Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Podstawowe pytania do ateistów
#1
Pytanie 
Mam taką rozkminę.. Skoro Bóg nie istnieje to
1) co jest po śmierci?
2) po co pogrzeby z udziałem księży?
3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)
Odpowiedz
#2
1. Rozkład
2. Ich spytaj
3. Normalnie - materialistycznie
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Sofeicz napisał(a): 1. Rozkład
2. Ich spytaj
3. Normalnie - materialistycznie

Czy mogłabym prosić o rozwinięcie 2 i 3? Bo w sumie liczyłam, że dowiem się czegoś więcej.. coś typu co się dla Ciebie w życiu liczy najbardziej.. Jak twoim zdaniem powinien wyglądać pogrzeb? Czy cokolwiek co by mi rozjaśniło Twoje poglądy..
Odpowiedz
#4
Pogrzeb powinien wyglądać, jak świecki pogrzeb mojego ojca.
Trochę ciepłych wspominków o zmarłym z odrobiną humoru.
Cóż można więcej zrobić?
Jestem ateistą 7 stopnia, co chcesz wiedzieć więcej?
Jeżeli to ma być niewinny wstęp do nawracania, to sobie daruj.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Ja nie jestem tu po to, żeby nawracać.. Ja chcę poznawać.. Jak mogę wmawiać ludziom, że moje poglądy są prawdziwe nie znając ich spojrzenia na świat..
Odpowiedz
#6
Błagam, niech ktoś poprawi ten tytuł.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#7
1) nie wiem, ale dla mnie nie ma sensu Bóg i jego konkursy z nagrodami, nie ma sensu nagroda za chodzenie do kościoła i do spowiedzi, taką ciemnotę przyjmowałam jak byłam dzieckiem. Nie ma dla mnie sensu Bóg przemawiający z krzaka ani objawiająca się Maryja, taki Bóg ma dla mnie klimat wariata.
Wydaje mi się, że Bóg od religii katolickiej nie istnieje. Bohater katolickiego mitu, jest dla mnie złym Bogiem: "chodź do kościoła bo ci przypierdolę!"

2) pogrzeby kościelne mi nie odpowiadają, nie sprawię nikomu kościelnego pogrzebu czyli odmówię lub odmówiłam jeśli ktoś by tego ode mnie oczekiwał lub jeśli już o to pytał, bo nie chcę pisać o prywatnych sprawach. Sama też nie chcę mieć kościelnego pogrzebu.


3) Nie wierzę w żadną religię, według mnie religie to bzdury oraz Bogowie występujący w tych religiach to bzdury.
Co do świata to w niektórych miejscach "nie wiem", a w niektórych mam własne przypuszczenia.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu do oddychania nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości

2. Jezus to nieodpowiedzialny Bóg. Przez Jezusa Herod wymordował milion bobasów. Jezus nie słyszał o antyterrorystach obezwładniających szaleńców. Jezus udowadniał, że Herod to potwór, a potwora się leczy albo obezwładnia a nie prowokuje

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 10 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#8
believerea napisał(a): 2) po co pogrzeby z udziałem księży?
Rozszerzmy to: po co obrzędy pogrzebowe? Możemy na to spojrzeć nie tylko religijnie, ale psychologicznie. Większość ludzi ma potrzebę zamknięcia pewnego rozdziału, poukładania sobie wszystkiego w głowie. Rytuał może być w tym pomocny [pogrzeb świecki to też forma rytuału]. Także fakt, że na pogrzeb przychodzą bliscy, znajomi. To może sporo wnieść do życia tych, którzy żegnają zmarłego. Poczują solidarność, wsparcie.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#9
believerea napisał(a): Mam taką rozkminę.. Skoro Bóg nie istnieje to
3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)

Poważne przypuszczenie, jesteś komputerem atrapą, wszyscy ludzie oprócz mnie i cała rzeczywistość to atrapa=komputer=bajka465486086086.
Jak umrę to przeskoczę do innej bajki o innym numerze a ty i cała ta rzeczywistość przestaniecie istnieć. Może też ten komputer ta bajka zepsuje się wcześniej i wszyscy przestaniecie istnieć jeszcze za mojego życia.
Jestem w strefie atrap, bajek. Może jest też strefa prawdziwej rzeczywistości z prawdziwymi ludźmi ale trudno powiedzieć jak się tam dostać.
Gadam piszę do atrapy do komputera, ty nie jesteś człowiekiem nie jesteś żywy, jesteś atrapą i komputerem, chciałabym żeby ta atrapa się zepsuła i chciałabym już przeskoczyć do innej bajki.


Ta bajka jest bzdurna, w bajce mogą być dowolne bzdury , to wszystko tłumaczy.

W kościele każą się modlić do portretu Maryi od pasa w górę.
A co z portretem od pasa w dół, chciałabym zobaczyć nogi Maryi w Niebie czy ma krzywe palce u nóg i czy ma powrastane paznokcie u nóg?
Chyba jak ktoś wierzy w Maryję w Niebie to wierzy, że ma nogi i co z tymi nogami rusza nogami czy nie? To niedopracowana atrapa, jakiś Maryjny Matrix, gadam do komputera. Żebyś się zepsuł wreszcie.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu do oddychania nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości

2. Jezus to nieodpowiedzialny Bóg. Przez Jezusa Herod wymordował milion bobasów. Jezus nie słyszał o antyterrorystach obezwładniających szaleńców. Jezus udowadniał, że Herod to potwór, a potwora się leczy albo obezwładnia a nie prowokuje

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 10 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#10
believerea napisał(a): Mam taką rozkminę.. Skoro Bóg nie istnieje to
1) co jest po śmierci?
2) po co pogrzeby z udziałem księży?
3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)

1) Nie wiem.
2) A co mają ateiści do tego? Przecież nasze pogrzeby są bez udziału księży.
3) Zazwyczaj jest podzielony mniej więcej w połowie linią horyzontu, górna połowa jest niebiesko-szara a dolna zielono-bura. A ty jak widzisz?
Odpowiedz
#11
ZaKotem napisał(a): 2) A co mają ateiści do tego? Przecież nasze pogrzeby są bez udziału księży.

Zbigniewowi Relidze rodzina zrobiła pogrzeb katolicki - mimo tego, że tenże wielokrotnie publicznie deklarował ateizm...
Odpowiedz
#12
Pewnie rodzina potrzebowała tego, nie on. Pogrzeb w końcu jest ceremonią dla żywych, nie dla tych, co do odeszli.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz
#13
believerea napisał(a): 1) co jest po śmierci?
2) po co pogrzeby z udziałem księży?
3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)

1 - nie wiem ale spodziewam się że nic - to samo co przed narodzinami, sen bez snów.
2 - nie mam pojęcia, może po prostu dla kasy?
3 - normalnie, oczami.
Odpowiedz
#14
znaLezczyni napisał(a): Pewnie rodzina potrzebowała tego, nie on. Pogrzeb w końcu jest ceremonią dla żywych, nie dla tych, co do odeszli.
Tak i nie. Jeśli nie potrafią uszanować woli i poglądów zmarłego to widać jaki jest ich stosunek do zmarłego i co jest dla nich priorytetem (np. "Bo co ludzie powiedzą").
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#15
believerea napisał(a): Mam taką rozkminę.. Skoro Bóg nie istnieje to
1) co jest po śmierci?
2) po co pogrzeby z udziałem księży?
3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)
1) Nie wiem. Podejrzewam, że to, co przed narodzinami, czyli nic (a przynajmniej niczego sobie nie przypominam Oczko ).

2) No właśnie, po co? Zapewne tradycja + ew. kolektywna wola rodziny zmarłego.

3) Wyjątkowo nieprecyzyjne pytanie. Może zadaj pytanie doprecyzowujące?
Odpowiedz
#16
Cytat:1 - nie wiem ale spodziewam się że nic - to samo co przed narodzinami, sen bez snów.


Takie jest pierwsze wrażenie. A gdzie drugie, trzecie? Gdzie poszukiwania?


Dla mnie zawsze było to zbyt szybkie wyciągnięcie wniosków przez mój umysł, gdzieś zawsze mi to nie grało, że mam świadomość od sierpnia, 1993 r. bo fizyka tak chciała i stracę ją nieodwracalnie całą, tam powiedzmy w roku 2070. 

Dlaczego mnie to gryzie? Bo skąd się ta świadomość w ogóle wzięła? Gdybym był bezrozumnym drzewem to byłbym ateistą jak tralala, bo sen bez snów jak piszesz był zawsze u mnie (u drzewa) jest i będzie. Ale sen ze snami po 22:00 i jawa od 8:00 do 22:00 to już cholerka jasna nie jest sen bez snów czyli nic.

Dlatego mój swoisty umysł nie tworzy filmów, których nie ma, czyli  nie zakłada, że coś robi się z niczego by znów móc stać się niczym. Paradoks. Oto dowód:


1.     [Brak świadomości (czas przed narodzinami)]

2.     [Świadomość i życie na Ziemi] 

3.     [Brak świadomości, śmierć]

4.     [Świadomość i życie]

5.     [Śmierć]

6.     [Świadomość i życie]


Dlaczego niektórzy ludzie tak dziwnie zakładają, że owa swoista świadomość może mieć miejsce raz i tylko jeden raz? Z widzimisia  tak zakładają? Mowa o tym ''niczym'' mogłaby mieć szlachetne miejsce, gdybyśmy nigdy świadomości nie dotknęli.
Odpowiedz
#17
believerea napisał(a): Mam taką rozkminę.. Skoro Bóg nie istnieje to 3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)

Nie wiem na czym polega życie, czy istnieje dusza i czy można przełożyć ją do pluszowego misia, żeby miś ruszał łapkami i nawet mówił.

Nie wiem czym jest startowy zarodek w brzuchu matki, to coś co już myśli i rusza rękami w brzuchu matki.
Ma ktoś wspomnienia z brzucha matki jak był ciążą, nie jest to takie trudne żeby lekarze postarali się o takie dziecko.
 Na przykład rekiny w brzuchu matki/ojca ryby chyba nie mają płci, widziałam na filmie w telewizji, że w brzuchu rekina były 3 rekiny dzieci i jeden rekin zjadł 2 swoich braci w brzuchu, może chodziło o wieloryba, gubię się ssaki są w ciąży a ryby składają ikrę, ale widziałam na filmie typu oceanografia dość dawno, że coś podobne do rekina było w ciąży, a rekin-dziecko zjadł w brzuchu matki 2 swoich braci.
To jest popis bredzenia i proszę mnie z tymi rekinami poprawić.

W każdym razie ten rekin lub wieloryb ( chodzi o coś dużego co wygląda jak ryba i pływa po oceanie), który jak kanibal zjadł swoich braci w brzuchu matki już myślał, czyli to już to było życie.


Jeżeli człowiek ma duszę, to dusza powiedzmy od 7-8 miesięcznego-płodu nie słyszy i nie widzi - nie ma tych zmysłów otwartych na świat, wniosek dusza widzi oczami, widzieć można jeszcze głową w snach, mi się np. śniły sny w których chodziłam po mieście bliżej mi nieznanym , po ulicach tego miasta, czyli widziałam głową miasto we śnie.
Moim zdaniem dziecko w brzuchu matki będące ciążą nie ma snów w których widziało by glową miasto lub psa.
Moim zdaniem generator snów w głowie zbiera wrażenia z narządów zmysłów np. oczu i uszu i dopiero wtedy duplikuje je w snach.
Czyli sny z psem może mieć np. 10 miesięczne dziecko ale nie 7 miesięczna ciąża.



Jeżeli to widzenie obrazów w snach byłoby podczepione pod duszę a nie głowę to dusza zmarłego mogłaby mieć sny bo już się nauczyła duplikować w snach obrazy z reala.

Problem z duszami duchami zmarłych ludzi, które po śmierci miały by widzieć realny świat.
To byłaby jakaś większa różnica niż z widzeniem i słyszeniem w snach a widzeniem i słyszeniem objawów wytwórczych w schizofrenii paranoidalnej, chory na schizofrenię słyszy głosy chyba tylko głową a urojone obrazy smoków wychodzących ze ściany widzi chyba głową i oczami. Należałoby zapytać psychiatrów którzy pracują z chorymi psychicznie, którzy mają wzrokowe przewidzenia trwające przynajmniej 30 sekund czy jak zamkną oczy to nadal widzą urojone smoki i urojone na przykład białe myszki.
Co do głosów słyszanych w schizofrenii uważam, że chory może słyszeć głosy tylko głową, czyli słyszy jak zatka sobie uszy.



No więc nie wiem, czy jakby była dusza a sny byłyby podczepione do duszy a nie do głowy, to czy po śmierci zmarłego przynajmniej niektóre dusze miałyby przerzut widzenia z fantazji typu sen do oprócz widzenia w snach widzenia realnego świata?


Poza tym nie jest tak, że " tu mówi człowiek", tylko " tu mówi komputer".

Człowiek łapie z otoczenia cudze wypowiedzi, przeczytane książki, obejrzane filmy, wykłady na Uniwersytecie  - to się jakoś składuje w umyśle, duszy? to jest jakoś przetwarzane przez program komputerowy w głowie, może umyśle.

Kiedy zadajemy człowiekowi pytanie on się jakoś skupia i wyrzuca coś z siebie, wyrzuca jakieś słowa, te słowa wyrzuca komputer robot a nie człowiek.
Człowiek odczuwa, że to on mówi, ale człowiek nie wie co powie zanim powie, słowa wyrzuca robot podpięty pod odczuwanie człowieka.

Pytanie zadane człowiekowi jest "elektrycznym słabym pobudzeniem" tego robota, tego programu komputerowego, który zebrał wyłapane z otoczenia informacje z wypowiedzi innych osób, filmów, książek. Człowiek reaguje jeszcze "chcę mówić" lub "będę milczał", jeżeli "chce mówić" to słowa wyrzuca robot wbudowany w człowieka lub robot-składnik człowieka.

To takie uwagi bo zastanawiałam się jak działa człowiek, jak jest zbudowany od strony funkcjonalnej.


Co do myślenia to człowiek myśli o tym co najpierw dostrzegł zmysłami, naprzykład dziecko będące ciążą może myśleć o kopaniu w brzuch matki nogami i o odczuciu pływania w wodach płodowych, moim zdaniem ma sny i odczuwa, rozróżnia fazę snu i fazę przytomności. Myślenie dziecka będącego ciążą obejmuje myślenie o wrażeniach dotykowych których doświadcza i o wrażeniach rozróżnianie fazy snu i fazy przytomności.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu do oddychania nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości

2. Jezus to nieodpowiedzialny Bóg. Przez Jezusa Herod wymordował milion bobasów. Jezus nie słyszał o antyterrorystach obezwładniających szaleńców. Jezus udowadniał, że Herod to potwór, a potwora się leczy albo obezwładnia a nie prowokuje

3. KRK twierdzi, że w Niebie nie płynie czas a Maryja tam  oddycha 10 oddechów na minutę.

4. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez napieprzanie w łazience, że jestem wariatka.

5. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#18
legend napisał(a):
Cytat:Gdybym był bezrozumnym drzewem...
Dlaczego zakładasz, że drzewo jest bezrozumne?
Przecież ono cały czas kombinuje, żeby zapanować nad dziesiątkami zmiennych, które chcą je zabić.
Cytat:Dlaczego niektórzy ludzie tak dziwnie zakładają, że owa swoista[b] świadomość [/b]może mieć miejsce raz i tylko jeden raz? 
A dlaczego nie?
Informacja może istnieć jedynie na materialnej osnowie. Jak osnowa się rozpada informacja idzie się …..
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#19
believerea napisał(a): 1) co jest po śmierci?
A to zależy. Bo sposób rozkładu jest bardzo silnie zdeterminowany przez warunki środowiska, takie jak temperatura, wilgoć, dostęp tlenu. Optimum to niska wilgotność, przewiew, dostęp tlenu. Dlatego, jeśli ktoś ma fantazję powiesić się na żyrandolu powinien zostawić otwarte okno - mniejszy smród i łatwiej posprzątać.
believerea napisał(a): 2) po co pogrzeby z udziałem księży?
Nie to forum.
believerea napisał(a): 3) jak wy widzicie świat? (niby mam kilku znajomych, którzy nie wierzą, ale nie potrafią mi tego określić..)
Zasadniczo to jako zbiór mniej lub bardziej przypłaszczonych kulek poruszających się po mniej lub bardziej przypłaszczonych kółkach. W skali parunastu tysięcy kilometrów da się to już bez problemu obserwować.

lumberjack napisał(a): Zbigniewowi Relidze rodzina zrobiła pogrzeb katolicki - mimo tego, że tenże wielokrotnie publicznie deklarował ateizm...
Ja tam myślę, że chłopu jest to doskonale obojętne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#20
Cytat:Dlaczego zakładasz, że drzewo jest bezrozumne?

Przecież ono cały czas kombinuje, żeby zapanować nad dziesiątkami zmiennych, które chcą je zabić.

Okej. Wiem o co ci chodzi. Tylko teraz należy zapytać fizykę, czy świadomość drzewa się zachowa czy zniknie na zawsze. Czy kontynuowany determinizm wszechświata będzie przeciągał świadomość tego drzewa, czy wszystkich drzew z tej samej grupy drzew w postaci jakiegoś materialnego kodu. Czy kontynuowany kod zostanie przekształcony czy pozostanie bez zmian, czy (jak się domyślam twojej opinii) ów kod po prostu zniknie, albo w ogóle cały wszechświat zniknie. No, ale tu już się otwiera nieco inny temat. Tutaj ja na przykład pytałbym już o to dlaczego coś powstaje z niczego, skoro coś powinno być też niczym, bo jeżeli coś jest czymś to powstało też z czegoś. Wydaje mi się, że nauka słabo radzi sobie z pojęciem nicości. Za wikipedią:

''Czasem podaje się nazwę meontologia na oznaczenie „nauki o niebycie”; jest to jednak termin praktycznie nieużywany – między innymi dlatego, że możliwości rozprawiania o nicości są ograniczone.''


Cytat:Informacja może istnieć jedynie na materialnej osnowie. Jak osnowa się rozpada informacja idzie się …..


No i wreszcie konkret. Kwestia teraz tego czy materia jest głównym mechanizmem świadomości umysłowej czy jest tylko jej przechowywalnią lub jeszcze bardziej ekstremalnie - czy materia jest tylko nierzutującym obrazem, który jest okrojony wobec bytów takich jak na przykład idee, z których wywodzić się może trzon świadomości.

Ciężko jest z wyborem tego właściwego patrzenia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości