Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ile mamy planet?
#1
Najpierw link w onecie:
http://wiadomosci.onet.pl/1241285,242,kioskart.html

Nie wątpliwe jest to że we wszechświacie są mld planet, ale jak je zdefiniować takie pytanie padło w artykule. Planetą według mojej tezy możemy nazywać ciało niebieskie które krąży wokół słońca ma atmosferę i swój pas orbitalny.

Najciekawsze są jednak komentarze do artykułu:
Cytat:W grudniu 2012 roku ta planeta przeleci bardzo.... blisko Ziemi - dziwnym zbiegiem okoliczności jest to że własnie w grudniu 2012 roku kończy się Kalendarz Majów i Starożytnych Egipcjan.... Pozdrawiam Ziemianie

Cytat:niektórzy twierdzą, że w grudniu 2012 ma być koniec świata. A jeden człowiek (zapomniałam nazwiskaSmutny) obliczył z matematyczną dokładnością jak to ma (i podobno będzie) wyglądać. Miejmy nadzieję, że się myli i on i inni...

A ten najlepszy:lol2: :lol2: :lol2:

Cytat:Jan Paweł II. Oto petycja o nadanie takiej nazwy nowej planecie. Wpisujcie się!!!
Jako człowiek mądry, ukazuj swój rozum ze skromnym umiarem. Babilońska księga mądrości.
Odpowiedz
#2
Prędzej Putona wyrzucą w grona planet niz tą nową asteroide wliczą do układu słonecznego jako 10 planete. Może najlepiej nazwijmy z osobna wszystkie asteroidy, które krążą mędzy Marsem a Jupiterem ;-)

Pluton jest jedyną \"planetą\" odkrytą przez amerykanina dlatego nosi tak szytną nazwę ;-) A jest to poprostu zwykła asteroida Uśmiech
Odpowiedz
#3
Nazwa Pluton pasuje tu tym bardziej, ze z PLUTONEM USA maja juz troche doswiadczen :lol2: Czyzby taka mala grozba dla reszty swiata -\"pamietajcie\" ? :lol2:

A co do nadania planetce nazwy JP2, to obawiam sie, ze zaraz bylaby to najciekawsza i najwazniejsza planeta calego ukladu slonecznego Oczko A za 100 lat bylyby tam pielgrzymki Duży uśmiech Albo taki komentarz z radia \"wczoraj jeden z naukowcow, z ateistycznej grupy ALFA, stwierdzil bluznierczo, iz planeta Jan Pawel II nie jest planeta, a jedynie asteroida. Oczywiscie nie nalezy brac na powaznie tego typu rewelacji, a jedynie jako przyklad zmasowanego ataku srodowisk masonskich na pamiec o naszym kochanym rodaku\" Szczęśliwy


Co do klasyfikacji cial niebieskich, wydaje mi sie, ze po kilkuset latach funkcjonowania astronomii powinni sie juz dopracowac jakichs kryteriow... promien, masa, rodzaj orbity, struktura...
Null pointer exception
Odpowiedz
#4
Cytat:Athei Overlord: Nazwa Pluton pasuje tu tym bardziej, ze z PLUTONEM USA maja juz troche doswiadczen :lol2: Czyzby taka mala grozba dla reszty swiata -"pamietajcie" ? :lol2:

Nie sądzę. Oczko Pluton jako pierwiastek to plutonium, natomiast Pluton jako ciało niebieskie to Pluto.[sub]
Post był edytowany przez autora dnia 08 13 2005 o godzinie 12:11
[/sub]
Tam... przy siódmym dołku stoi wysoka na sześć stóp postać ubrana w groteskowy strój królika.
Odpowiedz
#5
Heh, tak czytam te komentarze na onecie i przypominam sobie jak pare lat temu miałem pierdolca na punkcie ufo, końca świata, itp. Kupowałem co chwile jakieś książki na ten temat, z wypiekami na twarzy oglądałem Nie do wiary:lol2: a rodzinka miała naturalnie ze mnie niezły ubaw, a mnie wtedy szlag trafiał. Dziś sam się z tego śmieje, a na pamiątke zostały mi wspomniane książki które przeglądam kiedy chce sobie poprawić humor. A wracając do tematu to ludzkości od zawsze towarzyszyły histerie związane z końcem świata, i myśle że nie ma co się tym przejmować. Chociaż z tymi kalendarzami Majów to nie takie głupie i nawet możliwe (chyba coś mi zostałoJęzyk )
Odpowiedz
#6
Duży uśmiech Koniec świata nie oznacza totalnej zagłady ale zamknięcie pewnej epokiDuży uśmiech
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kiderunku.
S.J.Lec
Odpowiedz
#7
Cytat:Boruta: Heh, tak czytam te komentarze na onecie i przypominam sobie jak pare lat temu miałem pierdolca na punkcie ufo, końca świata, itp. Kupowałem co chwile jakieś książki na ten temat, z wypiekami na twarzy oglądałem Nie do wiary:lol2: a rodzinka miała naturalnie ze mnie niezły ubaw, a mnie wtedy szlag trafiał.

hehe, bylem identyczny w dziecinstwie Uśmiech matko jak ja sie jaralem tym wszystkim...

Cytat: Chociaż z tymi kalendarzami Majów to nie takie głupie i nawet możliwe (chyba coś mi zostałoJęzyk )

ehe, ja tez przestaje sie smiac jak przychodzi do kalendarza Majow czy Terenca McKenny. Zegar timewave zero wciaz odmierza... i tak sie sklada ze tez wskazuje 2012 Uśmiech (dokladnie to 21 grudnia jakby kto pytal)
Jak wielki jest upadek ludzkości najlepiej pokazuje fakt, że nie ma już ani jednego ludu czy plemienia u którego fakt narodzin wywoływałby żałobę i lamenty. (Cioran)

Odpowiedz
#8
Wiedziałem, że katolicy tak naprawdę nienawidzą JP2. Chcą go wywalić na koniec Układu, gdzie słońce nie dochodzi.

Traitors!
Odpowiedz
#9
To ile mamy planet zalezy oczywiscie od definicji planety. Poniewaz wyglada na to, ze obecna definicja nie jest zbyt scisla stad calka dyskusja.
Nazwanie 11 planety/asteroidy JP2 to fantasyczny pomysl. Dawno sie tak nie usnialem. Podejrzewam natomiast, ze jesli chodzi o asteroidy to mamy ich tyle ze starczy dla wszystkich.
"Wyznanie wiary takie ładne,
A czyny wiernych tak szkaradne."
Odpowiedz
#10
No pewnie - dla ojca Pio, kard. Wyszynskiego, papy Ratzingera, ojca Tadeusza ... :lol2:

Uwaga, Uwaga dzis wieczorem Ratzinger IV przeleci w odleglosci 100 tys. od Ziemi. Pociski nuklearne sa juz wycelowane w asteroide :lol2:[sub]
Post był edytowany przez autora dnia 08 19 2005 o godzinie 08:58
[/sub]
Null pointer exception
Odpowiedz
#11
Cytat:A co do nadania planetce nazwy JP2, to obawiam sie, ze zaraz bylaby to najciekawsza i najwazniejsza planeta calego ukladu slonecznego

Jakoś sie nie mogę przestawić do używania tych skrótów..do tej pory (jako fanki Kaiju i wszelkich filmów o dinozaurach i innych potworach) skojarzenia były dla mnie jednoznaczne JP2=Jurassic Park 2, a KK=King Kong :]

BTW..zgadzam sie, sam pomysł nazwania planetoidy(planety?)
Janem Pawłem 2. uważam za mało trafiony.. Duży uśmiech Juz dzisiaj wystarczająco duzy jest wysyp pomników papieża we wszelkim mozliwych miejscach (w większości kiczowatych pomników, z seryjnej produkcji), a planach zmiany nazw ulic nie wspomnę.. :wink:

Cytat:Heh, tak czytam te komentarze na onecie i przypominam sobie jak pare lat temu miałem pierdolca na punkcie ufo, końca świata, itp. Kupowałem co chwile jakieś książki na ten temat, z wypiekami na twarzy oglądałem Nie do wiary a rodzinka miała naturalnie ze mnie niezły ubaw, a mnie wtedy szlag trafiał. Dziś sam się z tego śmieje, a na pamiątke zostały mi wspomniane książki które przeglądam kiedy chce sobie poprawić humor. A wracając do tematu to ludzkości od zawsze towarzyszyły histerie związane z końcem świata, i myśle że nie ma co się tym przejmować. Chociaż z tymi kalendarzami Majów to nie takie głupie i nawet możliwe (chyba coś mi zostało )

Też.. Szczęśliwy .. Mam całą półke zawalona książkami Ericha von Danikena, Hausdorfa i innych autorów zajmujacych sie tą tematyką..o czasopismach nie wspomnę :lol2:
Dzisiaj tez sie z tego śmieje, ale po tamtych lekturach pozostało mi nonkonformistyczne nastwienie do świata i wszelkich dogmatów..:wink: Czasami nawet siegne jeszcze do tych książek, bo część z nich np..\"Podróż na Kiribati\" Danikena czyta sie jako niezłą opowieść przygodowo-podróżniczą Duży uśmiech

Ale jakoś końcem świata sie nigdy nie interesowałam... :]
Its money, and adventure, and fame! Its the thrill of a lifetime and a long sea voyage that starts at six o'clock tomorrow morning!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości