Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Do kogo modli się klęcząca Maryja przy żłóbku - czy do Ojca bobasa?
#61
Lampart napisał(a): Dodatkowo wstawił się za ladacznicą. To mój ulubiony fragment Biblii.

Nie za żadną ladacznicą, tylko cudzołożnicą. To zupełnie co innego. Chodziło o kobietę zamężną, która zapewne (jak to było w normie) miała takiego męża, jakiego jej łojciec wybrał, a ośmieliła się seksić zamiast z nim z kimś, kogo pewnie kochała.
Odpowiedz
#62
Sugerujesz, że z Jezusem? Wątpię, Jezus kochał Magdalenę.
Odpowiedz
#63
bert04 napisał(a): hermeneutów*
*cholera wie, co to, ale jestem przeciw.
Chodzi mi o tych, którzy, po tym jak gąska wyleje jakiś słowotok zabierają się za tegoż słowotoku interpretowanie. Wynika to z (mylnego moim zdaniem) założenia, że da się jakoś sensownie wypowiedzi gąski zinterpretować inaczej, niż jako strumień świadomości nieszczęśliwej, przepełnionej agresją wobec świata osoby.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#64
Z całym szcunkiem - słowotok Gąski jest ani lepszy ani gorszy od słowotoku teologów budujących zamki na piasku.
Przynajmniej zabawny czasami jest.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#65
ZaKotem:
Cytat:Nie za żadną ladacznicą, tylko cudzołożnicą. To zupełnie co innego. Chodziło o kobietę zamężną, która zapewne (jak to było w normie) miała takiego męża, jakiego jej łojciec wybrał, a ośmieliła się seksić zamiast z nim z kimś, kogo pewnie kochała
Dziwka to bardzo szerokie pojęcie. Dziwka, która za poniżenie bierze pieniądze, według mnie cieszy się większym szacunkiem niż dziwka oddajaca się z miłości. Taka nic nie dostaje w zamian, prócz pogardy społeczeństwa.
Zresztą dziwką można zostać w bardzo prosty sposób, wystarczy wzbudzać pożądanie co jednocześnie nie wzbudza u mężczyzny instynktów opiekuńczych.

Lampart:
Cytat:Dodatkowo wstawił się za ladacznicą. To mój ulubiony fragment Biblii.
Jezus dokonał czegoś więcej.
Połaczył w tym akcie naturę  seksualno- zmysłową z duchową, zespolił w całość wszystkie aspekty kobiecej natury, dokonał rekostrukcji archetypu kobiety jaką jest święta dziwka. Samo posiadanie cnoty według niego nie było obrazem doskonałości ale właśnie wydobycie się z grzechu siłą woli.
W czasach przedpatriarchalnych święta dziwka była szanowaną i potrzebną społecznie kapłanką. Poprzez akt seksualny z nią, sponiewierany np. przez wojnę mężczyzna łączył się ze boskością i jednocześnie z tym co instynktowne i pierwotne. Dzięki temu wracał do społeczeństwa i nie stanowił już zagrożenia dla kobiet i dzieci.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#66
Rodica napisał(a): Dziwka to bardzo szerokie pojęcie. Dziwka, która za poniżenie bierze pieniądze, według mnie cieszy się większym szacunkiem niż dziwka oddajaca się z miłości. Taka nic nie dostaje w zamian, prócz pogardy społeczeństwa.
Zresztą dziwką można zostać w bardzo prosty sposób, wystarczy wzbudzać pożądanie co jednocześnie nie wzbudza u mężczyzny instynktów opiekuńczych.
Dobra. Jeżeli należysz do takiej subkultury, w której słowem "dziwka" określa się "kobietę która uprawia seks z kimś niebędącym jej zaślubionym mężem" to nie mam pytań. Sprawę dziwek mamy więc załatwioną. Ale co z czarownicami?

Rodica napisał(a): Jezus dokonał czegoś więcej.
Połaczył w tym akcie naturę  seksualno- zmysłową z duchową, zespolił w całość wszystkie aspekty kobiecej natury, dokonał rekostrukcji archetypu kobiety jaką jest święta dziwka.
Poziom postmodernizmu przekroczył normy Unii Europejskiej i dalsze czytanie grozi nieodwracalnym uszkodzeniem kory mózgowej.


Lampart napisał(a): Sugerujesz, że z Jezusem?
Nie potrafię zgadnąć, między którymi wierszami wyczytałeś taką sugestię.
Cytat:Wątpię, Jezus kochał Magdalenę.
A to już chyba z objawień bł. Dana Browna.
Odpowiedz
#67
Osiris napisał(a): Oczywiście że można nie komentować, chyba, że komuś to tak bardzo przeszkadza, że aż - że się tak za przeproszeniem wyrażę kolokwialnie - chuj go strzela. I to któryś raz z kolei, jakby posty gąski były jakąś zbrodnią porównywalną do wyczynów płaskoziemskich.

W pewnym sensie to dobre porównanie. Moje reakcje były odpowiedzią na takie kwestie, że:
- Anioł nawiedził Maryję w szóstym miesiącu (jej!) ciąży
- pytanie o majtki w I wieku n.e. miało sens
- papieże dyktowali artystom rozmiary i wyglądy siusiaków aniołków
- składanie ofiary z Boga to a) chrześcijańska teza i/lub b) żydowska narracja.

Poza ostatnim były to teksty gąski właśnie. Ale ostatnie pokazuje, jak zaraźliwe jest stosowanie chochołów w dyskusji. W innych tematach było wklejanie linków do stron zachochołowanych powyżej normy znośności.

Cytat:W moim subiektywnym odczuciu Berta drażni brak poszanowania świętości chrześcijańskiego kultu i wątpię, by zwracał uwagę na podobne teksty dotyczące na przykład Mahometa i Aiszy.

Właśnie przed oczyma wyobraźni widzę "gąskowy" tekst o Mahomecie i Aiszy... Jeżeli z menstruacji Maryi lub z siusiaka anioła robi takie scat-porno, to co dopiero tutaj... chyba nawet jak na poziom tego forum byłby to za mocny hardkor.

I zauważ jednak drobną aczkolwiek istotną różnicę. Kwestia Mahometa i Aiszy bazuje na świętych tekstach Islamu. Nie trzeba tu nic dopisywać. O majtkach, menstruacjach czy siusiakach nic w Biblii nie przeczytałem, w innych tekstach źródłowych też raczej skromnie jest. Więc jednak inaczej będę podchodził do dyskusji o źródłach danej religii niż do dyskusji o fantazjach obsesyjnych czy chochołach malowanych.

Cytat:Lajkarze oczywiście również zasługują na naganę, bo przecież to nie przystoi kulturalnemu człowiekowi zniżać się do takich lumpenproletariackich (ateistycznych oczywiście) drwin.
Rzecz w tym, że tematy około-religijne są zazwyczaj traktowane śmiertelnie poważnie i dlatego stanowią wdzięczny temat do żartów. I tak powinno być; życie łatwe nie jest, pełno w nim rozczarowań i smutku, więc śmiejmy się jak najwięcej, ze wszystkiego.

Cóż, jestem w tym temacie subiektywny i może trochę staroświecki, gdyż wyznaję zasadę, że każdej religii (tak, nawet Islamowi) i każdemu światopoglądowi (no tu może z pewnymi wyjątkami) należy okazywać jakiś minimalny szacunek. Jakoś w moich staromodnych pojęciach szacunku nie mieści się rozważanie o bieliźnie intymnej, siusiakach, sraczce.

Ale tak, bardziej niż same teksty gąski "drażni" mnie to lajkowanie i to tłumaczenie z kosmicznego na polskie. I nie ilość, ale kto czasem się dołącza do tej rzeszy wyznawców i wielbicieli jurodiwej niewierzącej. W pewnych przypadkach nawet trochę ubodło. Ale spoko, przeżyję.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#68
https://www.focus.pl/artykul/maria-magda...ela?page=1

Bert, Religie same muszą pracować na szacunek. W tym oczywiście jej przedstawiciele.
Odpowiedz
#69
bert04 napisał(a):  O majtkach, menstruacjach czy siusiakach nic w Biblii nie przeczytałem, w innych tekstach źródłowych też raczej skromnie jest. Więc jednak inaczej będę podchodził do dyskusji o źródłach danej religii niż do dyskusji o fantazjach obsesyjnych czy chochołach malowanych.

Tu znajdziesz informacje o menstruacji: Kapłańska 5,3;   12,2;   12,5;   15,19-33;  18,19;    20,18

Cytat: Jakoś w moich staromodnych pojęciach szacunku nie mieści się rozważanie o bieliźnie intymnej, siusiakach, sraczce.

Teraz o sraczce. Czasem takie rozważania przydają się. Podczas II wojny w Afryce Niemcy trapieni byli czerwonką, a angole nie. Rzecz w tym, że Montgomery był synem biskupa i znał Biblię. Tam jest krótka informacja o zachowaniu czystości w obozie – Pwt23,13-15. Może to naciągane, nie wiem.
Odpowiedz
#70
gąska9999 napisał(a): Mam pytanie : w co wierzycie lub co uważacie?

Chodzi o to do kogo klęcząca Maryja przy żłóbku oraz klęczący Józef się modlą?
Czy modlą się do ojca bobasa Boga Jahwe, czy może modlą się do bobasa Jezusa?
Moim zdaniem modlą się do Boga.
Cytat:No i o co mogą się modlić? A może odmawiają różaniec, ale różaniec to chyba późniejsza modlitwa, więc może jakąś Żydowską modlitwę odmawiają - ale tych modlitw to nie znam - są jakieś odpowiednie na taką okazję?
Po prostu medytują...
Why so serious?
Odpowiedz
#71
Teista napisał(a): Teraz o sraczce. Czasem takie rozważania przydają się. Podczas II wojny w Afryce Niemcy trapieni byli czerwonką, a angole nie. Rzecz w tym, że Montgomery był synem biskupa i znał Biblię. Tam jest krótka informacja o zachowaniu czystości w obozie – Pwt23,13-15. Może to naciągane, nie wiem.

To już teraz wiem, po co są kapłani w wojsku. Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości