Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sens pomagania tym którym pomóc się nie da - dawanie ryby nie wędki
#1
Witam.
Jakiś miesiąc temu na YouTube nacięłam się na reportaż o mocno upośledzonym chłopaku i jego rodzicach (link: https://www.youtube.com/watch?v=fa2rYRg2Pyw&t=325s - KOMENTARZE, ZWŁASZCZA PIERWSZY KOMENTARZ POD FILMEM RADZĘ CZYTAĆ PO ZAKOŃCZENIU OGLĄDANIA). 
Po tym dość wstrząsającym reportażu zaczęłam się zastanawiać nad sensem pomagania tym którym pomóc się już nie da. 
Podobnie sprawa ma się do ludzi z programów typu "Nasz nowy dom", "Sprawa dla reportera"  itp - czyli ludzie z cyklu "jesteśmy biedni bo jesteśmy biedni" (w tym przede wszystkim bieda umysłowa) (przykłady: https://www.youtube.com/watch?v=2N7UdjQQ0g8&t=568s , https://www.youtube.com/watch?v=ISQ7seVy_HY , https://www.ipla.tv/wideo/rozrywka/Nasz-...20d842feb8 , https://www.youtube.com/watch?v=z67iezy-Egc (ten reportaż to poziom maksymalny hard).
Czy pomaganie poprzez finansowanie życia takim ludziom cokolwiek dobrego przynosi społeczeństwu? Czy przymusowa terapia aktywizująca zawodowo nie miałaby lepszego rezultatu?. Oczywiście nie mam na myśli ludzi obłożnie chorych czy bardzo ciężko upośledzonych (chodź na zachodzie np. ludzie z zespołem Downa pracują przy prostych pracach i zarabiają na siebie).
Czy na pewno idea "nie zabierajcie dzieci z biedy" ma sens w momencie, w którym rodzice jedynie co potrafią z siebie wykrzesać to "dajcie więcej, bo nam mało"?.
Czy w naszych czasach, przy tak niskim bezrobociu, łatwym dostępem do edukacji, wiedzy (biblioteki, Internet), możliwości przeniesienia się do miast gdzie jest praca tak trudno zarobić na podstawowe potrzeby?
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc, 
niech płonie starość tuż przed kresem dni, 
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc, 
chodź wiedzą mędrcy, że się zbliża mrok bo żaden piorun z ust nie padnie ich, 
nie wchodzą z ulgą w tę pogodną noc, 
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc."
Odpowiedz
#2
Monika K napisał(a): Po tym dość wstrząsającym reportażu zaczęłam się zastanawiać nad sensem pomagania tym którym pomóc się już nie da.
Dlaczego twierdzisz, że się nie da?
Przecież to są typowe zachowania przy niektórych postaciach autyzmu i takie przypadki się diagnozuje, leczy i rehabilituje.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Sofeicz napisał(a):
Monika K napisał(a): Po tym dość wstrząsającym reportażu zaczęłam się zastanawiać nad sensem pomagania tym którym pomóc się już nie da.
Dlaczego twierdzisz, że się nie da?
Przecież to są typowe zachowania przy niektórych postaciach autyzmu i takie przypadki się diagnozuje, leczy i rehabilituje.

Autyzmu nie wyleczysz, a ten przypadek jest ekstremalny. Przypuszczam, że leczenie polegałoby na zastosowaniu silnych leków otumaniających.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc, 
niech płonie starość tuż przed kresem dni, 
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc, 
chodź wiedzą mędrcy, że się zbliża mrok bo żaden piorun z ust nie padnie ich, 
nie wchodzą z ulgą w tę pogodną noc, 
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc."
Odpowiedz
#4
Jest wiele technik, które pozwalają jakoś zapanować nad autyzmem poza podawaniem dragów (ograniczenie intensywności bodźców, powtarzalny rytm dnia etc.) ale wymaga to specjalistycznej i fachowej terapii.

Tutaj raczej jest problem z naszym siermiężnym systemem ochrony zdrowia.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Nie mam czasu na oglądanie i dłuższą odpowiedź, więc na razie skrótowo to zrobię.

Monika K napisał(a): Czy pomaganie poprzez finansowanie życia takim ludziom cokolwiek dobrego przynosi społeczeństwu?

Tak.

Cytat:Czy przymusowa terapia aktywizująca zawodowo nie miałaby lepszego rezultatu?.

Co takiego?

Cytat:Oczywiście nie mam na myśli ludzi obłożnie chorych czy bardzo ciężko upośledzonych (chodź na zachodzie np. ludzie z zespołem Downa pracują przy prostych pracach i zarabiają na siebie).

To fajnie.

Cytat:Czy na pewno idea "nie zabierajcie dzieci z biedy" ma sens w momencie, w którym rodzice jedynie co potrafią z siebie wykrzesać to "dajcie więcej, bo nam mało"?.

Nie.

Cytat:Czy w naszych czasach, przy tak niskim bezrobociu, łatwym dostępem do edukacji, wiedzy (biblioteki, Internet), możliwości przeniesienia się do miast gdzie jest praca tak trudno zarobić na podstawowe potrzeby?

Tak.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości