Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Teoria wszystkiego
#1
Są pewne warunki, które musi spełniać jak dla mnie teoria wszystkiego:

1. Musi być wyrażalna w języku formalnym.
2. Musi wyjaśniać wszystko (przynajmniej co do zasady). 
3. Musi być niearbitralna, tzn. przedstawiać jak, po przyjęciu kilku prostych, zrozumiałych założeń i niezłożonego stanu pierwotnego wynika wszystko (cały wszechświat, łącznie z prawami fizyki i matematyką).



Później napiszę jakie w związku z tym powszechnie uznawane teorie wszystkiego (nie tylko fizyczne), nie kwalifikują się na takowe.

W tej chwili jednak zapytam jakie wy macie wymogi do teorii wszystkiego?
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#2
Zapytałbym, jak sobie wyobrażasz sensowną teorię fizyczną, z której matematyka dopiero wypływa. Ale chyba nie ma sensu wchodzić w kolejną dyskusję o ściąganiu mi gaci.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#3
Dużo z tego, co postulujesz, jest w wykładach Meissnera.
np. tu



Np. MS do dwunastego miejsca po przecinku przewiduje wszelkie efekty zderzeń cząstek ale do prawidłowego działania musi a priori przyjąć szereg stałych, których nie da się zdefiniować bez użycia swoistej fenomenologii.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#4
zefciu napisał(a): Zapytałbym, jak sobie wyobrażasz sensowną teorię fizyczną, z której matematyka dopiero wypływa.

To dobrze, że nie zapytałeś bo musiałbym ci odpisać, że znowu nie zrozumiałeś co napisałem - nie z teorii fizycznej matematyka ma wypływać jak to napisałeś w swoim chochole, tylko matematyka i fizyka mają wypływać z ich wspólnego fundamentu.


Sofeicz, a mógłbyś w skrócie napisać napisać, na czym miałaby polegać tą fenomenologia? Czy ta fenomenologia byłaby punktem wyjściowy dla całej fizyki? Fundamentem?
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#5
Sofeicz napisał(a): Np. MS do dwunastego miejsca po przecinku przewiduje wszelkie efekty zderzeń cząstek ale do prawidłowego działania musi a priori przyjąć szereg stałych, których nie da się zdefiniować bez użycia swoistej fenomenologii.
Wydaje mi się, że mieszamy tutaj dwie różne sprawy. Zwykle, gdy słyszałem o ToE, była to hipotetyczna teoria, która będzie w sposób spójny tłumaczyć zarówno zjawiska kwantowe, jak i grawitację. Obecnie bowiem mamy dwie niekompatybine ze sobą teorie – mechanikę kwantową i OTW, które obie zgadzają się z obserwacjami i nie potrafimy zbudować na razie takiego eksperymentu, który by był w stanie sfalsyfikować jedną z nich.

Natomiast „bonusowe punkty” należą się jeszcze, jeśli owa ToE będzie dodatkowo „elegancka”. Tzn. będzie zawierała proste wzory i mało arbitralnych stałych. Ludzie pożądają takiej teorii, ale nie ma żadnego dowodu, że Wszechświat da się taką teorią opisać.

Lampart napisał(a): tylko matematyka i fizyka mają wypływać z ich wspólnego fundamentu
Jak sobie wyobrażasz taki pozamatematyczny „wspólny fundament”?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#6
Lampart napisał(a): Sofeicz, a mógłbyś w skrócie napisać napisać, na czym miałaby polegać tą fenomenologia? Czy ta fenomenologia byłaby punktem wyjściowy dla całej fizyki? Fundamentem?

Pisałem o fenomenologii w takim sensie, że kompletnie nie wiadomo dlaczego np. elektron ma taką a nie inną masę i ładunek, podobnie proton czy neutron.
Gdyby te wartości były odrobinę inne, to wszechświat byłby albo niemożiwy albo 'niegrywalny'.
Te podstawowe stałe musimy przyjąć z musu i na razie nie mamy pomysłu na ich naturę.
Zef już napisał, że TW musi na dzień dobry zgrać OTW z MS, bo na razie się kompletnie nie widzą. OTW jest teorią klasyczną.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#7
Sofeicz, ja wiem i topowym kandydatem jest teoria strun. Tylko, że nazywaniem tego teorią wszystkiego jest na wyrost, teoria unifikacyjna brzmi już bardziej adekwatnie. Przykładowo ta teoria strun, 10 wymiarów bo?
Bo tak. Albo powiedzmy, okaże się, że teoria strun to tylko inny opis mechaniki kwantowej, mechanika kwantowa bo? Bo tak. Parametry takie i takie bo? Bo tak. Tak więc nie jest to teoria wyjaśniająca wszystko, a raczej unifikująca znane do tej pory prawa w określonej matematycznej strukturze.

Zefciu
Cytat:Jak sobie wyobrażasz taki pozamatematyczny „wspólny fundament”?

Bardzo ładnie sobie taki wspólny fundament wyobrażam Uśmiech
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#8
Lampart napisał(a): Bardzo ładnie sobie taki wspólny fundament wyobrażam Uśmiech
A jest to wyobrażenie jakoś komunikowalne przy pomocy znanych języków ludzkich, czy musi ze swej natury pozostać w sferze Twojej wyobraźni?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#9
Może po prostu to jest jedna z tych rzeczy, których nie da się opisać?
,,Trzeba kontemplować i dużo myśleć. Kto mało myśli, ten dużo traci.'' L. da Vinci.
Odpowiedz
#10
Teorii unifikujących oddziaływania, czy łączących mechanikę kwantową z Einsteinem jest dość sporo. Nawet wyjaśniają pewne rzeczy, które w dotychczasowych teoriach należy przyjąć na wiarę. Problem w tym, że jednocześnie przewidują istnienie zjawisk, które w żaden sposób nie chcą istnieć.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a):
Lampart napisał(a): Bardzo ładnie sobie taki wspólny fundament wyobrażam Uśmiech
A jest to wyobrażenie jakoś komunikowalne przy pomocy znanych języków ludzkich, czy musi ze swej natury pozostać w sferze Twojej wyobraźni?

No przecież przed chwilą je zakomunikowałem.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#12
Lampart napisał(a): No przecież przed chwilą je zakomunikowałem.
No nie zakomunikowałeś. Stwierdziłeś fakt jej istnienia. I dałeś mi dwa minusy w serii, żebym już Ci dupy nie zawracał. Ale ja mam gdzieś Twoje minusy. Ponawiam pytanie: jak sobie wyobrażasz taką Teorię Wszystkiego, z której będzie wypływać cała matematyka i fizyka, a która jednocześnie będzie pozamatematyczna. Jakim językiem będzie się ta teoria posługiwać?

Zwrócę uwagę, że obecnie rolę takiej teorii, z której wypływać ma cała matematyka spełnia ZFC. Jednak ZFC jest traktowana jako część matematyki. Musiałbyś zatem zaproponować coś bardziej niż ZFC podstawowego i niezaprzeczalnie niematematycznego. Co by to mogło być?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#13
legend napisał(a): Może po prostu to jest jedna z tych rzeczy, których nie da się opisać?

I chyba jest to jedyne słuszne stwierdzenie.
Pewnie kiedy pokonamy jakiąś ścianę, to zawsze dojdziemy do kolejnej.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#14
Sofeicz napisał(a): I chyba jest to jedyne słuszne stwierdzenie.
Pewnie kiedy pokonamy jakiąś ścianę, to zawsze dojdziemy do kolejnej.
No ale zawsze pewne „ściany” są bardziej satysfakcjonujące od innych. „Ściana” w postaci jednego wzoru, który opisuje cały Wszechświat, a sam nie jest wyjaśniony, bo „po prostu jest” jest znacznie bardziej satysfakcjonującą „ścianą”, niż dwie niekompatybilne teorie, z których jedna zawiera kilka arbitralnych zmiennych.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#15
Zapewne, w końcu fizyka końca XIX wieku była pewna, że prawie idealnie opisuje cały wszechświat.
Ale w XX w. to 'prawie' wywróciło tę starą fizykę do góry nogami.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
Zefciu kłamiesz, minus w tym temacie dostałeś tylko jeden, drugi za elektrona.
Zadałeś nieprecyzyjne pytanie, dostałeś nieprecyzyjną odpowiedź, więc się nie miotaj.
Teraz dopiero próbujesz sprecyzować pytanie:

Cytat: Jakim językiem będzie się ta teoria posługiwać?

Formalnym

Cytat:Zwrócę uwagę, że obecnie rolę takiej teorii, z której wypływać ma cała matematyka spełnia ZFC.

Nie tylko, rozważa się również teorię kategorii i homotopijną teorię typów z tych bardziej znanych.

Cytat:Jednak ZFC jest traktowana jako część matematyki.

A widzisz, więc nie wiem skąd wytrzasnąłeś tego chochoła, że teoria o której ja pisałem, nie byłaby tak traktowana. :]

Ewentualnie przedstaw kryteria "traktowania" określonej teorii jako matematycznej, to wtedy będzie można się zastanowić :]
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
#17
Lampart napisał(a): Zefciu kłamiesz, minus w tym temacie dostałeś tylko jeden, drugi za elektrona.
Za jakiego znowu elektrona? Tamtego minusa wlepiłeś mi poza jakimkolwiek wątkiem, zupełnie z dupy.
Cytat:
Cytat: Jakim językiem będzie się ta teoria posługiwać?

Formalnym
A ja myślałem, że luźnym.
Cytat:Nie tylko, rozważa się również teorię kategorii i homotopijną teorię typów z tych bardziej znanych.
No tak. Ale wszystkie te dziedziny są dziedzinami matematyki. I żadna z nich nie leżała nawet koło tego, co fizycy określają mianem ToE.
Cytat:A widzisz, więc nie wiem skąd wytrzasnąłeś tego chochoła, że teoria o której ja pisałem, nie byłaby tak traktowana. :]
Stąd, że napisałeś, że matematyka ma z tej teorii wynikać.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#18
Lampart napisał(a): Są pewne warunki, które musi spełniać jak dla mnie teoria wszystkiego:


2. Musi wyjaśniać wszystko (przynajmniej co do zasady). 

Wszystko czyli też duchowość na przykład. Musiała by łączyć fizykę z metafizkyą. To niemożliwe!!!
Odpowiedz
#19
Pearl Jam napisał(a): Wszystko czyli też duchowość na przykład. Musiała by łączyć fizykę z metafizkyą. To niemożliwe!!!
Póki co nie ma żadnego dowodu, że duchowości nie da się sprowadzić do fizyki, ani nie ma dowodu, że się nie da. Nie istnieje jakaś inherentna sprzeczność między tym, jak działa człowiek, a mechaniką kwantową. Problem redukcjonizmu zatem pozostaje poza zainteresowaniami ToE.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#20
Póki nie ma żadnego dowodu, że duchowość da się sprowadzić do fizyki trzeba ją traktować jak filozofowie chcą czyli jako metafizykę, która nic nie ma z fizyką wspólnego poza tym, że coś mówi. Uśmiech)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości