Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plajta Tesco - niegospodarność czy efekt 500+?
#1
Kupuję w 2 dużych marketach Tesco - widzę, że mają coraz więcej pustych półek, to chyba plajta?

Zastanawiam się czy to złe zarządzanie firmą, np. wysokie pensje personelu typu pracownik-stoiska i kasjer np. po 3000 zł albo 4000 zł czy wynik polityki "cieszmy się bobasami i podrzucajmy je za darmowe 500+", bo może Tesco boi się Kościoła , Dudy i Morawieckiego, którzy promują politykę bobasy-święte-krowy_śliczne_jak_Pan_Jezus i czerpią pieniądze na bobasy na 500+ z nakładania dodatkowych lub wyższych podatków także na firmy takie jak Tesco?
No a Tesco, żeby wyjść na swoje i zasypać dziurę finansową po wyższych podatkach musiałoby podnieść sporo ceny pasztetu, flaczków, fasolki po bretońsku i żółtego sera, no ale boi się tego zrobić żeby nie było krzyku na ulicy o wysokie ceny, więc podnosi ceny tylko trochę ale to nie wystarcza i z tego jest plajta?


Macie jakąś lepszą lub inną znajomość tego problemu?
Bo słyszałam, chyba czytałam na wp.pl, że przyczyną plajty, jest nierentowne bistro czyli bufet z obiadami na miejscu i jeszcze jakiś inny gadżet, ale przecież nierentowne bistro i jeszcze jeden gadżet można było dawno sprzedać lub wynająć i dalej prowadzić market Tesco a nie czekać na plajtę?


Czy Tesco upada od bobasów? Teraz widzicie jak wyglądają prawdziwe potwory, które zeżrą wszystko i rzucą kasjerki z Tesco na bruk.

Skoro bobasy to święte-krowy to można byłoby wykorzystać je skutecznie w wojnie , np. założyć im na plecy bomby odpalane elektronicznie i wysłać pełzające w stronę stanowisk wojennych przeciwnika wroga. Wróg by do nich nie strzelał bo dla wszystkich ludzi na Planecie Ziemia oprócz gąski bobasy to chyba święte_krowy?
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#2
Tesco to nie jest firma polska tylko brytyjska i pińcet plus ma żaden wpływ na jej sytuację. Już kilka lat temu mówiło się w UK o jej wielu problemach, między innymi o "kreatywnej księgowości" - teraz decyzje zostały podjęte i pewnie tnie się koszty likwidując sklepy. 
https://www.bbc.co.uk/news/business-30886632
Odpowiedz
#3
Cięcie kosztów jest wtedy, kiedy zwalnia się połowę pracowników, a pozostałym pracownikom każe się pracować za jedną pensję minus trzystazłotych na dwóch stanowiskach naraz. Kiedy są puste półki to jest plajta a nie cięcie kosztów.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#4
Nawet nie wiecie, jaka wojna na noże trwa w branży handlowej.
Widać, że coraz silniejsze są mniejsze dyskonty typu Biedra, Lidl.
Są bliżej klienta, nie trzeba się do nich 'wybierać', nie mają dziesiątków wynajmujących, którzy się burzą, bo dostają po dupie w niedziele.
Wydawało się, że tym molochom nikt nie podskoczy, a tu taki pech.

PS. Tesco trochę pogrywało w kreatywną księgowość, co zawyżało do czasu zysk. Ale karma (czyli faktury) wraca.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Ustalcie podstawowe fakty: 1. Czy Tesco w Polsce ma problemy czy ogólnie?
2. Tesco ma też mniejsze sklepy osiedlowe u nas.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#6
Ja kupuję w dużym Tesco, przed dotacjami na bobasy 500+, dobre flaczki i dobra fasolka po bretońsku chyba "Pudliszki" były po około 5 zł z groszami, po tych dotacjach na bobasy i teraz wzrosły ceny do 8 złoty z groszami a nawet około 9 złoty.


Ja pamiętam, że "bardzo mądrzy Anglicy" rzucali się na Chińczyków, spory czas temu, że w Chinach nie ma praw człowieka bo jest "polityka jednego dziecka". Teraz prawdopodobnie upadają od dodatkowych podatków ściąganych od firm zagranicznych na dotacje na bobasy 500+.
Ciekawi mnie, czy teraz Anglicy nie zachwycą się Polską i nie będą brzęczeć, że w Chinach też powinny być dotacje na bobasy 500+ w przeliczeniu na ichniejsze pieniądze.
No a może polski kościół zabrzęczy, żeby w Chinach "zasiać dobro" i żeby też sobie Chińczycy zrobili dotacje na bobasy 500+ w przeliczeniu na ichniejsze pieniądze.


Jak zwalniani pracownicy Tesco nie dostaną pracy to mogą sobie zrobić bobasy i utrzymywać się z pogryzania bułki od 500+ na bobasa. Widziałam, na wp.pl że jakaś 74 latka machnęła sobie dziecko i leży w ciąży na porodówce, to zwalniane kasjerki z Tesco na dziecko nie są za stare i mogą je sobie machnąć, żeby od dziecka pogryzać bułkę za te 500+ a nie iść żebrać o bułkę po domach.


Zresztą ja mam taką sytuację, że piętro niżej w mieszkaniu pode mną mieszka dwoje pyskatych i uciążliwych młodych rosłych dobrze zbudowanych rencistów, kobieta i mężczyzna, nigdzie nie pracują , z odgłosów pyskówek dobiegających z tego mieszkania wyglądają na słabo wykształconych i dość prymitywnych, nie wyglądają na bardzo chorych, przez 2 lata jak wynajęli to mieszkanie to urządzali w nocy głośny krzyczący seks, potem machnęli sobie dwoje bobasów na które chyba mają 500+ ( no chyba że mają bardzo wysokie renty w co wątpię) cały dzień zajmują się popieszczaniem bobasów a ja muszę słuchać pisków od tych bobasów i ich tuptania po podłodze co jest mocno uciążliwe, bo ja mam pracę na umowę zlecenie w domu za niewielkie pieniądze.

No to zwalniane kasjerki z Tesco też chyba mogą iść na renty i zrobić sobie bobasy to będą miały za co żyć.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości