Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
lumberjack napisał(a): Ale ja tak nie mówię. Twierdzę, że obecne działania w ramach tego systemu doprowadzą do kryzysu. USA, UE i Japonia drukują wchuj hajsu. (…) Zaś elity całego świata okradają ludzi z oszczędności bezkarnie.
Ale przecież nikt Ci nie broni nie kupować jenów ani dolarów. Możesz natychmiast, w dniu wypłaty przerabiać wszystko na złoto. Jednak ludzie tak nie robią. A czemu? No bo państwa starają się prowadzić taką politykę pieniężną, aby ich pieniądze były coś warte.
Cytat:Ty byś za takie drukowanie poszedł do pierdla za psucie wartości hajsu.
W sensie NaszaKlasa poszła do pierdla za emisję eurogąbek?
Cytat:A fakty są takie, że wszystko co państwowe jest chujowe
Noooo. Nie. Np. w takiej Somalii wszystko jest prywatne, łącznie z armiami. A jakoś nie jest tam mniej chujowo niż u nas. Więc raczej nie wszystko.
Cytat:Każda jedna polska kopalnia węgla, która została sprywatyzowana przynosi zyski.
Przynosi zyski albo została zlikwidowana. Mylisz skutki i przyczyny.
Cytat:I nie trzeba im żadnych dotacji państwowych.
Prywatne wydobycie nie jest dotowane?
Cytat:To czemu nie ustalić cen benzyny na wysokości 20 zł/l?
Nie wiem. Nie ja podjąłem tę decyzję. Zmiany mające na celu urealnienie uzależnienia opodatkowania od emisji oceniam jednak dobrze.
Cytat:Co do szukania nowych tanich źródeł energii, to już to zaobserwowałem.
No i? Te źródła się szybko skończą. I co potem?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu:
Cytat:Jak źródło jest tanie, to zyska jest mały. No tak. Za chwile Rodica pewnie znowu napisze, że sama nie rozumie, co pisze
Przejęzyczyłam się, nie opłaca się przechodzić na green energy. Producenci maja mala stopę zwrotu z produkcji, o jakieś 10% w porownaniu z tradycyjnymi źródłami energii.

Cytat:Ahhhh. Ulubiona strategia. Obowiązek szczepionek jest jak hitlerowska segregacja podludzi. A opodatkowanie śmierdzącego przemysłu to hołodomor na Ukrainie. Wszystko da się tak naciągnąć. A tymczasem problemy pozostają.
Nic nie pisałam o szczepionkach w tym wątku, ani o tym, że są narzędziem ludobójstwa.
Natomiast śmierdzący przemysł woli wykorzystywać paliwa kopalne nawet płacąc podatki od emisji niż cudowna energię odnawialną, ktora jest tak beznadziejna ze nawet z dotacjami jest nieoplacalna.

Cytat:Według Twojego własnego poglądu, ludzka cywilizacja zakończy się nieuchronnie, gdy skończą się zasoby paliw kopalnych. Czyli naprawdę niedługo.
Znowu kłamiesz, pisałam wcześniej juz, ze ziemskie zasoby w energie są bardzo duże,to wy twierdzicie ze się kończą, łącznie z atomem jest ich wielokrotnie więcej niż zostało wykorzystanych.
Ale różni lewicowi intelektualiści i spece od klimatu, twierdza, ze się kończą bo mogą w ten sposób prowadzić politykę, dzieki której drenują pieniądze od ludzi. W głowie im się nie może pomieścić, że człowiek może wkrótce wymyślić coś lepszego niż drogie źródła odnawialne: https://www.google.com/amp/s/www.kompute...1k3rd0.amp
które trzeba w kółko odnwiać w tej samej postaci, tak jak się hoduje bydło.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Przejęzyczyłam się, nie opłaca się przechodzić na green energy. Producenci maja mala stopę zwrotu z produkcji, o jakieś 10% w porownaniu z tradycyjnymi źródłami energii.
A jakieś źródła tych danych? Zresztą 10% to przecież nie jest wielka suma biorąc pod uwagę jak wysokie są dotacje i podatki.

Cytat:Nic nie pisałam o szczepionkach w tym wątku, ani o tym, że są narzędziem ludobójstwa.
Zwracam uwagę na podobny mechanizm. Niezależnie jaki obowiązek by wprowadzić, który się komuś nie podoba, od razu mamy ad Hitlerum lub ad Stalinum.
Cytat:Natomiast śmierdzący przemysł woli wykorzystywać paliwa kopalne nawet płacąc podatki od emisji niż cudowna energię odnawialną, ktora jest tak beznadziejna ze nawet z dotacjami jest nieoplacalna.
No przecież np. prywatna fotowoltaika jest opłacalna nawet bez dotacji. Jeśli tylko zmusi się dostawcę energii do odbioru prądu. Była o tym mowa. A Ty swoje powtarzasz.
Cytat:Znowu kłamiesz, pisałam wcześniej juz, ze ziemskie zasoby w energie są bardzo duże
Ziemskie zasoby energii są bardzo duże. Ale nie zasoby paliw kopalnych.
Cytat:to wy twierdzicie ze się kończą, łącznie z atomem jest ich wielokrotnie więcej niż zostało wykorzystanych.
To pokaż mi jakiekolwiek ugruntowane badaniami opracowanie, które szacuje te zasoby na więcej niż parę pokoleń?
Cytat:W głowie im się nie może pomieścić, że człowiek może wkrótce wymyślić coś lepszego niż drogie źródła odnawialne
Aha — OZE beee, bo nieopłacalne (mimo że jest opłacalne i tylko trochę mniej opłacale, niż paliwa kopalne). Ale fuzja dobra, chociaż nie ma jeszcze żadnej ekonomicznie sensownej konstrukcji reaktora fuzyjnego. Widać dobrze, że argumenty wymyślasz pod tezę, która wcale z tych argumentów nie wynika.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu:
Cytat:No przecież np. prywatna fotowoltaika jest opłacalna nawet bez dotacji. Jeśli tylko zmusi się dostawcę energii do odbioru prądu. Była o tym mowa. A Ty swoje powtarzasz
Nie jestes producentem przemysłowym.
Zrodło jest gdzieś na guradianie.

Cytat:Ziemskie zasoby energii są bardzo duże. Ale nie zasoby paliw kopalnych
Sa spore i nie wszystkie są odkryte, a możliwości ich wydobycia rosną. Niedawno nie bylo możliwosci pozyskania ropy  łupków.

Cytat:To pokaż mi jakiekolwiek ugruntowane badaniami opracowanie, które szacuje te zasoby na więcej niż parę pokoleń?
Cytat:
Pare pokoleń to może być trzysta lat. Jak możesz w ogóle twierdzic, że na przestrzeni tylu lat nic się nie zmieni? Trzysta lat temu byłeś prawie jaskiniowcem jeśli chodzi o technikę.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Nie jestes producentem przemysłowym.
Nie jestem. Jednak faktem jest, że OZE już są czasami opłacalne. A tendencja będzie tylko wzrostowa, bo technologie OZE są młode i będą rozwijane, a paliwa kopalne się kończą i będą coraz droższe.
Cytat:Zrodło jest gdzieś
W języku polskim „gdzieś” przyjęte jest jako eufemizm ostatniej części układu pokarmowego.

Cytat:Sa spore i nie wszystkie są odkryte, a możliwości ich wydobycia rosną.
W jakim tempie rosną i jak to tempo ma się do zapotrzebowania na energię?
Cytat:Niedawno nie bylo możliwosci pozyskania ropy  łupków.
Na ile starczy „ropy z łupków”?

Ponawiam pytanie, które zacytowałaś, ale nie odpowiedziałaś na nie:
Cytat:To pokaż mi jakiekolwiek ugruntowane badaniami opracowanie, które szacuje te zasoby na więcej niż parę pokoleń?

Cytat:Pare pokoleń to może być trzysta lat. Jak możesz w ogóle twierdzic, że na przestrzeni tylu lat nic się nie zmieni?
Gdzie ja piszę, że nic się nie zmieni? To właśni Ty twierdzisz, że nic się nie zmieni — tj. że dalej naszym źródłem energii będą albo związki organiczne spod ziemi, albo nic. Ja twierdzę, że zmieni się wiele.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
dammy napisał(a): Lumberjacku, co to za zbitka "ekobolszewizm"? Wyjaśnisz mi co mieli wspólnego bolszewicy z ekologią?

Bolszewicy z ekologią - nic.

Za to ekolodzy z bolszewikami - sporo. Chodzi o metody. I jedni i drudzy pragną siłą, socjalizmem, presją finansową, podatkami, karami, akcyzami zmusić wszystkich ludzi do życia zgodnego z ich wymarzoną i uwielbioną ideologią.

To teraz oświeć mnie. Bolszewicy by ludzie żyli zgodnie z ich ideologią :
rozstrzeliwali, tworzyli gułagi by pracą niewolniczą "reedukować", przyczynili się do hołodomoru, prowadzili ostrą państwową cenzurę. To teraz podaj przykłady takich postulatów wśród środowisk ekologicznych. Skoro twierdzisz, że ekolodzy mają z bolszewikami sporo wspólnego. Bo Twoje przykłady o żadnym bolszewiźmie nie świadczą. Nie każdy ekolog jest socjalistą, a dodatkowe podatki, akcyzy itd. znamy od niepamiętnych czasów. Np. Oliviera Cromwella.

lumberjack napisał(a): W celu obrony. Ekolodzy chcą mi podarować biedę aby uratować mnie przed pożarami, huraganami i powodziami.

Biedę chce Ci sprezentować PiS, a pośrednio wcześniejsze polskie rządy. Ile lat "budujemy" elektrownię atomową? Jak wyglądała modernizacja sieci elektrycznej i przestarzałych bloków energetycznych? Za PiS zbudowano elektrownię w Ostrołęce po czym musiano ją zburzyć. Debilne inwestycje w centralny port lotniczy w Radomiu, w przekop Mierzei Wiślanej i inne kretynizmy powodują, że brakuje pieniędzy na modernizację sektora energetycznego, a to generuje wzrost kosztów prądu. Roczne dopłaty do OZE to mniej niż kosztowała budowa Stadionu Narodowego, a daje to prąd. Co mają ekolodzy z tym wspólnego? Znalazłeś sobie kozła ofiarnego za skretynienie polskich polityków?

lumberjack napisał(a): Tam się każdego roku stawia kilkadziesiąt nowych elepktrowni. Trzy zburzyć to dla nich jak splunąć.

Co nie przeszkadza, że jest to ekonomiczna głupota.

lumberjack napisał(a): To czemu nie ustalić cen benzyny na wysokości 20 zł/l? Przecież to będzie dobre i zbawienne; ludzie natychmiast wymyślą urządzenia pobierające mniej energii.

Przecież elektrownie na ropę odpowiadają za niewielką część produkowanej energii elektrycznej. Przejście na droższe źródła energii jak OZE, atom czy hydroelektrownie idzie głównie kosztem węglowych. Więc co ma jedno z drugim? Nawet przy niskich cenach za benzynę czy ropę prąd będzie drożeć dopóki nie zostanie rozbudowany i zmodernizowany cały kompleks energetyczny.

bert04 napisał(a): Wycinanie lasów pod podkłady w czasie wojny w obcym kraju jest jak najbardziej logiczne. Wycinanie lasów we własnym kraju podczas pokoju logiczne nie jest. Logika wojny jest krótkoterminowa, gdyż stawką jest utrata terenów, logika pokoju natomiast z natury rzeczy musi być długofalowa, pisałem o tym wyżej.

Masz rację. Porównanie mało sensowne.

bert04 napisał(a): A jeżeli tektsy o degradacji terenów między Bizancjum a Outermeer się zgadzają, to dla poprzednich władców (najeźdźców?) było podobnie.

Za czasów Marwanidów Syropalestyna przeżywała gospodarczą świetność, ale później rzeczywiście zaczęło się sypać. O przyczynach długo można pisać. Niemniej to offtop.

Rodica napisał(a): Najważniejsze jest to, co dzieje się z czapa lodowa na Antarktydzie, na razie nic się nie dzieje a miejscami nawet przyrasta, jeśli się trochę podtopi to w 2200 roku wody przybędzie  całe 5 m wody w oceanach.

Nieprawda. Z tego co pokazał Sofeicz jest odwrotnie. Antarktyda Zachodnia i Półwysep Antarktyczny topią się coraz szybciej. Wschodnia po krótkim okresie wzrostu czapy polarnej też powoli zaczęła ją tracić. A jak to wygląda w Arktyce:
"Jak poinformował Polar Portal, zarządzany przez badaczy klimatycznych z Arktyki, utrata lodu od 27 lipca była wyjątkowo znacząca. Dziennie topnieniu ulegało około 8,5 miliarda ton metrycznych, co stanowi dwukrotność normy w okresie letnim. Polar Portal podkreśla, że ma to związek z wyjątkowo wysokimi temperaturami, jakie w tym czasie wystąpiły w północnej Grenlandii. Termometr wskazywał wówczas ponad 20°C, czyli dwukrotnie więcej niż średnia letnia temperatura na tym obszarze. Lotnisko Nerlerit Inaat, które znajduje się w północno-wschodniej części wyspy, odnotowało w zeszłym tygodniu najwyższą w historii temperaturę 23,4°C."
https://klimat.rp.pl/planeta/art18511371...cym-tempie

"Arktyka ocieplała się dwa razy szybciej (i to według ostrożnych szacunków) niż reszta Ziemi. W ostatnim czasie tempo ocieplania się tego regionu jeszcze wzrosło, dlatego światowe rządy zaczynają zauważać problem i poważnie myśleć o tym , jak uregulować tą sytuację."
https://www.google.pl/url?sa=t&source=we..._Z3_nSxXYv

Spójrz na rys 1
https://klimatziemi.pl/arktyczny-lod-trend-spadkowy/

Rodica napisał(a): Ale nie wskoczyly na wyższy poziom rozwoju, widocznie potrzebne są jakieś inne dodatkowe czynniki które były obecne w Europie.

Bo to nie jedyny czynnik, ale niezwykle istotny. W czasach nowożytnych papier i ruchoma czcionka była ważnym powodem przewagi cywilizacyjnej Europy i Dalekiego Wschodu nad resztą świata. I to były jedyne regiony gdzie już w erze przedindustrialnej złamały tzw. pułapkę maltuzjańską.

Rodica napisał(a): Podobno się zmniejsza, a w ciągu następnych 8000 tys lat ma się jeszcze zmniejszyć, a to oznacza większe ilości energii docierającej do półkuli północnej.

Nasza ludzka cywilizacja ma jakieś 6 tys. lat. Głupszego argumentu nie jesteś w stanie wymyśleć? Oś obrotu przez najbliższe 300 lat nie zmieni się w sposób istotny, a na taki mniej więcej okres, albo nawet krótszy, planujemy długookresowe ekologiczne działania.

Rodica napisał(a): Sa rozwiązania, dzieki którym wiele terenów można ocalić, budując wały przeciwpowodziowe a nawet pływające miasta. No ale na to są potrzebne pieniądze i dobrobyt.

Właśnie przymus wprowadzenia takich działań spowoduje brak dobrobytu i biedę. Bo za to ktoś będzie musiał zapłacić. I dlatego polityka klimatyczna jest ważna z ekonomicznego punktu widzenia.

Rodica napisał(a): Sofeicz;
Ja znalazłam w internecie informacje zupełnie inne, sam widzisz, ze przeciętny człowiek nie ma możliwości zweryfikowania tego, co jest mitem a co niezaprzeczalnym faktem.

To podaj źródło tych informacji.

Rodica napisał(a): Natomiast Antarktyda zaczęła podobno zamarzać przy poziomie  700 ppm CO2.

Przy poziomie 700 ppm CO2 mogły być zamarznięte lodowce górskie i ziemie bezpośrednio na biegunie. Wówczas na Antarktydzie rosły normalnie lasy:

Str.5 "Zielona Antarktyda zmiany klimatu i szaty roślinnej Antarktydy podczas kredy i kenozoiku" Przemysław Tomczyk
https://www.google.pl/url?sa=t&source=we...REqDmYOUYf

Rodica napisał(a): Tak więc nie można z tego wyciągać jakiś katastroficznych wniosków, dodatkowo temperatura nie koreluje z procentowym przyrostem CO2.

Jak nie koreluje skoro koreluje.

Rodica napisał(a): Pare pokoleń to może być trzysta lat. Jak możesz w ogóle twierdzic, że na przestrzeni tylu lat nic się nie zmieni? Trzysta lat temu byłeś prawie jaskiniowcem jeśli chodzi o technikę.

Rodico, to Ty wyjechałaś z cyklami Milankovicia i zmianą kąta obrotu osi ziemskiej więc co za bzdurne zarzuty wobec adwersarzy? Twoja argumentacja dotyczyła procesów trwających tysiące lat. Nie pamiętasz? Zideologizowanie nie pozwala? A może nie warto dbać o środowisko skoro i tak nas wszystkich szczepionki zabiją Duży uśmiech Duży uśmiech
Odpowiedz
dammy napisał(a):Bolszewicy by ludzie żyli zgodnie z ich ideologią :
rozstrzeliwali, tworzyli gułagi by pracą niewolniczą "reedukować

Przecież najpierw komuchy nie promowaly swojej ideologii poprzez likwidację kułaków. Tylko wpierw głosili sprawiedliwy podział dóbr. A przecież żaden robotnik nie będzie czytał co tam dokładnie w Manifescie zostało wysrane

dammy napisał(a):Za PiS zbudowano elektrownię w Ostrołęce po czym musiano ją zburzyć. Debilne inwestycje w centralny port lotniczy w Radomiu

Jeden zgoda
Dwa zgoda
dammy napisał(a):w przekop Mierzei Wiślanej

Trzy, niezgoda. Przekop chciano zrobić już w XVI wieku. A co w nim debilnego nie mam pojęcia. Ja widzę same plusy inwestycji

Dammy napisał(a):. Roczne dopłaty do OZE to mniej niż kosztowała budowa Stadionu Narodowego, a daje to prąd. Co mają ekolodzy z tym wspólnego?

Ale my wolnościowcy chcemy żeby to szło tempem naturalnym i za prywatne pieniądze. Nie za nasze i nie przez wymuszenie
Niech pokój będzie twoją siłą, a obfitość twoją twierdzą
Odpowiedz
zefciu:
Cytat:Nie jestem. Jednak faktem jest, że OZE już są czasami opłacalne. A tendencja będzie tylko wzrostowa, bo technologie OZE są młode i będą rozwijane, a paliwa kopalne się kończą i będą coraz droższe
http://ncbj.edu.pl/w-2013-niemcy-doplaca...04-mld-eur
Z tego wykresu wynika, że prąd z OZE jest coraz droższy. Z każdym rokiem trzeba do niego doplacac coraz więcej.

Cytat:W jakim tempie rosną i jak to tempo ma się do zapotrzebowania na energię?
Nie wiem w jakim tempie, po prostu rozwijają się nowe technologie wydobywcze i zloża głębiej położone lub niekonwencjonalne mają szansę w przyszłości być eksploatowane. Nie da się wszystkiego zaplanować.

Cytat:Ponawiam pytanie, które zacytowałaś, ale nie odpowiedziałaś na nie:

Zużyliśmy bilion baryłek, jeszcze istnieją dwa. A podobno jest ich więcej. Zreszta na Wikipedii jest napisane, że są to informacje tajne, i pomimo tego, że złoża są bardzo eksploatowane ich wielkość się nie zmienia.

Cytat:Gdzie ja piszę, że nic się nie zmieni? To właśni Ty twierdzisz, że nic się nie zmieni — tj. że dalej naszym źródłem energii będą albo związki organiczne spod ziemi, albo nic. Ja twierdzę, że zmieni się wiele

Nic takiego nie twierdzę, znowu wymyślasz.


dammy:
Cytat:Nasza ludzka cywilizacja ma jakieś 6 tys. lat. Głupszego argumentu nie jesteś w stanie wymyśleć? Oś obrotu przez najbliższe 300 lat nie zmieni się w sposób istotny, a na taki mniej więcej okres, albo nawet krótszy, planujemy długookresowe ekologiczne działania.
Myślisz, że we wszechświecie wszystko działa z matematyczną precyzją zegarmistrza? Na pewno nie, może być jakieś zakłócenie w ruchu planet czy coś innego.

Cytat:Właśnie przymus wprowadzenia takich działań spowoduje brak dobrobytu i biedę. Bo za to ktoś będzie musiał zapłacić. I dlatego polityka klimatyczna jest ważna z ekonomicznego punktu widzenia.
Zyjesz na planecie ziemia, wrogim środowisku, które obecnie jest wyjątkowo sprzyjające dla naszego gatunku. Ludzie budują masę rzeczy, żeby przetrwać i obronić się przed nią, to jest cześć polityki.

Cytat:Jak nie koreluje skoro koreluje
Nie ma takiej zasady, ze jak poziom CO2 wzrośnie o 50% to temperatura wzrośnie o 2 stopnie. Może wzrosnąć o pięć stopni albo w ogóle.

Cytat:To podaj źródło tych informacji
http://www.antarcticglaciers.org/antarct...ice-sheet/
Cytat:Surface mass balance

The surface mass balance of the East Antarctic Ice Sheet is shown in this figure, from Van den Broeke et al., 2011. Surface mass balance is the sum of accumulation (snow, rain) and melting (by sublimation and run off). This can be calculated using measurements from satellites8. This figure is the average surface mass balance from 1989-2009. This figure shows that the Antarctic Peninsula, West Antarctic Ice Sheet and the coastal regions of the East Antarctic Ice Sheet are significantly wetter than the ice sheet interior. Peak values of 3000 kg per metre per year of accumulation are experienced in the western Antarctic Peninsula, but the interior of the East Antarctic Ice Sheet receives less than 50 kg per metre per year.

Although there has been rapid ice sheet thinning observed in West Antarctica and on the Antarctic Peninsula, so far, this has not been observed around East Antarctica 9. In fact, parts of the East Antarctic Ice Sheet are thickening, especially deep in the interior, which contrasts strongly with the observed rapid thinning of the West Antarctic Ice Sheet 10. Shepherd et al. indicate that the East Antarctic Ice Sheet gained 14 ± 43 gigatonnes between 1992 and 2011 11. This is because precipitation in the interior increases under a generally warmer global climate
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): zefciu:
Cytat:Nie jestem. Jednak faktem jest, że OZE już są czasami opłacalne. A tendencja będzie tylko wzrostowa, bo technologie OZE są młode i będą rozwijane, a paliwa kopalne się kończą i będą coraz droższe
http://ncbj.edu.pl/w-2013-niemcy-doplaca...04-mld-eur
Z tego wykresu wynika, że prąd z OZE jest coraz droższy. Z każdym rokiem trzeba do niego doplacac coraz więcej.

Wyjątkowo nierzetelny artykulik (no i te z dupy wzięte odniesienia do Gierka !!!). Taka kwota dla gospodarki Niemiec, to mniej niż na waciki Uśmiech
Autor powinien wyjaśnić, co konkretnie oznacza pojęcie 'dopłacania', bo to samo w sobie nic nie mówi.
Stawiam na systemowe dotacje, obowiązkowy odbiór prądu z OZE (czyli czynniki nierynkowe) i związana z tym niestabilność sieci z powodu użycia źródeł o niskiej dyspozycyjności.
Ale zmiany na rynku postępują dość szybko, bo rośnie np. liczba prosumentów w magazynami energii, co akurat stabilizuje system.
https://www.gramwzielone.pl/magazynowani...mi-energii
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Ale przecież nikt Ci nie broni nie kupować jenów ani dolarów. Możesz natychmiast, w dniu wypłaty przerabiać wszystko na złoto. Jednak ludzie tak nie robią. A czemu? No bo państwa starają się prowadzić taką politykę pieniężną, aby ich pieniądze były coś warte.

Państwo winduje w górę inflację, bo mu się to opłaca.

Cytat:Czy faktycznie? Inflacja stanowi formę ukrytego podatku. Ukrytego, ponieważ nie wprowadza go ustawą parlament. Podatku, ponieważ beneficjentem inflacji jest sektor finansów publicznych, czyli państwo.

W ubiegłym roku średnie miesięczne wydatki na jedną osobę w gospodarstwie domowym wyniosły 1210 zł - wynika z danych GUS. Przy pięcioprocentowej inflacji przeciętny Polak, chcąc zachować swój standard życia, wyda o ok. 60 zł miesięcznie więcej. Jeśli taka inflacja utrzymałaby się przez 12 miesięcy, oznacza to wzrost wydatków o ok. 720 zł rocznie.

[...]"Podwyższona inflacja powoduje wzrost bazy podatkowej – kiedy rosną ceny i dochody, rosną też wpływy z podatków VAT i dochodowych" - czytamy w analizie FOR.

"Inflacja obniża realną wartość państwowego zadłużenia – oznacza to, że państwo po latach realnie oddaje mniej, niż pożyczyło" - czytamy dalej.

Zatem bank centralny, tolerując wysoką inflację i utrzymując niskie stopy procentowe, sprawia, że dodatkowe korzyści kosztem społeczeństwa odnosi rząd.
https://www.money.pl/gospodarka/nietrafi...5616a.html

zefciu napisał(a): Noooo. Nie. Np. w takiej Somalii wszystko jest prywatne, łącznie z armiami. A jakoś nie jest tam mniej chujowo niż u nas.

W Somalii jest kilka organizacji mafijno-państwowych, które walczą ze sobą o władzę + susze + głód + plaga szarańczy. To zaskakujące, że osoba inteligentna rzuca taki argument Smutny

zefciu napisał(a): Więc raczej nie wszystko.

Co np.?

Służba zdrowia?
ZUS?
Prawo?
Szkolnictwo?
Lasy Państwowe?

Co w Polsce działa nie chujowo?

zefciu napisał(a): W sensie NaszaKlasa poszła do pierdla za emisję eurogąbek?

Eurogąbki są z dupy wziętą dodrukowaną złotówką? Eurogąbki kupowałeś se za złotówki, a za nie płatne usługi na nk. To na to samo wychodzi jak z płaceniem złotówkami za usługi. Masz jedno dodatkowe pośrednie ogniwo. Czy płacenie złotówkami (lub gąbkami mającymi odzwierciedlenie w złotówkach) za usługi jest samodzielnym dodrukiem pieniędzy? To jak biorę od kogoś kasę za malowanie albo jak wykupuję usługe netflixa, to biorę udział w sztucznym dodruku pieniędzy?

Naprawdę, spróbuj se wydrukować polskie złotówki to cię wsadzą do pierdla za poważne przestępstwo. W tym samym czasie sami drukują je na potęgę okradając Polaków z oszczędności i wszystko jest super git zajebioszka.

zefciu napisał(a): Przynosi zyski albo została zlikwidowana. Mylisz skutki i przyczyny.

Nie kumam. Te co przynoszą zyski, to je przynoszą, a te co nie, są likwidowane. No i tak powinno być. Co w tym złego? Złe są państwowe, bo są dotowane i przynoszą straty, a nie są likwidowane.

zefciu napisał(a): Prywatne wydobycie nie jest dotowane?

Nie wiem. Jest?

Zdrowy rozsądek mówi mi, że to co prywatne musi być pracowite i liczące na siebie, a to co państwowe, jest dotowane, może marnotrawić nie swoje pieniądze bez żadnych konsekwencji.

zefciu napisał(a): Nie wiem. Nie ja podjąłem tę decyzję. Zmiany mające na celu urealnienie uzależnienia opodatkowania od emisji oceniam jednak dobrze.

A ja źle, bo biednieję. Jakbym srał pieniędzmi, to bym miał to w dupie, ale trza się nieźle naharować aby mieć te parę tysi i szkoda, że zaraz gówno co będę mógł se za nie kupić.

zefciu napisał(a): No i? Te źródła się szybko skończą. I co potem?

No i dziwne, że nie martwi cię, że w obliczu drogich cen za paliwa kopalne ludzie uciekną w rozwiązania jeszcze gorsze.

dammy napisał(a): To teraz oświeć mnie. Bolszewicy by ludzie żyli zgodnie z ich ideologią :
rozstrzeliwali, tworzyli gułagi by pracą niewolniczą "reedukować", przyczynili się do hołodomoru, prowadzili ostrą państwową cenzurę. To teraz podaj przykłady takich postulatów wśród środowisk ekologicznych. Skoro twierdzisz, że ekolodzy mają z bolszewikami sporo wspólnego. Bo Twoje przykłady o żadnym bolszewiźmie nie świadczą. Nie każdy ekolog jest socjalistą, a dodatkowe podatki, akcyzy itd. znamy od niepamiętnych czasów. Np. Oliviera Cromwella.

Przecież to hiperbola. Wiadomo, że ekonaziści nie rozstrzelają mnie za jazdę dieslem.

Ale bolszewicy zamykali kościoły, zamieniali je na biblioteki etc., a ekobolszewicy państwowo doprowadzają, zmuszają koncerny samochodowe do zaprzestania produkcji aut spalinowych. Chcą pozbawić nas, zwykłych ludzi wolności, możliwości wyboru czym chcemy jeździć. Kiedyś był zakaz kościoła, zara będzie zakaz aut spalinowych. Te wyśrubowane normy emisji spalin już są w zasadzie takim zakazem.

dammy napisał(a): Biedę chce Ci sprezentować PiS, a pośrednio wcześniejsze polskie rządy. Ile lat "budujemy" elektrownię atomową? Jak wyglądała modernizacja sieci elektrycznej i przestarzałych bloków energetycznych? Za PiS zbudowano elektrownię w Ostrołęce po czym musiano ją zburzyć. Debilne inwestycje w centralny port lotniczy w Radomiu, w przekop Mierzei Wiślanej i inne kretynizmy powodują, że brakuje pieniędzy na modernizację sektora energetycznego, a to generuje wzrost kosztów prądu. Roczne dopłaty do OZE to mniej niż kosztowała budowa Stadionu Narodowego, a daje to prąd. Co mają ekolodzy z tym wspólnego? Znalazłeś sobie kozła ofiarnego za skretynienie polskich polityków?

A temu nie przeczę. Ale PiS+poprzednie rządy+obecni ekonaziści w UE = bieda. Oni wszyscy działają na rzecz naszej biedy.

dammy napisał(a): Co nie przeszkadza, że jest to ekonomiczna głupota.

Tak.

dammy napisał(a): Przecież elektrownie na ropę odpowiadają za niewielką część produkowanej energii elektrycznej. Przejście na droższe źródła energii jak OZE, atom czy hydroelektrownie idzie głównie kosztem węglowych. Więc co ma jedno z drugim? Nawet przy niskich cenach za benzynę czy ropę prąd będzie drożeć dopóki nie zostanie rozbudowany i zmodernizowany cały kompleks energetyczny.

Tak. Ale w tamtym tekście chodziło mi o kwestię samochodów.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Z tego wykresu wynika, że prąd z OZE jest coraz droższy.
Nie. Nie wynika. Wynika, że Niemcy dopłacają coraz więcej. Ale nie ma na tym wykresie nic o tym:
  1. Jak wygląda cena 1 kWh z OZE
  2. Jak to ma się w porównaniu do źródeł „konwencjonalnych”
Cytat:Nie wiem w jakim tempie
Czyli nie wiesz, czy źródła kopalne są w stanie pokryć zapotrzebowanie ludzkości na energię. Ale jesteś przekonana, że musimy się na nich oprzeć.
Cytat:Zużyliśmy bilion baryłek, jeszcze istnieją dwa.
A jakieś źródła?
Cytat:A podobno
Nie osłabiaj.
Cytat:i pomimo tego, że złoża są bardzo eksploatowane ich wielkość się nie zmienia.
Wybacz, ale te teorie (że ropa powstaje w sposób ciągły) zostały już odrzucone.
Cytat:Nic takiego nie twierdzę, znowu wymyślasz.
Upierasz się przy źródłach kopalnych, powołując się na jakieś postępy w technologiach wydobycia paliw kopalnych, których jednak nie jesteś w stanie uzasadnić. Jak ja Ci mówię o realnych postępach w OZE, to tnagle przyjmujesz postawę przeciwną — nie można korzystać z OZE, bo jeszcze nie ma postępów.

lumberjack napisał(a): Państwo winduje w górę inflację, bo mu się to opłaca.
Owszem. I dowala podatki, bo mu się opłaca. Jednak żadne państwo z przyszłością nie ma 100% stawki podatków i drukarki do banknotów na biurku premiera.
Cytat:W Somalii jest kilka organizacji mafijno-państwowych, które walczą ze sobą o władzę
No widzisz. Czyli jednak stabilne państwo jest potrzebne, aby nie pojawiło się kilka organizacji mafijno-państwowych, które etc.
Cytat:Prawo?
Które państwo ma prawo oparte na prywatnych podmiotach takie, że ludzie cieszą się wyższą wolnością, niż u nas?
Cytat:Szkolnictwo?
Które państwo ma szkolnictwo oparte na prywatnych podmiotach, gdzie dzieciaki są bystrzejsze, niż np. w Skandynawii.
Cytat:Co w Polsce działa nie chujowo?
W Polsce wiele rzeczy działa chujowo, ale nie dlatego, że „państwo się wtrąca”, tylko dlatego, że państwem zarządzają chuje, które mają mandat do robienia co im się żywnie podoba.
Cytat:Eurogąbki są z dupy wziętą dodrukowaną złotówką?
Eurogąbki były walutą wyprodukowaną przez prywatny podmiot. I nikt za to nie poszedł do więzienia.
Cytat:To jak biorę od kogoś kasę za malowanie albo jak wykupuję usługe netflixa, to biorę udział w sztucznym dodruku pieniędzy?
Jeśli np. wprowadzisz bony na swoje usługi i część sprzedasz, a część dasz za darmo, to tak — środek płatniczy jakim są Twoje bony został dodrukowany. Teraz Twoim problemem jest wyrobić się i pokryć zapotrzebowanie tych, którzy te bony Ci okażą. Państwo również nie może drukować pieniędzy bez konsekwencji dla gospodarki.
Cytat:Naprawdę, spróbuj se wydrukować polskie złotówki
Ale ja nie jestem emitentem polskich złotówek. Więc raczej naturalne, że jak będę drukować polskie złotówki, to będzie to oszustwo. Jak NBP zacznie drukować lari, albo Narodowy Bank Gruzji — złote, będzie podobnie.
Cytat:Nie kumam. Te co przynoszą zyski, to je przynoszą, a te co nie, są likwidowane. No i tak powinno być. Co w tym złego? Złe są państwowe, bo są dotowane i przynoszą straty, a nie są likwidowane.
Ale Ty postulowałeś odwrotnie — że kopalnie przynoszą zysk magicznie dlatego, że są prywatne. Zgadzam się z Tobą, że rządy Polski już dawno zamiast fotografować premierów w kaskach powinny zająć się stopniowym wygaszaniem górnictwa węgla kamiennego.
Cytat:No i dziwne, że nie martwi cię, że w obliczu drogich cen za paliwa kopalne ludzie uciekną w rozwiązania jeszcze gorsze.
Ale jakie? Poza tym opodatkowanie emisji to nie jest jedyna rzecz, jaką rządy robią w celu ochrony klimatu. Są też np. dotacje do niskoemisyjnych rozwiązań.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
zefciu napisał(a):
Rodica napisał(a): Z tego wykresu wynika, że prąd z OZE jest coraz droższy.
Nie. Nie wynika. Wynika, że Niemcy dopłacają coraz więcej.

No bo dopłaca coraz więcej. Jeszcze w 2013 roku roczne subwencje dla tradycyjnych źródeł energii* były większe <1> niż dla źródeł ekologicznych. Obecnie proporcje się odwróciły, ale ciągle jeszcze sumaryczne subwencje liczone od 1970 <2> są większe dla tradycyjnych źródeł**. Tutaj należy dodać, że chodzi o te źródła energii, które były tańsze w tamtych czasach. Można więc zaryzykować tezę, że wysokość subwencji jest odwrotnie proporcjonalna do ceny detalicznej. To nawet logiczne, produkt subwencjonowany jest tańszy niż niesubwencjonowany. To, że państwo przeznacza na te subwencje podatki nie ma tu nic do rzeczy.



(* dla ścisłości, zestawienia niemieckie zawsze będą podpisywać energię atomową jako nieekologiczne. Niezależnie od specyfiki niemieckiej i tutejszej awersji do atomu, można obiektywnie stwierdzić, że energia atomowa nie jest odnawialnym źródłem, jest po prostu inną formą źródła kopalnego, więc OZE nie jest)

(** to wyliczenie było do 2016 roku, ale nawet gdyby od tego czasu nie dopłacano nic do węgla i atomu, to tej przewagi jeszcze by nie przebito)

<1> https://green-planet-energy.de/presse/ar...rgien.html

<2> https://www.bund-naturschutz.de/wirtscha...d-zu-teuer
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Niezależnie od specyfiki niemieckiej i tutejszej awersji do atomu, można obiektywnie stwierdzić, że energia atomowa nie jest odnawialnym źródłem, jest po prostu inną formą źródła kopalnego, więc OZE nie jest)

Idąc tym tropem myślowim należałoby uznać, że Matka Ziemia jest nieekologiczna.
Bo naturalna radiacja wytwarza ponad 40 TW mocy potrzebnej do utrzymania jądra w stanie płynnym ergo utrzymania magnetosfery ergo utrzymania tarczy antyradiacyjnej ergo utrzymania życia na Ziemi.
Głupia ta Ziemia czy co?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Idąc tym tropem myślowim należałoby uznać, że Matka Ziemia jest nieekologiczna.

Nie wszystkie tropy myślowe ekologów i ekologistów są logiczne i spójne. Niemniej różnicy między efektami naturalnymi a efektami działań człowieka chyba nie trzeba tłumaczyć, to chyba oczywistość. Jeżeli ekologista argumentuje przeciwko hodowli wołowiny, to nie oznacza to, że "idąc tym tropem myślowym" jest za wybiciem żubrów w puszczy.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
zefciu:
Cytat:Jak wygląda cena 1 kWh z OZE
No jak wygląda?
Zrób tabelkę, uwzględniając wszystkie źródła energii, koszty  budowy instalacji, koszty wpływu na środowisko, koszty kompletnego demontażu i utylizacji, lata pracy, koszty przerw w dostawie prądu i inne. Tego typu dane są niewygodne i się ich nie publikuje.
Juz sam fakt,  że na budowę farmy wiatrowej potrzeba kilka razy więcej betonu i stali w porownaniu z budową np. elektrowni atomowej powinno być wliczone w cenę. Cena okolicznych gruntów, też ma znaczenie bo przy frmie wiatrowej nie da się mieszkać ze względu na generowany hałas.

Cytat:Jak to ma się w porównaniu do źródeł „konwencjonalnych”
No nie wiem, obecnie to 30 miliardów euro w Niemczech a Polsce 3 miliardy  do węgla.

Cytat:Wybacz, ale te teorie (że ropa powstaje w sposób ciągły) zostały już odrzucone.
Wybacz, ale żeby manipulować ceną ropy na rynkach, trzeba jej ilość znacznie zaniżyć.
Jeśli faktycznie by się kończyła nie byłoby żadnej afery ociepleniowej, tylko panika, że ropa się kończy. Wyobraź sobie nagłówki gazet: zostało ropy na trzy pokolenia, potem wrócimy do ery przedprzemyslowej, drewnianych chat i hodowli świń.

Cytat:Upierasz się przy źródłach kopalnych, powołując się na jakieś postępy w technologiach wydobycia paliw kopalnych, których jednak nie jesteś w stanie uzasadnić. Jak ja Ci mówię o realnych postępach w OZE, to tnagle przyjmujesz postawę przeciwną — nie można korzystać z OZE, bo jeszcze nie ma postępów.
Uzasadnilam, już 30 lat temu ropa z łupków była nieosiagalna.
Uważasz, że mniej funkcjonalna technologia jest postępem? Zamiast po prostu podłączyć się do sieci musisz inwestować w całą maszynerię, pieprzyć się z tym, robić przeglądy, konserwować, wymieniać co 20 lat. Samochód spaliwowy po prostu tankujesz a nie ładujesz godzinami. To nie jest postęp tylko marnowanie czasu.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): zefciu:
Cytat:Jak wygląda cena 1 kWh z OZE
No jak wygląda?
Zrób tabelkę, uwzględniając wszystkie źródła energii, koszty  budowy instalacji, koszty wpływu na środowisko, koszty kompletnego demontażu i utylizacji, lata pracy, koszty przerw w dostawie prądu i inne. Tego typu dane są niewygodne i się ich nie publikuje.
Juz sam fakt,  że na budowę farmy wiatrowej potrzeba kilka razy więcej betonu i stali w porownaniu z budową np. elektrowni atomowej powinno być wliczone w cenę. Cena okolicznych gruntów, też ma znaczenie bo przy frmie wiatrowej nie da się mieszkać ze względu na generowany hałas.

A ty zrobiłaś rzeczoną tabelkę czy tylko na siłę wynajdujesz płaskoziemskie strony negacjonistyczne żeby był dym?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): No jak wygląda?
Zaraz zaraz. To Ty stawiasz jakieś tezy, a ja mam przedstawiać za nimi argumenty i kreślić Ci tabelkę. Tym samym dowodzisz, że nie masz za bardzo argumentów. Jesteś przekonana o słuszności swoich tez, a inni mają Ci argumentacji dopiero dostarczyć.
Cytat:Juz sam fakt,  że na budowę farmy wiatrowej potrzeba kilka razy więcej betonu i stali w porownaniu z budową np. elektrowni atomowej powinno być wliczone w cenę.
No powinno.
Cytat:Cena okolicznych gruntów, też ma znaczenie bo przy frmie wiatrowej nie da się mieszkać ze względu na generowany hałas.
Natomiast w okolicy licznych zakładów spalających węgiel mieszka się idealnie.
Cytat:No nie wiem
Nie wiesz? A pisałaś, jakbyś wiedziała.
Cytat:Wybacz, ale żeby manipulować ceną ropy na rynkach, trzeba jej ilość znacznie zaniżyć.
Aha — czyli przechodzimy o ostatecznego szurskiego argumentu, że brak dowodów jest dowodem na to, że dowody zostały zniszczone. Będzie jeszcze bardziej szursko, czy to już szczyt, po którym się obrazisz na mnie i uciekniesz od dyskusji?
Cytat:Jeśli faktycznie by się kończyła nie byłoby żadnej afery ociepleniowej, tylko panika, że ropa się kończy.
Nie rozumiem. Ropa się nie skończy w ten sposób, że nagle zabraknie ropy zupełnie i samoloty spadną z nieba w pół drogi. „Kończenie się” ropy oznacza, że po prostu jej wydobycie jest coraz droższe, aż w końcu stanie się nieopłacalne. Jakaś tam ropa pod ziemią zostanie. W takiej sytuacji strategią osób, które zainwestowały w ropę nie jest panika, tylko zarabianie, póki się da i zatrudnianie Rodic, które będą publicznie opowiadać, że na ropie, to my skolonizujemy Drogę Mleczną.
Cytat:potem wrócimy do ery przedprzemyslowej, drewnianych chat i hodowli świń.
No widzisz, ale to Ty mnie zarzucasz, że ja ignoruję postęp i nie mam wyobraźni. Paradne.
Cytat:Uzasadnilam, już 30 lat temu ropa z łupków była nieosiagalna.
A ja Ci mogę przeciwstawić kilka udoskonaleń OZE z ostatnich lat. Np. rozwój technologii perowskitów, nowe piece solarne, czy postępy w recyklingu ogniw. I co?
Cytat:Zamiast po prostu podłączyć się do sieci musisz inwestować w całą maszynerię, pieprzyć się z tym, robić przeglądy, konserwować, wymieniać co 20 lat. Samochód spaliwowy po prostu tankujesz a nie ładujesz godzinami.
Wkurwia mnie to, że Ty w ogóle nie myślisz, co piszesz. Najpierw piszesz, że wadą prywatnej fotowoltaiki jest to, że nie możesz się „po prostu podłączyć do sieci”, tylko musisz „inwestować w maszynerię”. A potem piszesz, że wadą EV jest to, że podłączasz go do sieci, zamiast mieć własny silnik.

Akurat w przypadku prywatnej fotowoltaiki to, że się inwestuje może być zaletą. Niektórzy mają oszczędności, które chcą zainwestować i budując prywatną minielektrownię mają większą kontrolę nad swoją inwestycją, niż kupując akcje ogólnopolskiego molocha energetycznego.

W przypadku EV — prawdą jest, że czas ładowania odstręcza. Zobaczymy, co będzie w przyszłości. Może jednak nie EV, a syntetyczne paliwa będą tym, co zmieni oblicze motoryzacji. Kto wie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
Rodica napisał(a): No jak wygląda?
Zrób tabelkę, uwzględniając wszystkie źródła energii, koszty  budowy instalacji, koszty wpływu na środowisko, koszty kompletnego demontażu i utylizacji, lata pracy, koszty przerw w dostawie prądu i inne. Tego typu dane są niewygodne i się ich nie publikuje.
Juz sam fakt,  że na budowę farmy wiatrowej potrzeba kilka razy więcej betonu i stali w porownaniu z budową np. elektrowni atomowej powinno być wliczone w cenę. Cena okolicznych gruntów, też ma znaczenie bo przy frmie wiatrowej nie da się mieszkać ze względu na generowany hałas.

Wbrew pozorom takie wyliczenia się robi. I to właśnie ekolodzy to zapoczątkowali. Owszem, nie wszyscy, ale to wśród ekologów rozpoczęto badania n.p. bilansu energetycznego. Do niedawna panele solarne miały negatywny bilans, to znaczy więcej energii zużywano na produkcję panelu solarnego niż ten mógł uzyskać w czasie użytkowania. Ale od mniej więcej 2012 ta wskazówka przesunęła się na plus i nadal rośnie. A właśnie dlatego, że ta technologia jest przyszłościowa i z każdym postępem jej opłacalność (ekologiczna jak i monetarna) będzie rosnąć.

https://gadzetomania.pl/panele-sloneczne...142480513a

Także ekolodzy porównali bilans energetyczny wiatraków. Od produkcji pierwszego podzespołu aż do wyburzenia wiatraka po końcu jego użytkowania. Wyszło im, że jest to od 40 do 70 razy na plus.

http://green-power.com.pl/pl/home/bilans...iatrowych/

Porównanie między OZE a NOZE* jest nie do końca możliwe, gdyż ciągle będzie się rozbijać o podstawową różnicę koncepcji. NOZE będzie zawsze na minusie, jeżeli uwzględnimy, że paliwa kopalne się nie zwracają. A na plusie, jeżeli zignorujemy je. W przypadku energii atomowej, chyba najbardziej efektywnego NOZE, jest jeszcze problem odpadów atomowych, ciągle nie rozwiązany do końca. Wszystkich wypalonych ogniw uranowych do Afryki nie przewieziemy.


(*Nie-odnawialnymi źródłami energii)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Sofeicz:
Cytat:A ty zrobiłaś rzeczoną tabelkę czy tylko na siłę wynajdujesz płaskoziemskie strony negacjonistyczne żeby był dym?
Ja myślę prosto, przynajmniej staram się, ponieważ w mainszlamie trudno o rzetelne informacje.
Jesli do czegoś dopłaca się trzydzieści miliardów euro,  to znaczy że jest to ukryta prawdziwa cena energii, której się oficjalnie nie podaje. Cena jednostki energii wtedy jest niska, natomiast podatki są wyższe a tym samym i przychody. Może Niemcy stać na inwestycję w technologię z ubiegłego wieku, ale Polski na pewno nie.
 

zefciu:
Cytat:Natomiast w okolicy licznych zakładów spalających węgiel mieszka się idealnie.
Budowa elektrowni atomowych jest w obecnej sytuacji dużo lepszym rozwiązaniem, niestety różni zieloni, a właściwie czerwoni czyli arbuzowcy, sprawili, że energetyka jadrowa stała się nieoplacalna.
Zupelnie ignorujac fakt, że elektrownie  atomowe nowej generacji są całkowicie bezpieczne, odporne nawet na uderzenia samolotów a odzysk uranu z wody morskiej tez wkrótce może stać się opłacalny.

Cytat:Kończenie się” ropy oznacza, że po prostu jej wydobycie jest coraz droższe, aż w końcu stanie się nieopłacalne. Jakaś tam ropa pod ziemią zostanie. W takiej sytuacji strategią osób, które zainwestowały w ropę nie jest panika, tylko zarabianie, póki się da i zatrudnianie Rodic, które będą publicznie opowiadać, że na ropie, to my skolonizujemy Drogę Mleczną.
Natomiast oze wkrótce poprawią swoje możliwości magazynowania i przesyłana energii. Tylko skad ta pewność?

Nie widzę niczego złego w pisaniu na zamówienie, w końcu arbuzowcy tez dostają dotacje z różnych lobby, ale sam widzisz jak jestem nieudolna jesli chodzi o pisanie. Nikt by mnie nie zatrudnił.
Zreszta nie miałabym sumienia, bez ukończenia odpowiednich studiów pisać o tak ważnych kwestiach.

Cytat:A ja Ci mogę przeciwstawić kilka udoskonaleń OZE z ostatnich lat. Np. rozwój technologii perowskitów, nowe piece solarne, czy postępy w recyklingu ogniw. I co?
No i w porządku, tylko skąd te astronomiczne dotacje?

bert04:
Te strony które zalinkowałeś nie wydają mi się wiarygodne.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
InspektorGadżet napisał(a): Przecież najpierw komuchy nie promowaly swojej ideologii poprzez likwidację kułaków. Tylko wpierw głosili sprawiedliwy podział dóbr. A przecież żaden robotnik nie będzie czytał co tam dokładnie w Manifescie zostało wysrane

Frakcja bolszewicka zanim doszła do władzy nigdy nie kryła się z planami przeprowadzenia rewolucji komunistycznej, wywłaszczenia fabrykantów i obszarników jak i metodami terrorystycznymi jak napady na banki czy instytucje publiczne. Lenin nie krył się ze swym centralizmem w co wszedł w spór z Martowem jak i z tym, że dyktatura proletariatu ma de facto oznaczać rządy ciała kierowniczego reprezentującego proletariat czym wszedł w spór z Bogdanowem. Bolszewicy zawsze kładli nacisk na fakt, że rewolucja ma być przeprowadzona wszelkimi możliwymi środkami by osiągnąć zwycięstwo.
https://histmag.org/Narodziny-ideologii-...roku-15153

InspektorGadżet napisał(a): Trzy, niezgoda. Przekop chciano zrobić już w XVI wieku. A co w nim debilnego nie mam pojęcia. Ja widzę same plusy inwestycji
Nawet władze Elbląga przyznały, że dzięki nowym połączeniom komunikacyjnym z Gdańskiem przekop przestał być dla nich sprawą pierwszej potrzeby. Głębokość do 5 m spowoduje, że ruch będzie ograniczony tym bardziej, że głębokość Zalewu Wiślanego rzadko przekracza 2 metry. Swoje wątpliwości zgłaszają też władze Krynicy Górskiej czy Sztutowa.
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/a...gLQi_D_BwE

Choć rzeczywiście ostatnio władze Elbląga ustami wiceprezydenta Missana reagują bardziej entuzjastycznie. Podobnie władze Fromborka. Ale wg mnie są dużo bardziej potrzebne inwestycje niż przekop. Np. kompleksowa modernizacja sieci elektrycznej, która poza nielicznymi lokalnymi przypadkami leży. I teraz trzeba płacić coraz więcej za prąd.

InspektorGadżet napisał(a):
Dammy napisał(a):. Roczne dopłaty do OZE to mniej niż kosztowała budowa Stadionu Narodowego, a daje to prąd. Co mają ekolodzy z tym wspólnego?

Ale my wolnościowcy chcemy żeby to szło tempem naturalnym i za prywatne pieniądze. Nie za nasze i nie przez wymuszenie

Ale nigdy i nigdzie kompleks energetyczny nie powstał tylko za pieniądze prywatne. Nawet w St. Zjedn. wiele elektrowni powstało z pieniędzy federalnych (Zapora Hoovera, Grand Coulee) czy stanowych.

Rodica napisał(a): Myślisz, że we wszechświecie wszystko działa z matematyczną precyzją zegarmistrza? Na pewno nie, może być jakieś zakłócenie w ruchu planet czy coś innego.

I to jest argument przeciwko ocieplaniu się klimatu? Na przestrzeni kilkuset lat nie ma co liczyć na takie zmiany orbity czy kąta osi obrotu Ziemi czego astrofizycy nie byliby dziś w stanie wyliczyć. Denialiści liczą na katastrofę kosmiczną?

Rodica napisał(a): Nie ma takiej zasady, ze jak poziom CO2 wzrośnie o 50% to temperatura wzrośnie o 2 stopnie. Może wzrosnąć o pięć stopni albo w ogóle.

Jest ogólna zasada, że wyższy poziom CO2 daje wyższą temperaturę. Najcieplejsze okresy mezozoiku czy paleogenu były gdy stężenie dwutlenku węgla przekraczało grubo 1000 ppm, a najzimniejsze okresy glacjalne plejstocenu gdy sięgało nieco poniżej 200 ppm. To, że nie jest to jedyny czynnik kształtujący wysokość temp. to oczywistość. Ale jeśli obecnie stwierdzamy zwiększenie stężenia CO2 z 280 ppm z początków XIX wieku do ponad 400 ppm obecnie i notujemy globalny wzrost temp. to coś za to odpowiada? Zwiększona aktywność Słońca ustała, a wzrost temp. jeszcze generuje zwiększony udział innych gazów cieplarnianych.

Rodica napisał(a):
Cytat:To podaj źródło tych informacji
http://www.antarcticglaciers.org/antarct...ice-sheet/
Surface mass balance

The surface mass balance of the East Antarctic Ice Sheet is shown in this figure, from Van den Broeke et al., 2011. Surface mass balance is the sum of accumulation (snow, rain) and melting (by sublimation and run off). This can be calculated using measurements from satellites8. This figure is the average surface mass balance from 1989-2009. This figure shows that the Antarctic Peninsula, West Antarctic Ice Sheet and the coastal regions of the East Antarctic Ice Sheet are significantly wetter than the ice sheet interior. Peak values of 3000 kg per metre per year of accumulation are experienced in the western Antarctic Peninsula, but the interior of the East Antarctic Ice Sheet receives less than 50 kg per metre per year.

Although there has been rapid ice sheet thinning observed in West Antarctica and on the Antarctic Peninsula, so far, this has not been observed around East Antarctica 9. In fact, parts of the East Antarctic Ice Sheet are thickening, especially deep in the interior, which contrasts strongly with the observed rapid thinning of the West Antarctic Ice Sheet 10. Shepherd et al. indicate that the East Antarctic Ice Sheet gained 14 ± 43 gigatonnes between 1992 and 2011 11. This is because precipitation in the interior increases under a generally warmer global climate

Ale te dane się nie kłócą z tym co Sofeicz nam pokazał. Artykuł jest z 2011 roku, a zmniejszanie się pokrywy lodowej wg artykułu Sofeicza na Antarktydzie Wschodniej odnotowuje się od 2012 roku. Wcześniej rzeczywiście przyrastała. Tyle, że Antarktyda Zachodnia, Arktyka i Grenlandia topią się dużo szybciej.

lumberjack napisał(a): Przecież to hiperbola. Wiadomo, że ekonaziści nie rozstrzelają mnie za jazdę dieslem.

To żadna hiperbola tylko dehumanizacja oponentów w dyskursie polityczno-ekonomicznym. Czyli rzeczy normalnej w realiach demokratycznego ładu.

lumberjack napisał(a): Ale bolszewicy zamykali kościoły, zamieniali je na biblioteki etc., a ekobolszewicy państwowo doprowadzają, zmuszają koncerny samochodowe do zaprzestania produkcji aut spalinowych. Chcą pozbawić nas, zwykłych ludzi wolności, możliwości wyboru czym chcemy jeździć. Kiedyś był zakaz kościoła, zara będzie zakaz aut spalinowych. Te wyśrubowane normy emisji spalin już są w zasadzie takim zakazem.

A Ty mnie pozbawiasz możliwości oddychania w dużym mieście względnie czystym powietrzem optując za masowością pojazdów emitujących więcej śmierdzącego syfu. Kto tu jest bolszewikiem? Poza tym na żadne zakazy aut spalinowych się nie zanosi. Wymyślasz. Co najwyżej będzie więcej elektryków i hybryd. I jest to częściowe przerzucenie kosztów dbałości o jakość powietrza, a więc zdrowia ludzi (w tym tych, którzy samochodu nie mają) na producentów aut.

lumberjack napisał(a): Chcą pozbawić nas, zwykłych ludzi wolności, możliwości wyboru czym chcemy jeździć. Kiedyś był zakaz kościoła, zara będzie zakaz aut spalinowych. Te wyśrubowane normy emisji spalin już są w zasadzie takim zakazem.

Wyśrubowane normy emisji powodują, że w takiej Warszawie czy Krakowie da się przejść normalnie chodnikiem wzdłuż ulicy. Poza tym ludzie chętniej jeżdżą rowerami, hulajnogami elektr. i komunikacją miejską. Nie muszą tego smrodu wąchać. I przestań proszę pisać o zakazie aut spalinowych. W Polsce się na to nie zanosi. A hybrydy to też auta spalinowe. Wciąż jest i będzie wybór.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości