Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o LGBT
#61
Teista:
Cytat:Wywoływała je zaburzając równowagę hormonalną u samicy w trakcie ciąży
Na czym polegały te eksperymenty i jaką dawkę hormonów trzeba przyjąć, żeby zmienić orientację?
Podejrzewam, że sama mam sporo testosteronu, jestem mańkutem, co jest podobno efektem działania testosteronu w życiu płodowym.
Mimo wszystko lepiej się czuję jako kobieta hetero.
W dzieciństwie wykazywawłam zainteresowanie chłopiecymi zabawkami i zajęciami.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#62
towarzyski.pelikan napisał(a): Ostatnio Freud przezywa swój renesans. Okazuje sie, ze ten stary, niemodny Freud byl blizej psychologicznej prawdy o czlowieku niz ktokolwiek po nim. Ja sie coraz bardziej sama przekonuje, ile racji tkwi w naukach Freuda.

Psychoanaliza jest niefalsyfikowalna - gówno warta.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
Odpowiedz
#63
Jak może być gówno warta, skoro nawet zwykła rozmowa czasem pomaga rozwiązać problemy psychiczne?
Nawet księża ją polecają.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#64
Rodica napisał(a): Na czym polegały te eksperymenty i jaką dawkę hormonów trzeba przyjąć, żeby zmienić orientację?
Podejrzewam, że sama mam sporo testosteronu, jestem mańkutem, co jest podobno efektem działania testosteronu w życiu płodowym.
Mimo wszystko lepiej się czuję jako kobieta hetero.
W dzieciństwie wykazywawłam zainteresowanie chłopiecymi zabawkami i zajęciami.

W przypadku szczurów laboratoryjnych efekt zależy od tego, w jakim momencie rozwoju płodu poda się hormony. W zależności od tego można uzyskać szczury transseksualne (samiec zachowuje się jak samica i odwrotnie) lub homoseksualne (samiec zachowuje się jak samiec, z tym tylko wyjątkiem, że woli kopulować z samcami), albo też zmiana nie zachodzi. Niestety w przypadku człowieka nie można (legalnie przynajmniej) eksperymentować aby się przekonać, jakie stężenie i kiedy prowadzi do homoseksualizmu.
Odpowiedz
#65
ZaKotem napisał(a):
Rodica napisał(a): Na czym polegały te eksperymenty i jaką dawkę hormonów trzeba przyjąć, żeby zmienić orientację?
Podejrzewam, że sama mam sporo testosteronu, jestem mańkutem, co jest podobno efektem działania testosteronu w życiu płodowym.
Mimo wszystko lepiej się czuję jako kobieta hetero.
W dzieciństwie wykazywawłam zainteresowanie chłopiecymi zabawkami i zajęciami.

W przypadku szczurów laboratoryjnych efekt zależy od tego, w jakim momencie rozwoju płodu poda się hormony.  W zależności od tego można uzyskać szczury transseksualne (samiec zachowuje się jak samica i odwrotnie) lub homoseksualne (samiec zachowuje się jak samiec, z tym tylko wyjątkiem, że woli kopulować z samcami), albo też zmiana nie zachodzi. Niestety w przypadku człowieka nie można (legalnie przynajmniej) eksperymentować aby się przekonać, jakie stężenie i kiedy prowadzi do homoseksualizmu.

Na ludziach eksperymentować nie wolno, ale można obserwować przebieg ciąży i anomalie w gospodarce hormonalnej. W naszej cywilizacji sporo kobiet w trakcie ciąży poddana jest ścisłej kontroli lekarskiej, np. ciąża zagrożona, a są też takie, które zwyczajnie dbają o swoje zdrowie. Z takiej dokumentacji medycznej korzystała autorka i też podała wnioski w swojej książce. Pamiętam, że kluczowy jest trzeci miesiąc. Naprawdę warto przeczytać.

https://allegro.pl/oferta/anne-moir-plec...8185587188    cena: 6,99 zł
Śpieszmy się czytać posty,  tak szybko  są kasowane....
Nie piszę o tym zbyt często lecz piszę o tym raz na zawsze... a jestem tak jak delfin łagodny i mocny i nie zawsze powrócę, nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Odpowiedz
#66
Nie przeprowadzono żadnych szeroko zakrojonych badań, które jednoznacznie wskazywałyby na to, że istnieje jakiś biologiczny determinizm  tej kwestii. Wszystkie publikowane do tej pory badania dotyczyły niewielkich grup ludzi.
Wyczytałam, że zwiększony wpływ androgenów na płód zwiększa ryzyko orientacji homoseksualnej u kobiet z 15% w normalnej populacji do 30% wśród kobiet z nadczynnością nadnerczy. Nie ma dowodów także na to, że to wplyw hormonów powoduje zmianę, być może te kobiety są bardziej podatne na wpływ innych czynników środowiskowych.

Nie można lekceważyć działania czynników środowiskowych, ludzki mózg charakteryzuje się neuroplastycnością, w momencie narodzin istnieje tylko 10% połączeń neuronowych, reszta jest w budowie i podlega działaniom czynników środowiskowych i spoleczno kulturowych. Wszelkie doświadczenia, nabyta wiedzą kształtują naszą tożsamość.
Działanie czynników wewnętrznych, w tym hormonów również nie ustaje po narodzinach.

Dziecku można teoretycznie wmówić wszystko, jeśli rodzić będzie utwierdzał dziecko w tym, że jest homoseksualne dziecko dostosuje się do oczekiwań.
Na ten przykład podam przypadek Gombrowicza, matka w dzieciństwie ubierała go w sukienki, co mogło mieć wpływ na jego późniejsze zachowanie.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#67
Rodica napisał(a): Dziecku można teoretycznie wmówić wszystko, jeśli rodzić będzie utwierdzał dziecko w tym, że jest homoseksualne dziecko dostosuje się do oczekiwań.
Jasne, a jak rodzice wmowią dziecku że ma autyzm to też tak będzie mieć. Zespół Downa to wybór stylu życia. W ogóle biologia to wymysł lewaków.

Cytat:Na ten przykład podam przypadek Gombrowicza, matka w dzieciństwie ubierała go w sukienki, co mogło mieć wpływ na jego późniejsze zachowanie.
Gombrowicz urodził się w roku 1904. Gdzieś tak do pierwszej wojny światowej nie uważano za stosowne ubierać chłopców w spodnie, bo

Przeszkadzają one wolnemu chodowi, które ich [chłopców] boiaźliwemi przez upady częste robią, nadto dla urynki puszczania zamakrzaią, [co] skurę i tak ieszcze miękką iak draźliwą zapala, dla uniknienia czego i w czystości utrzymania mieć [potrzeba] nie mały dla częstéy odmiany porteczków zapas, a bez czego by się wcale obeszło daiąc dzieciom do połowy większéy nóżek długie sukienki.

Jakby to co piszesz miało sens, to każdy rówieśnik Gombrowicza powinien być homo.
Odpowiedz
#68
No i pytanie, czemu Szkoci jeszcze od gejostwa nie wymarli.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#69
Rodica napisał(a): Nie przeprowadzono żadnych szeroko zakrojonych badań, które jednoznacznie wskazywałyby na to, że istnieje jakiś biologiczny determinizm tej kwestii. Wszystkie publikowane do tej pory badania dotyczyły niewielkich grup ludzi..

Sranie w banie, w twoim świecie może nie. Wykazano, że wśród rodzeństwa najczęściej orientację seksualną dzielą bliźnięta jednojajowe. Co takiego mają bliźnięta jednojajowe, w porównaniu do innych konfiguracji rodzeństwa? Ten sam genotyp. To wystarcza, żeby nie pleść głupot z dalszej części posta
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#70
Wiele rzeczy mają wspólnych, genotyp, to samo środowisko hormonalne w macicy, ten sam wiek i tą samą rodzinę.
Może się nawet razem masturbują albo ogladają pornole.
Bonobo są biseksami i mamisynkami, jak to wyjaśnisz?
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#71
ZaKotem napisał(a): Gombrowicz urodził się w roku 1904. Gdzieś tak do pierwszej wojny światowej nie uważano za stosowne ubierać chłopców w spodnie, bo

Przeszkadzają one wolnemu chodowi, które ich [chłopców] boiaźliwemi przez upady częste robią, nadto dla urynki puszczania zamakrzaią, [co] skurę i tak ieszcze miękką iak draźliwą zapala, dla uniknienia czego i w czystości utrzymania mieć [potrzeba] nie mały dla częstéy odmiany porteczków zapas, a bez czego by się wcale obeszło daiąc dzieciom do połowy większéy nóżek długie sukienki.

Jakby to co piszesz miało sens, to każdy rówieśnik Gombrowicza powinien być homo.

Dokładnie - tak wtedy wyglądała moda dziecięca

Cytat:Do 3.-4. roku życia maluchy obu płci nosiły sukienki. Do tego koronkowy fartuszek albo śliniaczek (od XVII wieku). Aby rozpoznać, czy ze starego portretu patrzy na nas chłopczyk czy też dziewczynka, trzeba przyjrzeć się… dodatkom. Jeśli dziecko trzyma np. kwiaty albo lalkę, to mamy do czynienia z młodą damą. Biczyk, bębenek albo szabla to znaki rozpoznawcze chłopczyka, podobnie jak czepek. Szczególnie w kolorach różowym albo czerwonym, które miały nawiązywać do krwi Chrystusa, a przez to były bardziej stosowne dla dzieci płci męskiej. Niebieski, kojarzony z Maryją, nosiły przyszłe panienki. Odwrócenie tej symboliki to XX-wieczny wynalazek!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#72
Rodica napisał(a): Wiele rzeczy mają wspólnych, genotyp, to samo środowisko hormonalne w macicy, ten sam wiek i tą samą rodzinę.
Może się nawet razem masturbują albo ogladają pornole.
Bonobo są biseksami i mamisynkami, jak to wyjaśnisz?

Facepalm. No nie. Bliźnięta dwujajowe też mają dokładnie to samo środowisko, a korelację niższą. Rodzeństwo niebędące bliźniakami ma to samo otoczenie, tych samych rodziców i korelację takźe niższą niż b. Jednojajowe
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#73
Rodica napisał(a): Nie można lekceważyć działania czynników środowiskowych, ludzki mózg charakteryzuje się neuroplastycnością.....

Zgadzam się i zmieniam swoje zdanie
Z:         Z tego powodu sądzę, że kultura nie ma absolutnie żadnego wpływu na występowanie frakcji homo i jej liczebności w ludzkiej populacji.
Na:       Z tego powodu sądzę, że kultura ma minimalny wpływ na występowanie frakcji homo i jej liczebności w ludzkiej populacji.

Cytat:......które jednoznacznie wskazywałyby na to, że istnieje jakiś biologiczny determinizm  tej kwestii.....

I tak i nie. W naukach przyrodniczych ( i nie tylko) zdarza się, że nie ma takiej możliwości by wykazać trafność teorii we wszystkich aspektach. Podobnie ze zjawiskiem homosex – podejrzewam, że nie podamy etiologii , tak by jednoznacznie i bez cienia wątpliwości wykazać co wynika z czego - tak by przyjął to każdy bez wyjątku.
Jeśli wśród ssaków ( na razie pomijając człowieka) zjawisko homo występuje powszechnie, u ptaków trochę mniej, czasem u głowonogów i nawet wśród owadów to możemy założyć, że wyłącznie natura wywołała te zachowania. Jeśli są to zjawiska naturalne i obecne od 300 milionów lat (owady) to znaczy, że nie są szkodliwe dla utrzymania gatunku przy życiu, a nawet można powiedzieć, że są korzystne, bo te zwierzęta  osiągnęły sukces ewolucyjny pomimo, albo dzięki takim zachowaniom, które w rozumieniu intuicyjnym nie sprzyjają prokreacji.
Jedyną cechą, która odróżnia Nas od pozostałych zwierząt jest kultura. Język był mam dany z natury, jak szympansom i psom, jednak w naszym przypadku istnieje znacznie bardziej rozbudowana metoda kodowania sygnału, co wynika nie tylko z budowy mózgu ale również z budowy aparatu mowy – szympans świetnie posługuje się językiem migowym i tworzy w tym języku pojęcia abstrakcyjne. Możliwość tworzenia i wykorzystania narzędzi też dała nam natura, bo wydra morska, szympans, kruk, słoń, a nawet niektóre gatunki os też wykorzystują narzędzia, sprawnie je selekcjonują, a szympans potrafi je przygotować, znaczy wytworzyć. To teraz pytanie- co dała nam kultura? Dała coś czego nie mają zwierzęta: pismo, naukę, literaturę, pracę, poglądy, własność prywatną – a czy ta kultura dała nam cechy charakteru, różnice w temperamencie, wrażliwość, zdolności/talent, inteligencję? No nie. Co  z orientacją seksualną? Czy natura tym kieruje czy kultura (rodzice, znajomi, szkoła)? To teraz co wybierzesz:

1.     Natura uwolniła od homoseksualizmu tylko człowieka by ten na złość tej naturze wykształcił kulturę, która wtórnie obciążyła nas tym, z czym pozostałe zwierzęta „borykają” się od dnia stworzenia. Kultura dała możliwość świadomej obserwacji i naśladowania natury. Dała nam więc możliwość sztucznego (czyli niezgodnego z naszą naturą hetero) wprowadzenia w relacje międzyludzkie zachowań homoseksualnych, a co za tym idzie również możliwość potraktowania homoseksualizmu jako zło, praktykę uprawianą za podszeptem szatana.

Trochę naciągane, bo z jakiego powodu natura uwolniła akurat człowieka. Musisz udowodnić szczególną pozycję człowieka w świecie przyrody, a to potrafi tylko religia, czyli słabo. Do tego musisz szukać kulturowej przyczyny pojawienia się homoseksualisty, a z tym też będzie problem, bo nie rozwikłasz  całego łańcucha przyczynowo-skutkowego, bo Szkoci, Gąbrowicz…..itd. Taka opcja kwalifikuje homoseksualizm jako chorobę, a nawet  zboczenie – człowiek przecież działa wbrew swojej naturze i normie.

2.     Kultura ma nieznaczący wpływ na orientację seksualną, bo wszelkie opcje ekspresji seksualizmu u wielu gatunków wprowadziła natura za pomocą niepoznanego nam jeszcze do końca mechanizmu.

Tu znacznie łatwiej dojdziesz prawdy przyjmując, że jak zwierzęta to i ludzie również mogą być homosex.  Przyczyn i mechanizmów poszukujesz drogą eksperymentu, który każdy może powtórzyć w lab – genetyka, endokrynologia, biochemia …. Następnie drogą eliminacji poznanych naturalnych mechanizmów możesz zająć się wpływem kultury i będzie to znacznie łatwiejsze niż w p.1. Dla Muszki owocowej sprawę wyjaśnili genetyką. W takiej opcji homo nie jest traktowany jako chory lub zboczeniec. co ułatwia wszystkim życie.
Śpieszmy się czytać posty,  tak szybko  są kasowane....
Nie piszę o tym zbyt często lecz piszę o tym raz na zawsze... a jestem tak jak delfin łagodny i mocny i nie zawsze powrócę, nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Odpowiedz
#74
Dragula:
Cytat:Facepalm. No nie. Bliźnięta dwujajowe też mają dokładnie to samo środowisko, a korelację niższą. Rodzeństwo niebędące bliźniakami ma to samo otoczenie, tych samych rodziców i korelację takźe niższą niż b. Jednojajowe
Bliźnięta jednojajowe bardzo często zapadają na te same choroby, łączy ich silna więź, telepatia, nawet po rozdzieleniu potrafią wykazywać identyczne zachowania i upodobania.
Z badań wynika, że dziewczynki cierpiące na wrodzony patologiczny przerost nadnerczy zostają lesbijkami zaledwie dwa razy częsciej niż normalne kobiety, mają przy tym objawy w postaci anomali zewnętrznych narządów płciowych, męskie owłosienie, niski wzrost. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby wpływ androgenów w okresie embrionalnym determinował rozwój tej choroby u zdrowych kobiet.  

Teista:
Cytat:Jeśli wśród ssaków ( na razie pomijając człowieka) zjawisko homo występuje powszechnie, u ptaków trochę mniej, czasem u głowonogów i nawet wśród owadów to możemy założyć, że wyłącznie natura wywołała te zachowania. Jeśli są to zjawiska naturalne i obecne od 300 milionów lat (owady) to znaczy, że nie są szkodliwe dla utrzymania gatunku przy życiu, a nawet można powiedzieć, że są korzystne, bo te zwierzęta  osiągnęły sukces ewolucyjny pomimo, albo dzięki takim zachowaniom, które w rozumieniu intuicyjnym nie sprzyjają prokreacji.
U zwierząt również występują zaburzenia psychiczne, u małp, psów, kotów i innych obserwuje się depresje, psychopatię, nerwice.


Oscar Wilde, Marcel Proust, pierwszy z nich byl chowany jak dziewczynka bo matka oczekiwała córki, drugi miał z matką bardzo silną więż. Obaj byli homoseksualistami. Na zmianę orientacji seksualnej może mieć także wpływ molestowanie w dzieciństwie.
Homoseksualizm nie jest wyzwalany przez jeden niezależny czynnik. Pedofilia niczym się nie różni od homoseksualizmu a jako przyczynę podaje się molestowanie, które zmienia strukturę mózgu.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#75
Rodica napisał(a): Oscar Wilde, Marcel Proust, pierwszy z nich byl chowany jak dziewczynka bo matka oczekiwała córki, drugi miał z matką bardzo silną więż. Obaj byli homoseksualistami. Na zmianę orientacji seksualnej może mieć także wpływ molestowanie w dzieciństwie.
Homoseksualizm nie jest wyzwalany przez jeden niezależny czynnik. Pedofilia niczym się nie różni od homoseksualizmu a jako przyczynę podaje się molestowanie, które zmienia strukturę mózgu.

Uwielbiam takie z d... wzięte tłumaczenia, kto co i dlaczego.
A może Wilde jadał za dużo wątróbki, a Proust skaleczył się w palec?

Mój przyjaciel-gej pochodzi z małej wsi, pasał krowy i w rodzinie wszystko było po bożemu.
Hm…?
Czekam na kolejne wzięte z d... wytłumaczenie.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#76
Rodica napisał(a): Teista:
Cytat:Jeśli wśród ssaków ( na razie pomijając człowieka) zjawisko homo występuje powszechnie, u ptaków trochę mniej, czasem u głowonogów i nawet wśród owadów to możemy założyć, że wyłącznie natura wywołała te zachowania. Jeśli są to zjawiska naturalne i obecne od 300 milionów lat (owady) to znaczy, że nie są szkodliwe dla utrzymania gatunku przy życiu, a nawet można powiedzieć, że są korzystne, bo te zwierzęta  osiągnęły sukces ewolucyjny pomimo, albo dzięki takim zachowaniom, które w rozumieniu intuicyjnym nie sprzyjają prokreacji.
U zwierząt również występują zaburzenia psychiczne, u małp, psów, kotów i innych obserwuje się depresje, psychopatię, nerwice.
No ale muszka owocówka homo czy hetero nie ma mózgu to nie zapadnie na depresje, psychopatię czy nerwice.
Śpieszmy się czytać posty,  tak szybko  są kasowane....
Nie piszę o tym zbyt często lecz piszę o tym raz na zawsze... a jestem tak jak delfin łagodny i mocny i nie zawsze powrócę, nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Odpowiedz
#77
Sofeicz:
Cytat:Mój przyjaciel-gej pochodzi z małej wsi, pasał krowy i w rodzinie wszystko było po bożemu.
Hm…?
Czekam na kolejne wzięte z d... wytłumaczenie.
Mam kilka wyjaśnień z  d..... wziętych.
Mógł się sam zmolestować, bez udziału osób trzecich, jest to możliwe nawet bez kontaktu fizycznego.
Wystarczy ekspozycja we wczesnej mlodości na pornografię.
Helmut Newton lubił się onanizować w wieku 11 lat oglądając świerszczyki. Wprawdzie gejem chyba nie został ale był ekshibicjonistą.
Na wsi w latrynach ludzie lubią sobie powiesić pornograficzne fotki.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
#78
I co w związku z tym?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#79
Myślę, że pasanie krów ma znaczenie Uśmiech
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#80
Sofeicz:
Cytat:I co w związku z tym?
Nic.  Po prostu nic nie wiesz o jego doświadczeniach, a on sam może ich nie pamiętać. To, ze ktoś pochodzi z pobożnej rodziny o niczym nie świadczy.  W psychoterapii nagminne jest zjawisko oklamywania psychoterapeuty i samego siebie. Ludzie sami przed sobą ukrywają różne sprawy wiec nie spodziewaj się, ze ktoś będzie otwarcie z tobą rozmawiał.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości