Ankieta: Czy planujesz przesiadke na ktorys Linuks ? ;)
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak, wlasnie sie przyzwyczajam
11.11%
5 11.11%
Tak, kiedys wreszcie tak
28.89%
13 28.89%
Juz sie przesiadlem :]
24.44%
11 24.44%
Nie - i nie zamierzam. Popieram MS.
8.89%
4 8.89%
Nie - i nie zamierzam. Nie boje sie MS.
20.00%
9 20.00%
Nie, nie dam rady Smutny
6.67%
3 6.67%
A to jest jakas alternatywa dla Windowsow ? :o
0%
0 0%
Razem 45 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
LINUX - wiesci z frontu (Ballmer: Linux jest jak komunizm !)
#41
Ze swojej strony polecam http://www.openbsd.org !
Odpowiedz
#42
Pomysle. Myslalem, tez nad VistaOczko niektorzy sa calkiem zadowoleni: http://youtube.com/watch?v=FVbf9tOGwno A ja wlasnie szukam czegos co zainstaluje sie szybko...np. 2 minuty Oczko
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
Odpowiedz
#43
msoltys napisał(a):Jeden wieczor i pare prostych prob wystarczy w zupelnosci do (wstepnego) opanowania "skryptow". Spartanski syntax, troche prostych regul. Jak znasz C to shell'a wciagniesz nosem Uśmiech
He he ... tak... leży mi na półce obsługa skryptów..., ale życie nie czeka tylko weryfikuje. Podstawy są w miare owszem.

Na dzień dzisiejszy grep'a używam, i w zasadzie tyle. Jak weźmiesz pędzel farby i zrobisz portret, to ja sie zaczne zastanawiać nad skryptami, bo na dzień dzisiejszy szkoda mi czasu. Po prostu jezyki skryptowe nie są dla mnie.
Oczywiście wydanie polecenia do konwersji np video jeszcze ujdzie i takie tym podobne.

Ale juz zrozumienie pliku make, poza podstawowymi zasadami też kuleje.
Na dodatek uważam że programiści sami sie gubią, bo program make został stworzony do łatwego jak sama nazwa mówi robienia. I rzeczywiście działa. Ale jak uruchamiałem na klastrze to sie sypało i czasem wykłada sie kompilacja na dwuprocesorowych maszynach. A niby czemu? Co ciekawe moje make sie nie sypały.

Wole proste niezawodne rozwiązania, z małą ilością chieroglifów, wyciosane jak najprościej. Przynajmniej widać co nie działa.

wower
gentoo wygląda dobrze, teraz stawianie od stage1 w celach wyłącznie hardcorowych, ja sam tylko raz tak stawiałem. Spokojnie można zacząć od stage3. Bierząca jest wersja 2006.1, posiada instalator graficzny. Ale nie widziałem jak to działa. Zapraszam do przekonania sie osobiście i na strone http://www.gentoo.org/

Jak ktos ma słabego kompa do kompilacji to sa jakieś tam pakiety w wersjach binarnych.

Gentoo jest systemem który można na bierząco uaktualniać wiec ta wersja 2006.1 dużo nie znaczy. Warto sie zapoznać z dystrybucją. Trzeba tylko stałe łącze do interentu. Dobrze mieć przynajmniej proc 1,3 Ghgz. Spora konfigurowalność, i jak dla mnie łatwość w zarządzaniu całością w relacji do innych dystrybucji. Przede wszystkim dobra dokumentacja. I co najważniejsze po polsku.

Na wiecej systemów nie mam juz czasu testować. Bo moje zajęcia nie są związane z systemami ale raczej z elektroniką. Potrzebuje żeby mi coś działało i tyle.

Jest kilka rzeczy które mnie denerwują, typu, dziwnie mi drukuje czasem pliki *.ps W zasadzie to wiem jakie tylko nie wiem czemu. Pewnie dlatego że sa kompatybilne i bardziej kompatybilne Oczko

Ale tak to ujdzie.

Swoją drogą jak w naswietlarni co mają wszystko na Mac'ach i mówie, że pod linuksem coś zrobiłem to sie śmieja Oczko Z windowsowców to pewnie nawet sie ne smeją Oczko
[SIZE="1"]. MRU .
............
[/SIZE]
Odpowiedz
#44
Dzieki za info Uśmiech nie potrzebowalem az tak wyczerpujacego jestem dosyc doswiadczonym GentciarzemOczko ale jeszcze z czasow sprzed 2005, albo i jeszcze wczesniej. Nie pamietam. To bylo dawno temu. Pozniej zostalem "zmuszony" do porzucenia linuksa i tak zostalo, ale jak tylko uniezaleznie sie od programow niezbednych mi na dyplomie (nigdy nie lubilem emulatorow, to nigdy nie bedzie to samo...przynajmniej w "moich czasach";p nie bylo) - pewnie sprobuje wrocic.


A sam zawsze swoje "genta" stawialem na rozne sposoby, ale potem zaczalem robic wg jednego guide'a i jak dotad nie spotkalem sie z lepszym linuksem Uśmiech Jakby mi ktos powiedzial, ze tak moze dzialac KDE (na moim starym Athlonie 800) to bym mu nie uwierzyl. Z tego co widze, to projekt chyba rozwinal sie na powaznie i dorobil sie wlasnej strony: http://jackass.homelinux.org/. Nie wiem jak sie on ma teraz, ale polecam z czystej ciekawosci jak ktos ma czas.
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
Odpowiedz
#45
Ballmer, ty stary klamco....

Odpowiedź firmy Novell na list Steve'a Ballmera do klientów na temat Linuksa

http://www.novell.com/pl-pl/linux/truth/response.html
Null pointer exception
Odpowiedz
#46
Ja się w sumie przesiadłem Oczko
Co prawda jeszcze na drugim dysku mam xp pro, który notabene uważam za dobry i stabilny system - pod warunkiem, że się nie ma jakiegoś dziwnego noname'owego sprzętu.

A od początku roku większość czasu spędzam na SUSE 10.0.
Co jest dla mnie najważniejsze - w miarę łatwo uruchomić neostradę - resztę problemów da się rozwiązać korzystając z internetu Oczko A że lubię pogrzebać w bebechach, to mnie nie przeraża nawet jak muszę coś przekompilować.

Fakt, że w tej chwili sprzęt kupuję "pod linuksa", żeby było łatwiej - to trochę ogranicza ale miejmy nadzieję, że w końcu wszyscy producenci zaczną ten system traktować poważnie Uśmiech
Efemental :: nasz punkt słyszenia | Blog Magnusa | Fotogaleria

Postanowiłem żyć wiecznie - na razie wszystko idzie po mojej myśli.
Odpowiedz
#47
Zasada jest taka - jak dziala dobrze pod Linuksa, bedzie chodzilo zwykle takze pod Maca i Win32 Oczko

A taki Dell juz zaczal traktowac Oczko Fujitsu-Siemens rowniez. Im wiecej producentow bedzie instalowalo Linuksy, tym wiecej sterownikow bedzie do sprzetu.

Moj kolega z pracy ma Maca. Ogladam to cudo sie zakochuje powoli Uśmiech To jest genialny system, Windows niech sie schowa. Kolega jest grafikiem - webmasterem. Korzysta intensywnie ze sprzetu. I cholera wszystko chodzi jak burza i jak marzenie.
Null pointer exception
Odpowiedz
#48
Charlotte napisał(a):jak lubisz sie "babrac" to polecam przesiadke z suse na ubuntu
Lubię się babrać i w życiu przerobiłem już chyba z kilkanaście dystrybucji lina (co prawda ubuntu jeszcze nie), ale w tej chwili bardziej mi zależy na tym, żeby włączyć kompa i pracować a nie grzebać.


Athei Overlord napisał(a):Zasada jest taka - jak dziala dobrze pod Linuksa, bedzie chodzilo zwykle takze pod Maca i Win32
No właśnie - dlatego stwierdziłem, że będę używał sprzętu linux-friendly - pod windowsem w razie czego też będzie chodził a w jakiś sposób się wspiera producentów myślących o wszystkich użytkownikach komputerów.

Co do producentów - ostatnio nabyłem drukarkę Samsunga, tani laser - przy wyborze brałem pod uwagę właśnie łatwość instalacji pod linuksem... i faktycznie nie ma problemu z nią, więc polecam Uśmiech
Efemental :: nasz punkt słyszenia | Blog Magnusa | Fotogaleria

Postanowiłem żyć wiecznie - na razie wszystko idzie po mojej myśli.
Odpowiedz
#49
OKIEJ, nastepne wiesci z frontu Oczko

Microsoft: Open Source narusza 235 patentów

Po raz kolejny powraca dyskusja o rzekomym naruszaniu patentów przez produkty Open Source. Główny prawnik Microsoft, Brad Smith w wywiadzie dla magazynu Fortune stwierdził, że samo jądro Linuksa narusza 42 patenty należące do Microsoft. Interfejs użytkownika i inne tego typu elementy mają według Smitha naruszać kolejne 65 patentów. Sam pakiet narzędzi biurowych OpenOffice.org koliduje z 45 patentami, a następne 83 patenty są naruszane przez inne oprogramowanie Open Source.

Nie wiadomo, w jaki sposób Microsoft będzie chciał wyegzekwować swoje prawa, ale już od jakiegoś czasu korporacja zachęca do zawierania całościowych porozumień zwalniających z odpowiedzialności za naruszanie patentów - takich jak chociażby w listopadzie ubiegłego roku z Novellem. Open Source musi grać według tych samych zasad, co wszyscy - powiedział Steve Ballmer, dyrektor zarządzający Microsoft.

Warto jednak przypomnieć, że kilka dużych firm takich jak Sony, Red Hat, IBM, NEC czy Phillips utworzyło w 2005 roku stowarzyszenie Open Invention Network. Dzisiaj należy do niego także taki gigant jak Oracle. Jeśli Microsoft zdecyduje się rozpoczać wojnę o prawa intelektualne i wystąpi z roszczeniami przeciwko Open Source, to stowarzyszenie może zebrać siły i wystąpić przeciwko Microsoft, który - jak twierdzą firmy członkowskie - również narusza ich patenty. Przedstawiciel Microsoft nie skomentował tego faktu.

Tymczasem firma Open Source Risk Management zajmująca się sprzedawaniem ubezpieczeń od skutków używania oprogramowania Open Source już w 2004 roku opublikowała raport, w którym ostrzega, że otwarte oprogramowanie narusza co najmniej 283 patenty - w tym 27 należących do Microsoft. Organizacja Free Software Foundation pracuje z kolei nad nową wersją General Public License, która m.in. nie będzie pozwalać na porozumienia takie jak umowa Microsoftu z Novellem.


Za: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=6563

----------------------

Linus Torvalds odpowiada na zarzuty Microsoftu

Twórca jądra systemu Linux, Linus Torvalds, opublikował odpowiedź na zarzuty firmy Microsoft dotyczących rzekomego naruszania patentów przez produkty Open Source.

Według Torvaldsa, bardziej prawdopodobne jest to, że to nie Linux, a Microsoft łamie patenty. Gdyby kod Windows mógłby stać się celem tak dokładnych i szczegółowych analiz, co kod Linuksa, to sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Torvalds przypomniał, że podczas tworzenia idei systemów operacyjnych w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku firma IBM zarejestrowała setki fundamentalnych dla całej idei patentów, które prawdopodobnie są teraz łamane.

Firma Microsoft powinna pokazać, które konkretnie patenty są łamane w jakich fragmentach kodu, aby programiści mogli się do nich odnieść i ewentualnie przepisać je od nowa. Jeśli do tego nie dojdzie, oskarżenia firmy Microsoft (zresztą nie pierwsze w historii) są bezzasadne.

Tymczasem, organizacja Linux Foundation (powstała z połączenia Open Source Development Labs i Free Standards Group) ogłosiła, że jest gotowa do obrony użytkowników Linuksa w sądzie, jeśli firma Microsoft jednak zdecyduje się oskarżać ich o łamanie patentów. Firma prawdopodobnie będzie dążyła do podpisywania kolejnych umów o ochronie patentowej, podobnych do tej z Novellem. Jej szyki może pokrzyżować zbliżająca się trzecia wersja licencji GPL, która ma zabronić zawierania takich umów.


Za: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=6573
Null pointer exception
Odpowiedz
#50
Linus górą 8-)
Odpowiedz
#51
"Tak, kiedys wreszcie tak" ... znaczy się powrót do korzeni Oczko

Właśnie robiłem sobie takie dwa głupie testy na to jakie distro wybrać, bo ja już nie na czasie. No i to co mi tam powychodziło... pooglądałem wymogi sprzętowe, no i tutaj pies pogrzebany: mój 3letni lapek nie uciągnie zbytnio a zależy mi na wydajności i szybkości działania OS.

W sumie moja winda (XP) na lapku jest oryginalna i od tych równych 3 lat (za tydzień) nie była ani raz reinstalowana - jestem dość ostrożny i utrzymuje wszystko w czystości Oczko ... Nie posiadam programów antywirusowych (nigdy) a jedynie takiego prostego mojego ulubionego, darmowego Firewalla... i jakoś żyje Oczko

Pewne jest jedno: Vista i wyżej - nigdy! Widzę u brata jak wygląda Vista. NIGDY, kurwa NIGDY!

Jak kupię nowy/zmodernizuje ten lapek to będę jechał na linuksach ewentualnie XP jako drugi OS.

PS. nie czytałem tego topicu, tylko zagłosowałem w ankiecie :-P
Odpowiedz
#52
A ja po półtora roku "obcowania" z Vistą naprawdę ją polubiłem Uśmiech
Ale to oczywiście indywidualna kwestia.

XP się mniej "bałem". Tutaj za dużo procesów, których nie znam... Ani jednego bluescreena, kilka tylko padów (w ciągu 1.5 roku), a robię na nim wch... Uśmiech
Inna sprawa - że kupiłem Ultimate i zestaw narzędzi, jaki dostałem, był przydatny. Z tego co wiem, w niższych wersjach czegoś tam brakuje (np. chyba "shrinkowania" partycji).

Jest inny problem... Co prawda raczej nie wyłączam lapka (chodzi sobie 24/7, czasem tylko usypiam), ale jak już muszę, to start jest maaakabrycznie wolny. czasem i 3 minuty do ekranu logowania, a potem jeszcze z minuta, a lapek to core2duo 2g, 2g ramu... I czasem wtedy wywala się usługa logowania, na szczęście sama się restartuje. A potem czeeeekać aaaaż sięeeee Reporting Services pooooodnioooosą - ale potem już jak burza Uśmiech

Ale pomijając tę niedogodność (raz na ruski rok) - mam tu wszystko (menu start się już nie mieści na ekranie - ale wszystko legal Uśmiech ), co potrzebne do pracy, żadnego "emulowania", żadnego "konfigurowania" - po przyjściu z pracy siadam i robię kolejną robotę. Na netbooku mam XP i także nie narzekam.

Tutaj mam Visual Studio (na Linuksie nie mam i raczej nie będę miał, a zabawkowe zastępniki raczej mnie nie interesują) z SQL Serverem i Reporting Services, Office (zgodność z dokumentami firmowymi musi być 100%, a nie "przybliżona"), Statistica (nie wiem, czy jest już na Linuksa, a do samego języka "R" nie chce mi się już wracać).

Już się chyba nie przesiądę na Linuksa, bo nie mam po prostu po co. Przez 3 lata się "wahałem", nawet sobie pod nim radziłem (chociaż w przypadku WiFi i iPlusa nigdy nic nie szło zgodnie z manualem Duży uśmiech). Ale dziś, gdy mam tutaj wszystko, co potrzebne do pracy, do systemu mam jakieś cholerne szczęście Uśmiech (chociaż pełny obraz dysku 2 razy do roku - obowiązkowo), nie widzę po prostu potrzeby przesiadki na nic innego. A "ideologia" mnie zwyczajne nie interesuje.

Nie znosiliśmy się z Win98 - to było straszne... Ale od Win2000 już sama przyjemność. Od Win 7 oczekuję jedynie szybszego startu.

Na przesiadki miałem czas, gdy studiowałem, a na kompie nie robiłem nic poważniejszego. A .NETa jeszcze nie znałem praktycznie (koniec IV roku dopiero), że o znienawidzonej statystyce nie wspomnę. Teraz już o wiele za późno - po prostu związałem się z M$ i dobrze na tym wychodzę Uśmiech
Null pointer exception
Odpowiedz
#53
A ja po prostu nie chcę tych cukierkowych gówien, bezsensownych sidebarów, mało opcji personalizacji, nonstop wyskakujących błędów, wieszania się aplikacji a zwłaszcza gier no i samoaktualizującego się kompa bez twojej wiedzy (który robi to zawsze w najgorszym momencie np. u brata: podczas grania w gry Oczko ).

No ale na razie to wszystko jedno, mój lapek ma 192 MB RAMu więc póki co jestem uziemiony z tym co mam Oczko

Bluescreena przez te 3 lata widziałem może z 5 razy, i to nigdy podczas pracy a podczas włączania. Nigdy mi się nie zawiesił - ale często mi zamula bo mam mało RAMu :-P
Odpowiedz
#54
Athei Overlord napisał(a):Jest inny problem... Co prawda raczej nie wyłączam lapka (chodzi sobie 24/7, czasem tylko usypiam), ale jak już muszę, to start jest maaakabrycznie wolny. czasem i 3 minuty do ekranu logowania, a potem jeszcze z minuta, a lapek to core2duo 2g, 2g ramu...
znasz to?
http://www.vista.pl/porady/257_jak_przys...dyski.html
http://www.vista.pl/porady/230_jak_przys...esora.html
Cywilizacja to demokracja i podatki - P.Ikonowicz
Blog opuszczony
Odpowiedz
#55
Jestem szczęśliwym użytkownikiem linuxa od około pół roku i nie tęskniłem ani na sekundę za tym systemem, którego nazwy już nawet nie chcę pamiętać.
Na stacjonarnym ubuntu - do luźniejszych spraw po godzinach, a na laptopie mam debiana i na nim pracuję.

Wcześniej próbowałem się przesiadać, ale w końcu wracałem do ... z różnych powodów. Potem się uparłem i w końcu się przyzwyczaiłem.

Smutne, że nawet na uczelniach instalują W ... Uczelnie powinny pracować na darmowym oprogramowaniu. Z unixa na uczelni miałem tylko jeden semestr, a proporcja powinna być odwrotna. Jeden semestr z W...
Odpowiedz
#56
Powinni uczyć tego, co będzie potrzebne.

Poza uczelniami informatycznymi:
- Windows, ponieważ w większości przypadków to z niego będzie się w pracy korzystać.
- Linux, aby mieć alternatywę w domu, jeżeli nie chce się, nie lubi się lub nie stać na Windows. Albo móc sobie naprawić Windows (o ile się umie) z poziomu uruchomionego z CD albo USB Linuksa.

Taki pendrive to czasem ostatnia deska ratunku Uśmiech

Na uczelniach informatycznych:
Zasadniczo ten system, pod którym będzie się potem najczęściej pracować. 100% mojej pracy to Windows i technologie MS. Mój kolega z pracy owe 100% spędza na Linuksie.

Drugi system - aby informatyk miał pojęcie i nieco praktyki w pracy z innymi systemami. W końcu po to poszedł na informatykę.
Null pointer exception
Odpowiedz
#57
Athei, to moim zdaniem błędne koło.
Wydaje mi się, że w pracy jest potrzebny windows dlatego, że ludzie którzy zakładają te firmy mieli windowsa na uczelni.

Albo Microsoft lobbuje, zastrasza, albo z samego faktu popularności tego systemu. Płaci grube miliardy, by ludzie przyzwyczaili się do windowsów i innego oprogramowania, a potem idą do pracy i robią na tym, na czym są przyzwyczajeni.

Jest w tym coś niedobrego, że w pracy stostuje się oprogramowanie firmy, która ma taką niechlubną przeszłość.

Dla mnie to analogiczne jak pobieranie opłat za drogi publiczne. Microsoft, gdyby nie miał konkurencji mógłby podnieść ceny systemu do 10 000 i nie miałbyś wyjścia.
Odpowiedz
#58
Masz dużo racji.

Ale nic też nie poradzę, że rozwiązania biznesowe i narzędzia RAD do ich produkcji MS ma świetne Uśmiech Dali mi do ręki za darmo cały pakiet świetnych narzędzi nie tylko do nauki ale i komercyjnego zarobku, co radykalnie poprawiło mój byt, że się tak wyrażę...

Co nie znaczy, że zrobili to z dobrego serca - po prostu wychowali sobie (i wychowują nadal) silną kadrę programistów, którzy na ich narzędziach piszą pod ich system. Trudno mieć do nich o to żal.

Natomiast ich praktyki licencyjne (w tym prawo do helpdesku i odpowiedzialność) mnie też doprowadzały do płaczu, gdy zajmowałem się tym przez chwilę w korporacji, w której pracuję.

Cóż - kto ma pieniądze, ten ma władzę... Moralność w biznesie nie istnieje.

A owa konkurencja i tak wymogła na nich sporo ustępstw. Przecież oprogramowanie OEM, wersje studenckie i domowe (sam kupiłem w piątek Office do domu na 3 stanowiska), udostępnienie potężnych zasobów w ramach programu MSDNAA, udostępnienie narzędzi do komercyjnego wykorzystania... Oni też się muszą dopasować do reguł rynkowych, nie są tutaj bogami Uśmiech To jak Hitler - zawsze istniała nadzieja, bo był śmiertelny...
Null pointer exception
Odpowiedz
#59
ale o czym mowa? z linuksem mam do czynienia 4 - 5 lat. od 4, 5 lat slysze ze za rok bedzie taka rewolucja, ze nie ma chuja we wsi. w tym czasie Gnome zminil wersje z fafnascie razy, a najbardziej rewolucyjnym osiagnieciem od wersji 2.2 byly zakladki menu i zmiana motywu graficznego. bo co mi po uporzadkowaniu kodu? i tak ze wszystkim. a ostatnio wgrywam sobie nowe Ubuntu, instaluje Jave, instaluje aplet Oandy i co? i musze kombinowac jak zrobic do tego skrot na pulpicie, bo samo sie nie chce robic. a w poprzednich wersjach bylo ok. nie, kurwa, mam to w dupie. zawsze cos jest zjebane i zawsze jest pieprzenie, ze w nastepnej wersji poprawia. i poprawiaja, zjebujac cos innego. ja mam dosc;[
Cywilizacja to demokracja i podatki - P.Ikonowicz
Blog opuszczony
Odpowiedz
#60
Wszystko ma plusy i minusy.
Ciekawe jakby było, gdybyśmy od małego byli wychowani na linuxie, a tematem wątku byłyby przenosiny na windows.
Pewnie leciałyby wyrazy na k i na ch.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości