Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przeczytaj, proszę
#1
Wszedłem na tę stornę z ciekawości czy tak dużo z Nas nie wierzy w Pana Boga Naszego. Ochrzczonych ludzi w Polsce jest około 90-92% z czego tylko z połowę chodzi tylko do Kościoła, dzięki któremu jesteśmy bliżej Ojca Naszego. Pan Nasz stworzył cały ten piękny świat, stworzył człowieka na swoje podobieństwo, podarował mu wolną wolę i szansę aby po śmierci człowiek miał życie wieczne, wieczne szczęście, którym jest być z Panem Bogiem. Dlaczego tak wielu z Nas jest niewierna Ojcu Naszemu ? Czy coś według Was jest nie sprawiedliwe, że nie wierzycie ? Uwierzcie i słuchajcie albowiem nikt nie zna dnia ani godziny, a przecież śmierć może nadejść nawet w tej chwili kiedy to czytasz, a wtedy może być już za późno. Dlaczego nie chcecie uwierzyć ? Dlaczego ?  W Piśmie Świętym macie wszystko pięknie napisane, gdy tylko je z sercem i z wiarą przeczytasz zobaczysz, że świat jest piękny.

Bądźcie Błogosławieni i proszę przeczytajcie Pismo Święte albowiem ono zawiera prawdę i ono pokazuje jak dotrzeć do bożej miłości.
Odpowiedz
#2
Czasem człowiek przez dłuższy czas obcuje głównie z dość mądrymi chrześcijanami i powoli zapomina, czego właściwie w tej religii tak kompletnie nie trawił, że został ateistą. A potem przychodzi ktoś taki jak ty i przypomina. No, znaczy, dziękuję.
Odpowiedz
#3
A ja nie wiem czy on tak szczerze i na serio czy tylko troluje.
Odpowiedz
#4
Słyszę napisał(a): Wszedłem na tę stornę z ciekawości czy tak dużo z Nas nie wierzy w Pana Boga Naszego. Ochrzczonych ludzi w Polsce jest około 90-92% z czego tylko z połowę chodzi tylko do Kościoła, dzięki któremu jesteśmy bliżej Ojca Naszego. Pan Nasz stworzył cały ten piękny świat, stworzył człowieka na swoje podobieństwo, podarował mu wolną wolę i szansę aby po śmierci człowiek miał życie wieczne, wieczne szczęście, którym jest być z Panem Bogiem. Dlaczego tak wielu z Nas jest niewierna Ojcu Naszemu ? Czy coś według Was jest nie sprawiedliwe, że nie wierzycie ? Uwierzcie i słuchajcie albowiem nikt nie zna dnia ani godziny, a przecież śmierć może nadejść nawet w tej chwili kiedy to czytasz, a wtedy może być już za późno. Dlaczego nie chcecie uwierzyć ? Dlaczego ?  W Piśmie Świętym macie wszystko pięknie napisane, gdy tylko je z sercem i z wiarą przeczytasz zobaczysz, że świat jest piękny.

Bądźcie Błogosławieni i proszę przeczytajcie Pismo Święte albowiem ono zawiera prawdę i ono pokazuje jak dotrzeć do bożej miłości.
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#5
lumberjack napisał(a): A ja nie wiem czy on tak szczerze i na serio czy tylko troluje.

Albo troluje, albo prawdziwy chrześcijanin martwiący się o nasze zbawienie.
Odpowiedz
#6
może troluje, może nie, w każdym razie pobłogosławił i natychmiast lepiej się poczułem.
Odpowiedz
#7
Ja jako teista (choć nietypowy) uważam, że więcej się traci przy odrzuceniu boga niż przy wierzeniu w niego. Wielkiej mądrości się nie nabędzie przez niewiarę w boga, a nauki można zgłębiać z obu pozycji (teista, ateista). Niemniej ateista, gdy się po śmierci pomyli traci więcej niż teista, bo teista nie ma odwrotu już, gdy wyjdzie, że się pomylił, a ateista ma przed sobą całą wieczność (bez przenośni) do nadrabiania metafizycznych qualiów duszy.

Teizm nie jest głupi, głupi jest ten co tak twierdzi.
Nie wiń głupiego za to, że czegoś nie rozumie, wiń siebie głupcze za to, że jesteś za mądry na zrozumienie tego dlaczego jest głupi.

Namiętność ducha wypędza żądze. Wypędza ona również podatność na zniszczenie w sobie sfery odpowiedzialnej za tak zwane przemądrzenie, które jest właśnie taką żądzą. Sensem życia człowieka jest dążenie do wiedzy. Zakończenie poszukiwań oznacza stagnację. Metafizyka niemalże na pewno istnieje.
Odpowiedz
#8
ARHIZ napisał(a):
Słyszę napisał(a): Wszedłem na tę stornę z ciekawości czy tak dużo z Nas nie wierzy w Pana Boga Naszego. Ochrzczonych ludzi w Polsce jest około 90-92% z czego tylko z połowę chodzi tylko do Kościoła, dzięki któremu jesteśmy bliżej Ojca Naszego. Pan Nasz stworzył cały ten piękny świat, stworzył człowieka na swoje podobieństwo, podarował mu wolną wolę i szansę aby po śmierci człowiek miał życie wieczne, wieczne szczęście, którym jest być z Panem Bogiem. Dlaczego tak wielu z Nas jest niewierna Ojcu Naszemu ? Czy coś według Was jest nie sprawiedliwe, że nie wierzycie ? Uwierzcie i słuchajcie albowiem nikt nie zna dnia ani godziny, a przecież śmierć może nadejść nawet w tej chwili kiedy to czytasz, a wtedy może być już za późno. Dlaczego nie chcecie uwierzyć ? Dlaczego ?  W Piśmie Świętym macie wszystko pięknie napisane, gdy tylko je z sercem i z wiarą przeczytasz zobaczysz, że świat jest piękny.

Bądźcie Błogosławieni i proszę przeczytajcie Pismo Święte albowiem ono zawiera prawdę i ono pokazuje jak dotrzeć do bożej miłości.
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
 

Nie jestem prorokiem, albowiem na to nie zasługuję by być Tym, który przyjdzie i ocali Świat. Jestem Człowiekiem takim jak Wy ale martwie się tym, gdzie idzie tylu Naszych.
Odpowiedz
#9
legend napisał(a): Ja jako teista (choć nietypowy) uważam, że więcej się traci przy odrzuceniu boga niż przy wierzeniu w niego. Wielkiej mądrości się nie nabędzie przez niewiarę w boga, a nauki można zgłębiać z obu pozycji (teista, ateista). Niemniej ateista, gdy się po śmierci pomyli traci więcej niż teista, bo teista nie ma odwrotu już, gdy wyjdzie, że się pomylił, a ateista ma przed sobą całą wieczność (bez przenośni) do nadrabiania metafizycznych qualiów duszy.

Teizm nie jest głupi, głupi jest ten co tak twierdzi.
W jakim sensie ateista traci? Bo jeśli jakiś bóg istnieje to może znać Twoje myśli i wie że udajesz i kombinujesz dla zysku, jak Pascal. I nie jest powiedziane, że sama wiara wystarczy do uzyskania wiecznego życia. Zależy od boga, a w ogóle nie wiadomo jakie są warunki bo i tak decyduje WszechmogącyUśmiech
Odpowiedz
#10
Słyszę napisał(a): Nie jestem prorokiem, albowiem na to nie zasługuję by być Tym, który przyjdzie i ocali Świat. Jestem Człowiekiem takim jak Wy ale martwie się tym, gdzie idzie tylu Naszych.

A ilu idzie Waszych i co to oznacza dla Naszych? Przypominam słowa Świętej Księgi:

Znów we środę padał deszcz,
Więc rozważam z niepokojem:
“Wasi naszym mogą też,
Lecz nie mogą twoje moim”.
Odpowiedz
#11
Osiris napisał(a): I nie jest powiedziane, że sama wiara wystarczy do uzyskania wiecznego życia. Zależy od boga, a w ogóle nie wiadomo jakie są warunki bo i tak decyduje Wszechmogący

jeśli rozmawiamy o Jahwe - wszechwiedzącym - to o niczym nie decyduje. On wszystko wie, od zawsze. Przez cała nudną wieczność wiedział że urodzi się np. ateista i w związku z tym po śmierci spędzi również wieczność w piekle. Ale katolicy twierdzą że człowiek ma wolną wolę a bóg jest miłosierny. Ot, logika.
Odpowiedz
#12
Przeczytałem i zapytam nieśmiało - o czym jest ten wątek?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#13
Jak zgubiłeś się rodzicom, to tata może byc w kosciele
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#14
Religia nie pomaga w rozwiązywaniu problemów życiowych, szufladkuje zachowania na dobre i złe, na grzeszne i czyste, pozbawia ludzi możliwości kierowania się własnym sumieniem lub etyką na rzecz podporzadkowania się zewnętrznym nakazom i zakazom. Czlowiek po prostu staje się baranem bez własnego sumienia.
Bycie dobrym nie wypływa z wewnętrznego przekonania ale z presji społecznej.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#15
Dlatego psychopaci są dobrzy, wedle własnego przekonania wewnętrznego ;)
Skąd ty bierzesz te mądrości.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#16
Sugerujesz, że religia jest stworzona dla psychopatów? W takim razie mamy ich w społeczeństwie całkiem pokaźną ilość.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#17
Słyszę napisał(a):
ARHIZ napisał(a):
Słyszę napisał(a): Wszedłem na tę stornę z ciekawości czy tak dużo z Nas nie wierzy w Pana Boga Naszego. Ochrzczonych ludzi w Polsce jest około 90-92% z czego tylko z połowę chodzi tylko do Kościoła, dzięki któremu jesteśmy bliżej Ojca Naszego. Pan Nasz stworzył cały ten piękny świat, stworzył człowieka na swoje podobieństwo, podarował mu wolną wolę i szansę aby po śmierci człowiek miał życie wieczne, wieczne szczęście, którym jest być z Panem Bogiem. Dlaczego tak wielu z Nas jest niewierna Ojcu Naszemu ? Czy coś według Was jest nie sprawiedliwe, że nie wierzycie ? Uwierzcie i słuchajcie albowiem nikt nie zna dnia ani godziny, a przecież śmierć może nadejść nawet w tej chwili kiedy to czytasz, a wtedy może być już za późno. Dlaczego nie chcecie uwierzyć ? Dlaczego ?  W Piśmie Świętym macie wszystko pięknie napisane, gdy tylko je z sercem i z wiarą przeczytasz zobaczysz, że świat jest piękny.

Bądźcie Błogosławieni i proszę przeczytajcie Pismo Święte albowiem ono zawiera prawdę i ono pokazuje jak dotrzeć do bożej miłości.
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.
 

Nie jestem prorokiem, albowiem na to nie zasługuję by być Tym, który przyjdzie i ocali Świat. Jestem Człowiekiem takim jak Wy ale martwie się tym, gdzie idzie tylu Naszych.
Czyli próbujesz czynić jak prorok, ale jednocześnie chcesz nas przekonać, że nim nie jesteś. Miast głosić Słowo ciesz się za woalem zamętu. A Pan przestrzegał Naszych przed Waszymi!
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#18
Cytat:Skąd ty bierzesz te mądrości.

Na pewno nie z głębi Uśmiech.

Uznawanie czy nie uznawanie jakiejś religii nic do tego nie ma. Dlaczego wciąż panuje takie płytkie myślenie. Skoro religia według ciebie szkodzi to zrób test i sprawdź czy ateista zmuszony na siłę do przejścia na teizm będzie taki sam moralnie jak był przed tym zmuszeniem. Jeżeli będzie to znaczy, że twoje czepianie się religii nie jest niczym innym jak chęcią popisania się swoim obecnym stanem poglądowym, który niejako ma być lepszy. A jeżeli stan tego byłego ateisty by się pogorszył to równie dobrze może być w przypadku przeprowadzenia takiego procesu na teiście.

Owszem istnieją religie fanatyczne, ''zgarszające'' ludzi, ale ateizm też potrafi tak poprzestawiać kabelki w mózgu człowieka, że stanie się on psychopatą. To ty właśnie tutaj szufladkujesz. Tyle, że coś wyższego w ogólnym sensie. Wszystko zależy od człowieka. Nie wiń głupiego za to, że czegoś nie rozumie, tylko przed krytyką powołaj się na cierpliwość o której pisano na tym forum. Bo może dojdziesz do odpowiedzi przeciwnej i oszczędzisz sobie i innym nienależytości.

Wiesz, te posty czytają ludzie, którzy mogą być religijni. Mam więc rozumieć, że jedynym twoim celem jest uprzykrzenie im? To niestety cię zasmucę, bo człowiek z jakościową religią wrzuca takie posty do kosza z prędkością światła.
Nie wiń głupiego za to, że czegoś nie rozumie, wiń siebie głupcze za to, że jesteś za mądry na zrozumienie tego dlaczego jest głupi.

Namiętność ducha wypędza żądze. Wypędza ona również podatność na zniszczenie w sobie sfery odpowiedzialnej za tak zwane przemądrzenie, które jest właśnie taką żądzą. Sensem życia człowieka jest dążenie do wiedzy. Zakończenie poszukiwań oznacza stagnację. Metafizyka niemalże na pewno istnieje.
Odpowiedz
#19
Cytat:Uznawanie czy nie uznawanie jakiejś religii nic do tego nie ma.
Religia nie kształtuje moralności indywidualnej tylko ogólną, wpływa na zewnętrzne zachowanie jednostek, stara się zobiektywizować ludzkie zachowanie, ujednolicić.
Religia tworzy obiektywne prawa moralne  i stara się dopasować do nich zachowanie ludzi odcinając ich od ich prawdziwych uczuć.
Sumienie indywidualne to wypadkowa konfrontacji uczuć z tymi prawami.
Uczucia są niezbędnym mechanizmem sumienia, prawidłowa praca sumienia polega własnie na kontakcie z uczuciami.
Dlatego właśnie psychopaci są bezwzględni bo nie posiadają uczuć a więc i sumienia, podobnie jak ludzie indoktrynowani.
Kościół zaklada, że na sumieniu człowieka nie można polegać, że jest błędne, że człowiek, który nie jest kontrolowany z zewnątrz zawsze kieruje się złą wolą.
Jednak każdy człowiek zdolny do odczuwania konfrontuje swoje odczucia z zewnetrzną, obiektywną rzeczywistoscią i nie potrzebuje do tego pośredników.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
#20
Rodica, to tak nie działa.


Cytat:Sumienie indywidualne to wypadkowa konfrontacji uczuć z tymi prawami. 

Tak to może wygląda, ale na zewnątrz. Człowiek to istota o wiele mądrzejsza niż zakładasz tutaj. Bardzo możliwe, że uczucia tutaj mają główny wpływ, ale nad uczuciami panować może jeszcze rozum. Każdy człowiek został w niego jakoby wyposażony. Nie istnieje człowiek, który tak jak to opisujesz na mocy roztopienia praw religijnych w uczuciach będzie kierował się swoimi decyzjami w życiu. On to robi jeśli już, ze strachu przed karami jakie za dane wykroczenia są przewidziane dla takiego wyznawcy. Człowiek ma rozum. To co tutaj opisujesz to sekciarstwo w którym człowiek nie kieruje się rozumem. Ludzie kierują się rozumem, gdy przyjdzie na to moment, a prawa religijne są dla nich podstawą do mówienia o sobie jako o kimś kto stosuje się do jakichś zasad, nie żyjąc po swojemu, tylko z pokorą. Ateiści pokorni istnieją. Dobrym przykładem, z tego co na dzień dzisiejszy poznałem jest Lampart. Ale sorry gregory, gdy ktoś pisze, że bycie religijnym ma jakieś związki z byciem psychopatą to jest to dla mnie ewidentna chęć spłaszczania idei religii o dobrych intencjach. Zrób tak jak ci piszę - poproś teistę o wyje*anie z umysłu strachu przed karą, na 3 miesiące, a założę się choć nie o wiele, że stanie się on odważniejszym gościem, który stał się gorszym człowiekiem. A to czy zbuduje od teraz swoją moralność na nowo czy nie - to pozostaje zagadką. A teraz zobacz - jeżeli się nie zgorszył po takim teście to masz dowód na brak psychopatycznych elementów. Jest dalej sobą i sam wybiera jak trafnie to napisałaś. A to do czego potrzebna była mu religia to już ci pisałem, ponadto czynnikami innymi może być chęć poczucia bycia w jakiejś wspólnocie. Nie widzę w tym nic złego. Ludzie lubią się łączyć. 


Cytat:Kościół zaklada, że na sumieniu człowieka nie można polegać, że jest błędne, że człowiek, który nie jest kontrolowany z zewnątrz zawsze kieruje się złą wolą. 

No i teraz już wiesz dlaczego sądzę, że to nie jest prawda. Ale bycie religijnym nadal jest w porządku i nie ma z tym nic wspólnego.

Ty po prostu widzisz religię jako jakieś więzienie, a tak nie jest. Ludzie religijni czują się wolni, mają się dobrze, a to czy ich religia jest daleko czy blisko od prawdy to już jest temat trudny i inny. Ja osobiście uważam, że każda religia, która uczy rozwijania w sobie nauki mądrej moralności jest dobra.
Nie wiń głupiego za to, że czegoś nie rozumie, wiń siebie głupcze za to, że jesteś za mądry na zrozumienie tego dlaczego jest głupi.

Namiętność ducha wypędza żądze. Wypędza ona również podatność na zniszczenie w sobie sfery odpowiedzialnej za tak zwane przemądrzenie, które jest właśnie taką żądzą. Sensem życia człowieka jest dążenie do wiedzy. Zakończenie poszukiwań oznacza stagnację. Metafizyka niemalże na pewno istnieje.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości