Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o religię w szkołach
#61
cyd napisał(a): Wiem jako matka jak trudno nie prawic morałów. Nie przekazywać wzorców. Trzeba szukać złotego środka.

A co jest w ogóle złego w przekazywaniu wzorców?
Odpowiedz
#62
lumberjack napisał(a):
cyd napisał(a):Wiem jako matka jak trudno nie prawic morałów. Nie przekazywać wzorców. Trzeba szukać złotego środka.

A co jest w ogóle złego w przekazywaniu wzorców?
Zbyt łatwe to jest... Duży uśmiech Oczko
Trzeba podważyć wszystko co da się podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. T.K.
Odpowiedz
#63
Na tytułowe pytanie - Jeżeli zależało by ode mnie, to jestem za usunięciem religii że szkoły. Przede wszystkim, to żadna nauka, ale nawet gdyby przyjąć, że zamiast tego czego naprawdę dzieci się tam "ucza" uznać, że te zajęcia są choć odrobinę wartościowe, są inne powody.
Przede wszystkim dzieci niekatolickie bardzo często są dyskryminowane, przez przymusowe okienka. Może dla nastolatka to nie problem, ale dla 7mio latka? Szkoły najczęściej mają gdzieś prośby o ustawienie planu, tak by był wygodny dla wszystkich. 
Szkoły nie są w stanie ogarnąć rodo i niestety dane mojego dziecka, wraz z informacją o nieuczeszczaniu na religię trafiają do katechety/księdza.
Szkoły nie respektuje prawa - w teorii religia powinna odbywać się na wniosek rodziców. W praktyce odbywa się "ankieta" przed rozpoczęciem roku, kto chce na religię, a kto nie.
W końcu- szkola od czasu do czasu zapomni zaprowadzić dziecko do świetlicy...
The spice must flow
Odpowiedz
#64
Rita! Dawno Cię nie było.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#65
Eee,tylko dekadę jakośDuży uśmiech
The spice must flow
Odpowiedz
#66
lumberjack napisał(a):
cyd napisał(a): Wiem jako matka jak trudno nie prawic morałów. Nie przekazywać wzorców. Trzeba szukać złotego środka.

A co jest w ogóle złego w przekazywaniu wzorców?

Zależy jakich. Ja np. wbijałem mojemu pierworodnemu, że najlepiej kłamać, kraść, i bić po mordzie.
Nie posłuchał i został prokuratorem.
Porażka na całej linii.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#67
A prokurator nie może robić tych wszystkich rzeczy?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#68
Iselin napisał(a): A prokurator nie może robić tych wszystkich rzeczy?

A jasne, że może. I jeszcze immunitet ma Uśmiech

Sofeicz napisał(a): Porażka na całej linii.

A chuja tam. Jak będzie dobrze z pisowcami żył, to będzie mógł kraść, bić i kłamać na pełnej kurwie i mu żaden sąd nic nie zrobi.

Sukces na całej linii! Duży uśmiech Uśmiech

Sofeicz napisał(a): Zależy jakich.

Chrześcijańsko-stoicko-epikurejsko-nietzscheańsko-schopenhauerystycznych Uśmiech Myślę, że z takiej kombinacji wyjdzie coś bombowego Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości