Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle
#81
pilaster napisał(a): To jest jeden z głównych dogmatów klimatystów. Temperatura na Ziemi zależy od CO2 i tylko i wyłącznie od CO2 Wszystkie zmiany tej temperatury dzisiejsze i przeszłe były wywoływane wyłącznie zmianami w stężeniu CO2. Zlodowacenia plejstoceńskie i karbońskie, wymieranie późnopermskie i późnokredowe, etc

Zdaje się, że to nawet w najbardziej zakostniałych kręgach "klimatystów" nie jest głoszone. Teza, że metan jest gorszym gazem cieplarnianym, jest powszechnie znana, nawet tam. Przypuszczam jednak, że archeologia lub glacjologia niewiele może powiedzieć o ilości metanu w atmosferze w przeszłości, stąd kariera badań CO2.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#82
bert04 napisał(a):  Teza, że metan jest gorszym gazem cieplarnianym, jest powszechnie znana, nawet tam.

Nie. Meta nie jest dla nich problemem, bo bardzo szybko się utlenia w atmosferze. A CO2 zostaje wg nich w atmosferze "na zawsze" - wszystkie ich modele w ogóle nie uwzględniają że gaz ten jest też usuwany

Cytat:Przypuszczam jednak, że archeologia lub glacjologia niewiele może powiedzieć o ilości metanu w atmosferze w przeszłości, stąd kariera badań CO2.

O przeszłym stężeniu CO2 też niewiele wiadomo, a oficjalnie podawane dane z rdzeni lodowych są sprzeczne z danymi paleontologicznymi (florą C3/C4)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#83
pilaster napisał(a): Nie. Meta nie jest dla nich problemem, bo bardzo szybko się utlenia w atmosferze. A CO2 zostaje wg nich w atmosferze "na zawsze" - wszystkie ich modele w ogóle nie uwzględniają że gaz ten jest też usuwany

To już jest bzdura. Wszystkie gazy cieplarniane według protokołu z Kioto i podobnych dokumentów są przeliczane na ekwiwalent CO2. W przypadku Metanu jest to przelicznik 21:1*. Na niekorzyść Metanu.

Przelicznik ten uwzględnia głównie absorpcję i okres przebywania w atmosferze**. Oznacza to, że dla CO2 też jest ustalona jakaś wartość porównawcza tego przebywania w atmosferze, różna od nieskończoności.

Poza tym z rozpadu Metanu w atmosferze powstaje woda i, no właśnie. Jeszcze więcej CO2.


(*Ta wartość jest podana w protokole z Kioto, w obecnych badaniach preferuje się raczej 25:1)

(**Czasy porównawcze są, w zależności od protokołu czy badania, od 20 do 100 lat)
Cytat:O przeszłym stężeniu CO2 też niewiele wiadomo, a oficjalnie podawane dane z rdzeni lodowych są sprzeczne z danymi paleontologicznymi (florą C3/C4)

No między "niewiele" i "dane są sprzeczne jest różnica do "nic" i "nie ma danych".
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#84
bert04 napisał(a): dla CO2 też jest ustalona jakaś wartość porównawcza tego przebywania w atmosferze, różna od nieskończoności. 

A jaka konkretnie?


Cytat:
Cytat:O przeszłym stężeniu CO2 też niewiele wiadomo, a oficjalnie podawane dane z rdzeni lodowych są sprzeczne z danymi paleontologicznymi (florą C3/C4)

No między "niewiele" i "dane są sprzeczne jest różnica do "nic" i "nie ma danych".

Różnica akademicka. Nadal są to dane o bardzo niskim poziomie miarodajności.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#85
pilaster napisał(a): A jaka konkretnie?

No dobra, powinienem był się ugryźć w język, zdaje się, że aktualne stanowisko "klimatystów" wygląda mniej więcej tak:

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mi...osferze-68

Czyli okres "połowiczności" w okolicach 600-1000 lat i to w wariantach "optymistycznych". W wariantach pesymistycznych jesteśmy o krok do momentu, w którym oceany zamiast gromadzić CO2 zaczną je uwalniać.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#86
bert04 napisał(a):
pilaster napisał(a): A jaka konkretnie?

No dobra, powinienem był się ugryźć w język, zdaje się, że aktualne stanowisko "klimatystów" wygląda mniej więcej tak:

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mi...osferze-68

Czyli okres "połowiczności" w okolicach 600-1000 lat i to w wariantach "optymistycznych". W wariantach pesymistycznych jesteśmy o krok do momentu, w którym oceany zamiast gromadzić CO2 zaczną je uwalniać.

No właśnie. Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#87
pilaster napisał(a): To jest jeden z głównych dogmatów klimatystów. Temperatura na Ziemi zależy od CO2 i tylko i wyłącznie od CO2 Wszystkie zmiany tej temperatury dzisiejsze i przeszłe były wywoływane wyłącznie zmianami w stężeniu CO2. Zlodowacenia plejstoceńskie i karbońskie, wymieranie późnopermskie i późnokredowe, etc
GDZIE TY ZNALAZŁEŚ TAKĄ INFORMACJĘ?
"Sekta klimatycznych kreacjonistów" to jak rozumiem IPCC i "bezmyślni potakiwacze".
Gdzie w dokumentach IPCC znalazłeś stwierdzenie, że "Temperatura na Ziemi zależy od CO2 i tylko i wyłącznie od CO2 Wszystkie zmiany tej temperatury dzisiejsze i przeszłe były wywoływane wyłącznie zmianami w stężeniu CO2"
To, że sobie takie ewidentne kłamstwo przyjąłeś za pewnik, i je powtarzasz któryś już raz, nie sprawi że stanie się ono prawdą. W swych zabiegach przypominasz kolegów płaskoziemców, którzy w każdym poście wypisują, że: "nie ma żadnego dowodu na kulistość Ziemi". I mają rację - nie ma żadnego, którego oni uznaliby za niesfałszowany.
Odpowiedz
#88
Witam Wszystkich,

zapoznałem się z dyskusją (na blogu Pilastra i tym forum, ale nie tylko) na temat GO i ew. wpływu CO2 tzw. ocieplenie klimatu i ...odnoszę wrażenie, że Pilaster dysponuje mocniejszymi argumentami pozwalającymi weryfikować stan obecny. Ze strony klimatologów dostrzegam przede wszystkim brak logiki i sensownej metodologi. Już nie wspomnę o tzw wnioskowaniu dot. pomiarów z błędami randomizacyjnymi.
Pierwsze co jest godne uwagi to histeria kreacjonistów, poparta głupawym dziennikarstwem ( na myśl mi przychodzi K.Rusin) i ekoterroryzmem organizacji eko. To nie służy w ogóle nauce i ją dyskredytuje. Bo lepsza jest demagogia. A jeszcze jak można na niej zarobić... .
Drugie, to jakim cudem tzw. klimatolodzy wypowiadają się na temat pomiarów jak ich narzędzie jest ułomne. Już nie wspomnę o najważniejszym, że tylko od kilku dekad mogą jako tako synchronizować na globie w różnych miejscach te pomiary ( i to w znikomym stopniu), a nie od tysięcy lat. To główny problem porównywalności wyników. Niech zostawią może pole geologom bardziej, niż sami się za to biorą bo nie potrafią za bardzo trafnie przewidzieć pogody za trzy dni, a co dopiero chwalić się, że na podstawie 73 próbek stworzyli obraz zmieniającego się klimatu i wyrokować o zmianach śr. temp na globie. To nadużycie i arogancja. Już nie wspomnę o ich życzeniowym wpływie CO2 na stan klimatyczny naszej planety.
Po trzecie, to do Pilastra właściwie, dygresja - psychologia jest pełnoprawną nauką i ma spory dorobek zarówno w dziedzinie predykcyjnej, poznawczej jak i psychofizjologicznej czy patopsychologicznej. Zestawianie jej z astrologią czy kreacjonistyczną klimatologią jest sporym nadużyciem.
Odpowiedz
#89
ETA napisał(a): odnoszę wrażenie, że Pilaster dysponuje mocniejszymi argumentami pozwalającymi weryfikować stan obecny.
Co rozumiesz przez "stan obecny" i jakie metody weryfikacji tego stanu analizowałeś, że uznałeś wyższość metody Pilastra?
Odpowiedz
#90
ETA napisał(a):  psychologia jest pełnoprawną nauką

Gdyby była, stawiałaby testowalne ilościowe hipotezy. Np że w określonej sytuacji z danym prawdopodobieństwem dane osoby zachowają się tak i tak.

Ponieważ jednak tak nie jest, psychologia nie jest nauką.


Cytat:Zestawianie jej z astrologią czy kreacjonistyczną klimatologią jest sporym nadużyciem.

Powiedzmy, że pewne różnice istnieją, bo jakościowo psychologia coś tam jest w stanie przewidzieć. Ale nadal nie czyni to z niej nauki. I dopóki nie bedzie dysponowała ilościowym modelem ludzkich zachowań, nauką się nie stanie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#91
ETA napisał(a):Już nie wspomnę o tzw wnioskowaniu dot. pomiarów z błędami randomizacyjnymi
Mógłbyś przybliżyć? Co to jest błąd "randomizacyjny" i w czym różni się od zwykłego niesystematycznego? Jak się analizuje zmienną pomiarową obarczoną takim błędem?

ETA napisał(a):histeria kreacjonistów
A to niestety prawda. Zaglądam regularnie do szamana, głównie z uwagi na szamańskie znaleziska, ale ostatnio tego już się nie da czytać - chłopaki z dziewczętami odlecieli w klimaty zupełnie apokaliptyczne. A było to miejsce fajne i dobre do wentylowania mózgu. Smutny

ETA napisał(a):bo nie potrafią za bardzo trafnie przewidzieć pogody za trzy dni
Nie używaj demagogii, skoro sam ją piętnujesz. Pogoda jest zjawiskiem chaotycznym, toteż nigdy nie będzie się jej dało lepiej przewidzieć. Natomiast, proszę ja Ciebie - mamy luty. Mamy zimę. Widzisz gdzieś śnieg za oknem? To co pipsztolisz, chyłkiem-bokiem, że klimat się nie ociepla, skoro się ociepla.

ETA napisał(a):a co dopiero chwalić się, że na podstawie 73 próbek
Czym były te próbki i jak zostały pobrane?

ETA napisał(a):Niech zostawią może pole geologom bardziej
A pobieranie rdzeni lodowych to nie jest geologia?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#92
pilaster napisał(a):
ETA napisał(a):  psychologia jest pełnoprawną nauką

Gdyby była, stawiałaby testowalne ilościowe hipotezy. Np że w określonej sytuacji z danym prawdopodobieństwem dane osoby zachowają się tak i tak.

Ponieważ jednak tak nie jest, psychologia nie jest nauką.

A co niby robił Skinner i robią po nim do dzisiaj psychologowie behawioralni?

Polecam poczytać: http://chomikuj.pl/zak48/Psychologia/B*c...226534.pdf (w książce jest też artykuł o badaniach ilościowych w psychologii behawioralnej)

Poza tym porównaj sobie farmakologię do psychologicznych teorii psychopatologii i wywodzących się z nich terapii behawioralnych czy poznawczych. Czy farmakologia to nauka? Bo jeśli tak, to badająca mechanizmy zaburzeń psychicznych psychologia, opracowująca interwencje terapeutyczne i przeprowadzająca badania ich skuteczności, z uwzględnieniem rozróżnienia elementów istotnie oddziałujących i rozpoznająca mechanizmy oddziaływań terapeutycznych, wychodząca od teorii kształtujących oparte na niej testowane później interwencje terapeutyczne, a wszystko to z solidnym zapleczem statystycznym- taka psychologia wówczas tak samo jest nauką.

Koniec końców co nazywamy nauką jest kwestią tego, czego możemy oczekiwać od danej dziedziny w zależności od przedmiotu jej zainteresowania i wartości, jaką nadajemy tej dziedzinie jako racjonalizującej nasze życie w danym obszarze. Dlatego psychologia spełniająca najlepsze dostępne jej standardy metodologiczne, jako dziedzina istotna dla jakości naszego życia, pozwalająca w najlepszym możliwym obecnie stopniu zrozumieć (co nie znaczy, że samodzielnie- psychologia uzupełnia np. biologiczny aspekt sprawy) np. od czego zależy nasz dobrostan psychiczny (vide model elastyczności psychologicznej w terapii ACT) zasługuje na miano nauki.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
#93
pilaster napisał(a): (...) psychologia nie jest nauką.
Czyli dyskutujemy o psychologii i tym sprytnym sposobem już nigdy nie dowiemy się gdzie kolego znalazłeś informacje jakoby ktokolwiek (poza tobą czy jakimś innym denialistą) twierdził, że "Temperatura na Ziemi zależy od CO2 i tylko i wyłącznie od CO2 Wszystkie zmiany tej temperatury dzisiejsze i przeszłe były wywoływane wyłącznie zmianami w stężeniu CO2"
Odpowiedz
#94
ErgoProxy napisał(a): A pobieranie rdzeni lodowych to nie jest geologia?

Glacjologia.  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#95
pilaster napisał(a):
ETA napisał(a):  psychologia jest pełnoprawną nauką

Gdyby była, stawiałaby testowalne ilościowe hipotezy. Np że w określonej sytuacji z danym prawdopodobieństwem dane osoby zachowają się tak i tak.

Ponieważ jednak tak nie jest, psychologia nie jest nauką.


Cytat:Zestawianie jej z astrologią czy kreacjonistyczną klimatologią jest sporym nadużyciem.

Powiedzmy, że pewne różnice istnieją, bo jakościowo psychologia coś tam jest w stanie przewidzieć. Ale nadal nie czyni to z niej nauki. I dopóki nie bedzie dysponowała ilościowym modelem ludzkich zachowań, nauką się nie stanie.

Nie wiem do końca co masz na myśli, a propos - ilościowych modeli ludzkich zachowań, ale akurat psychologia ma w zakresie badań społecznych empirycznych (do takich nauk się zalicza) chyba największe osiągnięcia spośród innych. Np. ekonomiści czy socjologowie mogą tylko pomarzyć nad trafnością takich prognoz.
Np. psychometria jest jedną z takich subdyscyplin, która ma spore predykcyjne możliwości.
No, ale to inny temat. Chętnie go podejmę.
Mnie interesuje, czy ktoś na tym szanownym forum ma informacje jakim to kluczem klimatyści dobierają próby do swoich wnioskowań o GO. Chodzi o metodologię. Nie mogę się do tego dokopać jakoś.
Odpowiedz
#96
ETA napisał(a): Mnie interesuje, czy ktoś na tym szanownym forum ma informacje jakim to kluczem klimatyści dobierają próby do swoich wnioskowań o GO. Chodzi o metodologię. Nie mogę się do tego dokopać jakoś.

A próbowałeś wpisać do Googli "metodologia doboru prób do wniosków klimatystów"? Na bank wyskoczy ci masa konkretnych odpowiedzi Uśmiech

A tak na poważnie:
Kto to są "klimatyści"? Chodzi ci o IPCC?
Co rozumiesz przez "próby do wniosków"? O jakiego typu próby ci chodzi i o jakie wnioski?
Odpowiedz
#97
ErgoProxy napisał(a):
ETA napisał(a):Już nie wspomnę o tzw wnioskowaniu dot. pomiarów z błędami randomizacyjnymi
Mógłbyś przybliżyć? Co to jest błąd "randomizacyjny" i w czym różni się od zwykłego niesystematycznego? Jak się analizuje zmienną pomiarową obarczoną takim błędem?

Błedy dot. randomizacji wynikają a błędnego, nielosowego doboru prób. Czyli, w konsekwencji, sprzeniewierzają się prawdopodobieństwu i wnioskowaniu indukcyjnemu co za tym idzie wnioski uogólniające (w tym przypadku na cały glob) stają się błędne.



ETA napisał(a):bo nie potrafią za bardzo trafnie przewidzieć pogody za trzy dni
Nie używaj demagogii, skoro sam ją piętnujesz. Pogoda jest zjawiskiem chaotycznym, toteż nigdy nie będzie się jej dało lepiej przewidzieć. Natomiast, proszę ja Ciebie - mamy luty. Mamy zimę. Widzisz gdzieś śnieg za oknem? To co pipsztolisz, chyłkiem-bokiem, że klimat się nie ociepla, skoro się ociepla.
Zaraz, zaraz, no to zjawiska są chaotyczne czy nie są. Bo jeśli są (a temperatura nie jest) to po co zajmować się w ogóle klimatem i pochodnymi?

ETA napisał(a):a co dopiero chwalić się, że na podstawie 73 próbek
Czym były te próbki i jak zostały pobrane?

To, akurat wyczytałem z raportu klimatystów, który ktoś zamieścił na tym forum.
Odpowiedz
#98
ETA napisał(a): To, akurat wyczytałem z raportu klimatystów, który ktoś zamieścił na tym forum.

Chodzi ci o ten raport: https://www.ipcc.ch/report/ar5/wg1/ ?
Odpowiedz
#99
[quote pid='708910' dateline='1551192726']





@Vanat
Nie błaznuj i nie odsyłaj mnie. Jak znasz tę metodologię doboru prób(y), to się podziel wiadomością.
[/quote]

[/quote]
Odpowiedz
ETA napisał(a): Nie błaznuj i nie odsyłaj mnie. Jak znasz tę metodologię doboru prób(y), to się podziel wiadomością.

Nie mam zielonego pojęcia o jaka próbę czego ci chodzi i w jakim raporcie miałaby się ona znaleźć

Ale wiem, że jedynym sensownym źródłem wiedzy na temat zmian klimatycznych jest raport IPCC, a nie to, co ktoś sobie na jakimś blogu napisał. Jeśli chcesz krytykować metodologię badań dotyczących zmian klimatycznych, to szukaj informacji w raportach IPCC, ewentualnie w konkretnych pracach naukowych, na które raport się powołuje.

Nadal nie wiem kim są dla ciebie "klimatyści". Zakładam, że masz na myśli osoby wierzące, że raport IPCC poprawnie opisuje zjawiska zachodzące w klimacie Ziemi. Więc jeśli chcesz krytykować "klimatystów", to nie masz innego wyjścia jak krytykować ich "biblie" i źródło przekonania o postępującym GO, czyli powinieneś odnosić się do konkretnych zapisów w raportach IPCC i pracach naukowych na podstawie których powstał.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości