. Tutaj dyskutuje Adeptus i zefciu, a nie ten debil. Zatem możesz mi podać po prostu źródła i samemu uzasadnić, dlaczego uważasz, co z nich wynika.
Ale po co mam marnować miejsce na forum oraz czas, żeby jeszcze raz samemu napisać to samo, co jest w artykule, tylko co najwyżej trochę innymi słowami? Skoro linkuję artykuł, to znaczy że zgadzam się z wyrażonym tam stanowiskiem i podaję ja jako swoje. A jeśli według Ciebie nie znaczy, to teraz oświadczam, że tak jest.

Cytat:Po prostu jak piszę „podaj źródła”, to oczekuję źródeł, a nie linka do blogaska dla debili, gdzie są jakieś filmiki,
To jakie sobie wyobrażasz lepsze źródła na temat wypowiedzi Hellera, niż filmiki z wypowiedziami Hellera?
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#45
Sofeicz napisał(a): Hej, hej - porzućmy tę teologiczną paplaninę.
Nie porzucajmy, popaplajmy jeszcze trochę. Nauka nie tylko spotyka się z teologią. Oba konstrukty zaczynają z tego samego punktu. Nie tylko nowoczesna nauka i chrześcijaństwo, ale też nowoczesna nauka i taoizm – „Tao fizyki” Fritjof Capra.

Cytat:Ani Pierwszy Poruszyciel ani To Cuś nie miało czasu przed powstaniem czasu, żeby stał się czas.
I to jest piękne.
I nie potrzebowało czasu, bo jest taki twór – składowa rzeczywistości, która istnieje poza czasem -  i naukowcy i teolodzy nie mogą tego ignorować. I to jest piękne.

InspektorGadżet i Adeptus napisał(a):
Teista napisał(a):.Absolutną esencją chrześcijaństwa jest zrozumienie i naśladowanie Jezusa, a nie wiara w Jego zmartwychwstanie
Inspektor: To tylko twoje mniemanie. A twoje mniemanie nie ma mocy sprawczej

Adeptus: No i to właśnie jest idealny przykład herezji.
Zacznij (jeden i drugi) odróżniać chrześcijaństwo od katolicyzmu. Jeśli stawiamy w pierwszym rzędzie problem zrozumienia nauk Jezusa, a później naśladownictwo to pozostajemy chrześcijaninem, dla katolika natomiast stajemy się z automatu heretykiem, bo tam o co innego biega. Chodzi o wiarę.
Izraelici nie posługiwali się wiarą. Dla nich istnienie Boga było oczywiste, a wypełnianie jego woli i  poddanie się Jego prawom stawiali na pierwszym miejscu. Żydzi podobnie, a ponieważ Jezus był też Żydem więc i On stawiał na postawę wobec rzeczywistości, a nie wiarę.
Trzy cechy opisują człowieka: wiara, nadzieja i miłość. Izraelici i Żydzi twierdzą, że jest jeden Bóg i nie ma innych obok niego. Jezus skraca cały dekalog do:
Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem…..Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

Dla Jezusa to właśnie miłość jest najważniejsza.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.

Czyli nie wiara, a miłość. I jeszcze dodatkowy cytat, by rozwiać wszelkie wątpliwości:
Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.  Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

Czyli miłość w chrześcijaństwie stoi na pierwszym miejscu. Co z wiarą? Wiara, jako podstawa pojawia się katolicyzmie: 
Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana……. 

To Credo katolickie, nie chrześcijańskie. W wyznaniu wiary już nie ma miejsca na miłość. Najważniejsza staje się wiara w soborowe założenia.

Tak więc, w podsumowaniu mogę powiedzieć, ze to miłość jest esencją chrześcijaństwa, a przyrodzony brak wiary i tak pozwala mi stawać się chrześcijaninem i nie jest to łatwe. Ale katolikiem za cholerę stać się nie mogę i w pełnej wewnętrznej zgodzie powtórzę za klasykiem:
Istniał tylko jeden chrześcijanin i ten umarł na krzyżu.

Wiara jest daremna - prawie zawsze. Wierzę, że Jezus miał rację.
Odpowiedz
#46
Cytat:Zacznij (jeden i drugi) odróżniać chrześcijaństwo od katolicyzmu. Jeśli stawiamy w pierwszym rzędzie problem zrozumienia nauk Jezusa, a później naśladownictwo to pozostajemy chrześcijaninem, dla katolika natomiast stajemy się z automatu heretykiem, bo tam o co innego biega.
To nie jest element tylko katolicyzmu. W prawosławiu wydaje mi się, że jest podobnie. A w protestantyzmie jeszcze mocniej podkreśla się wagę wiary w zbawczą ofiarę Chrystusa - ba, bardzo mocno naciska się na to, że tylko i wyłącznie ta wiara decyduje o zbawieniu człowieka, a nie jakieś tam uczynki ("naśladowanie Chrystusa").
Więc to jest podstawa wszystkich głównych nurtów chrześcijaństwa. To, co Ty piszesz, to nie jest w ogóle chrześcijaństwo, tylko jakaś postchrześcijańska filozofia zainspirowana Jezusem.

Cytat: Wiara jest daremna - prawie zawsze. Wierzę, że Jezus miał rację.
Wierzysz, że Jezus miał rację kiedy twierdził, że po trzech dniach od swojej śmierci zmartwychwstanie, a jeszcze za życia swoich uczniów powróci, by sądzić wszystkich ludzi? Czy wybierasz sobie do wierzenia te słowa Jezusa, w które jest Ci wygodnie wierzyć?
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#47
Adeptus napisał(a):
Cytat:Czy poglądy Hellera nie są w istocie Deistyczne?
A zatem - heretyckie.

Nie są ani deistyczne, ani heretyckie. Heller często powołuje się na astronoma i matematyka Georgesa Lemaître'a, który był przewodniczącym Papieskiej Akademii Nauk. W przeciwieństwie do deizmu Heller uważa, że nauka może pomóc w zrozumieniu świata nie naruszając przy tym podstawowych założeń chrześcijaństwa. I że wiara, etyka chrześcijańska i czy Objawienie dadzą się pogodzić z ustaleniami nauki.

"Te drugie teolog powinien tak dobierać, by unikać ewidentnych sprzeczności z naukami przyrodniczymi (ale też nie uzależniać Objawienia od nich), jeśli nie chce narażać religii na oskarżenie o naiwność czy przesądy. Zatem pośredni wpływ nauk przyrodniczych na teologię jest istotny. Dlatego Heller w filmie BBC m.in. zauważa: „Teologii potrzebna jest nauka, która nieraz będzie kwestionowała pewniki dotyczące świata. Zadaniem teologów będzie wtedy korekta swoich wyobrażeń i metafor”.

Choć teologia nie może oddziaływać bezpośrednio na naukę, może mieć wpływ na światopoglądowe tezy formowane pod wpływem nauk przyrodniczych. Wspomniany nieżyjący już McMullin wskazywał, że zarówno teologia, jak i nauka (np. kosmologia) powinny zgodnie formować nasz „pogląd na świat”. Ów pogląd na świat jest jakby przestrzenią buforową między nauką a Objawieniem, w której może dochodzić do istotnych uzgodnień i harmonii.

Te uzgodnienia działają w obie strony. Wspomniałem, że tak powinniśmy interpretować Objawienie, by nie narażać je na konflikt z nauką, ale też naukę w naszym poglądzie na świat możemy tak interpretować, by metafizyczne tezy wynikające z tej interpretacji nie kolidowały z naszą wiarą. Mamy zatem prawo odrzucać np. naturalizm ontologiczny (głoszący, że granice metody naukowej wyznaczają granice świata), gdyż metodologia metafizyki nie wydaje się mocniejsza od metodologii teologii."

z linka Cyda:
https://www.tygodnikpowszechny.pl/metafi...mis-161521
Odpowiedz
#48
I w jaki sposób ta wypowiedź dowodzi, ze Heller nie głosi żadnych heretyckich idei?
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#49
Adeptus napisał(a): I w jaki sposób ta wypowiedź dowodzi, ze Heller nie głosi żadnych heretyckich idei?

To porównaj sobie słowa Hellera z dyskusji z Dawkinsem ze słowami Tomasza z Akwinu:

"Samo reprezentowanie umysłowi ludzkiemu jakiejś rzeczy dokonuje się poprzez jakieś obrazy i wedle porządku natury jest potrzebne, by obrazy te były przedstawione zmysłom, a następnie wyobraźni, a po trzecie intelektowi możnościowemu, który doznaje przemiany od obrazów wziętych z wyobraźni, według ich prześwietlenia przez intelekt czynny(...)
(...)Natomiast sąd ludzkiego umysłu dokonuje się w następstwie światła intelektu”(...)
(...)I tego właśnie dotyczy tzw. interpretacja – wyjaśnianie powiedzeń. Może też zachodzić [uzyskanie światła] dla osądzania wedle Boskiej prawdy tego, co człowiek poznaje w porządku naturalnym, a także dla osądzania prawdziwie i skutecznie tego, co ma się czynić, wedle powiedzenia Izajasza (63, 14): »Duch Pański był jego przewodnikiem«.
Tak więc jest jasne, że objawienie prorockie dokonuje się albo jedynie przez udzielanie światła, a niekiedy także przez obrazy wrażane na nowo lub też inne ich uporządkowanie”
"Suma Teologiczna" q173 a.1-2 za:
http://www.ptta.pl/pef/pdf/i/Intellectusf.pdf

treść i prawda liczby są obecne dla wszystkich rozumujących”11. Jednak treść i prawda liczby jest jedna. Zatem jest czymś koniecznym, aby było czymś jednym według tego, że jest obecne dla wszystkich. Tym zaś jest intelekt czynny, którego mocą abstrahujemy ujęcia powszechne pochodzące z rzeczy. Zatem intelekt czynny jest jeden we wszystkich" a.12

"(...)Jednak najwyższe dobro rozpoznaje i zatrzymuje się w nas przez intelekt, a szczególnie przez intelekt czynny. Zatem intelekt czynny jest jeden we wszystkich." a.13 Tomasz z Akwinu "O stworzeniach duchowych" za:
http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Rocz...09-233.pdf
Odpowiedz
#50
Adeptus napisał(a):
Cytat:Zacznij (jeden i drugi) odróżniać chrześcijaństwo od katolicyzmu. Jeśli stawiamy w pierwszym rzędzie problem zrozumienia nauk Jezusa, a później naśladownictwo to pozostajemy chrześcijaninem, dla katolika natomiast stajemy się z automatu heretykiem, bo tam o co innego biega.
To nie jest element tylko katolicyzmu. W prawosławiu wydaje mi się, że jest podobnie. A w protestantyzmie jeszcze mocniej podkreśla się wagę wiary w zbawczą ofiarę Chrystusa - ba, bardzo mocno naciska się na to, że tylko i wyłącznie ta wiara decyduje o zbawieniu człowieka, a nie jakieś tam uczynki ("naśladowanie Chrystusa").
Więc to jest podstawa wszystkich głównych nurtów chrześcijaństwa. To, co Ty piszesz, to nie jest w ogóle chrześcijaństwo, tylko jakaś postchrześcijańska filozofia zainspirowana Jezusem.
Ok, zgadzam się, to nie jest tylko element katolicyzmu, jednak prawosławie „wyszło” z katolicyzmu rzymskiego (albo odwrotnie – teraz nie ważne) podobnie jak protestantyzm. Tu mamy prostą kontynuację wiary w zbawczą ofiarę Jezusa i jest to podstawą wszystkich głównych nurtów chrześcijaństwa. Ja nie reprezentuję Głównego Nurtu Chrześcijańskiego ale Swój Nurt Chrześcijański – Chrześcijanizm Jezusowy Rudymentarny – i nikt mi tego zabronić nie może. Możesz to nazwać „postchrześcijańską” filozofią, masz takie prawo, a ja mam prawo nazwać moją chrześcijańską filozofię – Rudymentarną i z przyjemnością będę bronić mojej opcji, bo jest Moja i rudymentarna Duży uśmiech .

Cytat:Wierzysz, że Jezus miał rację kiedy twierdził, że po trzech dniach od swojej śmierci zmartwychwstanie, a jeszcze za życia swoich uczniów powróci, by sądzić wszystkich ludzi? Czy wybierasz sobie do wierzenia te słowa Jezusa, w które jest Ci wygodnie wierzyć?
Oczywiście, że wybieram co mi „wygodne”, a pierdoły kasuję. Sprawa powrotu po trzech dniach od śmierci zalatuje mi folklorem dokładnie opisywanym przez dział religioznawstwa – Astralistykę. Podam Ci inny przykład sakramentalnych trzech dni:
Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją odbuduję.
Świątynia Żydów to budynek, a Jezus zamierzał odbudować tę Świątynię w sercach ludzkich – wszystko się zgadza. To nie jest metafizyka i zapewniam Cię, że Niewierzący Teista sporo może „wyciągnąć” z tekstu biblijnego.

Cytat:I w jaki sposób ta wypowiedź dowodzi, ze Heller nie głosi żadnych heretyckich idei?
Heller obronił się przed posądzeniem o herezję w prosty sposób, podając, że wszechmogący Bóg podarował Światu prawa przyrody. Na poziomie teizmu chrześcijańskiego i naturalistycznego nie ma tu żadnych spięć.
Odpowiedz
#51
@ dammy
To, że w jednej sytuacji wypowiedź Hellera nie zawierała herezji, nie oznacza, że nigdy nie wypowiadał on żadnych herezji.


@ teista
Cytat:Ja nie reprezentuję Głównego Nurtu Chrześcijańskiego ale Swój Nurt Chrześcijański – Chrześcijanizm Jezusowy Rudymentarny – i nikt mi tego zabronić nie może.
Jest Twoja, czy jest rudymentarna, nie wiem - ale z pewnością nie jest chrześcijańska.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#52
Adeptus napisał(a): Ale po co mam marnować miejsce na forum oraz czas, żeby jeszcze raz samemu napisać to samo, co jest w artykule
A ja Ci nie każę pisać tego, co jest w artykule, bo artykuł jest pisany przez debila. Rozumowanie w tym artykule jest tak kretyńskie i niczym nieugruntowane, że może je zbić każda średnio rozgarnięta osoba. Ale ja dyskutuję z Tobą, a nie z tamtym debilem. Zatem proszę, żebyś Ty mi uzasadnił tezę, że Heller jest heretykiem (z punktu widzenia KRK, bo z mojego punktu jest to oczywiste, że papista Heller jest heretykiem).
Cytat:Skoro linkuję artykuł, to znaczy że zgadzam się z wyrażonym tam stanowiskiem i podaję ja jako swoje.
Nie, nie jesteś.
Cytat:To jakie sobie wyobrażasz lepsze źródła na temat wypowiedzi Hellera, niż filmiki z wypowiedziami Hellera?
Teksty pisane przez Hellera. Albo filmiki z wypowiedziami Hellera, w których jest wskazane konkretnie, gdzie wypowiada rzekomo heretyckie nauki.

Może inaczej: obejrzyj sobie ten filmik:

Obiecuję, że jak uważnie cały obejrzysz, to znajdziesz tam dowód na to, że Heller jest krynicą ortodoksji.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#53
Cytat:Teksty pisane przez Hellera. Albo filmiki z wypowiedziami Hellera, w których jest wskazane konkretnie, gdzie wypowiada rzekomo heretyckie nauki.
Przecież jest wskazane konkretnie - przy wszystkich filmikach są adnotacje, od której konkretnie minuty, ba nawet sekundy, pojawiają się heretyckie wypowiedzi. Jakiego innego "wskazanie konkretnego" oczekujesz?

Cytat:Rozumowanie w tym artykule jest tak kretyńskie i niczym nieugruntowane, że może je zbić każda średnio rozgarnięta osoba.
No to dajesz, zbijaj. Bo na razie ograniczasz się "Twoje stanowisko jest głupie, bo jest".

Cytat:Ale ja dyskutuję z Tobą, a nie z tamtym debilem.

A ja podaję ten artykuł jako swoje stanowisko. Mógłbym co najwyżej przekleić treść artykułu do posta, ale po co?
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#54
Przyłączam się do stanowiska zefcia. Mimo iż w wątku nie odzywam się, to go śledzę. Z zasady nie oglądam linkowanych filmików podawanych jako argumenty, bo nie mam na to czasu ani ochoty. Komunikowanie na forum opiera się na pisaniu/czytaniu, dlatego proszę cię, żebyś podał swoje argumenty na piśmie w swoim poście i dał linki do bezpośrednich źródeł, które również można przeczytać. Jak napisałam, bezpośrednich źródeł, a nie czyichś opinii na temat.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#55
Też zdecydowanie wolę czytać, niż oglądać, ale znalazłem takie źródła, jakie znalazłem. Mogą Wam się nie podobać, ale nie udawajcie, że ich nie ma.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#56
Adeptus napisał(a): Jakiego innego "wskazanie konkretnego" oczekujesz?
Napisałeś, że zdaniem Hellera istnieją takie prawa natury, który Bóg nie jest w stanie złamać. Poprosiłem o cytat. Ty mi wkleiłeś dwa linki do artykułów dla debili, o ogólnej tezie „Heller jest gupi”. Weź wreszcie daj ten cytat, albo przyznaj, że Heller nigdy czegoś takiego nie powiedział.
Cytat:No to dajesz, zbijaj. Bo na razie ograniczasz się "Twoje stanowisko jest głupie, bo jest".
Człowieku! Ten debil pisze przecież:
Cytat:Nieprawdą jest także, jakoby zmiany w liturgii były "bardzo słabo tolerowane" w prawosławiu, gdyż przeciw tej tezie świadczy choćby fakt reformy liturgicznej Nikona w Rusi, która doprowadziła do schizmy.
Czyli zdaniem autora dowodem na to, że reformy są dobrze tolerowane jest to, że mała reforma (uaktualnienie tłumaczeń i zmiana sposobu żegnania się) wywołała schizmę. Nie jest to debil?
Cytat:Otóż najpierw twierdzi, że obecne studia i formacja pochodzą z końca XIX w., są zupełnie nie przydatne i należy jest gruntownie zreformować, przy czym za wzór stawia reformę potrydencką, na której właśnie opierają się obecnie nadal - przynajmniej w Polsce - zasady i struktura studiów.
Pomijając już fakt, że debil ten nie umie pisać w języku polskim, nie rozumie on, że pochwalanie przeszłej reformy nie musi oznaczać konserwatywnego trzymania się założeń tej reformy dzisiaj. Może być wezwaniem do kolejnych reform. Nie jest to debil?
Cytat:Mógłbym co najwyżej przekleić treść artykułu do posta, ale po co?
Nie, nie mógłbyś, bo dostałbyś za takie zachowanie ostrzeżenie przynajmniej (jeślibyś podał źródła). Czy naprawdę wezwanie, żebyś samodzielnie argumentował jest dla Ciebie jakieś obraźliwe? Bolesne? Dasz radę, wierzę w Ciebie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#57
Nie, nie dam. Moje argumenty są zawarte w artykule. Zamierzasz je ignorować to trudno, w takim razie zakańczasz dyskusję, bo innych nie dostaniesz.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz
#58
Jeśli to nie jest twój artykuł, to nie są twoje argumenty. Jesteś autorem artykułu?
Zabierając głos w poważnym wątku powinieneś chcieć i umieć argumentować swoje tezy. Nie chce ci się tego robić? Znak, że czas zacząć ignorować twoje posty, bo czytanie ich to strata czasu. Tym bardziej, że sam wcześniej przyznałeś, że jesteś w stanie zrobić z siebie idiotę, byle coś "udowodnić".
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#59
Adeptus napisał(a): Nie, nie dam.
Z zatem pozostaje mi uznać, że Heller nigdy niczego takiego nie powiedział, a Adeptus zwyczajnie zełgał.
Cytat:Moje argumenty są zawarte w artykule.
A moje argumenty zawarte są w zalinkowanym filmiku. Dlaczego je ignorujesz?
Cytat:Zamierzasz je ignorować to trudno
Nie mam zamiaru ich ignorować. Po prostu w tych paszkwilach, które wkleiłeś się ich nie doszukałem. Twoim obowiązkiem jest mi je wskazać.
Cytat:zakańczasz
Co to jest za słowo i czym się różni od „kończysz”?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#60
Cytat:A moje argumenty zawarte są w zalinkowanym filmiku. Dlaczego je ignorujesz?
Podaj konkretną minutę i sekundę, w której pojawia się dowód, że Heller nie jest heretykiem. Tak jak jest to zrobione (tylko w drugą stronę) w przypadku filmików, które ja podałem.

Cytat:Po prostu w tych paszkwilach, które wkleiłeś się ich nie doszukałem. Twoim obowiązkiem jest mi je wskazać.
Skoro nie widzisz argumentów w tekście napisanym przez "Teologa", to nie dostrzeżesz ich w takim samym tekście napisanym przeze mnie.

Cytat:Co to jest za słowo i czym się różni od „kończysz”?
1. Istniejące w języku polskim: https://sjp.pwn.pl/slowniki/zaka%C5%84cz...C4%87.html .
2. Chyba jest synonimem.
Nie będzie mi Chrystus panem, niech krew swoją sam pije.
Mój jest udział w jeziorze ognia i siarki.

Moja twórczość: https://ateista.pl/showthread.php?tid=14690
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości