Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Studentka obrażała Ukrainkę, teraz spotyka się z hejtem
#21
zefciu napisał(a): Ale tu nie chodzi o jakąś analizę tonu i mikroekspresji. Mnie też wielu ludzi podejrzewa o jakieś niezdiazgnozowane spektrum, ale przecież nie kupię tekstu, że ktoś kupił miejscówkę na nogi.
Ludzie wykupują grupowo wszystkie miejsca w kinie dla komfortu. Mogę uwierzyć, że dziewczyna za pieniądze bogatych rodziców kupuje dwa miejsca w przedziale.

zefciu napisał(a): Zgadzam się, że głupota. Ale – po pierwsze nie usprawiedliwia to zachowania hejterów, którzy wykorzystują okazję do okazania moralnej wyższości przez znęcanie się nad studentką, a po drugie – ewentualne wylecenie ze studiów byłoby karną nieproporcjonalną za taką głupotę.
Z drugim się zgadzam, niszczyć komuś karierę za grzechy (i to nieprzesadnie szkodliwe) młodości, to przesada.

A z pierwszym? O ile to znęcanie ogranicza się do "znęcania" werbalnego, to chyba jest to nieodzowny urok ekspozycji na szerszą publiczność. Jedni (jedne) mogą publikować głupoty, a inni mogą je oceniać, czasem dosadnie i samemu się dowartościowując. A jeśli jednak nie są to jaja, to akurat dobrze, że takie zachowanie zostało publicznie potępione.
Odpowiedz
#22
Sofeicz napisał(a): Dać pięc batów na gołą dupę i po sprawie Uśmiech
No i to jest fajny aspekt życia w plemiennym społeczeństwie. Przewiniłeś, dostajesz w dupę, wina odkupiona, dalej funkcjonujesz jako pełnoprawny członek społeczeństwa. Oczywiście pod warunkiem, że nie przewiniłeś czymś, co się każe surowiej.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#23
Jeżeli to był żart to znaczy, że cała ta internetowa wrzawa to import anglosaskiego zjawiska typu „cancel culture” , z tą różnicą iż na tapecie nie jest osoba publiczna, a nieznana dotąd szerzej studentka.

W tamtejszych czeluściach internetowych serwisów pokroju Twittera paranoja na punkcie rasy/płci/orientacji seksualnej przybiera już monstrualne rozmiary i z braku laku rewolucja zaczyna już pożerać własne dzieci (te co mniej radykalne, wyraziste) W Polsce też występują wariaci, którzy chętnie zagraliby do tego rytmu poruszając internetową tłuszczę.
A przecież jej zasoby tylko czekają na wykorzystanie.
Aktualnie, ze względu na zbliżający się finał WOŚP trwa już przecież sezon na życzenia śmierci i chorób wszelakich dla dzieci osób, które raczą skrytykować np. polityczną aktywność Pana Owsiaka lub spróbują sprostować informacje pokroju „Bez Owsiaka szpitale leżałyby i kwiczały”. Nie piszę o marginalnym kręgu dziwnych ludzi, którzy Owsiaka przedstawią jako wstrętne żydzisko kradnące pieniądze z datków (choć i tutaj nie wiem czemu miałoby się życzyć ich dzieciom chorób wszelakich). Cancel culture w wydaniu WOŚP nie bierze jeńców i wystarczy tylko jedna nieprawomyślna opinia aby grupa fanatyków miała powód do linczu. To tylko przykład, ale mechanizm działa dość podobnie także na innych gruntach.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#24
Baptiste napisał(a): (…)
Bez sensu! Owa cancel culture jest przecież tylko lustrzanym odbiciem identycznej kultury „prawicowej”, która również organizuje kampanie hejtu w rodzaju „gamergate”. Żadna opcja polityczna nie jest od tego grzechu wolna, zatem nie rozumiem, czemu chcesz nim obarczyć tylko jedną stronę.

Jeśli zaś mamy porównywać intencje, to z dwojga złego wolę kogoś, kto hejtuje ruskich trolli plujących na Ukraińców (nawet jeśli się akurat myli), niż kogoś, kto organizuje hejt na Ukraińców jako ruski troll.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#25
zefciu napisał(a): nie kupię tekstu, że ktoś kupił miejscówkę na nogi.

Czemu?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#26
Socjopapa napisał(a): Czemu?
Bo nikt tak nie robi. Jeździłem w życiu trochę pociągami i nigdy się z takim zjawiskiem nie spotkałem.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#27
Ja też nie, ale w skali wszystkich przejazdów pociągów, z uwzględnieniem faktu, że byłem maksymalnie w 2,3 przedziałach jednego wagonu, to moje obserwacje są rażąco nieadekwatną metodą ustalania stanu faktycznego. A ludzie wydają kasę na większe głupoty niż wygoda w przedziale, więc nie można tego wykluczyć jako całkowicie nieprawdopodobne.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#28
zefciu napisał(a):
Baptiste napisał(a): (…)
Bez sensu! Owa cancel culture jest przecież tylko lustrzanym odbiciem identycznej kultury „prawicowej”, która również organizuje kampanie hejtu w rodzaju „gamergate”. Żadna opcja polityczna nie jest od tego grzechu wolna, zatem nie rozumiem, czemu chcesz nim obarczyć tylko jedną stronę.

Jeśli zaś mamy porównywać intencje, to z dwojga złego wolę kogoś, kto hejtuje ruskich trolli plujących na Ukraińców (nawet jeśli się akurat myli), niż kogoś, kto organizuje hejt na Ukraińców jako ruski troll.
Raczej po prostu przez wzgląd na swoje poglądy/bańkę medialną dostrzegam pewne zjawiska poprzez przykłady, które mnie oburzają (a dość silnie przyciąga uwagę to co oburza). Termin, którym się posłużyłeś widzę przykładowo pierwszy raz na oczy. Niech ktoś inny zatem oceni to zjawisko z odmiennej niż prawicowa perspektywy.

Choć w przypadku „cancel culture” sprawa jest wielowymiarowa, ponieważ jej ofiarami często są osoby o poglądach tożsamych co do zasady z poglądami linczujących lecz inaczej ulokowanych w czasie, inaczej przedstawianych bądź mniej radykalnych.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#29
Baptiste napisał(a): Raczej po prostu przez wzgląd na swoje poglądy/bańkę medialną dostrzegam pewne zjawiska poprzez przykłady, które mnie oburzają
Z pewnością dotyczy to każdego.
Cytat:Termin, którym się posłużyłeś widzę przykładowo pierwszy raz na oczy.
A tu się dziwi.
Cytat:Niech ktoś inny zatem oceni to zjawisko z odmiennej niż prawicowa perspektywy.
Z mojej perspektywy, jak już pisałem, żadne środowisko nie jest wolne od tego problemu. Natomiast uważam, że negatywne zjawiska można piętnować bez hejtu.
Cytat:Choć w przypadku „cancel culture” sprawa jest wielowymiarowa, ponieważ jej ofiarami często są osoby o poglądach tożsamych co do zasady z poglądami linczujących lecz inaczej ulokowanych w czasie, inaczej przedstawianych bądź mniej radykalnych.
A jakieś przykłady takich akcji? Tzn. takich, gdzie rzeczywiście ktoś został „skancelowany”, a nie tylko otrzymał parę chamskich komentarzy. Bo z mojego punktu widzenia, to czasami jest tej cancel culture za mało. Fakt, że np. ostatnio Gwyneth Paltrow otrzymała możliwość uprawiania swojej niebezpiecznej szarlatanerii na Netflixie uważam za oburzający.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#30
Nie wiem, skąd niby ma wynikać ta oczywistość "żartu". No bo na pewno nie z twierdzenia, że "Proszę mi wierzyć – studenci medycyny naprawdę są inteligentni."

Studenci medycyny są dość specyficzni i niektórzy pochodzą z bardzo specyficznych środowisk, i nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś coś takiego powiedział na serio. Poza tym do niektórych dopiero po zakończeniu studiów dociera, jak zachowywać się zgodnie z etosem zawodowym.

Btw: jak ktoś może połączyć to zdarzenie z "cancel culture" pozostaje poza moją wyobraźnią.
"O gustach się nie dyskutuje; a ja twierdzę, że całe życie to kłótnia o gusta." (Nietzsche F.)
Odpowiedz
#31
Roan Shiran napisał(a): Nie wiem, skąd niby ma wynikać ta oczywistość "żartu". No bo na pewno nie z twierdzenia, że "Proszę mi wierzyć – studenci medycyny naprawdę są inteligentni."

Po pierwsze, z absurdalności samej sytuacji - kupowanie miejscówki na nogi. Po drugie, z teatralnej, sztucznej intonacji, która kontrastuje z naturalnym sposobem mówienia w filmiku z przeprosinami. Alternatywą byłoby uznanie, że dziewczyna jest doskonałą aktorką, która celowo gra kiepską aktorkę, kiedy wyraża swoje własne poglądy.
Odpowiedz
#32
Czyli reasumując - wychodząc ze swojego kręgu do szerokiej publiczności trzeba nieco modyfikować przekaz i formę.
Bo to co uchodzi przy stole zastawionym piwem czy nawet w zadymionej salce klubowej na szerokich wodach netu zawodzi.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#33
Sofeicz napisał(a): Czyli reasumując - wychodząc ze swojego kręgu do szerokiej publiczności trzeba nieco modyfikować przekaz i formę.
Bo to co uchodzi przy stole zastawionym piwem czy nawet w zadymionej salce klubowej na szerokich wodach netu zawodzi.

To zależy od nadawców i grupy docelowej. Stand up taki, jacyś prowokatorzy zawodowi albo nawet naczelni hejterzy z pejsbuka nie obrywają tak mocno i często po dupie jakby mogli. Ludzi jako ogółu, coraz mniej rzeczy szokuje. To specyficzne grupy robią na siebie nagonki i polowania na czarownice. Z reguły to lewica bezhamulcowa, która na dźwięk słowa pedał dostaje apopleksji, nawet jeżeli mowa jest o rowerowej turystyce górskiej i przeciwstawny im prawicowy internet, gdzie wpierdol dostają nawet skrzaty za to, że stoją z garncem złota akurat przy szatańsko-elgiebetystycznym sztandarze. Fakt, są też pojeby, które lubią patrzeć jak świat płonie, jednakże nawet takim się z reguły upieka.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#34
To o mnie. Duży uśmiech
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#35
Sofeicz napisał(a): Czyli reasumując - wychodząc ze swojego kręgu do szerokiej publiczności trzeba nieco modyfikować przekaz i formę.
Bo to co uchodzi przy stole zastawionym piwem czy nawet w zadymionej salce klubowej na szerokich wodach netu zawodzi.

Ale smutno-śmieszne jest to, że grupą docelową tego filmiku była grupka ziomali tej dziewczyny z pejsbuka, a nie wszyscy Polcy i Polaki. Tylko że chyba jeden z tych ziomali poczuł w sobie zew rycerstwa i dzielnie zaszarżował na wiatrak, publikując ten filmik jako rasistowską wypowiedź.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości