Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Węglowe requiem
#1
Ideologii klimatyzmu, bardzo wpływowej obecnie, na poły sekcie religijnej, na poły politycznemu i ekonomicznemu lobby, poświęcił niżej podpisany już wiele artykułów, a nawet całą książkę. Temat jednak nadal jest daleki od wyczerpania. Sekta klimatystyczna, głosi, w największym skrócie, że wskutek kapitalistycznej żądzy zysku i wyzysku, „przeludnienia” i „zbytecznej, nadmiernej konsumpcji”, czeka nas w najbliższej, kilkunastoletniej perspektywie czasowej, totalna zagłada, lawinowy wzrost ziemskiej temperatury, aż do upieczenia całej ziemskiej biosfery włącznie. Bezpośrednią tego przyczyną ma być niekontrolowany wzrost tzw. efektu cieplarnianego, wywoływanego przez CO2 emitowany przy okazji spalania paliw kopalnych – węgla, ropy i gazu. Większa populacja = większa konsumpcja = większe spalanie = więcej CO2 = katastrofa.

Ciąg dalszy tutaj
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#2
pilaster napisał(a): Jednym z przejawów tego zjawiska jest prezentowanie amerykańskich realiów społecznych i ekonomicznych, jako reprezentatywnych także dla kraju, w którym akurat dany odłam klimatystów swoją Prawdę Głosi. Widocznym i bardzo jaskrawym tego przykładem jest notoryczne sprowadzanie „paliw kopalnych”, a nawet całej światowej energetyki w ogóle, wyłącznie do ropy naftowej. Owszem, prawdą jest, że ropa naftowa daje największy wkład w ludzką energetykę, ale jest to nadal jedynie 1/3 całości, choć jeszcze na początku lat 70 XX wieku, była to równo połowa. Obecnie jednak, 2/3 światowej produkcji energii pochodzi z innych, niż ropa naftowa, źródeł. Globalnie. Bo lokalnie, np. w polskiej węglowej rzeczywistości, te proporcje mogą być zupełnie odmienne, co sprawia, że mechanicznie przeniesiona tam klimatystyczna propaganda brzmi już bardzo dziwacznie i fałszywie.

Nie wiem, gdzie pilaster znalazł tę polską ropofobię. Każdy polski klimatysta, który ma jakieś minimalne wpływy polityczne, mówi o węglu i tylko o węglu:
https://partiazieloni.pl/polska-nie-popi...znej-2050/
https://www.wnp.pl/energetyka/lewica-chc...51659.html

Sprawa węgla jest kluczowa także dla PiS, tylko w drugą stronę, bo i Miejsca Pracy wyborców, i szansa na uzależnienie od Rosji. Toteż wszystkie dzidy polskich klimatystów są dziś wymierzone w PiS, i jedynie PiS ma interes w tworzeniu antyklimatystycznej tarczy ideolo.
Odpowiedz
#3
ZaKotem napisał(a): Nie wiem, gdzie pilaster znalazł tę polską ropofobię.

Imputowanie ropofobii Ci przeszkadza bardziej, niż redukowanie celów klimatystów do redukcji konsumpcji i, przede wszystkim, populacji?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#4
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): Jednym z przejawów tego zjawiska jest prezentowanie amerykańskich realiów społecznych i ekonomicznych, jako reprezentatywnych także dla kraju, w którym akurat dany odłam klimatystów swoją Prawdę Głosi. Widocznym i bardzo jaskrawym tego przykładem jest notoryczne sprowadzanie „paliw kopalnych”, a nawet całej światowej energetyki w ogóle, wyłącznie do ropy naftowej. Owszem, prawdą jest, że ropa naftowa daje największy wkład w ludzką energetykę, ale jest to nadal jedynie 1/3 całości, choć jeszcze na początku lat 70 XX wieku, była to równo połowa. Obecnie jednak, 2/3 światowej produkcji energii pochodzi z innych, niż ropa naftowa, źródeł. Globalnie. Bo lokalnie, np. w polskiej węglowej rzeczywistości, te proporcje mogą być zupełnie odmienne, co sprawia, że mechanicznie przeniesiona tam klimatystyczna propaganda brzmi już bardzo dziwacznie i fałszywie.

Nie wiem, gdzie pilaster znalazł tę polską ropofobię.

W książce "Nauka o klimacie" na ten przykład. Na, reaktywowanym niestety, portalu "Ziemia na rozdrożu". To są źródła reprezentatywne dla polskich klimatystów.

Cytat:Sprawa węgla jest kluczowa także dla PiS

Sprawa wegla jest rozgrywana dla celów bieżącej gry politycznej. Ale ropa jest dla klimatystów długofalowo znacznie bardziej istotna.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#5
pilaster napisał(a): W książce "Nauka o klimacie" na ten przykład. Na, reaktywowanym niestety, portalu "Ziemia na rozdrożu". To są źródła reprezentatywne dla polskich klimatystów.
No właśnie niekoniecznie, tak jak "Polonia Christiana" nie jest, wbrew nazwie, źródłem reprezentatywnym dla polskich chrześcijan. W każdej ideologii istnieje fanatyzm, ale ideologia fanatyka jest wynaturzona, a nie "czysta", jak się wydaje samemu fanatykowi oraz... wrogom jego ideolo. O tym, jaka odmiana ideologii jest reprezentatywna, dowiadujemy się z postępowania tych ich przedstawicieli, którzy mają realny wpływ na politykę. Na nich bowiem ktoś głosuje, najpewniej ludzie o podobnych poglądach.

Cytat:Sprawa wegla jest rozgrywana dla celów bieżącej gry politycznej. Ale ropa jest dla klimatystów długofalowo znacznie bardziej istotna.
Dla amerykańskich, jak sam pilaster zauważył. I owszem, kulturowa dominacja Ameryki powoduje pewną ilość małpowania argumentów - tylko że to małpowanie dotyczy właśnie niereprezentatywnej grupy fanatyków. Tak samo zresztą polscy antyklimatyści małpują narrację amerykańskich rednecków o tym, że całe to globalne ocipienie to spizeg europejskich ateistów i komunistów, gdy tymczasem amerykańscy naukowcy opłacani przez petrochemię udowodnili, że nic takiego nie istnieje. A nawet jak istnieje, to nie ma co się nim przejmować, bo Biblia o nim nie wspomina. I pilaster niestety w ten trend małpizacji też się wpisuje.

I rzeczywiście w Ameryce klimatyzm zazwyczaj łączy się z antykapitalizmem, z tej prostej przyczyny, że w Ameryce wydalanie CO2 łączy się z kapitalizmem. Taki jest tam układ sił, a nie żadna Odwieczna i Wpisana w Naturę Wrogość. W Europie, a już szczególnie w Europie post-demoludowej wydalanie CO2 ma raczej związek z etatyzmem i w związku z tym klimatyści czy chcą, czy nie są przeciwnikami etatyzmu, antyklimatyści zaś czy chcą, czy nie wspierają PiS w walce z Unią Europejską i prywatną inicjatywą w energetyce.
Odpowiedz
#6
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): W książce "Nauka o klimacie" na ten przykład. Na, reaktywowanym niestety, portalu "Ziemia na rozdrożu". To są źródła reprezentatywne dla polskich klimatystów.
No właśnie niekoniecznie,

Istnieje na polskim rynku bardziej "klimatystyczna" pozycja niż "Nauka o klimacie"?

Cytat:O tym, jaka odmiana ideologii jest reprezentatywna, dowiadujemy się z postępowania tych ich przedstawicieli, którzy mają realny wpływ na politykę.

Czyli w polskich warunkach konkretnie kogo?

Cytat:W Europie, a już szczególnie w Europie post-demoludowej wydalanie CO2 ma raczej związek z etatyzmem i w związku z tym klimatyści czy chcą, czy nie są przeciwnikami etatyzmu,

Zakaz jedzenia mięsa, zakaz podrózy sampolotem i posiadania samochodu jest antyetatystyczny?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#7
pilaster napisał(a):Ekonomiczna presja na poszukiwanie, alternatywnych do schyłkowego węgla, źródeł energii i tak już w Polsce istnieje, ale uwolnienie rynku, zniesienie dopłat i rekompensat, i urealnienie cen prądu, znacznie ją wzmocni i konieczne procesy inwestycyjne przyśpieszy

Postulat może i słuszny, ale absolutnie nierealny.
"...zażarty absolutysta, wściekły teokrata, nieprzejednany legitymista, apostoł potwornej trójcy złożonej z papieża, króla i kata, zawsze i wszędzie broniący najtwardszego, najciaśniejszego i najbardziej niewzruszonego dogmatyzmu, mroczna postać rodem z ciemnych wieków..."
Odpowiedz
#8
Jedno, co mnie łączy z pilastrem, to wrodzony wstręt do rozwiązań biurokratycznych i nakazowych.
Stawiam raczej na samą ekonomię i samoświadomość.

I tu trzeba przyjrzeć się tym wrażym Jankesom, którzy najwięcej energii konsumują ale też zawsze są w szpicy kreowaniu nowych trendów.
A co najważniejsze, w przeciwieństwie do Europy stawiają zdecydowanie na biznesowe podejście.
I, wbrew temu, co się powszechnie sądzi, w Stanach, pomimo nieprzychylnej polityki Trumpowej administracji, OZE mają się dobrze, systematycznie ich udział w puli energetycznej rośnie (teraz to pewnie będzie prawie 20%) i dogania atom. Jednocześnie spada znacząco udział węgla na rzecz gazu.
Można? Można!

https://www.cire.pl/item,158986,13,0,0,0...w-usa.html
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
Łazarz napisał(a):
pilaster napisał(a):Ekonomiczna presja na poszukiwanie, alternatywnych do schyłkowego węgla, źródeł energii i tak już w Polsce istnieje, ale uwolnienie rynku, zniesienie dopłat i rekompensat, i urealnienie cen prądu, znacznie ją wzmocni i konieczne procesy inwestycyjne przyśpieszy

Postulat może i słuszny, ale absolutnie nierealny.

ALe też nie zerojedynkowy. Regulacje, dopłaty, rekompensaty to pewna ciągłość. Może ich być mniej lub więcej. Lepiej żeby było mniej.

Sofeicz

Cytat:wbrew temu, co się powszechnie sądzi, w Stanach, pomimo nieprzychylnej polityki Trumpowej administracji, OZE mają się dobrze, systematycznie ich udział w puli energetycznej rośnie (teraz to pewnie będzie prawie 20%) i dogania atom. Jednocześnie spada znacząco udział węgla na rzecz gazu

A kto tak powszechnie sądzi? Bo na pewno nie pilaster. A ewolucja energetyczna i odchodzenie od paliw kopalnych to proces który jest napędzany nie przez poltyczne machinacje czy ideowe fiksacje, tylko przez czystą ekonomię. I rozpoczął się juz pół wieku temu. I będzie trwał niezaleznie od tego co sobie ogłosi Trum, Thunberg, Sofeicz, czy pilaster.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#10
pilaster napisał(a): ewolucja energetyczna i odchodzenie od paliw kopalnych to proces który jest napędzany nie przez poltyczne machinacje czy ideowe fiksacje, tylko przez czystą ekonomię. I rozpoczął się juz pół wieku temu. I będzie trwał niezaleznie od tego co sobie ogłosi Trum, Thunberg, Sofeicz, czy pilaster.
W jakimś idealnie liberalnym kraju może by trwał niezależnie. Natomiast w państwach realnie istniejących trwa jednak zależnie, a to, które lobby ma poparcie polityków, może ten proces znacznie spowolnić lub przyspieszyć.
Odpowiedz
#11
ZaKotem napisał(a): to, które lobby ma poparcie polityków, może ten proces znacznie spowolnić lub przyspieszyć.

Klimatyści z "Ziemi na Rozdrożu" mogą spowolnić czy przyśpieszyć? Bo Trump, jak widać, jakoś nie spowalnia.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości