Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SAFE Network
#21
Mnie trochę ciekawi to ile sami użytkownicy będą musieli po czasie włożyć w infrastrukturę takiej sieci. Dopóki liczba zainterrsowamych się zwiększa, to przyrost miejsca może być większy niż przyrost danych, ale kiedy się ustabilizuje, to ludzie powinni dokładać terabajtowe dyski? Bo rozumiem ze to jest dedykowane januszom a nie firmom, przynajmniej tym większym

Zefciu - wygonili Cię z wiara.pl, czy tak Ci rjuż ęce opadły, że plecy bolą?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#22
Oni chcą dołożyć do tego kryptowalutę i rozliczać w niej akwizycję zasobów. Kto udostępnia dużo zasobów w sposób niezawodny, ten się ma wzbogacić, jakoby. Ma być ta kryptowaluta wymienialna na gotówkę. No... nie znam się na blockchainie, to się nie wypowiem.

zefciu napisał(a):Inna sprawa – jak Ci się nie podoba JS, to zawsze są alternatywy.
Ruby mi się podoba, szczególnie bloki kodowe. Za to WASM mi się nie podoba. IoT mi się nie podoba. W ogóle dużo rzeczy mi się nie podoba, odwrotnie niż korpokratom, co prą dokładnie w takim kierunku, jaki mi się w cholerę nie podoba. Dlatego cieszyłbym się bardzo, gdyby dało się tych wszystkich pośredników wymiksować z interesu. Bo włażą mi z kamerami przez Sieć do dupy omalże. Dlaczego? Bo są i mogą.

zefciu napisał(a):Więc tak – pierwsze primo to offtop.
Pierwsze primo, to zdefiniujmy Internet. Bo mam wrażenie, że Ty masz wrażenie, że dla mnie Internet == Szajsbók. Internet to jest model ISO/OSI; jakoś nie słyszałem, żeby w MaidSafe zamierzali ciągnąć własne kable do Nowego Jorku, ani nawet, żeby chcieli zdzierać wszystkie warstwy softwaru aż do metalu i kłaść w zamian swoje.

Drugie primo, to JS zaczynał jako brokacik do pudrowania statycznych dokumentów, z wbudowaną prowizorką znaną jako operator new. Znasz taki termin - efekt założyciela? Bo maksymę GIGO znasz na pewno.

zefciu napisał(a):No to teraz pytanie – po co Ci wątki.
Może po nic; okaże się. Natomiast sporo ludzi psioczy na brak wątków i na asynchroniczne, w ich pojęciu, bzdury.

zefciu napisał(a):W nowych wydaniach JS-a mamy składnię ze słowem kluczowym „async”, mamy Promises i w ogóle cały ten majdan, który pozwala pisać piękny, czytelny, asynchroniczny kod.
Piękny względem czego - piramidy zagłady? To są niskie standardy estetyczne. Tylko czego się spodziewać po community, która koduje radośnie na zasadzie Bloat And Defer? Szczęśliwi są w niej deweloperzy i szczęśliwi są korpokraci, bo mogą powiedzieć użytkownikowi: shut up and compute. Jak Tobie jako deweloperowi się podobają takie stosunki pańszczyźniane, to przepraszam, że w ogóle wymieniałem Pythona - to miał być ukłon w Twoją stronę.

zefciu napisał(a):Rust to język systemowy. Pozwala na różne niskopoziomowe działania blisko sprzętu. A Ty chcesz, żeby użytkownicy mieli w swoich przeglądarkach kompilatory Rusta, które odpalą dowolny kod, jaki na dowolnej stronie się pojawi. To chyba nie jest dobry pomysł.
To chyba nie jest mój pomysł.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#23
ErgoProxy napisał(a): zapytuję tylko uprzejmie, czy przewidujecie dodatkowe bindingi do innych języków interpretowanych. Jest jakaś nadzieja na Ruby'ego czy Pythona?
O ile mi wiadomo, tak, chociaż nie wiem, czy to sama firma zamierza je wypuścić. W każdym razie architektura systemu wygląda tak, że od strony klientów (w sensie użytkowników, którzy tylko chcą przechowywać dane w sieci, a nie być jej częścią) jest biblioteka napisana w Ruście, i to do tej biblioteki jest podpięty JS. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby korzystać z niej bezpośrednio w Ruście, albo podpiąć ją pod jakiś inny język (zdaje się, że już coś robili w stronę C#, ale nie wiem jaki jest obecny stan, zmieniłem pracę kilka miesięcy temu).

Ogólnie z punktu widzenia dewelopera appki działającej na SAFE, to SAFE jest tylko miejscem, gdzie można bezpiecznie przechowywać i udostępniać dane. Appka może sobie być w dowolnym języku.

Sofeicz napisał(a): Tak mi się skojarzyło, że identyczny pomysł był w serialu Dolina Krzemowa z platformą Pied Piper.
Producenci "Silicon Valley" konsultowali się z ludźmi z MaidSafe Oczko
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#24
ErgoProxy napisał(a): Za to WASM mi się nie podoba.
No ale przecież WASM jest po to, żebyś mógł sobie pisać apki webowe w (teoretycznie) dowolnym języku. Więc czemu Ci się nie podoba?
Cytat:Pierwsze primo, to zdefiniujmy Internet. Bo mam wrażenie, że Ty masz wrażenie, że dla mnie Internet == Szajsbók. Internet to jest model ISO/OSI;
Nie. Właśnie mam wrażenie, że dla Ciebie Internet to cały model ISO/OSI. A Internet to w zasadzie tylko TCP/IP. Nikt Ci nie broni dystrybuować apek natywnych pisanych, w czym tam chcesz, które łączą się po Internecie. Tylko że instalacja takiej apki wymaga większego zaufania, niż wejście na stronkę.
Cytat:Drugie primo, to JS zaczynał jako brokacik do pudrowania statycznych dokumentów, z wbudowaną prowizorką znaną jako operator new.
Ależ doskonale wiem. I każdą technologię, która dostatecznie długo istnieje czeka to, że zostanie użyta do celów, których oryginalnie twórca nie przewidział. I że będzie do tych celów łatana, a mimo to pozostaną elementy pokazujące cele oryginalne.

Z tym, że akurat taki EcmaScript6, czy TypeScript wyglądają całkiem ładnie. Kod pisany w TypeScript/React w zasadzie nie zdradza tej „brokacikowej” przeszłości i nie wymaga jakichś brzydkich hacków.

Zatem wydaje mi się, że znasz JS-a sprzed lat paru, kiedy rzeczywiście, aby otrzymać sensowny język trzeba było robić różne hacki, takie jak np. zawijanie całego kodu w funkcję, żeby się globalne zmienne nie rozłaziły. Mam rację?

Cytat:Może po nic; okaże się. Natomiast sporo ludzi psioczy na brak wątków i na asynchroniczne, w ich pojęciu, bzdury.
A ja ich do końca nie rozumiem. Bo jak chcesz programować wielowątkowo, to wybierasz sobie karierę w programowaniu systemowym. Piszesz sobie natywne aplikacje, które śmigają po kilkunastu rdzeniach i wyciskają ze sprzętu co się da. A jak wybierasz karierę web-developera, to jesteś świadomy, że Twoje apki działają w ścisłym sandboxie i robią to, co im przeglądarka pozwoli. I do tego się dostosowujesz.
Cytat:Piękny względem czego - piramidy zagłady?
Względem tego, co było w JS-ie wcześniej, gdzie podawało się jako argument funkcję callback i w pewnym momencie wcięcia przestawały się mieścić na ekranie. Jeśli natomiast uważasz, że można zrobić asynchroniczną składnię jeszcze lepiej, to zgłoś pomysł/implementację do twórców JS albo TS. Z tym że ja nie widzę jakiejś kolosalnej różnicy jakościowej między EcmaScriptem ze słowem kluczowym async, a Pythonem.

Cytat:Jak Tobie jako deweloperowi się podobają takie stosunki pańszczyźniane, to przepraszam, że w ogóle wymieniałem Pythona - to miał być ukłon w Twoją stronę.
Ale to jest inna bajka. Python jest językiem, który ma jeden błogosławiony interpreter i którego standard określa jedna non-profitowa organizacja. A JS ma z założenia działać na wszystkich przeglądarkach. Więc siłą rzeczy – zmiany w JS przeprowadza się żmudniej i trudniej.
Cytat:To chyba nie jest mój pomysł.
No to jaki jest ten Twój pomysł. Generalnie apki możesz dystrybuować na dwa sposoby: albo są to apki natywne – to daje Ci pełną wolność, ale wymaga, aby użytkownik Ci zaufał. Albo są to apki webowe – to Cię ogranicza, ale wystarczy, że użytkownik kliknął link. Tzn. jest jeszcze wersja trzecia – że mamy pośrednika (Steam, Google Play), który upewnia się za użytkownika, że Twoja apka jest bezpieczna.

Fizyk napisał(a): O ile mi wiadomo, tak, chociaż nie wiem, czy to sama firma zamierza je wypuścić.
Pytanie, czy w środowisku SAFE będzie taki sandboxing jak w webie. Tzn. że będzie można publikować apki, które użytkownik może odpalić nie ufając autorowi. Bo o to się chyba wszystko w rozważaniach ErgoProxy rozbija.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#25
Jak wygląda kwestia odtwarzania fragmentów danych? Załóżmy, że posiadam plik 1GB, który jest dzielony na X chunków. Wszystkie są szyfrowane i rozprowadzane po hostach w sieci. Nawet jeśli każdy chunk jest kopiowany na dwa niezależne hosty, które do tego znajdują się w różnych segmentach sieci globalnej, nie ma żadnej gwarancji, że oba nie przestaną działać w tym samym momencie. Skoro to sprzęty prywatne, do takich sytuacji chyba dochodzi dość często, prawda? Rozwiązanie, które przychodzi mi na myśl, to kopiowanie każdego chunku trzykrotnie, albo nawet czterokrotnie na rozproszone hosty, następnie replikacja w momencie wyłączenia któregoś z nich. Problem w tym, że to wymagałoby CIĄGŁEGO przesyłania, replikowania i usuwania danych, bo przeciętny człowiek włącza i wyłącza swój komputer kilkukrotnie w ciągu dnia. Ciekawi mnie jak ten problem rozwiązujecie. Może coś w stylu parity data?

P.S. nie wiem jak można nie lubić JS (ES7) :P Każdy język ma swoje wady, ale naprawdę wolę już np. ten Event Loop z quasi-asynchronicznością, niż ciągłe martwienie się o konieczność stosowania mutexów w std::thread. Syntax też jest po prostu piękny w porównaniu do takiego Pythona, choć to kwestia gustu. Wiem, że mówię tu o językach z zupełnie innych grup, ale w końcu to Wy zaczęliście porównywać Rust do interpretowanych...
Ignorancja jest niczym narkotyk, który pozornie rozwiązuje nasze problemy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości