Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Istnienie duszy argumenty
#1
Witam,
Gdy podaję nauczycielce religii, to że Dusza może nie istnieć, ponieważ nie da sie jej zbadać zadnym urządzeniem pomiarowym i mówię: że jesli coś oddziaływuje na nas to jest materialne i da sie to jakoś wykryć. A babka mówi: a widzisz powietrze? Nie widzisz a istnieje tak samo z duszą. A ja mówię no nie widze powietrza ale jesli jest w naszym świecie materialnym to moge brac oddechy oddychać nim i moge zbadać że istnieje jego sklad itp. I tu się dyskusja urywa zawsze. Da się jej jakos jeszcze to zargumentować i jak powiedzieć jej ze daje złe porównania?. Pozdrawiam

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#2
Duży uśmiech
Powiedz, że istnienie fizyczne przyjmuje się nie tylko na zmysły, ale też na rozum, a duchowe tylko na wiarę.
Odpowiedz
#3
Pterodaktyl napisał(a): Duży uśmiech
Powiedz, że istnienie fizyczne przyjmuje się nie tylko na zmysły, ale też na rozum, a duchowe tylko na wiarę.
W sensie, że to co mowi o tym powietrzu jest przyjmowane na zmysły i rozum i nie ma nic do wiary?

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#4
tak
Odpowiedz
#5
Pterodaktyl napisał(a): Duży uśmiech
Powiedz, że istnienie fizyczne przyjmuje się nie tylko na zmysły, ale też na rozum, a duchowe tylko na wiarę.

A Biblia mówi, że duchowe rzeczy należy duchowo rozsądzać. Tak podpowiada rozum. A co do samej duszy to istotna jest jej definicja. Bez niej można dużo gadać i nigdy się nie dogadać.
Wg Księgi Rodzaju człowiek stał się duszą żyjącą w momencie gdy Bóg obdarzył ciało tchnieniem życia. Kiedy tchnienie to (duch, nie dusza) uchodzi/wraca do Boga, to dusza nie ma już jak się wyrażać, aż do momentu ponownego połączenia ciała i ducha (zmartwychwstanie).
Oczywiście istnieją też inne koncepcje duszy, które jednak wprowadzają sporo zamieszania do wiary chrześcijańskiej i nie tylko do niej.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#6
GrzeesiekB napisał(a): Gdy podaję nauczycielce religii, to że Dusza może nie istnieć, ponieważ nie da sie jej zbadać zadnym urządzeniem pomiarowym
To jest zupełnie od czapy argument. Osoby uznające istnienie duszy twierdzą, że istnienie duszy jest jak najbardziej „mierzalne”. Bowiem przejawem istnienia duszy jest jakiś tam podzbiór ludzkich działań.

Jeśli chcesz zanegować istnienie duszy, to właściwą drogą nie jest stwierdzenie, że „duszy nie da się zmierzyć”, ale dojście do tego, że w opisie człowieka „ta hipoteza jest niepotrzebna”. W skrócie chodzi o spór między redukcjonizmem (który wyznajesz Ty), a antyredukcjonizmem (wyznawanym przez Twoją katechetkę).
Cytat:I tu się dyskusja urywa zawsze.
Że niby co się dzieje konkretnie? Podejmujecie dokładnie tę samą dyskusję co jakiś czas; dyskusja zawsze tak samo przebiega i nagle się urywa?
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#7
Do tematu można podejść jeszcze na wiele innych sposobów, ale argument "z powietrza" wskazuje na mocne ograniczenie intelektualne tej kobiety. Jeśli warto o tym rozmawiać na lekcji religii, to raczej ze względu na innych uczestników zajęć.

Możesz np. porozmawiać o tym, co z tą duszą, kiedy po poczęciu z jednego zarodka powstają bliźnięta. Albo jeszcze lepiej, podać przykład możliwości rozczłonkowania kilku-kilkunastokomórkowego zarodka na poszczególne komórki i wyhodowania z nich różnych tkanek, nie zabijając jednocześnie komórek. Co z duszą człowieka powstającego z poczęciem? Czy kogoś tu zabito, unicestwiono? Już samo mrożenie zarodków już stwarza pewne problemy dla katolickiego pojęcia duszy.

Można zapytać o to, co ma dusza do osobowości, charakteru. I np. do tego, że ludzie pod wpływem leków czy fizycznych zmian w mózgu (np. po urazach) mogą się dramatycznie zmienić pod tymi względami.

Nie mówię już o filozofii języka i umysłu (dodajmy: ucieleśnionego), w szczególności tej Wittgensteinowskiej, wskazującej na to, że umysł to nie żadna rzecz (język dot. tzw. stanów mentalnych dotyczy naszego zachowania; odsyłam chociażby do "Czym jest umysł" Gilberta Ryle'a albo do "Podmiot jako byt otwarty" lub "Człowiek jako słowo i ciało" Gurczyńskiej) i żadnego- jak to mówią filozofowie- substancjalnego podmiotu, istniejącego poza kontekstem tzw. gier językowych "ja"- niczego takiego nie ma. Nie mówię o tym, bo to długi temat i nie do załatwienia (jak sądzę) w paru zdaniach. (z tych powodów tak samo bez sensu jest "przenoszenie swojej świadomości do komputera", stąd się biorą Lemowskie paradoksy fantoplikacji i w równej mierze problemy te dotyczą konceptu duszy i zmartwychwstania ciała)
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#8
E.T. napisał(a): Do tematu można podejść jeszcze na wiele innych sposobów, ale argument "z powietrza" wskazuje na mocne ograniczenie intelektualne tej kobiety.
Weź pod uwagę, że to nauczycielka w szkole. Nie wiem, czy podstawowej, czy średniej, ale wkraczanie w klimaty akademickie na szkolnej katechezie też niekoniecznie musi dobrze o kimś świadczyć. Nie spieszyłbym się tak z ocenami intelektu tej osoby.
Cytat:Możesz np. porozmawiać o tym, co z tą duszą, kiedy po poczęciu z jednego zarodka powstają bliźnięta.
No skoro rozmnażanie płciowe nie rodzi problemów związanych z koncepcją duszy, to czemu miałoby takowe rodzić rozmnażanie bezpłciowe?
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#9
Z koncepcją jako taką nie, ale z jej katolickim ujęciem - bardzo.

Natomiast skoro znowu wylazł Wittgenstein - czy społeczeństwa pantyjskiego z Dzienników Gwiazdowych Lema nie należałoby brać za celną satyrę filozofii gier językowych?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#10
zefciu napisał(a): W skrócie chodzi o spór między redukcjonizmem (który wyznajesz Ty), a antyredukcjonizmem (wyznawanym przez Twoją katechetkę).

Pani katechetka żadnego antyredukcjonizmu nie wyznaje. Antyredukcjonistą w kwestii predykatów mentalnych jestem ja, ale daleko mi do porównywania duszy do powietrza. Pani katechetka nie mówi też, jak Wittgenstein, że "najlepszym obrazem duszy jest ciało". Pani katechetka ma na myśli religijne pojęcie nieśmiertelnej duszy, które z np. dualizmem językowym (tak samo odległym od redukcjonizmu materialistycznego, jak i od ideologicznego opowiadania o duszy) jest nie do pogodzenia. Pani katechetka nie ma pojęcia o analizie lingwistycznej i jej "dusza", gdy odpowiada na lekcji religii na zgłaszane przez Grześka wątpliwości, nie ma nic wspólnego z bardzo przyziemnym mówieniem o czyjejś udręczonej duszy, niespokojnym duchu czy nawet ulatywaniu duszy z kogoś w pogłębiającej się, ciężkiej demencji.

Co do oceny intelektu katechetki, to tak po prawdzie oceniam tylko postać z opowieści. Pani nie musi wchodzić w akademickie dysputy, ale jej odpowiedź i brak umiejętności pociągnięcia tematu, o których pisze GrzesiekB, daje obraz kogoś niezbyt rozgarniętego intelektualnie. Ale, podkreślam, to niewiele się różni od oceny intelektu postaci literackiej. Oczko

ErgoProxy napisał(a): Z koncepcją jako taką nie, ale z jej katolickim ujęciem - bardzo.

Ano właśnie.

Cytat:Natomiast skoro znowu wylazł Wittgenstein - czy społeczeństwa pantyjskiego z Dzienników Gwiazdowych Lema nie należałoby brać za celną satyrę filozofii gier językowych?
Hał soł? Dzienniki czytałem lata temu, na długo przed Ludwiczkiem. Dasz jakiś hint?
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a): Jeśli chcesz zanegować istnienie duszy, to właściwą drogą nie jest stwierdzenie, że „duszy nie da się zmierzyć”, ale dojście do tego, że w opisie człowieka „ta hipoteza jest niepotrzebna”. W skrócie chodzi o spór między redukcjonizmem (który wyznajesz Ty), a antyredukcjonizmem (wyznawanym przez Twoją katechetkę).

Nie trzeba być redukcjonistą, żeby przeczyć duszy, np. ja nim nie jestem, a nie wierzę w duszę. Dusza nie jest zresztą redukowalna, to raczej taki monolit, dusza jest sama w sobie, a nie jako złożenie elementów. Moim zdaniem jeśli będzie brnął w jakieś hipotezy naukowe nie znając ich od podstaw i nie znając alternatywnych stanowisk, to może się zamieszać wobec zwykłych pytań laika ze strony nauczycielki.
Ja bym raczej sam zadawał pytania w jaki sposób dusza oddziałuje z ciałem i czy może podać jakiś udokumentowany przykład wpływu na ciało, który nie wynika z praw natury, a jeśli się nauczycielka wymiga i powie, że taki wpływ jest w zgodzie z prawami natury, to spytałbym, jak taka dusza może mieć jakikolwiek wpływ, skoro nie dodaje nic co wynika z samych praw natury?
Odpowiedz
#12
ErgoProxy napisał(a):koncepcją jako taką nie, ale z jej katolickim ujęciem - bardzo

Niby dlaczego? Skoro wszystkie stworzenia zywe mają dusze
Kiedy pan Wołodyjoski po raz trzecie otwierał trumnę, sądził że znajdzie tam Dracule. Nie mylił się 
(Dźwięk pocierania o magiczną lampę)
- Pojeb*ło!? Nie jestem Gandalfem jedyną bronią jaką mam jest rózga
Fabuła i Akcja, taka sama jak w jedynce i dwójce mimo okrojnego budżetu 
- teraz tylko żeby nie przyłapał nas Faron(dźwięk pierdnięcia)
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy. Akcja!!! Romans 
- za stówe pokaże ci fiuta
Film twórców "Dżumy i Dżumandżi II"
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy!
Odpowiedz
#13
Quinque napisał(a):
ErgoProxy napisał(a):koncepcją jako taką nie, ale z jej katolickim ujęciem - bardzo

Niby dlaczego? Skoro wszystkie stworzenia zywe mają dusze
Babka mówi, że tylko czlowiek ma duszę dlatego bo dusza daje mu świadomość i możliwość odbierania uczuc i zaawansowanych emocji co wyróżnia nas ze wszystkich zwierząt XD

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka

I pyta: czy to jest tylko szczescie takiej ewolucji 1 na 10000000, czy dzielo Boga. A ja mówię, że bardziej tej ewolucji

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#14
No i ma rację. Z tym że ludzie mają duszę rozumną a zwierzeta i rośliny nierozumną

Ejejeje, jak ty chodzisz do szkoły jak masz 48lat? Poza tym, ewolucja to fantasy jak lądowanie na księżycu i dinozaury
Kiedy pan Wołodyjoski po raz trzecie otwierał trumnę, sądził że znajdzie tam Dracule. Nie mylił się 
(Dźwięk pocierania o magiczną lampę)
- Pojeb*ło!? Nie jestem Gandalfem jedyną bronią jaką mam jest rózga
Fabuła i Akcja, taka sama jak w jedynce i dwójce mimo okrojnego budżetu 
- teraz tylko żeby nie przyłapał nas Faron(dźwięk pierdnięcia)
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy. Akcja!!! Romans 
- za stówe pokaże ci fiuta
Film twórców "Dżumy i Dżumandżi II"
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy!
Odpowiedz
#15
Quinque napisał(a): No i ma rację. Z tym że ludzie mają duszę rozumną a zwierzeta i rośliny nierozumną

Ejejeje, jak ty chodzisz do szkoły jak masz 48lat? Poza tym, ewolucja to fantasy jak lądowanie na księżycu i dinozaury
Nie nie ten wiek wpisało mi z automatu nie wiem dlaczego przy rejestracji z konta google, na ktorym mam ustawiony normalny wiek

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#16
E.T. napisał(a):Hał soł? Dzienniki czytałem lata temu, na długo przed Ludwiczkiem. Dasz jakiś hint?
Anielici Pantyjscy. Ci, co zorganizowali sobie społeczeństwo podług etatów i wszyscy wyglądali jednakowo, więc kiedy rozmowa zeszła na śmierć, odpowiadali, ze to przestarzałe pojęcie, bo przecież, przybyszu, rozmawiasz z etatem, a etat jest wieczny.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#17
""""""Babka mówi, że tylko czlowiek ma duszę dlatego bo dusza daje mu świadomość i możliwość odbierania uczuc i zaawansowanych emocji co wyróżnia nas ze wszystkich zwierząt XD "”""""""


To ładnie cię załatwiła oni mają swoją demagogię, spytalbym skoro dusza to daje to konkretne przykłady i dlaczego jak dochodzi do uszkodzeń jakichs ośrodków mózgu to człowiek traci te zdolności? i w jaki sposób substancja duchowa oddziałuje na materię, na jakiej zasadzie?
Obawia m się jednak, że na to też coś odpowie.
Odpowiedz
#18
Lampart napisał(a): """"""Babka mówi, że tylko czlowiek ma duszę dlatego bo dusza daje mu świadomość i możliwość odbierania uczuc i zaawansowanych emocji co wyróżnia nas ze wszystkich zwierząt XD "”""""""


To ładnie cię załatwiła oni mają swoją demagogię, spytalbym skoro dusza to daje to konkretne przykłady i dlaczego jak dochodzi do uszkodzeń jakichs ośrodków mózgu to człowiek traci te zdolności? i w jaki sposób substancja duchowa oddziałuje na materię, na jakiej zasadzie?
Obawia m się jednak, że na to też coś odpowie.
Ooo dzięki tu też juz mam jakieś przyklady pytań do niej. Myślałem tez jeszcze nad tym, że ludzki mózg nie musi byc oddzialywany przez duszę, poniewaz moze byc jak komputer i uczucia i emocje moga byc tylko 0 lub 1 w "mechanicznej" strukturze tego mózgu

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#19
No widzisz. A przecież nauka jest zaliczana do duchowego dorobku człowieka
Kiedy pan Wołodyjoski po raz trzecie otwierał trumnę, sądził że znajdzie tam Dracule. Nie mylił się 
(Dźwięk pocierania o magiczną lampę)
- Pojeb*ło!? Nie jestem Gandalfem jedyną bronią jaką mam jest rózga
Fabuła i Akcja, taka sama jak w jedynce i dwójce mimo okrojnego budżetu 
- teraz tylko żeby nie przyłapał nas Faron(dźwięk pierdnięcia)
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy. Akcja!!! Romans 
- za stówe pokaże ci fiuta
Film twórców "Dżumy i Dżumandżi II"
Faraon Mumia znowu rozpierd*la cały kosmos trzy!
Odpowiedz
#20
Quinque napisał(a): No widzisz. A przecież nauka jest zaliczana do duchowego dorobku człowieka
Dorobek człowieka dzieli sie na duchowy i materialny, zależy też jaka nauka np. Ta która obejmuje zespół duchowych i intelektualnych osiągnięć człowieka przekazywanych z pokolenia na pokolenie to do duchowych

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości