Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przyszłość polskiej ortografii
#81
Zaryzykuję ryzykowną teorię, że w polszczyżnie gatunkom zwierząt, które dawały (rodziły) coś pożytecznego, nadawano nazwy żeńskie (np. kura, owca, krowa, świnia, pszczoła)
Natomiast zwierzęta 'pracowite', były obdarzane 'męskością' (koń, wół, pies).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#82
Sofeicz napisał(a): Zaryzykuję ryzykowną teorię, że w polszczyżnie gatunkom zwierząt, które dawały (rodziły) coś pożytecznego, nadawano nazwy żeńskie (np. kura, owca, krowa, pszczoła)
Natomiast zwierzęta 'pracowite', były obdarzane 'męskością' (koń, wół, pies).

I dlatego jest jeleń i sarna? Wilk i kuna? Lis i łasica? Trzmiel i osa? I nie zapominajmy, żuraw i czapla?

Zresztą w przypadku kury, krowy oraz w nieco mniejszym zakresie, owcy, to właśnie osobniki żeńskie dają jaja, mleko i ... mleko (wełnę dają obadwa). Widziano wprawdzie koguta, co znosił jaja, ale tylko w bajkach o bazyliszku. A dojenie byka to nawet tam nie przynosi pożądanego efektu.

PS: Dopiero co zauważyłem, "wół" i "krowa"... pomyślmy jeszcze raz... Cwaniak
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#83
bert04 napisał(a): I dlatego jest jeleń i sarna? Wilk i kuna? Lis i łasica? Trzmiel i osa? I nie zapominajmy, żuraw i czapla?

Ja piszę raczej o zwierzętach gospodarskich, 'domowych'.

Cytat:PS: Dopiero co zauważyłem, "wół" i "krowa"... pomyślmy jeszcze raz...  Cwaniak

Pomyślmy - wykastrowana 'krowa-kobieta' staje się w magiczny sposób wykastrowanym, zaharowanym facetem Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#84
Sofeicz napisał(a): Ja piszę raczej o zwierzętach gospodarskich, 'domowych'.

... i nadal to "pożyteczniejsze" zwierzę jest płci żeńskiej. Poza może jednym wyjątkiem (patrz niżej) wszystkie te żeńskie dają jaja lub mleko: gęś, kaczka, koza. A męskie są zasadniczo do rozpłodu, ewentualnie do wykastrowania.

Cytat:Pomyślmy - wykastrowana 'krowa-kobieta' staje się w magiczny sposób wykastrowanym, zaharowanym facetem Uśmiech

Hej, to tak jak u świń, nie ma knura, jest tylko "wykastrowana świnia", czyli wieprz... Zdaje się też, że czytałem, że niewykastrowane zwierzęta (EDIT: płci męskiej) mają gorsze mięso. Testosteron i te rzeczy. Na pewno było to o bykach, co do knurów nie mam pewności.


A tak wracając do polszczyzny: czy jest jakiś związek lingwistyczny, że wykastrowane zwierzęta zaczynają się na "w"? Wieprz, wół, wałach...
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#85
Ja mam powiązane pytanie.
Czy ktoś wie, z czego wynika popularność pewnych "odzwierzęcych" nazwisk przy jednoczesnej rzadkości innych?
Mamy stosunkowo popularne nazwiska takie jak Kot, Kozioł, Baran, Kogut, Wilk, natomiast praktycznie niespotykane są Koń, Pies, Krowa czy Wieprz. Ciekawi mnie, z czego taka różnica wynika.
Odpowiedz
#86
Christoff napisał(a): Ja mam powiązane pytanie.
Czy ktoś wie, z czego wynika popularność pewnych "odzwierzęcych" nazwisk przy jednoczesnej rzadkości innych?
Mamy stosunkowo popularne nazwiska takie jak Kot, Kozioł, Baran, Kogut, Wilk, natomiast praktycznie niespotykane są Koń, Pies, Krowa czy Wieprz. Ciekawi mnie, z czego taka różnica wynika.
To chyba jasne, nikt nie chciałby się nazywać Osioł albo Świnia. Pewne zwierzęta kojarzą się zbyt negatywnie.
Odpowiedz
#87
Jeśli chodzi o polską ortografię, to na pewno wkrótce kompletnie zaniknie stosowanie polskiego cudzysłowu, który polegnie ze szczętem pod naporem angielskiego, który wszyscy mają domyślnie ustawiony w edytorach.
Ponieważ żyję z projektowania graficznego, ciągle z tym walczę w różnych projektach ale widzę, że to przypomina wołanie na puszczy.
Wręcz kilkakrotnie klienci domagali się zmiany cudzysłowów na angielskie, bo byli przekonani, że te polskie, to błąd.
O tempora....
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#88
Sofeicz napisał(a): Jeśli chodzi o polską ortografię, to na pewno wkrótce kompletnie zaniknie stosowanie polskiego cudzysłowu, który polegnie ze szczętem pod naporem angielskiego, który wszyscy mają domyślnie ustawiony w edytorach.
Ponieważ żyję z projektowania graficznego, ciągle z tym walczę w różnych projektach ale widzę, że to przypomina wołanie na puszczy.
Wręcz kilkakrotnie klienci domagali się zmiany cudzysłowów na angielskie, bo byli przekonani, że te polskie, to błąd.
O tempora....
A to głupie jest, bo jednak polskie cydzysłowy są łatwiejsze do odczytania. Żeby w angielskich odróżnić zamykający od otwierającego trzeba przy małej czcionce mocno się natrudzić.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#89
bert04 napisał(a): A tak wracając do polszczyzny: czy jest jakiś związek lingwistyczny, że wykastrowane zwierzęta zaczynają się na "w"? Wieprz, wół, wałach...

OK, sam sobie znalazłem, że nie ma. Jest kapłon, jest skop i jest nie do końca oficjalny cap.

https://animalistka.pl/2017/11/22/samce-...zwierzeta/
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#90
bert04 napisał(a): OK, sam sobie znalazłem, że nie ma. Jest kapłon, jest skop i jest nie do końca oficjalny cap.

Cap przecież jajca ma. Dlatego capi.
Odpowiedz
#91
Według linkowanej stronki "cap" kiedyś miał jajca, a kozioł wykastrowany był jak baran wykastrowany, czyli skop. Ale teraz, ponoć, jajec nie ma. A "capić" to według wiki śmierdzieć, do tego genitalia niezbędne nie są
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#92
bert04 napisał(a): A "capić" to według wiki śmierdzieć,  do tego genitalia niezbędne nie są
Żeby tak capić, jak cap, są niezbędne:

Na ogół w drugiej połowie lata kozły przygotowując się do sezonu stanowienia (krycia) zaczynają skrapiać pysk, brodę, szyję i przednie nogi moczen, w którym podobnie jak u niektórych innych ssaków (konie, myszy, świnie, owce) występują m.in. działające stymulująco na samice feromony, których podstawowym składnikiem są androgeny. To sprawia, że intensywność emanowanych przez kozły zapachów (nieprzyjemnych dla ludzi), dodatkowo wzrasta. Takie zachowanie nie występuje u kastratów, których mocz, podobnie jak i u osobników niedojrzałych płciowo oraz starych, nie jest aktywny.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Skop_(kozio%C5%82)

Z kolei nazwa "skop" kojarzy się z prawosławną sektą skopców, którzy (no, przynajmniej ci najbardziej pobożni z nich) kastrowali się, żeby uzyskać awans w niebie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości