Ankieta: W zbliżających się wyborach parlamentarnych będę głosować na:
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Zjednoczoną Prawicę (PiS+SP+Porozumienie)
13.95%
6 13.95%
Koalicję Obywatelską (PO+.N+IPL+Zieloni)
27.91%
12 27.91%
Lewicę (SLD+Wiosna+Razem)
27.91%
12 27.91%
PSL+Kukiz'15
6.98%
3 6.98%
Konfederację (Korwin+Braun+Narodowcy)
13.95%
6 13.95%
Inny komitet
2.33%
1 2.33%
Nie będę głosować
6.98%
3 6.98%
Oddam nieważny głos
0%
0 0%
Razem 43 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory parlamentarne 2019
#21
MCich napisał(a): No przecież pisałem w tym temacie już, że jestem przeciwko rozdawnictwu i przez wiele lat głosowałem na Korwina. Zagłosowałbym znów na niego gdyby nie Braun+Narodowcy.


W takim razie logicznym jest takie oddanie głosu aby jak najbardziej osłabić PIS. Jak, to już przemyśl sobie sam. Co prawda, żadna z liczących się partii nie gwarantuje, że w kwestii rozdawnictwa zmienią coś na plus lub nawet nie pogorszą, bo PIS otworzył populistyczną puszkę Pandory, ale za to PIS gwarantuje, że w kwestii rozdawnictwa nie zmieni nic lub zmieni na minus.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#22
Cytat:ZaKotem
pilaster napisał(a): głosuje się na partie, programy, ideologie.
Nie na osoby.  - to element wymienny
Tylko że osoby są nosicielami ideologii, która bez nich jest niczym. A skoro osoby są wymienne, to i ideologie.  


Nic podobnego. Dokładnie na odwrót. Ludzie mogą zmienić swoją ideologię, a w ślad za tym i partię. Ale za nich wchodzą inni ludzie wyznający tą ideologię.



Cytat: A w praktyce w jednej partii byli kiedyś Gowin i Tusk i Palikot i Rokita.

Wtedy mieli jedną ideologię. Potem nie. normalna sprawa. Roman Giertych kiedyś był pisowcem - narodowym socjalistą. A dzisiaj jest konserwatywnym liberałem.

Pearl Jam
Cytat:Nie wyobrażam sobie żadnego innego powodu by głosować na PO

Mcich





Cytat: nie mam przekonania, by PO było lepsze.


Proszę zwrócić uwagę, że nie mamy tu do czynienia z jakimikolwiek argumentami merytorycznymi. Wyłącznie z wyobraźnią i przekonaniem

Argumenty merytoryczne:

Nr 1:
[Obrazek: wybor-01.png]

Nr2

[Obrazek: wybor-02.png]

Nr 3

[Obrazek: dzmiana-02.png]

Nr 4:

[Obrazek: dzmiana-03.png]

Nr 5

[Obrazek: dzmiana-04a.png]
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#23
MCich napisał(a): przez wiele lat głosowałem na Korwina. Zagłosowałbym znów na niego gdyby nie Braun+Narodowcy.

No widzisz, a gdybyś był w pełni incelem, to byś się nie wahał. To znak, że jesteś w połowie drogi między normalnością a szurstwem i wciąż jeszcze opłaca ci się zawrócić. Znaczy, na drogę rozwiązłości seksualnej, czyli współczesnej cywilizacji.
Odpowiedz
#24
pilaster napisał(a): Argumenty merytoryczne:

Nr 1:
[Obrazek: wybor-01.png]

Nr2

[Obrazek: wybor-02.png]

Nr 3

[Obrazek: dzmiana-02.png]

Nr 4:

[Obrazek: dzmiana-03.png]

Nr 5

[Obrazek: dzmiana-04a.png]

Ale czy nie jest tak, że większość wprowadzonych zmian ma następstwa minimum po 2-3 latach? Do tego dochodzą czynniki zewnętrzne. PO w pierwszej kadencji na wykresie z PKB bryluje, ale pytanie na ile to ich zasługa a na ile poprzednich rządów? Potem druga kadencja i jest spadek, na ile to przez ich działania, a na ile to sytuacja zewnętrzna. Potem znowu spadek za PIS-u ale nie taki drastyczny. Na ile to tendencja, na ile to sprawka PO, na ile to sprawka samego PIS-u? Zresztą to poniekąd historia, na tu i teraz PO wcale nie obiecuje skrócenia rozdawnictwa, czasami wręcz licytuje się z PiSem na to. Do tego światopoglądowo skręca w lewo, pisałem że jestem w tych sprawach neutralny ale po przemyśleniu w sumie może bardziej centro-prawicowy. Centro-lewica światopoglądowo mi nie przeszkadza, ale też jeżeli PO będzie zjeżdżało w lewo to mi to by nie odpowiadało. 
A jeżeli rzeczywiście PIS tak źle wpływa na polską gospodarkę to może i niech teraz wygrają. Bo dopiero w następnej kadencji ich decyzje wpłyną na sytuację kraju. Paradoksalnie być może musi się pogorszyć, by więcej Polaków zrozumiało jak to działa. Bo teraz spotykam masę ludzi co mówią "może i kradną jak inni, ALE DZIECIOM DALI I PATRYOTY TO SĄ A NIE JAK TE KOMUNISTYCZNE ZDRAJCY I TUSK CO POD SPÓDNICA MERKEL SIĘ CHOWA".
Odpowiedz
#25
MCich napisał(a): Ale czy nie jest tak, że większość wprowadzonych zmian ma następstwa minimum po 2-3 latach?

Krócej. IEF i CPI to ok. 1 rok PKB jeszcze mniej


Cytat: Do tego dochodzą czynniki zewnętrzne.

Owszem. Dlatego przy porównywaniu PKB per capita trzeba go porównywać z innymi podobnymi krajami, na które te czynniki zewnętrzne mają taki sam wpływ - czyli realnie z unijnymi krajami postkomunistycznymi. Co pilaster uczynił.

Cytat:na tu i teraz PO wcale nie obiecuje

Nie jest ważne co obiecuje. Ważne jest co robi, kiedy jest przy władzy. Co robi, a nie co mówi że robi.

PIS też mówi że wystarczyniekraść. Ale kradnie ze znacznie większym rozmachem niż za czasów PO

Cytat: Do tego światopoglądowo skręca w lewo,

Co to jest "światopoglądowy skręt w lewo"? Jak to się przekłada na poziom życia?


Cytat:A jeżeli rzeczywiście PIS tak źle wpływa na polską gospodarkę to może i niech teraz wygrają.

Żeby jeszcze bardziej ją zepsuli? Bardzo ciekawa koncepcja...  Cwaniak

Cytat:Bo dopiero w następnej kadencji ich decyzje wpłyną na sytuację kraju.

One już wpłynęły (negatywnie) co widać po poziomie IEF i CPI. to że nie przełożyło się to na recesję zawdzięczamy wyłącznie zewnętrznej koniunkturze, z której też inne kraje postkomunistyczne korzystają lepiej.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#26
MCich co ci tak odpowiada w Korwinie?
Pytam z czystej ciekawosci bo osobiscie uwazam go za durnia, natomiast z twoich postow wynika ze jestes jednostka myslaca.
Odpowiedz
#27
Adam M. napisał(a): MCich co ci tak odpowiada w Korwinie?
Pytam z czystej ciekawosci bo osobiscie uwazam go za durnia, natomiast z twoich postow wynika ze jestes jednostka myslaca.

No sam niezbyt go lubię :/ Zawsze uważałem, że jakby wprowadził paru posłów do sejmu to może jakiś bardziej racjonalny lider tego środowiska by się wyłonił. Pokładałem nadzieje w Wiplerze. Tak, możecie się śmiać...
Dodatkowo nigdy bym nie chciał by Korwin wygrał jak np. PIS i zdobył większość parlamentarną. To by była tragedia. Ale te 5-6% i być może jako koalicjant - dałoby się wprowadzić te najmniej ekstremalne postulaty korwinowskie. Ogólnie to jestem raczej centrystą, bardziej centro-praw i uważam, że wahadełko przechyliło się w socjalistyczną stronę. 
Te ~10 lat temu byłem za PO, potem myślałem, że N to będzie dobry projekt, ale jakoś tak Korwin często wahał się koło tego 5%, to chciałem dopomóc, żeby właśnie było te 5% i szansa na zastąpienie Korwina jakimiś rozsądniejszymi ludźmi. Ale może cały ten czas byłem oszukiwany? Być może Korwin to robi świadomie, jak się zbliża za bardzo 5% to zaczyna opowiadać jakieś pierdoły o Hitlerze i tym podobne. A teraz to już w ogóle, no Braun i Narodowcy to totalnie nie moje rejony, Brauna lubiłem sobie pooglądać w necie i tyle, bardzo fajnie opowiada, miło się go słucha, ale on w sejmie? Jeszcze gorzej Narodowcy, to tylko anegdota ale praktycznie wszyscy narodowcy jakich spotykałem na swojej ścieżce życia byli agresywnymi idiotami.
Odpowiedz
#28
MCich napisał(a): No przecież pisałem w tym temacie już, że jestem przeciwko rozdawnictwu i przez wiele lat głosowałem na Korwina. Zagłosowałbym znów na niego gdyby nie Braun+Narodowcy.
Skąd przekonanie, że Korwin to coś znacząco innego, niż Braun+Narodowcy?
MCich napisał(a): No sam niezbyt go lubię :/ Zawsze uważałem, że jakby wprowadził paru posłów do sejmu to może jakiś bardziej racjonalny lider tego środowiska by się wyłonił. Pokładałem nadzieje w Wiplerze.
To środowisko zostało całkowicie ukształtowane przez Korwina. Ewentualny następca będzie po prostu jakąś wariacją w temacie JKMa.
MCich napisał(a): Tak, możecie się śmiać...
Nie śmiejemy się. Korwin był w stanie zauroczyć najróżniejszych ludzi, skądinąd całkiem bystrych. Taki pilaster do dziś tkwi w jakimś korwinowskim syndromie sztokholmskim i pępowiny przeciąć do końca nie jest w stanie.
MCich napisał(a): Ale te 5-6% i być może jako koalicjant - dałoby się wprowadzić te najmniej ekstremalne postulaty korwinowskie.
Ale Korwin był już w sejmie i był nawet członkiem koalicji. Udało się wprowadzić jakieś postulaty? Mi przychodzi do głowy tylko publikacja listy tajnych współpracowników..
MCich napisał(a): ale jakoś tak Korwin często wahał się koło tego 5%, to chciałem dopomóc, żeby właśnie było te 5% i szansa na zastąpienie Korwina jakimiś rozsądniejszymi ludźmi.
Jeśli byłoby te 5% to znzczyłoby, że strtegia jest dobra, więc po co zmieniać wodza?
MCich napisał(a): Być może Korwin to robi świadomie, jak się zbliża za bardzo 5% to zaczyna opowiadać jakieś pierdoły o Hitlerze i tym podobne.
Nie sądzę, żeby o to w ogóle dbał. Chłopu udało się ustawić jak jakaś gwiazda rocka czy hip-hopu - kasa jest, fani są i ego łechcą, małolaty do łóżka wskakują. Taki lepszy Kacmajor. Czego chcieć więcej.
MCich napisał(a): Jeszcze gorzej Narodowcy, to tylko anegdota ale praktycznie wszyscy narodowcy jakich spotykałem na swojej ścieżce życia byli agresywnymi idiotami.
To chyba jest dość powszechne doświadczenie Duży uśmiech Ale musi takie być, ideologia nastawiona na permanentny konflikt i wyszukiwanie na siłę wrogów jest niezdolna do przyciągania kogoś innego niż agresywnych idiotów.
pilaster napisał(a): Żeby jeszcze bardziej ją zepsuli? Bardzo ciekawa koncepcja... Cwaniak
Na moje to jednak plan opozycji jest właśnie taki - pozwolić teraz PiSowi wygrać, żeby to PiS był przy władzy, kiedy wszystko pieprznie, a do tego jeszcze wkręcać PiS, żeby gospodarkę zepsuł bardziej, żeby pieprznęło szybciej.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#29
Cytat:Na moje to jednak plan opozycji jest właśnie taki - pozwolić teraz PiSowi wygrać, żeby to PiS był przy władzy, kiedy wszystko pieprznie, a do tego jeszcze wkręcać PiS, żeby gospodarkę zepsuł bardziej, żeby pieprznęło szybciej.


Najch… z możliwych strategii. Kompletna kapitulacja i olanie wyborców.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#30
kmat napisał(a):
MCich napisał(a): No przecież pisałem w tym temacie już, że jestem przeciwko rozdawnictwu i przez wiele lat głosowałem na Korwina. Zagłosowałbym znów na niego gdyby nie Braun+Narodowcy.
Skąd przekonanie, że Korwin to coś znacząco innego, niż Braun+Narodowcy?
Jak to przekonanie, przecież jeżeli rozchodzi się o gospodarkę)a to jednak najważniejsze) to to Korwin to wolny rynek, jego ideały to coś jak USA w XIX wieku, Narodowcy zaś to narodowi socjaliści. Oczywiście ta nazwa źle się kojarzy, więc jako takiej jej nigdy nie użyją... do tego tak Korwin jak i Narodowcy mają jednak inny elektorat. Kuce vs dresiarze.

kmat napisał(a):
MCich napisał(a): No sam niezbyt go lubię :/ Zawsze uważałem, że jakby wprowadził paru posłów do sejmu to może jakiś bardziej racjonalny lider tego środowiska by się wyłonił. Pokładałem nadzieje w Wiplerze.
To środowisko zostało całkowicie ukształtowane przez Korwina. Ewentualny następca będzie po prostu jakąś wariacją w temacie JKMa.
W pewnym sensie tak, ale liczyłem na to, że zmiana będzie in plus. Tymczasem następca po prostu... się nie pojawił.

kmat napisał(a):
MCich napisał(a): Ale te 5-6% i być może jako koalicjant - dałoby się wprowadzić te najmniej ekstremalne postulaty korwinowskie.
Ale Korwin był już w sejmie i był nawet członkiem koalicji. Udało się wprowadzić jakieś postulaty? Mi przychodzi do głowy tylko publikacja listy tajnych współpracowników..
No był, ale kiedy to było... Trochę inne czasy teraz są.

kmat napisał(a):
MCich napisał(a): ale jakoś tak Korwin często wahał się koło tego 5%, to chciałem dopomóc, żeby właśnie było te 5% i szansa na zastąpienie Korwina jakimiś rozsądniejszymi ludźmi.
Jeśli byłoby te 5% to znzczyłoby, że strtegia jest dobra, więc po co zmieniać wodza?
Chciałem by oprócz wodza pojawili się inni. Tymczasem w sumie przez te lata to był raczej odpływ tych co bardziej rozsądniejszych. A co do zmiany... no 10 lat temu myślałem, że Korwin może z tych czy innych powodów po prostu się wycofa z polityki. W końcu ma już trochę latek. A tu figa, w sumie większość liderów przez te lata w ogóle się nie zmienia, niedługo będą nami rządzili sami dziadkowie...

kmat napisał(a):
pilaster napisał(a): Żeby jeszcze bardziej ją zepsuli? Bardzo ciekawa koncepcja... Cwaniak
Na moje to jednak plan opozycji jest właśnie taki - pozwolić teraz PiSowi wygrać, żeby to PiS był przy władzy, kiedy wszystko pieprznie, a do tego jeszcze wkręcać PiS, żeby gospodarkę zepsuł bardziej, żeby pieprznęło szybciej.


No właśnie, bo ostatecznie jak PO przejmie władze, a większość decyzji politycznych ma skutek w przeciągu roku, dwóch, trzech to za kolejne 4 lata PO będzie skompromitowane decyzjami PIS. Pisze to tylko jeżeli rzeczywiście decyzje PIS są aż tak złe dla gospodarki. Wcale bym się nie zdziwił, argumentacja pilastra ma sens tak jak i jego dane, które są twardymi faktami.
Odpowiedz
#31
Sofeicz napisał(a): Najch… z możliwych strategii. Kompletna kapitulacja i olanie wyborców.
A widzisz lepszą? Wyborcy są zahipnotyzowani pińćsetplusem i łykają nawet wypady do podkarpackich burdeli na nieletnie Ukrainki. Przy takiej strategii pieprznie to szybko i dla każdego będzie oczywiste, kto winien. Przy innej i tak by władzy nie zdobyli, a tylko dłużej by to trwało. A jakby nawet zrobili to co wtedy? Jakiekolwiek próby racjonalizacji wydatków, cięć na socjalu skończą się powrotem PiSu i dalszym gniciem. Masz jakąś lepszą alternatywę?

MCich napisał(a): Jak to przekonanie, przecież jeżeli rozchodzi się o gospodarkę)a to jednak najważniejsze) to to Korwin to wolny rynek, jego ideały to coś jak USA w XIX wieku,
Wiesz, Korwin jest za wolnym rynkiem, Ziobro za praworządnością, a Kaczyński przeciwko korupcji. Takie są przynajmniej deklaracje Uśmiech
Czemu można w nie powątpiewać.. Zauważ jakie kraje się Korwinowi podobają - Rosja, Chiny itp. Jeśli to jest liberalny ideał, to ja obawiam się, że Ikonowicz to libertarianin. Zwracają też uwagę fascynacje Korwina dyktaturami, to tak wygląda, jakby chłop czekał, aż przyjedzie Pinochet na białym koniu, obali d**okrację i ten wolny rynek ZADEKRETUJE. Nie sposób też nie zauważyć kompletnej obojętności Korwina w sprawie demolki praworządności - a przecież bez niezależnego, sprawnego sądownictwa, żadnego wolnego rynku nie będzie, najwyżej jakaś mętna oligarchia jak po tamtej stronie Buga. Przez te i inne nielogiczności trudno nie postawić trzech pytań:
1) Czy JKM faktycznie jest liberałem?
2) Co właściwie rozumie jako liberalizm?
3) Czy w ogóle rozumie z tego cokolwiek?
MCich napisał(a): do tego tak Korwin jak i Narodowcy mają jednak inny elektorat. Kuce vs dresiarze.
Mnie fascynuje, jak bardzo te dwa elektoraty okazały się SUMOWALNE. Przy dużych różnicach ideowych nie powinny być.
MCich napisał(a): W pewnym sensie tak, ale liczyłem na to, że zmiana będzie in plus. Tymczasem następca po prostu... się nie pojawił.
Może to i lepiej. Uważasz, że jakiś Wipler czy Berkowicz to zmiana na plus? Zwraca też uwagę porażka Gwiazdowskiego. Chłop na oko kilkaset procent sensowniejszy. Okazało się, że nie dla kucyków. Brutalna prawda - nie ma żadnego ruchu koliberalnego w Polsce. Jest tylko fanklub Korwina.
MCich napisał(a): No był, ale kiedy to było... Trochę inne czasy teraz są.
Czasy niby inne a ciągle takie same.
MCich napisał(a): Chciałem by oprócz wodza pojawili się inni. Tymczasem w sumie przez te lata to był raczej odpływ tych co bardziej rozsądniejszych.
Znaczące prawda?
MCich napisał(a): No właśnie, bo ostatecznie jak PO przejmie władze, a większość decyzji politycznych ma skutek w przeciągu roku, dwóch, trzech to za kolejne 4 lata PO będzie skompromitowane decyzjami PIS. Pisze to tylko jeżeli rzeczywiście decyzje PIS są aż tak złe dla gospodarki. Wcale bym się nie zdziwił, argumentacja pilastra ma sens tak jak i jego dane, które są twardymi faktami.
A nad czym tu dumać, jak się rozrzuca pieniądze, jak Peron i Evita w Argentynie, to czy można oczekiwać innego finału?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#32
@kmat
Właśnie jeszcze jakiś czas temu wiedziałem na kogo zagłosuje - Gwiazdowski. Wydawał się sensowną alternatywą dla Korwina. Ale sensowność jak widać chyba nie jest w cenie Duży uśmiech
Odpowiedz
#33
Po prawdzie co do Gwiazdowskiego też miałem wątpliwości. Fiksacja JOWami i innymi amerykańskimi patentami, które chciał bezrefleksyjnie przeszczepiać na polski grunt sugerowały, że to jednak dureń w stylu Kukiza. Niemniej w porównaniu do Korwina byłaby to rzeczywiście olbrzymia zmiana na lepsze.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#34
Cytat:Przy takiej strategii pieprznie to szybko i dla każdego będzie oczywiste, kto winien.


Na takiej Białorusi już tak popieprza od 25 lat i pieprznąć nie może.
To tak nie działa. Jeszcze jedne wygrane wybory z większością konstytucyjną i nawet się nie dowiesz, że pieprznęło, bo nie będzie od kogo albo będziesz kiblował w pierdlu za pisanie na ateiście.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#35
pilaster napisał(a): Nic podobnego. Dokładnie na odwrót. Ludzie mogą zmienić swoją ideologię, a w ślad za tym i partię. Ale za nich wchodzą inni ludzie wyznający tą ideologię.
Ludzie zmieniają partię nie dlatego, że zmieniają poglądy, tylko dlatego, że linia partii przestaje odzwierciedlać ich poglądy. A jeszcze częściej dlatego, że personalnie są niechętni wodzowi.

Cytat:Wtedy mieli jedną ideologię. Potem nie. normalna sprawa. Roman Giertych kiedyś był pisowcem - narodowym socjalistą. A dzisiaj jest konserwatywnym liberałem.
Giertychowi jest obojętny socjalizm czy liberalizm, byle tylko był konserwatywny. Do liberałów przystał dlatego, że się obraził na Kaczyńskiego. 

Kiedy ktoś głosi ideologię niespójną - np. wolny rynek i dyktatura, albo demokracja i państwo teokratyczne - to wiadomo, że realnie może powalczyć tylko o jedną z tych spraw. Tą, z którą jest emocjonalnie bardziej związany, a nie tą, która jest obiektywnie, to znaczy dla pilastra, ważniejsza. Nawet jeśli ta jego sprawa jest na rękę raczej przeciwnikowi politycznemu.

W każdej partii są różne stronnictwa i każde ciągnie partię w swoją stronę. Kiedy te napięcia są zbyt duże, mniejszość zazwyczaj odchodzi. Czasem następuje taki ewenement, że to większość odchodzi, jak w przypadku Nowoczesnej. Kiedy Lubnauer przesunęła partię o parę kroków ze strony konserwowej w stronę libertyńską, nagle okazało się, że kupa ludu partyjnego sobie poszła do PO. Jak to się więc stało, że będąc w stronnictwie mniejszościowym, zdobyła władzę w partii, jest trochę tajemnicze. Normalnie jednak takie przesunięcia następują. SLD Kwaśniewskiego i SLD Millera trochę jednak się różniły.  Co i na pilastrowych wykresach widać. A siła tego czy innego stronnictwa zależy wszak głównie od tego, ilu  które  ma liczących się - czyli wybranych przez naród w jakichś wyborach - członków partii.

W Krakowie listę KO otwiera Paweł Kowal z PiSu, który obraził się na swoją partię jak go nie wpisali na listę w 2015. Tak właśnie wygląda krakowska Platforma.

Znowu zagłosuję na Macieja Gdulę ze zlewu (znowu, bo głosowałem na niego do PE, ale się nie dostał), ponieważ wolę ludzi ciągnących lewicę w stronę liberalizmu, niż takich liberałów, którym w zasadzie obojętna jest forma władzy, byle było konserwatywnie.
Odpowiedz
#36
Sofeicz napisał(a): Na takiej Białorusi już tak popieprza od 25 lat i pieprznąć nie może.
Ale tam jest kroplówka od wielkiego brata.
Sofeicz napisał(a): To tak nie działa. Jeszcze jedne wygrane wybory z większością konstytucyjną i nawet się nie dowiesz, że pieprznęło, bo nie będzie od kogo albo będziesz kiblował w pierdlu za pisanie na ateiście.
Dowiesz się że piepeprznęło jak zajrzysz do portfela.

ZaKotem napisał(a): Kiedy Lubnauer przesunęła partię o parę kroków ze strony konserwowej w stronę libertyńską, nagle okazało się, że kupa ludu partyjnego sobie poszła do PO. Jak to się więc stało, że będąc w stronnictwie mniejszościowym, zdobyła władzę w partii, jest trochę tajemnicze.
Nie sądzę, żeby o to poszło. Przesunięcie było nieuniknione, bo elektorat był mocno libertyński i wszyscy to widzieli. A przejścia do PO to po prostu ewakuacja z Titanica.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#37
kmat napisał(a): Dowiesz się że piepeprznęło jak zajrzysz do portfela.

Jak pieprznie to nie z powodu polityki PiS ani PO. Dokąd globalna albo przynajmniej regionalna koniunktura będzie się w miarę kręcić, to będzie grało. We współczesnym świecie zbyt mało znaczymy, żeby polityka gospodarcza rządu miała w tej kwestii większe znaczenie.

No, chyba, że do władzy doszłaby naprawdę sensowna, wolnorynkowa (ale nie radykalnie!) partia, która byłaby w stanie ustawić gospodarkę na tory nieuniknionego rozwoju. Ale takiej partii zwyczajnie nie ma, nawet na kanapie.

Bawią mnie skądinąd te kasandryczne wizje nieuchronnej katastrofy, do której doprowadzą rządy PiS. Wskaźniki budżetowe pokazują, że jest dużo lepiej niż za pamiętnych ośmiu lat Platformy z ZSLem. Pomimo rozdawnictwa serwowanego przez PiS, którego to rozdawnictwa akurat zwolennikiem nie jestem ale też nie potępiam w czambuł. Bo gorsze od rozdawnictwa jest grabienie większości narodu.
Odpowiedz
#38
Sofeicz napisał(a): Na takiej Białorusi już tak popieprza od 25 lat i pieprznąć nie może.

Hiperinflację już mieli. Ja byłem na Białorusi kilka lat temu i dalej każdy wypłatę wymieniał na wódkę i dolary. Tyle wódy zakitranej w szafach to ja nigdy nie widziałem.
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#39
kkap napisał(a): Dziwię się, że nikt jeszcze nie otworzył tutaj takiego tematu.
Nie było wiadomo, kto startuje.

DziadBorowy napisał(a): Myślę podobnie. Zostaje zatem KO lub Lewica, zwłaszcza po mariażu PSL z durniami od Kukiza.  Z tym, że do lewicy dość mi daleko.
Cierpcie

kmat napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Najch… z możliwych strategii. Kompletna kapitulacja i olanie wyborców.
A widzisz lepszą? Wyborcy są zahipnotyzowani pińćsetplusem i łykają nawet wypady do podkarpackich burdeli na nieletnie Ukrainki.
Filmu nie ma
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#40
kmat napisał(a):
pilaster napisał(a): Żeby jeszcze bardziej ją zepsuli? Bardzo ciekawa koncepcja...  Cwaniak
Na moje to jednak plan opozycji jest właśnie taki - pozwolić teraz PiSowi wygrać, żeby to PiS był przy władzy, kiedy wszystko pieprznie, a do tego jeszcze wkręcać PiS, żeby gospodarkę zepsuł bardziej, żeby pieprznęło szybciej.

Łatwo to kmatowi pisać zza granicy  Smutny
On konsekwencji tego pieprznięcia nie odczuje  Smutny

ALe ogólnie może mieć rację - to by świadczyło bardzo źle o Schetynie. Być może jednak okoliczności go przerosną  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości