Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Społeczne skutki masturbacji
zefciu:
Cytat:Uważasz, że nie ma takiej osoby, u której wiersze Safony bądź Titanic wywołają podniecenie seksualne? Uważasz, że nie ma takich kultur, które by uznały wiersze Safony bądź Titanica za pornografię?
Naprawdę nie dostrzegasz różnicy? W filmie "Titanic" jest element zdobywania kobiety i dbania o jej potrzeby psychiczne i fizyczne. W klasycznej pornografii kobieta jest narzędziem do zaspokajania męskiej przyjemności, kobieta jest bierna, pasywna a jej seksualizm przypomina seksualizm męski. Jest nienasycona, zdolna do szybkiej akcji i wielokrotnych stosunków. To jest sprzeczne z biologią.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Naprawdę nie dostrzegasz różnicy?
Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między bocianem a psem? Jeśli dostrzegasz, to zgadzasz się chyba, że bocian nie jest zwierzęciem?
Cytat:W klasycznej pornografii kobieta jest narzędziem do zaspokajania męskiej przyjemności, kobieta jest bierna, pasywna a jej seksualizm przypomina seksualizm męski.
Co skłania cię do określania pornografii tego rodzaju przymiotnikiem "klasyczna"?
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Naprawdę nie dostrzegasz różnicy?

Pornografia jaka jest każdy widzi. Nie wynaleziono dotychczas lepszej definicji, więc dla jednego "Przedwiośnie" Zeromskiego to pornografia, dla innego "Nimfomanka" czy "Ostatnie Tango" to kino ambitne z delikatnymi elementami seksualnymi. Faktem jest, że (większość) facetów kręci raczej Pornografia przez wielkie "P", czyli maksimum ruchania, minimum tekstu i kontekstu. Ale z różnych źródeł skądinąd słyszało się, że kobiety podniecają się bardziej wysublimowanymi dziełami i "używają" ich w chwilach, ten, samotnej przyjemności. A nawet jak już sięgają po Pornografię (p.w.), to musi być jakaś z ramową historią. Ponoć kategoria "Incest" z tego właśnie powodu jest popularna raczej wśród żeńskich klientów porn-hubów , na ile można wierzyć statystykom tych portalów.

Cytat:W klasycznej pornografii kobieta jest narzędziem do zaspokajania męskiej przyjemności, kobieta jest bierna, pasywna a jej seksualizm przypomina seksualizm męski. Jest nienasycona, zdolna do szybkiej akcji i wielokrotnych stosunków. To jest sprzeczne z biologią.

Pornografia w standardowym wydaniu to spełnienie pewnego wyobrażenia, marzenia, fantazji, że kobiety zawsze chcą a faceci zawsze mogą. Biologicznie i psychologicznie to jest sprzeczne z naturą. Także męską. Zasadniczo jest raczej odwrotnie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
ZaKotem:
Cytat:Co skłania cię do określania pornografii tego rodzaju przymiotnikiem "klasyczna"?
To, z czym mi i wielu ludziom się kojarzy. Nie jestem znawczynią pornografii.
Wrzucanie do jednego worka gwałtów, ruchania dzieci i erotyki jakoś mi nie pasuje.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Pieprzenie. Sztuka, której celem jest wywołanie podniecenia seksualnego to pornografia. Taka jest definicja pornografii. "Erotyka" to inaczej "pornografia, ktorą ja oglądam", podobnie jak słowo "używki" oznacza "narkotyki, które ja zażywam".

Z tymi definicjami i z tymi podzbiorami zbiorów to jest jak z koniem Chmielowskiego. Patrz mój post wyżej. Jeden będzie wrzucał papierosy do wora "legalnych narkotyków", inny będzie traktował maryśkę czy kokę jako "nielegalne używki". Nie ma powodu, dla którego jedno podejście jest właściwsze od drugiego, poza społeczną normą. I społeczna norma jest tendencyjnie taka, żeby słowo "narkotyki" rezerwować dla środków psychoaktywnych niedostępnych legalnie poza zastosowaniami medycznymi.

Podobnie widzę to w kwestii porno.

Rodica napisał(a): To, z czym mi i wielu ludziom się kojarzy. Nie jestem znawczynią pornografii.
Wrzucanie do jednego worka gwałtów, ruchania dzieci i erotyki jakoś mi nie pasuje.

Gwałty są czasem przedstawiane w filmach nie-porno, oczywiście bez "detali". Posuwanie dzieci jest nielegalne, w wielu krajach nawet jako rysunek. Wrzucanie tych dwóch kategorii do jednego worka przez Ciebie mi nie pasuje.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04:
Cytat:Gwałty są czasem przedstawiane w filmach nie-porno, oczywiście bez "detali". Posuwanie dzieci jest nielegalne, w wielu krajach nawet jako rysunek. Wrzucanie tych dwóch kategorii do jednego worka przez Ciebie mi nie pasuje.
W literaturze seksuologicznej perwersje też są opisywane w taki sposób, żeby podniecenia nie wywoływać.

Czym się różni gwałt na kobiecie od gwałtu na dziecku? Gwałt na kobiecie tak samo wywołuje negatywne uczucia,  w postaci wstrętu i oburzenia, może trochę mniejsze ale jednak. To jest tak samo niemoralne.
A mężczyzn to podnieca, co gorsza niektórzy nie odróżniają fikcji od rzeczywistości i wydaje im się, że kobiety to lubią.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): bert04:
Cytat:Gwałty są czasem przedstawiane w filmach nie-porno, oczywiście bez "detali". Posuwanie dzieci jest nielegalne, w wielu krajach nawet jako rysunek. Wrzucanie tych dwóch kategorii do jednego worka przez Ciebie mi nie pasuje.
W literaturze seksuologicznej perwersje też są opisywane w taki sposób, żeby podniecenia nie wywoływać.

Jest cały podgatunek slasherów o wdzięcznej nazwie "rape-and-revenge". Nie chcę nawet się domyślać, dla której częsci są oglądane.

Cytat:Czym się różni gwałt na kobiecie od gwałtu na dziecku? Gwałt na kobiecie tak samo wywołuje negatywne uczucia,  w postaci wstrętu i oburzenia, może trochę mniejsze ale jednak. To jest tak samo niemoralne.
Lolita
Sara
Cichy Amerykanin.

Gdzie tu był gwałt?

Choć poza pierwszym reszta nie była zakazywana i okreslana jako pornol. Raczej.

Cytat:A mężczyzn to podnieca, co gorsza niektórzy nie odróżniają fikcji od rzeczywistości i wydaje im się, że kobiety to lubią.
Przypadkiem trafiłaś w sedno, choć strzelałaś z grubej armaty. Pornole kreują pewną fikcję "co kręci kobiety". I nie chodzi tu wcale o gwałty, zamykanie w klatkach czy poniżanie w inny sposób. Ta fikcja zaczyna się od "podrywu" na jednoznacznie dwuznaczne teksty, przechodzi przez ogólną gotowość na seks w dowolnych kombinacjach i miejscach zeby zejśc na "wyczynowe" techniki. Jest nawet specjalna strona w internecie "Make love not porn", na której kobiety wyjaśniają facetom różnicę miedzy tym, co "nauczyli się" z pornoli a seksualnością rzeczywistą.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04:
Cytat:Pornole kreują pewną fikcję "co kręci kobiety".
Pornole to historie o genitaliach, erotyka to historie o ludziach, chociaż czasem granice bywają płynne.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Naprawdę nie dostrzegasz różnicy?
Dostrzegam różnicę. A gdzie napisałem, że nie dostrzegam.
Cytat:W filmie "Titanic" jest element zdobywania kobiety i dbania o jej potrzeby psychiczne i fizyczne. W klasycznej pornografii kobieta jest narzędziem do zaspokajania męskiej przyjemności, kobieta jest bierna, pasywna a jej seksualizm przypomina seksualizm męski. Jest nienasycona, zdolna do szybkiej akcji i wielokrotnych stosunków.
Ale rozumiesz chyba, że owa „klasyczna pornografia”, to jest to samo, co „prawdziwy Szkot”. Tzn. definiujesz sobie pornografię jako takie medium, gdzie kobietę się uprzedmiotawia, a następnie dowodzisz, że w pornografii kobietę się uprzedmiotawia. Jest to tak klasyczny i podstawowy błąd w rozumowaniu, że ciężko, abyś tego nie dostrzegała.

Od razu tutaj zaznaczam, że nie zgadzam się z ZaKotem, że nie istnieje kategoria „erotyka” różna od kategorii „pornografia”. Np. niektóre piosenki Brodki są erotyczne. Lubię te piosenki, uważam, że pięknie i poetycko opisują one erotykę. Jednak nie wywołują one u mnie podniecenia. Być może dla pewnych osób lub kultur byłyby one uznane za pornografię, dlatego rozróżnienie erotyka-pornografia jest w głowie odbiorcy. Jednakże istnieje.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
Myślę, że najprostsze rozróżnienie pornografii i erotyki lezy w zagadnieniu celowości - o ile erotyka pragnie odwołać sie także do innych uczuć (estetyka chociażby), o tyle pornografia jest niczym innym jak materiałem mającym wywołać podniecenie u widza.
Odpowiedz
Jocasta napisał(a): Myślę, że najprostsze rozróżnienie pornografii i erotyki lezy w zagadnieniu celowości - o ile erotyka pragnie odwołać sie także do innych uczuć (estetyka chociażby), o tyle pornografia jest niczym innym jak materiałem mającym wywołać podniecenie u widza.
Trochę słabe. Bo w tym układzie dobrze oświetlona pornografia to już erotyka.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
Jocasta

Nie tylko, bo pornografia często odwołuje się do fantazji i też są różne estetyczne motywy w niektórych filmach porno, np. masaże naoliwionego ciała w rytm muzyki. Filmy porno takiej wyższej klasy mają dawać spełnienie, mają realizować fantazje erotyczne, w pięknej oprawie.

Edit:
Zresztą co mnie to obchodzi, mam tyle ważnych rzeczy do zrobienia A siedzę na Internecie i rozważam różnice między porno a erotyką?!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości