Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
A tymczasem w .....
No ja odnoszę wrażenie, że leci to w stronę skrajnej lewicy światopoglądowej, co jeszcze bym przeżył jakoś, natomiast rośnie we mnie obawa, że poleci to też w stronę rosnącego socjalu i wynagradzania szkód pisowskich z budżetu. A tego nie zdzierżę. Korwiludki odpalają protokół 1%, bo nie chcą sprzątać gówna a nie widać nikogo z libków na horyzoncie. PiS wprowadzał szariat, będziem mieli szuriat.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Gawain napisał(a): No ja odnoszę wrażenie, że leci to w stronę skrajnej lewicy światopoglądowej, co jeszcze bym przeżył jakoś, natomiast rośnie we mnie obawa, że poleci to też w stronę rosnącego socjalu i wynagradzania szkód pisowskich z budżetu.
Wątpię aby cokolwiek z tego było poza jakąś efemerą. Obyczajowo pewnie będzie postępowe, ale gospodarczo od sasa do lasa.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Nie no, to coś na zasadzie Solidarności, coś z tego zostanie. Część nie trawi "kościółkowego" Hołowni więc pozostaje reszta. Wychodzą samozatrudnieni i przedsiębiorcy - 10% społeczeństwa. Nie ma siły, aby to poszło w rynkowość, za mały target. Razemki odpadają, bo dojebały z PiSem podatków i znieśli ulgi abolicyjne, więc wezmą tylko skrajne pikaczu od łechtaczek na patykach i elgiebetów. Z drugiej strony nikt tego gówna socjalnego nie ruszy, więc będzie coraz gorzej i pewno odbije to w stronę Balcerowicza. Chociaż przykład Węgier pokazuje, że po socjalu przyszedł Orban - cwaniak, ale jednak populista i ekonomiczna miernota... Nie ma tam jakiegoś liberała gospodarczo-cynicznego o profilu koniunkturalisty, który umie zarządzać społecznym niezadowoleniem?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Miejmy nadzieję, że nic takiego się nie wykluje, bo żadna nowa partia lewicowa nie jest na polskiej scenie potrzebna. Protesty to jest wspólne stanowisko ludzi od skrajnej lewicy po umiarkowanych chadeków, że Kaczyński ma wypierdalać i stawianie jakichkolwiek dodatkowych postulatów politycznych tylko nas osłabi.

Pewnie jak to się skończy, to będzie jak z „S” i ktoś tam będzie sobie zawłaszczał dziedzictwo tych wydarzeń.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): No ale przecież oni tylko wykonują wolę ludu. Lud wolał lotnisko i stadion, żeby wstać z kolan, a nie jakąś tam płynność finansową, to se ma. Konsekwencje powinien przecież ponosić zleceniodawca, a nie prosty wykonawca.
Wydaje mi się, że temat lotniska jest niegłupi w ogóle, chociaż konkretnie to należałoby przeanalizować trochę lepiej pomysł każdego konkretnego lotniska w konkretnym mieście.
Pomysł ze stadionem mi akurat nie pasuje. Prędzej zrobiłabym jakiś park do spacerów i z alejkami do jazdy rowerem i na łyżworolkach oraz sektor z wiewiórkami i domkami dla wiewiórek oraz pniakami dużych drzew do karmienia wiewiórek , oraz ewentualnie brodzik z fontanną dla najmłodszych w tym parku - więcej osób i częściej by skorzystało.
I jest to skorzystanie aktywne a nie tylko siedzenie tyłkiem na ławce stadionu i okrzyki.

Co do lotniska to nie oceniam co jest konkretnie w Radomiu, bo nie widzę za wiele odnośnie tego miasta i okolic i województwa.

Lotnisko jest jednak potrzebne, żeby jakieś zagraniczne firmy chciały coś wybudować i w coś zainwestować. Jest to podstawowy poziom zadbania o warunki dla firm zagranicznych.
Lepiej byłoby przemyśleć co można byłoby dotować z budżetu, żeby ktoś miał pieniądze na zakupy jakichś rzeczy które mogłaby produkować zagraniczna firma, żeby był zbyt niż pakować 500+ w papuśne mordki, żeby mordek było więcej.

Z zagranicznej firmy mógłby skorzystać każdy, bo każdy mógłby dostać pracę nawet emeryt lub rencista bo ci ludzie też chcą żyć i zarobić chociaż mają mniej sił do pracy i usterki ze zdrowiem a renty nie są duże, takie jakby mogli zarobić jakby byli zdrowi, a z 500+ korzystają młode ręce i młode nogi które mają dużo sił do pracy a wyciągają ręce po darmowe pieniądze na pieszczoty z bobasami i na dopieszczanie bobasów przez niańki bo przedszkole to już jest za mało.
Pozatym jakąś dotowaną produkcję firm zagranicznych mógłby kupić każdy, młoda niezamężna osoba, osoby pracujące i niepracujące, renciści i emeryci a nie tylko młodzi rodzice papuśnych bachorów, byle więcej bachorów 5, 10, 100, jeszcze więcej.


Nie twierdzę, że lotnisko w Radomiu należało zbudować czy przebudować z wojskowego bo niewiele wiem o warunkach Radomia tylko, że lotniska są w ogóle potrzebne.
Może lotnisko w Radomiu mogłoby być w miesiące parzyste używane na potrzeby wojska a w miesiące nieparzyste na potrzeby lotniska cywilnego, trochę by to może pozwoliło zwrócić koszty przebudowy?

No a że politycy i samorządowcy robią to co ludzie im każą to niedobrze.
Ludzie nie muszą się na różnych rzeczach znać i dobrze by było, żeby ludzie tylko powiedzieli co by im odpowiadało i żeby fachowcy przeanalizowali czy to czego chcą ma sens i czy im to nie zaszkodzi.
Niedobrze jest kiedy ludzie zaczynają politykom i samorządowcom rozkazywać nie mając wiedzy na dany temat a politycy i samorządowcy biegną spełniać ich życzenia.
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): No ale przecież oni tylko wykonują wolę ludu. Lud wolał lotnisko i stadion, żeby wstać z kolan, a nie jakąś tam płynność finansową, to se ma. Konsekwencje powinien przecież ponosić zleceniodawca, a nie prosty wykonawca.

Nikt w Radomiu nie głosował na jakiegokolwiek polityka z myślą, że "o ten nam wybuduje lotnisko". To lotnisko to jakiś niezależny, zaskakujący, poroniony wymysł samych polityków, nie wynikły z woli ludu. To tylko pokazuje po raz kolejny ułomność demokracji, gdzie polityk najpierw chuj wi co naobiecuje, a jak już jest u władzy, to zajmuje się jakimiś z dupy wziętymi pomysłami.

exeter napisał(a): Lud? Lud nie potrzebował wielkiego lotniska jako substytutu większego k...., co innego kilku małych facetów z rozdętym ego. Winą ludu jest to, że pozwolił im rządzić.

Masz tu w pełni rację. Ale tak działa demokracja, że najlepiej w niej pływają debilni populiści.

kmat napisał(a): A to nie było tak, że lotnisko buduje żond, który na Radom zwalił finansowanie?

Tak jakoś było, ale to zwalenie finansowania było możliwe z powodu debilizmu naszych lokalnych polityków, nieświadomych tego jakie są przepisy i prawo, a bazowali chyba tylko na jakichś słownych obiecankach cacankach.

W każdym razie nienawidzę ich za to. Za to debilne trwonienie pieniędzy. Skurwysyny jebane, mamy teraz mega drogie puste lotnisko i zadłużone przepełnione szpitale, które już nikogo nie są w stanie ratować. Kurwa. Nóż się w kieszeni otwiera. Ręce opadają. Serce pęka na widok tego co się dzieje. Jebać ich po stokroć.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz


Tymczasem w Kanadzie komuniści dostali wpierdol od policji. Podoba mi się taka Kanada.

Swoją drogą przeraża mnie i zadziwia, że w 2020 roku istnieją jeszcze ludzie wierzący w komunistyczne brednie. Masakra. Nie dość, że jest koronawirus, to jeszcze czerwona zaraza się panoszy.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Przecież to sprzed dwóch lat jest nius.
https://www.yjc.ir/en/news/22405/five-ar...s-violence

Oni tam w Kanadzie jeszcze nie spróbowali dobrodziejstw komunizmu, to można takie grupki zrozumieć. Natomiast naziole w Polsce takiego usprawiedliwienia nie mają.
Odpowiedz
Nie wiem dlaczego doszlo tam do przepychanki, wyglada ze byla to zarejestrowana demonstracja ochraniana przez policje. Poparcie dla nich jest minimalne, ale troche szurow wszedzie jest.
Odpowiedz
A tymczasem w Czechach jeleń rozbroił myśliwego i zarekwirował broń. Ewolucja w działaniu.

https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroz...9,07640b54
Odpowiedz
A tymczasem w Brukseli węgierski konserwatysta przyłapany w gejbarze na grzmoceniu się w kakało z 25 facetami.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...r,79cfc278

To jest jakiś paradoks, że lewaki głoszące postępową ideologię najczęściej potrafią wieść normalne życie, mieć rodzinę, kobitę i dziecioki, a konserwy głoszące wartości rodzinne ruchajo się w gejbarach na seksimprezach albo uważają, że kobiety się zawsze trochę gwałci albo bronią facetów w czarnych sukienkach, którzy grzmocą młodych chłopców.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): A tymczasem w Brukseli węgierski konserwatysta przyłapany w gejbarze na grzmoceniu się w kakało z 25 facetami.

https://www.onet.pl/informacje/onetwiado...r,79cfc278

To jest jakiś paradoks, że lewaki głoszące postępową ideologię najczęściej potrafią wieść normalne życie, mieć rodzinę, kobitę i dziecioki, a konserwy głoszące wartości rodzinne ruchajo się w gejbarach na seksimprezach albo uważają, że kobiety się zawsze trochę gwałci albo bronią facetów w czarnych sukienkach, którzy grzmocą młodych chłopców.

Statystyki na ten temat nie znasz, przypadki odwrotne nikogo nie interesują. Hipokryzja to ulubiony temat mediów stąd nie ma większej zasługi dla dziennikarza w mediach lewicowo-liberalnych niż znalezienie jej po przeciwnej stronie.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Udział polityka w gejowskiej orgii to temat nośny niezależnie od tego kto go dokonuje. Wyobraź sobie, że na czymś takim złapano przykładowo Biedronia. Przecież media, zwłaszcza te prawicowe nie dałyby mu spokoju przez najbliższe dwa lata. Nie dałoby się o tym nie usłyszeć. A podobnych wyskokach ze strony działaczy lewicowych jednak zauważalnie rzadziej słychać. Podobnie jak o owym mitycznym molestowaniu dzieci przez środowiska LGTB w którym to one rzekomo mają się specjalizować.

Ja stawiam tu roboczą tezę, że lewacy nieograniczeni światopoglądowym kagańcem raczej potrafią się wyszumieć w bardziej normalny sposób. Natomiast u konserw światopogląd tłamszący popędy prowadzi do frustracji a ta sprawia, że jak coś odwalą to już na prawdę z grubej rury. Przynajmniej u tej bardziej pobudliwej części.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Szczerze mówiąc nie widzę w ogóle nośności tematu w przypadku udziału Biedronia. Nośność tematu ma miejsce wtedy gdy „druga strona” ponosi straty wizerunkowe, których nie jest w stanie wybronić.
Środowisko Roberta Biedronia na wieść o jego udziale w gejowskiej orgii mogłoby wzruszyć ramionami i stwierdzić, że przecież realizuje tylko swoją wolność seksualną i nie naruszył żadnego tabu siedząc gdzieś w piwnicy.
Problem to by był gdyby się okazało, że lewicowy polityk stosuje w swoim biurze poselskim np. szowinistyczny mobbing w stosunku do kobiet lub jakąś formę rasowej dyskryminacji.
I to byłby znacznie lepszy temat do grillowania dla prawicowych mediów.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Nie widzisz bo patrzysz ze złej strony. Dla środowiska prawicowego coś takiego to jest samograj "patrzcie, mówiliśmy, ostrzegaliśmy, to nie są normalni ludzie, wyuzdanie, orgia, sodoma i gomora, dzisiaj w orgii brali udział inni geje jutro małe dzieci z adopcji" . Tu nie chodzi nawet chodzi o zniechęcanie elektoratu przeciwnego ale o cementowanie własnego. Zresztą dla elektoratu Biedronia też nie byłoby to wygodne bo większość z nich to normalni ludzie prowadzący normalne życie i nie do końca pasuje im obraz lidera biorącego udział w orgiach. Mimowolnie przyjmujesz tu narrację prawicowych mediów i postrzegasz te środowiska tak jak one je przedstawiają. Skoro jak sam zauważyłeś zachowanie liderek strajku kobiet zniechęca osoby, które popierają postulaty strajku to tym bardziej zniechęcała by taka orgia.

No i wreszcie jeżeli chodzi o polityka to każdy przypadek w którym on odwali coś społecznie nieakceptowalnego to pożywka dla mediów Nikt tak na prawdę polityków jako całości nie lubi.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Baptiste napisał(a): Statystyki na ten temat nie znasz, przypadki odwrotne nikogo nie interesują. Hipokryzja to ulubiony temat mediów stąd nie ma większej zasługi dla dziennikarza w mediach lewicowo-liberalnych niż znalezienie jej po przeciwnej stronie

Strona lewicowo-liberalna ma mniejsze powody do hipokryzji, bo nie formułuje tylu zakazów i nie nawołuje do ograniczeń, oczekując od ludzi rezygnację z korzystania z możliwości, jakie oferuje świat, nie ogranicza tak ludzkiej swobody, więc politycy z tej strony nie muszą sprostać absurdalnym standardom, skoro do tego sami nie nawołują. Konserwatywna, religijna prawica ze swoim przekazem trafia raczej do tych, którzy tych możliwości nie mają- z różnych względów, czy to materialnych, czy otoczenia społecznego, którego presji ulegają. Wcale nie dziwi, że wraz ze środkami i pozycją z polityków prawicy wychodzi diabełek. Co więcej, świętoszkowatość to nie bez powodu poza obliczona na efekt, a konserwatywny elektorat to też target, na którego emocjach można sprytnie zagrać. Ponieważ bogoojczyźniany konserwatyzm jest strasznie nadęty i do jego natury należy to całe zadęcie i operowanie wzniosłymi hasłami, rygorystyczne powoływanie się na autorytety religijne i generalnie kierowanie się przebżmiałymi i nieżyciowymi regułami, to trudno rozpoznać autentyczność i szczerość polityka. Brak tu swobody wyrazu, pozwalającej na kontakt z człowiekiem i poznanie jego wnętrza, dlatego po tej stronie łatwiej jest zadomowić się oszustom i pozerom.

Przy czym zaznaczę, że tak jak Dziad uważam, że np. Biedroniowi zaszkodziłoby w oczach jego elektoratu coś podobnego. Tylko że to nie byłaby w jego przypadku hipokryzja, ale nieobyczajność. W przypadku tego pana z Fideszu to była hipokryzja, bo ten pan jest znany z homofobicznych poglądów i odpowiada m.in. za zakaz małżeństw jednopłciowych wpisany w węgierską konstytucję. A to, że to była orgia, tylko pokazuje jak bardzo jest to zdemoralizowany człowiek, ograniczający prawo innych do stworzenia małżeńskiego związku na całe życie po to, by zrobić karierę polityczną i odpierdalać ku swojej rozkoszy takie rzeczy.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Nie widzisz bo patrzysz ze złej strony. Dla środowiska prawicowego coś takiego to jest samograj "patrzcie, mówiliśmy, ostrzegaliśmy, to nie są normalni ludzie, wyuzdanie, orgia, sodoma i gomora, dzisiaj  w orgii brali udział inni geje jutro małe dzieci z adopcji" . Tu nie chodzi nawet chodzi o zniechęcanie elektoratu przeciwnego ale o cementowanie własnego.

Ale to byłoby wyważanie otwartych drzwi. Gdyby ta cała orgia miała miejsce na ulicach to pewnie byłoby inaczej, ale gdzieś tam w piwnicy za zamkniętymi drzwiami? W przypadku polityka-geja, przynajmniej dla mnie nie byłoby to nic sensacyjnego.
Przecież chyba nie wierzysz w lewicową narrację, że prawaków na prawdę interesuje to co ktoś robi w swojej sypialni? Mają to w dupie.

DziadBorowy napisał(a): Zresztą dla elektoratu Biedronia  też nie byłoby to wygodne bo większość z nich to normalni ludzie prowadzący normalne życie  i nie do końca pasuje im obraz lidera biorącego udział w orgiach.
To jakie życie sami prowadzą nie musi przecież oznaczać, że takiego samego oczekują od każdego innego. Jako, że jedyną sferą, w której lewica zwraca uwagę na wolność jest szeroko ujęta sfera seksualna, to mam powód do tego aby sądzić iż taka sytuacja będzie ich oburzać w zdecydowanie mniejszym stopniu niż innych wyborców.

DziadBorowy napisał(a): Mimowolnie przyjmujesz tu narrację prawicowych mediów i postrzegasz te środowiska tak jak one je przedstawiają.  Skoro jak sam zauważyłeś zachowanie liderek strajku kobiet zniechęca osoby, które popierają postulaty strajku to tym bardziej zniechęcała by taka orgia.
W początkowym okresie tzw. "strajku kobiet" nie był to strajk środowisk stricte lewicowych, tylko również innych, bo masy poruszyło nie "jebać PIS", nie "aborcja na życzenie", tylko "zmuszają do rodzenia płodów bez mózgów".

Nie mam jednak powodów do tego aby analogicznie potraktować wyborców Biedronia. Tam nie będzie już szerokie spektrum wyborców. Te 7-10 % wyborców to wyborca stały, wyraźnie sprecyzowany światopoglądowo.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
Baptiste napisał(a): To jakie życie sami prowadzą nie musi przecież oznaczać, że takiego samego oczekują od każdego innego. Jako, że jedyną sferą, w której lewica zwraca uwagę na wolność jest szeroko ujęta sfera seksualna, to mam powód do tego aby sądzić iż taka sytuacja będzie ich oburzać w zdecydowanie mniejszym stopniu niż innych wyborców.

Hasłem lewicy jest raczej równość praw, w tym przypadku prawa do zawierania małżeństwa i adopcji dzieci. Naprawdę zabawne jest, że gdy lewica chce ułatwić osobom LGBT godne życie, wesprzeć ich w tworzeniu stałych związków i zakładaniu rodziny, prawica twierdzi, że lewicy chodzi tylko o swobodę seksualną.
All cognizing aims at "delivering a grip on the patterns that matter for the interactions that matter"
(Wszelkie poznanie ma na celu "uchwycenie wzorców mających znaczenie dla interakcji mających znaczenie")
Andy Clark

Moje miejsce na FB:
https://www.facebook.com/Postmoralno%C5%...1700366315
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): To jest jakiś paradoks, że lewaki głoszące postępową ideologię najczęściej potrafią wieść normalne życie, mieć rodzinę, kobitę i dziecioki, a konserwy głoszące wartości rodzinne ruchajo się w gejbarach na seksimprezach albo uważają, że kobiety się zawsze trochę gwałci albo bronią facetów w czarnych sukienkach, którzy grzmocą młodych chłopców.
A bo widzicie lumber, są dwie grupy konserwatystów obyczajowych:
1) Konserwatyści idealistyczni, którzy chcą wrócić do złotego wieku w czasach przed rewolucją seksualną, kiedy normą byli chłop z babą razem do śmierci, monogamia, domek z ogródkiem, gromadka dzieci i pies.
2) Konserwatyści realistyczni, którzy chcą wrócić do złotego wieku w czasach przed rewolucją seksualną, kiedy pan domu wracał z bordelu z syfilisem, którym następnie zarażał żonę i służącą, służącą oczywiście niekonsensualnie.
Typowym błędem poznawczym jest to, że większość mówiąc o konserwatyzmie myśli o pierwszej grupie. Tymczasem ta frakcja występuje w ilościach homeopatycznych, nic nie znaczy i jedynymi zauważalnymi konserwatystami są ci drudzy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
E.T. napisał(a): Hasłem lewicy jest raczej równość praw, w tym przypadku prawa do zawierania małżeństwa i adopcji dzieci. Naprawdę zabawne jest, że gdy lewica chce ułatwić osobom LGBT godne życie, wesprzeć ich w tworzeniu stałych związków i zakładaniu rodziny, prawica twierdzi, że lewicy chodzi tylko o swobodę seksualną.
Możesz zauważyć, że z tego powodu napisałem o szeroko ujętej sferze seksualnej. Jakby nie patrzeć ludzkie związki, o których teraz piszesz są w pewnym stopniu związane z tą tematyką, a homoseksualiści wiążą się w pary z tą samą płcią z powodu takiego a nie innego pociągu seksualnego. Stąd słowo „szeroko ujętej”.

Co do równości praw-dla ściśle wybranych grup społecznych jak najbardziej, wręcz z tendencją do folwarku zwierzęcego i zwierząt co do zasady równych, ale świń jednak równiejszych. Nie, nie kupuję tej lewicowej bajeczki o szlachetnym białorycerzyku.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości