Ankieta: Na kogo będziesz głosował w wyborach do PE
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
PiS
5.71%
2 5.71%
Koalicja Europejska
34.29%
12 34.29%
Lewica Razem
5.71%
2 5.71%
Kukiz
0%
0 0%
Konfederacja
25.71%
9 25.71%
Wiosna
14.29%
5 14.29%
Inne
14.29%
5 14.29%
Razem 35 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
I na kogo tu głosować?
#1
Pytanie retoryczne ale trzeba jakoś na nie odpowiedzieć (no chyba żeby olać wybory ciepłym roztworem mocznika).
Ja mam dużą zagwozdkę w temacie, bo....

No właśnie.
- PiS .... nie moja bajka, restytucja PRLu i socjalizm narodowy w rozkwicie.
- PO .... była moja bajka ale dostała jakiegoś przewlekłego zatwardzenia i od lat nie może się wydostać spod nieobecnego Tuska. Nijaka, bez kuncepcji, bez twarzy, pogrążona w rozpamiętywaniu starych, dobrych czasów. No i ten Schetyna .... charyzmatyczny lider pełną gębą Uśmiech
- PSL .... co to jest PSL?
- SLD .... j.w.
- KUKIZ .... j. w. Tabula rasa pomimo paru lat bycia.
- Korwin .... nie będę mu przeszkadzał w kolejnej porażce.
- Gwiazdowski .... sądząc po towarzystwie, jakie się tam zlatuje, to brzydko zalatuje (chociaż przynajmniej gospodarczo mi do lidera bliżej).
- Braun & Co. .... bez komentarza.


Jak tu żyć, w żyć?

PS. Dzięki za uwagę - z rozpędu zapomniałem o "Wiośnie" Biedronia i Nowoczesnmej.
- ???? Niestety nic mądrego mi do mózgownicy nie przychodzi.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#2
A Wiosna - co to jest Wiosna?  ;)
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#3
Jest jeszcze Biedroń i Lewica Razem Uśmiech
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#4
Chyba po raz pierwszy oddam głos po prostu patrząc na sondaże. Ponieważ zależy mi na odsunięciu PIS od władzy oddam głos na kogoś kto ma na to szanse. A ponieważ PO też mnie wkurwia to będzie to chyba PSL, bo nie licząc idiotycznych obietnic socjalnych Kosiniak wydaje się być całkiem rozsądny.

Zastanawiałem się też nad Gwiazdowskim -ale  tak jak wyżej - zupełnie nie odpowiada mi towarzystwo, które tam się zlatuje. Zauważam też tam pewien dogmatyzm w programach.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#5
Chociaż mnie również zależy na odsunięciu PiSu od władzy, nie rozważam oddania głosu na partię, która doprowadziła do zwycięstwa PiSu. To jakby zawierzyć gaszenie pożaru podpalaczowi, choćby i mimowolnemu. Koalicję z Mniejszym Złem w celu zwalczania Większego jestem w stanie zaakceptować, chociaż bez entuzjazmu. Teoretycznie wciąż jeszcze istnieje Nowoczesna. Niestety amputacja części zarażonych konserwatyzmem, chociaż niezbędna, była tak ciężka, że może z tego nie wyjść.
Odpowiedz
#6
Kalkulacja jest taka, że wg obecnej ordynacji jeżeli PSL nie wejdzie do sejmu to najbardziej zyskuje PIS.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#7
Poczekajmy najpierw, jakie w ogóle koalicje się wyklują na parlamentarne. Bo nie musi być powtórki z eurowyborów.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#8
Oczywiście na Konfederację. Nie ma dla nich żadnej poważnej alternatywy. Dlatego ja decyzję podjęłam bez cienia dylematu. Współczuję tym samym bezideowym lewakom, którzy pogrążeni są po uszy w wahaniu pomiędzy gównem, rzygowinami, moczem a plwociną.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#9
towarzyski.pelikan napisał(a): Oczywiście na Konfederację. Nie ma dla nich żadnej poważnej alternatywy. Dlatego ja decyzję podjęłam bez cienia dylematu. Współczuję tym samym bezideowym lewakom, którzy pogrążeni są po uszy w wahaniu pomiędzy gównem, rzygowinami, moczem a plwociną.

Przecież bezideowi lewacy raczej nie zagłosują na Konfederację, którą tu zresztą dość celnie opisałaś Uśmiech
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#10
towarzyski.pelikan napisał(a): Oczywiście na Konfederację. Nie ma dla nich żadnej poważnej alternatywy. Dlatego ja decyzję podjęłam bez cienia dylematu. Współczuję tym samym bezideowym lewakom, którzy pogrążeni są po uszy w wahaniu pomiędzy gównem, rzygowinami, moczem a plwociną.

Nie masz czego współczuć. My, bezideowi lewacy, swoje poczucie wyższości opieramy właśnie na zdolności do wątpienia i krytyki nawet "swoich". My się lepiej czujemy, gdy to robimy, bo w ten sposób podkreślamy swoją wyższość intelektualną nad wami, ideowymi prawakami, którzy nie odczuwacie nawet cienia dylematu. Powinna więc między nami istnieć harmonia, bo nikt nie czuje się gorszym.
Odpowiedz
#11
Może na listach do PE, a potem jesienią znajdą się osoby na niższych miejscach, które są lepsze od liderów i spadochroniarzy? Warto takich poszukać.
Bo gdybym miał wybór na listach w okręgu np. pomiędzy Biedroniem, Millerem, Zalewską, Kalinowskim, Kukizem to chyba wszystkich wydrapałbym z karty.

Żeby oddać głos, który będzie dobry, to musielibyśmy określić strategię państwa na najbliższe ćwierć i półwiecze. Zobaczyć co należy zrobić, jakie są zagrożenia, a potem uszeregować programy i deklaracje polityków podług tych kryteriów i wybrać tych kandydatów i stronnictwa, które w swych motywacjach i skuteczności są najbardziej zbliżone do tych kwestii. Bez czegoś takiego można zdawać się na wyczucie lub osobę sprawdzoną empirycznie.

Większość i tak głosuje byle jak.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#12
Ja, Sebix, Pierwszy Tego Imienia, Syndykalista Wszystkich Mórz i Oceanów, Walący Wybory, Nieskalany Kompromisem, Ojciec Narodu etc. etc. zagłosuję na PiS.

Nikt tego socjalnego dziadostwa nie ruszy. Poza Korwinem, ale dziadek się nie liczy. Także to musi walnąć i nie wiem po co odwlekać to w czasie. PiS taką inflację zafasuje, że Wenezuela to będzie piękna wizja dobrobytu. W dzisiejszych realiach nie da się efektywnie planować na dwa lata do przodu. Zatem zagłosuję na PiS i poczekam na pizgnięcie. Najwyżej się ewakuuje. Jestem mischlingiem to mnie przyjmą od Bukaresztu po Hanower.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#13
No i to jest dylemat. Wiadomo, że kiedyś pizgnie, ale nie wiadomo kiedy dokładnie. Lepiej żeby pizgło za PiSu, bo jak nie to się zrobi mit drugiego Gierka i będzie jak w Argentynie, gdzie ciągle kombinują co tu zrobić, żeby było tak dobrze jak za Perona.
Gawain napisał(a): Nikt tego socjalnego dziadostwa nie ruszy. Poza Korwinem, ale dziadek się nie liczy.
Nie zakładałbym się, że Korwin to by ruszył. No i socjal nie jest jedynym nieszczęściem związanym z PiSem, i chyba nawet nie największym. Na tapecie jest jeszcze rozdupcenie wymiaru sprawiedliwości, polityki zagranicznej, zdolności państwa do tworzenia infrastruktury, itp. A z tym Korwin by sobie nie poradził, wątpliwe zresztą, żeby w ogóle zdiagnozował problem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#14
Problemy typu prawno-organizacyjnego są do prostego rozwiązania. Wystarczy kilku ogarniętych gości za sterami, nieskorumpowane służby i w ciągu roku można przywrócić porządek. Rozwalonej ekonomii nie da się przywrócić za pomocą kilku głosowań a rozbestwionej tłuszczy nie da się łatwo oduczyć, że wbrew propagandzie nie wystarczy dać im i będzie dobrze.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#15
Jakby to było takie proste to Argentyna dawno by przezwyciężyła problemy, jakie miała przez Perona, Ukraina już stałaby na nogach, a Afryka by kwitła. Zresztą:
Gawain napisał(a): Wystarczy kilku ogarniętych gości za sterami, nieskorumpowane służby
Tu Korwin jest jedną z ostatnich osób, o której bym pomyślał Uśmiech
Co do rozwalonej ekonomii - z tego idzie wyjść, jeśli przywróci się praworządność i zdereguluje. Pogierkowskie dziadostwo przezwyciężono jeszcze w pierwszej połowie lat 90-tych, wystarczyło kilka lat w miarę sensownych rządów. Gorzej z rozbudzonymi aspiracjami tłuszczy, to jest poniekąd problem tej Argentyny..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#16
Lol. Własnie czegoś takiego jak skorumpowane służby i nieogarniętych kolesi najtrudniej jest się pozbyć. I to głównie przez tych pierwszych. Z drugiej strony czy to jest aż takie ważne, skoro coraz łatwiej o pracę w zagramicznych korpomłynach albo od razu za granicą? Większa część społeczeństwa jest wniebowzięta
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#17
Początkowo chciałem się wypowiedzieć (w innym temacie wprawdzie), ale wystraszyłem się waszych reakcji (zwłaszcza towarzyskiego pelikana). Dostałem jednak od takiego hamowania się zatwardzenia (wielkie dzięki! już mi lepiej! Duży uśmiech), więc zmuszony jestem wystawić się na szwank. Trudno. Niech się dzieje wola nieba. Mam tylko prośbę, żebyście strzelali (celnie) zamiast bić.

Na chwilę obecną myślę o głosowaniu na Razem.
Sofeicz napisał(a): - PiS .... nie moja bajka, restytucja PRLu i socjalizm narodowy w rozkwicie.
Też raczej nie moja bajka, choć o dziwo uważam że ich rządy nie były jednak aż takie złe. Moim zdaniem radzą sobie całkiem dobrze. Ale też nie chcę z drugiej strony ręki do nich przykładać.

Sofeicz napisał(a): - PO .... była moja bajka ale dostała jakiegoś przewlekłego zatwardzenia i od lat nie może się wydostać spod nieobecnego Tuska. Nijaka, bez kuncepcji, bez twarzy, pogrążona w rozpamiętywaniu starych, dobrych czasów. No i ten Schetyna .... charyzmatyczny lider pełną gębą
Koalicja Europejska - fajny pomysł, podoba mi się, że się połączyli: PO + .Nowoczesna + SLD + PSL + Zieloni. Fajnie. Wsparłem ich przy rejestracji list, fajny sojusz.

Sofeicz napisał(a): - PSL .... co to jest PSL?
Centrowa parta rozsądku. Kosiniak-Kamysz jest spoko, miał też parę fajnych pomysłów gdy był ministrem (chyba kojarzyłem ze dwa, obecnie pamiętam jeden). Lubię go. Oczywiście nadmiernie jak dla mnie skupiają się na rolnikach (zapewne trochę kosztem reszty), no ale któż jest doskonały? Tak czy owak obecnie są w KE.

Sofeicz napisał(a): - SLD .... j.w.
A to taka bardzo stara partia władzy. Centro-lewicowa. Trochę ze starymi dziadkami mi się kojarzy Język No ale fajnie, że się połączyli w ramach KE.

Sofeicz napisał(a): - KUKIZ .... j. w. Tabula rasa pomimo paru lat bycia.
Podoba mi się pod pewnymi względami. Nawet ich lubię w sumie. Ale nie chciałbym na nich głosować, trochę dzikusy jak dla mnie Duży uśmiech

Sofeicz napisał(a): - Korwin .... nie będę mu przeszkadzał w kolejnej porażce.
Obecnie to jest Konfederacja - WOLNOŚĆ (Korwin) + Braun + Narodowcy + LIroy (co ten ostatni tam robi? Szczęśliwy). Ło matko, już się domyślam na kogo pelikan będzie głosować (ha! trafiłem, właśnie sprawdziłem!). Zdecydowanie nie dla mnie! Duży uśmiech Chociaż kiedyś wsparłem ich przy rejestracji list do europarlamentu.

Sofeicz napisał(a): - Gwiazdowski .... sądząc po towarzystwie, jakie się tam zlatuje, to brzydko zalatuje (chociaż przynajmniej gospodarczo mi do lidera bliżej).
Spoko gość - skrzyżowanie Petru i Kukiza. Jest jak dla mnie w TOP 3 (Razem, Wiosna, Polska Fair Play).

znaLezczyni napisał(a): A Wiosna - co to jest Wiosna?  Oczko
Wiosna jest spoko, ich też wsparłem. Biedroń jest spoko. No ale jednak na chwilę obecną wybieram Razem.

Nie wszystko mi się w Razem podoba, ale tylko oni popierają Dochód Podstawowy (już słyszę te głosy: "Won darmozjadzie i nierobie!" Szczęśliwy).
Why so serious?
Odpowiedz
#18
To ja Wam powiem, dlaczego jednak zaliczę Biedronia (no chyba że KE ściągnie te korwinoidalne bilboardy z Szydło, to może ich wszystkich po kolei).

Bo Biedroń to jest przyszłość i normalność. To jest zwyczajny europejski menedżer, który chce zrobić zwyczajną karierę w strukturach państwowych. Tak dla siebie. Jego nie obchodzą kwasy sprzed pół wieku, czy Wałęsa był Bolkiem, czy wygrywał w totolotka. Jego mało obchodzi też kacza zupa, w której tak ochoczo nurkuje Schetyna. Jemu to wszystko zwisa i dlatego elektoratu za bezdurno sobie nie nagoni - chyba że tęczowego, ale tego jest w skali kraju mało. Toteż nie ma chłop innego wyjścia, jak po prostu dobrze politykować i zręcznie zarządzać. Pokazał już w Słupsku, że to umie robić.

A te wszystkie kalkulacje, kiedy pierdolnie i kto będzie wtedy rządził, toby miały sens, gdybyście byli oligarchami i mieli hajs na armie trolli. Ale takich oligarchów, otwarcie grających na zrobienie z Polski drugiej Wenezueli gwoli swoich prywatnych ambicyjek i animozji - otóż do takich oligarchów strzelałbym w pierwszej kolejności.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#19
ErgoProxy napisał(a): To ja Wam powiem, dlaczego jednak zaliczę Biedronia
(...)
Bo Biedroń to jest przyszłość i normalność. To jest zwyczajny europejski menedżer, który chce zrobić zwyczajną karierę w strukturach państwowych. Tak dla siebie. Jego nie obchodzą kwasy sprzed pół wieku, czy Wałęsa był Bolkiem, czy wygrywał w totolotka.
(...)
Toteż nie ma chłop innego wyjścia, jak po prostu dobrze politykować i zręcznie zarządzać.

Chyba dosłownie identyczne argumenty były swego czasu w kwestii Palikota. "Nie muszę wierzyć w jego ideowość, to jest sprawny menedżer, który chce zagospodarować niszę wyborczą i już z tego powodu jest lepszy, niż te wszystkie inne partie, ideowe i/lub pijarowe. Dla niego nie ma innej drogi, jak reprezentować moje interesy, wszystko inne byłoby dla niego politycznym samobójstwem".

Cytat:Pokazał już w Słupsku, że to umie robić.

To jedna z dwóch różnic do wyżej wspomnianego (druga jest oczywista, ale ze względu na koloryt wyborczy, chyba bardziej znacząca)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#20
Najpewniej PSL. Ze względów o których pisał Dziad.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości