Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS jest dziki, PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły
pilaster napisał(a): Gdyby rację miał Zakotem, cała awantura w wyborach prezydenckich w USA w roku 2000, kiedy kandydat Gore miał więcej zwolenników (i to młodszych!) niż kandydat Bush, ale owi młodsi zwolennicy Gore'a nie potrafili właśnie prawidłowo wypełnić kart do głosowania i dzięki tej ich głupocie prezydentem został właśnie Bush, nie miałaby miejsca.
Polityk może uznać za właściwsze stwierdzić, że jego wyborcy to debile, niż że uczciwie przegrał. Co może, ale nie musi być prawdą.
Cytat:Rozkład posłów nie pokrywa się z rozkładem elektoratu, który głosował ogólnie na "KWiN", a o tym kto został posłem de facto decydował, wcześniej dogadany przez polityków, podział miejsc na listach (mniej więcej pół na pół)
W Polsce głosujemy na konkretnego kandydata, a nie na listę, a nawet małe partie miały kandydatów zawsze po kilku. Wybrani zostają ci z listy, co zdobyli najwięcej głosów w okręgu, a nie ci, którzy byli pierwsi na liście. No chyba że wyborca nie ma pojęcia, na kogo głosuje, i po prostu wali krzyżyk na pierwszego, co jest może i częste (gdyby nie było, kandydaci nie walczyliby tak o pierwsze miejsce na liście), ale na pewno nie świadczy o wyborców inteligencji.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): W Polsce głosujemy na konkretnego kandydata, a nie na listę, a nawet małe partie miały kandydatów zawsze po kilku. Wybrani zostają ci z listy, co zdobyli najwięcej głosów w okręgu, a nie ci, którzy byli pierwsi na liście. No chyba że wyborca nie ma pojęcia, na kogo głosuje, i po prostu wali krzyżyk na pierwszego

Albo uznaje, ze program danej partii jest ważniejszy niż personalia. I wtedy zaznacza "jedynkę". Daleko nie szukając pilaster właśnie w ten spośób głosuje - wybiera partię a nie osobę. (no chyba, że byłby to ktoś faktycznie totalnie skompromitowany, ale takich osób partie na "jedynki" nie dają).
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a):
ZaKotem napisał(a): W Polsce głosujemy na konkretnego kandydata, a nie na listę, a nawet małe partie miały kandydatów zawsze po kilku. Wybrani zostają ci z listy, co zdobyli najwięcej głosów w okręgu, a nie ci, którzy byli pierwsi na liście. No chyba że wyborca nie ma pojęcia, na kogo głosuje, i po prostu wali krzyżyk na pierwszego

Albo uznaje, ze program danej partii jest ważniejszy niż personalia. I wtedy zaznacza "jedynkę". Daleko nie szukając pilaster właśnie w ten spośób głosuje - wybiera partię a nie osobę. (no chyba, że byłby to ktoś faktycznie totalnie skompromitowany, ale takich osób partie na "jedynki" nie dają).

O doprawdy? To wytłumacz wszystkim dlaczego nie uważasz Macierewicza za człowieka skompromitowanego.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
To wiele tłumaczy. Pilaster jest chyba po prostu jakimś kolektywistą, skoro zakłada, że osoba po to kandyduje, aby realizować to, co jest napisane w programie partii. Według ZaKotem to, co pilaster w kalkulacjach wyborczych uwzględnia jako parametr zaufania, należy stosować indywidualnie wobec każdego kandydata, a nie do kolektywu partyjnego. To drugie ma sens w zasadzie tylko w przypadku PiS, gdzie wiadomo, że wola posła jest jednoznaczna z wolą Prezesa, a i tak nie na 100%. W innych przypadkach człowiek może pomyśleć, że głosuje na np. Nowoczesną, a głosuje na PiS:
https://dorzeczy.pl/kraj/84515/Radny-Now...elnie.html
Skoro jednak pilaster dokonuje wyborów w taki sposób, to trudno się dziwić mniej wyrobionym młodzieńcom od Konfederacji. ZaKotem akceptuje więc twierdzenie, że libertarianie są po prostu przez szurystów robieni w butza, co niestety prowadzi też do smutnego wniosku, że "czysta" inteligencja i wykształcenie nie koreluje w żaden sposób z prawdopodobieństwem bycia zrobionym w butza.

Żarłak napisał(a): O doprawdy? To wytłumacz wszystkim dlaczego nie uważasz Macierewicza za człowieka skompromitowanego.
A czy kiedykolwiek Macierewicz zrobił coś wbrew woli wyborców PiS?
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): To wiele tłumaczy. Pilaster jest chyba po prostu jakimś kolektywistą, skoro zakłada, że osoba po to kandyduje, aby realizować to, co jest napisane w programie partii.


Ależ skąd. Osoba po to kandyduje, aby zrealizować sowje własne osobiste cele. Ale dotyczy to dokładnie tak samo osób z "jedynek", jak i z dowolnej innej pozycji na liście.



Zostając posłem jednak, dana osoba najszybciej spełni swoje osobiste cele (równiez np bycia wybranym ponownie) realizując oczekiwania swojego elektoratu. Naturalnie każdy poseł może też swoich wyborców olać i się na nich wypiąć - ale znów nie zależy to od pozycji jaką zajmował na liście.

Zatem, z punktu widzenia elektoratu, nie ma, poza jakimiś jednostkowymi drastycznymi przypadkami, różnicy, czy głosuje się na nr 1, czy na nr 51


Cytat:ZaKotem akceptuje więc twierdzenie, że libertarianie są po prostu przez szurystów robieni w butza,


Jeżeli tak się stanie, to Konfa znów spadnie poniżej 3%. Zatem w czym problem?


Cytat:
Żarłak napisał(a): O doprawdy? To wytłumacz wszystkim dlaczego nie uważasz Macierewicza za człowieka skompromitowanego.
A czy kiedykolwiek Macierewicz zrobił coś wbrew woli wyborców PiS?

No własnie. Zarów no kompromitacja, jak i chwała, tkwią w oczach wyborców, którzy na danego kandydata głosowali, a nie u tych, którzy głosowali na konkurencję.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Rozumiem, że to tak sobie ładnie nożem wykroiłeś żeby pasowało.
Co masz na myśli? Że np. Bosak nie jest narodowcem lub JKM korwinowcem? Oczko

Żarłak napisał(a): A skąd czerpiesz wiedzę, ze A - korwiniści są znacząco różni od B - reszta?
Jeśli nie są znacząco różni, to jeszcze gorzej. Potencjalny "narodowy liberał" kładący nacisk na narodowy najprawdopodobniej nie jest liberałem.
Odpowiedz
żeniec napisał(a):
Żarłak napisał(a): Rozumiem, że to tak sobie ładnie nożem wykroiłeś żeby pasowało.
Co masz na myśli? Że np. Bosak nie jest narodowcem lub JKM korwinowcem? Oczko

Obaj oni zostali wybrani głosami elektoratu wolnoynkowego - podobnego do elektoratu PO

Zatem albo będą spełniać oczekiwania polityczne tego elektoratu, albo znów spadną poniżej 3%

Politycy przyjmują poglądy swoich wyborców. Albo wylatują z polityki. Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Jeżeli tak się stanie, to Konfa znów spadnie poniżej 3%. Zatem w czym problem?

Nowa Partia Korwina o Zupełnie Innej Nazwie będzie miała 3%, i to jest rzecz politycznie obojętna. Natomiast wypromowana dzięki libertarianom w parlamencie partia Bardziej PiS niż PiS zacznie zbierać swój własny trwały elektorat, odmienny od korwinowego. Będzie ona pełnić taką funkcję, jak Żirinowski w Rosji, czyli dzięki niej politycy PiS będą postrzegani przez lud jako umiarkowani centrowcy (a POKO jako lewaccy radykałowie).
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): partia Bardziej PiS niż PiS zacznie zbierać swój własny trwały elektorat, odmienny od korwinowego.

Doprawdy? A skąd go weźmie? No jedynie od PIS Cwaniak  Czyli PIS zostanie osłabiony i będziemy mieli rywalizację między PISami o to który z nich jest tym lepszym PISem. (tak jak to było jeszcze 10-15 lat temu, kiedy o zwycięstwo w tym wyścigu rywalizowały PIS, Samoobrona, LPR, Ruch Palikota, etc..)


Cytat:Będzie ona pełnić taką funkcję, jak Żirinowski w Rosji,

Sytuacja społeczna, ekonomiczna i polityczna w Rosji jest na tyle odmienna od polskiej, że takie porównania nie mają sensu. No chyba, że polityka PIS osiągnie sukces i trwale przemodeluje polską gospdarkę na wzór rosyjskiej czy białoruskiej.

Ale wtedy istnienie Bardziej PISu niż PIS naprawdę nie będzie naszym największym zmartwieniem Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Ale i tak tego miękkiego jest (a przynajmniej w wyborach 2019 było) znacznie więcej niż tego "szuriackiego".
Czy ja wiem? Wystarczy chyba, żeby elektorat miękki był dużo bardziej labilny.
pilaster napisał(a): Albo uznaje, ze program danej partii jest ważniejszy niż personalia. I wtedy zaznacza "jedynkę". Daleko nie szukając pilaster właśnie w ten spośób głosuje - wybiera partię a nie osobę. (no chyba, że byłby to ktoś faktycznie totalnie skompromitowany, ale takich osób partie na "jedynki" nie dają).
To ma sens wyłącznie w ugrupowaniach spójnych ideologicznie. Przy dużych rozbieżnościach już nie.

żeniec napisał(a): Jeśli nie są znacząco różni, to jeszcze gorzej. Potencjalny "narodowy liberał" kładący nacisk na narodowy najprawdopodobniej nie jest liberałem.
Oczywiście, że nie jest. We frazie "narodowy liberał" pierwszy człon oznacza cele a drugi środki. To drugie jest o wiele łatwiejsze do zmiany, instrumentalnego traktowania, skupiania się na wybranych elementach.. A pamiętajmy, że liberalizm nie jest najlepszą metodą do budowy Polski wolnej od światowej żydogejowegemasonerii. Swoją drogą z korwinowskim konserwatywnym liberalizmem jest podobny problem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a):
pilaster napisał(a): Ale i tak tego miękkiego jest (a przynajmniej w wyborach 2019 było) znacznie więcej niż tego "szuriackiego".
Czy ja wiem? Wystarczy chyba, żeby elektorat miękki był dużo bardziej labilny.

Byc może. Jednak oznacza to, tak czy owak, że nie ma żadnego przepływu elektoratu między PIS a Konfą

Zresztą od ostatnich wyborów Konfie przybyło 0,5 mln wyborców. Skąd przybyło?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
pilaster napisał(a): Byc może. Jednak oznacza to, tak czy owak, że nie ma żadnego przepływu elektoratu między PIS a Konfą
Zapewne nie ma. Szurie wbrew pozorom nie muszą być kompatybilne.
pilaster napisał(a): Zresztą od ostatnich wyborów Konfie przybyło 0,5 mln wyborców. Skąd przybyło?
Z liceum.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Pilaster zagłosowałby na Macierewicza, Duży uśmiech gdyby ten przeszedł do PO i dostał jedynkę albo wystartował w okręgu jako niezależny kandydat na senatora mając jako oponenta tylko kogoś z PiS.

kmat napisał(a): Z liceum.

Tylko z liceum. 18-19 latkowie? Na pewno nie. Nie ma tylu, a przecież nie wszyscy chodzą na wybory, a trzeba jeszcze policzyć głównie mężczyzn i odliczyć głosy na inne opcje.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Pilaster zagłosowałby na Macierewicza, Duży uśmiech gdyby ten przeszedł do PO i dostał jedynkę albo wystartował w okręgu jako niezależny kandydat na senatora mając jako oponenta tylko kogoś z PiS.

Gdyby Macierewicz przeszedł taką drogę jak Sikorski, albo nawet Giertych, to czemu nie. Pilaster mógłby zagłosować na Macierewicza. Cwaniak

Pytanie jednak czy sam Macierewicz mógłby tak postąpic. To w końcu człowiek nie zwiedziony i nie oportunista. To ktoś na wskroś, całkowicie, zły. Tak samo jak Kaczyński, czy Szydło.

Kmat

Cytat:Z liceum.

E, nie. Po pierwsze, jak zauważył żarłak, to za mało. Po drugie dlaczego dopiero teraz?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości