Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
To się ateistom nie spodoba.
zefciu napisał(a): No i znowu – na ch… te wszystkie ograniczenia człowiekowi?
Dokładnie. Sam już odpowiedziałeś na co Uśmiech

zefciu napisał(a): Naprawdę uważasz, że każdy wstyd jest odczuwany tylko dlatego, że sobie wyobrażamy, że ktoś nas kijem wali po mordzie?
Chciałbym poprawić swoją wcześniejszą odpowiedź, zastępując agresję' 'dezaprobatą'.

Nie mam jeszcze uściślonego jak dokładnie działają tego typu rzeczy. Tzn. widzę następujące zjawiska, ale nie wiem jak one się mają do siebie nawzajem:

Strzałka Wewnętrzny krytyk/tyran/super-ego zawstydza.
Strzałka Introjekcje krytyków w głowie (czyli odzwierciedlenie w głowie rzeczywistych osób) zawstydzają (może to być np. ktoś z rodziny, ksiądz a nawet była dziewczyna czy kolega).

Oprócz tego mamy oczywiście sytuacje bezpośrednie: jest sobie małe dziecko, a np. rodzic czy starsze rodzeństwo robi "buuuuuu...", okazując swoją dezaprobatę. Dziecko ma poczucie, że zawiodło, że jest porażką, że jest beznadziejne, wstydzi się, chce się schować, ukryć. Może się wówczas nauczyć kojarzyć dane zachowanie z tym, że "powinno" się wstydzić. A potem może nastąpić ekspansja w głowie do podobnych (na jakimś poziomie) zachowań. 

Jakoś nie kojarzę innych sytuacji powstawania wstydu.

zefciu napisał(a): Fiu fiu. Pinkna koncepcja, ale ciężko ją nazwać naturalistyczną. A ja o naturalistyczną pytałem.
Cóż, tu mnie masz. Tu moje drogi z naturalizmem się rozchodzą.
Why so serious?
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): I zmodyfikował z idealnego na idealny? A co się w nim zmieniło?
No właśnie nic i w tym problem. Usunął Adama z raju, zorganizował potop, spalił Sodomę. W drugim etapie dał szansę ludziom i posłał Jezusa - też nie pomogło, Co pozostaje?
Cytat:Ponieważ jesteśmy ulepieni przez Niego na obraz i podobieństwo to też mamy prawo, a nawet obowiązek by usuwać błędy i niezgodności wykryte w Naszym wszechświecie - małżeństwo
Wszystko w Naszych rękach
Odpowiedz
Poligon. napisał(a): Mój poprzedni post nie był kierowany bezpośrednio do Ciebie, a nawet był swego rodzaju samokrytyką.
Pewnie powinienem to wyraźnie zaznaczyć.

zatem moja culpa, źle Cię zrozumiałem, przepraszam i punkt dla Ciebie.
Odpowiedz
Ale Boga jako kogo? Gdzie tego Boga widziałeś? Skoro jest tak ogromny, że wykracza poza ten świat to jak mogłeś go zobaczyć?
Odpowiedz
Wielbłąd napisał(a): Widząc ogrom wrzechświata, który może być jedynie brudem z pod paznokcia czegoś jeszcze większego, trudno nie oprzeć się tezie, że tylko zadufany egoista twierdzi że nie widział Boga i go nie ma Oczko

Może i trudno, ale ja lubię wyzwania i tejże tezie się opieram całkiem skutecznie.
Odpowiedz
Nie pozostaje ZaKotowi nic innego jak udowodnić te tezę
Odpowiedz
Quinque napisał(a): Nie pozostaje ZaKotowi nic innego jak udowodnić te tezę

Tą, której się opieram, mam udowadniać?
Odpowiedz
LOL
A może tezę, że się skutecznie opierasz tamtej tezie masz udowodnić?
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Quinque napisał(a): Nie pozostaje ZaKotowi nic innego jak udowodnić te tezę

Tą, której się opieram, mam udowadniać?

Tę, w której ZaKot twierdzi że Boga nie ma. Bo twierdzi a nie przypuszcza, albo wierzy
Odpowiedz
Quinque napisał(a): Tę, w której ZaKot twierdzi że Boga nie ma. Bo twierdzi a nie przypuszcza, albo wierzy

Ach, tę. Tę udowodniłem ponad wszelką wątpliwość w tym wątku:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13414
(Istnienie Boga też udowodniłem, no ale przecież to nie przeszkadza).
Odpowiedz
Nie sądzę. Okryłeś się hańbą. Dlatego powinieneś zrecz się funkcji moderatora
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości