To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o LGBT
Cytat:Dalej, homoseksualizm był potępiany, ponieważ utrudniał i utrudnia obecnie przedłużenie gatunku. Wysoko rozwinięte społeczeństwa kiepsko się rozmnażają popełniając demograficzne samobójstwo, mając przy okazji w poważaniu homoseksualizm. Tak więc mimo upływu wieków homoseksualizm spełnia nadal pewną rolę w ograniczenia populacji, mechanizm uniwersalno - ponadczasowy.
gatunku najdłużej chyba średnio żyjącego kręgowca, którego globalna populacja tylko rośnie od kiedy się pojawił Duży uśmiech księża i zakonnice też się nie rozmnażają, do tego z wyboru, bo im się jakieś sekciarstwo ubzdurało, można wiedzieć skąd u gladiatora szacunek do tego typu samobójców gatunku? Albo dlaczego mierzy ich inną miarą? Czyżby był... Racjonalizującym homofobem? Szok :O
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
believerea napisał(a):Wiesz, że nawet Cię rozumiem... Też mam nie za ciekawą sytuację w domu, ale potrafiłam przebaczyć moim rodzicom i teraz czuję się znacznie lepiej.. Taka wolna, jeżeli wiesz co mam na myśli.
Raduję się szczęściem Twoim, natomiast ze mną jest taki problem, że u mnie najlepsze rzeczy rodzą się z gniewu, jak się rozzłoszczę. Wtedy potrafię być twórczy. I nie ma zmiłuj - albo będę się złościł, albo się stanę warzywem z piwkiem na kanapie. Naprawdę, różni ludzie chodzą po tej planecie.

believerea napisał(a):A jeżeli chodzi ci o tych wdowców.. Ja nikomu nie karzę się żenić na siłę. Mówiłeś mi, że brat pomaga bratu, ale to nie jest to samo co rodzina LGBT.. I stwierdziłam, że dziecko potrzebuje matki i ojca. No, jak wiadomo, nie zawsze ma szansę się udać, ale pustki nie zapełnia się wtedy innym facetem, który odgrywały rolę matki.
Tak naprawdę, to człowiek jest stworzony do życia nie w rodzinie nuklearnej, tylko w klanie, gdzie może się uczyć przez naśladowanie całej gamy ról społecznych. Redukowanie tego bogatego środowiska do jednej pary ludzi już wyrządza dziecku krzywdę, bo matka z ojcem sami też nie wystarczą - to jest bajka, że wystarczą.

A w ogóle, skąd pomysł, że w związku homo jedna osoba gra rolę mężczyzny, druga kobiety?

believerea napisał(a):A jeżeli chodzi o te dzieci i ich rówieśników.. To chrześcijany wpajają dzieciom od małego zło LGBT.. no i w sumie chciałabym powiedzieć, że mają rację..
Powinni wpajać zło nieumiejętnego posługiwania się polszczyzną. Język Dużo masz tych znajomych LGBT, że tak lekko ich szufladkujesz jako złych ludzi?

believerea napisał(a):Nie wiem sama co powinnam o nich myśleć, bo z jednej strony ich toleruję (nie popieram, toleruję), ale z drugiej.. Nie wyobrażam sobie takich rodzin.
A wyobrażasz sobie dzieci żyjące bez rodzin w ogóle, które same mają prawo wyboru, u których dorosłych będą się chowały? Tak było np. u Eskimosów. Miało to jeden wielki plus, że problem sieroctwa po prostu nie istniał.

Nawiasem, rodziny homo istnieją od dawna - bo nikt nie zakazuje tym ludziom rozmnażać się na boku - i chyba mają się dobrze, skoro nie ma o nich wzmianek w pitavalach i bulwarówkach. Może po prostu napisz do Kampanii Przeciw Homofobii, że chciałabyś zobaczyć, jak to funkcjonuje w realu?



Rodica napisał(a):Moje doświadczenia trzymania sztamy z nieprzystającymi doprowadzily mnie do wniosku, że oni tak bardzo sami siebie nienawidza, że nie są w stanie nikogo kochać.
No właśnie zabawna sprawa, ale dokładnie to czytam między wierszami Twoich wypowiedzi tutaj. Jestem w błędzie?

Rodica napisał(a):I akurat homoseskualizm jest niezmienny jak kościec.
Tak w ogóle, to nie wiadomo, co będzie za sto lat. Może orientację będzie się dało zmieniać i będą ludzie, co będą sobie nią żonglowali dla kaprysu.

Rodica napisał(a):Jeśli chodzi o choroby to nawet posiadanie zmutowanych genów nie determinuje wystapienia choroby w 100%. W biologii nie ma takich prostych zależności, część informacji znajduje się w genach, część w środowisku.
To jest bardzo różnie, zależnie od choroby. Przyznać trzeba, że wpakowanie homo na tapetę polityczną rozwikłania akurat tej zagadki nie ułatwia.

Rodica napisał(a):Przyczyna choroby leży w mózgu, a ten jest podatny na programowanie.
"Wdech, wydech"? Są obszary mózgu elastyczne jak pamięć i są obszary zadane na sztywno. Zresztą babranie się w obszarach mózgu odpowiedzialnych za tożsamość w ogóle nie jest najszczęśliwszym pomysłem, bo skończy się horrorkiem sci-fi, że ludzie będą sami nie będą wiedzieli, kim są i dokąd w życiu zmierzają; nastanie tyrania prostych odruchów fizjologicznych i zmierzch człowieczeństwa jako takiego. I nie ma znaczenia, że to się zacznie jako terapia homo. Opowiadanie o futurystycznej cywilizacji, w której ludzie z nudów chodzili do lekarzy, żeby ich zarazili jakąś modną chorobą, czytałem jeszcze za PRLu.

Zresztą to bodaj ZaKotem pisał - jeśli dałoby się swobodnie dopasowywać erotykę do tożsamości i tożsamość do erotyki, to wolałabyś być determinowana przez umysł, czy przez genitalia?



Gladiator napisał(a):Wyznacznik sensu tego co piszesz, dość smutne.
Odblokuj sobie reputację, to pogadamy, co jest smutne.

Gladiator napisał(a):Wizja światów i zaświatów jest nie do udowodnienia, więc nie wiesz czy to prawda/nieprawda. Kłamstwo zaś, to świadome mówienie nieprawdy. Skoro nie wiadomo, to nie można mówić o kłamstwie.
Wizja świata jest nie do udowodnienia? Pojechałeś teraz postmoderną jak stąd do Bangladeszu.

Akurat Kościół Katolicki z mocą stwierdza, że wiadomo, i że właśnie oni tę prawdę o świecie i zaświatach głoszą. Zgodnie z tym, co napisałeś, Kościół tutaj kłamie. Zresztą skoro wizja zaświatów jest nie do udowodnienia, to pozostaje argument satanistów - wykorzystaj to, co już masz, tu i teraz, zamiast żyć mrzonkami. Bo lepszy wróbel w garści. Myślę, że niezupełnie o to Ci chodziło.

Gladiator napisał(a):Dalej, homoseksualizm był potępiany, ponieważ utrudniał i utrudnia obecnie przedłużenie gatunku.
Czy Ty w ogóle miałeś Pismo Święte w ręku? Homoseksualizm był potępiany, ponieważ stanowi obrzydliwość; tak stoi w prawie, jakie "Jahwe" dał Mojżeszowi. Chcesz być objęty Przymierzem - musisz się brzydzić, bo to jest jedyna racja, jaką zechciało się "Jahwemu" przedstawić. Pan każe, sługa musi.

A w jaki sposób jeden procent populacji, w porywach do pięciu, może utrudniać przedłużenie gatunku? I co to w ogóle za fetysz jakiś z tym gatunkiem? Gatunek to jest sztuczna klasyfikacja, jaką człowiek sobie robi, żeby się nie pogubić w świecie. Realnie natomiast nic takiego nie istnieje - istnieje dyskretne spektrum pojedynczych osobników, które same nie wiedzą, czemu chcą się ryćkać w takich, a nie innych konfiguracjach.

Gladiator napisał(a):Wysoko rozwinięte społeczeństwa kiepsko się rozmnażają popełniając demograficzne samobójstwo, mając przy okazji w poważaniu homoseksualizm. Tak więc mimo upływu wieków homoseksualizm spełnia nadal pewną rolę w ograniczenia populacji, mechanizm uniwersalno - ponadczasowy.
Przecież to jest bełkot, w którym jedno z drugiego nie wynika. Bardzo chcesz tę homofobię przedstawić jako rzecz racjonalną, rozumną i bardzo Ci to nie wychodzi. Ale owszem, taki tekst przekonuje już przekonanych. Tak źle jest z Kościołem Katolickim, że stał się niezdolny do nawracania nowych ludzi na swoje?

Gladiator napisał(a):Sori Winetou, przelewasz frustracje trudno odnaleźć w tym ład.
No toś zaklął rzeczywistość i rzeczywistość przed Tobą uklękła.

Ale można i tak. Z Twojej odpowiedzi do Rodicy wyzierają Twoje obsesje seksualne, jak bardzo byś chciał zostać doszczętnie zanalizowany przez jakiegoś geja i jaką straszliwą byłoby to dla Ciebie rozkoszą.
Odpowiedz
believerea napisał(a): Osobiście nie wyobrażam sobie, abym mogła być wychowywana przez 2 matki lub 2 ojców.

"Dlaczego nikt nigdy nie zapytał mnie – osoby wychowanej w domu dziecka – czy chciałabym być adoptowana przez parę gejów albo lesbijek?

– Zamiast od czwartego do dziesiątego roku życia przebywać w domu dziecka prowadzonym przez siostry zakonne, bo mama ciężko zachorowała na gruźlicę, a ojciec nie radził sobie z wychowaniem dzieci? Zamiast sierocińca, gdzie dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie byłam poddawana takiej opresji, jakiej nie powinien być poddawany żaden człowiek, a zwłaszcza dziecko? Nikt mi nie udowodni, że dwóch kochających się gejów nie dałoby mi miłości, której tak mi brakowało. I akceptacji. I poczucia, że jestem wartościowym człowiekiem, na którym komuś zależy. Związki partnerskie, LGBT, aborcja, eutanazja i wszystkie kwestie światopoglądowe w ogóle nie są dla mnie problemem."

Całe życie walczę. Ostatni wywiad z Korą

PS. sorry jeśli już ktoś to wklejał ale aż tak wątku nie śledzę.
Odpowiedz
Z dziećmi z domów dziecka nie w tym jest problem, że brakuje dla nich rodziców adopcyjnych i jest wybór "albo bidul, albo tylko geje chętni". Problem polega na tym, że to, że "ojciec nie radzi sobie z wychowywaniem dzieci" (takim eufemizmem określamy okurwieńca, który dzieci maltretuje albo w najlepszym razie ignoruje) nie jest powodem do odebrania mu praw rodzicielskich. Tak więc z gejami czy bez Kora i tak siedziałaby w bidulu, bo według panującej ideologii, takiej samej za PZPR, SLD, PO i PiS, prawne odebranie dziecka okurwieńcom jest Najgorszym Złem, jakie może to dziecko spotkać. Państwo jednocześnie chroni dzieci przed maltretowaniem, umieszczając je w domach dziecka, i uznaje ich związek z biologicznymi rodzicami za wartość, którą koniecznie należy zachować.
Odpowiedz
Gladiator:
Cytat:Milczeniem pomija się fakt  nie używania  relikwii - Prezerwatywy. Dlaczego sypią się bez, przecież w jakimś stopniu zmniejsza to zagrożenie zarażenia. Brak ustosunkowania sie do oczywistej rzeczy. Istnieje piękna męska cecha jak poświecenie się poprzez podjecie ryzyka. To akurat ideał do którego trzeba dążyć. Częściej mamy w ramach "szkolenia" podejmowanie ryzyka dla samego ryzyka, sprawdzenia się. Czasem kończy się to tragicznie, choć to margines. W przypadku gejowskim działa to jako nagminne ryzyko i zarażanie się co wykazywałem statystykami. Wzajemne oddanie się, poprzez podjęcie ryzyka (np darkroomy). Jeśli coś jest nienormalne, złe, będzie przynosić zawsze paskudne skutki. Skoro w głowie ma się tylko jedno (zmiany w mózgu, seksualizacja na każdym kroku) to efekty są jakie są. Mamy lukierkowe medialne obrazy, wypowiedzi rodziców rozumiejących co czują ich dzieci (głównie synowie) kochający inaczej.
Część homoseksualistów jest hipersekualna, ich potrzeba ryzyka nie bierze się z chęci udowodnienia swojej męskości ale jest przejawem autodestrukcji, czy nawet nieświadomych myśli samobójczych.
Podobny mechanizm występuje u narkomanów, cena nie ma znaczenia liczy się zaspokojenie głodu.
Homosksualiści należący do tej grupy moim zdaniem, mogą cierpieć na homoseksualizm nabyty, a hiperseksualizm jest pewną poszlaką świadcząca o nerwicowym podłożu choroby.

ErgoProxy:
Cytat:No właśnie zabawna sprawa, ale dokładnie to czytam między wierszami Twoich wypowiedzi tutaj. Jestem w błędzie?
Ja się ludzkimi problemami nie brzydzę, nie mam oporów żeby się leczyć.
Kiedyś uległam iluzji, że jak ludzie mają podobne problemy, to istnieje dobra podstawa do przyjaźni.
Często jest na odwrót, ludzie szukają ucieczki od swoich problemów i garną się do tych, przy których ich ograniczające sądy o sobie nie uprzykrzają im życia.
Chcą w łatwy i przyjemny sposób zapomnieć o sobie, o swoich problemach i o tym, że są odmieńcami. Dla nich osobnik z podobnymi problemami to ktoś, kto zagraża ich dobremu samopoczuciu.

Cytat:Są obszary mózgu elastyczne jak pamięć i są obszary zadane na sztywno.
Może i są ale u człowieka złożone procesy myślowe nie ograniczają się do działania jakiś tam obszarów połączonych na sztywno. Obszary połączone na sztywno kierują podstawowymi funkcjami organizmu.
Przykładowo taki schizofrenik, zawsze jest trochę zdrowy a trochę chory.
Rozsadziło mi antenę.
Odpowiedz
Jak czytam niektóre wypowiedzi na forum, w polskojęzycznej części netu, o homofobicznych biskupach już nie wspomnę, to mam wrażenie, że świat, w którym żyję i Polska to dwie alternatywne rzeczywistości. To tylko +/- 1500 km, a wydaje się, że dzielą lata świetlne. Nie wiem, ile czasu musi minąć, żeby społeczeństwo w Polsce dojrzało do zaakceptowania inności mniejszości - wiem za to, że rząd (nie tylko PiS, PO była prawie taka sama pod tym względem) i ta (niestety) bardziej widoczna/ krzykliwa polskiego część Kościoła Katolickiego robią wszystko, żeby Polskę od cywilizowanej Europy oddalić.
Normalnie Matrix.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
znaLezczyni napisał(a): To tylko +/- 1500 km, a wydaje się, że dzielą lata świetlne. Nie wiem, ile czasu musi minąć, żeby społeczeństwo w Polsce dojrzało do zaakceptowania inności mniejszości - wiem za to, że rząd (nie tylko PiS, PO była prawie taka sama pod tym względem) i ta (niestety) bardziej widoczna/ krzykliwa polskiego część Kościoła Katolickiego robią wszystko, żeby Polskę od cywilizowanej Europy oddalić.
Normalnie Matrix.

Byłem tam w tej twojej cywilizowanej Europie i powiem tylko jedno - nigdy nie widziałem tak wielu tak pijanych zarzygańców co w UK. Anglicy to trzoda chlewna, która notorycznie i systematycznie upija się tak jak u nas studenci okazjonalnie na juwenaliach.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat...85092.html

Nie wspominając już o tym jak wielu ludzi z twojej cywilizacji pasjonuje się dźganiem nożami.

https://edition.cnn.com/2019/03/05/uk/uk...index.html

Nie wspominając o pladze grubasów...

https://www.thesun.co.uk/news/6134434/uk...efinition/

Grubasy, chlajusy i nożownicy... ale szanują LGBT, więc wszystko jest ok. Jeśli mam być szczery - cieszę się, że nasz barbarzyński kraj jest oddzielony od waszej cywilizacji latami świetlnymi.

Wiem, że w Polsce nie jest idealnie; że jest wręcz pod pewnymi względami do bani, ale aż flaki mi się wywracają jak czytam niektóre posty. Trochę pokory. Przyjrzyj się może lepiej swojej wymarzonej Ziemi Obiecanej zanim zaczniesz ze swojego cywilizowanego piedestału ciskać piorunami w krnąbrnych barbarzyńców.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Grubasy, chlajusy i nożownicy... ale szanują LGBT, więc wszystko jest ok. Jeśli mam być szczery - cieszę się, że nasz barbarzyński kraj jest oddzielony od waszej cywilizacji latami świetlnymi.
Ja proponuję taki test: wyjście z tęczową flagą "zarazy" na trybuny Legii i zrobienie tego samego na stadionie Arsenalu - następnie można porównać reakcję i wyciągnąć odpowiednie wnioskiUśmiech

Problem otyłości i chlajusów dotyczy także Polaków. Spożycie alkoholu na głowę jest podobne w obu krajach a nożownicy to kwestia głównie murzyńskich gangów. My mamy swoich kiboli, którzy ostatnio mianowali się obrońcami moralności. Różnica jest taka, że w UK raczej nikt kalibru abpa Jedraszewskiego nie wypowiedziałby się publicznie w taki sposób o LGBT, co świadczy o poziomie ucywilizowania.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Grubasy, chlajusy i nożownicy... ale szanują LGBT, więc wszystko jest ok. Jeśli mam być szczery - cieszę się, że nasz barbarzyński kraj jest oddzielony od waszej cywilizacji latami świetlnymi.

Wiem, że w Polsce nie jest idealnie; że jest wręcz pod pewnymi względami do bani, ale aż flaki mi się wywracają jak czytam niektóre posty. Trochę pokory. Przyjrzyj się może lepiej swojej wymarzonej Ziemi Obiecanej zanim zaczniesz ze swojego cywilizowanego piedestału ciskać piorunami w krnąbrnych barbarzyńców.

Nigdzie nie jest doskonale, ale przynajmniej ani brytyjski rząd, ani brytyjski kler nie wyraża swej solidarności z nożownikami i nie zachęca do dalszego dźgania. Poza tym zresztą wskaźnik morderstw w Uku jest przeciętny dla Europy i trochę tylko wyższy od polskiego (bo należy przyznać, że w Polsce mamy akurat jeden z niższych).
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co...icide_rate
Odpowiedz
Nie lubię jak gej epatuje swoim geizmem niczym wizytowką. Przecież to jego sprawa, że jest gejem.
Odpowiedz
To i chasydów pewno nie znosisz.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Byłem tam w tej twojej cywilizowanej Europie i powiem tylko jedno - nigdy nie widziałem tak wielu tak pijanych zarzygańców co w UK. Anglicy to trzoda chlewna, która notorycznie i systematycznie upija się tak jak u nas studenci okazjonalnie na juwenaliach.
To nawet dość ciekawe jest, bo te dawki, jakie tam spożywają to nie są wybitnie duże. Ale pierdolca po tym strasznego dostają.
Inna rzecz, że to jest mocno powiązane z tym ichnim systemem klasowym. Im wyżej tym mniej wolno i tym sztywniejszy kij w dupie. Tylko klasa niższa i arystokracja mogą wszystko. A skoro mogą..
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Ja proponuję taki test: wyjście z tęczową flagą "zarazy" na trybuny Legii i zrobienie tego samego na stadionie Arsenalu - następnie można porównać reakcję i wyciągnąć odpowiednie wnioskiUśmiech

Nie chodzi mi o licytację kto gorszy. Pragnę jedynie uzmysłowić, że i w Polsce i w UK mamy do czynienia z różnymi patologicznymi zjawiskami. Dlatego też znaLezczyni nie jest uprawniona do swojego mentorskiego tonu. Chce pouczać - niech zacznie od tej swojej "cywilizacji".

Osiris napisał(a): Problem otyłości i chlajusów dotyczy także Polaków.

Ale w jakim stopniu? Jeśli chodzi o chlanie - będąc w UK nigdy nie widziałem czegoś podobnego w Polsce - wyjątek - juwenalia i jakieś srogie imprezy w czasach studenckich. A w UK to zwykły szary weekend jak weekend - nigdy nie zapomnę jak idąc do roboty z rana czułem wszędzie smród rzygowin.

A co do otyłości - nigdy nie widziałem tak wielkiej kulminacji obżartuchów. W Swindon jest posąg chyba założyciela tego miasta. Obok tego posągu jest placyk i cztery budki z hot dogami etc., a wokół tego wszystkiego siedzą i leżą takie tłuściochy jak wieloryby. Do tego wszędzie na głównym deptaku elektryczne wózki, którymi jeżdżą wcale nie niepełnosprawni tylko leniwe grubasy, którym tłuszcz wylewa się na boki. Takiego czegoś w Polsce nie uświadczysz.

---

Co do statystyk, to odnośnie alkoholu masz rację - wychodzi po 12 l czystego alkoholu na głowę.

http://www.euro.who.int/__data/assets/pd...d.pdf?ua=1
http://www.euro.who.int/__data/assets/pd...m.pdf?ua=1

Jakby to powiedzieć - pod tym względem nie ma żadnej różnicy.

kmat napisał(a): To nawet dość ciekawe jest, bo te dawki, jakie tam spożywają to nie są wybitnie duże. Ale pierdolca po tym strasznego dostają.
Inna rzecz, że to jest mocno powiązane z tym ichnim systemem klasowym. Im wyżej tym mniej wolno i tym sztywniejszy kij w dupie. Tylko klasa niższa i arystokracja mogą wszystko. A skoro mogą..

No właśnie. Ciekawe jest to, że Polacy i Brytyjczycy chleją tyle samo, a różnica w poziomie zachowania, upodlenia i spatologizowania jest tak mocno widoczna.

Mamy chyba mocniejsze głowy skoro po tej samej dawce alkoholu nie latamy zarzygani i zaszczani i z gołymi dupami po głównych deptakach miast.

Co do obżarstwa:

[Obrazek: Proportion_of_overweight_and_of_obese_women%2C_2014.png]

Jest trochę gorzę niż w Polsce, ale nie ma tragedii. Ciekawe czemu w takim razie tak bardzo rzucało mi się to w oczy jak tam byłem. Może Polacy są jacyś bardziej "ubici".

ZaKotem napisał(a): Nigdzie nie jest doskonale, ale przynajmniej ani brytyjski rząd, ani brytyjski kler nie wyraża swej solidarności z nożownikami i nie zachęca do dalszego dźgania. Poza tym zresztą wskaźnik morderstw w Uku jest przeciętny dla Europy i trochę tylko wyższy od polskiego (bo należy przyznać, że w Polsce mamy akurat jeden z niższych).
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co...icide_rate

Przynajmniej polski rząd i polscy burmistrze nie twierdzą, że akty terroryzmu to normalka, z którą Polacy muszą się pogodzić.

https://www.independent.co.uk/news/uk/ho...22846.html

Przynajmniej siedząc w restauracji nie muszę się zastanawiać czy jakiś pierdolnięty allah przyjdzie się akurat w tym momencie wybuchnąć.

Cytat:Poza tym zresztą wskaźnik morderstw w Uku jest przeciętny dla Europy i trochę tylko wyższy od polskiego (bo należy przyznać, że w Polsce mamy akurat jeden z niższych).

A wskaźnik obrzezania kobiet jest drastycznie wyższy od polskiego:

https://en.wikipedia.org/wiki/Female_gen...ed_Kingdom

Strasznie dzika ta Brytania. Rzeczywiście cywilizacyjnie lata świetlne od Polski. Masakra jakaś że się tam na taką skalę rzeza psiapsiochy. Ale znaLezczyni na pewno to szanuje i toleruje, bo przecież wiadomo jakie mniejszości praktykują ten super obyczaj.

Ponadto - może i mamy głupich polityków, ale jakoś to nie nasz kraj odłącza się od UE. Brexit będzie oceniony z perspektywy lat jako jedna z najgłupszych decyzji w historii UK.

Kwestia LGBT to tylko jeden z pierdyliarda czynników, które powinniśmy brać pod uwagę przy ocenie zaawansowania cywilizacyjnego danego kraju. I tak - pod względem sytuacji prawnej gejów i lesbijek jest w Polsce kiepsko.
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Nie lubię jak gej epatuje swoim geizmem niczym wizytowką. Przecież to jego sprawa, że jest gejem.

jak wyjść na ulicę i nie epatować niczym? Dla przykładu gdy jestem z rodziną:
1. obecność mojej żony świadczy że prawdopodobnie jesteśmy hetero
2. dzieci to już w ogóle miazga - spaliśmy ze sobą a co najmniej ona z kimś to zrobiła Oczko

Lampart, wyluzuj. Jedź do Madrytu.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Nie chodzi mi o licytację kto gorszy. Pragnę jedynie uzmysłowić, że i w Polsce i w UK mamy do czynienia z różnymi patologicznymi zjawiskami. Dlatego też znaLezczyni nie jest uprawniona do swojego mentorskiego tonu. Chce pouczać - niech zacznie od tej swojej "cywilizacji".
Zgadza się, ja nie widzę różnych cywilizacji tylko różnicę w tolerancji różnych mniejszości. Chyba nie jest tak tragicznie jak przedstawiają to media liberalne ale propaganda pisowska i narodowców robi swoje. Wyobrażam sobie taki tolerancyjny marsz chasydzki i nie jestem pewien, czy znów nie mielibyśmy do czynienia z latającymi kamieniami. 
Cytat:Ale w jakim stopniu? Jeśli chodzi o chlanie - będąc w UK nigdy nie widziałem czegoś podobnego w Polsce - wyjątek - juwenalia i jakieś srogie imprezy w czasach studenckich. A w UK to zwykły szary weekend jak weekend - nigdy nie zapomnę jak idąc do roboty z rana czułem wszędzie smród rzygowin.
To różnica kulturowa - brytyjskie alkoholowe upadlanie się często ma charakter publiczny. Po piątkowej i sobotniej nocy każdy "high street" wygląda jak po zamieszkach. U nas publiczne spożywanie kojarzy się z menelstwem. My Polacy chyba bardziej lubimy "domówki". 

Cytat:Ponadto - może i mamy głupich polityków, ale jakoś to nie nasz kraj odłącza się od UE. Brexit będzie oceniony z perspektywy lat jako jedna z najgłupszych decyzji w historii UK.
Widocznie można być głupim i tolerancyjnym jednocześnie.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Zgadza się, ja nie widzę różnych cywilizacji tylko różnicę w tolerancji różnych mniejszości. Chyba nie jest tak tragicznie jak przedstawiają to media liberalne ale propaganda pisowska i narodowców robi swoje. Wyobrażam sobie taki tolerancyjny marsz chasydzki i nie jestem pewien, czy znów nie mielibyśmy do czynienia z latającymi kamieniami.

Przy czym tolerancja sama w sobie żadną cnotą nie jest ani wyznacznikiem cywilizowanego kraju. Bo najważniejsze jest co tolerujemy.

Można tolerować i szanować gejów i lesbijki. Jakby to ode mnie zależało to ułatwiłbym im regulacje prawne.

Ale jak można tolerować i szanować muzułmańskie mniejszości etniczne, które rzezają psiapsiochy swoim kobitom - wykracza to poza mój zakuty łeb. Dla mnie w takich sytuacjach tolerancja jest wyznacznikiem debilizmu.

Osiris napisał(a): To różnica kulturowa - brytyjskie alkoholowe upadlanie się często ma charakter publiczny. Po piątkowej i sobotniej nocy każdy "high street" wygląda jak po zamieszkach. U nas publiczne spożywanie kojarzy się z menelstwem. My Polacy chyba bardziej lubimy "domówki".

Tak. Ale wydaje mi się, że, nie wiem, może genetycznie czy cuś, mamy mocniejsze głowy od Brytyjczyków.

Mam znajomą góralkę, która na studiach potrafiła przepić każdego chłopaka. Tak jakby górale byli genetycznie najwytrwalsi wśród Polaków Uśmiech Język
---
Najpewniejszą oznaką pogodnej duszy jest zdolność śmiania się z samego siebie. Większości ludzi taki śmiech sprawia ból.

Nietzsche
---
Polska trwa i trwa mać
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Przy czym tolerancja sama w sobie żadną cnotą nie jest ani wyznacznikiem cywilizowanego kraju. Bo najważniejsze jest co tolerujemy.

Można tolerować i szanować gejów i lesbijki. Jakby to ode mnie zależało to ułatwiłbym im regulacje prawne.

Ale jak można tolerować i szanować muzułmańskie mniejszości etniczne, które rzezają psiapsiochy swoim kobitom - wykracza to poza mój zakuty łeb. Dla mnie w takich sytuacjach tolerancja jest wyznacznikiem debilizmu.
Racja, przypomniały mi się protesty muzułmańskie przeciwko rzekomej propagandzie LGBT w szkołach brytyjskich - analogia do przemówień Jędraszewskiego. Zdezorientowanie wsród wielu progresywnych komentatorów było naprawdę zabawne bo jak tu jednocześnie można bronić LGBT i islamu?

Cytat:Tak. Ale wydaje mi się, że, nie wiem, może genetycznie czy cuś, mamy mocniejsze głowy od Brytyjczyków. 

Mam znajomą góralkę, która na studiach potrafiła przepić każdego chłopaka. Tak jakby górale byli genetycznie najwytrwalsi wśród Polaków Uśmiech Język
Coś w tym jest, z dziada pradziada duże spożycie niechybnie musiało spowodować zwiększenie odpornościUśmiech No i nasza płeć piękna potrafi się lepiej zachować podczas spożycia, czego niestety nie zawsze można powiedzieć o brytyjskich rówieśniczkach. Na codzień zazwyczaj grzeczne i ułożone, a tymczasem jak się spuści psa z łańcucha...
Odpowiedz
ad ErgoProxy

Wystarczyło napisać - głodnemu chleb na myśli i obyłoby się bez tego modnego  psychologizowania trzy po trzy , oszczędził byś czasu.

Jedynie ad vocem

Cytat:Czy Ty w ogóle miałeś Pismo Święte w ręku? Homoseksualizm był potępiany, ponieważ stanowi obrzydliwość; tak stoi w prawie, jakie "Jahwe" dał Mojżeszowi. Chcesz być objęty Przymierzem - musisz się brzydzić, bo to jest jedyna racja, jaką zechciało się "Jahwemu" przedstawić. Pan każe, sługa musi.

Jest to napisane jasnym i mocnym, męskim językiem, który w epoce nijakości i polipoprawnego paplania brzmi przeeeeeerażająco. Wygodniej jest słuchać miękkich i słodkich słówek, nawet jeśli nie mają sensu. Nie jest to  jakieś widzimisie Boże, po prostu nic dobrego z homoseksualizmu nie wynika. Wracamy do prawa naturalnego. Wystarczy je odrzucić i wszystko co miłe dla mnie jest kuuuuul.... Ok.


ZnaleZczyni napisała

Cytat:    Nie wiem, ile czasu musi minąć, żeby społeczeństwo w Polsce dojrzało do zaakceptowania inności mniejszości - wiem za to, że rząd (nie tylko PiS, PO była prawie taka sama pod tym względem) i ta (niestety) bardziej widoczna/ krzykliwa polskiego część Kościoła Katolickiego robią wszystko, żeby Polskę od cywilizowanej Europy oddalić.
Normalnie Matrix.

A ile czasu musi upłynąć, aby dojrzało społeczeństwo .... amerykańskie?  To nie jest żart, może po kolei.

Jak donosi The Guardian poparcie związków jednopłciowych trochę spadło. Niewiele, niemniej jest zauważane. Trudno orzec, czy to chwilowe, czy też objaw trzeźwienia społeczeństwa brytyjskiego.

https://www.theguardian.com/society/2019...ids-crisis

Znacznie ciekawiej sprawa wygląda w USA. Wydaje się niewiarygodne, że w USA w sztandarowym kraju powszechnej akceptacji dla dewiacji współczynnik poparcia dla LGTB leci na łeb na szyję. Poziom "uwielbienia" LGTB spadł tam z 63% w 2016 roku do 45% w 2018. o czym donosi USToday:

  The number of Americans 18 to 34 who are comfortable interacting with LGBTQ people slipped from 53% in 2017 to 45% in 2018 – the only age group to show a decline, according to the annual Accelerating Acceptance report. And that is down from 63% in 2016.

Oczywiści lekarstwem ma być więcej intensywnej propagandy, czyli prania mózgu.
Tak więc ZnaleZczynio w USA pojawił się nowoczesny trend, który jak to bywa w naszej cywilizacji przyjdzie do Polski. Nie warto zmieniać poglądów, gdyż wyprzedzamy ów trend, który nas zapewne dogoni. Czas wyjść z Matrixu do nowej ery.

 Dlaczego tak się dzieje? Poniżej opis przypadków Mario Lopeza:

Byłem i zawsze będę gorącym zwolennikiem społeczności LGBTQ i wykorzystam tę okazję, żeby się lepiej dokształcić. Idąc przez życie będę lepiej poinformowany i bardziej rozważny.

Łatwo sprawdzić co powiedział i jak się kajał. Niech każdy sam oceni na podstawie swoich dzieci i wnuków, czy zabawy z trzylatkiem w płcie przyniosą jemu dobre owoce. Można zadowolić LGTB i siedzieć cicho. Po prostu część ludzi w Polsce nie daje się zastraszyć, takie to dziwne? Komunizm już w Polsce był, teraz wraca w nowej formie.
Akcje jak powyżej, panoszenie się na każdym kroku przynoszą w końcu skutki. Być może przywołany wcześniej komunista Marcuso nie miał racji i upokorzone społeczeństwo zaczyna mieć  dosyć....


P.S. Dla  Iselin, która  przypomniała o Regenrusie i jego nierzetelności naukowej.

W 2014 roku sąd federalny w Michigan w sprawie DeBoer v. Snyder uznał zeznania Regnerusa za „całkowicie niewiarygodne i niewarte poważnego rozważania”. Sąd orzekł wtedy o niekonstytucyjności stanowego zakazu małżeństw homoseksualnych. Od poglądów i działalności socjologa odcięły się College of Liberal Arts i Wydział Socjologii Uniwersytetu Teksańskiego w Austin.

A tu obecny status profesora Regenerusa.

Mamy ogrom zarzutów o  nierzetelność naukową, niewiarygodność, a potem kajanie się i publiczne przyznanie błędów (ilu naukowców się przyznaje publicznie Duży uśmiech ). Po totalnej wpadce na całej linii .... tytuł profesora. I dodajmy jeszcze,  po najcięższym oskarżeniu o konserwatyzm! Odszczekał publicznie tak samo jak Lopez i nagroda przyszła szybko.
Odpowiedz
Gladiator napisał(a):Jest to napisane jasnym i mocnym, męskim językiem, który w epoce nijakości i polipoprawnego paplania brzmi przeeeeeerażająco.
Nie, nie brzmi tak. Przerażające w tm wszystkim jest to, że chrześcijanom można pocisnąć dowolny kit w imię Boże i oni pójdą za tym kitem jak w dym. Chociaż Paweł pisał coś do swoich zborów, dwa tysiące lat temu, żeby wszystko badać. Jakże żałosny jest ten upadek ostatnich pogrobowców Imperium Romanum, resztek cywilizacji przecież ongi świetnej.

Ale owszem - zdarza się, że należy uderzać jak w dym. Tylko właśnie dlatego należy się wtedy domagać uzasadnienia dla tego uderzenia, możliwie wyczerpującego. Doczekamy się czegoś takiego od Gladiatora? Bo na razie możemy jedynie spekulować, że to go boli, że LGBT zawłaszczyło sobie i powiela, jeden do jednego, modus operandi Kościoła względem heretyków. A Kościół w tym względzie ani pierdnąć nie może. O, jak by sobie Gladiator porządził, gdyby się w średniowieczu urodził!

Gladiator napisał(a):Nie jest to jakieś widzimisie Boże, po prostu nic dobrego z homoseksualizmu nie wynika.
Proszę uzasadnić, tylko tym razem na poważnie, a nie językiem Katechizmu, któremu do jasności, mocy i męskości też bardzo daleko. (Przypadek? Pewno lawendowy.)
Odpowiedz
Gladiator napisał(a):  Dlaczego tak się dzieje? Poniżej opis przypadków...
No właśnie, czy Gladiator przedstawi w końcu jakieś konkrety zamiast po raz kolejny bezsensownego przedstawiania pojedynczych przypadków oraz statystyk opinii publicznej? A powołując się na jakieś tam (moje własne) prawo naturalne to stwierdzam, że Gladiatory zazwyczaj na arenie walczą a następnie giną, ku uciesze gawiedzi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości