Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Godek odchodzi do Liroya. Wierność jest nudna?
#1
Po zapoznaniu się z newsem mówiącym o tym, że Kaja Godek znowu zmieniła politycznego partnera (dla niezorientowanych: zaczynała z PiSem, ale że ją zawiódł, to zdecydowała się na współpracę z Konfederacją, jako że Konfederacja ją chciała "wyrolować" dając jej za słabe jak na jej oczekiwania miejsce na liście, to zdecydowała się na "romans" z Markiem Jurkiem, jednak i tutaj nie zaiskrzyło, wobec czego padła w ramiona barczystego Liroya), zaczęłam rozmyślać nad ideą wierności. 

Pomyślałam sobie początkowo, że coś jest nie tak. Taka konserwatystka, katoliczka jak Kaja Godek lata z kwiatka na kwiatek, zamiast jak Bóg przykazał po tym rozwodzie z PiSem wiernie trwać w związku z Konfederacją. Jednak po krótkiej chwili dotarło do mnie, ze przecież oceniam tę sytuację z męskiej perspektywy. Wierność w męskim wydaniu w dużej mierze opiera się na pewnym zobowiązaniu, złożeniu przysięgi, jest nie tyle powodowana uczuciem, afektem, co właśnie poczuciem odpowiedzialności za wypełnienie swojego zobowiązania. Mężczyzną czy to wchodząc do danej partii, czy klubu piłkarskiego albo wspólnoty religijnej, zobowiązuje się odtąd wiernie im służyć. Stąd np. patriotyzm czy subkultura kibiców to domena mężczyzn a nie kobiet. 

Natomiast kobieca wierność jest zwyczajnie zogniskowana wokół innych wartości, mianowicie - naturalnych, życiowych, tych, które zapewniają przetrwanie. Kaja Godek jest wierna idei życia, nawet jej się często zarzuca, że wchodzi do polityki tylko z jednym postulatem. Możną ją porównać do kobiety, której jedynym celem jest danie życia dziecku. Jej nie interesuje to, czy ojcem będzie Polak, Arab czy Niemiec, czy będzie należał do tego czy innego klubu, czy partii politycznej, ją interesuje tylko to, który z tych partnerów zapewni dobre geny jej dziecku, który z nich jej ideę zdoła zaimplementować w rzeczywistości. Póki co padło na Piotra Liroya Marca - mężczyznę silnego, postawnego, pewnego siebie, bezkompromisowego. Przypadek?

Podsumowując, mężczyzna jest wierny żonie, bo jej przysiągł miłość, wierność i uczciwość małżeńską przed urzędnikiem, świadkami i często samym Bogiem, natomiast kobieta jest wierna mężczyźnie, z którym postanowiła mieć dziecko, któremu zaufała na tyle, by rozłożyć przed nim nogi. Stad pewien trend, który Pelikan zauważył - śluby z ciężarnymi kobietami. Tak jak kiedyś było w zwyczaju wstrzymać się z seksem do ślubu, tak teraz wstrzymujemy się ze ślubem do seksu otwartego na życie lub samej ciąży. Kobiety wyjątkowo przezorne czekają, aż zaciążą, bo wówczas mają pewność, że partner jest płodny. Nie chcą kupować kota w worku. Jeśli Liroy dostanie się do rzadu i przepchnie jakąś ustawę prolifową, to Godkowa będzie jego na zawsze. Zakład?
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#2
To Kaja zaciążała z Liroyem?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
Cytat:jako że Konfederacja ją chciała "wyrolować" dając jej za słabe jak na jej oczekiwania miejsce na liście

Miała dostać jedynkę w dużym i bardzo konserwatywnym okręgu.

Cytat:to zdecydowała się na "romans" z Markiem Jurkiem

Co dałoby się jakoś, głupio bo głupio, uzasadnić.

Cytat:jednak i tutaj nie zaiskrzyło, wobec czego padła w ramiona barczystego Liroya

Co jest bardziej absurdalne niż najdziksze skecze Monthy Pythona. Przecież Liroy właśnie jest zwolennikiem aborcji, a jej jedynym programem była z aborcją walka. I wygląda na to że przy okazji wyrąbała zebrane przez Jurkistów podpisy w kosmos. A Jurek to przecież największy ideowiec w walce z aborcją w całej zawodowej* polityce.

Całe to Twoje (głupie skądinąd) filozowanie jest totalnie bez sensu. Nie ma co szukać motywów działania tej pani. Wyjaśnienie jest bowiem proste.

Kaja Godek jest pojebana.


*w końcu był marszałkiem
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#4
Sofeicz napisał(a): To Kaja zaciążała z Liroyem?
Dopiero zaczęła randkować. Jeśli do wyborów nie zakręci się wokół niej lepszy model, dojdzie do spółkowania.

Łazarz napisał(a): Co jest bardziej absurdalne niż najdziksze skecze Monthy Pythona. Przecież Liroy właśnie jest zwolennikiem aborcji, a jej jedynym programem była z aborcją walka. I wygląda na to że przy okazji wyrąbała zebrane przez Jurkistów podpisy w kosmos. A Jurek to przecież największy ideowiec w walce z aborcją w całej zawodowej* polityce.

Całe to Twoje (głupie skądinąd) filozowanie jest totalnie bez sensu. Nie ma co szukać motywów działania tej pani. Wyjaśnienie jest bowiem proste.

Kaja Godek jest pojebana.
Głupolu, właśnie o to chodzi, że nie liczy się partia, poglądy Liroya. To są kwestie marginalne. Liczy się to, ze Piotr Liroy Marzec jest skuteczny, czyli męski i zdecydowany. A jak się zakocha w Godkowej, to z tego wszystkiego będą jakieś prolifowe dzieci. Kaja Godek jest symbolem Doboru Naturalnego.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#5
Sofeicz napisał(a): To Kaja zaciążała z Liroyem?

Taa.

I usunie.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#6
Łazarątko się na mnie wkurzyło, bo bronię godności Kai Godek. Twoje reakcje na ten temat tylko wskazują na to, jak mało wiesz o kobietach. Być może Liroy nie przepchnie żadnej ustawy prolife, ale przynajmniej coś zrobi, choćby zalegalizuje marihuanę medyczną. I Kaja Godek nie jest głupia, nie łyka obietnic płynących z ust chwiejnych, niezdecydowanych, przeintelektualizowanych Konfederatów albo Jurkowców, ona tam podświadomie czuje, że oni są nieskuteczni. Pod każdym względem. Kobiety nie znoszą nieudaczników, czy to Ci się podoba czy nie.

A przy okazji masz Rodica przykład tego, o czym pisałaś w wątku "Nie ma miłości bez gwałtu":

Łazarzątko

Cytat:Nie sądziłem że kiedykolwiek dam za to minusa... ale ten post jest seksistowski i mizoginiczny.


Pisałaś, że od kobiet w polityce wymaga się męskich zachowań. Prawda? Tutaj masz przykład właśnie seksistowskiego podejścia do kobiet w polityce. I to jeszcze szczyt bezczelności, żeby to mnie feministkę, która walczy o emancypację kobiet spod męskiej kurateli, posądzać o mizoginię i seksizm. Mężczyźni doprawdy mają tupet. Chcecie kobiet w polityce? To pozwólcie im się zachowywać jak kobiety. Proste.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#7
Łazarz napisał(a): Kaja Godek jest pojebana.
No inaczej tego nie wyjaśni. Gdyby chodziło o kwestie ideowe to poszłaby do Jurka. Gdyby o połączenie idei i pragmatyzmu to zostałby w PiSie. Gdyby o koryto to też zostałaby w PiSie. Już sama przygoda z konfederastami byla bez sensu, a Liroy to absurd. No chyba że faktycznie chodzi o barczystość, ale tu wracamy do tezy "Kaja Godek jest pojebana".
Na moje to z grubsza było tak, że Korwin z Winnickim się kapnęli, że poparcie Konfederacji to po prostu suma poparcia KORWiNu i RN. Godek, Liroy i Jakubiak nic nie wnosili, ale żądania, pretensje i ambicje mieli, więc ich po prostu wygryziono. Braun się póki co uchował, co prawda nic nie wnosi, ale i niczego szczególnie się nie domaga, ot żeby mu dali popierniczyć od rzeczy do kamery raz na jakiś czas.

towarzyski.pelikan napisał(a): Dopiero zaczęła randkować. Jeśli do wyborów nie zakręci się wokół niej lepszy model, dojdzie do spółkowania.
Żeby tylko filmów nie kręcili :/
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#8
Zawsze wiedziałem, że kobieta kobiecie wilkiem. Niezłą antyreklamę robisz PT 'żeńskości'.
"Uterus is my ethics" takie hasło propagowała swego czasu jedna artystka awangardowa.
Proroczka jaka, cy co?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
Sofeicz napisał(a): Zawsze wiedziałem, że kobieta kobiecie wilkiem. Niezłą antyreklamę robisz PT 'żeńskości'.
"Uterus is my ethics" takie hasło propagowała swego czasu jedna artystka awangardowa.
Proroczka jaka, cy co?
Kobiecość jest utożsamiana z naturą już w najstarszych mitach i podaniach (patrz Matka Ziemia, Matka Boska, matka natura), a sławny psycholog i celebryta dark webu Jordan Peterson niejednokrotnie podkreślał, że kobieta jest motorem doboru naturalnego, że wręcz kobieta jest samą naturą.

I fakt, że Ty to odbierasz jako ujmę jest wyrazem Twojego seksizmu. Cała koncepcja grzechu pierworodnego i tej złej grzesznej Ewy, co podała jabułko Adamowi, też jest z gruntu seksistowska i antykobieca. Kto naturę utożsamia ze złem, ten ze złem utożsamia kobietę, tę która daje życie.

Jak teista to robi, to ok, można zrozumieć, ale kiedy taki ateusz jak Ty gardzi naturą, jedynym bogiem, w jakiego ateista może wierzyć, nie będąc hipokrytą, to ja nie wiem, gdzie oczy podziać.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#10
No nie, nie widzę w mojej postawie seksizmu, a raczej zdumienie wtłaczaniem przez kobietę kobiety w jakieś rzekomo przyrodzone role.
Właściwie idąc tym tropem nie powinnaś pisać na forum słowami, tylko wydawać jakieś organiczne jęki, sapania etc. Uśmiech
Czysty dżender się z tego zrobił.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Sofeicz napisał(a): Właściwie idąc tym tropem nie powinnaś pisać na forum słowami, tylko wydawać jakieś organiczne jęki, sapania etc. Uśmiech
Lepiej nie. Już i tak niewiele brakuje.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#12
Kurde, ja nie nadążam za tymi zmianami w Obozie Jedności Narodowej. To Liroy już nie jest z Korwinem.

- Jak rozmnażają się narodowcy?
- Przez podział.
Odpowiedz
#13
Sofeicz napisał(a): No nie, nie widzę w mojej postawie seksizmu, a raczej zdumienie wtłaczaniem przez kobietę kobiety w jakieś rzekomo przyrodzone role.
Właściwie idąc tym tropem nie powinnaś pisać na forum słowami, tylko wydawać jakieś organiczne jęki, sapania etc. Uśmiech
Czysty dżender się z tego zrobił.
Gender do płci biologicznej ma się tak jak fenotyp do genotypu. Przyrodzona, biologiczna rola nie determinuje całkowicie człowieka, ale stawia mu pewne ramy, za które nie wyskoczy. Wobec tego nie każda kobieta będzie dosłownie matką, ale jej wrodzona matczyność gdzieś będzie musiała znaleźć ujście, np. feministki socjalistyczne chcą ją realizować poprzez politykę rozdawnictwa. Kobiecość w polityce przejawia się m.in. socjalizmem.

ZaKotem napisał(a): Kurde, ja nie nadążam za tymi zmianami w Obozie Jedności Narodowej. To Liroy już nie jest z Korwinem.

- Jak rozmnażają się narodowcy?
- Przez podział.
Akurat narodowcy się nie dzielą, tylko Ci, którzy byli od nich doklejeni, się oddzielają. Przeszczep się nie przyjął, mówiąc językiem medycyny.

Liroy i Korwin nie mogą być razem, bo to dwie silne osobowości. Tak jak w haremie nie może być dwóch samców alfa jednocześnie, tak w partii politycznej nie może być dwóch liderów.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#14
towarzyski.pelikan napisał(a): Liroy i Korwin nie mogą być razem, bo to dwie silne osobowości. Tak jak w haremie nie może być dwóch samców alfa jednocześnie, tak w partii politycznej nie może być dwóch liderów.
Słowa Twoje napełniają mnie nadzieją. Czekam niecierpliwie, aż Kaczyński osłabnie i do walki o przewodnictwo nad Partią rzucą się Ziobro, Macierewicz i Morawiecki. Jak będą tak z 3 PiS-y, to lemingi odzyskają władzę Duży uśmiech
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#15
Najpierw margaret, o której żodyn z forumowiczów nie słyszał, teraz dwójka nic nie znaczących polityków Duży uśmiech I post na 500 słów. Co ty robisz tu-uuu-uuu?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#16
Dragula napisał(a): Najpierw margaret, o której żodyn z forumowiczów nie słyszał(...)

Pudło.
Obserwuję Margaret od samego początku jej kariery. Dziewczyna ewidentnie ma talent - komponuje i sama pisze zupełnie przyzwoite teksty. 
A fakt, że sam Wojciech Mann zwrócił na nią swoją uwagę, promuje ją, a nawet zgodził się prowadzić z nią dość popularny program muzyczny w jednym z wiodących kanałów TV, jest dla mnie wystarczającym powodem, by stanąć w jej obronie nawet w sprawach dotyczących jej poczynań pozamuzycznych.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
#17
Dragula napisał(a): Najpierw margaret, o której żodyn z forumowiczów nie słyszał, teraz dwójka nic nie znaczących polityków Duży uśmiech I post na 500 słów. Co ty robisz tu-uuu-uuu?
A przeczytałeś te posty na 500 słów? Tamten temat wcale nie jest o Margaret, Margaret i jej wyznanie na łamach Playboya, stanowi tylko przyczynek do dyskusji o stosunku Kościoła do masturbacji, natomiast ten temat jest o różnicy w postrzeganiu i realizowaniu wierności przez kobiety i mężczyzn. Zastanawiam się, co jest powodem tego, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem: niskie IQ czy coś innego.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz
#18
Po raz kolejny chciałbym zaznaczyć, że IQ mierzy umiejętność rozwiązywania testów na IQ i nic poza tym. Przydatność umiejętności rozwiązywania testów na IQ poza kontrolowanymi warunkami quasi-laboratoryjnymi, czyli w prawdziwym życiu, jest wątpliwa w porywach do zerowej (a teraz członek Mensy roznieci nam ogień w buszu).
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#19
towarzyski.pelikan napisał(a): A ten temat jest o różnicy w postrzeganiu i realizowaniu wierności przez kobiety i mężczyzn.
A w jaki niby sposób cepowate zachowanie i wypowiedzi Godek mają pomóc w eksploracji tego tematu?
Odpowiedz
#20
ErgoProxy napisał(a): Po raz kolejny chciałbym zaznaczyć, że IQ mierzy umiejętność rozwiązywania testów na IQ i nic poza tym. Przydatność umiejętności rozwiązywania testów na IQ poza kontrolowanymi warunkami quasi-laboratoryjnymi, czyli w prawdziwym życiu, jest wątpliwa w porywach do zerowej (a teraz członek Mensy roznieci nam ogień w buszu).
W sumie masz rację, chyba stad się bierze, ze tutejsi forumowicze mimo pewnie co najmniej przeciętnego IQ, nie rozumieją moich postów.

Osiris napisał(a): A w jaki niby sposób cepowate zachowanie i wypowiedzi Godek mają pomóc w eksploracji tego tematu?
Masz wszystko opisane w pierwszym poście. Przeczytaj, proszę, a następnie się wypowiadaj w temacie.
Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie.
- Julian Tuwim
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości