Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Monogenizm vs Poligenizm
Aha, czyli jak zwykle będziesz mi dosrywał? Niby po co mam z tobą rozmawiać?

zefciu napisał(a):Tym, że grawitacja to jest jeden byt. Który wyjaśnia pierdyliard obserwacji. A Twoja teoria — na odwrót — wprowadza pierdyliard bytów, by wyjaśnić jedną obserwację

Niby ile Bytów? Raptem dwa, sznurek i zwierze. Czyli jeden więcej niż grawitacja

zf napisał(a):Tak. Kryterium, które sobie wyjąłeś z odbytu

Chyba napisałem że takie które wymyślił Karl Popper?

zf napisał(a):Nie masz w domu wagi, że nie umiesz zmierzyć grawitacji? Masz jakiś problem z błędnikiem, że nie czujesz grawitacji?

Niby skąd mam wiedzieć że to grawitacja? Skoro jej nie widzę
Zaprawdę powiadam wam grzeszycie, grzechem śmiertelnym, i róbta tak dalij, jedzta, pijta, macajta, lulki palta, pornole oglądajta, w te i nazat samogwałcąc siebie i jestestwo swoje. Ale zaprawdę powiadam wam, przyjdzie dzień sądu należnego, karwasz wasza waszśwa szwara, bezecność wszeteczna, obskurantyzm i degrengologia całkowita, rozpasanie, rozchęstanie i nieżądnica babilońska na obcasach bestii okrakiem dosiada i spożywa trunki alkoholowe, mdli mnie na samą myśl o cuchnącej woni rozkładu społecznego
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Aha, czyli jak zwykle będziesz mi dosrywał? Niby po co mam z tobą rozmawiać?
Nie bądź takim przewrażliwionym na swoim punkcie snołflejkiem.

Cytat:sznurek i zwierze.
A co z bytami wyjaśniającymi, czemu te dwa powyższe są niewidzialne i niewykrywalne?
Cytat:Chyba napisałem że takie które wymyślił Karl Popper?
Mam wrażenie, że potraktowałeś pojęcie „wyjaśniać” bardzo luźno.

Cytat:Niby skąd mam wiedzieć że to grawitacja? Skoro jej nie widzę
Nie rozumiem. A gdybyś „ją widział” (nie wiem w jakiej postaci, magicznych promieni wychodzących z Ziemi?) to byś wiedział, „że to grawitacja”? Co to w ogóle znaczy „wiedzieć, że to grawitacja”. Pojęcie „grawitacja” ma takie znaczenie, jakie mu przypisuje język. Zjawisko polegające na tym, że ciała ciążą ku Ziemi nazwane jest „grawitacją”. To co dostrzegł Newton, to fakt, że jeśli założymy, że ciążą nie tylko ku Ziemi, ale że grawitacja jest powszechna dla wszystkich masywnych obiektów, to uda nam się wyjaśnić wiele różnych obserwacji jedną koncepcją.
If a glyphward fails, you can blame it on the will of the Almighty. If your father fails, then it’s his fault.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Jak dla mnie teoria modliszki ze sznurkiem, jeżeli daje te same rezultaty co teoria grawitacji lub lepsze, jest ok. Modliszka jest niewidzialna, sznurek jest niewidzialny, grawitacja jest niewidzialna - wszystko się zgadza. Tylko! Skąd wiadomo, ze to modliszka, a nie krasnoludek? Czy na pewno to jest sznurek, a nie np. żyłka lub gumka? A skoro wiadomo że, Księżyc przyciąga Słońce i na odwrót, to z czego jest ta modliszka na Słońcu, bo nawet wolfram się stopi w warunkach jakie tam panują? Reasumując wprowadzenie modliszki i sznurka niczego, jak się wydaje, dodatkowo nie wyjaśnia, a rodzi mnóstwo pytań, na które nie potrafimy odpowiedzieć bo zarówno modliszka i sznurek są niewidzialne, co w naszych rozważaniach jest synonimem niewykrywalności. Istotą zarówno teorii Gadżeta-modliszki jak i teorii Newtona jest to, że dwa ciała materialne przyciągają się lub są do siebie przyciągane z siłą odwrotnie proporcjonalną do odległości każdego z nich do tego drugiego (tj. do odległości z A do B i z B do A) i wprost proporcjonalną do masy każdego z tych ciał. Do tego miejsca obie teorie są równoważne, co oznacza, ze są tą samą teorią. Dalej mamy oddziaływania, czyli siły. Siły z natury są niewidzialne. Czy ktoś widział siłę z jaką koń działa na wóz, który ciągnie?
Czym zatem jest metoda naukowa? Jej istotą jest dokonywanie powtarzalnych i sprawdzalnych pomiarów lub obserwacji. Jak mierzymy prędkość spadania, właściwymi instrumentami będą waga, taśma miernicza i zegar, a jak mierzymy skuteczność leku, to do pomiaru skuteczności używamy podwójnej ślepej próby. W przypadku takich nauk jak astronomia lub antropologia, o powtarzalność jest trudno, bo każda obserwacja dotyczy innego obiektu lub innego stanowiska. W tym momencie porządkuje się wiedzę o różnych obiektach, czy stanowiskach i wyciąga wnioski, czyli buduje teorię. Czyli np. szacuje się paralaksę na podstawie koloru i jasności gwiazdy lub przewiduje, co możemy znaleźć na przyszłych stanowiskach. W konkretnym przypadku jest dość trudno, o powtarzalność, bo stanowisk jest niewiele. Spór w istocie idzie o to, czy neandertalczycy mieli kulturę podobną do naszej, a grzebanie zmarłych byłoby istotną przesłanką na odpowiedź twierdzącą. Z drugiej strony nie grzebanie zmarłych nie świadczy o braku kultury w tym ceremoniału pogrzebowego (vide zaroastryzm).
Dragula napisał(a):Skoro można seriami (np calą "rodziną" - jeśli neandertalczycy takie tworzyli) wpadać przez przypadek w zagłębienie w ziemi i natychmiastowo ginąć układając się obok siebie na sztorc jak sardynki w puszce, to takie przypadki powinny dotyczyć wszystkich zwierząt. Powinniśmy regularnie znajdować "groby" wiewiórek, bobrów, antylop, motylków, ryb, dowolnego stworzenia. Jednak fenomen jest zawężony do ludzi.
Jak będąc istotą dzienną zabezpieczyć się przed zimnem (i niepotrzebną utratą kalorii) w nocy? Najlepiej jest znaleźć jakieś ustronne miejsce - wykrot lub jaskinię i wykopać dołek aby dodatkowo chronił przed wiatrem. Zapalasz ognisko, aby Cię nic nie zeżarło. Przykrywasz się jakimiś suchymi roślinami i idziesz w kimkę z całą rodziną. Tyle, że rozpalenie ogniska w jaskini, gdzie nie ma przepływu powietrza, to kiepski pomysł. Bo z czasem tlen się kończy i następuje spalanie częściowe, gromadzi się czad i mamy kilka ofiar zaczadzenia, o ile wcześniej się nie udusiły z braku tlenu. W odróżnieniu od neandertalczyków: wiewiórki, bobry, antylopy, motylki, ryby i dowolne stworzenia; nie krzesają ognia i w związku z tym nie grozi im zaczadzenie.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Niby skąd mam wiedzieć że to grawitacja? Skoro jej nie widzę
<ironia on>
Muzyka nie istnieje. Gorące garnki z wrzątkiem to burżuazyjny wymysł. A jak następnym razem pierdniesz w towarzystwie, to możesz spoko bronić się faktem, że przecież nikt tego nie widział.
<ironia off>
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Głupi Jaś napisał(a): . Spór w istocie idzie o to, czy neandertalczycy mieli kulturę podobną do naszej, a grzebanie zmarłych byłoby istotną przesłanką na odpowiedź twierdzącą. Z drugiej strony nie grzebanie zmarłych nie świadczy o braku kultury w tym ceremoniału pogrzebowego (vide zaroastryzm).

Niedawne odkrycie mustierskich malowideł naskalnych (La Pasiega, Maltravieso, Ardales) już załatwiło ten problem. A odkrycia neadertalczyków wskazujące na pochówek stały się bardziej dopełnieniem całości pod względem kulturowym, a nie jednym z wiodących (oprócz narzędzi czy prymitywnych domostw) jeszcze do niedawna aspektów kulturowości.

Głupi Jaś napisał(a): Jak będąc istotą dzienną zabezpieczyć się przed zimnem (i niepotrzebną utratą kalorii) w nocy? Najlepiej jest znaleźć jakieś ustronne miejsce - wykrot lub jaskinię i wykopać dołek aby dodatkowo chronił przed wiatrem. Zapalasz ognisko, aby Cię nic nie zeżarło. Przykrywasz się jakimiś suchymi roślinami i idziesz w kimkę z całą rodziną. Tyle, że rozpalenie ogniska w jaskini, gdzie nie ma przepływu powietrza, to kiepski pomysł. Bo z czasem tlen się kończy i następuje spalanie częściowe, gromadzi się czad i mamy kilka ofiar zaczadzenia, o ile wcześniej się nie udusiły z braku tlenu. W odróżnieniu od neandertalczyków: wiewiórki, bobry, antylopy, motylki, ryby i dowolne stworzenia; nie krzesają ognia i w związku z tym nie grozi im zaczadzenie.

To jeszcze oświeć nas czemu miałoby służyć przykrywanie się kopcem ułożonym z kamieni (Sima de las Palomas) bądź otaczanie wgłębienia kamiennymi kopczykami (Monte Circeo).
Odpowiedz
Żeby nie było - dla mnie wystarczającym dowodem na to, że ktoś posiadał kulturę jest fakt krzesania ognia. Z drugiej strony nawet najmniejsze współczesne społeczności liczą co najmniej kilkadziesiąt osób. Taki klan neandertalczyków też raczej nie składał się wyłącznie z trzech osobników. Może ich pobratymcy odkryli ofiary po jakimś czasie, a że rozkładające się ciała nie wyglądają, ani nie pachną zbyt atrakcyjnie więc zakryli biedaków tym co było pod ręką. W sumie każdy by tak zrobił na ich miejscu.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
Głupi Jaś napisał(a): Żeby nie było - dla mnie wystarczającym dowodem na to, że ktoś posiadał kulturę jest fakt krzesania ognia. Z drugiej strony nawet najmniejsze współczesne społeczności liczą co najmniej kilkadziesiąt osób. Taki klan neandertalczyków też raczej nie składał się wyłącznie z trzech osobników.

Myślę, że nie powinno się porównywać obecnych społeczności nawet pierwotnych do neadertalskich. Neadertalczycy to przecież mimo wszystko jedynie paleolit, żyli na obszarach tundry i na dodatek mieli wysokie wymagania energetyczne w porównaniu do kromańczyków co nie sprzyja dużym społecznościom. Ich liczebność w Europie szacuje się na kilka, kilkanaście tysięcy. Więc niewiele. Stosowny link podał Dziad Borowy. Poza tym w okolicach Sima de las Palomas musiała istnieć liczniejsza społeczność gdyż ktoś tą trójkę musiał pochować.

Głupi Jaś napisał(a): Żeby nie było - dla mnie wystarczającym dowodem na
Może ich pobratymcy odkryli ofiary po jakimś czasie, a że rozkładające się ciała nie wyglądają, ani nie pachną zbyt atrakcyjnie więc zakryli biedaków tym co było pod ręką. W sumie każdy by tak zrobił na ich miejscu.

To czemu nie przykryto zwłok w Chapelle-aux-Saints tylko ułożono je bokiem we wgłębieniach z dłońmi pod głową? Czyżby w tej pozycji nie śmierdziały? Poza tym tamtejsze szczątki nie były składane jednocześnie. Czemu w Monte Circeo zamiast zasypać otoczono szkielety kopczykami, w La Ferrasie kamieniami, a w Teszik Tasz zwłoki dziecka rogami z koziorożca?
Odpowiedz
Głupi Jaś napisał(a):... Z drugiej strony nawet najmniejsze współczesne społeczności liczą co najmniej kilkadziesiąt osób. Taki klan neandertalczyków też raczej nie składał się wyłącznie z trzech osobników.
dammy napisał(a):Myślę, że nie powinno się porównywać obecnych społeczności nawet pierwotnych do neadertalskich. ... Poza tym w okolicach Sima de las Palomas musiała istnieć liczniejsza społeczność gdyż ktoś tą trójkę musiał pochować.
Zdecyduj się! Albo się ze mną zgadzasz, że neandertalczyków było więcej niż trzech, albo się ze mną nie zgadzasz. Ja nie żaba i nie kumam.
dammy napisał(a):...ułożono je bokiem we wgłębieniach z dłońmi pod głową...
vs.
Głupi Jaś napisał(a):... i idziesz w kimkę z całą rodziną ...
Widać mam coś z neandertalczyka, bo też zasypiam na boku z rękami pod głową.
dammy napisał(a):Czemu w Monte Circeo zamiast zasypać otoczono szkielety kopczykami, w La Ferrasie kamieniami, a w Teszik Tasz zwłoki dziecka rogami z koziorożca?
Widać śmierdziało bardziej niż był w stanie znieść normalny neandertalczyk.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
Głupi Jaś napisał(a):
Głupi Jaś napisał(a):... Z drugiej strony nawet najmniejsze współczesne społeczności liczą co najmniej kilkadziesiąt osób. Taki klan neandertalczyków też raczej nie składał się wyłącznie z trzech osobników.
dammy napisał(a):Myślę, że nie powinno się porównywać obecnych społeczności nawet pierwotnych do neadertalskich. ... Poza tym w okolicach Sima de las Palomas musiała istnieć liczniejsza społeczność gdyż ktoś tą trójkę musiał pochować.
Zdecyduj się! Albo się ze mną zgadzasz, że neandertalczyków było więcej niż trzech, albo się ze mną nie zgadzasz. Ja nie żaba i nie kumam.

Przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem.
1.Błędem jest porównywanie obecnych społeczności pierwotnych do neadertalczyków.
2.Grupa neadertalczyków z Sima de las Palomas liczyła więcej niż trzech osobników. Przecież pierwsze z drugim się nie kłóci.

Głupi Jaś napisał(a): Widać mam coś z neandertalczyka, bo też zasypiam na boku z rękami pod głową.
A ja nie. Poza tym ludzie kręcą się podczas snu.

Głupi Jaś napisał(a): Widać śmierdziało bardziej niż był w stanie znieść normalny neandertalczyk.

To czemu wcześniej nie przykryto ich kamieniami by nie śmierdzieli jak sugerowałeś? Dlaczego mimo takiego smrodu otaczali ciała kamieniami, kopczykami czy rogami koziorożców?
Odpowiedz
Quinque napisał(a):
kmat napisał(a):Serio uważasz, że to było tak, że były jakieś nieme i głupie małpoludy, a potem urodziło się cudowne dziecko, co gadało, myślało, dumało, w gwiazdy patrzyło i usiłowało jakieś prawdy teologiczne z tego wywieść?

Dokładnie tak uważam. Tym bardziej iż nie ma żadnych powodów by twierdzić iż rzekoma ewolucja działa w sposób stopniowy. A skoro tak działa to gdzie są formy między rybą a ssakiem? Coś w stylu ryby z niewyrośniętymi płucami. A skoro rzekoma ewolucja nie działa stopniowo to znaczy że skokowo. Ergo, obsrana gównem i tępa małpa Anno Domini urodziła człowieka współczesnego
A czy archeopteryx Cię usatysfakcjonuje?
To gadoptak czy też ptakogad.
"Nosić swój krzyż? Fatalnie nieprzenośny obiekt.". J. Cortazar, Gra w klasy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości