Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czerń niedoskonała
#21
pilaster napisał(a): I dokładnie tak samo jak we wszystkich poprzednich przypadkach, klimatyści okazali się całkowicie niezdolni do merytorycznej dyskusji nad dogmatami swojej religii.  Cwaniak
Przypomnijmy że zdaniem kapłana sekty denialistów owi "klimatyści" to trzy strony internetowe, którzy tworzą potężny przemysł medialno-propagandowy, polityczne i finansowe lobby które z niejasnych powodów chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji, oraz ograniczyć konsumpcję pozostałych przy życiu 90%, co doprowadzi ich do skrajnej nędzy! Tylko tych "klimatystów" żadne ograniczenia dotyczyć nie będą!


Pytałem kilkakrotnie skąd wziąłeś te idiotyczne twierdzenia. Niestety kolego, okazałeś się całkowicie niezdolny do merytorycznej dyskusji nad dogmatami swojej religii Smutny


PS. Nie czytałem tekstu o którym mówisz, nie znam prof. Malinowskiego, ale jeśli profesor fizyki twierdzi co innego niż jakiś egotyczny amator i samozwańczy znawca wszechdziedzin nauki, to wybacz, ale coś mi się wydaje, że profesor fizyki ma świeższe dane...
Odpowiedz
#22
No właśnie. Jak napisał pilaster - do merytorycznej dyskusji (tutaj nad udziałem dwutlenku węgla w efekcie cieplarnianym na Wenus, Ziemi i Marsie) są organicznie niezdolni. Uśmiech

Vanat napisał(a):  coś mi się wydaje, że profesor fizyki ma świeższe dane...

ROTFL !!!

Duży uśmiech Duży uśmiech

Vanat ma rację. Wydaje mu się.  Duży uśmiech

[Obrazek: 0*g3le774wh9ubGlB2.png]


[Obrazek: Sun_poster.svg]

Z innych bredni Malinowskiego z wywiadu ciekawe jest określenie „atmosfera promieniuje raczej w dół” Pomijając już kolejny przykład logiki rozmytej („raczej”), gdyby atmosfera faktycznie promieniowała „raczej w dół” byłaby w stanie nierównowagi termodynamicznej i rozgrzewałaby się do nieskończoności. Tak samo zresztą byłoby, jakby promieniowała „raczej w górę”, w którym to przypadku ochładzałyby się do zera bezwzględnego. W rzeczywistości procesy emisji i absorpcji są losowe i zachodzą w każdym kierunku z jednakowym prawdopodobieństwem.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#23
pilaster napisał(a): No właśnie. Jak napisał pilaster - do merytorycznej dyskusji (tutaj nad udziałem dwutlenku węgla w efekcie cieplarnianym na Wenus, Ziemi i Marsie) są organicznie niezdolni.  Uśmiech
Bo to jest miejsce do dyskusji o ateizmie.
Jak chcesz dyskutować o fizyce atmosfery to pisz na stronach gdzie są fizycy atmosfery.
Ach, przecież dyskutowałeś na https://doskonaleszare.github.io/article...ron-u-roli i jakoś coś tak jakby odpuściłeś... Smutny
No jakoś "klimatyści" cię nie zrozumieli, że jesteś genialny i kazali ci się zapoznać z profesjonalnymi modelami klimatu, a ty wiesz, że one są bzdurne, bo są inne niż twój, więc muszą być błędne, wiec po co się zapoznawać...

Ale co tam twoje modele, ważne po co je zrobiłeś, a zrobiłeś je po to by udowodnić istnienie potężnego przemysłu medialno-propagandowy, politycznego i finansowe lobby które chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji, oraz ograniczyć konsumpcję pozostałych przy życiu 90%, co doprowadzi ich do skrajnej nędzy! Tylko tych "klimatystów" żadne ograniczenia dotyczyć nie będą!

Więc dyskusję o fizyce atmosfery Marsa zostawiam fizykom atmosfery, a ja pytam jak wpadłeś na trop owego straszliwego lobby?

P.S.
Więc znalazłeś obrazek w Internecie i już nie musisz znać aktualnego stanu badań na ten temat... Czyli jak zwykle!
Odpowiedz
#24
Vanat napisał(a): znalazłeś obrazek w Internecie

No proszę, oni nawet obrazków w internecie znaleźć nie potrafią...  Wywracanie oczami
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#25
pilaster napisał(a):
Vanat napisał(a): znalazłeś obrazek w Internecie
No proszę, oni nawet obrazków w internecie znaleźć nie potrafią...

Jacy Oni?
Rozmawiasz ze mną!

I tak jak ty, potrafię znaleźć w internecie wiele obrazków. Pytanie czy to co na nich zobrazowano odpowiada obecnemu stanowi wiedzy na ten temat...

Z doświadczenia wiem, że kolega Pilaster (A może mam pisać że oni - publicyści prasy koserwatywno-narodowej? Nie, nie będę tak pisał, w końcu nie jestem jakimś kretynem i doskonale wiem, że dyskutuje tu z konkretnym kolesiem), tak więc jak sprawdziłem wielokrotnie kolega Pilaster ma wiedzę zazwyczaj mocno nieaktualną... Smutny

No i co najważniejsze nadal nie wiem jakie masz dowody na istnienie potężnego przemysłu medialno-propagandowego, politycznego i finansowego lobby które chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji, oraz ograniczyć konsumpcję pozostałych przy życiu 90%, co doprowadzi ich do skrajnej nędzy, ale tak, że tylko tych "klimatystów" żadne ograniczenia dotyczyć nie będą!
Odpowiedz
#26
Skąd pilaster wie o wielkim światowym spisku klimatycznym, to pewnie się nie dowiemy, bo jak sami pisze, jest to pewnie "wielka tajemnica (jego) wiary".

pilaster napisał(a): Na ten przykład Słońce przekształci się w czerwonego olbrzyma nie za 2, jak twierdzi Malinowski, ale co najmniej za 4 miliardy lat. Niezależnie od tego faktu, już za lat miliard, (też nie za dwa), nasza gwiazda rozgrzeje się do tego stopnia, że jakiekolwiek życie na Ziemi stanie się niemożliwe.

Miliard w tą, miliard w tamtą, to przecież w końcu żadna różnica.

Cytat:In 1.1 billion years from now, the Sun will be 10% brighter than it is today, and this increase in luminosity will also mean an increase in heat energy, which Earth’s atmosphere will absorb. This will trigger a moist greenhouse effect here on Earth that is similar to the runaway warming that turned Venus into the hellish environment we see there today.

In 3.5 billion years from now, the Sun will be 40% brighter than it is right now. This increase will cause the oceans to boil, the ice caps to permanently melt, and all water vapor in the atmosphere to be lost to space. Under these conditions, life as we know it will be unable to survive anywhere on the surface. In short, planet Earth will come to be another hot, dry Venus.

https://www.universetoday.com/18847/life-of-the-sun/
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#27
Pilaster zatem składa propozycję.

Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową.  Cwaniak

Żarłak

Czyżby zamierzał dołączyć do grona odrażających, brudnych i złych denialistów?


Ad rem.

Wg dogmatów sekty klimatycznej CO2 odpowiada za ok 20% ziemskiego efektu cieplarnianego. Czyli wywołuje n = 0,2*0,65 = 0,13

Czyli efekt cieplarniany na Marsie powinien wg klimatystów wynosić n =0,13*26 = 3,38

a marsjańska średnia temperatura T = 210*(1+3,38)^(1/4) = 304 Kelwiny = ....+31 stopni CelsjuszaCwaniak

Według wierzeń klimatystów zatem Mars powinien być znacznie cieplejszy od ...Ziemi.

Oto Wielka Tajemnica Wiary.  Duży uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#28
A tymczasem już minął miesiąc, i dalej nic :<

[Obrazek: EoBBnpQ.png]
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#29
Bredzeń Malinowskiego ciąg dalszy.

kontynuując, zamiast podawania konkretnych, precyzyjnych, jednoznacznych danych i modeli,  snucie metafor, alegorii, hiperbol, parafraz i innych poetyckich środków wyrazu, porównuje Malinowski Ziemię do domu mieszkalnego, a atmosferę do izolacji termicznej tegoż.

Porównanie Ziemi do budynku mieszkalnego nie jest jednak żadną naukowo sensowną analogią. Utrata ciepła w budynku odbywa się przez przewodnictwo wewnątrz budynku, a konwekcję i promieniowanie na zewnątrz. Transport ciepła przez atmosferę zaś drogą konwekcji i promieniowania, a na zewnątrz – wyłącznie promieniowania. Źródło ciepła w przypadku budynku znajduje się wewnątrz, w przypadku Ziemi (ale już np. nie księżyców Jowisza) na zewnątrz. To są zupełnie inne, kompletnie nieporównywalne procesy. Termodynamikę planet opisujemy stosując prawo Stefana-Boltzmana. W przypadku budynku nie jest to możliwe.


Dalej, ilość ciepła, jaka zgromadzi się w atmosferze, zależy przede wszystkim od pojemności cieplnej tej atmosfery, natomiast od zawartości gazów cieplarnianych zależy temperatura, do jakiej atmosfera się rozgrzeje. W stu kilogramach lodu, znajduje się więcej ciepła niż w litrze wrzątku, mimo że ten ostatni ma znacznie wyższą temperaturę. Za pomylenie ciepła z temperaturą uczniom liceum stawia się pały. Tu czyni tak profesor, podobno fizyki.

Jest mowa (słusznie) o tym, że węgiel z atmosfery jest deponowany w osadach w warunkach beztlenowych, pod wodą, ale już kilka akapitów dalej, twierdzi się, że w takich warunkach zachodzi rozkład beztlenowy i wydziela się metan – potwór jeszcze od CO2 gorszy (owszem wydziela się, ale ogólny bilans jest zdecydowanie na stronę depozytu). No cóż, ciemny lud wszystko kupi.

Vanat napisał(a): Bo to jest miejsce do dyskusji o ateizmie.
zatem pytanie. Ile z ponad 500 postów Vanata było poświęconych ateizmowi?  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#30
pilaster napisał(a):
Vanat napisał(a): Bo to jest miejsce do dyskusji o ateizmie.
zatem pytanie. Ile z ponad 500 postów Vanata było poświęconych ateizmowi?
W żadnym z 500 postów nie dyskutowałem z nieobecnymi.
Ty to robisz cały czas.
Teraz dyskutujesz z Malinowskim. Dlaczego nie napiszesz do niego na "nauce o klimacie"? Wtedy miałby okazję ci odpowiedzieć. Tu nie ma takiej szansy. No ale przecież o to własnie ci chodzi. Przecież nawet jak dyskutujesz ze mną, to nie dyskutujesz ze mną, tylko z jakimiś "klimatystami", zawsze przypisujesz mi poglądy, które twoim zdaniem owi "klimatyści" wyrażają.
No a już zupełnie nie wymagałem by obecni na forum dyskutanci, odpowiadali mi na szczegółowe pytania dotyczące dziedzin, na których się nie znają, a ich milczenia nie uznawałem za dowód mojej racji.
Czy kiedykolwiek moje liczne zarzuty co do twojej pseudonaukowej twórczości wyrażałem poza twoją wiedzą? Czy kiedykolwiek pisałem coś o tobie w taki sposób, byś nie mógł wyjaśnić o co ci chodziło?

Ogarnij się kolego, bo komiczny jesteś.

A tymczasem wróćmy do twojego tekstu, którego dotyczy ten wątek, czyli odpowiedz wreszcie jakim to cudem profesor Malinowski stworzył potężnegy przemysł medialno-propagandowy oraz polityczne i finansowe lobby które chce doprowadzić do eksterminacja 90% ludzkiej populacji, oraz ograniczyć konsumpcję pozostałych przy życiu 90%, co doprowadzi ich do skrajnej nędzy! Ale tak, że prof Malinowskiego żadne ograniczenia dotyczyć nie będą!
Odpowiedz
#31
Vanat napisał(a): Teraz dyskutujesz z Malinowskim.

Nic podobnego. Pokazuje jedynie pilaster jakie brednie (świadomie,? nieświadomie?) wygaduje klimatysta, który jeszcze z nich wszystkich ma rzeczywiście coś wspólnego z nauką.

To co dopiero ci, którzy nic wspólnego z nauką już nie mają?

Cytat:Dlaczego nie napiszesz do niego na "nauce o klimacie"?


He, he... Duży uśmiech

Zapomniał Vanat. Jaki fajnie mieć taką pamięć. Uśmiech

 
Cytat:Wtedy miałby okazję ci odpowiedzieć.

Miał okazje, ale nie chciał z niej skorzystać. Cwaniak


Cobras


Cytat:A tymczasem już minął miesiąc

Proszę zwrócić uwagę, że klimatyści na serio domagają się od pilastra, żeby dowodził, że czegoś nie ma. Uśmiech

Sami oczywiście wykazać, ze to coś (efekt cieplarniany na Marsie) jest, nie potrafią.

Najśmieszniejsze zaś jest, że pilaster przecież właśnie ...to zrobił - udowodnił, że efekt cieplarniany na Marsie jest bliski zeru - temperatura efektywna równa się (w zakresie dokładności pomiaru) temperaturze powierzchni.

Więc oczywiście posty usunęli. Cwaniak

Ponawia zatem Pilaster propozycję.

Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową.  [Obrazek: cool.gif]
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#32
pilaster napisał(a):
Cytat:Dlaczego nie napiszesz do niego na "nauce o klimacie"?
He, he... Duży uśmiech
Zapomniał Vanat. Jaki fajnie mieć taką pamięć. Uśmiech
Rozumiem, że znów mi coś imputujesz, tylko tym razem nie wiem co.
Odpowiedz
#33
Bredni Malinowskiego ciąg dalszy. Cały czas, przypomina pilaster, mowa o jednym wywiadzie!

Mówiąc o gazach cieplarnianych wymienia Malinowski „przede wszystkim” dwutlenek węgla i metan. Wody, podstawowego na Ziemi gazu cieplarnianego, oczywiście nie wymienia. 

Paleoceńskie maksimum termiczne nie było wydarzeniem nagłym i jednorazowym, jak to Malinowski przedstawia, tylko maksimum pewnego trendu, który trwał dziesiątki milionów lat. Jeżeli faktycznie doszło wtedy do uwalniania klatratów metanu (pik oznaczony jako PETM na poniższym wykresie) to nastąpiło to przy temperaturach o dwanaście (DWANAŚCIE) stopni wyższych niż obecne. Trend ociepleniowy w kolejnych okresach geologicznych odwrócił się i Ziemia się od tamtej pory ochładza. Przyczyną tego był dryf kontynentów i zmiana układu prądów morskich, rola zaś gazów cieplarnianych jest co najmniej wątpliwa.

[Obrazek: All_palaeotemps.svg]

Na wykresie tym można też zobaczyć eemian, (ok 115 tys lat temu) poprzedni przed naszym dzisiejszym holocenem interglacjał, w którym temperatury były o dwa i pół stopnia wyższe od „okresu przedprzemysłowego” i o półtora stopnia wyższe od dzisiejszych. Bez żadnych antropogenicznych emisji CO2. Klatraty metanu jakoś to przetrwały. Wieczna zmarzlina również. I niedźwiedzie polarne bynajmniej nie wymarły. W Tamizie żyły krokodyle i hipopotamy, nie, jak na wzór Strażnicy, Głosi Malinowski, miliony lat temu, ale znacznie bliższej nam przeszłości. Dotyczy to też również poprzednich interglacjałów. Skoro, jak twierdzą klimatyści, holoceńskie optimum klimatyczne nastąpiło już 5 tys lat temu, znaczyłoby to, że holocen byłby od czterech poprzednich interglacjałów, nie tylko chłodniejszy, ale i znacznie krótszy, bo bez ingerencji człowieka już dawno by się zakończył. Eemian natomiast trwał 15 tysięcy lat i najcieplejszy był również pod sam swój koniec.

Ponawia nadal Pilaster propozycję.

Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową.  [Obrazek: cool.gif]
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#34
pilaster napisał(a):  co bredzą Malinowski z Vanatem
Znów kłamliwie imputujesz, że coś razem z kimś twierdzę.
Powiedz, jak można na poważnie dyskutować z kimś kto w co drugim zdaniu kłamie, przekręca wypowiedzi adwersarzy, wmawia im poglądy jakichś innych osób lub nawet wyimaginowanych grup, posądza o udział w potężnych spiskach mających na celu wymordowanie 90% ludzkości i non stop używa obraźliwych określeń?
Odpowiedz
#35
I jeszcze jedna brednia Malinowskiego, (cały czas mowa o jednym wywiadzie jednego klimatysty, który naprawdę, a nie tylko, jak Wielki Megaanalityk, czy Vanat, we własnej imaginacji,  ma coś wspólnego z nauką.)


 stwierdzenie że „Emisje [CO2] rosną, a w Polsce to już w ogóle” jest już kłamstwem wręcz monstrualnym w swojej zuchwałości. W Polsce maksimum emisji CO2 przypadło na rok 1987 (487 mln ton), potem zaś spadło do 300 mln ton rocznie na początku XXI wieku i od tamtej pory utrzymuje się na tym poziomie.

Dalej kończą się już wszelkie argumenty, mające choćby pozór racjonalności, a zostaje już tylko Wizja Apokalipsy. Gwiazdy z Nieba spadać będą, Słońce się zaćmi i Księżyc wzejdzie krwawo, kury przestaną się nieść, a krowy dawać mleko. Chyba że niewierni się Nawrócą i złożą Węglowe Ofiary. Bardzo wysokie ofiary.  Smutny 


Ponawia nadal Pilaster propozycję.

Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową.  [Obrazek: cool.gif]

Ale jakoś żadnego chętnego, nawet samego Vanata, który twierdził przecież że:


Cytat: jeśli profesor fizyki twierdzi co innego niż jakiś egotyczny amator i samozwańczy znawca wszechdziedzin nauki [pilaster -p], to wybacz, ale coś mi się wydaje, że profesor fizyki ma świeższe dane...

nie widać Uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#36
pilaster napisał(a): Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza...
Jak zwykle to inni mają szukać naukowych źródeł twoich twierdzeń Uśmiech
Przypomnijmy, że tylko w ramach naszej poprzedniej dyskusji cały czas nie dałeś odpowiedzi a pytania:

1. Gdzie są dane potwierdzające twoje wyliczenia ilości spalonych paliw kopalnych w XII wieku?
2. Gdzie są dane na temat zawartości poszczególnych izotopów węgla w osadach dennych z XII wieku?
3. Gdzie są dane na temat nieuchronności wyginięcia roślin prowadzących fotosyntezę C3 podczas zlodowaceń? 
4. Gdzie są dane potwierdzające, że żadnych fluktuacji liczebności fauny C4 i C3, czy licząc na liczbę gatunków, osobników, czy biomasę w plejstocenie nie było?

Jak czasem mam czas i mi się zachcę, to siadam i szukam za ciebie i zawsze znajduję dane przeciwne do tego o czym piszesz.
Było tego tak wiele, że przypominam sobie tylko te najważniejsze:
Twierdziłeś, że dzięki użyźnianiu oceanów można usunąć emitowany przez przemysł CO2. Znalazłem i zalinkowałem opracowania dotyczące badan na ten temat z których wynika, że się nie da.
Twierdziłeś, że prywatne rezerwaty przyrody są rentowne. Znalazłem i zalinkowałem opracowanie na temat prywatnych rezerwatów przyrody, które mówiło coś odwrotnego.
Twierdziłeś, że wskaźnik Environmental Performance Index opisuje stopień w jakim dane społeczeństwo negatywnie wpływa na środowisko, znalazłem dane dotyczące EPI i wykazałem, że wskaźnik mierzy jakość polityki środowiskowej a nie stopień w jakim mieszkańcy danego Państwa negatywnie wpływają na przyrodę naszej planety (wskaźniki mierzące ów negatywny wpływ zazwyczaj wypadają radykalnie odmiennie od EPI)

Za każdym razem ani "dziękuję", ani "przepraszam", tylko dalsze insynuacje i wyzwiska.

A twierdzeń po prostu kontrowersyjnych, gdy definiowałeś jakieś terminy zupełnie inaczej niż się ich powszechnie używa w danej dziedzinie (np: strategia legalisty, przemoc itp.) to już nawet nie liczę...

Proponuje, byś wreszcie choć jedna swoja pracę "naukową" dał do profesjonalnej recenzji jakiemuś pracownikowi naukowemu, a nie poddawał je pod osąd amatorów na forach internetowych o ateizmie Uśmiech
Odpowiedz
#37
@pilaster

No fakt, że jest to wpadka Malinowskiego i takich lapsusów, jeśli wiernie raportujesz (nie mam wykupionej prenumeraty W.), robić nie powinien. Z drugiej strony trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wywiad dla niespecjalistycznego czasopisma, to jednak nisko wiszący owoc. Jeśli uważasz swoją krytykę konsensusu nt. globalnego ocieplenia za sensowną, to Vanat ma rację - powinieneś to opracować w artykuł, porządnie go zredagować, odpuścić sobie niemerytoryczne ideolo-pierdololo o ludobójstwach, klimatystach, etc., podać jasno referencje i wysłać do recenzji. Publikując to w polskiej blogosferze lub w "Najwyższym Czasie!" i linkując to po forach rozmieniasz się na drobne.
No bo przecież nie jest tak, że nie cenisz czasopism naukowych, zwłaszcza znajdujących się na JCR, skoro Ty sam potencjał naukowy definiowałeś właśnie na podstawie liczby publikacji i cytowań stamtąd. Jakie są opcje?

1. Zdajesz sobie sprawę, że w swojej twórczości nie jesteś w stanie spełnić standardów publikacji naukowych.
2. Stwierdziłeś, że więcej korzyści przyniesie Ci taka a nie inna działalność (w NC! tak dużo płacą!?) i po prostu publikować w poważniejszej prasie Ci się nie chce.
3. Spiseg(?).

Czy coś mi umyka?
Odpowiedz
#38
pilaster napisał(a): stwierdzenie że „Emisje [CO2] rosną, a w Polsce to już w ogóle” jest już kłamstwem wręcz monstrualnym w swojej zuchwałości.
Tymczasem w realnym świecie :
"Polska należy do państw, które wydzielają nie mniej, a więcej dwutlenku węgla - wynika z nowych danych opublikowanych przez Eurostat. W 2018 roku nasze emisje CO2, który jest głównym gazem cieplarnianym, wzrosły o 3,5 proc. Jesteśmy pod tym względem w ogonie Unii Europejskiej. Emisje wspólnoty jako całości spadły rok do roku o 2,5 proc, a pod kreską jest 20 z 28 państw. Polska znajduje się w mniejszości, u której ten poziom jest wyższy.
Co więcej, jesteśmy jedynym krajem z dużym udziałem w europejskich emisjach i staliśmy się trzecim największym krajem pod względem wydzielania CO2 we wspólnocie, wyprzedzając Włochy i Francję.  

Nasz udział w emisjach całej UE to 10,3 proc., za więcej odpowiadają tylko Wielka Brytania (11,4 proc.) i Niemcy (22,5 proc.). W pierwszej piątce są jeszcze Włosi i Francuzi (po 10 proc.). Jednak wszystkie kraje z tej piątki - poza Polską - odnotowały spadek emisji. Inne kraje, w których ich poziom wzrósł, to Łotwa, Malta, Estonia, Luksemburg, Słowacja, Finlandia i Litwa, których łączny udział w europejskich emisjach to około jedna trzecia tego, co Polski."


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7...-unii.html

Nie czytałem wywiadu, który komentujesz, ale wiem jak komentujesz moje wypowiedzi: ciągłe insynuacje, nadinterpretacje, przekłamania i inne brudne zagrywki. Dlaczego z wypowiedziami innych miałbyś postępować inaczej?
Odpowiedz
#39
Vanat napisał(a): Co więcej, jesteśmy jedynym krajem z dużym udziałem w europejskich emisjach i staliśmy się trzecim największym krajem pod względem wydzielania CO2 we wspólnocie, wyprzedzając Włochy i Francję.
To, że w Polsce więcej się grzeje niż we Francji i we Włoszech, jest zaiste dziwne i niesamowite, jak również to, że wszyscy Polacy hajcują w piecach więcej, niż wszyscy Belgowie i Litwini.

Najsensowniej byłoby porównać produkcję CO2 per capita:
https://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table....0&plugin=1

i wtedy widać, że spośród krajów północnej Europy Polska jest najprzeciętniejszym przeciętniakiem jaki może być (i cały czas wychodzimy lepiej niż Niemcy, Holandia i Finlandia)
Odpowiedz
#40
żeniec napisał(a): @pilaster

No fakt, że jest to wpadka Malinowskiego i takich lapsusów, jeśli wiernie raportujesz (nie mam wykupionej prenumeraty W.), robić nie powinien. Z drugiej strony trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wywiad dla niespecjalistycznego czasopisma, to jednak nisko wiszący owoc.
Czyżby żeniec, tak samo jak cobras uważał, że klimatyści mają prawo do kłamania i bredzenia jezeli jest mniejsza szansa że ktoś to zauważy?
I nie chodzi tylko o lapsusy (czerwony olbrzym, konwekcja), ale też o najbardziej ordynarne, chamskie i tupeciarskie łgarstwa (emisje CO2, PETM, Holocen vs eemian, etc)
Cytat:powinieneś to opracować w artykuł, porządnie go zredagować, odpuścić sobie niemerytoryczne ideolo-pierdololo o ludobójstwach, klimatystach, etc., podać jasno referencje i wysłać do recenzji.

Ciekawe że wobec Vanata i innych klimatystów żeniec takich oczekiwań nie formułuje. Cwaniak

A otwierającego watek artykułu w ogóle nie czytał. Nie jest to bowiem artykuł naukowy i nie da się go na takowy, nawet dodając bibliografię, źródła, etc, przerobić.

Nie ma w nim bowiem niczego nowego czy odkrywczego Cała zawarta w nim wiedza to poziom licealny. No, licealny zaawansowany. Oczko  Prawo Stefana - Boltzmana, notorycznie przez klimatystów zwane "modelem pilastra", czy "wymysłami pilastra", jest znane już od ponad stulecia. Wielowarstwowego modelu efektu cieplarnianego też sam pilaster nie stworzył, tylko zaczerpnął go z podręcznika do astrofizyki

[Obrazek: 338724-352x500.jpg]

wydanego ćwierć wieku temu.

W dowolnym wydawnictwie naukowym praca zostałaby potraktowana jako plagiat. Równie dobrze można spróbować opublikowac pracę wyjaśniającą dlaczego widać tylko jedną stronę Księżyca. Smutny

A jednak klimatyści od wielu lat nie potrafią znaleźć w tym licealnym ćwiczeniu błędu i triumfalnie nim pilastra przygwoździć. Cwaniak Poziom liceum już ich przerasta merytorycznie i czytajac wywiad z Malinowskim - najbardziej z nich kompetentnym, widać, dlaczego.


Zakotem

Cytat:Najsensowniej byłoby porównać produkcję CO2 per capita:


Jeszcze sensowniej emisję CO2 w przeliczeniu na PKB. Od kilkunastu lat polskie emisje CO2 są stałe, ale PKB w tym czasie znacznie wzrosło i teraz Polska ma ten wskaźnik na poziome USA, nieco tylko gorszy od Niemiec.

Aby wytworzyć 1000$ PKB (w cenach z 2017 roku) w 1990 emitowano w Polsce ponad 1000 kg CO2. W 2017 już tylko 286 (w Niemczech 192, najmniej w Szwajcarii - 76)

Ponawia nadal Pilaster propozycję.

Jeżeli uda się komuś znaleźć jakiekolwiek w miarę miarodajne (najlepiej naukowe, ale może być i popularnonaukowe) źródło z ostatnich 20 lat, które potwierdza to co bredzą Malinowski z Vanatem - że Słońce zamieni się w czerwonego olbrzyma za 2(+/-0,2) miliardy lat, a nie jak głoszą obmierzli denialiści za 4 miliardy lat i/lub że transport energii z jądra słońca odbywa się drogą konwekcji, to pilaster ufunduje temu komuś nagrodę książkową.  [Obrazek: cool.gif]

Ale jakoś żadnego chętnego, nawet samego Vanata, który twierdził przecież że:


Cytat: jeśli profesor fizyki twierdzi co innego niż jakiś egotyczny amator i samozwańczy znawca wszechdziedzin nauki [pilaster -p], to wybacz, ale coś mi się wydaje, że profesor fizyki ma świeższe dane...

nie widać Uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości