Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS jest dziki, PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły
#1
Długo rozmyślałem nad tytułem tego wątku, obawiając się, że nawiązując do PiSu zanadto wpisuję go w bieżączkę polityczną, co mogłoby negatywnie odbić się na uniwersalnym odbiorze problemu, na który chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę, ale ostatecznie zdecydowałem się pozostać przy tym skrócie myślowym psycholewica->antypis, ponieważ mam wrażenie, że jednak w jakimś zakresie samo zjawisko psycholewicowości jest ściśle powiązane z partią rządzącą, gdzie nie mam na myśli tego, że PiS jest przyczyną psycholewicy, ale jest kontekstem nad wyraz sprzyjającym wypiętrzeniu się tego zjawiska. Partia rządząca przyciąga bowiem jak magnes wszystkie najgorsze cechy strony lewoliberalnej.

Na sam początek pragnę poczynić pewne zastrzeżenie terminologiczne, mianowicie pojęcie psycholewicy, jakim będę operować, nie obejmuje wszystkich osób o poglądach lewoliberalnych, a jedynie te osoby, które żywią irracjonalną niechęć czy wręcz nienawiść do wszystkiego co „prawicowe”, a co skupia – ich zdaniem - w sobie w stopniu wybitnym formacja PiS. Cechą charakterystyczną psycholewaka jest nie tylko nienawiść do PiSu, ale również sprowadzanie prawicowości do PiSu. Innymi słowy – psycholewak nienawidzi prawicy, bo nienawidzi PiSu, z czego wynikają takie potworki, jak nazywanie np. formacji Konfederacja „przybudówką PiSu” (kto ma w ogóle pojęcie o założeniach ideologicznych i pozycji jaką Konfederacja zajmuje wobec PiSu, nigdy by na taką balwiernię nie wpadł). Oczywiście, życzliwie zakładam, że to nie szeregowy psycholewak wymyśla podobne kocopały, a jedynie powtarza je za Michnikowymi mediami, w związku z tym moją analizę psycholewicy należałoby w pierwszym rzędzie odnosić nie tyle do jej licznych tub, co do jej kreatorów i animatorów. 

Przechodząc do rzeczy, jeśli jesteś osobą o prawicowych poglądach albo centrowych, która stara się w sposób maksymalnie obiektywny rozważyć dobre i złe strony każdej ze stron i w swojej nieroztropności poweźmiesz zamiar podzielenia się swoimi spostrzeżeniami, które albo są jednoznacznie proprawicowe bądź przynajmniej zdają się puszczać oczko zrozumienia w stronę strony prawicowej, to masz jak w banku, że żołnierz lub cała armia żołnierzy psycholewicy, którzy z największym prawdopodobieństwem będą czuwać na posterunku, ruszą zawzięcie do szturmu, wyzywając cię od „PiSiurów”, „kaczystów”, „faszystów”, imputując, że „wypełniasz instrukcje Prezesa” albo wiedzę o świecie czerpiesz z TVP Info. Kiedy w zrozumiałym zresztą skonfundowaniu oznajmisz, że przecież wcale nie jesteś wyborcą,  ani nawet sympatykiem PiSu, albo ci nie uwierzą, albo (ci mniej zacietrzewieni) machną na ten niuans ręką, wszak niedaleko pada przybudówka od budowli. A jeszcze znajdą się również i tacy, którzy nabiorą podejrzeń, że jak nie z PiSu to musisz być od tych narodowców, czyli (jak powszechnie, a więc w psycholewicowej bańce wiadomo) kryptofaszystów i nazioli, czyli w zasadzie – jeszcze gorzej, choć to akurat raczej żadnemu rasowemu psycholewakowi nie przejdzie przez gardło, jako że PIS to zło absolutne.

Mało tego, nawet jeśli wcale nie masz poglądów prawicowych, ani nie puszczasz żadnych oczek w stronę prawicy albo przynajmniej starasz się swoje poglądy zachować dla siebie, przynajmniej w sferze publicznej, ale przyjdzie ci do głowy np. odebrać nagrodę czy jakieś wyróżnienie jak np. Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości z rąk prezydenta Andrzeja Dudy, to cóż by tu rzec, skisłeś! – jak to za mojego dzieciństwa wołało się podczas  jednej z najmniej kreatywnych zabaw rozgrywających się na korytarzach szkolnych. Tak się właśnie kończy układanie się ze złem absolutnym ucieleśnionym przez PiS. Jak wiadomo, żaden szanujący się człowiek ręki PiSiurowi nie poda, a co dopiero mówić o przyjmowaniu z rąk PISiura honorów:
https://natemat.pl/288753,emilian-kamins...rzeja-dudy
 
Widać że uczucie wstydu jest mu obce. Bedziemy pamiętać.

Takiej plamy w życiorysie Pan Emil nie wymże. Wsyd i obciach

Jest mu obojętne czy "demokratycznie wybrany" prezydent łamie Konstytucję. Kompletne zero.

Straciłeś wielu, wielu przyjciół twojego teatru. Jesteś mało honorowy, jesli akceptujesz łamanie konstytucji.

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35...oleni.html

Z tych rąk przyjąłbym co najwyżej papier toaletowy, gdyby skończył mi się w szalecie, a Adrian byłby tam przypadkiem i zaoferował, że poda górą albo pod drzwiami.

Godne potępienia jest przyjmowanie odznaczeń od obecnej władzy. Krystyna Próbki, Halina Frąckowiak czy Emilian Kamiński powinni spotkać się ze społecznym wykluczeniem, spolecznym ostracyzmem.

Dla zaspokojenia wlasnych ambicji upodlic się, to bardzo przykre.


Nie czytałem i teraz to na pewno nie przeczytam.
 
Tym jakże sugestywnym obrazem tego, czym jest psycholewica otwieram ten długo wyczekiwany z racji mojej dwutygodniowej banicji wątek, a swoją droga ta banicja na dobre jemu wyszła, bo mój niezwykle żywy mózg miał dość czasu, aby dać się ujarzmić potrzebom pióra.

Zapraszam jak zwykle do komentowania, zadawania pytań itd. Uprzedzam, że wszystkie posty ewidentnie niemerytoryczne oraz wycieczki personalne zostaną zgłoszone moderacji.
Odpowiedz
#2
W innym temacie nawinął się ciekawy wpis, który można potraktować jako przejaw psycholewicowości:
https://ateista.pl/showthread.php?tid=14...#pid728553

Pelikan
Cytat:A o tym, że coś jest trollingiem, decyduje arbitralnie moderator.
Gawain
Cytat:Oczywiście, że decyduje arbitralnie moderator. Pierwsza zasada działania magii? Nie negocjować z terrorystami. Forum pamięta piękne czasy wojny Godboya z Cywilizacją Zachodu i wszystko oprócz "Niech się dzieje Wola Moda" kończyło się zasrywaniem niekończące się liczby wątków nieopisanym syfem. Także szkoda, że z nami nie zostaniesz.
Czymś symptomatycznym dla psycholewicy jest skryte pragnienie rządów autorytarnych. Im bardziej krzyczą "konstytucja", "rządy prawa", "demokracja", tym bardziej należałoby podejrzewać, że marzy im się taki autorytarny wódz z prawdziwego zdarzenia, który po prostu weźmie i zrobi porządek.

Zauważmy, że to forum ma profil zdecydowanie liberalnolewicowy, a autorytarne rządy Gawaina praktycznie nikomu nie przeszkadzają. Czy więc sprzeciw wobec PiSu, wodzowskiej retoryki Jarosława Kaczyńskiego, zapędom autorytarnym tej partii należałoby interpretować jako bunt przeciwko autorytaryzmowi w ogóle - jak sugerowała niedawno nasza świeżo upieczona noblistka - czy może jednak chodzi o bunt przeciwko autorytaryzmowi w prawicowym wydaniu, a więc de facto bunt przeciwko prawicy. A to by z kolei tłumaczyło, dlaczego psycholewica wątpi w demokratyczność demokratycznie wybranej partii, demokratyczny jest bowiem tylko taki wybór, który rządy oddaje lewicy.
Odpowiedz
#3
towarzyski.pelikan napisał(a): pojęcie psycholewicy, jakim będę operować, nie obejmuje wszystkich osób o poglądach lewoliberalnych, a jedynie te osoby, które żywią irracjonalną niechęć czy wręcz nienawiść do wszystkiego co „prawicowe”, a co skupia – ich zdaniem - w sobie w stopniu wybitnym formacja PiS.
Po czym odróżniasz irracjonalną niechęć czy wręcz nienawiść od racjonalnej niechęci czy wręcz nienawiści? Np. strach przed wężami ma podstawy racjonalne, bo niektóre węże są bardzo niebezpieczne. Oczywiście, wrzeszczenie i machanie rękami na widok zaskrońca może się wydawać nieracjonalne, ale tak naprawdę jest tylko błędną oceną sytuacji, opartą na pewnych racjonalnych podstawach.
Cytat:Cechą charakterystyczną psycholewaka jest nie tylko nienawiść do PiSu, ale również sprowadzanie prawicowości do PiSu. Innymi słowy – psycholewak nienawidzi prawicy, bo nienawidzi PiSu,
A skąd twoje przekonanie, że akurat tak, a nie na odwrót?
Cytat:z czego wynikają takie potworki, jak nazywanie np. formacji Konfederacja „przybudówką PiSu” (kto ma w ogóle pojęcie o założeniach ideologicznych i pozycji jaką Konfederacja zajmuje wobec PiSu, nigdy by na taką balwiernię nie wpadł).
Kto ma pojęcie o biologii, ten wie, że latimeria bardziej jest spokrewniona z jeżem i bocianem, niż z karpiem i śledziem, mimo to nazywa się ją rybą. Jeśli bowiem coś wygląda jak ryba, pływa jak ryba i śmierdzi jak ryba,  to czemu miałoby nie nazywać się ryba? Mądrość ludowa mówi, że nieważna jest podbudowa ideolo partii, ważne są poglądy i czyny tych, którzy tę partię popierają. Każda partia w demokracji jest bowiem "populistyczna" i musi podlizywać się swoim wyborcom. Korwinowcy mogą nawijać o "wolności gospodarczej", i o tym, jakie to dla nich niesamowicie ważne w porównaniu z problemami nieważnymi, ale jakby co, to popierają każdego socjalistę, który też nie lubi pedałów.
Cytat:Przechodząc do rzeczy, jeśli jesteś osobą o prawicowych poglądach albo centrowych, która stara się w sposób maksymalnie obiektywny rozważyć dobre i złe strony każdej ze stron i w swojej nieroztropności poweźmiesz zamiar podzielenia się swoimi spostrzeżeniami, które albo są jednoznacznie proprawicowe bądź przynajmniej zdają się puszczać oczko zrozumienia w stronę strony prawicowej, to masz jak w banku, że żołnierz lub cała armia żołnierzy psycholewicy, którzy z największym prawdopodobieństwem będą czuwać na posterunku, ruszą zawzięcie do szturmu, wyzywając cię od „PiSiurów”, „kaczystów”, „faszystów”, imputując, że „wypełniasz instrukcje Prezesa” albo wiedzę o świecie czerpiesz z TVP Info. Kiedy w zrozumiałym zresztą skonfundowaniu oznajmisz, że przecież wcale nie jesteś wyborcą,  ani nawet sympatykiem PiSu, albo ci nie uwierzą, albo (ci mniej zacietrzewieni) machną na ten niuans ręką, wszak niedaleko pada przybudówka od budowli.
No tak jest. I tobie wychodzi, że to wynika z jakiegoś defektu muzgó? W Niemczech w latach 30 chadecja (partia Zentrum, najbardziej popularna wśród katolików) nie wywodziła się z ideologii nazistowskiej, ale poparła władzę Hitlera. I to wystarczy. Czy każdy, kto wtedy krzyczał "konserwatyzm to Hitler" był psycholewakiem, komunistą i Ży...mianinem?

towarzyski.pelikan napisał(a): Czymś symptomatycznym dla psycholewicy jest skryte pragnienie rządów autorytarnych. Im bardziej krzyczą "konstytucja", "rządy prawa", "demokracja", tym bardziej należałoby podejrzewać, że marzy im się taki autorytarny wódz z prawdziwego zdarzenia, który po prostu weźmie i zrobi porządek.
A tu widzimy przykład projekcji.
Cytat:Zauważmy, że to forum ma profil zdecydowanie liberalnolewicowy, a autorytarne rządy Gawaina praktycznie nikomu nie przeszkadzają.
Tobie, jak zwykle narodowcom, myli się władza polityczna z prawem własności. To forum nie jest powszechnym dobrem wszystkich obywateli, utrzymywanym z przymusowych podatków. Jest prywatną własnością pana na włościach, który według własnego gustu dobiera sobie hajduków i ekonomów.
Cytat:Czy więc sprzeciw wobec PiSu, wodzowskiej retoryki Jarosława Kaczyńskiego, zapędom autorytarnym tej partii należałoby interpretować jako bunt przeciwko autorytaryzmowi w ogóle - jak sugerowała niedawno nasza świeżo upieczona noblistka - czy może jednak chodzi o bunt przeciwko autorytaryzmowi w prawicowym wydaniu, a więc de facto bunt przeciwko prawicy.
W pewnym sensie tak, jest to bunt przeciwko autorytaryzmowi w prawicowym wydaniu, a więc przeciwko traktowaniu państwa jak swojego prywatnego folwarku.
Odpowiedz
#4
towarzyski.pelikan napisał(a): osób o poglądach lewoliberalnych,

Albo lewych, albo liberalnych. To się nawzajem wyklucza.



Cytat: irracjonalną niechęć czy wręcz nienawiść do wszystkiego co „prawicowe”, a co skupia – ich zdaniem - w sobie w stopniu wybitnym formacja PiS.

1. Niechęć, czy wręcz nienawiść do PIS ze strony Polaków jest jak najbardziej racjonalna, tak samo jak racjonalna była nienawiść do PZPR.

2. Formacja PIS jest skrajnie lewicowa, rewolucyjna, dążąca, mówiąc językiem Lenina, do "radykalnych przekształceń społeczno-własnościowych" Niechęć, czy nienawiść do PIS oznacza zatem postawę konserwatywną, lub liberalną, w każdym razie - prawicową.


Cytat:Cechą charakterystyczną psycholewaka jest nie tylko nienawiść do PiSu, ale również sprowadzanie prawicowości do PiSu.

Jedyną obecną partią bardziej lewicową od PIS jest Razem. Nawet SLD, jako całość, jest od PIS na prawo


Cytat: poweźmiesz zamiar podzielenia się swoimi spostrzeżeniami, które albo są jednoznacznie proprawicowe bądź przynajmniej zdają się puszczać oczko zrozumienia w stronę strony prawicowej, to masz jak w banku, że żołnierz lub cała armia żołnierzy psycholewicy, którzy z największym prawdopodobieństwem będą czuwać na posterunku, ruszą zawzięcie do szturmu, wyzywając cię od „PiSiurów”, „kaczystów”, „faszystów”, imputując, że „wypełniasz instrukcje Prezesa” albo wiedzę o świecie czerpiesz z TVP Info.


Co ciekawe taki pilaster, osoba o jednoznacznie prawicowych poglądach, oscylujących pomiędzy KO a Konfederacją, dajaca im wyraz wyraziście i dobitnie, jakoś nie przypomina sobie, aby był wyzywany od PISiurów, kaczystów, czy "wypełniających instrukcje Prezesa" Oczko


Cytat: przyjdzie ci do głowy np. odebrać nagrodę czy jakieś wyróżnienie jak np. Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości z rąk prezydenta Andrzeja Dudy, to cóż by tu rzec, skisłeś!

Pilaster nie uważa, żeby odbierania nagrody z rąk Dudy było dokładnie tym samym, co odbieranie nagrody z rąk Hansa Franka, czy Bieruta, ale różnica jest na tyle niewielka, że rozumie poglądy, które je utożsamiają. I tym samym krytykują odbierających
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#5
ZaKotem napisał(a): Po czym odróżniasz irracjonalną niechęć czy wręcz nienawiść od racjonalnej niechęci czy wręcz nienawiści? Np. strach przed wężami ma podstawy racjonalne, bo niektóre węże są bardzo niebezpieczne. Oczywiście, wrzeszczenie i machanie rękami na widok zaskrońca może się wydawać nieracjonalne, ale tak naprawdę jest tylko błędną oceną sytuacji, opartą na pewnych racjonalnych podstawach.
Nienawiść nigdy nie jest racjonalna, a po tym właśnie poznaję irracjonalną niechęć, że przyćmiewa zdolność racjonalnego myślenia. Przekładając to na Twój przykład z wężem, to zjawisko psycholewicy porównałbym do wrzeszczenia i machania rękami na widok nawet nie zaskrońca, a węża ogrodowego. Na poziomie atawizmów jest to oczywisce zrozumiałe.
Cytat:A skąd twoje przekonanie, że akurat tak, a nie na odwrót?
 Ponieważ jak sie przyznasz, że masz poglądy prawicowe, to dowiesz się, że czerpiesz wiedze z TVP Info, wypełniasz instrukcje Prezesa, jesteś zwolennikiem łamania Konstytucji i masz na ścianie w sypialni plakat z Jarosławem Kaczyńskim. Ponadto, na dźwięk słowa "prawica" u psycholewaka pojawia się drogą skojarzeniową pojęcie "faszyzm". To wszystko razem wzięte świadczy o tym, że psycholewica definiuje prawicowość wychodząc od PiSu.
Cytat:Mądrość ludowa mówi, że nieważna jest podbudowa ideolo partii, ważne są poglądy i czyny tych, którzy tę partię popierają. Każda partia w demokracji jest bowiem "populistyczna" i musi podlizywać się swoim wyborcom. Korwinowcy mogą nawijać o "wolności gospodarczej", i o tym, jakie to dla nich niesamowicie ważne w porównaniu z problemami nieważnymi, ale jakby co, to popierają każdego socjalistę, który też nie lubi pedałów.
No i właśnie w tej warstwie czynnej się ujawniają ewidentne różnice pomiędzy PiSem a Konfederacją. Natomiast jeśli dla psycholewaka sprawą priorytetową jest LGBT, a do tej pory jedyną liczącą się formacją, która przynajmniej oficjalnie była przeciwko LGBT był PiS, to znaczy Konfederacja to prawie PiS. Przy okazji zwróciłeś uwagę na kolejną charakterystczną cechą psycholewaka - fiksacja na punkcie spraw okołoseksualnych. 
Cytat:No tak jest. I tobie wychodzi, że to wynika z jakiegoś defektu muzgó? W Niemczech w latach 30 chadecja (partia Zentrum, najbardziej popularna wśród katolików) nie wywodziła się z ideologią nazistowskiej, ale poparła władzę Hitlera. I to wystarczy. Czy każdy, kto wtedy krzyczał "konserwatyzm to Hitler" był psycholewakiem, komunistą i Ży...mianinem?
Jeśli sądzisz, że miały powody sądzić, ze to właśnie konserwatyzm był przyczyną poparcia Hitlera, to nie ma w tym nic psycholewicowego. Teraz wypadałoby to tylko uzasadnić.
Cytat:Tobie, jak zwykle narodowcom, myli się władza polityczna z prawem własności. To forum nie jest powszechnym dobrem wszystkich obywateli, utrzymywanym z przymusowych podatków. Jest prywatną własnością pana na włościach, który według własnego gustu dobiera sobie hajduków i ekonomów.
Czyli jak pracujesz u prywaciarza, podpisujesz umowę i regulamin, który rzekomo obowiązuje w firmie, a potem ten prywaciarz jak już podjąłeś z nim współpracę, nagle łamie ten regulamin i nie wywiązuje się z umowy, to wtedy nie masz powodu do skarg i zażaleń? Jak się nie podoba, to wypier papier?
Cytat:W pewnym sensie tak, jest to bunt przeciwko autorytaryzmowi w prawicowym wydaniu, a więc przeciwko traktowaniu państwa jak swojego prywatnego folwarku.
A czemu uważasz, że ten autorytaryzm prawicowy jest gorszy niż lewicowy?

pilaster napisał(a): Albo lewych, albo liberalnych. To się nawzajem wyklucza.
Pilaster, chłopie, jeśli dla Ciebie prawicowośc sprowadza sie do poglądów na gospodarkę, to ja nie mam zamiaru z Toba polemizować. Ja piszę tutaj tylko o światopoglądówce.

Jesteś naprawdę ewenementem wśród zwolenników KO. Przeciętny wyborca KO PiS utożsamia z prawicą i to radykalną, dlatego że ludzie pojęcia prawica i lewica głównie stosują w celu zaszufladkowania światopoglądu.

Cytat:Co ciekawe taki pilaster, osoba o jednoznacznie prawicowych poglądach, oscylujących pomiędzy KO a Konfederacją, dajaca im wyraz wyraziście i dobitnie, jakoś nie przypomina sobie, aby był wyzywany od PISiurów, kaczystów, czy "wypełniających instrukcje Prezesa" [Obrazek: wink.gif]

Byłbym szczerze zdumiony, gdyby Pilaster był wzywany od PiSiurów, skoro co drugie zdanie Pilastra jest o tym, jaki PiS jest zły. 

Cytat:Pilaster nie uważa, żeby odbierania nagrody z rąk Dudy było dokładnie tym samym, co odbieranie nagrody z rąk Hansa Franka, czy Bieruta, ale różnica jest na tyle niewielka, że rozumie poglądy, które je utożsamiają. I tym samym krytykują odbierających


To niech Pilaster wytłumaczy, czemu tak uważa.
Odpowiedz
#6
towarzyski.pelikan napisał(a): jeśli dla psycholewaka sprawą priorytetową jest LGBT, a do tej pory jedyną liczącą się formacją, która przynajmniej oficjalnie była przeciwko LGBT był PiS, to znaczy Konfederacja to prawie PiS. Przy okazji zwróciłeś uwagę na kolejną charakterystczną cechą psycholewaka - fiksacja na punkcie spraw okołoseksualnych.

Czyżby do psycholewicy zaliczał towarzyski pelikan przede wszystkim PIS? Sprawa LGBT jest dla Was priorytetowa (nic dziwnego, musicie w końcu jakoś pokazać że róznicie się czymś od Wiosny), nie mówiąc już o fiksacji na punkcie spraw okołoseksualnych


Cytat:Jeśli sądzisz, że miały powody sądzić, ze to właśnie konserwatyzm był przyczyną poparcia Hitlera, to nie ma w tym nic psycholewicowego. Teraz wypadałoby to tylko uzasadnić.

Dziecinnie proste. Hitler zaszantażował konserwatystów że jest jedyną barierą broniąca Niemcy przed bolszewizmem. I tak w obronie przed komunizmem Niemcy zainstalowali sobie coś od komunizmu jeszcze gorszego. Smutny


Cytat:
pilaster napisał(a): Albo lewych, albo liberalnych. To się nawzajem wyklucza.
Pilaster, chłopie, jeśli dla Ciebie prawicowośc sprowadza sie do poglądów na gospodarkę, to ja nie mam zamiaru z Toba polemizować. Ja piszę tutaj tylko o światopoglądówce.

Liczy sie praktycznie wyłącznie ekonomia i podział polityczny wokół spraw ekonomicznych jest priorytetowy względem podziału wokół jakichkolwiek innych spraw. ALe Wy przecież jesteście psycholewicą. Dla Was priorytetowe sa kwestie LGBT - sam towarzyski przeciez to napisał Uśmiech


Cytat:Jesteś naprawdę ewenementem wśród zwolenników KO.

Tak jakby towarzyski miał pojęcie o elektoracie KO, albo i Konfederacji. Dla jasności - jest to praktycznie ten sam elektorat (wielkomiejski, inteligentny, wykształcony i patriotycznie nastawiony). Różnica jest tylko taka, że wyborcy Konfederacji są zdecydowanie młodsi, tacy którzy się jeszcze majątku i pozycji społecznej i zawodowej nie dorobili. A wyborcy KO już tak. Jezeli chodzi o wyborców, to Konfederacja jest znacznie bliższa SLD nawet niż PIS.

Natomiast Wy, elektorat PIS, to zupełnie inna bajka.


Cytat:
Cytat:Co ciekawe taki pilaster, osoba o jednoznacznie prawicowych poglądach, oscylujących pomiędzy KO a Konfederacją, dajaca im wyraz wyraziście i dobitnie, jakoś nie przypomina sobie, aby był wyzywany od PISiurów, kaczystów, czy "wypełniających instrukcje Prezesa" [Obrazek: wink.gif]

Byłbym szczerze zdumiony, gdyby Pilaster był wzywany od PiSiurów, skoro co drugie zdanie Pilastra jest o tym, jaki PiS jest zły. 

Czyli podstawowy lemat towarzyskiego, jakoby osoby o prawicowych poglądach są powszechnie utożsamiane z PIS, własnie się rozsypał w gruzy. Cwaniak


Cytat:
Cytat:Pilaster nie uważa, żeby odbierania nagrody z rąk Dudy było dokładnie tym samym, co odbieranie nagrody z rąk Hansa Franka, czy Bieruta, ale różnica jest na tyle niewielka, że rozumie poglądy, które je utożsamiają. I tym samym krytykują odbierających


To niech Pilaster wytłumaczy, czemu tak uważa.

Celem polityki w/w, Franka, Bieruta i Dudy nie jest/nie było dobro Polski, tylko dobro instytucji Polsce skrajnie wrogich - odpowiednio III Rzeszy, ZSRR i PIS. Zatem przyjmując jakieś nagrody z ich rąk, przyjmujący niejako podpisuje się pod taką polityką.

Oczywiście są i róznice. PIS jest dla Polski zdecydowanie mniej szkodliwy niż ZSRR, nie mówiąc już o III Rzeszy - ale to różnica jedynie ilościowa.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#7
pilaster napisał(a): Liczy sie praktycznie wyłącznie ekonomia i podział polityczny wokół spraw ekonomicznych jest priorytetowy względem podziału wokół jakichkolwiek innych spraw. ALe Wy przecież jesteście psycholewicą. Dla Was priorytetowe sa kwestie LGBT - sam towarzyski przeciez to napisał Uśmiech
Rzecz w tym, że istnieje pewna korelacja między "libertynizmem" a stosunkiem do wolnego rynku, a która jest akurat zupełnie odwrotna, niż się korwinom wydaje. Większość wyborców po prostu zupełnie nie zna się na ekonomii i populiści mogą im wmówić w tej materii, co chcą. A na d... Maryni każdy się zna. Dlatego racjonalne jest koncentrowanie się na d... Maryni i wspieranie tego kierunku d...marynizmu, który koreluje że skłonnością do budowania społeczeństwa wolnorynkowego. To bowiem daje realne korzyści polityczne i realne zmiany w gospodarce.

Cytat:Tak jakby towarzyski miał pojęcie o elektoracie KO, albo i Konfederacji. Dla jasności - jest to praktycznie ten sam elektorat (wielkomiejski, inteligentny, wykształcony i patriotycznie nastawiony). Różnica jest tylko taka, że wyborcy Konfederacji są zdecydowanie młodsi, tacy którzy się jeszcze majątku i pozycji społecznej i zawodowej nie dorobili.
Jak również dzieci ani w ogóle żadnych silniejszych powiązań rodzinnych, co jest dość istotne, bo znacznie skraca perspektywę. Do tego jest to elektorat niemal jednopłciowy, co jest już zupełnie nietypowe w porównaniu z jakąkolwiek inną polską partią. Grupa młodych mężczyzn zachowuje się inaczej niż grupa młodych i starych mężczyzn i kobiet, choćby pochodzili z tego samego środowiska. W sprawach ekonomicznych również, może przede wszystkim.
Odpowiedz
#8
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): Liczy sie praktycznie wyłącznie ekonomia i podział polityczny wokół spraw ekonomicznych jest priorytetowy względem podziału wokół jakichkolwiek innych spraw. ALe Wy przecież jesteście psycholewicą. Dla Was priorytetowe sa kwestie LGBT - sam towarzyski przeciez to napisał Uśmiech
Rzecz w tym, że istnieje pewna korelacja między "libertynizmem" a stosunkiem do wolnego rynku, a która jest akurat zupełnie odwrotna, niż się korwinom wydaje. Większość wyborców po prostu zupełnie nie zna się na ekonomii i populiści mogą im wmówić w tej materii, co chcą. A na d... Maryni każdy się zna. Dlatego racjonalne jest koncentrowanie się na d... Maryni i wspieranie tego kierunku d...marynizmu, który koreluje że skłonnością do budowania społeczeństwa wolnorynkowego.

Tak by było, gdyby, obok samej korelacji, wiadomy był związek przyczynowo - skutkowy. Pilaster, być może jak na korwinistę nietypowo, jest przekonany,że związek jest odwrotny. Tzn zamożne, praworządne wolnorynkowe społeczeństwo, staje się automatycznie dużo bardziej tolerancyjne wobec postulatów LGBT. Ale nie odwrotnie. Kapitulacja przed ideologią LGBT w żaden sposób zatem nie przyśpiesza ruchu w stronę praworządnosci i wolnego rynku. Niemniej walka z LGBT i czynienie z tego głównego punktu ciężkości polityki, nie przyśpiesza tego również. A może nawet dac  efekt przeciwny.


Cytat:
Cytat:Tak jakby towarzyski miał pojęcie o elektoracie KO, albo i Konfederacji. Dla jasności - jest to praktycznie ten sam elektorat (wielkomiejski, inteligentny, wykształcony i patriotycznie nastawiony). Różnica jest tylko taka, że wyborcy Konfederacji są zdecydowanie młodsi, tacy którzy się jeszcze majątku i pozycji społecznej i zawodowej nie dorobili.
Jak również dzieci ani w ogóle żadnych silniejszych powiązań rodzinnych, co jest dość istotne, bo znacznie skraca perspektywę.

Poniekąd. W miarę jak wyborcy Konfederacji się dorabiają majątku, rodzin i dzieci, przechodzą stopniowo na pozycje KO (albo nawet SLD sic(!!!) - w niewielkim stopniu, ale zauwazalnie). W żadnym wypadku PIS

Cytat:Do tego jest to elektorat niemal jednopłciowy, co jest już zupełnie nietypowe w porównaniu z jakąkolwiek inną polską partią.

Doprawdy? A skąd pochodzi ta informacja?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#9
pilaster napisał(a): Czyżby do psycholewicy zaliczał towarzyski pelikan przede wszystkim PIS? Sprawa LGBT jest dla Was priorytetowa...
W zasadzie cały Twój post jest wyśmienitą ilustracją pseudolewicy. Właśnie się dowiedziałem, ze jestem wyborcą PiS. Żeby być wyborcą PiS nie trzeba głosować na PiS, wystarczy wyraźnie odcinać się od antypisu. Kto nie jest przeciwko PiS ten jest z PiS.

Cytat:Dziecinnie proste. Hitler zaszantażował konserwatystów że jest jedyną barierą broniąca Niemcy przed bolszewizmem. I tak w obronie przed komunizmem Niemcy zainstalowali sobie coś od komunizmu jeszcze gorszego. [Obrazek: sad.gif]
Nie będę bawił się w porównywanie tego, co jest gorsze - rzeżączka czy kiła, ale zwróciłeś uwagę na ciekawą rzecz.

Prawica w lewicy widzi zagrożenie komunizmem, a lewica w prawicy zagrożenie nazizmem/faszyzmem i ten lęk przed jednym albo drugim totalitaryzmem bardzo sprzyja nie tylko radykalizacji poglądów, ale i ogłupieniu. Nie należy ufać ideologiom napędzanym strachem własnie z tego powodu, żeby ze strachu przed lwem nie wpaść prosto w szczękę lamparta.

Cytat:Liczy sie praktycznie wyłącznie ekonomia i podział polityczny wokół spraw ekonomicznych jest priorytetowy względem podziału wokół jakichkolwiek innych spraw. 

Dla osób o światopoglądzie prawicowym (sfera wartości) ekonomia jest podporządkowana antropologii. Innymi słowy: gospodarka ma działać tak, aby jak najlepiej służyła człowiekowi, a nie na odwrót.

Cytat:Tak jakby towarzyski miał pojęcie o elektoracie KO, albo i Konfederacji. Dla jasności - jest to praktycznie ten sam elektorat (wielkomiejski, inteligentny, wykształcony i patriotycznie nastawiony). Różnica jest tylko taka, że wyborcy Konfederacji są zdecydowanie młodsi, tacy którzy się jeszcze majątku i pozycji społecznej i zawodowej nie dorobili. A wyborcy KO już tak. Jezeli chodzi o wyborców, to Konfederacja jest znacznie bliższa SLD nawet niż PIS.
Natomiast Wy, elektorat PIS, to zupełnie inna bajka.
My elektorat PiS głosujemy na Konfederację, ale według Was psycholewaków i tak jesteśmy wyborcami PiS, ponieważ nie jesteśmy antypisem. Dawno mi nikt tak nie poprawił humoru z samego rana  Duży uśmiech

Cytat:Czyli podstawowy lemat towarzyskiego, jakoby osoby o prawicowych poglądach są powszechnie utożsamiane z PIS, własnie się rozsypał w gruzy. [Obrazek: cool.gif]

I juz zapomniałeś, że podział na prawicę i lewicę w tym temacie jest światopoglądowy...

Cytat:Celem polityki w/w, Franka, Bieruta i Dudy nie jest/nie było dobro Polski, tylko dobro instytucji Polsce skrajnie wrogich - odpowiednio III Rzeszy, ZSRR i PIS. Zatem przyjmując jakieś nagrody z ich rąk, przyjmujący niejako podpisuje się pod taką polityką.
Wow. Witamy w rzeczywistości. To jeszcze Ci zdradzę na uszko, że celem Tuska/Schetyny itp. również nie jest dobro Polski, tylko dobro PO albo KO. A choć PiS niewątpliwie szlachetnych intencji nie ma, to przynajmniej dla podtrzymania pozorów dbałości o Polskę, czasem robi rzeczy, które są dla Polski dobre. PO/KO natomiast tych skrupułów nie ma, bo jest formacją jawnie antypolską. Ale Ty z jakiegoś powodu z dabłości o Polskę wahasz się pomiędzy formacją skrajnie antypolską (PO/KO) a formacją skrajnie propolsą (Konfederacja). To się nadaje do kabaretu  Duży uśmiech
Odpowiedz
#10
Trochę nie rozumiem definicji t.p.. Osobiście bowiem mam konserwatywne, chrześcijańskie poglądy obyczajowe. Poza tym nie uważam spraw seksu za priorytetowe w w życiu politycznym. Zatem pasuję według definicji do „prawicy”. Mimo wszystko t.p. uważa mnie za lewaka. Czyli albo t.p. wymyśli lepszą definicję „prawicy”, albo niech daruje sobie opowiadanie, że jej podział na „prawicę” i „lewaków” nie ma nic wspólnego ze stosunkiem do PiS.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#11
zefciu napisał(a): Trochę nie rozumiem definicji t.p.. Osobiście bowiem mam konserwatywne, chrześcijańskie poglądy obyczajowe. Poza tym nie uważam spraw seksu za priorytetowe w w życiu politycznym. Zatem pasuję według definicji do „prawicy”. Mimo wszystko t.p. uważa mnie za lewaka. Czyli albo t.p. wymyśli lepszą definicję „prawicy”, albo niech daruje sobie opowiadanie, że jej podział na „prawicę” i „lewaków” nie ma nic wspólnego ze stosunkiem do PiS.
A czy ja napisałam, że jesteś psycholewakiem? Ten temat jest o psycholewicy.

Ja Ciebie postrzegam jako lewaka, bo nawet jeśli w życiu prywatnym kierujesz się konserwatywnych światopoglądem, to w sferze publicznej już popierasz rozwiązania niekonserwatywne, przynajmniej w jakimś zakresie, ale moim zdaniem jesteś zbyt wyważony, zeby Cię nazwać psycholewakiem, choć czase rzucasz tekstami psycholewicowymi, ale to pewnie za sprawą mediów i nasiąknięcia pewną atmosferą.
Odpowiedz
#12
towarzyski.pelikan napisał(a):  Ponieważ jak sie przyznasz, że masz poglądy prawicowe, to dowiesz się, że czerpiesz wiedze z TVP Info, wypełniasz instrukcje Prezesa, jesteś zwolennikiem łamania Konstytucji i masz na ścianie w sypialni plakat z Jarosławem Kaczyńskim. Ponadto, na dźwięk słowa "prawica" u psycholewaka pojawia się drogą skojarzeniową pojęcie "faszyzm". To wszystko razem wzięte świadczy o tym, że psycholewica definiuje prawicowość wychodząc od PiSu.
No tak, a jak się przyznasz, że masz poglądy lewicowe, to dowiesz się, że czcisz Lenina, nienawidzisz przedsiębiorców, chcesz nakazać wszystkim weganizm i domagasz się parytetów dla czarnych lesbijek w górnictwie i marynarce. Tak, stereotypy są złe, jak ci będzie lepiej, jak to przyznam, to przyznaję. Be, be, fuj. Nie biorą się jednak z dupy, tylko z błędnego logicznie wniosku z obserwowanych danych. Jest to rozumowanie "jeśli najwięcej elementów x należy do zbioru A, to x jest typowym przedstawicielem zbioru A". Przykład: wszystkie nietoperze latają, a ptaki nie wszystkie. Wobec tego najbardziej typowym latającym kręgowcem jest nietoperz.

Cytat:No i właśnie w tej warstwie czynnej się ujawniają ewidentne różnice pomiędzy PiSem a Konfederacją. Natomiast jeśli dla psycholewaka sprawą priorytetową jest LGBT, a do tej pory jedyną liczącą się formacją, która przynajmniej oficjalnie była przeciwko LGBT był PiS, to znaczy Konfederacja to prawie PiS. Przy okazji zwróciłeś uwagę na kolejną charakterystczną cechą psycholewaka - fiksacja na punkcie spraw okołoseksualnych. 
To jest właśnie przykład typowego niezrozumienia, o co chodzi. Liberałowie mają fiksację nie na punkcie spraw okołoseksualnych, tylko na punkcie spraw okołowolnościowych. Jeśli ktoś chce ograniczać wolność gejów, to liberał jest za gejami, jeśli ktoś chce ograniczać wolność muzułmanów, to liberał jest za muzułmanami, i tak dalej. Sympatia czy antypatia do jakiejś grupy nie ma tu żadnego znaczenia.

Cytat:Czyli jak pracujesz u prywaciarza, podpisujesz umowę i regulamin, który rzekomo obowiązuje w firmie, a potem ten prywaciarz jak już podjąłeś z nim współpracę, nagle łamie ten regulamin i nie wywiązuje się z umowy, to wtedy nie masz powodu do skarg i zażaleń? Jak się nie podoba, to wypier papier?
Jak najbardziej mam. Ale jeśli pracodawca nie przestrzega umowy, to swoje zażalenia przedstawiam niezależnemu arbitrowi, czyli sądowi. A nie... samemu pracodawcy, którego mam za złodzieja.


Cytat:A czemu uważasz, że ten autorytaryzm prawicowy jest gorszy niż lewicowy?
W ogóle tak nie uważam. Jest tak samo zły.
Odpowiedz
#13
towarzyski.pelikan napisał(a): A czy ja napisałam, że jesteś psycholewakiem? Ten temat jest o psycholewicy.
Psycho– nie. Ale lewakiem – tak.
Cytat:Ja Ciebie postrzegam jako lewaka
No to postrzegaj. Ale nie mów głupot, że mój stosunek do PiS-u nie ma z tym nic wspólnego.
Cytat:to w sferze publicznej już popierasz rozwiązania niekonserwatywne
Konkretnie jakie?
Cytat:choć czase rzucasz tekstami psycholewicowymi
No właśnie – nie lubię PiS-u i to wyrażam, zatem jestem lewakiem. I nie ma to nic wspólnego z moimi poglądami, czy to gospodarczymi, czy obyczajowymi.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#14
ZaKotem napisał(a): No tak, a jak się przyznasz, że masz poglądy lewicowe, to dowiesz się, że czcisz Lenina, nienawidzisz przedsiębiorców, chcesz nakazać wszystkim weganizm i domagasz się parytetów dla czarnych  lesbijek w górnictwie i marynarce. Tak, stereotypy są złe, jak ci będzie lepiej, jak to przyznam, to przyznaję. Be, be, fuj. Nie biorą się jednak z dupy, tylko z błędnego logicznie wniosku z obserwowanych danych. Jest to rozumowanie "jeśli najwięcej elementów x należy do zbioru A, to x jest typowym przedstawicielem zbioru A". Przykład: wszystkie nietoperze latają, a ptaki nie wszystkie. Wobec tego najbardziej typowym latającym kręgowcrm jest nietoperz.
Nie, ZaKotem, to nie są tylko stereotypy. Stereotyp jak sama nazwa wskazuje, określa cechy typowe dla jakiegoś obiektu, czyli np. słusznie z lewicą światopoglądową się kojarzy liberalizm, feminizm, walka o prawa zwierząt, genderyzm, świeckie państwo itp, czyli typowy lewak jest za formalizacją związków homoseksualnych, chce wywalić religię ze szkół i krzyże z urzędów, popiera edukację seksualną w szkołach oraz parytety. Natomiast to, co Ty opisałeś to jest "chochoł", który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Nawet najbardziej radykalny przedstawiciel lewaków:
- nie czci Lenina
- nie nienawidzi przedsiębiorców
- nie chce nakazywać innym weganizmu
- nie domaga się parytetów plciowych/rasowych w każdym zawodzie 

Jeśli ktoś na lewicy ma takie poglądy, to albo jest jakimś świrem, który odleciał i pewnie sama lewica się go wstydzi albo należy do jakiejś wąskiej grupki ekstremistów, ale nawet to jest za mało, zeby ten "nurt" miał w najmniejszym choćby stopniu znaleźć odzwierciedlenie w stereotypie lewaka.

Problem z psycholewicą polega na tym, że oni naprawdę zdają się wierzyć w to, że ten prawacki "chochoł" jest stereotypem prawicowca.

Cytat:To jest właśnie przykład typowego niezrozumienia, o co chodzi. Liberałowie mają fiksację nie na punkcie spraw okołoseksualnych, tylko na punkcie spraw okołowolnościowych. Jeśli ktoś chce ograniczać wolność gejów, to liberał jest za gejami, jeśli ktoś chce ograniczać wolność muzułmanów, to liberał jest za muzułmanami, i tak dalej. Sympatia czy antypatia do jakiejś grupy nie ma tu żadnego znaczenia.


Hm, i właśnie z tego powodu liberałowie chcą zakazywać (albo przynajmniej nie mają nic przeciwko takiemu zakazowi) Marszu Niepodległości oraz delegalizować ONR i Młodzież Wszechpolską?

Cytat:Jak najbardziej mam. Ale jeśli pracodawca nie przestrzega umowy, to swoje zażalenia przedstawiam niezależnemu arbitrowi, czyli sądowi. A nie... samemu pracodawcy, którego mam za złodzieja
I tym się różnimy. Ja robię w tym momencie pucz. Jeśli jedna strona umowy nie dotrzymuje, to mnie w tym momencie już też nic nie wiąże.

Cytat:W ogóle tak nie uważam. Jest tak samo zły.
To dlaczego mniej się go boisz? Tzn. prawica śmierdzi Ci na kilometr naziolami i faszystami, a lewica nawet z bliska nie trąca komunizmem? A moze się mylę?

zefciu napisał(a): No to postrzegaj. Ale nie mów głupot, że mój stosunek do PiS-u nie ma z tym nic wspólnego.
A czy ja coś takiego twierdzę?

Cytat:Konkretnie jakie?


Edukacja seksualna, formalizacja związków partnerskich, parytety etc. 

Cytat:No właśnie – nie lubię PiS-u i to wyrażam, zatem jestem lewakiem. I nie ma to nic wspólnego z moimi poglądami, czy to gospodarczymi, czy obyczajowymi.


jw. jesteś lewakiem, bo popierasz postulaty lewicowe
Odpowiedz
#15
towarzyski.pelikan napisał(a): Właśnie się dowiedziałem, ze jestem wyborcą PiS.

Jeżeli coś kwacze jak kaczka, pływa jak kaczka i ma dziób jak kaczka, to raczej jest to kaczka. Skoro t.p. głosi poglady PIS, to znaczy że jest z PIS


Cytat:Prawica w lewicy widzi zagrożenie komunizmem, a lewica w prawicy zagrożenie nazizmem/faszyzmem i ten lęk przed jednym albo drugim totalitaryzmem bardzo sprzyja nie tylko radykalizacji poglądów, ale i ogłupieniu. Nie należy ufać ideologiom napędzanym strachem własnie z tego powodu, żeby ze strachu przed lwem nie wpaść prosto w szczękę lamparta.

Poniekąd. Dlatego należy programy stronnictw rozpatrywac merytorycznie, miarodajnie i ilościowo. Pod względem ekonmicznym. I nie dawać się szantażować i w ogóle dawać sobie głowy zawracać "ideologią LGBT". - z jakiejkolwiek strony ujętą.


Cytat:
Cytat:Liczy sie praktycznie wyłącznie ekonomia i podział polityczny wokół spraw ekonomicznych jest priorytetowy względem podziału wokół jakichkolwiek innych spraw. 

Dla osób o światopoglądzie prawicowym (sfera wartości) ekonomia jest podporządkowana antropologii. Innymi słowy: gospodarka ma działać tak, aby jak najlepiej służyła człowiekowi, a nie na odwrót.

To jest pogląd marksistowski, a nie prawicowy. Cwaniak  Gospodarka ma służyć człowiekowi. Oczywiście temu jednemu konkretnemu człowiekowi. Oczko 

Gospodarka ma przede wszystkim optymalizować wydajność (szeroko pojętą, z uwzględnieniem kosztów zewnętrznych oczywista) - bo wtedy największa ilośc ludzi ma największy możliwy dochód i najwyższy poziom życia. A co oni z tym swoim dochodem i życiem zrobią - to już jest ich sprawa.

Cytat:
Cytat:Tak jakby towarzyski miał pojęcie o elektoracie KO, albo i Konfederacji. Dla jasności - jest to praktycznie ten sam elektorat (wielkomiejski, inteligentny, wykształcony i patriotycznie nastawiony). Różnica jest tylko taka, że wyborcy Konfederacji są zdecydowanie młodsi, tacy którzy się jeszcze majątku i pozycji społecznej i zawodowej nie dorobili. A wyborcy KO już tak. Jezeli chodzi o wyborców, to Konfederacja jest znacznie bliższa SLD nawet niż PIS.
Natomiast Wy, elektorat PIS, to zupełnie inna bajka.
My elektorat PiS głosujemy na Konfederację


Duży uśmiech 

Pozostanie pilaster sceptycznym wobec tej deklaracji. Cwaniak  Gdyby faktycznie tp był wyborcą Konfederacji nie głosiłby programu PIS i nie pochwalałby PIS na kazdym kroku.


Cytat:ale według Was psycholewaków i tak jesteśmy wyborcami PiS, ponieważ nie jesteśmy antypisem.

Konfederacja jest częscią antyPISu, niezależnie od tego, co się komuś w PIS wydaje. Sami stworzyliście taką dychotomię "Obóz niepodległościowy vel patriotyczny" (czyli PIS) kontra "zdrajcy", czyli wszyscy pozostali, to macie, coście chcieli...


Cytat:I juz zapomniałeś, że podział na prawicę i lewicę w tym temacie jest światopoglądowy...

Podział na lewicę i prawicę jest, jak każdy poważny podział, ekonomiczny. Owszem, PIS usiłuje wykreować jakieś "podziały światopoglądowe" bo przecież czymś od takiego Biedronia musi się różnić. Ale Polacy nie powinni sobie dawać takiej narracji narzucać

Cytat:
Cytat:Celem polityki w/w, Franka, Bieruta i Dudy nie jest/nie było dobro Polski, tylko dobro instytucji Polsce skrajnie wrogich - odpowiednio III Rzeszy, ZSRR i PIS. Zatem przyjmując jakieś nagrody z ich rąk, przyjmujący niejako podpisuje się pod taką polityką.
Wow. Witamy w rzeczywistości. To jeszcze Ci zdradzę na uszko, że celem Tuska/Schetyny itp. również nie jest dobro Polski, tylko dobro PO albo KO.

Poniekąd. Niemniej dobro PO/KO pokrywa się z dobrem Polski w bardzo dużym stopniu. Jako partia adresujaca swój program do ludzi zamożnych i wykształconych, POKO zalezy, aby ludzi zamożnych i wykształconych było jak najwięcej. Odwrotnie PIS. Głosząc program roszczeniowego menelstwa, w interesie PIS jest, aby Polacy w swojej masie takim roszczeniowym menelstwem sie stali.

Cytat:czasem robi [PIS -p] rzeczy, które są dla Polski dobre.

Doprawdy? A konkretnie jakie? Co PIS zrobił dobrego dla Polski? (Żeby nie było, pilaster jest w stanie wymienić dwie takie rzeczy - obie raczej drobne i mało znaczące, ale jednak. Tp nie będzie potrafił wymienic niczego)

Cytat: Ty z jakiegoś powodu z dabłości o Polskę wahasz się pomiędzy formacją skrajnie antypolską (PO/KO) a formacją skrajnie propolsą (Konfederacja).

To tylko w PIS utożsamiacie PIS z Polską. W rzeczywistości jest na odwrót. To że PO/KO jest formacją antypisowską, oznacza własnie ze jest propolską, a nie antypolską.

A Konfederacja, wbrew Waszym nadziejom (a nawet wbrew wyobrażeniom niektórych ze swoich polityków), też jest antypisowska. Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#16
towarzyski.pelikan napisał(a): A czy ja coś takiego twierdzę?
No to co w końcu twierdzisz? Jest wyznacznikiem „prawicowości” wypinanie dupska wobec pedała z Żoliborza, czy nie jest? Bo jeśli nie jest, to w takim razie, czemu jestem lewakiem? A jeśli tak, to czemu się dziwisz, że na dictum „jestem prawicowa” ludzie odpowiadają Ci krytyką PiSu?
Cytat:Edukacja seksualna, formalizacja związków partnerskich, parytety etc.
Jestem wobec dwóch pierwszych pomysłów neutralny, a parytetów nie popieram.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#17
towarzyski.pelikan napisał(a): wahasz się pomiędzy formacją skrajnie antypolską (PO/KO) a formacją skrajnie propolsą (Konfederacja). To się nadaje do kabaretu  Duży uśmiech

We wszelkiego typu testach preferencji wyborczych zawsze pilastrowi wychodzi albo PO/KO, albo Konfederacja. Bardzo rzadko coś innego. I jak wynika z badan przepływów elektoratu, nie jest pilaster żadnym wyjątkiem. Przepływy między KO a Konfederacją, chociaż oczywiście mniejsze niż między KO a SLD są statystycznie znaczące. A są i przepływy miedzy Konfederacją a SLD. Nie ma natomiast żadnych przepływów z PIS. Im w jakiejś gminie większe poparcie miał w wyborach PIS, tym mniejsze miała tam Konfederacja.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#18
pilaster napisał(a): Jeżeli coś kwacze jak kaczka, pływa jak kaczka i ma dziób jak kaczka, to raczej jest to kaczka. Skoro t.p. głosi poglady PIS, to znaczy że jest z PIS
Wymień w takim razie moje poglądy PiSowe, chociaż ze 2 lub 3.

Cytat:Poniekąd. Dlatego należy programy stronnictw rozpatrywac merytorycznie, miarodajnie i ilościowo. Pod względem ekonmicznym. I nie dawać się szantażować i w ogóle dawać sobie głowy zawracać "ideologią LGBT". - z jakiejkolwiek strony ujętą.


Z tym się nie zgadzam, tutaj widzę, że Ci się korwinizm udziela, ale nawet nie korwinizm, bo sam Korwin wyrósł już z w wiary w to, ze liczy się tylko gospodarka (przynajmniej na poziomie retorycznym), więc powiedzmy, ze młodokorwinizm.

Ale zacznijmy od podstaw. Czym jest dla Ciebie społeczeństwo, jak byś to zdefiniował, chodzi mi o krótki opis, żadne elaboraty?

Cytat:To jest pogląd marksistowski, a nie prawicowy. [Obrazek: cool.gif]  Gospodarka ma służyć człowiekowi. Oczywiście temu jednemu konkretnemu człowiekowi. [Obrazek: wink.gif] Gospodarka ma przede wszystkim optymalizować wydajność (szeroko pojętą, z uwzględnieniem kosztów zewnętrznych oczywista) - bo wtedy największa ilośc ludzi ma największy możliwy dochód i najwyższy poziom życia. A co oni z tym swoim dochodem i życiem zrobią - to już jest ich sprawa.

Czyli jesteś liberałem, czy wręcz libertarianinem, ale to zaraz sam wyznasz, jak przyjdzie Ci definiować społeczeństwo.

Cytat:Konfederacja jest częscią antyPISu, niezależnie od tego, co się komuś w PIS wydaje. Sami stworzyliście taką dychotomię "Obóz niepodległościowy vel patriotyczny" (czyli PIS) kontra "zdrajcy", czyli wszyscy pozostali, to macie, coście chcieli...


Nie. Antypis to niemerytoryczna opozycja wobec PiS. Konfederacja jest opozycja merytoryczną. Konfederaci jeszcze przed wyborami deklarowali, że nie wykluczają współpracy z PiS, ale pod warunkiem, że PiS na to zasłuży.
Cytat:Poniekąd. Niemniej dobro PO/KO pokrywa się z dobrem Polski w bardzo dużym stopniu. Jako partia adresujaca swój program do ludzi zamożnych i wykształconych, POKO zalezy, aby ludzi zamożnych i wykształconych było jak najwięcej. Odwrotnie PIS. Głosząc program roszczeniowego menelstwa, w interesie PIS jest, aby Polacy w swojej masie takim roszczeniowym menelstwem sie stali.
Jeśli POKO kieruje swój program do ludzi zamożnych i wykształconych, to nie ma nic dziwnego w tym, że ci niezamożni i niewykształceni nigdy na POKO nie zagłosują, a że tych niezamożnych i/lub niewykształconych jest większość, to POKO nigdy nie dojdzie do władzy, a tym samym nigdy nie uczyni Polski bardziej zamożną i bardziej wykształconą. Nie miałam nigdy wysokiego zdania o POKO, ale Twoja laurka przedstawia ich jako formację sakramentnych idiotów.

Cytat:Doprawdy? A konkretnie jakie? Co PIS zrobił dobrego dla Polski? (Żeby nie było, pilaster jest w stanie wymienić dwie takie rzeczy - obie raczej drobne i mało znaczące, ale jednak. Tp nie będzie potrafił wymienic niczego)
Przede wszystkim powstrzymał zapędy rewolucyjne lewaków w obszarze społecznym. Homoseksualiści nadal nie mogą brać ślubów, aborcja nie jest dostępna na życzenie, sekseudkatorzy są na muszce etc. PiS to taka zapora przed zalewem obyczajowego lewactwa.

pilaster napisał(a): We wszelkiego typu testach preferencji wyborczych zawsze pilastrowi wychodzi albo PO/KO, albo Konfederacja. Bardzo rzadko coś innego. I jak wynika z badan przepływów elektoratu, nie jest pilaster żadnym wyjątkiem. Przepływy między KO a Konfederacją, chociaż oczywiście mniejsze niż między KO a SLD są statystycznie znaczące. A są i przepływy miedzy Konfederacją a SLD. Nie ma natomiast żadnych przepływów z PIS. Im w jakiejś gminie większe poparcie miał w wyborach PIS, tym mniejsze miała tam Konfederacja.
Mnie zaś zawsze wychodzi Konfederacja, a na drugim miejscu mi wyskakuje Kukiz albo PiS. Potem KO, a na koniec szurowe Wiosna i Razem.
Osobiscie znam ludzi, którzy głosowali w poprzednich wyborach na PiS, a teraz na Konfederację, więc to nieprawda z tym przepływem elektoratu.

zefciu napisał(a): Jestem wobec dwóch pierwszych pomysłów neutralny, a parytetów nie popieram.
Co to znaczy, ze jesteś neutralny? Jesteś za a nawet przeciw?
Odpowiedz
#19
towarzyski.pelikan napisał(a):
pilaster napisał(a): Jeżeli coś kwacze jak kaczka, pływa jak kaczka i ma dziób jak kaczka, to raczej jest to kaczka. Skoro t.p. głosi poglady PIS, to znaczy że jest z PIS
Wymień w takim razie moje poglądy PiSowe, chociaż ze 2 lub 3.

Wystarczy już chocby kreowanie najważniejszego podziału politycznego wokół "LGBT" i ignorowanie podziału rzeczywistego - ekonomicznego. Uśmiech


Cytat:
Cytat:Poniekąd. Dlatego należy programy stronnictw rozpatrywac merytorycznie, miarodajnie i ilościowo. Pod względem ekonmicznym. I nie dawać się szantażować i w ogóle dawać sobie głowy zawracać "ideologią LGBT". - z jakiejkolwiek strony ujętą.


Z tym się nie zgadzam,

A to ci niespodzianka... Cwaniak

Cytat:sam Korwin wyrósł już z w wiary w to, ze liczy się tylko gospodarka

Owszme, ogarnęło go skrzywienie propisowskie. Dlatego pilaster jest bardziej konsekwentnym korwinistą niż sam Korwin.



Cytat:Czym jest dla Ciebie społeczeństwo, jak byś to zdefiniował, chodzi mi o krótki opis, żadne elaboraty?

Ogół ludzi mieszkających w jakimś kraju dostatecznie długo (co najmniej 2-3 lata) i związanych z nim ekonomicznie (pracujących tam lub prowadzących biznes)


Cytat:Czyli jesteś liberałem, czy wręcz libertarianinem,

Mniej więcej. Jak większość stronników POKO i Konfederacji


Cytat:
Cytat:Konfederacja jest częscią antyPISu, niezależnie od tego, co się komuś w PIS wydaje. Sami stworzyliście taką dychotomię "Obóz niepodległościowy vel patriotyczny" (czyli PIS) kontra "zdrajcy", czyli wszyscy pozostali, to macie, coście chcieli...


Nie. Antypis to niemerytoryczna opozycja wobec PiS.

Czyli każda opozycja, której PIS nie ma nadziei wchłonąć lub zmarginalizować. Uśmiech  Swego czasu nawet KUKIZ był "opozycją merytoryczną" kiedy jego przedstawiciele głosowali razem z PIS i gromko deklarowali, że wola ludu liczy się bardziej niż jakies tam durne prawo. Ale potem KUKIZ stał się opozycją totalną.


Cytat:Konfederacja jest opozycja merytoryczną.

Owszem, PIS ma obecnie nadzieję na jej wchłonięcie lub zmarginalizowanie. Ale skoro nie udało się Wam z Kukizem (a przynajmniej nie w tej skali na którą liczyliście) to dlaczego miałoby się Wam udac z Konfedereacją?

Cytat:Konfederaci jeszcze przed wyborami deklarowali, że nie wykluczają współpracy z PiS, ale pod warunkiem, że PiS na to zasłuży.

Czyt. Da odpowiednio tłuste posadki w spółkach skarbu państwa? Bo przecież chyba nie zlikwiduje 500+ i nie zniesie zakazu sprzedawania Polakom ziemi?

Cytat:
Cytat:Poniekąd. Niemniej dobro PO/KO pokrywa się z dobrem Polski w bardzo dużym stopniu. Jako partia adresujaca swój program do ludzi zamożnych i wykształconych, POKO zalezy, aby ludzi zamożnych i wykształconych było jak najwięcej. Odwrotnie PIS. Głosząc program roszczeniowego menelstwa, w interesie PIS jest, aby Polacy w swojej masie takim roszczeniowym menelstwem sie stali.
Jeśli POKO kieruje swój program do ludzi zamożnych i wykształconych, to nie ma nic dziwnego w tym, że ci niezamożni i niewykształceni nigdy na POKO nie zagłosują,

Głosują, jeżeli chcą się staż zamożni. Natomiast, ci którzy nie chcą ("bo im się należy" "godne życie" bez pracy), owszem, na PO nie głosują. Oni głosują na PIS, który "kradnie, ale się dzieli"


Cytat:a że tych niezamożnych i/lub niewykształconych jest większość, to POKO nigdy nie dojdzie do władzy,
Ciekawe, że w latach 2007-2015 jednak doszła. Uśmiech


Cytat:
Cytat:Doprawdy? A konkretnie jakie? Co PIS zrobił dobrego dla Polski? (Żeby nie było, pilaster jest w stanie wymienić dwie takie rzeczy - obie raczej drobne i mało znaczące, ale jednak. Tp nie będzie potrafił wymienic niczego)
Przede wszystkim powstrzymał zapędy rewolucyjne lewaków w obszarze społecznym.

Czyli dokładnie jak przewidział pilaster. T.P. nie jest w stanie wymienić ani jednej pozytywnej rzeczy w  rządach PIS Cwaniak (a pilaster by potrafił)


Cytat:Osobiscie znam ludzi, którzy głosowali w poprzednich wyborach na PiS, a teraz na Konfederację,

Oczywiście, wierzymy, wierzymy.

Zarówno im samym, że tak własnie głosowali (wtedy i teraz), jak i towarzyskiemu, że ich zna. Cwaniak


Cytat:
zefciu napisał(a): Jestem wobec dwóch pierwszych pomysłów neutralny, a parytetów nie popieram.
Co to znaczy, ze jesteś neutralny? Jesteś za a nawet przeciw?

Zapewne zefciowi to zwisa, tak jak i pilastrowi. To są rzeczy zbyt mało istotne, aby się nimi (politycznie) zajmować.

\Btw towarzyski nie odpowiedział któremu konkretnie człowiekowi ma służyć gospodarka. Kaczyńskiemu? Rydzykowi? Banasiowi?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#20
pilaster napisał(a): Tak by było, gdyby, obok samej korelacji, wiadomy był związek przyczynowo - skutkowy. Pilaster, być może jak na korwinistę nietypowo, jest przekonany,że związek jest odwrotny. Tzn zamożne, praworządne wolnorynkowe społeczeństwo, staje się automatycznie dużo bardziej tolerancyjne wobec postulatów LGBT. Ale nie odwrotnie. Kapitulacja przed ideologią LGBT w żaden sposób zatem nie przyśpiesza ruchu w stronę praworządnosci i wolnego rynku. Niemniej walka z LGBT i czynienie z tego głównego punktu ciężkości polityki, nie przyśpiesza tego również. A może nawet dac efekt przeciwny.
Trochę wewnętrznie sprzeczne. Jeśli obyczajówka nie przekłada się na gospodarkę, to żadnych efektów przeciwnych być nie powinno.
Ciekawe, że jednak są. Społeczeństwa mocno zafiksowane na "tradycyjnym modelu" wydają się organicznie niezdolne do liberalizacji ekonomicznej, vide islam, czy Rosja. Wręcz wzmożenia tradycjonalistyczne odbywają się tam kosztem wolnorynkowości i praworządności. Dlatego zresztą kmat uważa Konfederastię za formację fundamentalnie antyliberalną.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości