Liczba postów: 8,424
Liczba wątków: 60
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
35
Płeć: mężczyzna
freeman napisał(a): Wyzwolić się z mitu powiadasz... Niech przemówi mądra księga :
Cytat:[ lepsze jest posłuszeństwo od ofiary]
[ Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń]
[ Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy : Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary.] Z jednej strony tak, ale z drugiej masz przecież wiele opisów, gdzie naród wybrany na polecenie ich Boga morduje ludzi, bez miłosierdzia i miłości, topi zastępy wojsk faraona. Gdzie tu miłosierdzie?
Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują ani teologii, ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Liczba postów: 20,680
Liczba wątków: 213
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
934
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Nonkonformista napisał(a): Z jednej strony tak, ale z drugiej masz przecież wiele opisów, gdzie naród wybrany na polecenie ich Boga morduje ludzi, bez miłosierdzia i miłości, topi zastępy wojsk faraona. Gdzie tu miłosierdzie?
Nonk, Święte Księgi KK są jak wielkie pudełko czekoladek - jak się poszuka, to się znajdzie odpowiedni akapit na każdą okazję.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 932
Liczba wątków: 11
Dołączył: 08.2017
Reputacja:
22
Płeć: nie wybrano
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Liczba postów: 8,424
Liczba wątków: 60
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
35
Płeć: mężczyzna
Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują ani teologii, ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Liczba postów: 2,091
Liczba wątków: 13
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
291
Płeć: mężczyzna
Znany w sieci też jako qwertyuiop i kacolek.
Liczba postów: 8,424
Liczba wątków: 60
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
35
Płeć: mężczyzna
Mustafa Mond napisał(a): Nonkonformista napisał(a): geranium napisał(a): Sofeicz napisał(a): Nonkonformista napisał(a): Z jednej strony tak, ale z drugiej masz przecież wiele opisów, gdzie naród wybrany na polecenie ich Boga morduje ludzi, bez miłosierdzia i miłości, topi zastępy wojsk faraona. Gdzie tu miłosierdzie?
Nonk, Święte Księgi KK są jak wielkie pudełko czekoladek - jak się poszuka, to się znajdzie odpowiedni akapit na każdą okazję. Straszny cynik i nihilista z Ciebie Sofeiczu  Ależ on prawdę napisał. A ludzie wielbią i modlą się do tego okrutnika. Okropne! Fuj!
Każdy popełnia błędy, ale należy wybaczać nawet największym winowajcom.
Wybaczać, ale najpierw ukarać winnego, a Kremówkożerca, któregoś wkleił, pobłażał winnym i nic nie robił, aby zostali ukarani.
Wysłane z mojego SM-A226B przy użyciu Tapatalka
Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują ani teologii, ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Liczba postów: 20,680
Liczba wątków: 213
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
934
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Mustafa Mond napisał(a): Każdy popełnia błędy, ale należy wybaczać nawet największym winowajcom.
Ale akurat tutaj źle trafiłeś.
Nas ateistów nie obowiązują te katolickie miazmaty o wybaczaniu - my nie przebaczamy nawet niewinnym.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 8,424
Liczba wątków: 60
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
35
Płeć: mężczyzna
Sofeicz napisał(a): Mustafa Mond napisał(a): Każdy popełnia błędy, ale należy wybaczać nawet największym winowajcom.
Ale akurat tutaj źle trafiłeś.
Nas ateistów nie obowiązują te katolickie miazmaty o wybaczaniu - my nie przebaczamy nawet niewinnym.  Możemy wybaczać, nie kierując się wskazaniami religijnymi.
Wysłane z mojego SM-A226B przy użyciu Tapatalka
Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują ani teologii, ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Liczba postów: 277
Liczba wątków: 60
Dołączył: 08.2013
Reputacja:
55
Płeć: mężczyzna
Sofeicz napisał(a): Mustafa Mond napisał(a): Każdy popełnia błędy, ale należy wybaczać nawet największym winowajcom.
Ale akurat tutaj źle trafiłeś.
Nas ateistów nie obowiązują te katolickie miazmaty o wybaczaniu - my nie przebaczamy nawet niewinnym.  Nas, ateistów, nie obowiązuje pierdolenie tego czy innego Sofeicza, uzurpującego sobie (retorycznie czy nie) prawo do wypowiadania się w ich imieniu, jeśli idzie o życiową filozofię, którą się kierują (czy: mają się kierować; w znaczeniu: powinni).
To tak dla jasności, gdyby teisty się zastanawiały.
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.
(Proverbs 18:17)
Liczba postów: 2,091
Liczba wątków: 13
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
291
Płeć: mężczyzna
@Nonkonformista
Ale ja nie bronię kremówkodzilli. Nie cenię jego pontyfikatu.
@Elbrus
Nie no. Sofeicz przecież miło żartował, na co wskazuje uśmiechnięta mina na końcu postu i przekaz postu niepasujący do niebrutalnej natury Sofeicza.
Znany w sieci też jako qwertyuiop i kacolek.
Liczba postów: 2,617
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2014
Reputacja:
436
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Droga Miriady Duchów (wierzący niepraktykujący)
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Liczba postów: 277
Liczba wątków: 60
Dołączył: 08.2013
Reputacja:
55
Płeć: mężczyzna
Mustafa Mond napisał(a): Nie no. Sofeicz przecież miło żartował, na co wskazuje uśmiechnięta mina na końcu postu Taka uśmiechnięta mina może też sugerować, że Sofeicz jest zadowolony ze swojej deklaracji, a nie, że to tylko takie retoryczne podpuszczenie.
Mustafa Mond napisał(a): i przekaz postu niepasujący do niebrutalnej natury Sofeicza.  To, że się komuś nie przebacza, nie oznacza, że jest się brutalnym.
W teologii katolickiej, przykładowo, wałkowane jest ciągle oddzielenie winy i kary - można mieć przebaczoną winę, ale to nie oznacza, że uniknie się kary (stąd idea odpustów i idea czyśćca - mogą one funkcjonować niezależnie od siebie).
Ale można odwrotnie - można nie przebaczyć komuś winy, ale odpuścić karę (bo np. ktoś tak w "wolnej woli" zdecydował albo po prostu boi się komuś wymierzyć kary, na jaką ktoś mógłby zasługiwać). A może po prostu brak przebaczenia miałby być już karą, choćby dla najcięższych złoczyńców (najcięższych wedle subiektywnego widzimisia osoby władnej wybaczyć).
Jeśli ktoś jeszcze nie załapuje, to można zrobić eksperyment - po części myślowy, po części praktyczny.
Część myślowa: ktoś morduje cały naród Polski w kraju polskim i za granicą. Potem mówi: źle zrobiłem, proszę o wybaczenie.
Część praktyczna: siedmiogwiazdkowy ateista Sofeicz jest proszony o wybaczenie, jakiś jednogwiazdkowy prorok-teista (krzysiek, co nie chce do piekła? czy może Litek ostatnio?) jest proszony o przebaczenie, niejednogwiazdkowy katolik bert04 jest proszony o przebaczenie.
Moje zgadywanie: bez względu na to, jak będą się czuli, panowie teiści będą mieli światopoglądowy imperatyw, żeby przebaczyć wszystko - bo od nich tego żąda Bóg pod grożbą kary wiecznej. Sofeicz może nie chcieć przebaczyć, bo nie będzie czuł ani potrzeby, ani pożytku z tego.
ErgoProxy napisał(a): (przypominam, że jestem paranoikiem) Po co to przypominanie? Komu to potrzebne?
ErgoProxy napisał(a): Natura Sofeicza jest podwójna, Nie wierzę w coś takiego jak 'natura' (w sensie filozoficznym). Byłoby miło znaleźć jakiś bardziej praktyczny zamiennik tego słowa.
Zamiast przypominania jestem paranoikiem przydatniejszym byłby podpis używam słownictwa religijnego, używam słownictwa poetyckiego, czy jakoś w ten deseń.
ErgoProxy napisał(a): a każdy, kto się daje zwodzić świadomie rozpowszechnianym memom, ten jest bambaryła i tyle. Można dać się zwodzić, a można je świadomie przyjmować (niekoniecznie w całej ich rozciągłości, a jedynie z przyczyn użytecznościowych).
Chociaż, nie wiem, jakie memy masz teraz na myśli.
No i bacz, byś sam w deklaratywnie krytykowane bambarylstwo sam nie wpadł dając się zwodzić innym memom, tyle że niemainstreamowym.
ErgoProxy napisał(a): Odnośnie wpisu Elbrusa - kto zawsze najgłośniej krzyczy: łapać Sofeiczów?  Ja powinienem to najgłośniej krzyczeć, bo jestem twardym agnostykiem ateistycznym, a Sofeicz jest ateistą siedmiogwiazdkowym, czyli odpowiednikiem osób, które wiedzą na pewno, że Bóg jest, tylko że po drugiej stronie spektrum. Powinienem, ale do tej pory mi się nie chciało, a i nie widziałem jakiegoś wielkiego zagrożenia z tego płynącego. Może pora przestać i zacząć krzyczeć. Chociaż, na szczęście, siedmiogwiazdkowcy na tym forum nie są tak mocni jak na innych grupach. Właściwie, to nie wiem, czy są jeszcze jacyś poza nim - podobnego comming outu (odnawianego, z dumą, co chwila) chyba nie było.
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)
The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.
(Proverbs 18:17)
Liczba postów: 2,617
Liczba wątków: 4
Dołączył: 04.2014
Reputacja:
436
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: Droga Miriady Duchów (wierzący niepraktykujący)
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Liczba postów: 932
Liczba wątków: 11
Dołączył: 08.2017
Reputacja:
22
Płeć: nie wybrano
Sofeicz niestety ma rację, że w Biblii można znaleźć różne cytaty,miedzy innymi o rozbijaniu dzieci o ścianę.
Jednak kaznodzieja Szustak z "Langusty na palmie" wszystko pieknie to wyjaśnia.
„W okopach nie ma ateistów” – to nie jest argument przeciwko ateizmowi; to argument przeciwko okopom…...
Autor: James Morrow
Liczba postów: 266
Liczba wątków: 0
Dołączył: 11.2022
Reputacja:
27
Płeć: kobieta
Wyznanie: Wolne chrześcijaństwo
W wybaczaniu nie chodzi tylko o to, żeby zrobić to ze strachu przed karą wieczną (nie wiem czy da się tak autentycznie przebaczyć ze strachu), ale o to, że autentyczne przebaczenie (takie wewnętrzne) służy przede wszystkim wybaczającemu, daje wewnętrzne uwolnienie, pomaga pozbyć się toksyny jaka zatruwa umysł.
02.12.2022, 12:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2022, 12:17 przez Mustafa Mond.)
Liczba postów: 2,091
Liczba wątków: 13
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
291
Płeć: mężczyzna
Znany w sieci też jako qwertyuiop i kacolek.
02.12.2022, 14:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.12.2022, 14:16 przez Sofeicz.)
Liczba postów: 20,680
Liczba wątków: 213
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
934
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Elbrus napisał(a): ... Sofeicz jest ateistą siedmiogwiazdkowym, czyli odpowiednikiem osób, które wiedzą na pewno, że Bóg jest, tylko że po drugiej stronie spektrum.
Hola, hola - doprecyzuj, o co ci chodzi z tym spektrum, bo mi zajeżdża symetryzmem!
Ja po prostu jestem odpowiednikiem dziecka z "Nowych Szat Cesarza", które krzyczy, że król jest nagi.
Gdyby nie było wszędzie panoszącego się teizmu, nie byłoby ateizmu - to logiczne.
Trochę tak, jak z molierowskim mówieniem prozą.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 8,424
Liczba wątków: 60
Dołączył: 01.2009
Reputacja:
35
Płeć: mężczyzna
Jakie są moje zobowiązania jako ateisty?
1. Czynić świat lepszym na moją małą miarę przez doraźną pomoc ludziom /drobne gesty, uśmiech/
2. Uwalniać ludzi od religijnych mitów poprzez mówienie/pisanie o tym, że Bóg jest właśnie wymysłem i pseudoodpowiedzią na pseudoproblemy.
Ażeby odkryć prawdziwe zasady moralności, ludzie nie potrzebują ani teologii, ani
objawień, ani bogów, potrzebują jedynie zdrowego rozsądku. J. Meslier, Testament.
Liczba postów: 2,091
Liczba wątków: 13
Dołączył: 07.2015
Reputacja:
291
Płeć: mężczyzna
Nonkonformista napisał(a): Jakie są moje zobowiązania jako ateisty?
1. Czynić świat lepszym na moją małą miarę przez doraźną pomoc ludziom /drobne gesty, uśmiech/
A dlaczego taki mały rozmach? Oddaj wielką część swego majątku na ratowanie biednych i chorych, a moralnie zawstydzisz tych całych teistów, ukazując wyższość ateizmu.
Znany w sieci też jako qwertyuiop i kacolek.
Liczba postów: 2,159
Liczba wątków: 9
Dołączył: 05.2018
Reputacja:
220
Nonkonformista napisał(a): Jakie są moje zobowiązania jako ateisty?
1. Czynić świat lepszym na moją małą miarę przez doraźną pomoc ludziom /drobne gesty, uśmiech/
2. Uwalniać ludzi od religijnych mitów poprzez mówienie/pisanie o tym, że Bóg jest właśnie wymysłem i pseudoodpowiedzią na pseudoproblemy. Po latach zauważyłem, że punkt drugi jest rzadko skuteczny, wręcz prawie wcale. Jeśli będziesz ludzi przekonywać usilnie, że ich światopogląd, na którym często podparta jest ich egzystencja, jest bez sensu to raczej spotkasz się z reakcją oblężonej twierdzy. Natomiast jeśli zadasz pytania, które skłonią drugą stronę do myślenia to zasiejesz nasienie wątpliwości które może w niedalekiej przyszłości zaowocować zmianą zdania tej osoby.
|