Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miała być jabłonka, a ty banana trącasz...
#1
Cytat:Muzeum Narodowe w Warszawie cenzuruje polską historię sztuki. Po wizycie u ministra Glińskiego dyrektor Miziołek zdejmuje ze ściany prace dwóch światowej sławy artystek. Jedna z nich z cenzurą miała kłopot jeszcze w PRL. Dlaczego Muzeum Narodowemu przeszkadza kobieta jedząca banana?
(...)
„To jest Muzeum Narodowe i pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana” –  powiedzial Miziolek „Gazecie Wyborczej”.
(...)
Odbiorcy sztuki zapowiedzieli protest pod Muzeum Narodowym. W poniedziałek, 29 kwietnia 2019 protestujący będą jeść banany przed siedzibą placówki. Początek manifestacji o godz. 18:00

https://oko.press/komu-przeszkadza-banan...narodowym/

A wy jak macie zamiar spędzić jutrzejsze popołudnie? Będziecie jeść banany przed Muzeum Narodowym czy rzucać bananami w jedzących banany?


Odpowiedz
#2
towarzyski.pelikan napisał(a): A wy jak macie zamiar spędzić jutrzejsze popołudnie? Będziecie jeść banany przed Muzeum Narodowym czy rzucać bananami w jedzących banany?
Gdybym tam był, to rzucałbym bananami w tych, co rzucają bananami. Poczekałbym aż ktoś by go we mnie odrzucił z powrotem, a potem bym go zjadł *. Głębia tej piętrowej symboliki wszystkich by wykosiła.

*Banana, nie tego, co rzucał. To byłoby nawet bardziej awangardowe, ale jednak zdrowie ważniejsze.
Odpowiedz
#3
Zastanawiam się, kto tu jest bardziej pruderyjny: 

Minister Gliński, który każe ściągać sprośne obrazy z bananami czy prof. Monika Płatek, której banany wcale się sprośnie nie kojarzą  Duży uśmiech

Monika Płatek:

Cytat:Naprawdę?! Naprawdę Panie Ministrze Gliński jedząca banany kobieta gorszy dzieci? Czy naprawdę jest Pan pewien, że Pana sprośne, perwersyjne asocjacje powstają w głowie dziecka? 
Odpowiedz
#4
Uważam, że banan jest niepolski, przez to niepatriotyczny i powinien być zastąpiony przez brzoskwinię jedzoną przez mężczyznę. Język

A pytanie profesor Płatek ciekawe. Czy np. dwie kulki i armatka mogą się sprośnie dziecku kojarzyć, czy jednak chodzi o nożyczki? Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#5
To niech nie chodzą do takiego muzeum.
To tak jakby wykasować z podręczników historii wzmianki o krwawych bitwach.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#6
Wiadomo kto jest bardziej pruderyjny, faszyści.
Ci wszyscy od propagandy konserwatywnej, promujący ten nacjonalistyczny twór, rodzinkę patriarchalną w której baba jest podporzadkowana chłopowi.
Pornografia i burdele im nie przeszkadzają, bo z nich się korzysta kiedy nikt nie widzi.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#7
Jako geniusz literatury erotycznej oraz fanka bananów jestem oczywiscie przeciwna cenzurze w sztuce, ale niepokoi mnie fakt, ze tyle osob (w tym szczegolnie ozywieni sa artysci-celebryci) tak bardzo sie przejelo cenzura raczej niskiej sztuki z bananem w roli glownej, ze jednoglosnie i natychmiastowo wyrazilo swoj protest, a kiedy odbywaly sie protesty przeciwko Acta 2 (cenzury internetu!) to te same osoby mialy to tam, gdzie niektórzy wkladaja sobie banany.

Czyli to prawda, ze lewicowym liberalom tylko seksy w glowie? Trzeba polozyc lape na sferze seksualnej, zeby wbudzic w nich jakies ozywienie? Lek przed cenzura  Huh
Odpowiedz
#8
Bo w calym konflikcie między prawo a lewo, chodzi o tę właśnie sferę seksualną, to jest główne jablko niezgody.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#9
Rodica napisał(a): Bo w calym konflikcie między prawo a lewo, chodzi o tę właśnie sferę seksualną, to jest główne jablko niezgody.

Ale ze komus ktos zaglada pod koldre, czy jak?  Wywracanie oczami
Odpowiedz
#10
Chodzi o budowę pluralistycznego spoleczeństwa, w którym nikogo się nie wyklucza.
Konserwy nie tolerują wszelkiej odmienności, emancypacji kobiet, odmiennych swiatopogladów, postaw i wartości mniej tradycyjnych. W społeczeństwie w którym dominuje jeden światopogląd, rządy prawa są ograniczone.
A wiadomo do czego to prowadzi. Do zapaści gospodarczej i zacofania.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#11
Rodica, konserwatysci toleruja odmiennosci, ale nie toleruja rewolucji. Dlatego konserwatysta nie zaglada nikomu pod koldre, ale na teczowa propagande reaguje alergia.

Mnie sie wydaje, ze wszystkim sie lepiej zyje w swiecie konserwatywnym, rowniez jednostkom odstajacym. W czasach konserwatywnych to mozna byc indywidualista, odmiencem z prawdziwego zdarzenia. Wyrozniac sie na tle przasnego tla. A w swiecie liberalnym wszyscy sa freakami. Tak naprawde to ci zacofani tradycjonalisci sa teraz tymi przesladowanymi odmiencami...

Ja sie w pracy boje odzywac, bo jakbym zdradzlla moim liberalnym kolezankom jakie mam poglady, zaczelyby wytykac mnie palcami. Ot, caly pluralizm liberalow w praktyce Smutny
Odpowiedz
#12
Rodica napisał(a): Bo w calym konflikcie między prawo a lewo, chodzi o tę właśnie sferę seksualną, to jest główne jablko niezgody.

Banan niezgody.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#13
towarzyski.pelikan napisał(a): Mnie sie wydaje, ze wszystkim sie lepiej zyje w swiecie konserwatywnym, rowniez jednostkom odstajacym. W czasach konserwatywnych to mozna byc indywidualista, odmiencem z prawdziwego zdarzenia. Wyrozniac sie na tle przasnego tla. A w swiecie liberalnym wszyscy sa freakami.  
Jeśli ktoś chce być odmieńcem, to owszem, tolerancja wywołuje u niego frustrację, że nie może być "jedynym gejem we wiosce". Ale dla ludzi, którzy koniecznie chcą być uznawani za dziwaków, wciąż jest łatwe wyjście:
Cytat:Tak naprawde to ci zacofani tradycjonalisci sa teraz tymi przesladowanymi odmiencami...
Ja sie w pracy boje odzywac, bo jakbym zdradzlla moim liberalnym kolezankom jakie mam poglady, zaczelyby wytykac mnie palcami. Ot, caly pluralizm liberalow w praktyce Smutny
No widzisz. Chcesz i masz. To gdzie problem?
Odpowiedz
#14
towarzyski pelikan:
Ja nie jestem ani prawakiem ani lewakiem. Toleruję konserwatystów, wręcz uważam,że są niezbędni, żeby weryfikować kierunek postępu ale nie toleruję tego, że próbują kształtować na chama mentalność narodu i wpływają na tworzenie prawa o preferencjach katolickich. Prawo musi być neutralne.
Lewaki mnie denerwują z tą bezkrytyczną miłością do wszelkich patologii.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#15
Rodica, katoliccy konserwatyści potrafią wszystko przekręcić na swoją modlę.
Jak się zapytasz takiego dlaczego choroby swojej duszy typu depresja, nie leczą modlitwą, tylko idą po te materialistyczne leki, to odpowiadają, że Bóg im zesłał te leki w odpowiedzi na modlitwy.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#16
Rodica napisał(a): towarzyski pelikan:
Ja nie jestem ani prawakiem ani lewakiem. Toleruję konserwatystów, wręcz uważam,że są niezbędni, żeby weryfikować kierunek postępu ale nie toleruję tego, że próbują kształtować na chama mentalność narodu i wpływają na tworzenie prawa o preferencjach katolickich. Prawo musi być neutralne.
Lewaki mnie denerwują z tą bezkrytyczną miłością do wszelkich patologii.

Nie ma czegoś takiego jak neutralne prawo. To jest mit lewicy. Każde prawo opiera się na konkretnej etyce, a więc jakichś preferencjach. I wybór katolicyzmu jest uprawniony, ponieważ nasz naród wyrósł na bazie religii katolickiej. Jakie uzasadnienie dla swoich preferencji prawnych ma ateistyczna lewica?
Odpowiedz
#17
Lampart:
Albo twierdzą, że są prześladowani i atakowani, a w rzeczywistości są uprzywilejowani.
Świadczy o tym istniejące prawo antyaborcyjne albo dwie lekcje religii w szkołach.
"Miłość jest sprawą uczucia. Nie ma nic wspólnego z moralnością. Uczucie natomiast nie zna zdrady. Ono wzmaga się, znika albo się zmienia. Gdzie tu zdrada. Miłość to nie kontrakt"   Erich Maria Remarque
Odpowiedz
#18
Rodica, dwie w tygodniu już są??
Za moich czasów była tylko jedna, czyli dwukrotnie zaostrzyli katolicyzm w szkołach. Szoking.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#19
Paradne.
Jak spotkam kiedyś Natalkę LL (kiedyś robiłem z nią film), to jej pogratuluję rezonansu po latach.
Aż mi się wierzyć nie chce, że taka stara i opatrzona praca może jeszcze wywoływać jakiś bulwers.

To może czas w końcu na zrobienie porządku z Wyspiańskim.
Przecież "Karmiąca" to czyste porno. Cyc wywalony - jak tak można dzieci deprawować.

[Obrazek: macierzynstwo1.jpg]

Ten kraj to jakiś popierdolony skansen, niestety.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
Pelikan
Cytat:Każde prawo opiera się na konkretnej etyce, a więc jakichś preferencjach. I wybór katolicyzmu jest uprawniony, ponieważ nasz naród wyrósł na bazie religii katolickiej

Nie tylko wyrósł na bazie religii katolickiej, ale też już wyrósł z tej religii. Nie żyjemy w teokracji.
Religia katolicka to przeżytek. Nie może stanowić o prawie. Świat idzie do przodu.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości