Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona planety
dammy napisał(a):Ale co to za argument? Mówimy tu o okresie 200-300 lat, a nie o geologicznej skali czasowej. To nielogiczne.
No wlasnie. Caly ekologizm - taki prad polityczny, ktorego tutaj bronisz - zasadza sie na nielogicznej dychotomii naturalne/sztuczne, dlatego operuje absurdalnymi pojeciami i stawia sobie nonsensowne cele. Z punktu widzenia ekologii - takiej dziedziny nauki, ktora studiujesz (zawodowo?) - zaden gatunek nie jest i nigdy nie bedzie "neutralny ekologicznie", bo z natury rzeczy wymienia materie ze srodowiskiem, czyli wywiera wplyw na ekosfere, ktorej elementem jest. "Neutralne ekologicznie" sa tylko takie gatunki, ktore wymarly, bo utrzymanie abstrakcyjnego ekwilibrium, w ktorym oddaje sie tyle, ile sie pobiera, jest moze do zrobienia w uproszczonym modelu laboratoryjnym, gdzie bogupodobny programista moze dokonac doskonalego pomiaru i skutecznie uprawiac centralne planowanie. W prawdziwym zyciu takich luksusow nie mamy. I nie bedziemy mieli nigdy.

dammy napisał(a):Poza tym gdzieś coś przeczytałeś o jakimś konkretnym wydarzeniu w stosunkowo krótkim okresie geologicznym i przełożyłeś na całe dzieje Ziemi co jest zupełnym nieporozumieniem.
Jest gorzej - opieram sie na plakacie z Wiedzy i Zycia,, ktory onegdaj mialem na scianie, a ktory przedstawial historie geologiczna z rekonstrukcjami geografii poszczegolnych epok.

dammy napisał(a):Chociażby cieplej było od karbonu do środkowej jury kiedy istniał jeden kontynent: Pangea.
Wtedy to przede wszystkim istnial jeden ocean, Panthalassa. Taki zbiornik ciepla na pol planety, od jednego bieguna do drugiego, obszarowo wiekszy od Pangei - ktora zreszta podtapial skutecznie, tak jak dzis podtopiony jest Siodmy Kontynent (ten, z ktorego Nowa Zelandia wystaje).

dammy napisał(a):Ochłodzenie klimatu jakie widzimy pod koniec paleogenu i w neogenie to efekt spadku CO2 w atmosferze z powodu [...]
Z powodu tego, ze klimat jest zjawiskiem dynamicznym, a nie statycznym i taki bedzie zawsze, poki istnieje na Ziemi zycie biologiczne. Mozna te dynamike ekologiczna rozbierac na czynniki i jest to ciekawe poznawczo, ale wara od stosowania metodyki scare-them-to-death-approach w celu pozyskiwania grantow, jesli brakuje gwarancji piec sigma, ze zalecana globalna polityka nie doprowadzi do skutkow gorszych niz puszczenie spraw na zywiol.

dammy napisał(a):Dalej ruch Ameryki Północnej w kierunku Azji, spowodował mniejszą wymianę wody między Atlantykiem, a Morzem Arktycznym co dało ochłodzenie tego ostatniego, uformowanie czapy lodowej, wyższe albedo, aż w końcu przyspieszenie ekspansji lądolodu na Antarktydzie.
Tego nie rozumiem. Ruch Ameryki Północnej w kierunku Azji spowodował powstanie Atlantyku w ogole. Moze chodzilo o Pacyfik?

dammy napisał(a):Powstanie Przesmyku Panamskiego mogło mieć wpływ na ochłodzenie, ale tylko do momentu stabilizacji temp. na niższym poziomie. Obecnie ciepłe prądy jak Golfsztrom wręcz ogrzewają lądy.
Moglbym prosic o wymienienie tych innych Golfsztromow na Atlantyku? Bo o zimnym pradzie, ktory oplywa Wybrzeze Szkieletow i generuje tam Pustynie Namib, to wiem. A o Golfsztromach w liczbie mnogiej nie wiem. Przeciwnie, uczono mnie, ze klimat Europy jest to anomalia i ze normalnie powinna byc tutaj pogoda jak na Labradorze.

dammy napisał(a):Poza tym co to za argumentacja? Mówimy o obecnych zmianach nieistotnych czasowo z punktu widzenia chronologii geologicznej.
Mowimy o tym, ze ekologizm jako taki jest pozbawiony rozumu, bo zbudowany na emocjach - glownie strachu przed gniewem bozym - i dlatego korzystaja na nim szucher-macherzy w typie traderow spekulujacych prawami do emisji CO2.  Tacy traderzy zyja de facto z hazardu i bez dreszczyku nie potrafia, a ze zawsze bedzie ich stac na migracje w slad z optimum klimatycznym, to i losy ludzkosci jako calosci sa im doskonale obojetne. Dlatego stawiam teze, ze ludzkosc z ociepleniem klimatu wafla zrobi. Co najwyzej pogorszy sprawy wskutek przedkladania polityczno-ekonomicznych gierek nad ukompletowanie wiedzy o problemie.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): No wlasnie. Caly ekologizm - taki prad polityczny, ktorego tutaj bronisz - zasadza sie na nielogicznej dychotomii naturalne/sztuczne, dlatego operuje absurdalnymi pojeciami i stawia sobie nonsensowne cele. 
Podążając tym tokiem myślenia takie rozpieprzenie całej planety za pomocą atomówek nie byłoby żadnym problemem gdyż reakcja jądrowa to jak najbardziej naturalnie zachodzący proces w przyrodzieUśmiech
Odpowiedz
LJ napisał(a):Państwa na całym świecie emitując w sumie w ciągu jednego roku tyle kasy ile wyemitowały w ciągu 10 ostatnich lat nie tworzą wartościowych pieniędzy mających pokrycie w czymkolwiek. Dodrukowały wchuj kasy bez odzwierciedlenia w jakichkolwiek usługach i produktach co w którymś momencie skończy się hiperinflacją

Odkąd dolar nie ma pokrycia w złocie czyli od reformy Regana. To państwo lub bank ustala wartość pieniądza na zasadzie "umowy społecznej"

dammy napisał(a):Frakcja bolszewicka zanim doszła do władzy nigdy nie kryła się z planami przeprowadzenia rewolucji komunistycznej, wywłaszczenia fabrykantów i obszarników jak i metodami terrorystycznymi jak napady na banki czy instytucje publiczne

Pragnę tylko zauważyć że to właśnie Lenin stworzył klasę kułaczą. Nadając pewne swobody a następnie obiecując cuda na kiju. To że notorycznie kłamał to rzecz wiadoma. Po czym miłościwie panującą KCPR zlikwidowała właścicieli ziem którzy radzili sobie lepiej a majątki rozdano
Niech pokój będzie twoją siłą, a obfitość twoją twierdzą
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Dzięki taniej energii byl możliwy ogromny postęp cywilizacyjny i technologiczny. Odkrycia naukowe, nowoczesne miasta, dostep do oświaty, opieki zdrowotnej, pracy ktora nie wykańczala fizycznie.

Rozmawialiśmy o zagrożeniu związanym z podniesieniem poziomu mórz więc to co napisałaś nijak się ma do tego. Argumentów zabrakło? Zresztą.
Dzięki taniej energii i sile roboczej. Obecnie mimo droższej siły roboczej i energii wciąż trwa postęp cywilizacyjny i technologiczny, miasta są coraz nowocześniejsze, dostęp do szkolnictwa wyższego szeroki, opieka zdrowotna przed pandemią była na coraz wyższym poziomie, a większość nie pracuje fizycznie więc?

Rodica napisał(a): Zapewne sto lat temu ludzie w domach nie mieli prądu i musieli pracować w polu, żeby mieć te kartofle  na zimę, i paszę dla bydla. Byle wichura, ulewa czy powodź niszczyła ich plony i gospodarstwa. Mimo czystego powietrza umierali na banalne zakażenia.

No i?

Rodica napisał(a): Oszołomi ekologiczni uważają, że to niemoralne zatruwać matkę naturę, ale matka natura jest naprawdę bezwzględna, nad nikim się nie lituje.

Środowisko potrafi być nieprzyjazne, ale bez bogactw natury nie byłoby cywilizacji.

Rodica napisał(a): Poza tym, efekt cieplarniany jest korzystny na globalnego klimatu, wyższa temperatura to większe plony, więcej żywności, mniej ogrzewania zimą czyli niższe emisje co2 i mniejsze zużycie paliw kopalnych.

Owszem efekt cieplarniany jest korzystny gdyż bez niego średnia temp. na Ziemi dzisiaj wynosiła by ok. -18°C. Spotęgowanie jego działania i z tego tytułu wzrost temp. przez człowieka już korzystne nie jest.

Plony wyższe? Zależy gdzie. Na pewno nie w Afryce, Australii czy na Dalekim Wschodzie. Tereny na których ciąży presja pustynnienia czy zalania z pewnością nie są bardziej wydajne rolniczo. A w przypadku ocieplenia by do tego doszło na obszarach jeszcze tym nie objętych. Nawet jeśli zostałby zwiększony areał nawadniany to klęska na miarę Jeziora Aralskiego mogłaby się powtórzyć. Skurczyła by się i tak niewielka w porównaniu do potrzeb ilość wody w tamtejszych rzekach.

Przy dużym ociepleniu klimatu biorąc pod uwagę, że większość ludności świata mieszka na pd. od linii śr. Chiny, Morze Śródziemne, pd. USA to dojdzie do większego zużycia energii na klimatyzację przy braku większych zmian jeśli chodzi o ogrzewanie, którego zazwyczaj poza obszarami górskimi się tam nie stosuje, albo robi się to okazjonalnie. A na tamtych obszarach elektrowni cieplnych-emitentów CO2 nie brakuje.

Nawet w Europie nie będzie tak różowo. Większość ludności miejskiej jest objęta siecią ciepłowniczą podłączoną do ciepłowni bądź elektrociepłowni. Natomiast klimatyzację się instaluje na każdym biurowcu czy niektórych blokach mieszkalnych. W wielu mieszkaniach nawet instaluje się własną klimę. Więc co bardziej obciąża energetycznie? Może weźmiemy takie kraje śródziemnomorskie?

Rodica napisał(a): Nie, po prostu te dane o niczym nie świadczą, zwykle fluktuacje,  okres 200 lat to mikroskopijny trend.

Nieprawda. Byłyby może zwykłe gdyby nie ich niespotykana dynamika. Ale do Ciebie nic nie dociera. Nawet wartości liczbowe. A temp. w przeszłości nietrudno określić dzięki dendrochronologii.

Rodica napisał(a): Bardzo dobrze, że się dzieje, ale wyżej pisałam o naturalnych procesach rynkowych.
Transformcja energetyczna w Niemczech jest finansowana z pieniędzy podatników, na co oni rzekomo wyrazili zgodę.
W Polsce należałoby przeprowadzić referendum i uświadomić ludzi, że to wiąże się z bardzo wysokimi podatkami, które będą płacić nawet kilka dziesięcioleci.

Jakich naturalnych procesach rynkowych w energetyce??? Duża większość sektora energetycznego powstała za pieniądze podatników. Podasz przykład jakiejkolwiek elektrownii atomowej powstałej wyłącznie ze środków prywatnych? Gdyby nie nakłady finansowe państw na energetykę to o prądzie z atomu można byłoby pomarzyć. Więc nie pisz mi o naturalnych procesach rynkowych w energetyce gdyż wszędzie jej rozwój jest moderowany przez państwo.

Jeśli chodzi o Polskę to ręce opadają. Wydatki na OZE wyniosły w 2021 roku około 700 mln. zł czyli 0,14% wydatków z budżetu, a resztę dołożyła UE i prywaciarze. Nawet w najlepszych latach dofinansowania do OZE przez Polskę nie przekroczyło 0,44%. Drożyznę energii spowodowało przeforsowanie wymogu przejęcia przez spółki energetyczne kopalń. A także:

"Raport – który jest efektem współpracy dwóch think tanków: Ember i Agora Energiewende – zauważa też, że plany Polski w zakresie energii wiatrowej i słonecznej nabierają rozmachu, ale nie są wystarczające do szybkiego odejścia od węgla.

„To spowodowało, że ceny hurtowe energii elektrycznej w Polsce są najwyższe w Europie” – wskazuje Dave Jones, starszy analityk ds. energii elektrycznej w Ember."

https://www.google.pl/url?sa=t&source=we...7ntp8Mefx8

Są najwyższe w Europie. Masz swoją tanią energię. A jak z tą energetyką w UE:

"W 2020 roku po raz pierwszy źródła odnawialne miały większy udział w produkcji energii niż paliwa kopalne. Różnica wynosi 1 punkt procentowy, bo w całej UE ze źródeł odnawialnych wytworzono 38 proc. energii elektrycznej w Europie, a z paliw kopalnych – 37 proc. Pozostałe 25 proc. pochodzi z energii jądrowej.

W Europie szybko wzrasta zwłaszcza produkcja energii elektrycznej z wiatru i słońca. Dostarczyła 20 proc. energii elektrycznej w UE w 2020 roku."
tamże.

A wg artykułu udział energetyki węglowej to 18% wliczając Polskę..

Rodica napisał(a): Chiny to kraj komunistyczny.

Nie jest to kraj komunistyczny. Czy Ty uważasz mnie za idiotę czy sama nie masz pojęcia o czym piszesz?

Rodica napisał(a): A jaki jest optymalny stan srodowiska dla życia człowieka? Wszędzie ludzie muszą się w jakimś stopniu dostosować do klimatu w którym żyją. Człowiek potrafi żyć na Grenlandii i w Afryce.

Ludzie wszędzie dostosowali się do różnych środowisk wykorzystując miejscowe warunki do zapewnienia sobie bytu. Zmiana warunków naturalnych w krótkim okresie może spowodować negatywne następstwa. Żeby nie być gołosłownym.

W miejscowościach położonych na terenach wiecznej zmarzliny ludzie nauczyli się, że domy (w tym bloki) buduje się na palach i ew. fundamentach z palami wykorzystując sztywność wiecznie zamarzniętego gruntu. Powierzchnia gruntu z racji b. ograniczonej możności wchłaniania wody przez zmarzlinę w lato staje się breją co utrudnia stosowanie zwykłych fundamentów. Zgadnij co się stanie gdy z powodu ocieplenia grunt zacznie głębiej rozmarzać.

W Polsce zmienił się na niekorzyść bilans wodny (i tak nie najlepszy) z powodu gwałtownej melioracji i zwiększenia zapotrzebowania na wodę. Czy należy czekać aż woda podrożeje z powodu konieczności importu w przyszłości czy na przerwy w dostawach? A może lepiej pobudować zbiorniki retencyjne czy zasypać zbędne rowy melioracyjne? I przywrócić wcześniejszą równowagę hydrologiczną?

Przykład Holandii dostałaś w zalinkowanym artykule w moim poprzednim poście. Jest symptomatyczny. Zastanów się czy dla ludności krajów afrykańskich globalne ocieplenie jest korzystne?

lumberjack napisał(a): Ekourzędnicy unijni narzucają normy zmuszające do przeniesienia całego europejskiego smrodliwego przemysłu do innych krajów, głównie do Chin.

Ach, przesadzasz. Pomijasz rolę taniej siły roboczej. Poza tym w takich Niemczech czy w Polsce akurat przemysł ma się dobrze, a przed pandemią bezrobocie w UE było jednocyfrowe poza czterema krajami.

lumberjack napisał(a): Samochodowe? Od 14% do 20%

Uprawiania ziemi nie wliczam, bo nikt się na traktory nie uwziął tylko na osobówki i tiry.

[Obrazek: 0fb4fcb8-26ce-4edb-b028-1b82a8119b1f.jpg]

[Obrazek: emisja-gazow-cieplarnianych-z-podzialem-na-sektory.jpg]

Pisałem wyraźnie o Europie Zachodniej gdyż tam wylęgnął się pomysł z elektrykami.

"Transport jest obecnie w Europie największym źródłem emisji CO2. Głównym problemem jest transport drogowy, który odpowiada za 3/4 całkowitej emisji transportu. "
https://www.google.pl/url?sa=t&source=we...QvOkXUdkEJ

Udział transportu w emisji CO2 jest zdecydowanie najwyższy (ok. 30%). A udział transportu drogowego w nim to 72% co daje bezapelacyjnie pierwsze miejsce. Spójrz na tabelkę:
https://www.europarl.europa.eu/news/pl/h...nfografika

lumberjack napisał(a): Ło, myślę, że o wiele prędzej. Moja Pierdząca Strzała ma już z 16 lat. Ale przy takich rachunkach i opłatach jakie się nam szykują śmiem wątpić czy przez pięć lat odłożę na hybrydę mając na celu podniesienie poddasza, wymianę dachu i docieplenie domu. Ja jestem klasa niższa niższa i nie sram pieniędzmi na lewo i prawo.  Pewnie kupię znów jakiegoś dieselka.

Wystarczy, że kupisz za parę lat jakieś autko używane co dziś jest względnie nowe i spełnia normy ekologiczne i jeśli rzeczywiście ten debilny przepis wyjdzie w 2035 roku to będziesz mieć ekourzędasów w dupie. Ale myślę, że wobec oporu Francji nie wejdzie.

ErgoProxy napisał(a): No wlasnie. Caly ekologizm - taki prad polityczny, ktorego tutaj bronisz - zasadza sie na nielogicznej dychotomii naturalne/sztuczne, dlatego operuje absurdalnymi pojeciami i stawia sobie nonsensowne cele. Z punktu widzenia ekologii - takiej dziedziny nauki, ktora studiujesz (zawodowo?) - zaden gatunek nie jest i nigdy nie bedzie "neutralny ekologicznie", bo z natury rzeczy wymienia materie ze srodowiskiem, czyli wywiera wplyw na ekosfere, ktorej elementem jest.

Istnieje dychotomia między pojęciami "pochodzenia naturalnego/antropogenicznego". Zefciu już tłumaczył. Żaden proces geologiczny i żaden organizm biologiczny nie spowoduje emisji gazów pochodzących ze złóż podziemnych. Tę dychotomię widać w odpadach, w polimerach, stali i innych materiałach, które w sposób naturalny (bez ingerencji człowieka będącego na poziomie cywilizacji technicznej) nigdy by nie powstały gdyż nie ma po prostu takich możliwości. Więc plastik to tworzywo sztuczne. Nie studiowałem ekologii.

ErgoProxy napisał(a): Wtedy to przede wszystkim istnial jeden ocean, Panthalassa. Taki zbiornik ciepla na pol planety, od jednego bieguna do drugiego, obszarowo wiekszy od Pangei - ktora zreszta podtapial skutecznie, tak jak dzis podtopiony jest Siodmy Kontynent (ten, z ktorego Nowa Zelandia wystaje).

Ale gdy istniała tzw. Ziemia Śnieżka czyli okres jednego z największych jeśli nie największego ze zlodowaceń istniał też prawdopodobnie jeden superkontynent-Pannocja.

ErgoProxy napisał(a): Z powodu tego, ze klimat jest zjawiskiem dynamicznym, a nie statycznym i taki bedzie zawsze, poki istnieje na Ziemi zycie biologiczne. Mozna te dynamike ekologiczna rozbierac na czynniki i jest to ciekawe poznawczo, ale wara od stosowania metodyki scare-them-to-death-approach w celu pozyskiwania grantow, jesli brakuje gwarancji piec sigma, ze zalecana globalna polityka nie doprowadzi do skutkow gorszych niz puszczenie spraw na zywiol.

O jakim dynamiźmie mówimy. Nie takie efekty w tak krótkim czasie. Istnieją już wystarczające metody określające temp. w przeszłości. Takie tempo wzrostu CO2 i temp. w przeciągu ostatnich 50 lat się normalnie nie zdarza. Natomiast nie jestem zwolennikiem robienia z ekologizmu religii.

Polityka ekologiczna jest niezbędna. A do tego potrzebna jest świadomość. Żeby nie dochodziło do takich sytuacji jak onegdaj w Rumunii Ceausescu w dolinie Jiu gdzie ludzie wracając do domu mieli twarze w sadzy. Albo obecnie w Bangladeszu gdzie ogromne ilości barwników i mikroplastiku rozpuszczonych w wodzie z fabryk odzieżowych z trafia do ryb, a te z kolei na talerze. Źle się stało, że Rumuni zrobili z tym porządek? A może warto by było pomóc Bengalczykom i postawić parę oczyszczalni ścieków. Przecież do tego nie potrzeba szczególnej wyobraźni. Jeśli chodzi o pewność skuteczności walki z globalnym ociepleniem to nigdy niczego pewnym być nie można. Gdyż prowadzenie jej od zbyt wielu podmiotów zależy.

ErgoProxy napisał(a): Tego nie rozumiem. Ruch Ameryki Północnej w kierunku Azji spowodował powstanie Atlantyku w ogole. Moze chodzilo o Pacyfik?
Fakt. Moja głupia pomyłka.

ErgoProxy napisał(a): Moglbym prosic o wymienienie tych innych Golfsztromow na Atlantyku? Bo o zimnym pradzie, ktory oplywa Wybrzeze Szkieletow i generuje tam Pustynie Namib, to wiem. A o Golfsztromach w liczbie mnogiej nie wiem. Przeciwnie, uczono mnie, ze klimat Europy jest to anomalia i ze normalnie powinna byc tutaj pogoda jak na Labradorze.

Między równikiem, a zwrotnikiem płynie prąd północnorównikowy, który dopływając w pobliżu Ameryki rozdziela się na prąd karaibski i antylski. W pobliżu równika płynie równikowy prąd wsteczny, który w pobliżu Afryki kontynuuje jako prąd gwinejski. Między równikiem, a zwrotnikiem koziorożca płynie prąd południoworównikowy, który u wybrzeży Ameryki Płd. zakręca na pd-zach jako prąd brazylijski. Wszystko to są ciepłe prądy morskie.

ErgoProxy napisał(a):
dammy napisał(a):Poza tym co to za argumentacja? Mówimy o obecnych zmianach nieistotnych czasowo z punktu widzenia chronologii geologicznej.

Mowimy o tym, ze ekologizm jako taki jest pozbawiony rozumu, bo zbudowany na emocjach - glownie strachu przed gniewem bozym - i dlatego korzystaja na nim szucher-macherzy w typie traderow spekulujacych prawami do emisji CO2.  Tacy traderzy zyja de facto z hazardu i bez dreszczyku nie potrafia, a ze zawsze bedzie ich stac na migracje w slad z optimum klimatycznym, to i losy ludzkosci jako calosci sa im doskonale obojetne. Dlatego stawiam teze, ze ludzkosc z ociepleniem klimatu wafla zrobi. Co najwyzej pogorszy sprawy wskutek przedkladania polityczno-ekonomicznych gierek nad ukompletowanie wiedzy o problemie.

Argumentacja pozbawiona logiki. Skoro zarzucasz ekologistom bijącym na alarm i posługującymi się w swoich postulatach czasokresem do max 300 lat emocjonalne podejście i brak racjonalizmu to argumenty nawiązujące do zmian klimatycznych zachodzących w ramach epok geologicznych są bez sensu. Poza tym zwolennicy implementacji ekologii do polityki ekonomicznej czy stylu życia są różni. Nie powinno się wszystkich wrzucać do jednego worka.

Co do handlu emisjami CO2 na aukcjach to niewiele o tym wiem choć niedawno zaczęli ostrożnie wprowadzać te rozwiązania Chińczycy.
https://wysokienapiecie.pl/40569-przelom...misje-co2/

Funkcjonuje on w UE, ale z braku wystarczającej wiedzy wolę się nie wypowiadać.

InspektorGadżet napisał(a): Pragnę tylko zauważyć że to właśnie Lenin stworzył klasę kułaczą. Nadając pewne swobody a następnie obiecując cuda na kiju. To że notorycznie kłamał to rzecz wiadoma. Po czym miłościwie panującą KCPR zlikwidowała właścicieli ziem którzy radzili sobie lepiej a majątki rozdano

A to średnia klasa chłopska nie powstała czasem po reformach Stołypina jeszcze za Mikołaja II? A że po okresie komunizmu wojennego w czasach NEP-u był okres kiedy mieli lżej to fakt.
Odpowiedz
Cytat:Rewolucja na Śląsku. Od dziś dziesiątki tysięcy pieców są nielegalne

140 tys. starych pieców węglowych powinno było zostać wymienionych w woj. śląskim do końca minionego roku. Teraz ich używanie jest nielegalne. Kto tego nie zrobił, musi liczyć się z grzywną nawet 5 tys. zł.

[...]W 2017 r. sejmik śląski przyjął tzw. uchwałę antysmogową, która jest rozpisanym na lata scenariuszem walki ze smogiem. To drugie takie rozwiązanie (po Małopolsce) w kraju. Uchwała z jednej strony określiła katalog niedozwolonych paliw, a z drugiej wprowadziła harmonogram likwidacji pieców na węgiel. Z początkiem 2022 r. wszedł w życie kolejny jej etap: zakaz palenia w kotłach wyprodukowanych przed rokiem 2007 oraz tych bez tabliczki znamionowej, która zawiera informacje o urządzeniu.

[...]Właściciele budynków, którzy po 1 stycznia nadal będą używać kopciuchów, muszą liczyć się z surowymi karami. Urzędnicy oraz strażnicy miejscy i gminni będą mogli m.in.: złożyć wniosek do sądu o ukaranie grzywną, która może wynieść do 5 tys. zł (strażnicy będą mogli na miejscu wypisać mandat do 500 zł) oraz zakazać używania pieca niespełniającego wymogów nowych przepisów.

Na taryfę ulgową mogą liczyć tylko osoby, które zawarły umowę przyłączeniową do sieci gazowej lub ciepłowniczej, ale nie ze swoje winy nie zostały jeszcze podłączone; kupiły lub wpłaciły zadatek na zakup nowego źródła ciepła i oczekują na jego zainstalowanie; nie wymieniły kotła z powodu opóźnień w programach dedykowanych osobom ubogim energetycznie i niezaradnym życiowo.

[...]– Posiłkując się danymi opracowanymi przez Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych na potrzeby uzasadnienia uchwały antysmogowej dla woj. śląskiego przyjęto, że 70 proc. eksploatowanych kotłów na terenie województwa stanowią kotły starego typu, a pozostałe 30 proc. to kotły nowego typu - komorowe i automatyczne – mówi Patryk Białas.

[...]Według szacunków Polskiego Alarmu Smogowego na terenie woj. śląskiego kopci ponad 370 tys. przestarzałych pieców (nie licząc pieców kaflowych i kuchennych). Według PAS, tylko w 2021 r. należałoby wymienić ponad 140 tys. najstarszych pieców. Od 1 stycznia 2022 r. ich używanie jest nielegalne.

– Brak danych, brak diagnozy z prawdziwego zdarzenia to słabość działań antysmogowych w Polsce - mierzymy się z wielkim problemem, a nie znamy jego rzeczywistych rozmiarów – zauważa Emil Nagalewski, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim.

[...]Aktywiści dodają, że to nie tylko ich odczucie. Z badań prowadzonych przez PAS wynika, że 65 proc. mieszkańców woj. śląskiego popiera wprowadzenie zakazu ogrzewania węglem. Wynik ten pokazuje, że oczekują od rządzących oraz włodarzy miast i miasteczek zdecydowanych działań na rzecz poprawy jakości powietrza.

https://www.onet.pl/informacje/onetslask...s,79cfc278

Jedna rzecz mnie zastanawia. 70% ludzi ma tam kopciuchy, a 65% popiera zakaz ich używania? Dziwne.

Ale tak pomijając to - smutne jest to, że ludziom biednym dojebie się teraz jeszcze mandatami po 5 tysi. Przecież nikt nie używa kopciuchów na złość ekonazistom, po prostu koszt wymiany pieca i dostosowanie/przebudowanie komina do nowej instalacji + najczęściej potrzeba docieplenia budynku to jest coś co przerasta finansowo typowego człowieka.

https://bezprawnik.pl/nowe-zasady-progra...powietrze/

Niby coś tam się w tym programie zmieni na lepsze. Zobaczymy. Sam spróbuję z niego skorzystać to opiszę wam jak to wygląda w praktyce.

Nie wiem jak wy uważacie, ale dla mnie głupi jest wymóg, że najpierw trzeba mieć te x pieniędzy i wydać je, a dopiero potem urzędnik zdecyduje ile % zwróci państwo.

Głupie jest to dlatego, że nawet niby do 90% ma niby państwo dopłacić gospodarstwom gdzie na jednego człowieka wychodzą zarobki nie większe niż 900 zł miesięcznie. No to ja się pytam - skąd ludzie, którzy zarabiają poniżej 900zł miesięcznie mają najpierw odłożyć/zorganizować kwotę rzędu kilkudziesięciu tysi? Mają się zadłużyć? Czemu Kapitan Państwo nie może dawać tej kasy bezpośrednio nie zmuszając ludzi do kombinowania?

Dammy, odpiszę jutro.

Ciekawy artykuł:

Cytat:Budynki są największym pojedynczym źródłem emisji gazów cieplarnianych w UE. Ich modernizacja miała być w Polsce kluczem do osiągnięcia zeroemisyjności. Jak teraz przekonać kogoś, by przeszedł na ogrzewanie gazowe albo elektryczne? To ostatni moment, by starać się o dofinansowanie na zakup i montaż kotła na węgiel. Od stycznia nie będzie już takiej możliwości. Na inne źródła ciepła pieniądze są gorzej z chętnymi

[...]

Polski Instytut Ekonomiczny sprawdził w badaniach dlaczego zainteresowanie dotacjami jest takie niewielkie. Badania przeprowadził w zeszłym roku, gdy ceny gazu były stabilne. Wtedy widmo wyższych rachunków za ogrzewanie po przejściu na gaz zniechęcało tylko 7 procent pytanych. Dużo więcej, bo aż 20 procent do termomodernizacji zniechęcał długi czas oczekiwania na zwrot z inwestycji.

„W warunkach wzrostu cen gazu oba czynniki zniechęcające do skorzystania z dopłaty zyskują na znaczeniu. Perspektywa wyższych rachunków sprawia, że modernizację energetyczną uznaje się za mniej opłacalną. Bezpośrednim efektem wzrostu cen gazu może być spadek zainteresowania dotacjami na kotły gazowe w ramach programu „Czyste Powietrze” i podobnych programów samorządowych” oceniają specjaliści z PIE.

Inne powody, przez które Polacy nie są zainteresowani termomodernizacją swoich domów, to niedostrzeganie takiej potrzeby (37 proc.). Brak pieniędzy na zakup nowego urządzenia (35 proc.) czy za dużo zamieszania z wymianą (8 proc.). Nad tymi danymi powinni pochylić się urzędnicy NFOŚiGW. Może trzeba coś zmienić w zasadach programu „Czyste powietrze”. Wielu osób zniechęca do inwestycji fakt, że najpierw muszą wyłożyć niemałe pieniądze, a potem dostaną dotację.

[...]Kolejna kwestia to wysokość wsparcia. W podstawowym poziomie dofinansowania wynosi ono 30 tys. zł. Ale w szczegółach nie jest tak różowo. Na przykład przy najpopularniejszej dotąd wymianie dotacji na kocioł gazowy można dostać maksymalnie 30 procent poniesionych na jego zakup kosztów, ale nie więcej niż 4500 zł. Budowa kotłowni gazowej, to odpowiednio 45 proc. i maksymalnie 6750 zł. Kiedy więc można dostać wspomniane 30 tys. zł. Wtedy, gdy zrealizujemy łącznie na przykład zakup i montaż pompy ciepła, wymienimy okna i założymy fotowoltaikę. Czyli zrealizujemy naprawdę dużą inwestycję. Jest jeszcze jeden warunek otrzymania dotacji. To dochód wnioskodawcy. Nie może przekroczyć 100 tys. zł. rocznie.

Gaz ma swoje minusy nie tylko w postaci rosnących cen. Finansowanie przejścia z węglowego ogrzewania na gazowe nie podobna się ekologom.

„W ramach programu powinniśmy wspierać odnawialne źródła energii, a nie zamieniać jedne paliwa kopalne (węgiel) na inne (gaz). Wymiana tzw. “kopciuchów” na piece gazowe, nadal oznacza wysokie emisje i kolejne wyzwania transformacyjne w przyszłości. Zeroemisyjny sektor budynków wymaga koordynacji wielu programów wsparcia” uważa WWF.

Program „Czyste Powietrze” dofinansowuje też zakup i instalację pomp ciepła, kotłów opalanych biomasą, olejem czy drewnem. Jednak alternatywę widzi w tym niewiele osób.

„Powodem są koszty surowców (np. drożejące w rekordowym tempie drewno), a także znacznie mniejsza funkcjonalność urządzeń, do których trzeba regularnie kupować opał i których instalacja wymaga kotłowni. Za najtańsze w eksploatacji źródło ciepła uznaje się pompę ciepła. Jej instalacja jest jednak bardzo kosztowna (30 000-50 000 zł)), a program dotacji w zależności od dochodów beneficjenta pokrywa od 30 proc. do 60 proc. potrzebnych nakładów . Podobnie jest w przypadku ogrzewania elektrycznego i kotłów na biomasę. Nie dziwi zatem ich mniejsza popularność” podsumowują eksperci PIE.

To rzadka sytuacja, że pieniądze są gorzej z chętnymi. Teraz zapewne poza problemem z finansowaniem termomodernizacji dojdzie jeszcze strach przed tym co przyniesie przyszłość. Inwestycja w termomodernizację na pewno się opłaci. Wybór odpowiedniego źródła ciepła i dobre ocieplenie domu przyniosą dużo niższe rachunki za ogrzewanie. Problem w tym, że najpierw trzeba sporo wydać. Koszt może zmniejszyć nie tylko dotacja, ale też podatkowa ulga termomodernizacyjna.

https://bezprawnik.pl/pieniadze-sa-gorzej-z-chetnymi/
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
dammy:
Cytat:Rozmawialiśmy o zagrożeniu związanym z podniesieniem poziomu mórz więc to co napisałaś nijak się ma do tego. Argumentów zabrakło? Zresztą.
Dzięki taniej energii i sile roboczej. Obecnie mimo droższej siły roboczej i energii wciąż trwa postęp cywilizacyjny i technologiczny, miasta są coraz nowocześniejsze, dostęp do szkolnictwa wyższego szeroki, opieka zdrowotna przed pandemią była na coraz wyższym poziomie, a większość nie pracuje fizycznie więc?

W ZSSR też trwał posteęp technologiczny, wyścig zbrojeń podczas gdy kraj powoli się sypał. Trwało to to jakieś 70 lat, w warunkach europejskich może potrwać znacznie dłużej. Poza tym, już widać regres w niektórych dziedzinach np. w lotnictwie. Rynek nieruchomości też siada, pooglądaj sobie you tube, ludzie którzy dotychczas bardzo dobrze żyli z najmu, teraz praktycznie balansują na granicy opłacalności.

Cytat:No i?
To wszystko dzięki brudnej energii, której jest przez ekologistów uważana za największe zło tego świata.

Cytat:Środowisko potrafi być nieprzyjazne, ale bez bogactw natury nie byłoby cywilizacji.
Środowisko jest nieprzyjazne, w niecywilizowanych warunkach jeses zdany na łaskę klimatu, musisz współistnieć z drapieżnikami, wirusami, grzybami, bakteriami, innymi ludźmi. Bajeczki o przyjaznej naturze i życiu w  cudownej harmonii to wymysł różnej maści zielonych oszołomów.

Cytat:Owszem efekt cieplarniany jest korzystny gdyż bez niego średnia temp. na Ziemi dzisiaj wynosiła by ok. -18°C. Spotęgowanie jego działania i z tego tytułu wzrost temp. przez człowieka już korzystne nie jest.

Plony wyższe? Zależy gdzie. Na pewno nie w Afryce, Australii czy na Dalekim Wschodzie. Tereny na których ciąży presja pustynnienia czy zalania z pewnością nie są bardziej wydajne rolniczo. A w przypadku ocieplenia by do tego doszło na obszarach jeszcze tym nie objętych. Nawet jeśli zostałby zwiększony areał nawadniany to klęska na miarę Jeziora Aralskiego mogłaby się powtórzyć. Skurczyła by się i tak niewielka w porównaniu do potrzeb ilość wody w tamtejszych rzekach.
I to wszystko ma się wydarzyć z powodu wzrostu temperatury o 3 stopnie? Zapomnieles, ze wzrośnie też ilość opadów. Jedne rejony będą bardziej suche inne bardziej wilgotne.
W przeciągu najbliższych 200 lat, ilość ludzi samoistnie zmaleje, zostaną odkryte i prowadzone nowe technologie w energetyce najnowsze reaktory już pracują eksperymentalnie.

Cytat:W wielu mieszkaniach nawet instaluje się własną klimę. Więc co bardziej obciąża energetycznie? Może weźmiemy takie kraje śródziemnomorskie?
Z klimy można zrezygnować, z ogrzewanie nie bardzo, można sobie zamontować okiennice. Pracowałam u ludzi, którzy w ogromnym domu nie mieli żadnej klimy a temperatura dochodziła w lecie do 38 stopni. Nikt nie umarł z powodu upału a byli to starsi ludzie.

Cytat:Nieprawda. Byłyby może zwykłe gdyby nie ich niespotykana dynamika. Ale do Ciebie nic nie dociera. Nawet wartości liczbowe. A temp. w przeszłości nietrudno określić dzięki dendrochronologii
Nie do ciera do mnie, raz ze nie da się takich danych uważać za wiarygodne, gdy pomiary były dokonywne w innych, odległych czasach i warunkach, stosując inną metodologię, dwa stacje pomiarowe można równie dobrze poumieszczać w cieplejszych miejscach, żeby uwiarygodnić wynik.
Jeśli jakimś politycznym kreaotorom na tym zależy, a naukowcy są przekupywaniu, nie można tego wykluczyć. Za 50 lat okaże się, że nie było żadnego ocieplenia.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): I to wszystko ma się wydarzyć z powodu wzrostu temperatury o 3 stopnie?

Jeszcze raz, jak dla 6-latki.
Jest jeszcze coś takiego w układzie, jak sprzężenia (poza wymuszeniami).
Akurat tak się składa, że hydrosfera znajduje się w delikatnej równowadze, na granicy przemian fazowych.
I te skromne kilka stopni może zdecydowanie uruchomić kaskadę sprzężeń dodatnich, o których Rodicy, Sofeiczowi i prof. Malinowskiemu nie śniło.
Topnienie wiecznej zmarzliny jest takim potężnym efektem, który może napędzić następny i następny.

Oczywiście ekosfera ma cechy homeostatu i wyposażona jest w wiele sprzężeń ujemnych ale nie potrafimy określić, gdzie leżą granice odporności tego homeostatu na kolejne wymuszenia.

To trochę tak, jak mur z którego wyciągniesz jedną cegłę i będzie dalej stał, wyciągniesz jeszcze dziesięć cegieł i też będzie stał.
Ale wyciągniesz n-tą cegłę i nagle cały mur się zawali.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Daj spokój Sofeicz. Nawet jakbyś wpompowal teraz w atmosferę 150 ppm CO2 to temperatura nie wzrosłaby o jeden stopień. Sprzężenia zwrotne, może jakieś minimalne się pojawia, ale nie o rozmiarze armagedonu.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Co oznajmiła Rodica, wybitny fizyk atmosfery i klimatolog.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): To trochę tak, jak mur z którego wyciągniesz jedną cegłę i będzie dalej stał, wyciągniesz jeszcze dziesięć cegieł i też będzie stał.
Ale wyciągniesz n-tą cegłę i nagle cały mur się zawali.

Najlepsze są mury z porothermu wienerbergera. Jak naprawdę porządnie wymurowane i zaprawa murarska ładnie wchodzi we wszystkie otwory każdej cegły, to wyburzenie takiego muru jest czasochłonne. Raz jeden z ciekawości i dla zabawy wyburzałem począwszy od dołu, to tak się pieprzone wszystko trzymało, że naprawdę porządną część ściany musiałem rozwalić cegła po cegle, a nawet kawałeczek cegły po kawałeczku aby w końcu zwisająca część zaczęła się rozpadać jakimiś większymi kawałkami.

Jeśli ekosfera jest murem z porothermu to naprawdę trzeba się będzie mocno postarać aby "wyprowadzić ją z równowagi".

Ale jeśli jest cienkim murem, jednym rzędem zwykłej cegły to takie coś się burzy w pińć sekund.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Jeśli ekosfera jest murem z porothermu to naprawdę trzeba się będzie mocno postarać aby "wyprowadzić ją z równowagi".

Ale jeśli jest cienkim murem, jednym rzędem zwykłej cegły to takie coś się burzy w pińć sekund.

No właśnie - nikt, ani ja, ani ty, ani pani profesor Rodica nie wie, gdzie leży granica wytrzymałości homeostatu.
Kiedy się prześledzi ewolucję klimatu Wenus, to też zaczęło się od takich niewielkich wymuszeń i katastrofalnych sprzężeń (naszych na szczęście tam nie było).
A skończyło się na 450°C, kwasem siarkowym i 90 atm ciśnienia.

Ale ja Sofeicz, osobiście nie wierzę w powodzenie całej tej akcji klimatycznej.
Homo S. i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): W ZSSR też trwał posteęp technologiczny, wyścig zbrojeń podczas gdy kraj powoli się sypał. Trwało to to jakieś 70 lat, w warunkach europejskich może potrwać znacznie dłużej.

A co ma ZSRR do dzisiejszej UE? Różnił się niemal wszystkim.

Rodica napisał(a): Poza tym, już widać regres w niektórych dziedzinach np. w lotnictwie.

Z powodu pandemii regres w lotnictwie akurat zaliczają niemal wszyscy. Do 2019 roku przemysł lotniczy w Europie miał się stosunkowo dobrze. W końcu Airbusowi udało się złamać hegemonię Boeinga w produkcji samolotów pasażerskich. Kolejny fejk?

Rodica napisał(a): Rynek nieruchomości też siada, pooglądaj sobie you tube, ludzie którzy dotychczas bardzo dobrze żyli z najmu, teraz praktycznie balansują na granicy opłacalności.

To zalinkuj.

Rodica napisał(a): To wszystko dzięki brudnej energii, której jest przez ekologistów uważana za największe zło tego świata.

Ale kiedyś innej oprócz cieplnej i wodnej nie znano. Ceny ropy i gazu były o rząd wielkości niższe aż do lat 70-tych XX wieku. Węgiel też wyraźnie podrożał. Skończyły się czasy taniej brudnej energii. Przecież dostałaś stosowny cytat w poprzednim moim poście na temat związku cen energii z energetyką węglową w Polsce. Trzeba Ci trzy razy powtarzać?

I jeszcze:
"Powodem takiej sytuacji jest nastawienie na zysk. W latach 2015-2019 państwa z grupy G20 w sumie przekazały 3,3 bln dolarów na paliwa kopalne. Węgiel wciąż jest przede wszystkim wielką szansą na zarobek - cena surowca jest na poziomach ostatni raz widzianych 11 lat temu i cały czas rośnie. Jeszcze 22 lipca w portach ARA za tonę węgla trzeba było zapłacić ponad 123 dol., dziś jest to już 126,5 dol.

Podstawowym powodem jest rosnące zapotrzebowanie na wszystkie paliwa, ale chodzi także m.in. o spadek wydobycia w Chinach wywołany serią wypadków w kopalniach. Kraj ten kłóci się w sprawach gospodarczych z Australią i nie chce stamtąd sprowadzać węgla. W efekcie już w maju kontrakty terminowe na węgiel energetyczny w Chinach były wyższe o 60%. niż rok wcześniej. Ograniczenie wydobycia przez gwałtowne deszcze w Indonezji też ma swoje konsekwencje."

https://www.cire.pl/artykuly/materialy-p...-wydobycie

W Polsce cena spada co nie przeszkadza, że i tak jest wyższa niż w czasach Gomułki i Gierka kiedy najwięcej elektrowni u nas nabudowano. Swoje zrobiło też związanie firm energetycznych z zazwyczaj nierentownymi kopalniami w holdingi i opłaty za emisje CO2.

Rodica napisał(a): Środowisko jest nieprzyjazne, w niecywilizowanych warunkach jeses zdany na łaskę klimatu, musisz współistnieć z drapieżnikami, wirusami, grzybami, bakteriami, innymi ludźmi. Bajeczki o przyjaznej naturze i życiu w  cudownej harmonii to wymysł różnej maści zielonych oszołomów.

To pierwotnie był opis Edenu że Starego Testamentu. W XVIII taki obraz przekazali niektórzy liberalni oświeceniowi myśliciele.

Rodica napisał(a): I to wszystko ma się wydarzyć z powodu wzrostu temperatury o 3 stopnie? Zapomnieles, ze wzrośnie też ilość opadów. Jedne rejony będą bardziej suche inne bardziej wilgotne.

Niektóre obszary zostaną zalane przez morze, niektóre suche będą jeszcze suchsze, wilgotne, które mają opadów dość zostaną dotknięte katastrofalnymi ulewami, a część z nich możliwe, że skorzysta. Tylko, że jeśli dopuścimy do takiego wzrostu temp. w tak krótkim czasie to powstrzymanie dalszego wzrostu przy takim podejściu jak Twoje będzie zapewne niemożliwe.

Rodica napisał(a): W przeciągu najbliższych 200 lat, ilość ludzi samoistnie zmaleje, zostaną odkryte i prowadzone nowe technologie w energetyce najnowsze reaktory już pracują eksperymentalnie.

Ale te nowe technologie dotyczą też OZE. Zarówno przy pozyskiwaniu energii jak i jej magazynowaniu. Np. już teraz opracowuje się metody składowania energii na dnie mórz czy przy użyciu zużytych akumulatorów, a także zmniejszenia skutków kapryśności OZE z wykorzystaniem reaktorów modularnych. Jeszcze trochę, a teksty typu "jak nie wieje lub nie świeci to prądu z OZE nie ma" będzie można między bajki włożyć.

Rodica napisał(a): Z klimy można zrezygnować, z ogrzewanie nie bardzo, można sobie zamontować okiennice. Pracowałam u ludzi, którzy w ogromnym domu nie mieli żadnej klimy a temperatura dochodziła w lecie do 38 stopni. Nikt nie umarł z powodu upału a byli to starsi ludzie.

Z powodu wzrostu temp. ludzie przestaną z klimatyzacji korzystać? Pomyślałaś choć trochę?

Rodica napisał(a): Nie do ciera do mnie, raz ze nie da się takich danych uważać za wiarygodne, gdy pomiary były dokonywne w innych, odległych czasach i warunkach, stosując inną metodologię

W dawniejszych czasach od XVIII w. temp. mierzono termometrem w stopniach Celsjusza bądź Fahrenheita więc co Ci nie pasuje?

Rodica napisał(a): dwa stacje pomiarowe można równie dobrze poumieszczać w cieplejszych miejscach, żeby uwiarygodnić wynik.

Jeszcze raz proszę, pomyśl trochę. Obserwatoriów meteorologicznych na Kasprowym Wierchu czy Mauna Loa nigdzie nie przeniesiono do ciepłych krajów. Podobnie jak dziesiątków innych, które wykazują wzrost temp. i CO2.
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m...wulkan-81/

Rodica napisał(a): Jeśli jakimś politycznym kreaotorom na tym zależy, a naukowcy są przekupywaniu, nie można tego wykluczyć. Za 50 lat okaże się, że nie było żadnego ocieplenia.

Rodico widzę, że odpoczywasz od forum, ale pewnie tylko na kilka dni. Niemniej poziom Twojej argumentacji sięga dna i nie zamierzam już z Tobą dyskutować. Długo się zabierałem by Ci odpisać. I wiesz, że to całe globalne ocieplenie nie wymyślili ani politycy, ani właściciele koncernów? Jako pierwszy przepowiedział je pod koniec XIX wieku szwedzki chemik noblista Svante Arrhenius.

lumberjack napisał(a): Jedna rzecz mnie zastanawia. 70% ludzi ma tam kopciuchy, a 65% popiera zakaz ich używania? Dziwne.

Ale te 70% to właściciele pieców starego typu wśród właścicieli wszystkich pieców grzewczych. A owi właściciele nawet po uwzględnieniu użytkowników pieców kaflowych stanowią mniejszość wśród ludności województwa śląskiego.
Odpowiedz
Tak. Dyskusja ogniskuje się dziś chyba na tym w jakim stopniu czlowiek jest odpowiedzialny...
Odpowiedz
https://jalopnik.com/lufthansa-group-adm...1848330865

I teraz tłumacz ludziom, że diesle są złe a w piecu nie powinni palić węglem.
"Wkrótce Europa przekona się, i to boleśnie, co to są polskie fobie, psychozy oraz historyczne bóle fantomowe"
Odpowiedz
dummy:
Cytat:Z powodu pandemii regres w lotnictwie akurat zaliczają niemal wszyscy. Do 2019 roku przemysł lotniczy w Europie miał się stosunkowo dobrze. W końcu Airbusowi udało się złamać hegemonię Boeinga w produkcji samolotów pasażerskich. Kolejny fejk?
Nie o takim regresie pisałam, możesz sobie poszukać, wkleiłam na ten temat link.

Cytat:To zalinkuj
Ceny mieszkań są napompowne, ponieważ dodruk pieniadza powoduje, że ludzie pozbywają się gotówki i inwestują w aktywa, które nie tracą tak szybko na wartości. Mieszkania są już tak drogie, że zyski z najmu są mało atrakcyjne.
https://youtu.be/XCtNorwGkKs

Cytat:. Przecież dostałaś stosowny cytat w poprzednim moim poście na temat związku cen energii z energetyką węglową w Polsce. Trzeba Ci trzy razy powtarzać?
Nie wiem, jakim trzeba być ekonomicznym analfabetą, żeby nie widzieć różnicy w dodatkowych setkach miliardów dopłat do czystej energii.

Cytat:Niemniej poziom Twojej argumentacji sięga dna i nie zamierzam już z Tobą dyskutować. Długo się zabierałem by Ci odpisać. I wiesz, że to całe globalne ocieplenie nie wymyślili ani politycy, ani właściciele koncernów? Jako pierwszy przepowiedział je pod koniec XIX wieku szwedzki chemik noblista Svante Arrhenius
Nie ma takiej ilości argumentów, która wystarczyłaby do przekonania kogoś, kto uległ zbiorowej histerii, celowo rezpętywanej przez media, rządy, które mają w tym żywotny interes, strasząc apokalipsą która nie ma racji bytu w perspektywie 500 lat.
Również nie zamierzam juz z tobą dyskutować, ponieważ argumenty o katastrofie są poniżej poziomu Rowu Mariańskiego.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Nie o takim regresie pisałam, możesz sobie poszukać, wkleiłam na ten temat link.

Tak jak napisałem. Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować zwłaszcza, że na temat dofinansowania OZE się wielokrotnie wypowiadałem. Natomiast mimo, że szukałem podobno wklejonego linka dotyczącego rzekomego regresu europejskiego przemysłu lotniczego sprzed pandemii, nie mogłem go nigdzie znależć. Więc proszę jeszcze raz namiar na ten link tym bardziej, że z tych artykułów wynika co innego:

https://www.google.pl/url?sa=t&source=we...LwueiJ79Iz
https://dlapilota.pl/wiadomosci/airbus/a...-2019-roku
https://www.euractiv.pl/section/gospodar...samolotow/
https://cordis.europa.eu/article/id/2398...heights/pl

Jeśli weźmiemy pod uwagę nowe kontrakty Dassault Aviation (Francja, Indie) czy Saab- Scania (Szwecja, Brazylia) to na żadną zapaść się nie zanosiło.

Ja link o globalnym ociepleniu i wzroście CO2 wg NASA wkleiłem w tym topicu w poście nr 1371
https://ateista.pl/showthread.php?tid=14256&page=69

i wkleję jeszcze raz:
https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/m...necznej-3/

i były też linki z postów żeńca: nr 137
https://ateista.pl/showthread.php?tid=14270&page=7

i 150
https://ateista.pl/showthread.php?tid=14270&page=8

możesz też przeczytać:
https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia...tury-ziemi

Więc ja byłem wobec Ciebie uczciwy pisząc, że te dane już się pojawiły i że już je podawałem. Liczę na to samo z Twojej strony i czekam na info gdzie jest ten link o regresie europejskiego lotnictwa w rzeczywistości przedpandemicznej gdyż nie mogłem go znaleźć.
Odpowiedz
dammy:
Tak to jest  wklejaniem linków, nikt ich nie czyta, dlatego wrzucm ci  przetłumaczone streszczenie a całość możesz sobie pobrać tutaj:
https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?...id=3036275

Cytat:Nieuchronność postępu technologicznego jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych przekonań naszej ery, ale jest jedna bardzo ważna dziedzina, w której postęp technologiczny wydaje się nie tylko stagnować, ale i się cofać. Badając realia techniczne i komercyjne współczesnego lotnictwa, można wskazać trzy obiektywne wyznaczniki spowolnienia. Po pierwsze, operujące dziś samoloty nie mogą już osiągać rekordów prędkości i wysokości ustanowionych cztery dekady temu. Po drugie, czasy lotów komercyjnych nie tylko nie uległy skróceniu, ale w rzeczywistości trwają dłużej niż w przeszłości. Po trzecie, czterdzieści lat po jego wprowadzeniu, lot naddźwiękowy nie jest już dostępny dla cywilów, ani w komercyjnych, ani prywatnych odrzutowcach. Chociaż obecnie lot jest bezpieczniejszy, tańszy i bardziej rozpowszechniony niż w przeszłości, stał się wolniejszy, a twórcy odrzutowców dziwnie nie są nawet zainteresowani odkrywaniem sposobów na przyspieszenie tego lotu. Artykuł kończy się omówieniem kulturowych, politycznych, ekonomicznych i instytucjonalnych przyczyn tego spowolnienia. Cofający się stan techniki w lotnictwie jest zarówno lekcją poglądową, jak i ostrzeżeniem dla ogólnego stanu dynamiki gospodarczej.

Możesz przypomnieć co pisałeś na temat dofinansowania OZE? Niestety nic konkretnego  sobie nie przpominam.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): dammy:
Tak to jest  wklejaniem linków, nikt ich nie czyta, dlatego wrzucm ci  przetłumaczone streszczenie a całość możesz sobie pobrać tutaj:
https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?...id=3036275

Cytat:Nieuchronność postępu technologicznego jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych przekonań naszej ery, ale jest jedna bardzo ważna dziedzina, w której postęp technologiczny wydaje się nie tylko stagnować, ale i się cofać. Badając realia techniczne i komercyjne współczesnego lotnictwa, można wskazać trzy obiektywne wyznaczniki spowolnienia. Po pierwsze, operujące dziś samoloty nie mogą już osiągać rekordów prędkości i wysokości ustanowionych cztery dekady temu. Po drugie, czasy lotów komercyjnych nie tylko nie uległy skróceniu, ale w rzeczywistości trwają dłużej niż w przeszłości. Po trzecie, czterdzieści lat po jego wprowadzeniu, lot naddźwiękowy nie jest już dostępny dla cywilów, ani w komercyjnych, ani prywatnych odrzutowcach. Chociaż obecnie lot jest bezpieczniejszy, tańszy i bardziej rozpowszechniony niż w przeszłości, stał się wolniejszy, a twórcy odrzutowców dziwnie nie są nawet zainteresowani odkrywaniem sposobów na przyspieszenie tego lotu. Artykuł kończy się omówieniem kulturowych, politycznych, ekonomicznych i instytucjonalnych przyczyn tego spowolnienia. Cofający się stan techniki w lotnictwie jest zarówno lekcją poglądową, jak i ostrzeżeniem dla ogólnego stanu dynamiki gospodarczej.

Autor artykułu pisze ogólnie o regresie ogólnoświatowej, a nie tylko europejskiej cywilnej produkcji lotniczej jeśli chodzi o osiągi i ilości pasażerów. Natomiast zaznacza progres jeśli chodzi o bezpieczeństwo i trendy związane z bardziej ekologicznym użytkowaniem. Czyli nie tyczy się tylko Europy, a ów regres jest skutkiem zmian w zapotrzebowaniu klientów. W innych aspektach jest progres. Obejrzyj moje linki.

Rodica napisał(a): Możesz przypomnieć co pisałeś na temat dofinansowania OZE? Niestety nic konkretnego  sobie nie przpominam.

Proszę bardzo:
dammy napisał(a): Ale po co mam sobie wyobrażać? Co Niemcy robią to ich sprawa. Mieszkamy w Polsce. W tym roku na programy mój prąd i agroenergia rząd wydał nieco ponad 700 mln. zł. Dofinansowanie z UE dla polskiego OZE jest wciąż dostępne więc nie wiem skąd masz takie wiadomości. Są to duże pieniądze, a jak dają to należy brać.
https://stiloenergy.pl/agroenergia-2021-...gK9xPD_BwE
https://wysokienapiecie.pl/38726-moj-pra...-mniejsze/

dammy napisał(a): A inwestycja w atom to z czyich pieniędzy ma iść? OZE można dotować licząc na prywatną inicjatywę, a za atom po prostu trzeba zapłacić z budżetu, co najwyżej zaciągnąć pożyczkę przez państwo.
Równie dobrze zamiast atom możesz wstawić węgiel.

dammy napisał(a): Wydatki na OZE wyniosły w 2021 roku około 700 mln. zł czyli 0,14% wydatków z budżetu, a resztę dołożyła UE i prywaciarze. Nawet w najlepszych latach dofinansowania do OZE przez Polskę nie przekroczyło 0,44%. Drożyznę energii spowodowało przeforsowanie wymogu przejęcia przez spółki energetyczne kopalń.

Dane z finansowania projektów z polskiego budżetu OZE czyli Mój prąd i Agroenergia porównałem z wydatkami budżetu z 2021 roku. Dane z:
https://wysokienapiecie.pl/38726-moj-pra...-mniejsze/
https://enerad.pl/aktualnosci/fotowoltai...h-dotacji/
https://www.google.pl/url?sa=t&source=we...hM6IgZ8bvx
Odpowiedz
dammy:
Cytat:Autor artykułu pisze ogólnie o regresie ogólnoświatowej, a nie tylko europejskiej cywilnej produkcji lotniczej jeśli chodzi o osiągi i ilości pasażerów. Natomiast zaznacza progres jeśli chodzi o bezpieczeństwo i trendy związane z bardziej ekologicznym użytkowaniem. Czyli nie tyczy się tylko Europy, a ów regres jest skutkiem zmian w zapotrzebowaniu klientów. W innych aspektach jest progres. Obejrzyj moje linki.
Wzrost poziomu bezpieczeństwa lotów to jest kwestia wtórna, prawdziwy postęp dotyczy rozwoju coraz szybszych i sprawniejszych maszyn.  Jest to efekt polityki interwencjonizmu i sterowania rynkiem tak, żeby dawał polityczne korzyści a nie cywilizacyjne.

Cytat:Są to duże pieniądze, a jak dają to należy brać
Polska bierze pieniądze od UE, ale jakoś spektakularnego postępu gospodarczego nie widać.
Nawet nie stworzyliśmy konkurencyjnej bazy produkcyjnej  a większość zaawansowanych produktów musimy importować z zagranicy. Niemcy natomiast w latach 60 czyli dwadzieścia lat poprzegranej wojnie eksportowały samochody, w przeciwieństwie do Francji i Anglii które wojnę wygrały a marka była jedną z najmocniejszych walut świata. To są właśnie skutki interwencjonizmu.
Nie wiem, czy da się stsorzyc silną gospodarkę, zależną energetycznie od OZE. Wszystko będzie drogie, bo koszty uprawnień do emisji CO2 są coraz wyższe.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Rodica napisał(a): Polska bierze pieniądze od UE, ale jakoś spektakularnego postępu gospodarczego nie widać.
Proszę zatem wskazać taki były demolud, który bez pomocy UE dokonał spektakularnego postępu gospodarczego?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości