Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[oddzielony] Biblistyczna dyskusja z wątku o kształcie Ziemi
#21
A można wiedzieć, dlaczego prawy chrześcijanin powołuje się nagle na mądrości hinduskiego guru? A można wiedzieć, dlaczego prawy katolik jest z Urzędem Nauczycielskim Kościoła na bakier, bo sobie po protestancku wybiera, co będzie rozgłaszał jako katolickie, a od czego publicznie odwróci się ze wstrętem? UNK każe - Maciej pańszczyźniany musi. Akurat UNK głosi i naucza, że nauka nie myli się w kwestii kształtu Ziemi. Watykan Ci to przykazuje. Będziesz posłuszny, czy będziesz przeklęty?

A pi = 3.0 znajdź sobie sam. W końcu jesteś katolikiem, to wiesz dobrze, na jakiej podstawie w przykościelnych uniwersytetach takiego właśnie przybliżenia (gorszego od pogańskich!) nauczano. Nawet jeśli nie z Tradycji, to z historii Rzymskiego Kościoła.

Bajdewaj: elementarne doświadczenie życiowe uczy, że skrajności obejmują również skrajne pierdolce. Typu ludzie z zespołem Downa czy schizofrenicy. Naprawdę, nie wystarczy być w mniejszości, żeby mieć pewność, że wszystko, co ma się w głowie, będzie prawdą szczerą.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#22
ErgoProxy napisał(a): A można wiedzieć, dlaczego prawy chrześcijanin powołuje się nagle na mądrości hinduskiego guru?


Nie wiem o czym mówisz.


Cytat:A można wiedzieć, dlaczego prawy katolik jest z Urzędem Nauczycielskim Kościoła na bakier, bo sobie po protestancku wybiera, co będzie rozgłaszał jako katolickie, a od czego publicznie odwróci się ze wstrętem?

Nie zaprzeczam temu czego Kościół uczy.


Cytat:UNK każe - Maciej pańszczyźniany musi.

To Twoja karykatura, złośliwe przekręcenie. To nie jest tak, że "musisz". Niczego nie musisz, do niczego Bóg Cię nie zmusi. Na siłę Cię do Nieba nie weźmie. Po prostu: jeśli źle wybierzesz i będziesz robił po swojemu, to źle skończysz. Ale oczywiście jeśli chcesz po swojemu, to Twój wybór. Potem tylko nie miej pretensji (np. do Kościoła, czy do Boga) gdy się obudzisz w piekle.


Cytat:Akurat UNK głosi i naucza, że nauka nie myli się w kwestii kształtu Ziemi.

Akurat bredzisz. W dogmatach wiary katolickiej nie ma "prawdy wiary" o "kulistości ziemi", czy w ogólności o "kształcie ziemi".


Cytat:Watykan Ci to przykazuje. Będziesz posłuszny, czy będziesz przeklęty?


Kościół nie nakazuje mi wierzyć w "kulistą ziemię". Jeśli chcesz coś krytykować lub wyszydzać (czyli tu: Kościół) to wpierw radzę Ci dobrze zapoznać się z tym czymś.


Cytat:A pi = 3.0 znajdź sobie sam.

To Ty rzuciłeś kłamstwem, że w Biblii jest napisane, że "pi =3.0". Więc to Ty pokaż. Wskaż gdzie tak jest napisane. Pokaż takie zdanie.


Cytat:Bajdewaj: elementarne doświadczenie życiowe uczy, że skrajności obejmują również skrajne pierdolce. Typu ludzie z zespołem Downa czy schizofrenicy.

A schizofrenik, czy chory z zespołem Downa to już nic prawdziwego nie może powiedzieć?


Cytat:Naprawdę, nie wystarczy być w mniejszości, żeby mieć pewność, że wszystko, co ma się w głowie, będzie prawdą szczerą.

A czy ja kiedyś i gdzieś napisałem "wystarczy być w mniejszości by mieć rację" ?
Odpowiedz
#23
Wiesz co - tak właśnie postępujesz, jakby dla Ciebie liczyła się tylko oprawa i okoliczności, nie treść, i we właściwej oprawie dało się wcisnąć dowolną bzdurą dowolnym ludziom.

Do rzeczy. Skoro jesteś katolikiem, to słuchać się UNK musisz, bo taki jest rygor. Skoro nie chcesz się słuchać UNK, to katolikiem nie możesz się nazywać. Jesteś wtedy protestantem, bo protestujesz przeciw jakimś twierdzeniom UNK, że to nieprawdy są. Ewentualnie możesz przystać do jakichś schizmatyków w rozumieniu Watykanu, typu Cerkiew Prawosławna. I to w zasadzie zamyka sprawę.

Co do kształtu Ziemi, to przeszło jakiś czas temu w Kościele Katolickim coś takiego, jak rehabilitacja Galileusza. To znaczy, że UNK, w osobie biskupa Rzymu zresztą, przyznał rację naukowcowi, choć z haniebnym opóźnieniem, że słuszny jest model świata ze Słońcem-kulką i Ziemią-kulką zapierniczającą dokoła - nawet, jeśli ateiści tej planety obruszają się, że nie odbyło się to ze zwyczajową pompą i oprawą.

Nie wiem, czy w Twoim płaskim światku, czy może półświatku, Mohandas Gandhi był katolikiem, *) albo czy może Gandhiego w ogóle nie kojarzysz z maksymą, której użyłeś. Twój problem - ja się brechtam z """katolika""", co to Biblię gębą za doskonałość uznaje - ale jak przychodzi co do czego, to zasłania się autorytetem guru-samowiercy z Dekanu, bo nie może znaleźć riposty w skarbcu własnej kultury i wiary opartej na Biblii właśnie. Brechtam się, bo mogę.

A pi = 3.0 naprawdę znajdź sobie sam, bo mnie się nie chce, rozumiesz. Nie chce mi się grzebać po Starym Testamencie, ani nawet sprawdzać, ile tam było tych Ksiąg Królewskich, jedna czy dwie. Podpowiem, że chodzi o wystrój świątyni Salomona, bo tyle akurat pamiętam. A, i jeszcze jedno: w Biblii stoi, chyba u Izajasza, że Niebo tak jest oświetlone, że tak się od tego światła grzeje, że siarka się tam ulatnia. Czyli że w piekle, gdzie ma być siarki jezioro, jest chłodniej.
_______________________
* Twierdził on, że jest chrześcijaninem, hinduistą, muzułmaninem, buddystą i żydem równocześnie. Jak to się ma do wytycznych UNK?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#24
ErgoProxy napisał(a): Skoro jesteś katolikiem, to słuchać się UNK musisz, bo taki jest rygor. Skoro nie chcesz się słuchać UNK, to katolikiem nie możesz się nazywać.

Po pierwsze nie "rygor" tylko logiczne zasady. Jeśli chcesz należeć do jakiejś organizacji to przyjmujesz jej zasady.
Po drugie: katolikiem jest ten kto przyjmuje katolicki depozyt wiary. W tym zaś depozycie nie ma nic na temat "kształtu ziemi". Lub inaczej: kształt ziemi (taki czy inny) nie należy do dogmatów wiary katolickiej. [np. gdybym odrzucał dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najśw. Maryji Panny to nie  byłbym katolikiem. Natomiast jeśli wypowiadam tezy o kształcie ziemi (takim lub innym), to bez względu na to co się Tobie wydaje lub co się na temat kształtu ziemi wydaje innym katolikom, nawet większości katolików, czy nawet papieżowi, bez względu na to co jest prawdą (jaki ziemia ma kształt) wciąż jestem katolikiem. Bo kwestia kształtu ziemi nie została przez Kościół rozstrzygnięta nieomylnym, dogmatycznym nauczaniem, nie należy do zatwierdzonych przez Kościół prawd wiary. ]
Chcesz się wypowiadać na temat Kościoła, to wpierw się dokształć.


Cytat:Co do kształtu Ziemi, to przeszło jakiś czas temu w Kościele Katolickim coś takiego, jak rehabilitacja Galileusza. To znaczy, że UNK, w osobie biskupa Rzymu zresztą, przyznał rację naukowcowi, choć z haniebnym opóźnieniem, że słuszny jest model świata ze Słońcem-kulką i Ziemią-kulką zapierniczającą dokoła

Niczego takiego nie było. Ty mylisz wypowiedzi papieża na jakiś temat z nieomylnym nauczaniem Kościoła. Nie każda wypowiedź papieża jest nieomylna i rozstrzygająca. Nawet papież może bredzić na jakiś temat. Chcesz się wypowiadać na temat Kościoła Katolickiego to się wpierw doucz.

[Krótko Ci to streszczę: wypowiedź papieża jest nieomylna wtedy i tylko wtedy gdy papież powtarza to czego cały Kościół, (w szczególności poprzedni papieże) zawsze nauczał, od początku Kościoła lub gdy papież uroczyście, ex cathedra ogłasza jakąś "nową" prawdę. To drugie odbywa się zawsze w sposób uroczysty i jednoznaczny: tak tak; nie nie. Czyli "to jest na pewno prawdziwe, tamto na pewno fałszywe" itp. Jak dotąd zawsze odbywało się to z użyciem zwrotu "anathema sit", czyli ze stwierdzeniem "kto by myślał inaczej niech będzie przeklęty". Otóż jeśli chodzi o kwestię kształtu ziemi (taką czy siaką) to Kościół nigdy się na ten temat jednoznacznie nie wypowiedział. Nie ma więc czegoś takiego w Kościele Katolickim jak "dogmat o kształcie ziemi". Dlatego żadne posłuszeństwo w tej sprawie mnie nie obowiązuje. Ponieważ jak dotąd Kościół w tej materii niczego nie rozstrzygnął swoim orzeczeniem. Ostatni dogmat jaki ogłoszono w Kościele to dogmat o Wniebowzięciu Najśw. Maryji Panny. Pius XII. Ostatnim (mi znanym) na pewno nieomylnym rozstrzygnięciem papieża była jednoznaczna wypowiedż Jana Pawła II na temat niedopuszczalności "kapłaństwa kobiet" w Kościele. Dogmat raz ogłoszony nigdy nie będzie unieważniony. Nigdy nie nastąpi zmiana "tak" na "nie", lub "nie" na "tak". Dlatego wszystkie "stare dogmaty" są obowiązujące, tak samo jak i najnowsze. Ale wśród wszystkich dogmatów Kościoła nie ma "dogmatu o kształcie ziemi".]

Ponadto: jeżeli wcześniejsi papieże mówili w kwestii Galileusza na "nie", a współcześni na "tak" => jedni się pomylili i bredzili, a inni nie (nie wnikając w to którzy. Ja twierdzę, że współcześni bredzą) => dowód jednoznaczny na to, że nawet papieże mogą w jakiejś sprawie bredzić (bo na pewno jedni bredzili. logika. tam gdzie jest "tak i nie" w tym samym, tam tylko jedno może być prawdziwe: albo "tak" albo "nie".).
Ty zaś popatrz wyżej, na to co wcześniej napisałem. Bo jest tak: jedną z cech kwestii rozstrzygniętej przez Kościół nieomylnie jest to, że w tej kwestii wszyscy papieże (którzy w tej kwestii się wypowiadali "ex cathedra") mówią jednym głosem, mówią to samo.


Cytat:albo czy może Gandhiego w ogóle nie kojarzysz z maksymą, której użyłeś.
 
W ogóle nie kojarzę. Nie wiem o co chodzi. [Co oczywiście nie znaczy, że "Gandhi nie mógł powiedzieć czegoś prawdziwego". Każdy człowiek może powiedzieć coś prawdziwego. Nawet Hitler, gdyby powiedział "2+2=4" to też bym mu przyznał rację, mimo że Hitler.]


Cytat:A pi = 3.0 naprawdę znajdź sobie sam, bo mnie się nie chce, rozumiesz.

To Ty bredziłeś, że "Biblia naucza, że pi =3.0". Więc na Tobie spoczywa obowiązek udokumentowania.

A tak w ogóle: odchodzimy od tematu, bo zeszliśmy na sprawy wewnątrzkościelne.
Odpowiedz
#25
No to ziornijmy do instrukcji obsługi:
Katechizm Kościoła Katolickiego napisał(a):KKK 85 "Zadanie autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 10). to znaczy biskupom w komunii z następcą Piotra, Biskupem Rzymu.

KKK 97 "Święta Tradycja i Pismo święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 10), w którym – jak w zwierciadle – Kościół pielgrzymujący kontempluje Boga, źródło wszystkich swoich bogactw.
I to Cię, chłopcze drogi, obowiązuje jako katolika. Najpierw Święta Tradycja, potem dopiero Biblia, obie w całości, a nie zredukowane do gołej dogmatyki, do nieomylnych orzeczeń papieskich. Tradycja i Biblia - ale nie we własnej, amatorskiej egzegezie, tylko tak jak je autorytatywnie interpretują biskupowie pozostający w komunii z papieżem. Bo im samym tylko został ten obowiązek/przywilej powierzony. Nie bronię Ci urządzać protestu - w ogóle nie bronię Ci nawet rzucenia chrześcijaństwa w czorty i przyjęcia, albo i nie, jakiegoś wyznania niechrześcijańskiego - ale, do cholery ciężkiej: nie rób nam wszystkim wody z mózgu, że jako szeregowy katolik możesz se głosić A, kiedy UNK głosi B.

No chyba, żeś sam biskup... albo masz imprimatur czy inny placet od biskupa miejsca.

Gwoli doprecyzowania, co głosi UNK w osobie Biskupa Rzymu:
JP2 w L\Osservatore Romano N. 44 (1264) napisał(a):Dzięki jego intuicji błyskotliwego fizyka i poleganiu na odmiennych argumentach, Galileusz, ów faktyczny twórca metody eksperymentanej, zrozumiał, dlaczego tylko Słońce mogło spełniać funkcję centrum Wzechświata jaki wówczas znano, to znaczy układu planetarnego. Błąd ówczesnych teologów podtrzymujących centrealne położenie Ziemi polegał na sądzie, że nasze zrozumienie struktury fizycznego świata miało być, w pewien sposób, narzucone przez dosłowny sens Pisma Świętego...
Zrozumiał? Układ planetarny, czyli Ziemia jest kulką. A Pisma Świętego nie odczytuje się dosłownie w kwestiach przyrodniczych.

Maciej1 napisał(a):To Ty bredziłeś, że "Biblia naucza, że pi =3.0". Więc na Tobie spoczywa obowiązek udokumentowania.
Wiedziałem, że coś mi się pozajączkowało.

2 Krn 4:2 napisał(a):Następnie sporządził odlew okrągłego "morza" o średnicy dziesięciu łokci, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci.
Do the maths.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#26
ErgoProxy napisał(a):
2 Krn 4:2 napisał(a):Następnie sporządził odlew okrągłego "morza" o średnicy dziesięciu łokci, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci.
Do the maths.
Ciekawe. Jakiś inny podział ksiąg w polskim wydaniu, czy co? Tutaj "adres" jest trochę inny: http://www.abarim-publications.com/Bible...Bible.html (acz problem ten sam).

A do posta Macieja1 będącego odpowiedzią na moje posty odniosę się w bliżej nieokreślonej przyszłości - na razie trochę mi przeszedł zapał do przepychania się o te sprawy.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#27
Nie wiem czy Maciej widział co oni w tym Castel Gandolfo na dachu pałacu papieskiego odjaniepawlili...herezje jakieś, o takie cuś

[Obrazek: Specola1.jpg]

jest to mianowicie Watykańskie Obserwatorium Astronomiczne!

WOA

I jest to jedyna działalność naukowa Watykanu w chwili obecnej, astronomia, obserwacja nieba...choć może kilkaset lat temu myśleli jeszcze ,że "Nieba".  Mają chyba mózgi wyprane, że w niebo się tylko patrzą.
Voodoo People
Odpowiedz
#28
To jest ten, no - egzorcysta ojciec Amorth, póki żył, mówił coś o satanistach w Watykanie... Duży uśmiech

A kwestia sigla rzeczywiście ciekawa. Ja znalazłem ten passus w Tysiąclatce na deonie i tam stoi jak wół: 2 Kronik...
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#29
ErgoProxy napisał(a): To jest ten, no - egzorcysta ojciec Amorth, póki żył, mówił coś o satanistach w Watykanie... Duży uśmiech

A kwestia sigla rzeczywiście ciekawa. Ja znalazłem ten passus w Tysiąclatce na deonie i tam stoi jak wół: 2 Kronik...

Ale Ty wiesz, że Fibonacci wyliczył PI dokładniej od Archimedesa w czasie, jak uniwersytety katolickie liczylo się na sztuki? Obydwa?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#30
Hm.

Kolejne hm. Tzn. on zajmował się dokładnie tym problemem? Czy dopiero później, analizując jego wyniki, doszliśmy do tego, że żeby one sztymowały, trzeba przyjąć przybliżenie pi dokładniejsze od 22/7?

Bo skądinąd wiem, że Majów pomawia się o precyzję astronomiczną do któregoś tam miejsca po przecinku. Szkopuł w tym, że oni przecinka nie znali; mieli za to taki fikuśny system kółka w kółku w kółku, i z ruchu tych kółek, jak my policzymy, wychodzi nam taka fenomenalna dokładność. Natomiast oni tylko wiedzieli, że po takiej a takiej liczbie obrotów tych kółek kalendarzowych Wenus pojawi się w tym samym miejscu nieba.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#31
Maciej1 napisał(a): Nie. Debilne jest to w co Ty wierzysz. ("Podbój kosmosu", "lądowanie na księżycu", "kula ziemska" na którą nie ma żadnego przekonującego dowodu itp., itd.)
Powtórz to jeszcze 1000 razy i statnie się prawdą.
Cytat:No co Ty ? Nikt nie powtórzył ?! Co Ty wogóle mówisz? Przecież np. film "Gravity" daje o wiele lepsze "efekty ko(s)miczne" niż te prymitywne materiały z "pierwszego lądowania na księżycu".
Film „Gravity” jest może bardziej widowiskowy od filmów z misji Apollo. Podobnie jak filmy wojenne są często bardziej widowiskowe i emocjonujące od rzeczywistych reportaży ze strefy walk. Ale w fimie „Gravity” można wskazać błędy wskazujące, że to fikcja, a co do materiałów z Apollo, dotychczas takich nie wskazano.
Cytat:Śmieją się z was (wierzących w "kulkę ziemską" i "podbój kosmosu") nawet wasi idole.
Nawet gdyby się śmiali, to co to za argument w dyskusji?

Maciej1 napisał(a): E, no jak "nie będziesz patrzył na żadne osrane filmy"? Przecież na  filmy pokazujące "podbój kosmosu" (np. samochodzik "wystrzelony w kosmos") z całą pewnością patrzysz.
Nie. Tego filmu akurat nie widziałem. Oczywiście mówiąc „nie będę patrzył na żadne osrane filmy” miałem na myśli filmy, którymi spamujesz. Co do zasady bowiem nie reaguję na spam. Nie była to deklaracja, że np. nie obejrzę ostateniego sezonu „House of Cards”
Cytat:Msz rozum wyprany
Oprócz obrażania mnie coś Ci zostało?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#32
ErgoProxy napisał(a): Hm.

Kolejne hm. Tzn. on zajmował się dokładnie tym problemem? Czy dopiero później, analizując jego wyniki, doszliśmy do tego, że żeby one sztymowały, trzeba przyjąć przybliżenie pi dokładniejsze od 22/7?
Czy używano przybliżenia dokładniejszego, niż 22/7, nie wiem, natomiast teza jakoby używano "biblijnego zaokrąglenia" do 3 jest z tej samej półki, co mit płaskiej ziemi. Skądinąd wiadomo, że na katolickich uniwersytetach uczono wtedy głównie ze starożytnych greków, odkrywanych i przywracanych stopniowo. Arystoteles, Gallen, Archimedes i Euklid byli traktowani z prawie tym samym szacunkiem i czcią, co teksty święte. A już w 1050 roku Franco von Lüttig / de Liege na podstawie Euklida pisze sześciotomowe (!) dzieło De quadratura circuli, w którym wyprowadza powyższą proporcję samodzielnie. Najpóźniej od odkrycia dzieł Archimedesa ta proporcja była AFAIK "kanoniczna" aż do końca XVI wieku, kiedy zaczęto rozwijać i udokładniać metodę matematyka z Syrakuz.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#33
Ubitym!

Przyjmuję do wiadomości, że w błędzie byłem. Na obronę mam, że podawałem to za Wiedzą i Życiem (co prawda, to w kolumnie o anegdotach było).
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#34
ErgoProxy napisał(a): Ubitym!

Przyjmuję do wiadomości, że w błędzie byłem. Na obronę mam, że podawałem to za Wiedzą i Życiem (co prawda, to w kolumnie o anegdotach było).

A nie w tej samej rubryce to stało, co zakazywanie liczby zero przez papieży oraz wykazanie okrągłości Ziemi przez a) Galileusza b) Kolumba lub c) Magellana?

Cóż, WiZ też nie jest tym samym, czym kiedyś było.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#35
To było albo u Wróblewskiego, Andrzeja dwojga imion Kajetana, albo jeszcze w Księdze Niepowodzeń; w każdym razie - dość dawno. Jeszcze wtedy nie publikowali sozologów z postulatami, żeby całą ludzkość przerobić na społeczeństwo nomadyczne w warunkach nieskażonej przyrody, "bo panie, jak pchły wlezą do siennika, to się siennik z pchłami spali i ło".

W każdym razie, rachunek o Niebie gorętszym od piekła podali tam liczba w liczbę, cytując papier z epoki (napoleońskiej?), którego autorów niestety nie pomnę.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#36
ErgoProxy napisał(a): 2 Krn 4:2 napisał(a):Następnie sporządził odlew okrągłego "morza" o średnicy dziesięciu łokci, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci.Do the maths.

I gdzie tu jest napisane, że "pi =3.0" ?


Cytat:
P2 w LOsservatore Romano N. 44 (1264) napisał(a): napisał(a):Dzięki jego intuicji błyskotliwego fizyka i poleganiu na odmiennych argumentach, Galileusz, ów faktyczny twórca metody eksperymentanej, zrozumiał, dlaczego tylko Słońce mogło spełniać funkcję centrum Wzechświata jaki wówczas znano, to znaczy układu planetarnego. Błąd ówczesnych teologów podtrzymujących centrealne położenie Ziemi polegał na sądzie, że nasze zrozumienie struktury fizycznego świata miało być, w pewien sposób, narzucone przez dosłowny sens Pisma Świętego...
Zrozumiał? Układ planetarny, czyli Ziemia jest kulką. 


To nie jest nieomylne nauczanie Kościoła, a tylko wypowiedź papieża sprzeczna z wypowiedziami i rozstrzygnięciami (w sprawie Galileusza, bo nie w sprawie kształtu ziemi, w sprawie kształtu ziemi Kościół się do tej pory nieomylnie nie wypowiadał) papieży wcześniejszych.  
Podstawowe kwestie Ci podkreśliłem i wytłuściłem. Aby dotarło do Ciebie. Przeczytaj jeszcze kilka razy, w szczególności to co podkreślone i wytłuszczone.
[Warto byś także zrozumiał to: sprawa Galileusza nie jest tożsama ze sprawą kształtu ziemi. Zapoznaj się z historią, czyli z tym na czym ona polegała]

Nawiasem mówiąc: jeśli papież A zaprzecza w jakiejś sprawie papieżowi B, to którego papieża należy słuchać ? Papieża A, czy papieża B ? 

[Współcześni ludzie, także katolicy myślą (bo są głupi), że "należy słuchać tego który teraz żyje, tego współczesnego". Ale to jest nieprawda. Bo prawda jest ponadczasowa. O słuszności nie decyduje to czy ktoś żył wcześniej, czy później, tylko racja. Np. Jezus mówił 2000 lat temu, a Jego słowo jest najważniejsze. Wcale więc nie jest tak, że jeżeli dzisiejszy papież mówi coś sprzecznego z tym co mówili inni papieże, to "należy słuchać dzisiejszego, bo dzisiejszy". Czyli podsumowanie: 1. to co Ty przywołujesz to są tylko wypowiedzi papieża. 2. to nie jest nieomylne i rozstrzygające nauczanie Kościoła, które by obowiązywało katolików. Bo nieomylne to jest depozyt wiary katolickiej- zapoznaj się z tym co jest nieomylnie i jednoznacznie rozstrzygnięte przez Kościół i zobacz, że kwestia kształtu ziemi nigdy nie była przez Kościół rozstrzygnięta w sposób jednoznaczny, definitywny i nieomylny. 3.W sprawie Galileusza pomylił się Jan Paweł II, a rację mieli papieże i Urząd Kościoła sprzed Jana Pawła II 4. Sprawa Galileusza nie jest tożsama bądź równoważna sprawie "kształtu ziemi". ]

Cytat:A Pisma Świętego nie odczytuje się dosłownie w kwestiach przyrodniczych.

To Twoja teza. Jeśli natomiast chodzi o rozstrzygnięcia Kościoła (nieomylne) to nie istnieje żadne rozstrzygnięcie, które by twierdziło, że "Pisma Św. nie wolno odczytywać dosłownie w kwestiach przyrodniczych". [Podobnie nie istnieje orzeczenie Kościoła twierdzące, że "Pismo Św. wolno odczytywać dosłownie w kwestiach przyrodniczych"]

Natomiast istnieje nieomylne orzeczenie papieża (a właściwie to papieży), że "Pismo Św jest wolne od wszelkiego błędu". Wszelkiego! Zatem także i błędu w "kwestiach pobocznych" (nie dotyczących wiary i moralności) jak Ty to nazywasz.
Odpowiedz
#37
Maciej1 napisał(a): Natomiast istnieje nieomylne orzeczenie papieża (a właściwie to papieży), że "Pismo Św jest wolne od wszelkiego błędu". Wszelkiego! Zatem także i błędu w "kwestiach pobocznych" (nie dotyczących wiary i moralności) jak Ty to nazywasz.
No to przy takiej interpretacji faktycznie pi jest równe 3.0 najwyraźniej... (Zastanów się, jaki powinien być obwód koła o średnicy 10 łokci.)
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#38
Macieju, chłopcze drogi, napisałem wyżej co ciebie, jako katolika, obowiązuje. Dałem ci twój Katechizm do poczytania. Katechizm, czyli elementarz taki, abecadło w zasadzie. Ty się kłócisz z abecadłem, bo nie ze mną.

Nie wiem, czy jesteś świeżym konwertytą z protestanta, czy w twojej okolicy katolicyzm tak jest sprotestantyzowany szpetnie, że się Biskupowi Rzymu wielką łaskę robi, że się mu tytuł papieski uznaje, a poza tym to niech on cicho siedzi, ponieważ Ja Wiem Lepiej ™. Lepiej od człowieka, który zęby zjadł na teologii i studiach biblijnych. Papież ma od ciebie większą wiedzę i prawdopodobnie jest rozumniejszy, ale ty go będziesz traktował jak spirytysta medium półprzytomne, przez które Duch Święty dmie raz czy dwa razy na stulecie. Może napisz jeszcze, że jak cię papież znęka doszczętnie, to tego Ducha Świętego z niego wyrzucisz, bo masz z Nim społeczność

Może tak: jako katolik jesteś członkiem pewnej firmy, w której Biskup Rzymu jest szefem wszystkich szefów. Czy jasne jest, któremu szefowi firmy masz być posłuszny? Czy jasne jest, że jeśli szef się zmienia i zmienia też wewnętrzne regulaminy, to albo się godzisz ze zmianą, albo się zwalniasz i idziesz do konkurencji, względnie otwierasz własny biznes?

Jesteś niepoważny, chłopcze, tym bardziej, że sam napisałeś, że przystępując do organizacji przyjmuje się jej reguły. Ty te reguły kontestujesz, na najbardziej podstawowym poziomie: posłuszeństwa (a nie: słuszności). Że pan każe - sługa musi; biskup naucza - wierny jest posłuszny. Tak jest w Rzymskim Kościele, że księdza nie przegania się z mównicy, jak np. bywa u zielonych z ich kaznodziejami. Chcesz się porządzić u katolików, to won do seminarium, robić karierę w stanie duchownym, bo na razie to jesteś pierdnięciem nicości, którego żaden katolik nie ma obowiązku, a może nawet prawa, słuchać.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#39
[quote pid='699674' dateline='1543224930']
Maciej1 napisał(a): Natomiast istnieje nieomylne orzeczenie papieża (a właściwie to papieży), że "Pismo Św jest wolne od wszelkiego błędu". Wszelkiego! Zatem także i błędu w "kwestiach pobocznych" (nie dotyczących wiary i moralności) jak Ty to nazywasz.

No to przy takiej interpretacji faktycznie pi jest równe 3.0 najwyraźniej... 

[/quote]

Tak? A niby dlaczego ?
Odpowiedz
#40
Maciej1 napisał(a): Tak? A niby dlaczego ?

Albowiem mój drogi Macieju, jeżeli "okrągłe morze" z 2 Krn 4:2 ma średnicę 10 łokci a obwód 30 łokci, to 30/10=3.

Teraz masz dwa wyśjcia:

a) zaprzeczyć, że PI = ok. 3.14159...
b) zaprzeczyć, że "okrągłe" w 2 Krn 4:2 mamy rozumieć dosłownie


I podpowiem, że jeżeli wybierzesz b), to będzie to miało konsekwencje.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości