Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory Prezydenckie 2020
#1
Dzieję się a nie widzę wątku o. Na razie nie wiadomo kto się zarejestruje więc nie robię ankiety.

Np. Hołownia nie dotrwa raczej do pierwszej tury, ma on skłonić jakąś grupkę elektoratu do głosowania a potem przekazać Kidawie-Błońskiej.
Chętnych znamy takich: Andrzej Duda, urzędujący prezydent.
Małgorzata Kidawa-Błońska, PO
Robert Biedroń, SLD
Szymon Hołownia, TVN
Krzysztof Bosak, Konfederacja na pewno królewno.

Do tej pory Bosak wziął ślub, Kidawa Błońska pyta się o 8 lat: https://twitter.com/bogdan607/status/122...6163942400
[Obrazek: EQ7HCrCX0AI0S7y?format=jpg&name=small]
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#2
Gdyby był wybór między Bosakiem a D..., też chyba wolałbym D... Ale przecież do tego nie dojdzie, na Bosaka głosuje ten sam elektorat, co na D..., tylko bardziej świadomy politycznie (wyborcy D... nie wiedzą, że zdążamy do faszyzmu, a wyborcy Bosaka wiedzą i ich to raduje).

Mój jedynie słuszny puknt widzenia na kandydatów Antypisu:

Biedroń
Zalety:
- ból dupy prawaków - bezcenny;
- celebracyjny styl polityki w gruncie rzeczy pasuje do prerogatyw prezydenta w polskim ustroju;
Wady:
- wolałbym, żeby prezydent był nieco bardziej zorientowany w takiej na przykład kwestii, czy sprawuje urząd prezydenta, czy premiera;
- ma największy elektorat negatywny i jakkolwiek jego pojedynek z D... byłby zabawny, ma największą szansę go przegrać.

Hołownia
Zalety:
- jeszcze nie należy do partii, więc nie zależy od personalnych układzików;
- celebryta nie gorszy od Biedronia;
Wady:
- jako że jest dziewicą, naprawdę wuj wi, czego się po nim można spodziewać na prezydenckim stolcu.

Kidawa-Błońska
Zalety:
- najbardziej dojrzała i przewidywalna że wszystkich kandydatów (nie licząc D... oczywiście);
- nie śmierdzi burakiem konserwowym jak Komorowski;
Wady:
- ale jednak trochę zapaszku się unosi. Perfekcyjna pani domu? Litości...
- platfornerska skłonność do rozjeżdżania zakonnic może być trudna do wyeliminowania w jej wieku.

Kosiniak-Kamysz
Zalety:
- nie jest z PO;
- nie antagonizuje jeszcze niezdecydowanych prawie-pisowców;
Wady:
- woń polskiego buraka konserwowego jednak nie do wytrzymania.

Na ten moment waham się między Kidawą a Hołownią. Jak się kampania rozkręci, będę liczyć rozjechane zakonnice.
Odpowiedz
#3
Żądam ankiety jak w każdym porządnym wątku tego typu - musi być na świecie przynajmniej jedno miejsce, gdzie Robert Biedroń GMD ma szansę na zwycięstwo.
Odpowiedz
#4
Na razie Hołownia ma dośc stabilne poparice na poziomie 8-9%. Spada stopniowo poparcie Kosiniakowi, Bosakowi i PISowi. Rośnie MKB i Biedroniowi.

W tej chwili to jeszcze bardzo niewielkie zmiany i można się spodziewać odwrócenia trendów - w kazdym przypadku.

ciekawe, że jeszcze nie widać żadnych przepływów elektoratu między kandydatami. Dopiero wtedy zacznie się jazda na całego.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#5
ZaKotem napisał(a): Kosiniak-Kamysz
Zalety:
- nie jest z PO;
- nie antagonizuje jeszcze niezdecydowanych prawie-pisowców;
Wady:
- woń polskiego buraka konserwowego jednak nie do wytrzymania.

Woń konserwatywnego buraka unosi się nie od samego Kosiniaka ale od środowiska z którego się wywodzi. Jako prezydent będzie mógł jednak pozwolić sobie jednak na rzeczy, na które nie może sobie pozwolić jako lider PSL z bardzo silnym skrzydłem buraków konserwowych. Zauważ, że on szedł dość mocno w kierunku bardziej liberalnym ale stare PSLowe dziady mu to uniemożliwiły. Moim zdaniem w drugiej turze to on miałby największe szanse na pokonanie Dudy.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#6
pilaster napisał(a): Na razie Hołownia ma dośc stabilne poparice na poziomie 8-9%. Spada stopniowo poparcie Kosiniakowi, Bosakowi i PISowi. Rośnie MKB i Biedroniowi.

W tej chwili to jeszcze bardzo niewielkie zmiany i można się spodziewać odwrócenia trendów - w kazdym przypadku.

ciekawe, że jeszcze nie widać żadnych przepływów elektoratu między kandydatami. Dopiero wtedy zacznie się jazda na całego.

Skąd ty bierzesz te bzdury? Na żadnych podsumowaniach sondaży nie widać spadku u Bosaka ani wzrostu u Biedronia.

Ostatnio też zwidział Ci się spadek Konfederacji w sondażach partyjnych, nic takiego nie miało miejsca.
Odpowiedz
#7
Łazarz napisał(a):
pilaster napisał(a): Na razie Hołownia ma dośc stabilne poparice na poziomie 8-9%. Spada stopniowo poparcie Kosiniakowi, Bosakowi i PISowi. Rośnie MKB i Biedroniowi.

W tej chwili to jeszcze bardzo niewielkie zmiany i można się spodziewać odwrócenia trendów - w kazdym przypadku.

ciekawe, że jeszcze nie widać żadnych przepływów elektoratu między kandydatami. Dopiero wtedy zacznie się jazda na całego.

Skąd ty bierzesz te bzdury?

Nie bzdury.

Cytat:Na żadnych podsumowaniach sondaży nie widać spadku u Bosaka ani wzrostu u Biedronia.

Widać, widać. Cwaniak

Średnie

Bosak - grudzień 4,7%, styczeń 4,2%, luty 4,1%

Biedroń w grudniu nie notowany, w styczniu 8%, w lutym 9,2%


Cytat:Ostatnio też zwidział Ci się spadek Konfederacji w sondażach partyjnych, nic takiego nie miało miejsca.

Przeciwnie, miało. Średnia za grudzień 8,2%, - zwieńczenie trendu trwającego od lipca 2019 i spadek w styczniu do 6,6%. W lutym na razie tyle samo, ale zobaczymy
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#8
Ponieważ, jak wynika z praktyki, prezydent w Najjaśniejszej, to bankowo postać tragiczna, komiczna lub żałosna (niepotrzebne skreślić), to Sofeicz idąc po rozum u głowy tym razem się powstrzyma od głosowania.
Jakie to ma znaczenie czy będzie to PiSowski, czy jakikolwiek inny pajac,
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
Sofeicz napisał(a): Jakie to ma znaczenie czy będzie to PiSowski, czy jakikolwiek inny pajac,
Przypomnę Ci, że jednak urząd prezydenta miał znaczenie kluczowe dla wywołania kryzysu wokół TK. Zatem argument „eeee tam, jakie znaczenie ma prezydent” mogą podnosić co najwyżej pisowcy licząc, że lemingi się nabiorą.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#10
zefciu napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Jakie to ma znaczenie czy będzie to PiSowski, czy jakikolwiek inny pajac,
Przypomnę Ci, że jednak urząd prezydenta miał znaczenie kluczowe dla wywołania kryzysu wokół TK. Zatem argument „eeee tam, jakie znaczenie ma prezydent” mogą podnosić co najwyżej pisowcy licząc, że lemingi się nabiorą.

Poza tym prezydent spoza PISu zahamuje, a może i zatrzyma całkowicie dalsze psucie państwa przez PIS. To są oczekiwania pilastra wobec nowego prezydenta. A poza tym może sobie być pajacem, alkoholikiem i komikiem w jednym.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#11
Sofeicz napisał(a): Ponieważ, jak wynika z praktyki, prezydent w Najjaśniejszej, to bankowo postać tragiczna, komiczna lub żałosna (niepotrzebne skreślić), to Sofeicz idąc po rozum u głowy tym razem się powstrzyma od głosowania.
Jakie to ma znaczenie czy będzie to PiSowski, czy jakikolwiek inny pajac,

PIS nie ma w Sejmie większości pozwalającej na odrzucenie prezydenckiego weta. Utrata prezydenta oznacza koniec kontrowersyjnych reform PIS. Może być też początkiem końca ich rządów tak jak porażka Komorowskiego była początkiem końca rządów PO. Zatem jak ktoś nie lubi PISu powinien na wybory iść zaciągając tam nawet siłą całą swoją rodzinę Oczko
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#12
Dodając do tego przeogromną koncyliacyjność* polityków Prawa i Sprawiedliwości, zmiana lokatora (lokatorki?) Pałacu Prezydenckiego poskutkowałaby - w mojej opinii, rzecz jasna - jednym z dwojga:
1) wetowanie ustaw autorstwa rządzącej partii jak leci;
2) wskutek niemożności przełamania prezydenckiego weta, przedterminowe wybory.
Jestem zdania, że oba scenariusze (przy czym możliwe jest, że w obliczu 1., ziści się i 2.) są dla RP lepsze, niż dalsze urzędowanie p. Dudy.
*sarkazm wyczuwalny, mam nadzieję? Oczko
Odpowiedz
#13
Mój faworyt to Hołownia. Kosiniaka uważam za zło, ale już mniejsze od reszty. Kidawy nie widzę na fotelu prezydenta w żaden sposób. Taka nijaka jak i Beata tylko bardziej elokwentna i bez wkurzającej maniery zawodzenia głosem płaczki. Podsumowując AD ma dużą przewagę, bo pisowcy głosują na niego tylko dlatego, że jest z PiSu i na starcie ma ze 20% betonowego elektoratu. Czarno widzę przegraną Andrzeja. Musiałby chyba jakimś liberałem LGBTQWERTY+ zostać, żeby przegrać.

Podsumowując: Opozycja jest rozbita między trzech wyraźnych kandydatów. Biedronia, który może zaskoczyć w skali kraju dwucyfrowym wynikiem, Kosiniakiem, który może zaskoczyć dwucyfrowym wynikiem, albo nawet i jednocyfrowym ale takim bliskim dwu i Hołownię, którego ludzie z syndromem POKO może nawet będą woleć bardziej od K-B, jeżeli tylko czymś Hołownia zabłyśnie i pokaże, że bycie spoza partii to zaleta.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#14
Jak coś to przedterminowe wybory i koniec kaski.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#15
Battlecruiser napisał(a): Jak coś to przedterminowe wybory i koniec kaski.

I z czego będą żyć smok i inni wcaleniepopierającypisu funkcjonariusze partyjni na froncie medialnym? Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#16
DziadBorowy napisał(a): PIS nie ma w Sejmie większości pozwalającej na odrzucenie prezydenckiego weta. Utrata prezydenta oznacza koniec kontrowersyjnych reform PIS.

Czy Ty może przez ostatnie lata przebywałeś  na emigracji gdzieś w amazońskiej dżungli?
Naprawdę sądzisz, że tak mało znaczący szczegół, jak opozycyjny prezydent, powstrzyma pisowską hołotę przed demolowaniem tego kraju?
Po prostu zaczną rządzić poprzez ministerialne rozporządzenia, lub/i uchwalą jakąś quasi konstytucyjną ustawę, którą ominą tę niedogodność. 
Przypominam, że kontrowersyjne i kosztowne dla budżetu katechezy w szkołach, wprowadzono ministerialną instrukcją, a tych prezydent wetować nie może. Do ignorowania wyroków sądowych PiS już wszystkich przyzwyczaił, więc z tej strony też nic im nie zagraża.

Osobiście nie zamierzam brać udziału w tej farsie i na wybory się nie wybieram. Nie będę udawał, że żyje w praworządnym państwie, gdzie mój głos coś znaczy a prawo jest przestrzegane. Polacy po raz drugi w swej masie opowiedzieli się za pisowską formą rządów, a ja nie zamierzam nikogo uszczęśliwiać na siłę.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
#17
Przez ministerialne rozporządzenia mogą co najwyżej administrować tym państwem. Takiej demolki jak do tej pory kontynuować nie będą już w stanie.
Głównym celem propagandy PIS będzie w najbliższym czasie przekonanie osób takich jak Ty, że nie ma sensu iść na wybory.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#18
DziadBorowy napisał(a): Przez ministerialne rozporządzenia mogą co najwyżej administrować tym państwem. Takiej demolki jak do tej pory kontynuować nie będą już w stanie.

Chcesz się założyć?
Opozycyjny prezydent, byłby im nawet w pewnym sensie na rękę (o czym jeszcze pewnie sami nie wiedzą), bo ewentualne niepowodzenia w sferze gospodarczej, będą mogli zrzucić na prezydenckie weta. A światowa dekoniunktura już puka do europejskich drzwi.

DziadBorowy napisał(a): Głównym celem propagandy PIS będzie w najbliższym czasie przekonanie osób takich jak Ty, że nie ma sensu iść na wybory.

Mnie nie pisowska propaganda skłoniła do takiej decyzji, tylko wyniki ostatnich wyborów do sejmu. Przypominam, że PiS powiększyło swój elektorat dość znacząco. I jeżeli chcącemu nie dzieje się krzywda... to ja nie zamierzam wkładać kija w te szprych dziejowych przemian.
Skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że się nie wierzy w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy.
Albert Camus
Odpowiedz
#19
Poligon. napisał(a): Chcesz się założyć?

Jakie konkretnie, możliwe do weryfikacji, warunki zakładu proponujesz?

Cytat:Opozycyjny prezydent, byłby im nawet w pewnym sensie na rękę (o czym jeszcze pewnie sami nie wiedzą), bo ewentualne niepowodzenia w sferze gospodarczej, będą mogli zrzucić na prezydenckie weta. A światowa dekoniunktura już puka do europejskich drzwi.


Propagandowo mogą to tak próbować wykorzystać. Ale żadnych dużych deform juz nie zrobią. Bo jednak prezydenckie weto to nie niuanse interpretacji konstytucji i jego zignorowanie pozbawia ustawę nawet najmniejszych pozorów legalności. Dla PIS utrzymanie prezydenta jest kluczowe bo tylko to daje im pełnię władzy. Bez tego równie dobrze mogą być w opozycji.




Cytat:Mnie nie pisowska propaganda skłoniła do takiej decyzji, tylko wyniki ostatnich wyborów do sejmu. Przypominam, że PiS powiększyło swój elektorat dość znacząco. I jeżeli chcącemu nie dzieje się krzywda... to ja nie zamierzam wkładać kija w te szprych dziejowych przemian.


"Ponieważ w poprzednich wyborach wygrał PIS, a ja nie lubię PIS to w kolejnych nie pójdę głosować przeciw PIS".  To jest tak nielogiczne i absurdalne, że zaczynam się zastanawiać czy nie jesteś przypadkiem jakąś 5 kolumną z ramienia Partii
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#20
Poligon. napisał(a):
DziadBorowy napisał(a): Przez ministerialne rozporządzenia mogą co najwyżej administrować tym państwem. Takiej demolki jak do tej pory kontynuować nie będą już w stanie.

Chcesz się założyć?
Opozycyjny prezydent, byłby im nawet w pewnym sensie na rękę (o czym jeszcze pewnie sami nie wiedzą), bo ewentualne niepowodzenia w sferze gospodarczej, będą mogli zrzucić na prezydenckie weta. A światowa dekoniunktura już puka do europejskich drzwi.

Będą mieli prezydenta to wraże siły będą ich geniusz sabotować. Kułacy jacyś, których trzeba będzie rozkułaczać, Żydzi, Oni czy kto tam się nawinie.

Cytat:
DziadBorowy napisał(a): Głównym celem propagandy PIS będzie w najbliższym czasie przekonanie osób takich jak Ty, że nie ma sensu iść na wybory.

Mnie nie pisowska propaganda skłoniła do takiej decyzji, tylko wyniki ostatnich wyborów do sejmu. Przypominam, że PiS powiększyło swój elektorat dość znacząco. I jeżeli chcącemu nie dzieje się krzywda... to ja nie zamierzam wkładać kija w te szprych dziejowych przemian.

No ja zasadniczo się temu do tej pory przychylałem. Obawiam się jednak, że inflacja rozpierdoli mi oszczędności i popsuje plany na najbliższe dwa lata. Zbyt szybko następuje dewastacja, jak efekt domina ruszy to trzeba będzie uciekać gdzieś w Europę. A to mi średnio pasuje.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości