Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Wiosna" panie sierżancie - partia Biedronia
#1
Festiwal nowych partii można uznać za rozpoczęty.
Oto się nam objawiła "Wiosna" - długo zapowiadana partia Biedronia.
Coś na antypodach "XXX" Gwiazdowskiego (ta partia jeszcze nazwy nie zapodała publiczności.
500+ dla każdego dziecka i ogólnie dużo radosnego dogadzania wszystkim.

Co sądzicie o tym czymś? Czy Biedroń ma twardą dupę Uśmiech , żeby wykuć coś trwałego i zawalczyć ze starymi repami polityki?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#2
Sukcesem będzie, jeśli osiągnie jesienią powyżej 10%.
Lewica w 2011 r. miała 18% (Palikot i reszta). Jak dotąd cały zbiór (jeśli pominiemy PiS), nie odzyskał tych głosów.
Największą ofiarą Biedronia jest partia Razem, której przejął nie tylko wyborców, ale też struktury. Nie wiem co na to A. Zandberg, ale na jego miejscu dogadałbym się z R.B.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#3
Jedyny plus głosowania na tą partię jest taki, że sukces żadnej innej nie wywoła tak wielkiego bólu tyłka wśród dobrozmieńców jak jej. Niemniej jednak nie za wiele mają do zaoferowania - na ten moment wygląda to na jakieś skrzyżowanie Palikotów z Razem. Jak wejdą do Sejmu to nie będę płakał, przyda się odrobina równowagi aby spacyfikować nieco różnych takich co przykładowo domagają się bezwzględnego zakazu aborcji, ale na mój głos raczej szans nie mają.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#4
Biedroń nawet podoba mi się jako indywiduum i może chciałbym go na prezydenta (czy to kraju, czy miasta) albo posła. Natomiast jako lider ugrupowania jest zupełną niewiadomą. Jak na razie jego hasło to "hej, kto lewak, na bagnety", a z takim nastawieniem to zgromadzi wokół siebie zajobów zbyt zajobanych, żeby ich przyjęli do Razem. Czyli lewicowe odbicie Kukiza. Część postulatów mi się bardzo podoba (likwidacja ZUS i KRUS), część jest zupełnie idiotyczna (równa płaca dla mężczyzn i kobiet - czyli co, równa płaca dla każdego?), a część jest czystą kiełbasą wyborczą, której chyba nawet sympatycy nie traktują serio (wszyscy będą zdrowi i bogaci).

DziadBorowy napisał(a): Jedyny plus głosowania na tą partię jest taki, że sukces żadnej innej nie wywoła tak wielkiego bólu tyłka wśród dobrozmieńców jak jej.  
O, i to jest duży plus.
Cytat:Niemniej jednak nie za wiele mają do zaoferowania  - na ten moment wygląda to na jakieś skrzyżowanie Palikotów z Razem. Jak wejdą do Sejmu to nie będę płakał, przyda się odrobina równowagi aby spacyfikować nieco różnych takich co przykładowo domagają się bezwzględnego zakazu aborcji, ale na mój głos raczej szans nie mają.
Gdyby Nowoczesna postanowiła wrócić do "korzeni", czyli Petru liberalnego-ale-tylko-w-gospodarce i jakichś patryjotów od NSZ (cały czas mam na uwadze to ryzyko) to wiosenne biedronki pewnie będą dla mnie kołem ratunkowym w takiej niefortunnej sytuacji.
Odpowiedz
#5
Nowoczesna nie istnieje. Oni mogą jedynie dogadać się z PO i Petru żeby wzięli ich na listy, żeby nie przepaść zupełnie.


Największym przekłamaniem jest to, że reklamują się jako organizacja mająca zmienić główny nurt polityczny.
Nie wiem czy to się uda, bo z góry pozycjonują się jako autsajderzy, więc świadomie nie chcą zdominować centrum. Może byliby języczkiem u wagi, ale na tę chwilę widzę to jako partię jednego sezonu.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#6
Wiosna ma tylko jedną fajną rzecz w programie, mianowicie sposób na rozładowanie kolejek w NFZ. Jakby to przeszło to byłaby masakra jakiej polski system służby zdrowia nie widział. Tłumy uderzyłby do prywatnych klinik, ceny poszybowały by w kosmos (bo jak z państwowego ciągnąć można to po co się ograniczać), ale faktycznie kolejki by zniknęły. Ludzie by się zadeptywali w sprincie do LuxMedów i innych takich. No i nareszcie lewica odnioslaby spektakularny sukces. Tak dofinansowanej służby zdrowia nie byłoby nigdy. Szkoda tylko, że poziom państwowych szpitali poleciałby jeszcze bardziej na łeb. Bo w wyczarowanie przez Biedronia kilkudziesięciu miliardów nie jestem w stanie uwierzyć. Nawet jakby Biedroń został i premierem i prezydentem i papieżem i szwedzkim królem w jednej osobie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#7
Kolejki nie zniknęłyby.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#8
Na szczęście ta partia nie osiągnie wysokiego wyniku. I skończy tak jak reszta partii z równie spierdolonym programem
Odpowiedz
#9
No, Biedroń rzeczywiście obietnice rozdawał lekką ręką - ale chyba dlatego, bo rozumie, że banku nie rozbije, więc w negocjacjach koalicyjnych musi mieć z czego zejść. A potem złoży te projekty ustaw w Sejmie i będzie starał się cokolwiek z tego przepchnąć. I co mu się z tego uda, to będzie plus na jego rachunku. A co mu nie wyjdzie...

Aha, powiedział już, że prezydentem nie zostanie. On celuje w premiera, bo "premier ma realną władzę".
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#10
Ja bym powiedział że celuje w co inne xd
Odpowiedz
#11
A ja bym powiedział, żebyś wyjął stamtąd głowę.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#12
ErgoProxy napisał(a): No, Biedroń rzeczywiście obietnice rozdawał lekką ręką - ale chyba dlatego, bo rozumie, że banku nie rozbije, więc w negocjacjach koalicyjnych musi mieć z czego zejść. A potem złoży te projekty ustaw w Sejmie i będzie starał się cokolwiek z tego przepchnąć. I co mu się z tego uda, to będzie plus na jego rachunku. A co mu nie wyjdzie...

Tak mi się skojarzyło :-D

Sebastian Flak
Odpowiedz
#13
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#14
No i pogadali. Ale nie wiem, to miał być chyba temat poważny, więc...
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#15
ErgoProxy napisał(a): No i pogadali. Ale nie wiem, to miał być chyba temat poważny, więc...

To ja odpowiem całkiem na serio, że trolluję konkurencję :-P Jak mój poziom wkurwienia na to co się dzieje w kraju sięgnie wartości krytycznych to sam założę Partię! I nazwę ją WSZYSTKO. Albowiem jak wiadomo...

[Obrazek: images?q=tbn%3AANd9GcRmQr83tLub9bOs_dJEm...09KLFwuTih]
Sebastian Flak
Odpowiedz
#16
No właśnie, zanim kompletnie utoniemy w mądrościach typu 'wszyscy politycy, to sprzedajne k..." radziłbym napisać coś do rzeczy.
W końcu meblowanie sceny politycznej nigdy się nie kończy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#17
ErgoProxy napisał(a): No i pogadali. Ale nie wiem, to miał być chyba temat poważny, więc...

Litości, jak można poważnie traktować partię o nazwie "Wiosna"?  Duży uśmiech
Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Nie wierzę we własną modlitwę
Ciało stało się słowem
I zamieszkało u Boga

t.p. 9.5.2019
Odpowiedz
#18
A jak można traktować poważnie partię nazwaną z angielska SIKU? W dodatku z błędem ortograficznym. A jednak w sondażach SIKU ciągle wypływa na samą górę. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#19
Cytat:Litości, jak można poważnie traktować partię o nazwie "Wiosna"?  [Obrazek: biggrin.gif]


A partię o przewrotnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
Sofeicz napisał(a): W końcu meblowanie sceny politycznej nigdy się nie kończy.

No właśnie, zamiast nowej sofy zaserwowano dostawę starego towaru po liftingu. Jak Wiosna dotrwa do Jesieni i nie skończy jak Razemici, gdzieś na Antypodach sceny politycznej to będzie wielki sukces. Na moje oko to Biedroń albo zginie w walce o elektorat i nie ściągnie nikogo rozpoznawalnego do partii albo zostanie Palikotem 2.0 tylko bez tej bezczelności, która Januszowi pozwoliła trwać. Musi zacząć gadać o legalizacji marihuany i tym podobnych sprawach bo nie wlezie do Sejmu. Albo przekaz uprości i ściągnie wykluczonych liberalnie obyczajowych, albo dostanie ze trzy procent głosów prawdziwych sympatyków.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości