Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co ma lewica do Sienkiewicza?
#61
kmat napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Bez przesadyzmu, to był rok 1960! Nawet w Holyłudzie nie mieli lepiej, "Krzyżacy" na mój gust trzymają wizualny poziom "Spartakusa", superprodukcji z tego samego roku. A scenariusz jest nawet mniej zły.
Niby tak. Ale Wajda z Potopem i Wołodyjowskim to w sumie dekada później, a wizualnie nie razi. Taki postęp się dokonał przez ten czas?

Wajda?  Wywracanie oczami

A "Potop" razi. Bardziej niż "Krzyżacy" Batalistyka, owszem, lepsza, ale za to straszliwe dłużyzny, oraz gigantyczne przeskoki akcji, za którymi czasami nie sposób nadążyć. "Krzyżacy" są filmem bardziej zwartym i logicznym fabularnie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#62
pilaster napisał(a): Wajda? Wywracanie oczami
Tak to jest jak się pisze na szybko Duży uśmiech
pilaster napisał(a): A "Potop" razi. Bardziej niż "Krzyżacy" Batalistyka, owszem, lepsza,
No i kostiumy, uzbrojenie i podobne. Zbroje są jak z jasełek a "lekka jazda litewska" czy "piechota chłopska" to przecież gwałt na rozumie.
pilaster napisał(a): ale za to straszliwe dłużyzny, oraz gigantyczne przeskoki akcji, za którymi czasami nie sposób nadążyć.
A z tym się nie spieram.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#63
pilaster napisał(a): Nieczytanie. Osiris się załapuje
Wnioski pilastra jak zwykle rozwalają, ale to raczej już nikogo nie dziwi. Czyżby posiadł umiejętność jasnowidzenia, a może uświadczył boskiego objawienia na temat mojego poziomu czytelnictwa?
Odpowiedz
#64
pilaster napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Nacjonalizm dlatego właśnie jest antypatriotyzmem, że wmawia Polakom, że nie powinni czuć się Polakami, jeśli nie mają czegoś tam.

Definiowanie narodowości na podstawie autoidentyfikacji (kto się czuje Polakiem, etc) jest obarczone wieloma wadami. Jest płynne, niekonkretne, subiektywne i nieweryfikowalne.

Dużo lepsze jest kryterium obywatelstwa, a najlepsze - według miejsca stałego zamieszkania. Polakiem jest ten, kto na stałe mieszka w Polsce i w Polsce pracuje (prowadzi biznes, etc)
Mnie się udało na katoliku, z pomocą innych forumowiczów, zdefiniować naukowo Polaka na gruncie nacjonalizmu:

POLAK to osoba identyfikująca się z polskim narodem. Identyfikacja z narodem przejawia się szacunkiem w stosunku do wartości konstytuujących wspólnotę narodową, w tym nade wszystko do etyki chrześcijańskiej, która stoi u podłoża samej wspólnoty narodowej, jest jej rdzeniem. Chrześcijaństwo jest tym elementem polskiej kultury, który warunkuje w ogóle narodowość wspólnoty. Bez tego chrześcijańskiego fundamentu nie mogłoby być mowy o narodzie, a jedynie o jakiejś wspólnocie etnicznej czy obywatelskiej. 
Szacunek do narodu może się przejawiać w sposób aktywny poprzez świadome kultywowanie i promowanie narodowych wartości bądź bierny, poprzez podporządkowanie się tym wartościom. Wobec tego osoba, która wcale nie deklaruje się jako Polak, patriota, nacjonalista etc., lecz nieświadomie żyje w zgodzie z tymi wartościami, jest Polakiem w takim samym stopniu co narodowiec.
Odpowiedz
#65
Po pierwsze i najważniejsze chrześcijaństwo w swoim zamierzeniu transcenduje narodowość. W chrześcijaństwie nie ma Żyda ani Greka - jest tylko jednorodna pulpa braci i sióstr w Chrystusie, w której papieżem może zostać niewolnik, a patrycjusz rodzony odbierać od tego niewolnika błogosławieństwa. Czyli mokry sen lewicowca, ale to już na marginesie. Najważniejsze, że chrześcijaństwo w pojęciu, jakie mają o nim narodowcy - w ogóle chrześcijaństwem nie jest.

Po drugie zaś, Polak to ktoś, kto identyfikuje się z polskim narodem. Co to jest: polski naród? Jeśli odrzucić z powyższej """definicji""" wstawki chrześcijańskie - zapewne zbiorowość złożona z Polaków. Duży uśmiech
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#66
ErgoProxy napisał(a): Po pierwsze i najważniejsze chrześcijaństwo w swoim zamierzeniu transcenduje narodowość. W chrześcijaństwie nie ma Żyda ani Greka - jest tylko jednorodna pulpa braci i sióstr w Chrystusie,

Nie. W tym zdaniu nie chodzi o narodowość, tylko etniczność. Większość lewactwa nagminnie myli narodowość z etnicznością. I zgoda, chrześcijaństwo transcenduje etniczność w etyczność, a etyczność jest fundamentem wspólnoty narodowej.

Wspólnota narodowa oparta na chrześcijańskiej etyce jest wspólnotą chrześcijańską. Kościołem.

Cytat:Najważniejsze, że chrześcijaństwo w pojęciu, jakie mają o nim narodowcy - w ogóle chrześcijaństwem nie jest
Gdyż?

Cytat:Po drugie zaś, Polak to ktoś, kto identyfikuje się z polskim narodem. Co to jest: polski naród? Jeśli odrzucić z powyższej """definicji""" wstawki chrześcijańskie - zapewne zbiorowość złożona z Polaków. [Obrazek: biggrin.gif]

POLAK to osoba identyfikująca się z polskim narodem. Identyfikacja z narodem przejawia się szacunkiem w stosunku do wartości konstytuujących wspólnotę narodową, w tym nade wszystko do etyki chrześcijańskiej,

W narodzie mieszczą sie wszystkie wartości konstytuujące wspólnotę narodową, nie tylko chrześcijaństwo. Wspólna pamięć, tradycja, kultura, mitologia, obyczaje, charakter narodowy, element genetyczny etc. 

Ale bez chrześcijaństwa, to przestałby być naród. Wówczas moglibyśmy mówić o wspólnocie etnicznej lub obywatelskiej albo mieszance tego i tego. 
Odpowiedz
#67
pilaster napisał(a): Definiowanie narodowości na podstawie autoidentyfikacji (kto się czuje Polakiem, etc) jest obarczone wieloma wadami. Jest płynne, niekonkretne, subiektywne i nieweryfikowalne.

Dużo lepsze jest kryterium obywatelstwa, a najlepsze - według miejsca stałego zamieszkania. Polakiem jest ten, kto na stałe mieszka w Polsce i w Polsce pracuje (prowadzi biznes, etc)

To jednak jest trochę nieintuicyjne, bo co w sytuacji, gdy Polska akurat nie istnieje? Między 1874 a 1918 żadnych Polaków nie było na świecie? A Hans Frank był Polakiem? A jak się czasem granica zmieni, to co - siup i kilka milionów Niemców staje się Polakami? I trzeba ich niegrzecznie poprosić, żeby Polakami być przestali i zrobili miejsce paru milionom Sowietów, którzy kiedyś byli Polakami i znowu by chcieli? Może to mawet jest obiektywne i weryfikowalne, ale w ten sposób już mówimy już nie po polsku, ale po pilastrowemu i możemy się porozumieć tylko z pilastrami, których jest bardzo niewielu, mniej nawet niż narodników. W języku potocznym, inaczej niż w językach programowania, masowo występują pojęcia płynne, niekonkretne, subiektywne i nieweryfikowalne i co nam pan zrobi?
Odpowiedz
#68
latający tyranozaur napisał(a):Gdyż?
Gdyż chrześcijaństwo jest w zamierzeniu dla każdego, a docelowo na Ziemi mają być tylko ludzie nawróceni, wszyscy równi wobec Boga. Chrześcijaństwo nie może więc być używane jako wyróżnik jakiejkolwiek pojedynczej zbiorowości w odróżnieniu od innych. To jest wyznanie transcendujące każdą próbę dzielenia ludzi na takich, śmakich i owakich.

Jak ktoś się uparcie z tym nie zgadza, to cóż - wrota piekieł stoją szeroko otwarte, Szatan również przyjmuje każdego.

A "element genetyczny" możesz sobie, Brajanek, wsadzić w dupę, niedoczyszczoną z archaicznych "naukawych" wypłodów. Na taką polskość mojej zgody nie masz. I nigdy jej nie dostaniesz.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#69
ErgoProxy napisał(a): Gdyż chrześcijaństwo jest w zamierzeniu dla każdego, a docelowo na Ziemi mają być tylko ludzie nawróceni, wszyscy równi wobec Boga. Chrześcijaństwo nie może więc być używane jako wyróżnik jakiejkolwiek pojedynczej zbiorowości w odróżnieniu od innych. To jest wyznanie transcendujące każdą próbę dzielenia ludzi na takich, śmakich i owakich.

Chrześcijaństwo jest fundamentem (jedynym albo jednym z możliwych) narodowości. A nie tylko polskiej narodowości. 

Koneczny uważał, że tylko cywilizacja łacinska (oparta na chrześcijaństwie) jest narodotwórcza, ale np. docent Kossecki już się z tym nie zgadzał. Jako warunek podawał tylko samą etykę, która musi być u podłożna takiej wspólnoty, a więc wg niego Chińczycy mogą być narodem. Koneczny by się z tym nie zgodził.

Żaden narodwiec nie chce przywłaszczać chrześcijaństwa dla własnego narodu. Przeciwnie, pragnie, by inne społeczności również takie chrześcijańskie fundamenty miały, bo wówczas nie będziemy musieli się obawiac żadnych imperialistów typu Niemcy czy Rosjanie. Kązdy będzie zarządzał własnym ogródkiem
Odpowiedz
#70
A ja, siedmiogwiazdkowy ateista, jestem Polakiem według TP czy nie?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#71
Nauka kościoła katolickiego wyklucza się z nacjonalizmem.
Tak twierdził Jan Paweł II. Tak twierdzi Prymas Polski abp Wojciech Polak.
Wydano nawet dokument "Chrześcijański kształt patriotyzmu." w tej sprawie, w 2017 roku.
Odpowiedz
#72
Sofeicz napisał(a): A ja, siedmiogwiazdkowy ateista, jestem Polakiem według TP czy nie?

A obywatel Filipin czy Gwatemali, który akurat wyznaje takie same wartości, co pelikan, jest Polakiem?
Odpowiedz
#73
Sofeicz napisał(a): A ja, siedmiogwiazdkowy ateista, jestem Polakiem według TP czy nie?

Mam za mało danych. Narodowość to pojęcie z pogranicza socjologii i religii. Tu nie ma jasno, jednoznacznie określonych granic.

ZaKotem

Cytat:A obywatel Filipin czy Gwatemali, który akurat wyznaje takie same wartości, co pelikan, jest Polakiem?

Obywatel Gwatemali i Filipin jak najbardziej moż być Polakiem, ale na pewno trudniej jest być Polakiem na obczyźnie. Traci się kontakt z narodowym czakramem.

Lampart

Cytat:1. Nauka kościoła katolickiego wyklucza się z nacjonalizmem.
2. Tak twierdził Jan Paweł II. Tak twierdzi Prymas Polski abp Wojciech Polak.
3. Wydano nawet dokument "Chrześcijański kształt patriotyzmu." w tej sprawie, w 2017 roku.

1. Bzdura. 
2. Niektórzy hierarchowie kościelni potępiali każdy nacjonalizm na podstawie cech właściwych nacjonalizmom obcym, tak w ramach dmuchania na zimne. Jednak wynika to z niezrozumienia, że każdy naród ma swój nacjonalizm. Polski nacjonalizm w żaden sposób nie kłóci się z chrześcijaństwem, czy katolicyzmem.
3. Musiz wiedzieć, że KK właśnie przechodzi poważny kryzys. Sama głowa Kościoła jest oskarżana o herezje, a nawet podejrzewa się, ze jest Antychrystem. Lepiej pogrzeb w źródłach przedwojennych Oczko
Odpowiedz
#74
towarzyski.pelikan napisał(a):
Sofeicz napisał(a): A ja, siedmiogwiazdkowy ateista, jestem Polakiem według TP czy nie?

Mam za mało danych. Narodowość to pojęcie z pogranicza socjologii i religii. Tu nie ma jasno, jednoznacznie określonych granic.

To po co zapodajesz takie z dupy wzięte definicje Polaka, jak parę postów wcześniej.

PS. I nie stosuj kolorów w postach! Kolory tylko do dyspozycji moderacji.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#75
Sofeicz napisał(a): To po co zapodajesz takie z dupy wzięte definicje Polaka, jak parę postów wcześniej.

A czy uważasz, że ta definicja jest ścisła? Moim zdaniem nie jest. Jest genialna, bo moja.

Cytat:PS. I nie stosuj kolorów w postach! Kolory tylko do dyspozycji moderacji.
Z jakiej niby racji? Może zjedz snickersa.
Odpowiedz
#76
towarzyski.pelikan napisał(a):
Cytat:PS. I nie stosuj kolorów w postach! Kolory tylko do dyspozycji moderacji.
Z jakiej niby racji? Może zjedz snickersa.

Ano z takiej zasady, że takie są zwyczaje na tym forum.
Pasuje?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#77
To Niemcy i Rosjanie nie mają chrześcijańskich fundamentów?
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#78
Pelikan.

Kościół katolicki ma strukturę hierarchiczną. Więc liczy się słowo hierarchów.
Kiedy prymas i biskupi wydają zgodnie dokument, to jest to stanowisko kościoła.
To oni o tym decydują. pomniejsi katolicy mogą się z tym zgadzać albo założyć własny kościół.
Zgadzam się, że jest wielki kryzys w kościele. Papież Franciszek zdecydował się wyjść temu naprzeciw.
Czy mu się uda, tego nie wiadomo, ale trzeba przyznać, że działa bardzo odważnie i stanowczo.
Odpowiedz
#79
towarzyski pelikan:
Cytat:Polski nacjonalizm w żaden sposób nie kłóci się z chrześcijaństwem, czy katolicyzmem.
To źle, że się nie kłóci bo nacjonalizm narusza godność ludzi, którzy mają go w dupie i uważają go za przejaw kompleksów i poszukiwania wątpliwego prestiżu, wynikającego z braku osiągnięć życiowych.
Do nacjonalizmu prowadzą właśnie wpojone w trakcie edukacji mity odwołujące się do dumy narodowej, sklecone z wyselekcjowanych, najbardziej chwalebnych wydarzeń.
Tylko obiektywne badania naukowe mogą powiedzieć całą prawdę nie martwiąc się o to co się komu podoba a co nie.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#80
Rodica napisał(a): To Niemcy i Rosjanie nie mają chrześcijańskich fundamentów?

Chrześcijaństwo wyznawane przez Niemców i Rosjan nie jest fundamentem ich etyki. Można powiedzieć, że ich etyka jest oderwana od religii.

Cytat:To źle, że się nie kłóci bo nacjonalizm narusza godność ludzi, którzy mają go w dupie i uważają go za przejaw kompleksów i poszukiwania wątpliwego prestiżu, wynikającego z braku osiągnięć życiowych.
Do nacjonalizmu prowadzą właśnie wpojone w trakcie edukacji mity odwołujące się do dumy narodowej, sklecone z wyselekcjowanych, najbardziej chwalebnych wydarzeń. 
Tylko obiektywne badania naukowe mogą powiedzieć całą prawdę nie martwiąc się o to co się komu podoba a co nie.
Do nacjonalizmu przede wszystkim prowadzi zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy. Naród to wartość jak rodzina. Możesz sobie oczywiscie rodzinę rozpatrywac naukowo, ale nie zmienisz tego, że gdyby nie rodzina (choćby niewolna od wad), Ciebie by nie było. Mamę się kocha, nawet jeśli odbiega od ideału właśnie dlatego, że zawdzięcza się jej istnienie.

Lampart napisał(a): Pelikan.

Kościół katolicki ma strukturę hierarchiczną. Więc liczy się słowo hierarchów.
Kiedy prymas i biskupi wydają zgodnie dokument, to jest to stanowisko kościoła.
To oni o tym decydują. pomniejsi katolicy mogą się z tym zgadzać albo założyć własny kościół.
Zgadzam się, że jest wielki kryzys w kościele. Papież Franciszek zdecydował się wyjść temu naprzeciw.
Czy mu się uda, tego nie wiadomo, ale trzeba przyznać, że działa bardzo odważnie i stanowczo.

Czyli to, co pisali i głosili hierarchowie dawniej już nie jest aktualne? Słyszałeś o czymś takim jak Tradycja?

Franciszek to wilk w owczerj skórze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości