Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o LGBT
Cytat:Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?
Tak jak pisze lumberjack. Zeus nie miał z tym problemów. I w ogóle Zeus fajny jest! Ale są fajniejsi ^^.
A tak nawiasem pisząc to boga jako tako nie ma więc powinno ci to wisieć.
Quala, która jest bytem matematycznym, a dokładniej, która jest dowodem istnienia prawidłowości dowolnego jej prawa, nadanego gatunkowi ludzkiemu jako prawo uniwersalne dla wszystkich, działa niczym rozkodowująca się wiedza, będąc owocem deterministycznych, rozmaitych, neutralnych etapów. Rozmaitość ta jest niezgłębiona po dziś dzień. W niej zawarta jest odpowiedź na wybory poglądów na temat wszystkiego. Platon twierdził, iż istnieje jedna uniwersalna wiedza i jedno uniwersalne dobro. Tylko ten, który zgłębia uniwersalia, tylko on godny jest poczuć zapach wiedzy, a nie mniemań. Byt uniwersalny dotyczący dowolnej rozmaitości pozostaje w umyśle człowieka, aż do jego śmierci, na to wszystko wskazuje. Zatem jeśli mamy mówić o prawdziwej miłości mądrości to jest ona tylko taka właśnie.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): .....Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?
Np. Jezus Chrystus.
W żadnej z ewangelii prawdziwych, znaczy się kanonicznych i tych nieprawdziwych, znaczy się apokryficznych nie znajdziesz wzmianki o jezusowym potępianiu gejostwa.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Osiris napisał(a): Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?

Starożytni greccy bogowie.

Zeus + Ganimedes = WSZM
Apollo + Hiacynt = WSZM
Posejdon + Pelops = WSZM

Oczko
To były ciekawe czasy, ludzie zamiast parad równości organizowali sobie dionizje i bachanalia. Jakby ktoś wpuścił trochę życia do tej drętwej i ponurej mitologii muzułmańskiej czy chrześcijańskiej, to pewnie mało kto marnowałby czas na krytykowanie pochodów. Na przykład takie Boże Ciało z wesołą muzyką zamiast standardowego wycia przez megafon, kolorowe stroje kapłanów i tańce przy winie - pewnie nawet niejeden ateista by się skusiłUśmiech

Teista napisał(a):
Osiris napisał(a): .....Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?
Np. Jezus Chrystus.
W żadnej z ewangelii prawdziwych, znaczy się kanonicznych i tych nieprawdziwych, znaczy się apokryficznych nie znajdziesz wzmianki o jezusowym potępianiu gejostwa.
Może sam był homoUśmiech W końcu nazwał Jana swoim ukochanym uczniem, nie miał żony a zamiast tego spędzał czas z apostołami. Gdzieś przeczytałem o starym tekście, opisującym spotkanie chłopca o imieniu Łazarz, który przeszedł pewną inicjację z Jezusem, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jedno jest pewne, gejostwo Jezusa oznaczałoby pewny upadek chrześcijaństwaUśmiech

legend napisał(a):
Cytat:Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?
Tak jak pisze lumberjack. Zeus nie miał z tym problemów. I w ogóle Zeus fajny jest! Ale są fajniejsi ^^.
No własnie nie rozumiem, jak ludzie mogli odrzucić tych wszystkich greckich i rzymskich bogów na rzecz takiej całkowicie niezabawnej, zgorzkniałej i przygnębiającej teologii chrześcijańskiej. Naprawdę musi być zajebiście żyć w posiadaniu grzechu pierworodnego od urodzeniaUśmiech
Odpowiedz
W sumie gejostwo Jezusa nie kolidowałoby w żadnym stopniu z Jego naukami o miłowaniu bliźniego i odpłacaniem dobrem za zło.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
Osiris napisał(a):
Teista napisał(a):
Osiris napisał(a): .....Czy jest cholera jakiś bóg, który nie ma nic przeciwko gejostwu?
Np. Jezus Chrystus.
W żadnej z ewangelii prawdziwych, znaczy się kanonicznych i tych nieprawdziwych, znaczy się apokryficznych nie znajdziesz wzmianki o jezusowym potępianiu gejostwa.
Może sam był homoUśmiech W końcu nazwał Jana swoim ukochanym uczniem, nie miał żony a zamiast tego spędzał czas z apostołami. Gdzieś przeczytałem o starym tekście, opisującym spotkanie chłopca o imieniu Łazarz, który przeszedł pewną inicjację z Jezusem, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jedno jest pewne, gejostwo Jezusa oznaczałoby pewny upadek chrześcijaństwaUśmiech
Pewnie masz na myśli Tajemną Ewangelię Marka. Sprawa jest grubymi nićmi szyta. Jeśli to oszustwo, to na najwyższym poziomie.
"Cel takiego zabiegu byłby niejasny, a umiejętności domniemanego fałszerza zaskakująco perfekcyjne".
Teraz nie można tego rozstrzygnąć, ale nie wiadomo co jeszcze znajdziemy na pustyni Judzkiej czy Nubijskiej. Podaję link, krótko opisano całą sprawę.
https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/ew_marka_taj.html
Pomijając co powyżej, aby nie mieć nic przeciwko gejostwu, nie trzeba być koniecznie gejem. Gdyby tak chrześcijaństwo (w obecnej formie) upadło to Jezus pewnie by doznał uczucia ulgi.
ARHIZ napisał(a): W sumie gejostwo Jezusa nie kolidowałoby w żadnym stopniu z Jego naukami o miłowaniu bliźniego i odpłacaniem dobrem za zło.
No właśnie. Jezus mógł być bi lub hetero i w niczym to nie wpływa na Jego autorytet.
Odpowiedz
Teista napisał(a): No właśnie. Jezus mógł być bi lub hetero i w niczym to nie wpływa na Jego autorytet.

Mógłby też być aseksualny i tak właśnie przedstawia go tradycja chrześcijańska, mimo że nie ma ku temu obiektywnych podstaw. Aseksualizm to też jest mniejszość seksualna, więc tradycyjny Jezus i tak też jest "queer".
Odpowiedz
Nie wpływałoby to na jego autotytet z perspektywy dzisiejszego człowieka (i to nie każdego). Ale w starożytnym Izraelu? Żydzi mieli od Boga jasne instrukcje, żeby homoseksualistów kochać kamieniami
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
Czyli lepiej byłoby dla niego, gdyby był aseksualny. Oczko
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Starożytni greccy bogowie.

Zeus + Ganimedes = WSZM
Apollo + Hiacynt = WSZM
Posejdon + Pelops = WSZM

Oczko
Tu bym uważał, biorąc pod uwagę jak to wyglądało pod kątem wieku obu stron, to najbliżej temu do relacji proboszcza z ministrantem..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Tu bym uważał, biorąc pod uwagę jak to wyglądało pod kątem wieku obu stron, to najbliżej temu do relacji proboszcza z ministrantem..
No właśnie. I szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego część środowiska LGBT tak się lubuje we wspominaniu Starożytnej Grecji. Tam przecież nie było instytucji „związku gejowskiego”. Była pederastia.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
Co wy macie z tym Jezusem bosz... Uśmiech

Było wielu innych równie wspaniałych, nie zapominajcie o nich i ich też analizujcie.
Quala, która jest bytem matematycznym, a dokładniej, która jest dowodem istnienia prawidłowości dowolnego jej prawa, nadanego gatunkowi ludzkiemu jako prawo uniwersalne dla wszystkich, działa niczym rozkodowująca się wiedza, będąc owocem deterministycznych, rozmaitych, neutralnych etapów. Rozmaitość ta jest niezgłębiona po dziś dzień. W niej zawarta jest odpowiedź na wybory poglądów na temat wszystkiego. Platon twierdził, iż istnieje jedna uniwersalna wiedza i jedno uniwersalne dobro. Tylko ten, który zgłębia uniwersalia, tylko on godny jest poczuć zapach wiedzy, a nie mniemań. Byt uniwersalny dotyczący dowolnej rozmaitości pozostaje w umyśle człowieka, aż do jego śmierci, na to wszystko wskazuje. Zatem jeśli mamy mówić o prawdziwej miłości mądrości to jest ona tylko taka właśnie.
Odpowiedz
kmat
Cytat:Tu bym uważał, biorąc pod uwagę jak to wyglądało pod kątem wieku obu stron, to najbliżej temu do relacji proboszcza z ministrantem..
Nie zawsze i nie wszędzie. W tebańskim Świętym Zastępie dwunastolatkowie raczej nie służyli…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości