Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ateizm nieaktualny?
#1
Dzień dobry

Pragnę zaznaczyć, że nie mam zamiaru prowokować czy wywoływać kłótni, aczkolwiek w ciągu ostatnich tygodni zaczynam widzieć pewne luki w filozofii ateistycznej oraz w materialistycznej wizji świata. Jestem człowiekiem dążącym do prawdy i otwartym umysłowo, więc pragnę, abyście drodzy komentujący również się tym wykazywali.

Teraz uwaga -> Oto kilka moich tez:
1. Człowiek jako jednostka nie istnieje. Istniejemy jako Bóg czyli całość. Jesteśmy nicością, co de facto znaczy, że jesteśmy wszystkim.
2. Przyczyną cierpienia na świecie oraz nieporozumienia jest ego, czyli skłonność ludzi do przeróżnych wyobrażeń nt. siebie.
3. Istnieją wszechświaty równoległe w nieskończonej liczbie konfiguracji.


Poniżej zamieszczam plik z przemyśleniami na temat. Bardzo proszę o konstruktywną dyskusję.
https://megawrzuta.pl/download/d9e93db5e...c1a98.html
Odpowiedz
#2
CreativeSpirit napisał(a): Pragnę zaznaczyć, że nie mam zamiaru prowokować czy wywoływać kłótni, aczkolwiek w ciągu ostatnich tygodni zaczynam widzieć pewne luki w filozofii ateistycznej oraz w materialistycznej wizji świata.
Które luki zaczynasz zauważać?
Cytat:1. Człowiek jako jednostka nie istnieje. Istniejemy jako Bóg czyli całość. 
Jestem całkeim pewien, że istnieję jako jednostka, ale jestem otwarty argumenty przeciwne. 
Cytat:Jesteśmy nicością, co de facto znaczy, że jesteśmy wszystkim.
Nie bardzo rozumiem. 
Cytat:2. Przyczyną cierpienia na świecie oraz nieporozumienia jest ego, czyli skłonność ludzi do przeróżnych wyobrażeń nt. siebie.
Czyli jeśli ludzie przestaną wytwarzać te wyobrażenia o sobie, to cierpienie na świecie zniknie? 
Cytat:3. Istnieją wszechświaty równoległe w nieskończonej liczbie konfiguracji.
Co wspólnego ma to z filozofią ateistyczną czy materialistyczną?  Póki co, nikt nie udowodnił istnienia wszechświatów równoległych. Ale koncepcja nieźle przydaje się w łataniu dziur logicznych w niektórych serialach/powieściach sf.
Odpowiedz
#3
On istnienie wieloświatów wywnioskował tak, że:
"coś - brak braku"
"Nicość - brak czegoś"

Stwierdził, że nie może istnieć samo coś.
Bo w definicji coś, jest brak.
Nicość też nie może istnieć sama, bo w definicji jest tam coś.

Więc coś = nicość.

A w związku z tym nie może być tak, że jest tylko nasz 1 świat. Bo otaczała by go sama nicość. A nicość nie może być sama.


XD
Odpowiedz
#4
Cytat:Bardzo proszę o konstruktywną dyskusję.
znaczy mamy skonstruować więcej niewerufikowalnych twierdzeń?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#5
CreativeSpirit napisał(a): aczkolwiek w ciągu ostatnich tygodni zaczynam widzieć pewne luki w filozofii ateistycznej...

Nie ma czegoś takiego. Ateizm nie ma swojej teologii ani katechizmu - jest tylko brakiem teizmu.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
Sofeicz napisał(a):
CreativeSpirit napisał(a): aczkolwiek w ciągu ostatnich tygodni zaczynam widzieć pewne luki w filozofii ateistycznej...

Nie ma czegoś takiego. Ateizm nie ma swojej teologii ani katechizmu - jest tylko brakiem teizmu.

Teoretycznie. W praktyce jednak istnieją i ateistyczne kościoły i katechizmy i misjonarze...
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#7
Lampart napisał(a): On istnienie wieloświatów wywnioskował tak, że:
"coś - brak braku"
"Nicość - brak czegoś"

Stwierdził, że nie może istnieć samo coś.
Bo w definicji coś, jest brak.
Nicość też nie może istnieć sama, bo w definicji jest tam coś.

Więc coś = nicość.

A w związku z tym nie może być tak, że jest tylko nasz 1 świat. Bo otaczała by go sama nicość. A nicość nie może być sama.


XD

Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Chodzi o to, że tzw. "pustka" czy nicość, o której pisałem jest zawsze współzależna z czymś. Nicość jest niepodzielna i nieskończona, a więc istnieje nieskończona liczba wszechświatów z przeróżnymi konfiguracjami. Jakieś kontrargumenty?

@Osiris
- Tak, jak ego zniknie to cierpienie też zniknie. W przypadku ego masz wiele poszlak wskazujących na to, że jest balastem np. kultura przytłaczającej szybkości życia na Zachodzie.
- Odnośnie tego że jesteśmy niczym i wszystkim -> poczytaj jeszcze raz to co napisałem, bo my też jesteśmy wszystkim z racji niepodzielności nicości.
- Świat naukowy tego nie udowodnił, bo naukowcy myślą naukowymi schematami myślowymi, które przesłaniają im holistyczny obraz. Np. nie łączą chociażby nauki z pewnymi rzeczami z religii, a to wbrew pozorom nie są głupie rzeczy (nie zawsze). Różne idee można ze sobą łączyć i powstaje cały obraz.

Btw. to wszystko nie są moje twierdzenia.
Odpowiedz
#8
Cytat:Tak, jak ego zniknie to cierpienie też zniknie. W przypadku ego masz wiele poszlak wskazujących na to, że jest balastem np. kultura przytłaczającej szybkości życia na Zachodzie.
Good news everyone! Cancer rate dropped to zero
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#9
CreativeSpirit napisał(a): filozofii ateistycznej
Ilu ateistów tyle filozofii.
CreativeSpirit napisał(a): materialistycznej wizji świata
Ciężko powiedzieć co to. Znowu, ile osób tyle definicji.

Pkt 1, 2 to masło maślane. W związku z 3. Nieskończoność nie oznacza zaistnienia każdej możliwości. Pomiędzy dwoma dowolnymi liczbami (np 0 i 1) jest nieskończenie wiele różnych innych liczb co nie znaczy że zawierają się między nimi wszystkie liczby (np 1,1).
Odpowiedz
#10
CreativeSpirit

To wypadałoby napisać, czyje to są twierdzenia.

Pierwsza sprawa:

Struktura języka ludzkiego niekoniecznie jest ścisła reprezentacją struktury rzeczywistości.

Druga sprawa:

Coś to abstrakcyjna kategoria, a nie żaden konkret.

Trzecia sprawa:

Twierdzenie, że coś, to brak braku, jest wewnętrznie sprzecznie.
Samo określenie brak braku jest wewnętrznie sprzeczne.
Kreowanie na podstawie takiego twierdzenia wieloświatu jest kuriozalne.

Dalej już mi się nie chce drążyć tego tekstu. Pobieżnie na niego spojrzałem i widziałem więcej takich kwiatków. A jak widać już w samych założeniach są problemy.
Odpowiedz
#11
@Dragula
Problemy nie znikają. Zawsze będą. Różnica polega na tym jak do nich podchodzisz. Tyle.

@Panzer Division
Nie wiem co miałeś na myśli pisząc, że dwa pierwsze punkty to masło maślane. Większość ludzi nawet sobie z tego sprawy nie zdaje. Ba, ciężko to im nawet sobie wyobrazić.
Co do 3 -> Jeśli by to tak matematycznie ująć, to zbiór, który określiłeś można również przesuwać w nieskończoność. Dla przykładu zbiór (0,1) Przesuwasz do (0.5, 1.5) i tak dalej. Zauważ, że ten zbiór, czyli (0,1) to nie jest nieskończoność. Chodzi o nieskończoną ilość nieskończoności (heh).

@Lampart
Gościu Leo Gura z kanału Actualized.org na YT + filozofia buddyjska
1. Jest, o ile mieści się w pewnych kanonach logiki. "Nic" i "Coś" to dualistyczne i przeciwstawne pojęcia. To, że w ogóle kierujemy się logiką, czyli prawdą i fałszem, które też są pewnym instrumentem do poznawania rzeczywistości o tym świadczy.
2. Już dałem znać, że nicość i coś to zjawiska współzależne, o czym się przekonasz jeśli będziesz chciał przemyśleć to o czym piszę.
3. No to obrazowo. Zamknij oczy -> widzisz wtedy coś? Tych rzeczy, które widziałeś wcześniej już nie widzisz. Jak otwierasz oczy nie ma już tego, czego nie widziałeś wcześniej.
Odpowiedz
#12
CreativeSpirit, odnoszę wrażenie że w temacie się pogubiłeś, ale już nie będziesz chciał się wycofać.
Odpowiedz
#13
Ja to sobie już dawno temu ułożyłem w głowie. To nie jest tak, że przyjmiecie to od razu z otwartymi ramionami (jeśli przyjmiecie). Ja nie mówię, że trzeba w to wierzyć, tylko warto otworzyć się na coś takiego.
Odpowiedz
#14
Tezy są prawdziwe (każdy kto się zastanawiał nad tym dostatecznie długo dochodzi do zbliżonych wniosków), ale nie uzasadnienia. Miast odkrywać Amerykę n-ty raz, lepiej poczytać (i przyswoić) np.:
1. Śankarę;
2. Kolaka;
3. Lewisa.
Dragula napisał(a): Good news everyone! Cancer rate dropped to zero
Rak mógłby spokojnie spaść o 95% gdyby tylko ludzie nie byli leniwymi padlinami - https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2515569/ - a o 100 gdyby ci obciążeni genetycznie nie przekazywali.
Odpowiedz
#15
CreativeSpirit
Cytat:. Jest, o ile mieści się w pewnych kanonach logiki. "Nic" i "Coś" to dualistyczne i przeciwstawne pojęcia. To, że w ogóle kierujemy się logiką, czyli prawdą i fałszem, które też są pewnym instrumentem do poznawania rzeczywistości o tym świadczy.

Czyli na podstawie dualistycznych pojęć, w dodatku definiując je poprzez wewnętrznie sprzeczne określenia (brak braku), wyciągasz daleko idące wnioski o niedualistycznej rzeczywistości.
Odpowiedz
#16
Lampart napisał(a): CreativeSpirit
Cytat:. Jest, o ile mieści się w pewnych kanonach logiki. "Nic" i "Coś" to dualistyczne i przeciwstawne pojęcia. To, że w ogóle kierujemy się logiką, czyli prawdą i fałszem, które też są pewnym instrumentem do poznawania rzeczywistości o tym świadczy.

Czyli na podstawie dualistycznych pojęć, w dodatku definiując je poprzez wewnętrznie sprzeczne określenia (brak braku), wyciągasz daleko idące wnioski o niedualistycznej rzeczywistości.

Sprzeczności nie widzę.
Dobra, jeszcze inaczej Ci to wszystko wytłumaczę, nawet prostszym sposobem. Wszystko to nicość - na dobrą sprawę należy się z tym pogodzić, bo zmysły mają to do siebie, że odkrywają pewne aspekty świata, natomiast jeśli byśmy pomyśleli głębiej chociażby o smokach w innych krainach, jakkolwiek głupi byłby to przykład, to one istnieją tylko jeśli się o nich pomyśli, bo istnieją jako myśl. Tak samo z postrzeganiem świata. Przerywane impulsy = brak czegoś co ten impuls powoduje, brak stałości.

I teraz kluczowa sprawa - nicość nie może mieć określonych, konkretnych, jednolitych atrybutów, bo inaczej przestałaby być nicością. To coś, ten atrybut byłby pewną stałą, która byłaby definicją wszystkiego.. Czyli np. jeśli nicość byłaby koloru czerwonego to widziałbyś tylko kolor czerwony i tylko ten. Rozwiązaniem jest tutaj istnienie wszystkich możliwości, wszystkiego - nawet innych wszechświatów. Gdyby nie było innych wszechświatów to byłaby tylko określona przestrzeń, nie wspominając o skończonej liczbie wymiarów. Podobna sprawa jest z czasem i z materią.

Teraz może się pojawić pytanie - dlaczego nie mamy w naszym świecie dodatkowo innych praw fizyki bądz innych istot czy czegoś zupełnie odmiennego od tego co mamy.
Sprawa jest wbrew pozorom całkiem intuicyjna. Nawet jeśli mamy ograniczenia to to jest jedna z opcji, bo jak wspomniałem wcześniej, wszystko jest dozwolone. To, że nie byłoby tych ograniczeń oznaczałoby, że rzeczywistość jest bardziej jednolita niż nieskończenie niejednolita.
Odpowiedz
#17
CreativeSpirit
Cytat:Sprzeczności nie widzę.

Nie widzisz sprzeczności w stwierdzeniu "coś to brak braku?"

Brak braku, to zawsze jakiś brak, więc jak może być jednocześnie brak braku?

Odnośnie reszty to byłbym ostrożny w definiowaniu nicości.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości