To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
zefciu:
Cytat:Akumulacja gotówki nie zwiększa, bo jak?
Co Ty bredzisz? Od kiedy tezauryzacja to akumulacja gotówki? Ludzie wymieniaja tracącą na wartości gotówkę, na twarde dobra, złoto, nieruchomości, kumulują kapitał, który następnie zainwestują i pobudzą wzrost gospodarczy.

Cytat:Dobre! Oczywiście, że przetestował — na parytecie złota.
Gdyby parytet zlota spowodował kryzys, to odejście od niego spowodowałoby natychmiastową prosperity. Spójrz na gebę keynesa i odpowiedz sobie czy taki ktoś, w ogóle myśli.

Cytat:To co twierdziłaś?
Na pewno się nie porobiłam ze strachu, że będę musiała chodzić z walizkami pieniędzy.

Cytat:Do Ciebie nie dociera, że pieniądza fiduncjarnego w ogóle nigdzie nie ma „fizycznie”?
To w jakim celu go drukują?
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Co Ty bredzisz? Od kiedy tezauryzacja to akumulacja gotówki?
Co to znaczy Twoim zdaniem „tezauryzacja”?
Cytat:Ludzie wymieniaja tracącą na wartości gotówkę, na twarde dobra, złoto, nieruchomości, kumulują kapitał, który następnie zainwestują i pobudzą wzrost gospodarczy.
Ludzie kupują złoto, żeby je zainwestować? Kopernik w grobie się przewraca. Natomiast tak — kupno nieruchomości to inwestycja. Ale nie tezauryzacja (o ile ta nieruchomość czemuś służy).
Cytat:Gdyby parytet zlota spowodował kryzys, to odejście od niego spowodowałoby natychmiastową prosperity.
Odrzucenie parytetu złota w wielu krajach było dokonane w czasie głębokiego kryzysu. I ostatecznie z tego kryzysu udało się wyjść.

Cytat:Spójrz na gebę keynesa i odpowiedz sobie czy taki ktoś, w ogóle myśli.
Naprawdę? Rozumiem ad personam atakujące interlokutora. Ale atakować Keynesa, kiedy w ogóle nikt nic o Keynesie nie wspominał? Naprawdę rzucasz się na oślep.

Cytat:
Cytat:To co twierdziłaś?
Na pewno się nie porobiłam ze strachu, że będę musiała chodzić z walizkami pieniędzy.
Pytałem, co twierdziłaś, a nie, czy się porobiłaś.

Cytat:To w jakim celu go drukują?
Naprawdę nie wiesz, po co się drukuje papierowe pieniądze?
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Gdyby parytet zlota spowodował kryzys, to odejście od niego spowodowałoby natychmiastową prosperity.

To sobie wugugluj PKB USA w r. 1970 (kiedy zerwano Breton Woods) i przekonaj się, jaki to się przełożyło na trend PKB.

https://www.obserwatorfinansowy.pl/temat...zym-w-usa/
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Berlin już nie raz się przejechał na Brukseli, najbardziej spektakularnie w sprawie opłat za autostrady. Co najmniej pół miliarda Euro przez to stracili, niektóre rachunki mówią o ponad miliardzie.
No niemożliwe! A ja słyszałem, że UE to jest Cesarstwo Niemieckie, Niemcy wszystkim trzęsą i w ogóle tylko na Polskę się UE uwzięła, a Niemcom wszystko uchodzi na sucho.
Cytat:Co z tego wyjdzie, pożiwiom, uwidim.
Najpewniej wyjdzie jakaś ugoda. Co wnioskuję z faktu, że zarówno w Berlinie, jak w Dublinie, jak i w Brukseli zasiadają dorośli ludzie. Jeśli przeciwnicy GO dobrze będą cisnąć, to taka ugoda, przy której znikną „loty fantomowe”.
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu:

Cytat:Co to znaczy Twoim zdaniem „tezauryzacja”?
Masz jakąś inną, swoją definicję w odróżnieniu do tego, co jest napisane w Wikipedii?

Cytat:Ludzie kupują złoto, żeby je zainwestować? Kopernik w grobie się przewraca. Natomiast tak — kupno nieruchomości to inwestycja. Ale nie tezauryzacja (o ile ta nieruchomość czemuś służy).
Jedyne czego pragną ludzie, to posiadać coraz większe bogactwo. Kupują zloto w różnym celu, żeby przetrwac trudne czasy, albo po prostu zainwestować. Cena zlota w dlugim okresie czasu po prostu wzrasta, w przeciwieństwie do waluty fiducjarnej, która rocznie traci na wartości kilka procent.
Inwestycyjnie również kupują zloto, a nawet srebro, miedź, ropę na you tube inwestorzy prowadzą swoje kanały i dziela się swoją wiedzą, mówią  kiedy jest dołek i kiedy warto kupić żeby zarobić.

Cytat:Odrzucenie parytetu złota w wielu krajach było dokonane w czasie głębokiego kryzysu. I ostatecznie z tego kryzysu udało się wyjść.
Ten wielki kryzys, był spowodowany przez interwencjonistów, a nie standard zlota sam w sobie i politykę inflacyjną w latach XX.
Zamierzali, owszem powrócić do parytetu zlota, ale przeszacowując wartość dolara, czyli powiązać go z dolarem po kursie sprzed wojny. Wskutek tego, napompowali wielką banie na giełdach i nieruchomościach, bo ludzie uciekali od dolara, zrobił się wielki krach, ludzie, firmy zbankrutowały, powodując berobocie i ubóstwo.

Cytat:Pytałem, co twierdziłaś, a nie, czy się porobiłaś.
Ty się porobiłeś i projektujesz to na mnie.

Cytat:Naprawdę nie wiesz, po co się drukuje papierowe pieniądze?
Żeby istniały fizycznie, ty twierdzisz że nie istnieją.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Przecież walucie papierowej też można przypisać termin ważności. I też można, w teorii ogłosić, że nie ma już wartości. Zatem nie rozumiem, co tutaj ma do rzeczy obrót bezgotówkowy. Jak ktoś nie ufa państwowym systemom finansowym, to trzyma w skarpecie złoto albo krypto, a nie walutę fiduncjarną tego swojego państwa.

No i w praktyce taki "pieniądz" istnieje i nazywa się obligacja. I jest na tyle atrakcyjny we względnie stabilnych gospodarkach, że sens ma nadawanie mu terminu ważności. Poza tym istnieją i działają weksle. Co prawda to instrumenty dłużne, ale od biedy służyły jako zamienniki gotówki. Natomiast fakt, że pieniądz znajdujący się w ciągłym obiegu nie ma żadnej daty ważności wiązał się z tym, że ani to było praktyczne, ani potrzebne. Cyfrowa waluta ma to do siebie, że deponowana byłaby na jakimś koncie banku centralnego, każdy przelew śledzony a środki byłyby niezależnie od woli posiadacza ograniczane choćby datą do wydania. Łatwo sobie wyobrazić stan w którym dominująca większość ludzi dostaje hajs i nie może zainwestować go w to co chce, ma ograniczony wybór do lokat, akcji i obligacji i w związku z tym pieniądz jest regularnie przeżerany, odkładanie jest niepopularne a zdolność kredytowa silnie uzależniona od np. BDP więc na rynku króluje najem po paskarskich stawkach. I to tylko dlatego, że całość czy część środków w obiegu ma datę ważności. Przetrwać się przetrwa, ale raczej eksplozji innowacyjności i przedsiębiorczości to nie wróży. No chyba, że znajdą się cwaniacy co skombinują jakieś cinkciarzomaty, które te środki będą wymieniać po atrakcyjnych kursach na jakieś bony bezterminowe, abonamenty czy inne waluty pozbawione tej patologii. Wcale bym się nie zdziwił jakby nawet samo państwo takimi automatami waliło w kakao społeczeństwo. Takie bony do Polskiego Holdingu Spożywczego, Narodowej Grupy Producentów Samochodów "Izera", Polskiego Stowarzyszenia Producentów Mebli... I to wszystko oczywiście w wolnym obiegu, ale do zdobycia po opłaceniu "prowizji". Obym się mylił...
Sebastian Flak
Odpowiedz
Tylko że Gawainie takie Zimbabwe nie potrzebowało żadnych specjalnych systemów, żeby ich pieniądz stał się bezwartościowy. Z kolei państwa Zachodu traktują PKB jak świętą krowę. Zatem nie będą podejmować działań szkodzących temu PKB. Przechodzenie na obrót bezgotówkowy jest, z różnych powodów, korzystne dla państwa. Ale nie dlatego, że daje mu możliwość unieważniania pieniądza. Na co to komu?
Tress byłaby doskonałą filozofką. W istocie, Tress odkryła już, że filozofia nie jest tak wartościowa, jak jej się wcześniej wydawało. Coś, co większości wielkich filozofów zajmuje przynajmniej trzy dekady.

— Brandon Sanderson
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Tylko że Gawainie takie Zimbabwe nie potrzebowało żadnych specjalnych systemów, żeby ich pieniądz stał się bezwartościowy. Z kolei państwa Zachodu traktują PKB jak świętą krowę. Zatem nie będą podejmować działań szkodzących temu PKB. Przechodzenie na obrót bezgotówkowy jest, z różnych powodów, korzystne dla państwa. Ale nie dlatego, że daje mu możliwość unieważniania pieniądza. Na co to komu?

No z tego co mówił choćby prezes GPW to np. żeby "sterować podażą pieniądza i stymulować popyt". Czyli de facto jak będzie się działo to co teraz to jaśnie nam panujący minister finansów może stwierdzić, że hajs o jakichś parametrach mu odpowiadających (znajdujący się na kontach grupy x,y,z może być spalony bo i tak tylko leży. Albo jeżeli nie będzie wsadzony w akcje spółek SP czy obligacje skarbowe to się sam zutylizuje,albo nie będzie go można wydać na nic innego. Albo zasiłki celowe będą wydawane. I jak się nie wyda do danej daty to sobie znikną. W normalnej gospodarce rynkowej to mało atrakcyjna wizja, w takiej gdzie istnieje BDP już nie. W końcu kto nie zechce dodatkowej kasy nawet takiej z terminem ważności? A stąd już tylko krok do unifikacji i objęcia całego pieniądza takimi założeniami.
Sebastian Flak
Odpowiedz
zefciu napisał(a): Najpewniej wyjdzie jakaś ugoda. Co wnioskuję z faktu, że zarówno w Berlinie, jak w Dublinie, jak i w Brukseli zasiadają dorośli ludzie. Jeśli przeciwnicy GO dobrze będą cisnąć, to taka ugoda, przy której znikną „loty fantomowe”.

No właśnie nie jestem pewien. Ryanair regularnie skarży europejskie linie lotnicze przed TSUE za dotacje<1>, tak normalne jak i covidowe. I dotychczas zawsze przegrywał, bo sędziowie znajdywali jakieś ważkie powody. Ale być może sytuacja się zmieni przez pokazanie, jak właśnie takie środki pomocowe bezpośrednio umożliwiają blokowanie konkurencji.

<1> Przykład: https://gospodarka.dziennik.pl/news/arty...nicze.html
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Sofeicz:
Taki jest wniosek końcowy wynikajacy z tego artykułu:
Cytat:W obu przypadkach nieodpowiednia polityka rządu i Fed’u doprowadziła do znacznego wydłużenia wyjścia z kryzysu i ogromnych strat gospodarczych.
Gdyby się rząd nie mieszał gospodarka szybciej wyszłaby  z kryzysu.

Gdyby standard zlota był przyczyną kryzysów, to nie spowodowałby ciągłego wzrostu gospodarczego przed przed I wojną światową, rewolucji przemysłowej, a Szwajcaria, która od niego najpóźniej odeszła byłaby zruinowanym gospodarczo krajem.
Standart zlota po prostu uniemożliwia interwencjonizm, bezmyślne zwiększanie podaży pieniadza, kontrolę cen i rynku.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Tak a propos ekologicznego ogrzewania gazowego:

https://www.facebook.com/groups/kotly.gazowe

Można sobie poczytać jakie ludzie mają problemy, jak bardzo żałują pozbycia się kopciuchów lub pieców na ekogroszek; jak możliwie maksymalnie zminimalizować działanie pieca gazowego itp. itd.

Nawet nie zdawałem sobie też sprawy jak wielu ludzi podłącza sobie do tych domowych pieców butle 11l takie jaką ja mam do kuchenki gazowej. Kurna, jakie to koszta podłączać dzień w dzień takie butle, masakra.

Chuj z tym, że ludzie będą sobie w kurtkach po domu popitalać - najważniejsze, że jest eko i nie ma emisji CO2.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Sofeicz:
Taki jest wniosek końcowy wynikajacy z tego artykułu:
Cytat:W obu przypadkach nieodpowiednia polityka rządu i Fed’u doprowadziła do znacznego wydłużenia wyjścia z kryzysu i ogromnych strat gospodarczych.
Gdyby się rząd nie mieszał gospodarka szybciej wyszłaby  z kryzysu.

Gdyby standard zlota był przyczyną kryzysów, to nie spowodowałby ciągłego wzrostu gospodarczego przed przed I wojną światową, rewolucji przemysłowej, a Szwajcaria, która od niego najpóźniej odeszła byłaby zruinowanym gospodarczo krajem.
Standart zlota po prostu uniemożliwia interwencjonizm, bezmyślne zwiększanie podaży pieniadza, kontrolę cen i rynku.

Standard złota sprawia, że podaż rośnie niezależnie od warunków rynkowych. Wystarczy wyprzedaż złota w jednym państwie i mamy inflację światową. Albo odkrycie bogatych złóż. To wcale nie jest wyjście.
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Chuj z tym, że ludzie będą sobie w kurtkach po domu popitalać - najważniejsze, że jest eko i nie ma emisji CO2.

No ale były tysiące pomysłów na to jak zrobić tanie ogrzewanie gazowe. Był dawno temu pomysł na biogazownie, pomysł bardzo sensowny, ekonomiczny i niedrogi.

Cytat:https://www.tygodnik-rolniczy.pl/article...-kosztuje/

Ile kosztuje postawienie biogazowni rolniczej?
Skoro biogazownia daje tyle korzyści, jakie są jej minusy? Główny to cena. Zależy ona, oczywiście, od wielkości i mocy samej biogazowni, ale także od technologii.
Dla przykładu: biogazownia w Działyniu o mocy 0,999 MW, którą budował agriKomp, kosztowała ponad 14 mln zł. Ale tu dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyniosła ponad 3,8 mln zł i kolejne 6,4 mln zł jako pożyczka. Z kolei biogazownia w gospodarstwie uniwersyteckim w Przybrodzie ma moc 0,5 MW i kosztowała około 7 mln zł. To są jednak dość duże gospodarstwa i duże instalacje.

– W naszej technologii możemy postawić znacznie mniejsze biogazownie o mocy już od 75 kW. Taka instalacja będzie opłacalna już do gospodarstwa o areale około 40–50 ha i produkcji zwierzęcej – mówi Przemysław Krawczyk. – Taka biogazownia w wersji podstawowej to koszt już od około 500 tys. euro.


W samej eksploatacji ważny jest także substrat, czyli paliwo, jakim będziemy chcieli zasilać biogazownię. Niektórzy wciąż mają w głowie mit biogazowni zasilanej kiszonką z kukurydzy. Taki model przez lata funkcjonował w Niemczech. Działo się tak ze względu na dotacje. W Polsce sprawdza się zupełnie inny model. Z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, że do zasilania biogazu najczęściej wykorzystywany jest wywar pogorzelniczy, pozostałości z owoców i warzyw oraz gnojowica.

– Wychodzimy z założenia, że lepiej, aby ziemia była przeznaczona na produkowanie żywności lub paszy dla zwierząt, a nie na rośliny energetyczne – mówił Mirosław Michalak.

Za te 2 miliardy dla kurwizji można by postawić 1000 dużych biogazowni o mocy coś koło 1,5-2MW albo Blisko 7000 małych, gospodarskich. I to ufundować od zera a nie wspomóc dotacją czy kredytem. Pomyślmy. Mając biogazownię produkującą prąd i nawóz, wystarczy dodać segment z płaszczem wodnym odbierający produkowane ciepło. Zależnie od wielkości miejscowości ileś tam gospodarstw miałoby możliwość ogrzewania domów, budynków gospodarczych no i tańszy prąd. Znikłby problem ze składowaniem gówna a cała inwestycja zwróciłaby się po maks. kilku latach. I to za rok dodatkowej dotacji dla kurwizji. Ponad 2 miliardy wyniosły zaś koszty obsługi (sic!) 500+ od dnia wprowadzenia. Zaś na samo 500+ poszło, razem z tym rokiem: 238 miliardów. Byłoby za to:

15 860 biogazowni o mocy 1MW
79333 biogazowni o mocy 75KW

Liczby nierealne bo mamy 1,4mln gospodarstw rolnych więc co osiemnaste musiało by mieć dość bioodpadów do wytwarzania gazu. Nie zmienia to faktu, że skala tego czego społeczeństwo naprawdę potrzebuje a więc taniej energii, żarcia i infrastruktury w porównaniu do rozmijającego się z tym tępego rozdawnictwa jest kolosalna. Gdyby hajs pińcetplusowy poszedł w 100% jako prezent dla właściceli domów, mieszkań i bloków (6mln sztuk jakieś) to na jeden budynek przypadłoby rocznie 6833 złote a z tym rokiem łącznie 39666 złotych.
Dla porównania to koszt średniej pompy ciepła z montażem. Albo koszt solarów o mocy 10kw z montażem i serwisem przez dekadę.

Żyjemy w kraju wariatów. Rozdano wagon kasy, poziom życia podniósł się nieznacznie, dzietność spadła, nikt nie oszczędza, ceny powariowały, inflacja szaleje a większość hajsu powędrowała do zagranicznych koncernów, które sobie skutecznie kombinują jak ominąć Polski Ład, mali sklepikarze i usługodawcy są skutecznie wykańczani dzięki tej jakże rozwiniętej w formie i działaniu formule prowadzenia polityki. I w dodatku oferowane rozwiązania doprowadziły do tego, że ludzie biedują. A partia za to odpowiedzialna ma najwyższe stałe poparcie, opozycja zwalcza się nawzajem a już zwłaszcza zwalczany jest Hołownia, który nie chce wspólnego bloku i podbiera po trochu wszystkim bo ma czyste konto XD Wariatkowo.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain:
Cytat:Standard złota sprawia, że podaż rośnie niezależnie od warunków rynkowych
Jaka lub czego podaz rośnie?

Cytat:Wystarczy wyprzedaż złota w jednym państwie i mamy inflację światową. Albo odkrycie bogatych złóż. To wcale nie jest wyjście.
Co rozumiesz przez wyprzedaż złota? Przeprszam, ale nie rozumiem. Wiem, ze złoto ma tendencje do znikania w formie fizycznej z obszarów w którym jest niedoszacowane, czyli tam gdzie się sztucznie zaniża jego wartość, złoto ma taką samą cenę na całym świecie.

Podaz zlota jest stała, a ilość zloż jest ograniczona, jest tez trudne i kosztowne w wydobyciu. Nie można go dodrukować, sztucznie wytworzyć, nie jest to możliwe jak na razie.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Gawain:
Cytat:Standard złota sprawia, że podaż rośnie niezależnie od warunków rynkowych
Jaka lub czego podaz rośnie?

Pieniądza.


Cytat:Wystarczy wyprzedaż złota w jednym państwie i mamy inflację światową. Albo odkrycie bogatych złóż. To wcale nie jest wyjście.
Co rozumiesz przez wyprzedaż złota? Przeprszam, ale nie rozumiem. Wiem, ze złoto ma tendencje do znikania w formie fizycznej z obszarów w którym jest niedoszacowane, czyli tam gdzie się sztucznie zaniża jego wartość, złoto ma taką samą cenę na całym świecie.[/quote]

Historia pokazuje, że to tak nie działa.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mansa_Musa

Cytat:Za jego panowania Imperium Mali osiągnęło szczyt swojej świetności[6] i było prawdopodobnie największym wydobywcą złota na świecie. Samego Musę uważa się za jednego z najbogatszych ludzi w dziejach[7][8][9][10], chociaż nie sposób dokładnie oszacować rozmiarów jego majątku[11].

Był pobożnym muzułmaninem i propagował w swoim imperium islam, który zapewniał mu wejście w krąg oddziaływania rozwiniętej kultury wschodniej części Morza Śródziemnego[12].

Sławę w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie zapewniła mu odbyta w latach 1324-1325 pielgrzymka do Mekki[13][6], która miała zarówno podłoże religijne, jak i polityczne. Jej trasa wiodła przez Walatę, Tuat (obecna Algieria) i Kair. Aby sfinansować podróż, Musa nałożył na poddanych specjalny podatek[6]. Orszak Musy miał składać się z 60 tys. ludzi odzianych w brokat i perski jedwab, w tym 12 tys. niewolników niosących złote sztabki[14]. 500 niewolników wyposażonych w zdobione złotem laski bezpośrednio poprzedzało podróżującego konno władcę. Złotem obładowanych było także 80 wielbłądów[15]. Musa nie tylko zapewnił żywność dla całego orszaku, ale też szczodrze obdarowywał ludność w miastach na trasie pielgrzymki, a w każdy piątek rzekomo budował jeden meczet[16]. Jego hojność była tak wielka, że na kilkanaście lat doprowadziła do spadku wartości złota[15][6].

Inflacja trwała 20 lat...

https://www.rp.pl/historia/art3594461-zl...-hiszpanie

Amerykańskie złoto, które rozwaliło Hiszpanię i nawet w Chinach rozhulało inflację.



Cytat:Podaz zlota jest stała, a ilość zloż jest ograniczona, jest tez trudne i kosztowne w wydobyciu. Nie można go dodrukować, sztucznie wytworzyć, nie jest to możliwe jak na razie.

https://mlodytechnik.pl/technika/28741-k...steroidach

Za parę lat, kilka wagonów złota czy platyny może zacząć rujnować parytet złota nie gorzej niż konkwistadorskie zdobycze.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain:
Cytat:Pieniądza
No nie wiem, to zależy. Jeśli zwiększa się podaż pieniadza powyżej poziomu rezerw zlota, to mamy inflację.

Cytat:Amerykańskie złoto, które rozwaliło Hiszpanię i nawet w Chinach rozhulało inflację.
Minmo tej nadprodukcji, nie straciło statusu najbardziej twardego pieniadza. Banki nadal gromadzą zapasy zlota i chyba nikt nie chcialby posiadać papierowej waluty za którą złota nie można kupić.

Cytat:Za parę lat, kilka wagonów złota czy platyny może zacząć rujnować parytet złota nie gorzej niż konkwistadorskie zdobycze
Wszystko jest możliwe, ale 100 000 ton to jeszcze nie jest tak dużo.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Cytat:W nowym tekście na naszej stronie Maciej Zaboronek przygląda się "ekologii" bogatych krajów i zamożnych ludzi: "Jednocześnie nie wyobrażam sobie czegoś takiego w Polsce. Jeszcze. Za biedni jesteśmy, żeby wyrzucać dobre rzeczy, za bardzo to się nam jeszcze nie mieści w systemie wartości. Stare meble nieraz stoją latami w piwnicy, ale wyrzucić żal. I tak, mamy w kraju więcej energii z węgla niż z wiatraków i więcej torebek foliowych zamiast papierowych, ale w skali makro to w Polsce marnuje się mniej rzeczy. Dużo mniej. To nie tylko mojej subiektywne obserwacje. Według Eurostatu Polak wyrzuca rocznie 336 kg odpadów komunalnych – prawie najmniej w Unii. Choć i wewnątrz kraju są różnice zależne od województw. Co ciekawe, tam, gdzie wyższa średnia płaca, tam zazwyczaj śmieci więcej. Za danymi GUS, na bogatszym Dolnym Śląsku, to aż 400 kg rocznie, na biedniejszym Podkarpaciu tylko 236 – mniej niż w jakimkolwiek państwie UE. Tymczasem Szwed wyrzuca średnio 449 kg, a Duńczyk 844! Norweg też ponad 800, Fin 566. Tak, Szwedzi wypadają tu bardzo dobrze na tle sąsiadów. Jest to w końcu kraj światowej awangardy ekologicznej. A jednak w tym wypadku znajduje się za Polską pod względem dobrych postaw. Gdy mieszkańca Szwecji stać na więcej, to i śmieci więcej. Podobny, choć jeszcze chyba bardziej zaskakujący efekt mamy w kwestii śladu węglowego. Polska ze swoją energetyką węglową i Szwecja z niemal najbardziej zieloną energetyką w Europie, czyli atomem, wiatrem i wodą. A ślad węglowy, uwzględniający dwutlenek węgla wyemitowany zagranica na potrzeby konsumpcji krajowej, jest dla przeciętnej Szwedki i tak wyższy niż w przypadku Polki. Znów: więcej pieniędzy = większa konsumpcja = więcej zużytych surowców. Skoro pensja jest tu średnio 300-400% wyższa niż w Polsce, ale ubrania, meble, sprzęty domowe kosztują może 50% więcej, a czasem tyle samo, to jest co i na co wydawać. Częściej kupowane nowe ubrania, częstsze remonty i zmiany mebli czy większe i nowsze samochody. Bo przecież, wbrew pozorom, ekologiczny samochód to nie ten nowszy, ale ten, którym jeździmy jak najdłużej się da, aby nie trzeba produkować kolejnego. I w tym kontekście wysoka świadomość przestaje mieć przeważające znaczenie. Komfort wygrywa z troską o dobro bezosobowej planety czy obcych ludzi w krajach Południa".

https://www.facebook.com/obywatel/
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Te ilości śmieci to mogą wynikać z chujowego systemu zbiórek, palenia nimi w piecu i wypierdalania do rowów i lasów.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Te ilości śmieci to mogą wynikać z chujowego systemu zbiórek, palenia nimi w piecu i wypierdalania do rowów i lasów.

Masz rację, mój sąsiad pracujący na śmieciarce właśnie przywiózł sobie nową dostawę starych mebli do spalenia.

Ale to jest jedna osoba na całą wiochę. Ja z kolei jestem odnośnie wielu rzeczy żydem i od lat nie bylem w sklepie po nowe ubrania (pomijając nowe buty robocze) - u jednej kobiety ze wsi zrobiłem za darmo remont salonu, to mi dała w zamian 3 ogromne torby z ciuchami po swoich synach i chodzę se w nich i może nie wyglądają jak nówki ze sklepu, ale źle też nie wyglądają. Nikt by raczej nie powiedział, że chodzę w ciuchach ze szmatexu (a masa Polaków też w takowych chodzi). itp., itd. Ogólnie piję do tego, że faktycznie jest iluś ludzi w Polsce takich jak mój sąsiad, ale na pewno jest wielu żydowskich lumberów do których pasuje opis z artykułu Obywatela.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Gawain napisał(a): Te ilości śmieci to mogą wynikać z chujowego systemu zbiórek, palenia nimi w piecu i wypierdalania do rowów i lasów.

Masz rację, mój sąsiad pracujący na śmieciarce właśnie przywiózł sobie nową dostawę starych mebli do spalenia.

Ale to jest jedna osoba na całą wiochę.

Weź pod uwagę, że zwożenie mebli to dość widoczny objaw, większość mebli jest wywalana i tego samego dnia rozwalana, żeby miejsca na podwórku nie zajmowały. Poza tym to gabaryty, ale w sumie rzadkie i mało widoczne. Zauważ, że najwięcej jest śmieci drobnych typu butelki PET, kartony, foliówki, plastikowe dynksy czy inne kubeczki po śmietanie oraz czasem ciuchy. I to wszystko idzie do spalenia. Z reguly nawet na dzikich śmietniskach to są jakieś puszki, lodówki czasem meble a tego to nie ma. A jak się pomnoży same kubeczki po śmietanach i reklamówki przez roczne zakupy 38 milionów ludzi. to wychodzą tony, które trafiły do atmosfery. Fakt, że nas też nie stać na tyle co Europejczyków, ale jednak mnóstwo śmieci trafia do kominów.


Cytat:Ja z kolei jestem odnośnie wielu rzeczy żydem i od lat nie bylem w sklepie po nowe ubrania (pomijając nowe buty robocze) - u jednej kobiety ze wsi zrobiłem za darmo remont salonu, to mi dała w zamian 3 ogromne torby z ciuchami po swoich synach i chodzę se w nich i może nie wyglądają jak nówki ze sklepu, ale źle też nie wyglądają. Nikt by raczej nie powiedział, że chodzę w ciuchach ze szmatexu (a masa Polaków też w takowych chodzi). itp., itd. Ogólnie piję do tego, że faktycznie jest iluś ludzi w Polsce takich jak mój sąsiad, ale na pewno jest wielu żydowskich lumberów do których pasuje opis z artykułu Obywatela.

Ano i ja mam masę ciuchów, zwłaszcza koszul i podkoszulków ze szmateksów. Nie zmienia to faktu, że jednak mało u nas nowoczesnych sposobów ogrzewania i w takich piecach kaflowych, centralnych i wszelkich z otwartym ogniem ginie masa tej drobnicy, która za granicą jest przyjmowana i ewidencjonowana. Nikt normalny nie zniszczy butelek z kaucją, nie spali w kominku starych skarpet ani reklamówki gdy nie ma do tego paleniska, a nawet jak ma to w kominku nie będzie sobie smrodził bo co parę dni ktoś to odbierze. U nas odbieranie śmieci to jedna wielka śmieszność. Wsie odwiedzane raz na miesiąc, kontenerów do sortowania brak, brak możliwości wywalenia gabarytów bo są zbierane dwa razy do roku i to w ograniczonych ilościach. O systemie kaucyjnym nie wspomnę. Może jak teraz będzie kaucja to się to wszystko pozmienia. Ale smog nie powstaje z palenia samym drewnem i węglem, bo jednak od lat jakość opału nie jest najniższa. Dużo dokładają śmieci, które się po prostu źle palą w piecach.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości